Fakty Moralne - Wałkowanie LeoTar'a

Idź do spisu treści

Menu główne:

Fakty Moralne

>> Ale jeszcze pytanie czy głupota nie jest szokująca,

> Nigdzie nie pisałem, że ludzie dawniej nie uprawiali seksu... A już nikogo
> nie namawiam do aseksualności. Zresztą KK też tego nie robi. Jak już bym
> do czegoś namawiał to do monogamii.

Zdecydowanie popieram.


> Rozwiązłość do niczego dobrego nie prowadzi a ktoś kto idzie co drugi
> wieczór z inną osobą poznaną na imprezie do wyra powinien się leczyć bo
> jest chory i to on szerzy prawdziwą patologię.

Odnoszę wrażenie, że częsta zmiana partnerów to z jednej strony niezdolność
do zaufania partnerowi a z drugiej ucieczka przed byciem przez niego
manipulowanym. Poszukujemy takiego partnera, który nie będzie nami
manipulował. Bo manipulacja to forma przemocy, od której uciekamy.


> Aborcję wymyślono nie dla biednych tylko dla bogatych, żeby można było
> spostponowaną panienkę wydać za mąż jako prawie nietkniętą. Aborcja niczym
> dobrym nie jest a ktoś kto tak twierdzi jest kretynem (o leczeniu już nie
> wspomnę). Zdecydowanie jestem przeciwnikiem stosowania aborcji jako środka
> antykoncepcyjnego.

Dodałbym do tego, że stosowanie sztucznego zapłodnienia również zdrowe nie
jest. To jest "proteza" kiedy rozhulane emocje wywołane zakazowym
wychowaniem nie pozwalają kobiecie zajść w ciążę. To jest próba leczenia
skutków bez rozwiązania problemu.


> Prosty lud nie składa się z myślicieli i filozofów szukających własnej
> drogi. Prosty lud jest nierozumny i potrzeba go jakoś ująć w karby żeby
> nie zaczął wykańczać siebie i swoich elit. Do tego do tej pory służyła
> religia. Obecnie są tacy, którzy ją zwalczają. Celowo, czy nie, przyczynią
> się tylko do powiększenia bezmiaru nieszczęścia na tej planecie.

A tutaj pozwolę sie nie zgodzić z szanownym interlokutorem. Religia tak jak i
pojęcie boga to produkty zakazu stosowanego wobec dziecka przez
nieświadomego rodzica. Rodzic zakazujący dziecku spożycia owocu z drzewa
wiedzy i życia (albo drzewa prawdy) staje sie dla dziecka czymś
niedoścignionym, który opanowuje umysł dziecka. Rodzic zakazujący dziecku
inicjacji seksualnej ze swoim partnerem, współ-rodzicem staje sie dla dziecka
czymś niedoścignionym, nieosiągalnym, bogiem.


> Frustracje związane ze strefą płciową nie są takie złe. Gdyby nie one nie
> mielibyśmy większości dzieł światowej literatury i sztuki.

Bo Dziecko, które nie mogło sie zrównać z rodzicem w akcie inicjacji
seksualnej w świętym trójkącie ojciec-matka-dziecko czuje się poniżone,
gorsze od swojego rodzica i stara się by to poczucie niższości wyeliminować
przez dążenie do doskonałości. Stąd wszystkie dzieła ludzkiego umysłu i
ludzkich rąk dzięki którym twórcy powinni czuć się lepszymi od innych, w
szczególności od swoich rodziców. A jednak mimo tej lepszości wielu z nich,
jeśli nie większość przeżywała dramaty osobiste i różne formy uzależnienia.
A wszystko zaczęło sie od uzależnienia od rodzica, uzależnienia wynikającego
z niespełnienia aktu inicjacji seksualnej wśród rodziców. Ten akt ma
kapitalne znaczenie dla całego rozwoju człowieka i ludzkości, dla wyzwolenia
człowieka z nieświadomości.

LeoTar



>> Bo Dziecko, które nie mogło sie zrównać z rodzicem w akcie inicjacji
>> seksualnej w świętym trójkącie ojciec-matka-dziecko czuje się poniżone,
>> gorsze od swojego rodzica i stara się by to poczucie niższości
>> wyeliminować przez dążenie do doskonałości. Stąd wszystkie dzieła
>> ludzkiego umysłu i ludzkich rąk dzięki którym twórcy powinni czuć się
>> lepszymi od innych, w szczególności od swoich rodziców. A jednak mimo
>> tej lepszości wielu z nich, jeśli nie większość przeżywała dramaty
>> osobiste i różne formy uzależnienia. A wszystko zaczęło sie od
>> uzależnienia od rodzica, uzależnienia wynikającego z niespełnienia aktu
>> inicjacji seksualnej wśród rodziców. Ten akt ma kapitalne znaczenie dla
>> całego rozwoju człowieka i ludzkości, dla wyzwolenia człowieka z
>> nieświadomości.

> No, to jest czysty Freud:) To co pan piszesz, to dla większości jest nie
> do ogarnięcia. Na pewno jest to sprzeczne z zaszczepionymi przez kulturę
> (głównie chrześcijańską) tzw. wartościami.

Ale zgodne z zawołaniem rewolucjonistów: "Wolność, Równość, Braterstwo".
Syn staje się równy staje sie jego bratem wolnym od wszelkich uzależnień
emocjonalnych od ojca. Córka staje się równą swojej matce, staje sie jej
siostrą wolną od emocjonalnej zależności od matki.

LeoTar



>>> Bo Dziecko, które nie mogło sie zrównać z rodzicem w akcie inicjacji
>>> seksualnej w świętym trójkacie ojciec-matka-dziecko czuje się poniżone,
>>> gorsze od swojego rodzica i stara się by to poczucie niższości
>>> wyeliminować przez dążenie do doskonałości. Stąd wszystkie dzieła
>>> ludzkiego umysłu i ludzkich rąk dzięki którym twórcy powinni czuć się
>>> lepszymi od innych, w szczególności od swoich rodziców. A jednak mimo
>>> tej lepszości wielu z nich, jeśli nie większość przeżywała dramaty
>>> osobiste i różne formy uzależnienia. A wszystko zaczęło sie od
>>> uzależnienia od rodzica, uzależnienia wynikającego z niespełnienia aktu
>>> inicjacji seksualnej wśród rodziców. Ten akt ma kapitalne znaczenie dla
>>> całego rozwoju człowieka i ludzkości, dla wyzwolenia człowieka z
>>> nieświadomości.

>> No, to jest czysty Freud:) To co pan piszesz, to dla większości jest nie
>> do ogarnięcia. Na pewno jest to sprzeczne z zaszczepionymi przez kulturę
>> (głównie chrześcijańską) tzw. wartościami.

> Ale zgodne z zawołaniem rewolucjonistów: "Wolność, Równość, Braterstwo".
> Syn staje się równy staje sie jego bratem wolnym od wszelkich uzależnień
> emocjonalnych od ojca. Córka staje się równą swojej matce, staje sie jej
> siostrą wolną od emocjonalnej zależności od matki.

miało oczywiście być: syn staje sie równy ojcu, staje sie jego bratem

LeoTar



> Mnie też to brzydziło zawsze i to niezależnie od płci ;)
> ale nie jestem radykałem i rozumiem że zmiany czasami się zdarzają
> i zdarzać będą /a nawet muszą/.

Każda zmiana, a w szczególności taka, która zmienia paradygmat wychowawczy,
jest zmianą rewolucyjną i musi się dokonać gwałtownie. Tak jak wyzwolenie
się z niewoli, gdy nagle z niewolnika stajesz się osobnikiem wolnym. Tak
samo jest z wyzwoleniem umysłu ze stanu ograniczonego zakazami
(zawirusowanego) do stanu odrzucenia wszelkich zakazów.


> Kto ma rozum, niechaj go używa, a pozostałym i tak nic nie pomoże :)
> Mam nadzieję że choćby przeczytanie tych med_mądrości komuś może się
> przydać.

Każdej jednostce musi być zapewniona wolność wyboru niezależnie od tego czy
to się innym podoba czy nie. Każdy musi dokonać wyboru na swój własny
rachunek i podjąć odpowiedzialność za swoja decyzję. Ci, którzy nie zrobią
nic, nie zmienią punktu widzenia, również dokonają wyboru.


> A Tobie może przejdą radykalne opinie o babach? ;)
>
> e.
>
> ps. do praktycznej edukacji seksualnej w rodzinie też mnie LeoTar
> od 15 lat;) jakoś nie przekonał.
> Myślę że ta "edukacja" zdarza się ojcom częściej niż nam się wydaje.
> Nie widzę jednak by dzięki temu kondycja psychiczna społeczeństw
> zmierzała ku lepszemu.

Nie zwalaj poczucia winy na ojców bo to matki są pierwotnymi pedofilami w
stosunku do swoich dzieci płci obojga, co wyjaśniam w artykule zatytułowanym
"Macierzyństwo a pedofilia". To matki są tymi, które uzależniają dzieci od
siebie juz od momentu poczęcia. Polecam ponadto podszkolić się nieco z
uzależnień, wystarczy sięgnąć po książeczkę Tadeusza Kobierzyckiego "Poza
Miłością i Wolnością" http://leotar.friko.pl/Books/kobie/

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego