Mutacje genetyczne jako następstwo zakazu. - Wałkowanie LeoTar'a

Idź do spisu treści

Menu główne:

Mutacje genetyczne jako następstwo zakazu.

Czy genetycy rozpoznali mechanizm i przyczynę mutacji czy tylko udają że
wiedzą o czym mówią? Przeczytajcie.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Zwiazki-kazirodcze-zagrozeniem-dla-spoleczenstwa-Genetyk-ofiarami-beda-chore-to należydzieci,wid,16924046,wiadomosc.html

1. Genetyka nie wskazała na żadną przyczynę mutacji genetycznych lecz
   zajmuje się wyłącznie opisywaniem skutków utożsamiając je z przyczyną.
   Opisuje stan zastany a nie pierwotne źródło mutacji.
2. Informację genetyczną należy traktować jak każdą inna informację,
   która może podlegać działaniu zakłóceń. Tak jak w systemach technicznych
   dążymy do wyeliminowania zakłóceń tak samo i w systemie biologicznym
   jakim jest organizm możemy dążyć do wyeliminowania zakłóceń. Nie możemy
   tego jednak dokonać jeżeli nie zidentyfikujemy źródła i pochodzenia
   tychże zakłóceń. Genetycy nie zajmują się jak na razie identyfikacją
   źródła zakłóceń biologicznych lecz opisują jedynie skutki ich działania.
3. Celem inicjacji seksualnej, którą wyraźnie próbuje się utożsamiać z
   kazirodztwem (w sensie pejoratywnym), nie jest prokreacja lecz wyzwolenie
   dziecka z szeroko pojmowanego uzależnienia emocjonalnego od rodziców.
4. Nawet gdyby doszło do zapłodnienia kobiety w wyniku inicjacji
   seksualnej to - jeżeli ten akt odbywał się w atmosferze akceptacji i bez
   strachu że łamany jest odwieczny zakaz i nie ma żadnych negatywnych
   emocji przywiązanych do kobiety - nie istnieje żadna przyczyna, która
   mogłaby spowodować zniekształcenie informacji nazywanej genetyczną. Bo
   według mnie źródłem zakłóceń wywołujących zniekształcanie informacji
   genetycznej jest głęboko zakorzeniony w organizmie kobiety stres wynikły
   z jej dążenia do złamania zakazu inicjacji seksualnej z ojcem i strach
   przed matką, która nie zgadza się na taki akt córki. Córka pragnie tego
   aktu ale skarcona przez matkę dokonuje na sobie autoagresji; agresji
   która zostaje zakumulowana w jej organizmie i ujawnia się w działaniu w
   trakcie i po fakcie zapłodnienia.

LeoTar



W dniu 2014-10-06 o 17:54, LeoTar pisze:


> Czy genetycy rozpoznali mechanizm i przyczynę mutacji czy tylko udają że
> wiedzą o czym mówią? Przeczytajcie.
>
>http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Zwiazki-kazirodcze-zagrozeniem-dla-spoleczenstwa-Genetyk-ofiarami-beda-chore-dzieci,wid,16924046,wiadomosc.html?ticaid=113931&_ticrsn=5
>
> 1. Genetyka nie wskazała na żadną przyczynę mutacji genetycznych lecz
>     zajmuje się wyłącznie opisywaniem skutków utożsamiając je z przyczyną.
>     Opisuje stan zastany a nie pierwotne źródło mutacji.
> 2. Informację genetyczną należy traktować jak każdą inna informację,
>      która może podlegać działaniu zakłóceń. Tak jak w systemach technicznych
>     dążymy do wyeliminowania zakłóceń tak samo i w systemie biologicznym
>     jakim jest organizm możemy dążyć do wyeliminowania zakłóceń. Nie możemy
>     tego jednak dokonać jeżeli nie zidentyfikujemy źródła i pochodzenia
>     tychże zakłóceń. Genetycy nie zajmują się jak na razie identyfikacją
>     źródła zakłóceń biologicznych lecz opisują jedynie skutki ich działania.
> 3. Celem inicjacji seksualnej, którą wyraźnie próbuje się utożsamiać z
>     kazirodztwem (w sensie pejoratywnym), nie jest prokreacja lecz
>     wyzwolenie dziecka z szeroko pojmowanego uzależnienia emocjonalnego od
>     rodziców.
> 4. Nawet gdyby doszło do zapłodnienia kobiety w wyniku inicjacji
>     seksualnej to - jeżeli ten akt odbywał się w atmosferze akceptacji i bez
>     strachu że łamany jest odwieczny zakaz i nie ma żadnych negatywnych
>     emocji przywiązanych do kobiety - nie istnieje żadna przyczyna, która
>     mogłaby spowodować zniekształcenie informacji nazywanej genetyczną. Bo
>     według mnie źródłem zakłóceń wywołujących zniekształcanie informacji
>     genetycznej jest głęboko zakorzeniony w organizmie kobiety stres wynikły
>     z jej dążenia do złamania zakazu inicjacji seksualnej z ojcem i strach
>     przed matką, która nie zgadza się na taki akt córki. Córka pragnie tego
>     aktu ale skarcona przez matkę dokonuje na sobie autoagresji; agresji
>     która zostaje zakumulowana w jej organizmie i ujawnia się w działaniu w
>     trakcie i po fakcie zapłodnienia.

Podałem niekompletny adres. Powinno być
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Zwiazki-kazirodcze-zagrozeniem-dla-spoleczenstwa-Genetyk-ofiarami-beda-chore-dzieci,wid,16924046,wiadomosc.html?ticaid=113931&_ticrsn=5
Zniecierpliwionych przepraszam

LeoTar



Kotek, doczytaj. Nie wiem jak z Twoją wiedzą psychologiczną, ale o
genetyce masz mierne pojęcie: co niecoś wiemy o przyczynach mutacji
(nawet jeśli w konkretnym przypadku może to być trudne do dokładnego
określenia), stres prowadzący do mutacji to nie zwykłe zdenerwowanie, a
np. promieniowanie, a racjonalne uzasadnienie 'tabu' kazirodztwa to  nie
lęk przed mutacjami, tylko w uproszczeniu zwiększone ryzyko ujawnienia
się cech dziedziczących się recesywnie gdy rodzice są spokrewnieni.
Pozdrawiam i radzę wybrać się do biblioteki.

Krzysiek, FEBP

http://www.bibula.com/?p=47963



W dniu wtorek, 7 października 2014 18:05:23 UTC+2 użytkownik Krzysiek napisał:

> Kotek, doczytaj. Nie wiem jak z Twoją wiedzą psychologiczną, ale o
> genetyce masz mierne pojęcie: co niecoś wiemy o przyczynach mutacji
> (nawet jeśli w konkretnym przypadku może to być trudne do dokładnego
> określenia), stres prowadzący do mutacji to nie zwykłe zdenerwowanie, a
> np. promieniowanie, a racjonalne uzasadnienie 'tabu' kazirodztwa to  nie
> lęk przed mutacjami, tylko w uproszczeniu zwiększone ryzyko ujawnienia
> się cech dziedziczących się recesywnie gdy rodzice są spokrewnieni.
> Pozdrawiam i radzę wybrać się do biblioteki.

Do kogo ta mowa! - w książkach siedzą same diabły 333333-))))
XL



Użytkownik "Krzysiek" <krzysiu_md@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:54340f44$0$12624$65785112@news.neostrada.pl...

> Kotek, doczytaj. Nie wiem jak z Twoją wiedzą psychologiczną, ale o
> genetyce masz mierne pojęcie: co niecoś wiemy o przyczynach mutacji (nawet
> jeśli w konkretnym przypadku może to być trudne do dokładnego określenia),
> stres prowadzący do mutacji to nie zwykłe zdenerwowanie, a np.
> promieniowanie, a racjonalne uzasadnienie 'tabu' kazirodztwa to  nie lęk
> przed mutacjami, tylko w uproszczeniu zwiększone ryzyko ujawnienia się
> cech dziedziczących się recesywnie gdy rodzice są spokrewnieni.
> Pozdrawiam i radzę wybrać się do biblioteki.

Najpierw piszesz, że może być trudne do okreslenia a następnie uznajesz to
co napisałeś za pewnik, którego w żaden sposób nie da się podważyć. Poza tym
mylisz skutek z przyczyną. Dziedziczenie cech jest skutkiem zaś przyczyną
jest zakaz i jego pochodna czyli nieuświadomiona manipulacja informacją
genetyczną przez kobietę (samicę) na etapie zapłodnienia. Celem manipulacji
jest sprawowanie władzy by nie musiała ufać samcowi, by mogła go sobie
podporządkować i boi się ujawnienia tej manipulacji. I nie ma tutaj
znaczenia fakt, że nie robi tego świadomie lecz podświadomie. Manipulacja
(oszustwo) jest zawsze oszustwem nieważne czy jest świadomym czy
nieuświadamianym. Wszystko rozgrywa się w naszej nieświadomości.

LeoTar

> --
> Krzysiek, FEBP



użytkownik LeoTar napisał:

> Bo według mnie

Z tym jednym sie zgodze, "wg. ciebie".

Pozostaje ci oswiecic reszte i udowodnic wyzszosc umyslu nad genetyka,
tj. jak myslenie wplywa na zmiane konu o ile wplywa, wg. ciebie.

Swoja droga, masz moze mikroskop?
Donek999bronek@gmail.com

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego