Dzieci starsze potrzebowały wcześniejszego zaspokojenia. Same wchodziły do łóżek dorosłych. (odc.3) - Wałkowanie LeoTar'a

Idź do spisu treści

Menu główne:

Dzieci starsze potrzebowały wcześniejszego zaspokojenia. Same wchodziły do łóżek dorosłych. (odc.3)

Dzieci starsze...

>> I to jest właśnie babski dyktat: nie bo ja - kobieta - tak uważam i chcę.
>> Tradycja tak nakazuje i nieważne jakie są tego nakazu/zakazu konsekwencje.
>> A zakaz daje władzę kobiecie gdyż mężczyzna nie mający poczucia własnej
>> wartości nie jest w stanie przeciwstawić sie seksualności kobiety i
>> występuje ciągle w roli petenta kobiety, seksualnego żebraka.

> No ale TU mówimy o dzieciach, a nie o relacji między kobietą i mężczyzną,
> niezależnie od tego, jakim ów mężczyzna byłby fajtłapą czy inną dupą.

Dzieci zamieniają się w dorosłych i trwają w tym co narzucili im
nieświadomie rodzice. I przekazują swą odziedziczoną błędną tradycję swoim
dzieciom, a te kolejnemu pokoleniu i tak trwamy w tym bagnie
nieuświadomienia. Spojrzyj wstecz w historię naszej cywilizacji i przyjrzyj
się teraźniejszości: zagłada nigdy ludzkości nigdy nie była tak blisko jak
jest teraz. Wystarczy, że któryś z możnych tego świata zdecyduje, że musi coś
posiąść a Apokalipsa gotowa. Wszystko po to by przekupić kobietę, by ją
zadowolić i zdobyć jej przychylność. Nie darmo w wielu kulturach kobietę
uważa się za tę, która intronizuje króla-mężczyznę, przekazuje mu władzę.
Taka pozycja kobiety w społeczeństwie wskazuje na jej bezkarność, gdyż
sprawuje władzę ale za to co ona zdziała odpowiada mężczyzna. Tylko
zrównanie siły psychicznej mężczyzny z siłą seksualną kobiety uniemożliwi
podporządkowanie sobie jednej z płci przez drugą. A kluczem do tego jest
takie wychowanie dzieci aby były sobie równe, wolne i by braterstwo było
społeczna rzeczywistością.
Polecam książkę "Bóg i Kobieta" Georga Baudler'a z mojej biblioteczki.

LeoTar



>> I co, dobrze się z tym czujemy? To ma być prawidłowość z którąś się
>> zgadzasz - różne dewotki, impotenci, abstynenci i inne upośledzone
>> jednostki  decydują o życiu osób sprawnych i zdrowych, i narzucają im
>> swój styl sposób na życie?

> Wychowanie dzieci nie polega na niczym innym, jak tylko na narzucaniu im
> PRAWIDŁOWYCH norm. Niekoniecznie siłą, ale zawsze :->

Czyli "zabawa" w psychomanipulację. To zwyczajna przemoc. Kobiety są w tym
doskonałe i subtelne tak jak relacje matka-córka, delikatne i okrutne. A że
czasem skutki tej manipulacji kończą sie tragicznie... No cóż kobiety to
strażniczki nauk matek. Strażniczki TRADYCJI pełnej przemocy psychicznej i
fizycznej. Strażniczki ustalonych przez siebie „PRAWIDŁOWYCH” norm
społecznych, które dają im władzę nad dziećmi i mężczyznami.

LeoTar



>> Skąd ta dziwna skłonność kobiet do kopania faceta, który odważył sie mieć
>> odmienne od nich zdanie na temat metody wychowawczej. Wydaje mi się, że w
>> opinii kobiet to one mają monopol na wychowywanie dzieci a jak facet ma
>> inne zdanie to od razu krzyczą, że dopuszcza sie przemocy. Najwygodniej byłoby
>> zamknąć takiego w psychuszce, odizolować od świata...

> No TAKIEGO (jak Ty) tak. Zdecydowanie sugerowałabym.

Twoje sugestie pozostaną niespełnione.

LeoTar



>> Dzieci zamieniają się w dorosłych i trwają w tym co narzucili im
>> nieświadomie rodzice.

> Nieświadomie? - może Ty.

Przyznajesz sie do świadomego zniewalania dzieci ? Hm...

LeoTar



>>> Wychowanie dzieci nie polega na niczym innym, jak tylko na narzucaniu im
>>> PRAWIDŁOWYCH norm. Niekoniecznie siłą, ale zawsze :->

>> Czyli "zabawa" w psychomanipulację. To zwyczajna przemoc.

> Obrona konieczna - przed manipulacją=przemocą takich jak Ty :->

Ja tylko wyciągam wnioski. Ty sama przyznałaś sie do manipulowania dziećmi w
celu osiągnięcia założonych celów.

LeoTar



> Teo
>> Bo dzieci się wychowuje a nie gwałci, to rodzic za dziecko podejmuje
>> odpowiedzialność jak go będzie kształtować, a grzmocenie dzieci to
>> najohydniejsza przemoc jaka jest, później wyrastają Hitlery. Ty nie
>> podpisuj się pod edukacją seksualną i psychologią bo żadna edukacja
>> nie gwałci dzieci a psychologia potępia takich jako ciężkich zboczeńców.

>
Jak się odwołujesz do Hitlera to powinieneś poczytać trochę o tym jak był
>
wychowywany i jakie kompleksy dręczyły jego rodzinę. I dopiero jak
>
wyciągniesz z tego wnioski to używaj tej postaci jako podpórki w swoich
>
wypowiedziach.

A co do psychologów i ich stanowiska w sprawie wychowania seksualnego dzieci
to cicho siedzą i się przysłuchują. Czekają - z zaciekawieniem pewnie - co z
tego wyniknie. Oni wolą się nie wychylać przed szereg.

LeoTar



>>>> Dzieci zamieniają się w dorosłych i trwają w tym co narzucili im
>>>> nieświadomie rodzice.

>>> Nieświadomie? - może Ty.

>> Przyznajesz sie do świadomego zniewalania dzieci ? Hm...

> Wykorzystanie przez osobę bliską intelektualnej i emocjonalnej przewagi,
> autorytetu, relacji zależności i zaufania to nie tylko manipulacja i
> zniewalanie, to po prostu gwałt. jak najbardziej świadomy.

Czy zatem uważasz zatem, że zazdrość syna o matkę w stosunku do ojca wynika
ze świadomej manipulacji kobiety? Czy może jest dążeniem chłopca do
spróbowania chleba powszedniego jego ojca, tego o czym piszę? Dążeniem do
czegoś co zostało zakazane przez naszego niewyedukowanego protoplastę/kę.


> dziecko nigdy nie może uwieść dorosłego - niezależnie od tego, jak się
> zachowuje. zawsze to dorosły jest osobą odpowiedzialną.

A może dziecko ujawnia podświadome potrzeby człowieka właśnie dlatego, że
jest nieskażone przez zakazową edukację? Czy uważasz, że dorosły niczego nie
może się nauczyć/dowiedzieć od niewinnego dziecka? Dlaczego dorosły nie ma
obowiązku wsłuchiwać się w odgłosy wydawane przez dziecko a dziecko ma
obowiązek zaakceptować wszystko co nakazuje dorosły? Gdzie tutaj jest
równość, wolność i braterstwo?

LeoTar



>>>> I co, dobrze się z tym czujemy? To ma być prawidłowość z którąś się
>>>> zgadzasz - różne dewotki, impotenci, abstynenci i inne upośledzone
>>>> jednostki  decydują o życiu osób sprawnych i zdrowych, i narzucają im
>>>> swój styl sposób na życie?

>>> Wychowanie dzieci nie polega na niczym innym, jak tylko na narzucaniu im
>>> PRAWIDŁOWYCH norm. Niekoniecznie siłą, ale zawsze :->

>> Czyli "zabawa" w psychomanipulację. To zwyczajna przemoc. Kobiety są w
>> tym doskonałe i subtelne tak jak relacje matka-córka, delikatne i
>> okrutne. A że czasem skutki tej manipulacji kończą sie tragicznie... No
>> cóż kobiety to strażniczki nauk matek. Strażniczki TRADYCJI pełnej
>> przemocy psychicznej i fizycznej. Strażniczki ustalonych przez siebie
>> „PRAWIDŁOWYCH” norm społecznych, które dają im władzę nad dziećmi i
>> mężczyznami.

> przestań bredzić. kobiety były kiedyś postrzegane jako kapłanki i
> boginie, jakieś 10000 lat temu.

I nic sie od tego czasu nie zmieniło poza tym, że mężczyzna próbuje
fizycznie podporządkować sobie kobietę.


> w dzisiejszym świecie jak na razie to mężczyzna ma władzę i jeśli
> właśnie w tym dzisiejszym świecie czuje sie zmanipulowany, to jest po
> prostu nieudolnym idiotą.

Ma władzę polityczną i - powiedzmy - ekonomiczną, ale emocjami i życiem
rodziny włada kobieta. Tak było, jest i musi sie zmienić. Według mnie
kobieta dysponuje bardzo skuteczną bronią w celu podporządkowania sobie
mężczyzny i ją wykorzystuje. Cały czas mamy do czynienia z rywalizacją płci
o dominację nad tą przeciwną. Walka o władzę musi ustąpić rzeczywistemu
partnerstwu nie opartemu na jakimkolwiek wzajemnym podporządkowaniu sobie
płci.


> islam, hinduizm, buddyzm, katolicyzm - wszystkie największe religie
> wywyższają mężczyznę.

Ale tę złudną władzę dała mężczyznom kobieta. Wyniosła ich na piedestał by
sama rządzić z ukrycia emocjami mężczyzny nad którymi panuje Ona. Wielka
Bogini, Macierz, Matka Wszechmogąca.


> ze spraw bardziej przyziemnych - szklany sufit.
>
> i ta właśnie kobietka, funkcjonująca w takich właśnie współczesnych
> warunkach, która jest - jak twierdzisz - tylko krowa rozpłodową,

A gdzie w moich wypowiedziach spotkałaś się z ograniczeniem funkcji kobiety
do rozpłodu. Kobieta wydaje na świat potomstwo to fakt, ale wspólnie z
mężczyzną aktywnie tworzy społeczeństwo i ma takie same prawa jak mężczyzna.
To katolicyzm sprowadził kobietę do roli której propagowanie przypisujesz mnie.


> która niczego nie wymyśli, bo od tego są faceci,

Co tylko wskazuje na pewność siebie kobiety, jej przekonanie o tym, że
cokolwiek zrobi mężczyzna to i tak ona będzie nad tym dominować. Ot
chociażby wojny. Ich celem jest zawsze zdominowanie jednego narodu/ów przez
inny w celu osiągnięcia korzyści materialnych na dużą skalę. A w jakim celu?
Oczywiste w celu poprawienia samopoczucia kobiety, złożenia jej w hołdzie
zdobyczy wojennych. Czyż nie dziwne, że w tych jatkach uczestniczyli
wyłącznie mężczyźni a kobiety czekały na ich powrót w domu? Były czasem
gwałcone przez wrogów ale co najwyżej wydawały na świat wrogie potomstwo by
życie mogło trwać dalej. A przyjrzyj sie wielkim wynalazkom - przecież ich
dokonywali prawie wyłącznie mężczyźni. W jakim celu nie będę już komentował.


> przeciw której stoją wszystkie liczące się religie swiata -

Pleciesz androny. Nawet tak anty-kobiecy katolicyzm hołubi Matkę Boga nie
mówiąc o judaizmie czy islamie. Chyba nie zapoznałaś się z tymi "innymi"
religiami.


> ta właśnie głupia kobietka - tak przebiegle, doskonale i subtelnie -
> skopała ci dupę?

Ty pomyślisz, że mi dokopała a ja twierdzę, że pomogła mi dotrzeć do sedna
problemu. Żona mi dołożyła, a córka czyli druga kobieta podpowiedziała mi,
że z matka jest coś nie w porządku. Za tą "zdradę" babskiej wspólnoty
(spisku jajników) córka zapłaciła  bardzo wysoką cenę gdyż została zrzucona
w emocjonalną przepaść przez własna matkę.
A złośliwości uważam za niestosowne "argumenty" w dyskusji. Wskazują na brak
rzeczowych argumentów.


> to ty pipa jesteś, a nie facet.

Każdy ma prawo do własnej opinii, Ty również.

LeoTar



> Hitler był wychowywany przemocowo, poczytaj Miller o sławne wtenczas
> czarnej pedagogice, dlatego te dzieci przelali następnie przemoc z domu
> na świat. A gwałt dziecka to przemoc taka sama jak katowanie lub gorzej,
> więc wyrosnąć mogą popaprańcy, bo doznają przemocy.

A czy nie jest przemocą ZAKAZANIE dziecku inicjacji seksualnej w rodzinie
nawet jeżeli ono wskazuje na taką potrzebę?


> Seks z dziećmi to według psychologii ciężkie zboczenie, jak z narkotykami
> są lekkie i mocne.

Seks z dzieckiem jest patologią, jeżeli inicjuje sytuację dorosły ale jeżeli
czyni to dziecko... Zastanów się dobrze. Może Ciebie zachęcił jakiś dorosły?
A może byłeś gotowy tego doświadczyć z rodzicami a oni Cię skarcili
uważając, że jesteś popaprańcem i przekrętem?

LeoTar



>>> Czyli mamy klasyczny przypadek paranoi.
>>> Za Wiki - "Urojenia paranoiczne są usystematyzowane, a w wyrażanych
>>> urojeniowo treściach występuje spójność. Charakterystyczną cechą paranoi
>>> prawdziwej jest to że urojenia dotyczą jednej tematyki" - u Ciebie seksu
>>> z dziećmi. Bywa.

>> Mylisz się moje "urojenia" dotyczą przemian społecznych, budowy
>> społeczeństwa doskonałego, wolnego od przemocy wszelakiej maści a
>> wychowanie seksualne jest kluczem do dokonania takiej przebudowy cywilizacji.

> No właśnie - wychowanie seksualne DZIECI. Kluczem :->

Czyżbyś uważała wiedzę na temat seksu za mało istotną?

LeoTar



>>> Hitler był wychowywany przemocowo, poczytaj Miller o sławne wtenczas
>>> czarnej pedagogice, dlatego te dzieci przelali następnie przemoc z domu
>>> na świat. A gwałt dziecka to przemoc taka sama jak katowanie lub gorzej,
>>> więc wyrosnąć mogą popaprańcy, bo doznają przemocy.

>> A czy nie jest przemocą ZAKAZANIE dziecku inicjacji seksualnej w rodzinie
>> nawet jeżeli ono wskazuje na taką potrzebę?

>Żadne dziecko nie chce seksu z dorosłym i nie ma takiej potrzeby, dorosły
>stosuje przemoc seksualną

Powtarzasz się. Powiem tak, jeżeli inicjacja z rodzicami zostanie zakazana
to dziecko to zaakceptuje. Z oporami ale zaakceptuje. Ale wyrośnie z
takiego dziecka osobnik z niedorozwiniętymi wzorcami: kobiety u syna i
mężczyzny u córki. Osobnik, który nie będzie w stanie zaufac partnerowi płci
przeciwnej. Osobnik, który nie będzie wierzył we własne siły, nie będzie
ufał sobie ani też płci przeciwnej. Jednym słowem niedorozwój emocjonalny w
każdym wymiarze, potencjalny homoseksualista i pedofil.


>>> Seks z dziećmi to według psychologii ciężkie zboczenie, jak z
>>> narkotykami  są lekkie i mocne.

>> Seks z dzieckiem jest patologią, jeżeli inicjuje sytuację dorosły ale jeżeli
>> czyni to dziecko... Zastanów się dobrze. Może Ciebie zachęcił jakiś
>> dorosły?
>> A może byłeś gotowy tego doświadczyć z rodzicami a oni Cię skarcili
>> uważając, że jesteś popaprańcem i przekrętem?

> Dziecko nie chce seksu z dorosłym zboczeńcu.

Wymyśl lepiej jakąś nową odzywkę kiedy próbujesz ze mną dyskutować. :)

LeoTar



>>>>>> Dzieci zamieniają sie w dorosłych i trwają w tym co narzucili im
>>>>>> nieświadomie rodzice.

>>>>> Nieświadomie? - może Ty.

>>>> Przyznajesz sie do świadomego zniewalania dzieci ? Hm...

>>> Wykorzystanie przez osobę bliską intelektualnej i emocjonalnej
>>> przewagi, autorytetu, relacji zależności i zaufania to nie tylko
>>> manipulacja i zniewalanie, to po prostu gwałt. Jak najbardziej świadomy.

>> Czy zatem uważasz zatem, że zazdrość syna o matkę w stosunku do ojca
>> wynika ze świadomej manipulacji kobiety? Czy może jest dążeniem chłopca
>> do spróbowania chleba powszedniego jego ojca, tego o czym piszę?

> jakiego powszedniego? sam pisałeś, że ci nie dawała.

Zapętliłaś się.:)  Wyjaśnię więc. Pisząc o chlebie powszednim mego ojca
miałem na myśli to, że uprawiał seks z moją matką. A pisząc o spróbowaniu
tego miałem na myśli żeby spróbować raz seksu z matką pod bacznym okiem
mojego ojca, mojego autorytetu.


>> Dążeniem do czegoś co zostało zakazane przez naszego niewyedukowanego
>> protoplastę/kę.

> sorry, nie dogadamy sie. ja nie zaobserwowałam takich zjawisk,
> niewykluczone, że występują one tylko w twojej głowie.

Widocznie nie masz dzieci i nie masz kogo obserwować by dowiedzieć się o
sobie samej ciekawych rzeczy. Ja mam dzieci i dzięki temu, że potraktowałem
je jak RÓWNE mnie otrzymałem przekazy, których zakazowo-nakazowi rodzice
nigdy nie odbiorą od swoich dzieci. Trzeba być otwartym na dziecko,
wsłuchiwać się w to co ma ono do powiedzenia aby dotrzeć do tego co dawno
zostało zapomniane. To tak jak "zapomniany język" Fromm'a. Tego o czym piszę
DOŚWIADCZYŁEM dzięki otwartości na dzieci a więc przyszło to do mnie z
zewnątrz, a mojej głowie zostało przypomniane...


>>> dziecko nigdy nie może uwieść dorosłego - niezależnie od tego, jak się
>>> zachowuje. zawsze to dorosły jest osobą odpowiedzialną.

>> A może dziecko ujawnia podświadome potrzeby człowieka właśnie dlatego,
>> że jest nieskażone przez zakazową edukację? Czy uważasz, że dorosły
>> niczego nie może się nauczyć/dowiedzieć od niewinnego dziecka? Dlaczego

> owszem, może - zachwytu nad światem ogólnie i takie tam. co ma do tego
> bzykanie tego dziecka?

Dziecko potrzebuje pierwszego doświadczenia, potrzebuje przeżyć je w
bezpiecznych warunkach, z bezpiecznym partnerem a najlepiej ze swoim
dotychczasowym wzorcem: córka z ojcem, wzorcem mężczyzny a syn z matką,
wzorcem kobiety. To jest POTRZEBA dziecka a nie chęć rodzica.


>> dorosły nie ma obowiązku wsłuchiwać się w odgłosy wydawane przez dziecko
>> a dziecko ma obowiązek zaakceptować wszystko co nakazuje dorosły?

> nie wszystko. nie musi akceptować zachowań seksualnych :)

A czym te zachowania różnią się od innych elementów wychowania
równościowego? Racz dostrzec doniosłość wychowania w sferze seksualnej. To
najważniejsza dziedzina naszego życia gdyż związana z zachowaniem gatunku a
więc i umiejętności i emocje powinny być w niej DOSKONAŁE.


>> Gdzie tutaj jest równość, wolność i braterstwo?

> hm? o czym ty? wychowanie nie na tym polega i nie taki jest jego cel.

A jaki ma być cel wychowania w ogólności: czy hodować wilki w owczej skórze
dążące do podporządkowania sobie innych bo nie mają do nikogo zaufania czy
też budować społeczeństwo, w którym nikt nie będzie się obawiał drugiego?
Społeczeństwo, w którym wszyscy będą sobie równi i emocjonalnie stabilni?
Spójrz wokół siebie ilu mniejszych lub większych dewiantów możesz
zaobserwować; a WSZYSCY nakręceni przez seksualne zakazy i brak ŚWIADOMEJ
edukacji.

LeoTar



>>> przestań bredzić. kobiety były kiedyś postrzegane jako kapłanki i
>>> boginie, jakieś 10000 lat temu.

>> I nic sie od tego czasu nie zmieniło poza tym, że mężczyzna próbuje
>> fizycznie podporządkować sobie kobietę.


>>> w dzisiejszym świecie jak na razie to mężczyzna ma władzę i jeśli
>>> właśnie w tym dzisiejszym świecie czuje sie zmanipulowany, to jest po
>>> prostu nieudolnym idiota.

>> Ma władzę polityczną i - powiedzmy - ekonomiczną, ale emocjami i życiem
>> rodziny włada kobieta. Tak było, jest i musi się zmienić. Według mnie
>> kobieta dysponuje bardzo skuteczną bronią w celu podporządkowania sobie
>> mężczyzny i ją wykorzystuje. Cały czas mamy do czynienia z rywalizacją
>> płci o dominację nad tą przeciwną. Walka o władzę musi ustąpić
>> rzeczywistemu partnerstwu nie opartemu na jakimkolwiek wzajemnym
>> podporządkowniu sobie płci.

>>> islam, hinduizm, buddyzm, katolicyzm - wszystkie największe religie
>>> wywyższają mężczyznę.

>> Ale te złudną władzę dała mężczyznom kobieta. Wyniosła ich na piedestał
>> by sama rządzić z ukrycia emocjami mężczyzny nad którymi panuje Ona.
>> Wielka Bogini, Macierz, Matka Wszechmogąca.

> znaczy bóg jest kobieta?

Boga nie ma, został wymyślony dla potrzeb manipulowania tłumami.


>>> ze spraw bardziej przyziemnych - szklany sufit.
>>>
>>> i ta właśnie kobietka, funkcjonująca w takich właśnie współczesnych
>>> warunkach, która jest - jak twierdzisz - tylko krową rozpłodową,

>> A gdzie w moich wypowiedziach spotkałaś się z ograniczeniem funkcji
>> kobiety do rozpłodu. Kobieta wydaje na świat potomstwo to fakt, ale

> kilka postów wcześniej to właśnie napisałeś. że spełniła swoją funkcję
> bo urodziła dzieci, a mężczyźni są od ulepszania świata i tym podobne
> bzdury. nie chce mi się szukać.

Ale tę działalność mężczyzny napędza kobieta, która chce sie uwolnić od...
małżeńskiej prostytucji, którą uprawia od prawieków. To kobieta zmusza
mężczyznę do działania, do poszukiwania PRZYCZYNY dla której stała się
ladacznicą we własnym gnieździe. Powtórzę się przypominając, że prostytucja
uważana jest za najstarszy zwód świata - jest jakaś przyczyna tego
stwierdzenia.


>> wspólnie z mężczyzną aktywnie tworzy społeczeństwo i ma takie same prawa
>> jak mężczyzna. To katolicyzm sprowadził kobietę do roli której
>> propagowanie przypisujesz mnie.

> jw


>>> która niczego nie wymyśli, bo od tego są faceci,

>> Co tylko wskazuje na pewność siebie kobiety, jej przekonanie o tym, że
>> cokolwiek zrobi mężczyzna to i tak ona będzie nad tym dominować. Ot

> bzdura. coś sobie wymyśliłeś. to nie jest wspólne stanowisko wszystkich
> kobiet :)

Więc skąd ten Twój uśmiech? :)


>> chociażby wojny. Ich celem jest zawsze zdominowanie jednego narodu/ów
>> przez inny w celu osiągnięcia korzyści materialnych na dużą skalę. A
>> w jakim celu? Oczywiste w celu poprawienia samopoczucia kobiety,

> jesteś skrzywiony. poważnie. z ekonomią jesteś na bakier?

Ekonomia to bzdury, wróżenie z fusów. A najlepszy interes robi się właśnie
na wojnie.


>> złożenia jej w hołdzie zdobyczy wojennych. Czyż nie dziwne, że w tych
>> jatkach uczestniczyli wyłącznie mężczyźni a kobiety czekały na ich
>> powrót w domu? Były czasem gwałcone przez wrogów ale co najwyżej wydawały
>> na świat wrogie potomstwo by życie mogło trwać dalej. A przyjrzyj się
>> wielkim wynalazkom - przecież ich dokonywali prawie wyłącznie mężczyźni.
>> W jakim celu nie będę już komentował.

> oczywiście, bo tylko oni mieli dostęp do nauki i wiedzy oraz
> możliwości. cóż w tym dziwnego? z historią też nie najlepiej.

Ta działalność mężczyzn miała na celu ograniczenie kobiety, uniemożliwienie
jej powrót na pozycję którą miała jeszcze w Starożytności.


>>> przeciw której stoją wszystkie liczące się religie świata -

>> Pleciesz androny. Nawet tak anty-kobiecy katolicyzm hołubi Matkę Boga nie
>> mówiąc o judaizmie czy islamie. chyba nie zapoznałaś się z tymi
>> "innymi" religiami.

> to poczytaj dokładniej jakie prawa maja kobiety wg tych religii, gdzie
> jest ich miejsce. Jak chcesz o kobietach w religiach załóż nowy wątek.Ten już jest i tak
> długi ponad miarę.


>>> ta właśnie głupia kobietka - tak przebiegle, doskonale i subtelnie -
>>> skopała ci dupę?

>> Ty pomyślisz, że mi dokopała a ja twierdzę, że pomogła mi dotrzeć do
>> sedna problemu. Żona mi dołożyła, a córka czyli druga kobieta
>> podpowiedziała mi, że z matka jest coś nie w porządku. Za tą "zdradę"
>> babskiej wspólnoty (spisku jajników) córka zapłaciła  bardzo wysoką cenę
>> gdyż została zrzucona w emocjonalną przepaść przez własna matkę.
>> A złośliwości uważam za niestosowne "argumenty" w dyskusji. Wskazują na
>> brak rzeczowych argumentów.


>>> to ty pipa jesteś, a nie facet.

>> Każdy ma prawo do własnej opinii, Ty również.

> uff... czyli jednak mogę cokolwiek więcej, niż się rozmnażać?
> dziękuję, mężczyzno któryś ulepszył świat

Robisz postępy. :)

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego