01-02.09 - Rozmowy z LeoTar'em

Idź do spisu treści

Menu główne:

01-02.09

Bożena (51)

Władek — 01.09.14 21:06
Dobry wieczór Bożenko.

Bożena — 01.09.14 21:11
witam

Władek — 01.09.14 21:34
Przepraszam za zwłokę ale byłem chwilowo zajęty. Ju
ż jestem.

Bożena — 02.09.14 09:27
miło

Władek — 02.09.14 16:27
Dopiero teraz udało mi sie oderwać od innych obowiązków. Masz chwilkę na ploteczki ?

Bożena — 02.09.14 16:30
ok miło

Władek — 02.09.14 16:31
Jesteś sama czy tylko samotna ?

Bożena — 02.09.14 16:31
m
ężatka

Władek — 02.09.14 16:33
Mnie się niestety nie udało - rozpadły mi sie dwa małżeństwa i teraz jestem sam.

Bożena — 02.09.14 16:33
oo a czemu to tak

Władek — 02.09.14 16:35
Chciałem i za pierwszym ra
zem i za drugim by było jak najlepiej a wyszło paskudnie.

Bożena — 02.09.14 16:36
co si
ę stało

Władek — 02.09.14 16:40
Pierwsza żonę kochałem bardzo ale mieszkaliśmy daleko od siebie. J
a uczyłem sie we Wrocławiu a ona była koło Rzeszowa. Byłem dojeżdżającym mężem. Spotykałem się z żona i córką raz na 2-3 tygodnie na kilka dni. Miała dobre warunki u rodziców i nie chciała sie ruszyć z domu rodzinnego. Planowalismy, że po moich studiach zamieszkamy razem gdzieś koło jej rodziców.

Bożena — 02.09.14 16:42
i co dalej

Władek — 02.09.14 16:46
Byłem bardzo oddany rodzinie i dumny z niej co bardzo podobało się moim koleżankom w szkole. Więc po pewnym
czasie, chyba po dwóch latach, jedna z nich tak się skutecznie zakręciła koło mnie, że związałem się z nią i zacząłem walczyć na dwa fronty, z żona i kochanką, która po kilku latach stała się moją drugą żoną.

Bożena — 02.09.14 16:47
a czemu z drug
ą ci nie wyszło

Władek — 02.09.14 16:52
Z drugą żona mam troje dzieci: córkę Kasię (37), syna Wojciecha (34) i Jasia (31). Wojtek jest dzieckiem z zespołem Down'
a. Miał 10 lat gdy zaczęlismy go bardzo intensywanie rehabilitować pod kontrolą i kierunkiem Instytutow Osiągania Ludzkich Możliwości w Filadelfii. I w czasie tej rehabilitacji doszło do eksplozji w mojej rodzinie, która dosłownie rozsypała się w drobny mak.

Bożena — 02.09.14 16:53
czyli co si
ę stało

Władek — 02.09.14 16:54
Zostałem przez żonę wyrzucony z domu.

Władek — 02.09.14 16:54
I przerwała mi wsz
elką komunikację z dziećmi.

Bożena — 02.09.14 16:54
za
to że opiekowałes się dziećmi

Władek — 02.09.14 16:56
Za to, że całkiem nieswiadomie zacz
ąłem się komunikować z Kasią i Jsiem bez kontroli żony. Że przyznałem się dzieciom do tego, że mają siostrę przyrodnią z mojego pierwszego małzeństwa

Bożena — 02.09.14 16:57
normalne
że się rozmawia z dziećmi więc za co cię wyrzuciła

Władek — 02.09.14 17:00
Bo wcześniej fakt, że miałem pierwszą żonę i że mam już córkę był w mojej drugiej rodzinie sfer
ą tabu. Żona tak mną manipulowała abyśmy nigdy nie mieli okazji by porozmawiać z dziećmi szczerze o mojej przeszłości.

Władek — 02.09.14 17:00
W rodzinie panował fałsz i obłuda a ja dawa
łem sobą manipulowac bojąc się, że utracę żonę jako partnerkę seksualną.

Bożena — 02.09.14 17:01
dzieci musz
ą znać prawdę zwłaszcza że są już dorosłe

Władek — 02.09.14 17:03
Ale moja żona nie chciała do tego dopuścić gdyż dzięki tajemnicy i szantażuj
ąc mnie seksem mogła mną manipulować. Mogła sprawować nade mną pełna kontrolę zamiast współpracowac w zaufaniu.

Bożena — 02.09.14 17:04
to nie masz teraz kontaktu z dziecmi

Władek — 02.09.14 17:08
Nie miałem kontaktu przez prawie 20 lat z dwoma wyjątkami. Teraz nareszcie udało mi sie porozmawiać z Kasią z okazji jej urodzin. Czynnikiem, który sprawił,
że wreszcie przez krótką chwilę mogliśmy szczerze porozmawiać jest fakt, że córka ma synka z zespołem wad genetycznych. Jest oddana rehabilitacji syna tak jak współuczestniczyła w rehabilitacji brata więc sprzyja to porozumieniu się mimo upływu wielu lat.

Bożena — 02.09.14 17:10
widać ze to jakieś dziedziczne wady

Bożena — 02.09.14 17:10
a z t
ą 1 córką masz kontakt?

Władek — 02.09.14 17:11
Z Agatą (43) mam
kontakt bardzo dobry mimo, że przez lata nie kontaktowalismy się gdyż moja druga żona starannie mi to uniemożliwiała.

Władek — 02.09.14 17:12
A ja byłem tak uzależniony od
seksu z nią, że bałem sie jej przeciwstawić.

Bożena — 02.09.14 17:13
no to teraz uwolniłe
ś się od niej i możesz mieć normalne kontakty z dziećmi

Władek — 02.09.14 17:17
No do normalnych kontaktów z dziecmi to jeszcze droga daleka. Warunkiem pełnego odbudowania kontaktów z synami jest zgoda
na to mojej żony. Czyli wpierw muszę się z nią dogadać i musimy sobie wyjasnić dlaczego stało się takie straszne zło pomimo tego, że oboje staralismy się by było dobrze. Nie posądzam żony o swiadome działanie przeciwko integralności rodziny. Winy ona za to nie ponosi tak samo jak niewinny czuję się ja. Po prostu działaliśmy nieświadomie. Dlatego po 20 latach od rozstania dążę do odbudowania rodziny.

Bożena — 02.09.14 17:18
to z drug
ą żoną rozstałeś się 20 lat temu?

Władek — 02.09.14 17:18
Tak.

Bożena — 02.09.14 17:19
to dawno temu i w tym czasie nie miałe
ś nikogo

Władek — 02.09.14 17:20
Miałem dwie kobiety, przelotnie. Ale to nie ma znaczenia, to jest nieistotne.

Bożena — 02.09.14 17:20
a
żona też nie ma nikogo teraz

Władek — 02.09.14 17:21
T
ego nie wiem. Ale nawet jeżeli kogoś ma to jest to dla mnie nieistotne.

Bożena — 02.09.14 17:22
to jak chcesz odbudowac rodzine chodzi ci o same kontakty

Władek — 02.09.14 17:26
Nie o same kontakty chodzi. Chodzi o to, że pojąlem dlaczego ludzie dokonuj
ą na sobie nawzajem przemocy. Posługując się tym kluczem do przemocy jak wytrychem do ludzkiej podświadomości wyjaśniam sobie i innym dlaczego dochodzi do patologii w rodzinie a także w skali całych społeczenstw.

Bożena — 02.09.14 17:27
to dochodziło mi
ędzy wami do rękoczynów

Władek — 02.09.14 17:28
Nie, na całe szczęście do te
go nie doszło. Ale żona, gdy wyrzucała mnie z domu, groziła mi nożem.

Bożena — 02.09.14 17:29
trzeba było policj
ę w to zaangażować

Władek — 02.09.14 17:30
Policja niczego by nie załatwiła gdyż prawo polskie ma bzika na punkcie ochrony kobiety i lekceważy mężczyznę. No może teraz się to trrochę zmienia ale 20 lat temu było fatalnie.

Bożena — 02.09.14 17:31
zawsze policja docieka prawdy

Władek — 02.09.14 17:33
Ale w naszym przypadku niczego nie udało by mi się udowodnić bo żona była na zewnątrz doskonałą i oddan
ą matką.

Bożena — 02.09.14 17:34
ale fakt
że to ty zostałeś bez dachu nad głową

Władek — 02.09.14 17:34
Musiałem więc na własna rękę wyjaśnić mechanizm powstawania zła posiłkuj
ąc się doświadczeniami z mojej rodziny.

Władek — 02.09.14 17:36
Od roku 1990 pracowalem w USA więc dach nad głową miałem. Dzięki wyjazdowi za ocean mogli
śmy intensywnie rehabilitować syna w Filadelfii gdyż zapewniałem całą logistykę ifinanse z tym związane.

Władek — 02.09.14 17:37
A eksplozja w rodzinie nastąpiła na przełomie lata i jesieni 1994.

Bożena — 02.09.14 17:37
to teraz nada
l nadal mieszkasz w stanach

Władek — 02.09.14 17:39
Nie. Wróciłem do Polski w głębiokiej depresji w czerwcu 1999. Od 2000 roku mieszkam w Domu Pomocy Społecznej gdzie teraz pracuję jako wolontariusz.

Bożena — 02.09.14 17:40
czemu miałe
ś depresję przecież tam są dobre warunki pracy i mieszkaniowe

Bożena — 02.09.14 17:41
to nie sta
ć cię było kupić mieszkanie w polsce po tylu latach pracy w stanach

Władek — 02.09.14 17:41
Ale nie wytrzymałem presji psychicznej. Poza tym po
rozpadzie rodziny utraciłem część możliwości zarobkowych i wegetowalem na pracach zleconych w szkole w NY.

Bożena — 02.09.14 17:42
no tak alimenty musiałe
ś płacić

Władek — 02.09.14 17:42
Wszystko poświęciłem na rehabilitacje syna a to co przywiozłem wcze
śniej ze Stanów - bo byłem pierwszy raz w USA wlatach 1986-87 - zagarnęła moja żona.

Władek — 02.09.14 17:43
W Polsce płacił za mnie ZUS ale w roku 1999 moja ju
ż była wtedy żona zaczęła mnie ścigać w Stanach. Więc przyczyn depresji było wiele.

Władek — 02.09.14 17:44
Czułem się totalnie osaczony
i zagrożony.

Bożena — 02.09.14 17:45
leczyłes si
ę psychiatrycznie

Władek — 02.09.14 17:49
Pierwszy raz wylądowałem w psychiatryku we Wrocławiu w 1998 roku, na obserwacji czy przypadkiem n
ie stanowię zagrożenia dla obowiązującego system prawnego gdyż wnioski które wyciągnałem z moich doświadczeń rodzinnych doprowadziły mnie do całkowitego zanegowania obowiązującego systemu prawnego i odrzucenia dotychczasowej metody wychowawczej opartej na zakazach i nakazach.

Bożena — 02.09.14 17:51
to pow
inieneś się starać o rentę

Władek — 02.09.14 17:52
Otrzymuj
ę rentę z USA.

Władek — 02.09.14 17:52
Równie
ż mój syn Wojciech ma rentę po mnie.

Władek — 02.09.14 17:54
Poproszę o chwilkę przerwy bo muszę z
ejść na kolację. Wrócę za 20 minut

Bożena — 02.09.14 17:55
ok

Władek — 02.09.14 18:13
Ju
ż jestem.

Bożena — 02.09.14 18:13
ok

Bożena — 02.09.14 18:14
to pracujesz by mie
ć zajęcie a utrzymujesz się z renty

Władek — 02.09.14 18:17
Tak, jako wolontariusz w DPS. Nie lubię siedzie
ć bezczynnie a poza tym DPS, w którym mieszkam, jest zbiorowiskiem pensjonariuszy, którzy w taki lub inny sposób byli poddani nieuświadamianej przemocy domowej. Jest więc dla mnie miejscem do weryfikowania hipotezy, która stworzyłem na podstawie doświadczeń z mojej rodziny.

Bożena — 02.09.14 18:18
to chyba wysok
ą masz tą rentę jak zagraniczna

Władek — 02.09.14 18:20
Jak wszystko poopłacam, w tym spłatę zaległych alimentów ZUS-owi to niewiele zostaje. Ale na przeżycie mi wystarczy. Musz
ę sie podzielić z fiskusem i NFZ gdyż sam sobie opłacam ubezpieczenie; polskiej renty nie mam a emerytury jeszcze nie dostaję.

Bożena — 02.09.14 18:22
przeciez jeste
ś ubezpieczony jak masz rentę to po co dodatkowe ubezpieczenie

Władek — 02.09.14 18:23
Polskiej renty nie mam więc z pieniędzy, które otrzymuję z USA automatycznie jest potrącany podatek i ubezpieczenie, około 19% tego co dostaję.

Bożena — 02.09.14 18:24
a

Władek — 02.09.14 18:25
Tak stanowi polskie prawo, że trzeba oddać cesarzowi co cesarskie.

Bożena — 02.09.14 18:26
współlokatora

Władek — 02.09.14 18:26
Nie rozumiem....

Bożena — 02.09.14 18:27
sam mieszkasz czy z wspó
łlokatorem

Władek — 02.09.14 18:27
Mieszkam sam, nie mam współlokatora w pokoju.

Bożena — 02.09.14 18:28
a to fajnie

Władek — 02.09.14 18:28
No mam pełną swobodę.

Bożena — 02.09.14 18:28
ile razy byłes w szpitalu psychiatrycznym

Władek — 02.09.14 18:30
Już nie pamietam dokładnie ale chyba ze 4 razy. Raz w 98 i pó
źniej w okresie 1999-2000. Już dokładnie nie pamiętam.

Bożena — 02.09.14 18:30
tylko we wrocławiu czy w lubiążu te
ż

Władek — 02.09.14 18:31
Byłem te
ż w Lubiążu, raz.

Bożena — 02.09.14 18:31
odwiedzał cię ktoś

Władek — 02.09.14 18:33
We Wrocławiu odwiedził mnie raz kolega z synem, który te
ż miał problemy rodzinne. Jego żona wykradła 2 córki i wywiozła je do Szwajcarii. Pozostał we Wrocławiu sam z dwoma synami.

Bożena — 02.09.14 18:35
no to równo podzieliła z dzie
ćmi

Władek — 02.09.14 18:36
I też byli pozornie bardzo udanym małżeństwem. On bardzo zapobiegliwy mąż a ona art
ystyczna dusza.

Bożena — 02.09.14 18:37
i bie
żesz jakies leki na stałe

Władek — 02.09.14 18:40
Jakis drobiazg, dawkę minimalną gdyż lęki ustąpiły już dość dawno. Jestem całkowicie stabilny emocjonalnie i nic nie jest mną w stanie wstrząsnąć ani zachwiać mojej równowagi. Ale to nie dzięki lekom lecz dzięki autoterapii,
którą przeprowadziłem na sobie posługując sie wiedzą do której dotarłem po rozpadzie rodziny.

Władek — 02.09.14 18:42
Teraz rozpowszechniam to co wiem, prezentuję t
ę wiedzę celem publicznej weryfikacji przede wszystkim przez kobiety.

Władek — 02.09.14 18:43
Bo kobiety są znacznie bliżej tej ukrytej formy przemocy jaką jest przemoc emocjonalna. Dlatego kobiety pracuj
ą na oddziałach zamkniętych zakładów specjalnych.

Władek — 02.09.14 18:46
Jak ju
ż wcześniej napisałem po rozpadzie rodziny zacząłem sie zastanawiać jaka mogła być ukryta przyczyna tego, że mimo iż oboje staraliśmy się by było dobrze nagle stało się tak źle.

Władek — 02.09.14 18:46
Dlaczego żona mn
ą manipulowała a ja pokornie się na to godziłem.

Bożena — 02.09.14 18:46
to bogate miałe
ś życie

Władek — 02.09.14 18:48
Raczej tak. Ale jak teraz spojrzę wstecz to wszystkie tragiczne z pozoru wydarzenia w moim
życiu były kamieniami milowymi do mojej układanki.

Władek — 02.09.14 18:51
Doszedłem więc do wniosku, że dawa
łem sobą manipulować ponieważ brakowało mi poczucia własnej wartości przez co nie ufałem we własne sily i akceptowałem to co żona mi podsuwała. Bałem się, że przestanie ze mną współżyć, że zostanę przez nią porzucony. Wykorzystywała to perfekcyjnie aż do bólu.

Władek — 02.09.14 18:52
Zadałem więc sobie kolejne pytanie z serii DLACZEGO brakowało mi poczucia własnej wartości.

Bożena — 02.09.14 18:55
bo dałe
ś się kobiecie sobą manipulować

Władek — 02.09.14 18:55
Właśnie. I dlaczego ona mn
ą manipulowała ?

Bożena — 02.09.14 18:57
bo dałes si
ę nie przeciwstawiłes się jej

Władek — 02.09.14 18:57
Manipulowała mn
ą bo mi nie ufała a więc musiała nade mna sprawować całkowitą kontrolę. Musiała mieć nade mną władzę. W celu sprawowania nade mną władzy używała seksu.

Władek — 02.09.14 18:59
Samo przeciwstawienie sie kobiecie jest bezwartościowe gdyż każda
kobieta jest tak drobiazgowa, że pokona wszelkie stawiane jej przeszkody. A poza tym nie o to chodzi w małżenstwie by walczyć ze sobą, nie o sprawowanie władzy nad partnerem lecz o zgodną współpracę.

Bożena — 02.09.14 19:00
ale wsp
ółpracy nie było

Władek — 02.09.14 19:01
Była dominacja kobiety, którą ją staralem się kupować coraz to większymi
sumami pieniędzy z pracy. Była skrywana wojna a przecież wojna to zniszczenie. Każda wojna, czy ta w rodzinie czy ta na skalę społeczeństwa

Władek — 02.09.14 19:04
Poza tym kupowanie
sobie usług seksualnych kobiety to nic innego jak traktowwanie ją jak prostytutkę na co ona zresztą się zgadza gdyż domaga się coraz to większych i większych dochodów. Niby w celu zaspokojenia rodziny ale im więcej przyniesiesz tym większe są potrzeby.

Władek — 02.09.14 19:06
Następne pytanie z serii DLACZEGO brzmiało więc: dlaczego kobieta handluje seksem i czy może by
ć jakaś wspólna przyczyna dla zachowań mężczyzny i kobiety. Może kobieta podobnie jak i mężczyzna cierpi na brak poczucia własnej wartości.

Władek — 02.09.14 19:08
I dlaczego wszelka przemoc w ca
łej swej różnorodności zaczyna się od seksu ?

Bożena — 02.09.14 19:11
bo sex jest wa
żny w związku

Władek — 02.09.14 19:13
Z wielka pomocą w rozwikłaniu zagadki braku poczcia własnej wartości przyszła mi moja córcia Kasia, która pewnego dnia, kiedy wraz z Jasiem była u mnie sama w USA, prowokowała mnie do współzycia. Dla mnie dziecko jest świętością więc do niczego nie doszło ale po rozpadzie rodziny wspomnienie
o tym wydarzeniu wróciło i uswiadomiłem sobie, że podświadomie chciała bym był jej pierwszym partnerem seksualnym. Że chciała przezyć inicjację seksualną ze mną.

Bożena — 02.09.14 19:14
no co ty mówisz to ona chyba te
ż wymaga leczenia

Władek — 02.09.14 19:18
Czy aby? Pomyśl tak. Rodzice s
ą dla dziecka nie tylko opiekunami ale równiez nauczycielami życia. To im dziecko ufa i od nich uczy się życia obserwując ich zachowania oraz doświadczając każdego pierwszego swego razu z rodzicami. Bo rodzice są dla dziecka WZORCAMI, wzorcami zachowań męskich i kobiecych.

Władek — 02.09.14 19:19
Każde pierwsze doświadczenie dziecka jest najważniejsze gdy
ż staje sie wzorcowym na całe dalsze zycie. Dziecko chce doświadczyć z rodzicami wszystkiego.

Bożena — 02.09.14 19:19
no tak ale nie sexu

Władek — 02.09.14 19:20
Sfera życia seksualnego jest najwa
żniejsza sferą życia ludzi z punktu widzenia zachowania gatunku. Wszelka inna ludzka działalność jest podporządkowana zabezpieczeniu siebie i potomstwa, natomiast najważniejszym jest seks i prokreacja.

Bożena — 02.09.14 19:21
to mo
żesz o tym dzieciom opowiadać a nie mieć z nimi sex

Władek — 02.09.14 19:22
Opowiadanie to nie to samo co do
świadczanie. Uczymy się nie werbalnie lecz doświadczalnie, przez doswiadczenie.

Bożena — 02.09.14 19:23
xu z bliskimi

Władek — 02.09.14 19:24
Poza tym tutaj nie tylko chodzi o do
świadczenie seksualne lecz emocjonalne zrównanie się syna z ojcem i córki z matką. Dzieci mają sie stać równe swoim stwórcom, rodzicom. Jeżeli takie zrównanie się nie nastąpi to dziecko czuje sie gorsze od rodzica, cierpi na kompleks niższosci w stosunku do swojego stwórcy.

Bożena — 02.09.14 19:25
to chcesz powiedziec ze miałe
ś sex z dziećmi

Władek — 02.09.14 19:29
Nie, nigdy.
Żeby syn stał sie równy ojcu w akcie seksualnym ze swoją matką musi na to wyrazić zgodę ojciec. Na to by ojciec był pierwszym obiektem doświadczenia córki zgodę musi wyrazic matka. Tylko za zgodą rodzica tej samej płci dziecko może dopełnić aktu inicjacji z drugim rodzicem. Uważam, że jeżeli te warunki są spełnione to inicjacja musi przebiegać w świętym trójkącie matka-ojciec-dziecko.

Bożena — 02.09.14 19:30
nie zgadzam si
ę z tobą

Władek — 02.09.14 19:31
Tylko taki pierwszy raz dziecka gwarantuje równość emocjonaln
ą syna z ojcem i córki z matką. Każdy inny sposób inicjacji seksualnej dziecka jest niewłaściwy gdyż niesie ze soba niepewność i poczucie zagrożenia przed nieznanym.

Bożena — 02.09.14 19:32
Nie słyszałeś ile problemów ma dziecko wykorzystywane przez rodzica

Władek — 02.09.14 19:32
Brak takiej inicjacji skutkuje brakiem poczucia własnej wartosci gdyż dziecko aż do śmierci czuje si
ę gorsze od rodzica i rywalizuje z nim w celu wykazania się, że jest dobre i zasługuje na jego pochwałę.

Władek — 02.09.14 19:35
Ja nie mówię o tym, że rodzic ma sięgnąć po dziecko
- to byłoby kazirodztwo, czyli uzależnienie dziecka od rodzica. Kazirodztwem jest jeżeli ojciec współżyje z córką bez wiedzy matki a matka z synem bez wiedzy i zgody ojca. Poza tym inicjacja to ten jedyny raz kiedy dziecko ma odebrac wzorzec zachowań seksualnych kobiety i mężczyzny.

Bożena — 02.09.14 19:36
tego sam si
ę nauczy nie trzeba mu tego pokazywać

Władek — 02.09.14 19:37
Tylko
świadoma swoich obowiązków matka nie skrzywdzi syna. Każda inna nieświadoma kobieta wykorzysta chłopca emocjonalnie. Tylko świadomy swych obowiazków ojciec nie skrzywdzi córki a każdy inny nieświadomy mężczyzna będzie chciał ją wykorzystać.

Władek — 02.09.14 19:40
To nie rodzic sięga po dziecko lecz dziecko po rodzica na którym chce doświadczyć swojego pierwszego razu p
o to by zdobyć ostateczne doświadczenie przed opuszczeniem rodzinnego gniazda.

Bożena — 02.09.14 19:41
głupoty gadasz nigdy o tym nie słyszałam mimo
że jestem pedagogiem

Bożena — 02.09.14 19:42
no i sama te
ż wychowałam 3 dzieci

Władek — 02.09.14 19:42
A czy obowiązujący paradygmat wychowawczy przynosi pożądane rezultaty? Czy też mamy do cznienia z coraz większą przemoc
ą wśród młodzieży?

Bożena — 02.09.14 19:43
a to inny temat

Władek — 02.09.14 19:44
To wcale nie jest inny temat. To jest ciągle temat DLACZEGO dzieci walczą najpierw z rodzicami a później z innymi dzie
ćmi, wychowawcami innymi ludźmi. Dlaczego mamy do czynienia z wyścigiem szczurów i zagrożeniem totalną zagladą?

Bożena — 02.09.14 19:46
moje dzieci ze mn
ą nie walczyli i nie mieli problemów z rowieśnikami

Władek — 02.09.14 19:47
To jest wszystko pokłosie braku
poczucia wlasnej wartości i dażenie do poczucia się lepszym od każdego napotkanego na naszej drodze. Bo jeżeli nie mogę być równy mojemu rodzicowi to staram się zasłużyć na jego uznanie będąc coraz lepszym. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i każde zwycięstwo okazuje sie pyrrusowym, bo inni też chcą być coraz lepsi.

Władek — 02.09.14 19:48
Dzięki temu zakazowi zbudowalismy nasz prawie doskonały
świat ale zarazem zagrażamy sami sobie w dalszym istnieniu.

Władek — 02.09.14 19:52
Jeżeli
nie wierzę we własne siły to nie ufam samemu sobie, poniżam samego siebie. A skoro nie ufam samemu sobie to nie mogę równiez zaufać innemu człowiekowi. Skutkiem tego braku zaufania jest prostytucja małżeńska, aktywność, która zamiast być przyjemnościa staje się dla kobiety przykrym obowiązkiem. Dlatego właśnie moja żona wyrzuciła mnie z domu gdyż czuła wstręt do seksu ze mną. Nie ufając handlowała seksem by zapewnić, w swoim przekonaniu, bezpieczeństwo sobie i naszym dzieciom.

Bożena — 02.09.14 19:52
ty powiniene
s iść do psychologa pogadać by ci wiele spraw wytłumaczył

Władek — 02.09.14 19:53
Niestety, psycholodzy mają wiedze wyłącznie ksi
ążkową, nie są dobrymi praktykami.

Bożena — 02.09.14 19:54
ale ich hipotezy s
ą poparte testami

Władek — 02.09.14 19:54
Czyimi
tekstami?

Władek — 02.09.14 19:55
Czyimi testami?

Bożena — 02.09.14 19:55
naukowców

Władek — 02.09.14 19:55
Testami stworzonymi przez teoretyków a nie praktyków.

Bożena — 02.09.14 19:56
jak
ąś teorię musieli potwierdzić praktyka

Władek — 02.09.14 19:56
Ja przeanalizowalem samego siebie i teraz weryfikuję to do
czego doszedłem w zajęciach praktycznych z podopiecznymi DPS-u

Władek — 02.09.14 19:56
I co z tego, że obserwowali skoro żaden nie odwołuje sie do własnej praktyki na żywej tkance własnej rodziny.

Władek — 02.09.14 19:57
Teorie s
ą tworzone na podstawie badań średnich a nie skrajności.

Bożena — 02.09.14 19:58
bo skrajno
ści są miejszością

Władek — 02.09.14 19:58
Ale żadna z dotychczasowych teorii nie wyja
śnia fenomenu przemocy

Władek — 02.09.14 20:02
Dziecko rodzi si
ę wolne a dopiero w procesie edukacji/socjalizacji staje się niewolnikiem Zniewolenia dokonują rodzice, którzy zakazują dziecku różnych rzeczy. Różne kultury testowały różne zakazy. Jedynym zakazem wspólnym dla wszystkich tych kultur jest zakaz kazirodztwa a więc rozwiązanie tego zagadnienia musi tkwić w wychowaniu skesualnym. Zauważ, że ja nie mówię o uprawianiu regularnego seksu przez syna z matką czy córkę z ojcem. Moja teza ogranicza współżycie dzieci z rodzicami wyłącznie do pierwszego razu i to w asyście obojga rodziców.

Bożena — 02.09.14 20:04
wystarczy jak rodzice si
ę kochają i szanują to i dzieci będą szczęśliwe w swoich związkach

Bożena — 02.09.14 20:04
cho
ć są i wyjątki

Władek — 02.09.14 20:05
Nie wystarczy. A poza tym czy znasz związki, w których byliby zadowoleni
oboje rodzice/małżonkowie ?

Władek — 02.09.14 20:05
Ale sz
czerze, aż do bólu.

Bożena — 02.09.14 20:06
zawsze trzeba i
ść na kopromis moi rodzice są ze sobą już ponad 50 lat

Władek — 02.09.14 20:09
Moja mama zmarła w 1997 a ojciec zginął w wypadku przy pracy w 1970. Z poziomu tej wiedzy któr
ą teraz posiadam doszedłem do wniosku, że przez brak poczucia własnej wartości i swoją własną nieodpowiedzialność popełnił nieświadomie samobojstwo by nie zgodzić sie na moją inicjację seksualną z nim i z matką.

Władek — 02.09.14 20:11
Skutiem tego jego wypadku mój młodszy brat, któremu równie
ż nie było dane przeżyć inicjacji wśród rodziców cierpi z powodu braku poczucia własnej wartości

Władek — 02.09.14 20:12
I ma problemy rodzinne gdy
ż jego żona wykorzystuje jego emocjoanlne uzależnienie od matki.

Władek — 02.09.14 20:18
Moja mama po śmierci ojca najpierw mnie chciała ustawi
ć w pozycji ojca zastępczego dla mojego brata, ale się nie dałemi i uciekłem w pierwsze małżeństwo. Chciałem koniecznie pozostawic po sobie jakiś ślad na tej ziemi więc spłodziłem córkę. Tak po raz pierwszy zadziałal u mnie instynkt zachowania gatunku. U kobiety ten instynkt budzi się w momencie porodu dziecka. Skłania on kobietę do bezwzględnego działania podporzadkowanego zabezpieczeniu dziecka i siebie, gdyż bez niej dziecko nie przeżyje. Mężczyzna, który nie ma poczucia własnej wartości staje się dla kobiety niegodnym zaufania skutkiem czego dąży ona do takiego uzależnienia go od siebie by zrealizować cel nadrzędny: zachowanie potomstwa. Używa w tym celu seksu kupując sobie zań uległość i opiekę mężczyzny. Ale to nic innego jak prostytucja, którą nie darmo zwą najstarszym zawodem świata, gdyż zaczęło się już od naszej pramatki Ewy.

Władek — 02.09.14 20:20
Dlatego kobieta z jednej strony przyciąga mężczyznę a z drugiej go odpycha. Przyciaga bo musi on słu
żyć jej i potomstwu a z drugiej odpycha, gdyż handlując seksem czuje się obrzydliwie.

Władek — 02.09.14 20:23
Zauważ, że dzieci są najbystrzejszymi obserwatorami i obserwując uczą się postaw męskich i kobiecych. Jeżeli matka zachowuje sie jak prostytutka to i córka b
ędzie tak działać. Jeżeli ojciec jest nieodpowiedzialny (a który jest odpowiedzialny jeżeli nie wierzy we własne siły) to i syn uczy sie nieodpowiedzialności i uników.

Władek — 02.09.14 20:26
W życiu dorosłym powielamy zachowania naszych rodziców i popełniamy te same błędy. Oczywiscie ró
żnorodność sytuacji życiowych jest tak wielka, że nigdy nie jest to dokładnie takie samo doświadczenie. Ale dzięki tej różnorodności właśnie możemy dokonywać analizy różnych zdarzeń, wyciągać wnioski i syntetyzować wiedzę nabytą w doświadczeniu, również w tym tragicznym z pozoru doświadczeniu

Władek — 02.09.14 20:30
Celem naszej wędrówki na
tej ziemi jest wyzwolenie się z nieświadomosci, uzyskanie wiedzy, która pozwoli nam wyleczyć się z przemocy. Bo przemoc niczym dobrym nie jest, gdyż prowadzi do zniszczenia. Była niezbędna do tego byśmy zapewnili sobie i naszemu potomstwu bezpieczne bytowanie ale z drugiej strony możemy doprowadzić do zagłady ludzkości - czyli Świadomości - jeżeli nie uwolnimy się od ślepej przemocy. Kobieta reprezentuje te ślepą przemoc niczym bogini Kali rodząca i pożerająca swoje dzieci. Zaś przemoc seksualna to nieświadomy napęd do poszukiwania mechanizmu przemocy. Celem zaś jest wyzwolenie się z jarzma przemocy

Władek — 02.09.14 20:33
Był więc zakaz skutecznym środkiem napędzania postępu technologicznego by zapewnić bezpieczne zycie i przetrwanie naszemu potomstwu ale z drugiej strony doprowadzil nas na
skraj upadku. Do nas należy wybór: albo zaakceptujemy usunięcie zakazu i wyzwolenie tak kobiety jak i mężczyzny z niewoli nieuświadamianej przemocy albo zginiemy jako ludzkość. Ja wierzę jednak w potęgę Świadomosci, że nie dopusci do zagłady poniew musi dalej trwać

Władek — 02.09.14 20:34
Dlaczego nic nie odpowiadasz?

Bożena — 02.09.14 20:35
bo mnie folozoficzne wykłady nie interesuj
ą

Władek — 02.09.14 20:37
Dlatego Kobieta jest niczym ziemia: rodzi nie myśląc ale stosując przemoc seksualną wobec Mężczyzny zmusza go do znalezienia rozwi
ązania, które wyzwoli ją od prostytucji małżeńskiej.

Władek — 02.09.14 20:54
Ślepa przemoc seksualna uwolniona przez Kobietę daje jej
władzę nad nieświadomym mężczyzna i kobieta nie chce z niej zrezygnowac gdyż musiałaby się zgodzić na współpracę z partnerem w miejsce dominacji nad nim.

Bożena — 02.09.14 20:59
daj ju
ż spokuj z tymi wywodami

Władek — 02.09.14 21:00
Nie ma sprawy. Ale gdybys miała jakie
ś wątpliwosci to jestem otwarty na dalsze wyjaśnienia.

Władek — 02.09.14 21:01
Dobranoc

Bożena — 02.09.14 21:01
juz mam dosc tych wywodów

Władek — 02.09.14 21:04
Bo to narusza Twoj spokój wewnętrzny tak starannie budowny przez lata małżeństwa i obwianianie męża za to do czego sama przed sobą nie chcesz się przyznać. Przyznanie si
ę do uprawiania prostytucji małżeńskiej to bardzo bolesna sprawa. Pomyśl jednak, że takie są fakty, że nie da się ich zmienic a można je jedynie zaakceptować jako skutek nieświadomego działania. A to leczy rany.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego