AW. manipulacja - Ciekawostki polskiego Usenetu z wiosny 1996

Idź do spisu treści

Menu główne:

AW. manipulacja

Rozdział 1

Date: Thu, 25 Apr 1996 11:00:12
From: leotar@gnn.com (Tarnawski, Wladyslaw)
Subject: Re: AW: manipulacja
>
From: Andreas Szyrkowiec <ars%IPA.FHG.DE@PLEARN.EDU.PL>
>
Sender: DISCUSSION LIST OF ALUMNI OF WROCLAW UNIVERSITIES WROCLAW
>               <WROCLAW@PLEARN.EDU.PL>
>
To: Multiple recipients of list WROCLAW <WROCLAW@PLEARN.EDU.PL>
>----------
>
Von:    Waclaw Timoszyk[SMTP:timoszyk@NORWICH.EDU]
>
Gesendet:       Donnerstag, 25. April 1996 15:33
>
An:     Multiple recipients of list WROCLAW

>
MY WSZYSCY Z GLINY...
>
>
Jakos malo mnie podnieca dyskusja o inicjacji. Byc moze dlatego, ze nie
>
mialbym juz kogo inicjowac. Jednakze jem sniadanie, a sama czynnosc
>
jedzenia mi nie wystarcza. Ulatuje mysla w ostepy, w ktorych zdaje sie
>
bez konca zeglowac Wladek Tarnawski. Kto wie do jakiego brzegu przybije?
>
Padla tu jednak mysl stara jak cywilizacja, a bedaca credo amerykanskich
>
pedagogow i psychologow (w swej masie), ze jestesmy pusta gliniana
>
psychiczna tabliczka, na ktorej pisza sobie do woli rodzice, nauczyciele,
>
ksieza i cala chmara manipulatorow, przygotowywanych do tej roli
>
starannie na zajeciach z psychologii, tak tutaj popularnych. Poglad
>
szkodliwy i nieprawdziwy. Nieprawdziwy, bo nawet wspolczesna, prymitywna
>
jeszcze genetyka odkrywa geny odpowiedzialne za pewnego typu zachowania.
>
W ostatnich miesiacach zidentyfikowano, na przyklad, gen pomagajacy nam
>
byc poszukiwaczami informacji, starajacymi sie zintegrowac to, co naplywa
>
do naszych zmyslow za posrednictwem zmyslow. Szkodliwy, bo szkodliwe jest
>
wszystko to, co nieprawdziwe.
>
Czy wobec tego wychowanie, nauczanie nie maja zadnego znaczenia?
>
Oczywiscie maja, tak jak gleba ma znaczenie do rozwoju roslinki, na
>
ktorej przyszlo tej roslince sie rozwijac. Jednakze nedzne nasienie
>
przyniesie nedzny plon nawet na czarnoziemie.

Gwoli prawdzie wypadaloby podac Drogi Dyskutancie, ze to co
powyzej tej linijki zostalo napisane przez
Wacka Timoszyka.
To byla jego mysl i aczkolwiek nie ma z niej tantiem to warto
jednak to zaznaczyc przez szacunek dla Niego.
Warto rowniez zaznaczyc, ze dopiero ponizej to Twojego
Umyslu plody.


>-
Nie istnieja wiec metody wychowywania geniuszy. Geniuszem trzeba sie
>-
urodzic. Mozna Janka Muzykanta nie dopuscic do skrzypek i zmarnowac
>-
talent, ale z wiekszosci z nas nie uczyni sie wirtuozow, nawet gdyby od
>-
niemowlectwa otoczyc nas najwspanialszymi muzykami, ktorych marzeniem
>-
byloby czegos nas nauczyc.

Na cale nieszczescie dla ludzkosci w Ameryce (i nie tylko)
probowano wychowywac (hodowac) geniuszy aby lepiej potrafili
rzadzic ludzkoscia. W Japonii zreszta tez. I to wlasnie przez
pozbawione uczuc wychowanie, przez wyciskanie - zarowno
umyslowe jak i fizyczne - wszystkiego co sie da z czlowieka.
Znam to bardzo dobrze z wlasnego podworka, gdyz rehabilitowalismy
syna, dziecko z zespolem Down'a w The Institutes for the
Achievement of Human Potentials w Filadelfii przez "wyciskanie" z
Niego wszystkiego co sie da. Dzieki temu "wyciskowi" podpowiedzial
mi czego najbardziej ode mnie oczekuje. On chcial mi byc tylko
rowny, i nic wiecej. Ale to ja musialem znalezc odpowiedz na
pytanie :  JAK ?
Byl w stanie pracowac jak niewolnik zeby mi tylko dorownac.


>
Otoz nie zupelnie jest tak jak podajesz , a przynajmniej na to wskazuja
> najswiezsze badania,
>
Wyglada na to, ze juz poczawszy od okresu przed narodzeniem a skonczywszy
> na 5-6 roku zycia nastepuje niezaleznie od wzorca liloby Wladusiowi
>
osiagnac jeszcze wyzszy stopien Absolutu, byla niezwykle trafna .
>
Nieszczescie polega na tym, ze Wladus jest niemilosierna gleda i zamiast
> zabrac sie w Nigerii do innicjacji pisze i pisze bez konca,
>
tak jakby nie byl prawdziwym "inicjatorem" a cierpiacym ciezko na
> impotencje i swe cierpienia przykrywajacy niekonczacym sie rzezeniem.
>
>
koncu co ma wspolnego lista Wroclaw z problemami seksualnymi Wladusia.
>
Zle sie dzieje z naszym Gnostykiem
>
>
Pro-Gnostyk
>
A.S.

Mysle, ze lekcewazac mnie niezbyt pochlebna wystawiasz opinie o
sobie. Co innego prowokowac, a co innego lekcewazyc nie majac
zadnych argumentow do przeciwstawienia czyims pogladom.
A'propos badan naukowych, o ktorych sposobach prowadzenia wiem co
nieco, to tylko Ci, ktorzy dokonuja syntezy posiadanej Wiedzy
tworza cos nowego. Ci ktorzy zadowalaja sie "odkrywaniem" w wyniku
obserwacji to zwykli plagiatorzy informacji juz istniejacej.
Bo gdy cos odkrywasz to znaczy, ze to cos juz istnieje. Czyjas
wczesniejsza mysl stworzyla fakt, ktory Ty zaobserwowales.

Z Najwiekszym Szacunkiem dla Potegi(?) Polskiej Nauki
Wladek Tarnawski

P.S. A z czego sie wzielo Jan Pawel Gnostyk? Juz wyjasnialem, ale   
  widocznie jeszcze wtedy byles  "gluchym i slepym plodem".
  Jan Pawel to moj mlodszy syn. A Gnostykiem byl facet, ktory sie
  zastrzelil (strzelajac prosto w serce), i ktory byl moim
  ojcem duchowym. Proces przemian, ktory przebylem po jego   
  gwaltownej smierci uwolnil mnie od wszelkich pragnien. Byl
  moim pracodawca.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego