Czy prawo - Ciekawostki polskiego Usenetu z wiosny 1996

Idź do spisu treści

Menu główne:

Czy prawo

Rozdział 1

From: LEOTAR@gnn.com
Date: Mon, 15 Apr 1996 10:14:04
Subject: Re: czy prawo?
>To: Multiple recipients of list WROCLAW <WROCLAW@PLEARN.EDU.PL>

>
Hi,
>> Zastanawiam sie nad zagadnieniem przyczyna skutek w odniesieniu
>> do skutecznosci kary (resocjalizacji) bez dotarcia do pierwotnej
>> przyczyny przestepstwa.
>> Czy nie wazniejszym jest identyfikacja przyczyny w celu zapobiegania
>> (profilaktyka) nastepnym przestepstwom anizeli bezduszne wymierzanie
>> kary?
>> Czy powinny istniec jakiekolwiek normy postepowania poza jedna
>> "Szanuj blizniego swego jak siebie samego"? Wszak kazda norma
>> rodzi tendencje do jej przekraczania (patrz falandyzacja prawa
>> w okresie panowania L.Walesy).
>> Czy nie nalezy zatem skoncentrowac sie na zidentyfikowaniu i
>> usunieciu pierwotnej przyczyny pierwszego gwaltu?
>> Czy ktos pomoze mi szukac?
>>
>> Wladek Tarnawski

>
No nie... w koncu nie ma wiekszej profilaktyki niz odosobnic takiego
>
osobnika. Z drugiej strony to juz jest przekrecenia (tzw zgodne z
>
duchem naszych czasow) normy... w koncu wlasnie szanuje bliznich
>
odsobniajac i karzac przestepcow a szczegolnie mordercow...
>
A poza tym zapomina sie, ze sad nie karze w imieniu społeczeństwa a
>
w imieniu ofiary... i jakim prawem chce sie to zmieniac?
>
Janusz Dzielendziak

A jezeli to ofiara sprowokowala agresje napastanika? Nawet
nieswiadomie? Czy problem prowokacji i odpowiedzi nan jest aby
rozwiazanym problemem prawa? Czy nie szukac przyczyny tych
watpliwosci?

Wladek Tarnawski
(Jan Pawel Gnostyk)



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Mon, 15 Apr 1996 10:14:41
Subject: Re: czy prawo?

>>>
Nie pomoge Ci szukac, chociaz chyba wystarczy pojsc do biblioteki, a cos
>>>
sie zawsze znajdzie. Jak najbardziej masz racje, ale...
>>>
Przyczyny moga byc zewnetrzne i wewnetrzne. Wielu ludzi zostalo wrecz
>>>
wepchnietych na droge przestepstwa i tym by nalezalo pomoc, a zwykle sie
>>>
nie pomaga. Wielu jednak ma psychike przestepcza i tych w zasadzie
>>>
nalezaloby leczyc, ale jeszcze nie wiadomo jak. Pozostaje wiec izolowanie
>>>
ich od spoleczenstwa, by dalej nie czynili zla, a w krancowym wypadku
>>>
pozbawianie zycia poprzez kare smierci. Niektore metody"leczenia" sa
>>>
dostepne, ale nie stosowane. Moze ma wiekszy sens wyciecie mordercy na
>>>
tle seksualnym jader, niz obciecie mu glowy? Moze Mohamet miał racje

>> Zgoda - z tym ze nie tylko jader, ale i "narzedzia zbrodni"


>>>
zalecajac ucinanie rak zlodziejom? Widze juz glosy świętego oburzenia.

>> Trudno powiedziec czy mial racje, ale kara byla skuteczna. To
>> samo z krajami gdzie za posiadanie narkotykow dostaje sie "w
>> czape".


>>>
Wolalbym zimne argumenty, bo przeciez potepianie dorobku swiata
>>>
muzulmanskiego jest tylko przejawem kulturowego szowinizmu,ktorego ponoc
>>>
wszyscy sie brzydzimy.
>>>
Wacek

>> Nie powstala dotychczas kultura, ktora bylaby bez zarzutu z
>> jakiejkolwiek strony. Przy wszystkich zaletach islamu jedno
>> jest dla mnie oczywiste - jest to kultura (religia), ktora
>> calkowicie zwalnia z obowiazku myslenia o czymkolwiek, bo cale
>> zycie muzulmanina, jest scisle unormowane przez nakazy
>> religijne. Podobnie jest z ortodoksyjnym judaizmem. W momencie
>> powstania, kutlura chrzescijanska byla wiec duzo bardziej podatna
>> na ewolucje i duzo bardziej rozwojowa...
>> Potem, jak zwykle, wszystko zdechlo...
>>
>> Pozdrowienia
>> Jan Kapala

>
Ciekawe, ze od tak dlugiego czasu nie powstala zadna nowa religia. A moze
>
sie myle? Ludzie raczej staja sie areligijni, niz szukaja jakiejs nowej.
>
A moze jest inaczej?
>
wacek

Czy nie widzisz, ze istnieje tendencja do uwalniania sie od wszelkich
religii? Przeciez religia czyni z czlowieka uzaleznionego niewolnika
jakiegos tam bostwa, ktore traktuje czlowieka jak piona na szachownicy.
Taki czlowiek nie moze byc za siebie odpowiedzialny, bo zawsze "liczy"
na "magicznego pomocnika". W interpretacji Ericha Fromma (patrz
"Ucieczka od wolnosci") rezultatem wiary w "magicznego pomocnika"
byl faszyzm, czystej wody sado-masochizm. Patrz rowniez Matka-Polka.

Wladek Tarnawski
(Jan Pawel Gnostyk)



From: LEOTAR@gnn.com
Sender: LEOTAR@gnn.com ()
To: JAS%ICHUWR.CHEM.UNI.WROC.PL@PLEARN.EDU.PL, WROCLAW@PLEARN.EDU.PL
Subject: Re: czy prawo?

>Hi,

>> Ciekawe, ze od tak dlugiego czasu nie powstala zadna nowareligia.

>
no to masz pole do popisu... hehehe....


>> A moze
sie myle? Ludzie raczej staja sie areligijni, niz
>>
szukaja jakiejs nowej.
>> A moze jest inaczej?

>
A moze np wystarcza katolicyzm i nie trzeba nic robic (ilosc
>
katolikow rosnie w USA...)?
>
Albo nowa religia czasow zwana New Age? Tylko na jak dlugo?

New Age nie jest religia, jest proba zmuszenia czlowieka do podjecia
odpowiedzialnosci za samego siebie. Jest proba zmuszenia go (czlowieka)
do pozbycia sie "magicznego pomocnika" z podswiadomosci.


>> wacek

>Janusz Dzielendziak

Wladek Tarnawski



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Thu, 18 Apr 1996 09:38:17
Subject: Re: czy prawo?
>To: Multiple recipients of list PRAWO <PRAWO@PLEARN.EDU.PL>

> On Wed, 17 Apr 1996 13:22:39 CET Mariusz Busilo said:
>>
On Wed, 17 Apr 1996 09:08:33 +0200 Wladek Tarnawski said:

>>>
Czy nie widzisz, ze istnieje tendencja do uwalniania sie odwszelkich
>>>
religii? Przeciez religia czyni z czlowieka uzależnionego niewolnika
>>>
jakiegos tam bostwa, ktore traktuje czlowieka jak piona na szachownicy.
>>>
Taki czlowiek nie moze byc za siebie odpowiedzialny, bo zawsze "liczy"
>>>
na "magicznego pomocnika". W interpretacji Ericha Fromma (patrz
>>>
"Ucieczka od wolnosci") rezultatem wiary w "magicznego pomocnika"
>>>
byl faszyzm, czystej wody sado-masochizm. Patrz również Matka-Polka.
>>>
Wladek Tarnawski

>>
Same bledy. Poznawcze i logiczne.
>>
Pierwsze.
>>
Stwierdzasz, ze istnieje tendencja do uwalniania sie od wszelkich religii.
>>
Teza ciekawa lecz bez oparcia w faktach. Mircea Eliade napisal, ze czlowiek
>>
ma w sobie COS co zmusza go do religijnosci. Czlowiek Z NATURYJEST ISTOTA
>>
RELIGIJNA. Komunizm probowal wytepic religie. Tylko materializm.I co się stalo
>>
Byly kulty, byly swiete obrazy, nabozenstwa - zebrania partii, byl tez Akropol,
>>
akty wyklecia i pokuty. Religia. Czlowiek od tego nie ucieknie.
>>
New Age nie oferuje nic innego jak pewien rodzaj religii.  Bardzo synkretycznej.
>>
Ale religii - guru i cala reszta. Zostaje tylko pytanie w coczlowiek wierzy.
>>
Bo wierzyc MUSI.
>>
I tu jest druga kwestia. Piszesz, ze religia czyni z człowieka niewolnika. Tak
>>
czynil komunizm, tak czyni New Age. Jedyna religia, ktora patrzy na to zupelnie
>>
inaczej to Chrzescijanstwo. Tutaj Bog uczynil z Siebie niewolnika z milosci jaka
>> obdarzyl czlowieka. Po prostu tak pokochal czlowieka, ze SAM postanowil za
>>
niego cierpiec i umrzec. On staje sie tu niewolnikiem. Ofiarowal się czlowiekowi
>>
i tylko od czlowieka zalezy co z tym zrobi. Moze odrzucic cierpiacego, skladajacego
>> ofiare Boga, a moze przyjac te Jego Milosc i odpowiedziec tym samym.
>>
Ale CZLOWIEK NIE JEST TU NIEWOLNIKIEM MA WOLE WYBORU. BOG SAMSIE UCZYNIL
>> NIEWOLNIKIEM DLA CZLOWIEKA.
>>
>>
Mariusz Busilo              student of Warsaw University LawFaculty

>
Polecam w tej materii artykul Marii Szyszkowskiej z Gazety Sadowej nr. 3/96
>
Jezeli przyjac, ze prawo naturalne istnieje, to czlowiek będzie niewolnikiem
>
prawa. Jezeli pierwsza religia byla prawem (moje zdanie), to czlowiek
>
wierzacy (w cokolwiek) jest niewolnikiem.
>
Nie moze byc mowy o jakimkolwiek wyborze...
>
To smutne...
>
Dlatego wole pragmatyzm :) Czynie jak mi wygodnie ze wzgledu na posiadana
> wiedze.
>
Piotr Waglowski

Kobiety beda bronic tzw. prawa naturalnego, poniewaz daje im to
mozliwosc twierdzenia, ze z racji urodzenia dziecka maja do niego
wieksze prawo. A to implikuje centralna pozycje w rodzinie, ktorej
tak starannie bronia nie tylko w spoleczenstwie polskim zreszta.
W ten sposob, pod pretekstem przywilejow wyplywajacych z rzeczonego
prawa naturalnego manipuluja i dominuja w rodzinach.
Dominacja i manipulacja jest niczym innym jak pozbawianiem woli
i wolnosci drugiego czlowieka. Pierwszym obiektem zniewolenia
(a zatem ponizenia godnosci ludzkiej) jest dziecko a potem maz.
Czy spoleczenstwo, w ktorym dominuje mit matki-Polki, macierzy
narodu jest spoleczenstwem zdrowym? Raczej watpliwe, a na domiar
zlego w akcji wyniesienia Polki na te pozycje partycypowal i
nadal partycypuje Kosciol kat. (patrz Maryja krolowa Polski,
kult Niepokalanej Dziewicy, itd.).
Nie jest moja intencja ponizanie kobiet lecz wszczecie dyskusji
na temat przyczyn takiego stanu rzeczy. Jest to zjawisko globalne
wymagajace rozwiazania. Wszak kobieta w mitach jest symbolem
plodnosci i rownoczesnie sil niszczycielskich.
Nie da sie tego rozwiazac bez kontynuacji mysli Freuda, filozofii,
religii i calej dostepnej czlowiekowi wspolczesnemu Wiedzy.

Wladek Tarnawski]

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego