Deszcz - Ciekawostki polskiego Usenetu z wiosny 1996

Idź do spisu treści

Menu główne:

Deszcz

Rozdział 1

Date:         Sun, 28 Apr 96 16:15:57 CET
From: Pawel Wieckowski <WIECKOWS%PLEARN.BITNET@plearn.edu.pl>
Subject:      deszcz

Nie ma deszczu, sa tylko krople. Nie ma kropli, sa tylko czastki...To co w koncu jest?
A cy nie latwiej powiedziec, ze jest to wszystko razem. Jest deszcz, sa krople,
sa czastki itd. Tylko dla roznych ludzi rozne poziomy wydaja sie bardziej lub mniej
istotne. (Pisze to wprost po spacerze w Lesie Kabackim, gdzie m.in. zastanawialem
sie, co naprawde istnieje - drzewa czy las). Czy to nie piekne, ze wlasnie od ciebie
zalezy, co wybierzesz? Chcesz, to jestes w lesie, a za chwile las znika i SA tylko
drzewa, a kiedy    dotkniesz,  nie ma drzewa jest tylko kora,  liscie itd.
Gorzej jest z "ja". Czy mozna oddzielic ja od nabytych nawykow? Czy wtedy ja
byloby bardziej autentyczne? Moze jest tak jak z lasem - ja to wszystko, tylko
chodzi o to, aby umiec w odpowiedniej chwili wybrac, ktora czesc ja wlaczyc...
A wiosna jest rzeczywiscie piekna, moze lepiej nic nie nazywac tylko sie przyglądać.

Pozdrawiam
Pawel Wieckowski



Date: Mon, 29 Apr 1996 13:35:10 +0100 (BST)
From: Wojtek Domalewski <wd1@st-andrews.ac.uk>
Subject: Re: deszcz

On Sun, 28 Apr 1996, Pawel Wieckowski wrote:

> Nie ma deszczu, sa tylko krople. Nie ma kropli, sa tylko czastki... To co w kon
> cu jest?
> A cy nie latwiej powiedziec, ze jest to wszystko razem. Jest deszcz, sa krople,
> sa czastki itd. Tylko dla roznych ludzi rozne poziomy wydaja sie bardziej lub m
> niej istotne. (Pisze to wprost po spacerze w Lesie Kabackim, gdzie m.in. zastan
> awialem sie, co naprawde istnieje - dzrzewa czy las). Czy to nie piekne, ze wla
> snie od ciebie zalezy, co wybierzesz? Chcesz, tojestes w lesie, a za chwile las
> znika i sa tylko drzewa, a kiedy    dotkniesz,  nie ma drzewa jest tylko kora,
> liscie itd.
> Gorzej jest z "ja". Czy mozna oddzielic ja od nabytych nawykow? Czy wtedy ja by
> loby bardziej autentyczne? Moze jest tak jak z lasem - ja to wszystko, tylko ch
> odzi o to, aby umiec w odpowiedniej chwili wybrac, ktora czesc ja wlaczyc...
> A wiosna jest rzeczywiscie piekna, moze lepiej nic nie nazywac tylko sie przygl
> adac.

>
Pozdrawiam - Pawel Wieckowski

W kwestii "ja" polecam przeczytanie jeszcze raz poczatku wymiany listow
p.t. "Beata bez ego" i pytania Beaty:

"Co to jest to cos, co przechodzi z zycia na zycie jak plomien swiecy
odpalonej jedna od drugiej (cos w tym rodzaju)."

Bardzo milo jest wiedziec co to jest to "ja".

Wojtek.



Date: Mon, 29 Apr 1996 11:59:01
From: leotar@gnn.com (Tarnawski, Wladyslaw)
Subject: Re: deszcz

> On Sun, 28 Apr 1996, Pawel Wieckowski wrote:

>> Nie ma deszczu, sa tylko krople. Nie ma kropli, sa tylko czastki... To co w koncu
>> jest?
>> A czy nie latwiej powiedziec, ze jest to wszystko razem. Jest deszcz, SA krople,
>> sa czastki itd. Tylko dla roznych ludzi rozne poziomy wydaja się bardziej lub m
>> niej istotne. (Pisze to wprost po spacerze w Lesie Kabackim, gdzie m.in.
>> zastanawialem sie, co naprawde istnieje - dzrzewa czy las). Czy to nie piekne,
>> ze wlasnie od ciebie zalezy, co wybierzesz? Chcesz, tojestes w lesie, a za
>> chwile las  znika i sa tylko drzewa, a kiedy    dotkniesz,  nie ma drzewa jest
>> tylko kora,  liscie itd.
>> Gorzej jest z "ja". Czy mozna oddzielic ja od nabytych nawykow? Czy wtedy ja
>> by loby bardziej autentyczne? Moze jest tak jak z lasem - ja to wszystko,
>> tylko chodzi o to, aby umiec w odpowiedniej chwili wybrac, ktora czesc ja wlaczyc...
>> A wiosna jest rzeczywiscie piekna, moze lepiej nic nie nazywac tylko sie
>> przygladac.
>> Pozdrawiam - Pawel Wieckowski

>
W kwestii "ja" polecam przeczytanie jeszcze raz poczatku wymiany listow
>
p.t. "Beata bez ego" i pytania Beaty:
>
>
"Co to jest to cos, co przechodzi z zycia na zycie jak plomien swiecy
>
odpalonej jedna od drugiej (cos w tym rodzaju)."

Tylko jak go odpalic?


>
Bardzo milo jest wiedziec co to jest to "ja".

Ale Ty chyba jeszcze nie wiesz co to jest to JA?


>Wojtek.

Wladek Tarnawski



Date: Mon, 29 Apr 1996 23:22:58 -0700 (PDT)
From: "Pradip W. Bednarski" <pradip@scruznet.com>
Subject: RE:DESZCZ

At 09:54 PM 4/28/96 -0400, filutek@con2.com wrote:

>>>
Kiedys przeczytalem u fenomenologow takie zdanie:
>>>
>>>
"Nie ma deszczu, sa tylko spadajace krople wody".
>>>
>>>
Potem duzo (duzo za duzo ;-) ) o tym myslalem i doszedlem do
>>>
wniosku, ze kropel nie ma. Sa tylko czesteczki wody, ktore
>>>
trzymaja sie razem silami Van Der Vaals'a. Czasteczek tez
>>>
nie ma. Sa tylko atomy polaczone wiazaniami chemicznymi.
>>>
Atomow tez nie ma, sa tylko zbiorowiska elektronow (...)

> Nie uchwyciles sensu tego zdania.
>  
> Chodzi o to,ze nie ma czegos takiego jak DESZCZ, ktory pada;
> ze  a priorycznie nie istnieje cos  takiego jak DESZCZ, ktory w pewnym
> momencie zaczyna wykonywac czynnosc padania, by po jakims czasie
> ja przerwac (gdzie wtedy podziewa sie ow DESZCZ ?).

Hej, ale jest idea "deszcz". Idea "deszcz" okresla pewne zjawisko.
Czy zjawisko to nazwiemy A czy X to ono istnieje. Chyba ci chodzi
o to ze slowo 'deszcz' nie istnieje w oderwaniu od zjawiska. OK?


>
"Nie ma DESZCZU, jest tylko PADANIE"  --> jest tylko czynnosc, a nie ma
>
"podmiotu", ktory ta czynnosc wykonuje.

Poniewaz podmiot jest domyslny: to jest ten co wypowiada taka mysl. Nie
ma nawet "padania" bez podmiotu, tj. nie ma slowa na opisanie takiego
zjawiska w umysle.


> Czy jest cos takiego jak sniezna kula? - tj. czy istnieje ona juz zawczasu
>
nim zaczales ja toczyc po sniegu? Jest tylko powstajacy i zmieniajacy sie
>
ksztalt
>
-sa to ciagle zmiany, ale pod nimi nie ma jakiegos "podmiotu"(substratu),
>
ktory podlega tym zmianom. Kula sniezna jest tylko "uluda", podobnie jak
>
Twoje "ja". Czy jest cos takiego jak niezmienne stale "ja"?
>
> Filutek

Najpierw istnieje idea, jest to czas w przyszlosci. Potem realizacja
kuli sniegu nabiera wymiarow fizycznych w czasie terazniejszym, idea
manifestuje sie. Po stopieniu sniegu jest woda a wiec stan pomanifestacyjny,
czyli czas przeszly. Z wody nie mozna na nowo ulepic kuli sniegu dopuki nie
przejdzie ona przez kilka roznych transforamcji aby ponownie stac sie sniegiem.

Sniezna kula jest atrybutem wody, woda jest zasada. Lud jest rowniez atrybutem
wody, jak rowniez para i deszcz. Pod wplywem roznych transformacji woda
(substancja) nabiera rozne przejawy. Choc atrybuty sie zmieniaja zasada
pozostaje ta sama. A wiec atrybut w porownaniu do zasady jest pewnym "niebytem",
ale jego manifestacja w czsie teraznieszym okreslana jest jako rzeczywistosc
zasady wody.

Pradip B.




Date: Tue, 30 Apr 1996 17:40:21 +0100 (BST)
From: Wojtek Domalewski <wd1@st-andrews.ac.uk>
Subject: Re: deszcz

On Mon, 29 Apr 1996 leotar@gnn.com wrote:

>>
W kwestii "ja" polecam przeczytanie jeszcze raz poczatku wymiany
>
> listow p.t. "Beata bez ego" i pytania Beaty:
>>
>>
"Co to jest to cos, co przechodzi z zycia na zycie jak plomien
>
> swiecy odpalonej jedna od drugiej (cos w tym rodzaju)."

> Tylko jak go odpalic?

???


>>
Bardzo milo jest wiedziec co to jest to "ja".

> Ale Ty chyba jeszcze nie wiesz co to jest to JA?

Napisalem chyba wyraznie ?


>>
Wojtek.

> Wladek Tarnawski

w.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego