Inicjacja - Ciekawostki polskiego Usenetu z wiosny 1996

Idź do spisu treści

Menu główne:

Inicjacja

Rozdział 1

Date:         Sun, 21 Apr 96 15:56:20 CET
From: Pawel Wieckowski <WIECKOWS%PLEARN.BITNET@plearn.edu.pl>
Subject:      inicjacja

Pawel Wieckowski w sprawie koncepcji inicjacji Wladka Tarnawskiego

Witam wszystkich, w szczegolnosci Wladka jako propagatora pomyslu inicjacji

W miare, Wladku, jak formulujesz swoje poglady, zaczynam je coraz bardziej rozu-
miec (choc nadal nie czuje sie przekonany). Jak rozumiem, nie propagujesz kazir-
odztwa, czyli gwalcenia dzieci przez rodzicow, a inicjacje, czyli wprowadzanie
dzieci w zycie erotyczne przez rodzicow dla dobra i na wyrazne oczekiwanie ze
strony dzieci. Zakladasz, ze jesli rodzice nie spelnia tego aktu, dziecko rozpocz-
nie zycie erotyczne z byle kim, narazi sie na stresy i moze  stac sie ozieble,
egoistyczne i dominujace. Natomiast jesli rodzice spelnia ten akt, dziecko bedzie
rozwijac sie szczesliwie, bedzie mialo w przyszlosci udane zycie erotyczne i
bedzie umialo kochac innych.

Ponadto mowisz, ze Twoje poglady oparte sa na Twoim wlasnym doswiadczeniu, bo
miales kontakt z rodzinami, w ktorych panowaly zakazy i dzieci byly nieszczęśliwe,
a kiedy Ty zaczales przekraczac zakazy, dzieci nabraly zaufania do Ciebie i staly
sie bardziej szczesliwe. Niewatpliwie Twoje odkrycie, ze dzieci nie da sie
wychowac samymi zakazami, ze potrzebna jest milosc i szacunek, jest wspaniale,
a Toja walka, aby oprzec kontakty miedzy rodzicami i dziecmi na zaufaniu, a nie
przymusie, musi budzic szacunek. Byc moze, obserwujac cyniczny swiat wokol dosz-
edles do wniosku, ze jedynym sposobem, aby uchronic dziecko przed erotyczna
katastrofa jest inicjacja przez rodzicow. Sprobuje podac Ci kilka argumentow, ktore
moze troche zmienia Twoj poglad.

Juz dawno odkryto, ze dziecko potrzebuje
milosci i wolnoscie, aby moglo sie rozwijac prawidlowo. Ale ustalono tez, ze
dziecko potrzebuje zakazow, bo inaczej popada w chaos. Zatem najlepszym rozwi-
azaniem jest zachowanie wlasciwych proporcji miedzy wolnoscia, miloscia i ograni-
czeniami.

To prawda, ze rozpoczynanie zy-
cia erotycznego odbywa sie czesto z osobami niewlasciwymi i owocuje licznymi za
burzeniami, niepozadanymi ciazami itd. No coz, swiat nie jest doskonaly. Ale z
drugiej strony nie ma prawie zadnych przykladow, ze inicjacja przez rodzicow
wychodzi dziecku na dobre. Po pierwsze, dzieci najczesciej tego nie chca i sa po
prostu gwałcone przez rodzicow, w konsekwencji maja jescze wieksze urazy niz
gdyby zwiazaly sie z kims niewlasciwym poza rodzina. Odpowiadasz na to, ze inicjacja
polega na tym, ze to dziecko zacheca rodzicow to tego aktu. W jednej z moich ul-
ubionych ksiazek o psychoterapii - Zyc w rodzinie i przetrwac - jest to dosc szer-
oko omowione. (Niestety wciaz zapominam zapisac autorow tej wspanialej ksiazki.
Jeden z nich jest aktorem z  grupy monty pythonow, a cala ksiaza jest wywiadem-
rzeka, ktora ow aktor zrobil ze swoim psychoterapeuta.  Ksiazak byla najpierw
bestselerem w Anglii, kilka lat temu ukazala sie po polsku. Jest tez jej druga czesc
- Zyc w tym swiecie i przetrwac. Postaram sie w najblizszych dniach przeslac
dokladne dane. Sadze, ze jest do dostania w Nowym Jorku jak i w Warszawie).

Wedlug autorow, dziecko w dwu okresach zycia uwodzi rodzicow. Okolo 3-6 roku
zycia oraz w wieku dojrzewania. Pierwszy okres jest nieszkodliwy,dziecko jest wo-
wczas bardzo romantyczne, ale na szczescie zupelnie niewinne. Drugi okres jest
gorszy, bo dziecko przestaje juz byc dzieckiem i staje sie prawdziwa pokusa dla
rodzicow. Rzecz w tym, ze takie dziecko ma ochote wyprobwac swoje wdzieki na kims,
najlepiej na kims bliskim (i to sie zgadza z Twoimi Wladku pogladami, ze zaufany
rodzic jest najlepszym obiektem) ALE WCALE NIE MA OCHOTY NA WCHODZENIE W
PRAWDZIWY ZWIAZEK EROTYCZNY Z RODZICAMI!!!  Chce sie tylko przekonac, zejest
atrakcyjne, ze ma szanse znalezc partnera na zewnatrz rodziny. Takie dziecko oczekuje
od rodzicow jedynie potwierdzenia swojej seksualnej atrakcyjnosci i niczego
wiecej. Rodzice moga popelnic dwa bledy
1. Wpasc w panike i zerwac kontakty fizyczne z dzieckiem. Przestac je dotykac,
   przytulac itp,choc wczesniej robili to chetnie. Dziecko odczytuje to jako komunikat:
   zachowania seksualne prowdza do utraty zwiazku emocjonalnego z bliskimi osobami
   (rodzicami). I rozwija nerwice seksualna.
2. Ulec dziecku i pojsce z nim do lozka. Co sie wtedy moze stac?
   - - dziecku swiat wali sie na glowe. Rodzice maja byc oparciem,bezpiecznym portem,
   do ktorego mozna wrocic w przypadku niepowodzen. Tymczasem skoro rodzica mozna
   sprowokowac i sprowadzic do roli partnera, to nie jest on juz opoka. Dziecko traci
   poczucie granic, stabilnosci norm, swiat staje sie chaosem, co gorsza rzadzonym
   przez potezne sily seksu,nadktorymi nastolatek nie jest w stanie zapanowac.
   - - dziecko moze dojsc do wniosku, ze W GRUNCIE RZECZY ZOSTALO WYKORZYSTANE,
A jego zaufanie zostalo przez rodzica naduzyte
- - gdyby jakims cudem związek z rodzicem stal sie trwaly (co nawiasem mowiac musi-
aloby sie rownac rozbiciu przez dziecko malzenstwa rodzicow - czyli jeszcze wie-
kszym poczuciem kataklizmu, o ktorym mowa po pierwszym myslniku powyzej), dziecko
straciloby motywacje do szukania partnerow poza rodzina, nie mialoby szans
na stworzeni wlasnej rodziny itd.
Wlasnie dlatego inicjacja przez rodzicow nie jest najlepsza. Jesli dzieci pro-
wokuja rodzicow, ci powinni (wciaz referuje ksiazke) doceniac uroki potomstwa, po-
dkreslac jego atrakcyjnosc, czasem nawet lekko flirtowac i nie wpadac w panike.
A przede wszystkim nie wpadac w zazdrosc, gdy dziecko zacznie miec blizszych
przyjaciol poza rodzina.

Poglad, ze zycie erotyczne nalezy rozpoczynac z kims zaufanym i doswiadczonym,
nie jest specjalnie rewolucyjny. W dawnych czasach niektorzy ojcowie zabierali
dojrzewajacych synow do domow publicznych, choc nie byla to chyba praktyka
powszechna, no i domy publiczne byly instytucjami na o wiele wyzszym poziomie niz
dzisiaj (chyba ze pojedziemy do Amsterdamu, gdzie pomoc dalej sa to miejsca pelne
kultury i pieknego. wyrafinowanego a jednoczesnie radosnego seksu). Poza tym
znane jest zjawisko, ze wielu chlopcow wybiera sobie na pierwsza partnerke kobiete
dojrzala i co najmniej 10 lat starsza, to samo z dziewczynami i dojrzalymi
mezczyznami (oczywiscie nie chodzi o mlodociana postytucje tylko o autentyczne
zakochanie - na przyklad Krotki film o miloscie Kieslowskiego. Przy okazji - uwielbiam
Kieslowskiego, to straszne ze juz nic nie nakreci).

I przy okazji - troche sie na mnie obruszyles, kiedy sugerowalem, abys przyjrzał
sie swoim pogladom w kontekscie Twojego zycia, urazow i podswiadomosci. Niepo-
trzebnie. Nie sugerowalem wcale, ze w ten sposob wyrzucam Twoje poglady do kosza
. oto przyklad z mojej przeszlosci. W liceum bylem zachwycony solipsyzmem, czyli
pogladem, ze wszystko istnieje (dla mnie) tylko wtedy, gdy jest postrzegane (
przeze mnie). Klocilem sie ze wszystkimi, bo nikt mi nie chcial przyznac racji.
Bylem pewien, ze wszystkie zarzuty przeciw temu pogladowi wynikaja z niechlujności
myslowej jego przeciwnikow. A potem zaczalem sie zastanwaic, dlaczego wiekszosc
ludzi ten poglad odrzuca, a mnie sie on wydaje atrakcyjny. Po pewnym czasie
zdalem sobie sprawe, ze cholernie nie lubilem swiata i mysl, ze jak zamkne
oczy, swiat przesteje istniec, sprawiala mi duza ulge. Twoj poglad na inicjacje na
pewno pozostaje w jakims istotnym zwiazku z Twoja podswiadomoscia i jej (nieuj-
awnionymi) problemami. Inna rzecz, ze jesli jakis poglad bezpośrednio jest wyrazem
jakiegos podswiadomego problemu, to posiadacz tego pogladu nie jest w stanie
sie do niego krytycznie odniesc zanim nie dobierze sie do tego problemu, ktory
wymusil powstenie owego pogladu. Kiedy mowisz, ze nie masz problemow, to troche
mnie ciarki przechodza, bo najczesciej to ludzie opetani przez diabla, ktorzy
ida prosto do piekla, maja wrazenie, ze weszli na stuprocentowo dobra droge.
Kiedy sie zorientuja, ze ulegli zludzeniu, moze już byc za pozno... :)

Pozdrawiam wszystkich - Pawel Wieckowski

P.S. Czy byliscie ostatnio na spacerze w jakims pieknym lesie? Jest wspaniale,
choc wszystko jeszcze zupelnie lyse.



From: Ewa Lukowska <Ewa.Lukowska@ibib.waw.pl>
Subject: Re: inicjacja
Date: Tue, 23 Apr 1996 09:25:42 +0200 (MET DST)

> Pawel Wieckowski w sprawie koncepcji inicjacji Wladka Tarnawskiego
>
> Witam wszystkich, w szczegolnosci Wladka jako propagatora pomyslu inicjacji
>
> W miare, Wladku, jak formulujesz swoje poglady, zaczynam je coraz bardziej rozu-
> miec (choc nadal nie czuje sie przekonany). Jak rozumiem, nie propagujesz kazir-
> odztwa, czyli gwalcenia dzieci przez rodzicow, a inicjacje, czyli wprowadzanie
>  dzieci w zycie erotyczne przez rodzicow dla dobra i na wyrazne oczekiwanie ze
> strony dzieci. Zakladasz, ze jesli rodzice nie spelnia tego aktu, dziecko rozpocz-
> nie zycie erotyczne z byle kim, narazi sie na stresy i moze  stac sie ozieble,
> egoistyczne i dominujace. Natomiast jesli rodzice spelnia ten akt, dziecko bedz-
> ie rozwijac sie szczesliwie, bedzie mialo w przyszlosci udane zycie erotyczne i
>  bedzie umialo kochac innych.
>
> Ponadto mowisz, ze Twoje poglady oparte sa na Twoim wlasnym doswiadczeniu, bo
> miales kontakt z rodzinami, w ktorych panowaly zakazy i dzieci byly nieszczęśliwe,
> a kiedy Ty zaczales przekraczac zakazy, dzieci nabraly zaufania do Ciebie i stały
> sie bardziej szczesliwe. Niewatpliwie Twoje odkrycie, ze dzieci nie da sie
> wychowac samymi zakazami, ze potrzebna jest milosc i szacunek, jest wspaniale,
> a Twoja walka, aby oprzec kontakty miedzy rodzicami i dziecmi na zaufaniu, a nie
> przymusie, musi budzic szacunek. Byc moze, obserwujac cyniczny swiat wokol dosz-
> edles do wniosku, ze jedynym sposobem, aby uchronic dziecko przed erotyczna
> katastrofa jest inicjacja przez rodzicow. Sprobuje podac Ci kilka argumentow,
> ktore moze troche zmienia Twoj poglad.
>
> Juz dawno odkryto, ze dziecko potrzebuje
> milosci i wolnosci, aby moglo sie rozwijac prawidlowo. Ale ustalono tez, ze
> dziecko potrzebuje zakazow, bo inaczej popada w chaos. Zatem najlepszym rozwi-
> azaniem jest zachowanie wlasciwych proporcji miedzy wolnoscia, miloscia i ograni-
> czeniami.
>                                                  To prawda, ze rozpoczynanie zy-
> cia erotycznego odbywa sie czesto z osobami niewlasciwymi i owocuje licznymi za
> burzeniami, niepozadanymi ciazami itd. No coz, swiat nie jest doskonaly. Ale z
> drugiej strony nie ma prawie zadnych przykladow, ze inicjacja przez rodzicow
> wychodzi dziecku na dobre. Po pierwsze, dzieci najczesciej tego nie chca i sa po
> prostu gwałcone przez rodzicow, w konsekwencji maja jescze wieksze urazy niz
> gdyby zwiazaly sie z kims niewlasciwym poza rodzina. Odpowiadasz na to, ze inicjacja
> polega na tym, ze to dziecko zacheca rodzicow to tego aktu. W jednej z moich
> ulubionych ksiazek o psychoterapii - Zyc w rodzinie i przetrwac - jest to dosc szer-
> oko omowione. (Niestety wciaz zapominam zapisac autorow tej wspanialej ksiazki.
> Jeden z nich jest aktorem z  grupy monty pythonow, a cala ksiaza jest wywiadem-
> rzeka, ktora ow aktor zrobil ze swoim psychoterapeuta.  Ksiazak byla najpierw
> bestselerem w Anglii, kilka lat temu ukazala sie po polsku.Jest tez jej druga czesc
> - Zyc w tym swiecie i przetrwac. Postaram sie w najblizszych dniach przeslac
> dokladne dane. Sadze, ze jest do dostania w Nowym Jorku jak i w Warszawie).
>
> Wedlug autorow, dziecko w dwu okresach zycia uwodzi rodzicow. Okolo 3-6 roku
> zycia oraz w wieku dojrzewania. Pierwszy okres jest nieszkodliwy, dziecko jest wo-
> wczas bardzo romantyczne, ale na szczescie zupelnie niewinne. Drugi okres jest
> gorszy, bo dziecko przestaje juz byc dzieckiem i staje sie prawdziwa pokusa dla
> rodzicow. Rzecz w tym, ze takie dziecko ma ochote wyprobwac swoje wdzieki na kims,
> najlepiej na kims bliskim (i to sie zgadza z Twoimi Wladku pogladami, ze zaufany
> rodzic jest najlepszym obiektem) ALE WCALE NIE MA OCHOTY NA WCHODZENIE W
> PRAWDZIWY ZWIAZEK EROTYCZNY Z RODZICAMI!!!  Chce sie tylko przekonac, ze jest
> atrakcyjne, ze ma szanse znalezc partnera na zewnatrz rodziny. Takie dziecko oczek-
> uje od rodzicow jedynie potwierdzenia swojej seksualnej atrakcyjnosci i niczego
> wiecej. Rodzice moga popelnic dwa bledy
> 1. Wpasc w panike i zerwac kontakty fizyczne z dzieckiem. Przestac je dotykac,
>
   przytulac itp, choc wczesniej robili to chetnie. Dziecko odczytuje to jako komunikat:
>
    zachowania seksualne prowdza do utraty zwiazku emocjonalnego z bliskimi osobami
>
    (rodzicami). I rozwija nerwice seksualna.
> 2. Ulec dziecku i pojsce z nim do lozka. Co sie wtedy moze stac?
>
    - dziecku swiat wali sie na glowe. Rodzice maja byc oparciem, bezpiecznym portem
>
   , do ktorego mozna wrocic w przypadku niepowodzen. Tymczasem skoro rodzica mozna
>
   sprowokowac i sprowadzic do roli partnera, to nie jest on juz opoka. Dziecko
>
   traci poczucie granic, stabilnosci norm, swiat staje sie chaosem, co gorsza rzad-
>
   zonym przez potezne sily seksu, nad ktorymi nastolatek nie jest w stanie zapanowac.
>
    - dziecko moze dojsc do wniosku, ze W GRUNCIE RZECZY ZOSTALO WYKORZYSTANE, A
>
    jego zaufanie zostalo przez rodzica naduzyte
>
    - gdyby jakims cudem związek z rodzicem stal sie trwaly (co nawiasem mowiac musi-
>
    aloby sie rownac rozbiciu przez dziecko malzenstwa rodzicow - czyli jeszcze wie-
>
   kszym poczuciem kataklizmu, o ktorym mowa po pierwszym myslniku powyzej), dziec-
>
   ko straciloby motywacje do szukania partnerow poza rodzina, nie mialoby szans
>
   na stworzenie wlasnej rodziny itd.
> Wlasnie dlatego inicjacja przez rodzicow nie jest najlepsza. Jesli dzieci pro-
> wokuja rodzicow, ci powinni (wciaz referuje ksiazke) doceniac uroki potomstwa, po-
> dkreslac jego atrakcyjnosc, czasem nawet lekko flirtowac i nie wpadac w panike.
> A przede wszystkim nie wpadac w zazdrosc, gdy dziecko zacznie miec blizszych pr-
> zyjaciol poza rodzina.
>
> Poglad,ze zycie erotyczne nalezy rozpoczynac z kims zaufanym i doswiadczonym,
> nie jest specjalnie rewolucyjny. W dawnych czasach niektorzy ojcowie zabierali
> dojrzewajacych synow do domow publicznych, choc nie byla to chyba praktyka pows-
> zechna, no i domy publiczne byly instytucjami na o wiele wyzszym poziomie niz
> dzisiaj (chyba ze pojedziemy do Amsterdamu, gdzie ponoc dalej sa to miejsca pelne
> kultury i pieknego, wyrafinowanego a jednoczesnie radosnego seksu). Poza tym
> znane jest zjawisko, ze wielu chlopcow wybiera sobie na pierwsza partnerke kobi-
> ete dojrzala i co najmniej 10 lat starsza, to samo z dziewczynami i dojrzalymi
> mezczyznami (oczywiscie nie chodzi o mlodociana postytucje tylko o autentyczne
> zakochanie - na przyklad Krotki film o milosci Kieslowskiego. Przy okazji -
> uwielbiam Kieslowskiego, to straszne ze juz nic nie nakreci).
>
> I przy okazji - troche sie na mnie obruszyles, kiedy sugerowalem, abys przyjrzal
> sie swoim pogladom w kontekscie Twojego zycia, urazow i podswiadomosci. Niepo-
> trzebnie. Nie sugerowalem wcale, ze w ten sposob wyrzucam Twoje poglady do kosza
> . oto przyklad z mojej przeszlosci. W liceum bylem zachwycony solipsyzmem, czyli
> pogladem, ze wszystko istnieje (dla mnie) tylko wtedy, gdy jest postrzegane (
> przeze mnie). Klocilem sie ze wszystkimi, bo nikt mi nie chcial przyznac racji.
> Bylem pewien, ze wszystkie zarzuty przeciw temu pogladowi wynikaja z niechlujnosci
>  myslowej jego przeciwnikow. A potem zaczalem sie zastanwaic, dlaczego wiek-
> szosc ludzi ten poglad odrzuca, a mnie sie on wydaje atrakcyjny. Po pewnym czasie
> zdalem sobie sprawe, ze cholernie nie lubilem swiata i mysl, ze jak zamkne
> oczy, swiat przestej istniec, sprawiala mi duza ulge. Twoj poglad na inicjacje
> na pewno pozostaje w jakims istotnym zwiazku z Twoja podswiadomoscia i jej (nieuj-
> awnionymi) problemami. Inna rzecz, ze jesli jakis poglad bezpośrednio jest wyrazem
> jakiegos podswiadomego problemu, to posiadacz tego pogladu nie jest w stanie
> sie do niego krytycznie odniesc zanim nie dobierze sie do tego problemu, ktory
> wymusil powstenie owego pogladu. Kiedy mowisz, ze nie masz problemow, to troche
> mnie ciarki przechodza, bo najczesciej to ludzie opetani przez diabla, ktorzy
> ida prosto do piekla, maja wrazenie, ze weszli na stuprocentowo dobra droge.
> Kiedy sie zorientuja, ze ulegli zludzeniu, moze już byc za pozno... :)
>
> Pozdrawiam wszystich - Pawel Wieckowski
>
> P.S. Czy byliscie ostatnio na spacerze w jakims pieknym lesie? Jest
> wspaniale, choc wszystko jeszcze zupelnie lyse.


Drogi Wladku:
Dlaczego nie odpowiedziales na ten list?
Czekam, a moze cos przeoczylam?
Tylko blagam: nie powtarzaj sie.

Pozdrawiam rowniez wszystkich.
Ewa


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego