Niewolnik - Ciekawostki polskiego Usenetu z wiosny 1996

Idź do spisu treści

Menu główne:

Niewolnik

Rozdział 3

Date: Tue, 16 Apr 1996 17:46:23 +0200 (MET DST)
From: Mariusz Sapinski <mario@druid.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: niewolnik

> Gdy jem - jem,
> gdy spie - spie,
> gdy zapalam swiece - zapalam swiece.
>
> Dzieki Tobie wreszcie wiem kim to ja jestem.
>
> Ale niewolnikiem wlasnych kombinacji jestem dalej.

Czy to jest ta sama niewola jaka przezywa matematyk odkrywajacy nowe
twierdzenie? Czy Einstein byl tak samo niewolnikiem pewnych idei skoro
kilka tygodni po odkryciu Ogolnej Teorii Wzglednosci zyl w ekstazie?

A moze szalenstwo Einsteina bylo wolnoscia?

Mariusz



Date: Tue, 16 Apr 1996 18:32:12 +0100 (BST)
From: Wojtek Domalewski <wd1@st-andrews.ac.uk>
Subject: Re: niewolnik

Wojtek Domalewski:

>> Gdy jem - jem,
>> gdy spie - spie,
>> gdy zapalam swiece - zapalam swiece.
>>
>> Dzieki Tobie wreszcie wiem kim to ja jestem.
>>
>> Ale niewolnikiem wlasnych kombinacji jestem dalej.

> Czy to jest ta sama niewola jaka przezywa matematyk odkrywajacy nowe
> twierdzenie? Czy Einstein byl tak samo niewolnikiem pewnych idei skoro
> kilka tygodni po odkryciu Ogolnej Teorii Wzglednosci zyl w ekstazie?
> A moze szalenstwo Einsteina bylo wolnoscia?
>
> Mariusz

Tak sie smiesznie zlozylo ze pisze na SGI a na scianie obok (15 cm.) wisi
zdjecie Einsteina ze zmierzwiona czupryna.

Re: Niewola czy wolnosc ?: Tego nie wiem. Tez zdarzaja mi sie okresy
euforyczne w dzialalnosci naukowej, ale niestety w tym samym czasie
zauwazam ze glupieje we wszelkich pozostalych dziedzinach zycia
poczynajac od trudnosci ze znalezieniem kluczy od mieszkania. Wiec to
moze tylko inne, mniej bolesne uniezaleznienie.

Teraz moze stac mnie na jakas porzadniejsza odpowiedz:

oczy spokojne
dluga, siwa zmierzwiona czupryna
bardzo porzadny, wyprasowany garnitur, krawat

czyli Einstein.
- --
Pozdrowienia,
Wojtek Domalewski.



Date: Wed, 17 Apr 1996 19:02:55 +0200 (MET DST)
From: Mariusz Sapinski <mario@druid.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: niewolnik

> Tak sie smiesznie zlozylo ze pisze na SGI a na scianie obok (15 cm.) wisi
> zdjecie Einsteina ze zmierzwiona czupryna.
>
> Re: Niewola czy wolnosc ?: Tego nie wiem. Tez zdarzaja mi sie okresy
> euforyczne w dzialalnosci naukowej, ale niestety w tym samym czasie
> zauwazam ze glupieje we wszelkich pozostalych dziedzinach zycia
> poczynajac od trudnosci ze znalezieniem kluczy od mieszkania. Wiec to
> moze tylko inne, mniej bolesne uniezaleznienie.
>
> Teraz moze stac mnie na jakas porzadniejsza odpowiedz:
>
> oczy spokojne
> dluga, siwa zmierzwiona czupryna
> bardzo porzadny, wyprasowany garnitur, krawat
>
> czyli Einstein.

Chodzi mi o to ze sa dwa stany: stan medytacji zen i stan zachwytu,
tworzenia, nadwrazliwosci. Czy ktos z Was czytal ksiazke Stachury 'Fabula
Rasa'? Gdy ja czytalem wydawalo mi sie ze mowi ona wrecz o czyms, co
nazywamy zen. A jednak autor popelnil samobojstwo bo nie umial dojsc do
ladu z soba.

Przepraszam za te sztubackie przyklady (Stachura jest mi jednak
bliski), nurtuje mnie jednak pytanie jak w swietle zen zinterpretowac  
biografie niektorych artystow (europejskich). Czy tworzenie i umieranie
dla tworzenia daje sie pogodzic z dazeniem do pelnej swiadomosci? Jaka
jest roznica miedzy schorowanym, zniszczonym przez doznania artysta a
spokojnym, medytujacym czlowiekiem?

Pozdrawiam wszystkich

Mariusz            



Date: Mon, 22 Apr 1996 21:12:54 -0700
From: Wojciech Kruczynski <f64strek@it.com.pl>
Subject: Re: niewolnik

Mariusz Sapinski wrote:

> Czy tworzenie i umieranie
> dla tworzenia daje sie pogodzic z dazeniem do pelnej swiadomosci? Jaka
> jest roznica miedzy schorowanym, zniszczonym przez doznania artysta a
> spokojnym, medytujacym czlowiekiem?

Spokojny, medytujacy czlowiek moze trwac w nie-dzialaniu cale zycie.
Artysta tworzy i do tego potrzebny jest mu jak najwiekszy material.
Tego materialu najczesciej nie jest w stanie uporzadkowac,
bo nie starczyloby mu czasu na nic wiecej.
Sa dwa rodzaje artystow. Jeden rodzaj tworzy w skupieniu,
do stanu natchnienia potrzebna mu jest harmonia i spokoj.
To na przyklad da Vinci, Tycjan, David, Beksinski. Typy intelektualne.
Ta tworczosc jest bardzo bliska medytacji.
Drugi rodzaj znajduje natchnienie w sprzecznych namietnosciach.
Buonarotti, Delacroix, Van Gogh, Linke.
Bez trwalego stanu napiecia nie stworzyliby niczego.
Stan swiadomosci osiagaja tylko w chwili tworzenia,
bo mysl i reka sa wtedy ze soba zgodne.
Artysta chyba rzadko jest naprawde swiadom.
On raczej odcina sie od otoczenia, by mu nie przeszkadzalo.

Z jakichkolwiek pobudek by nie tworzyli, trzeba byc im wdziecznym,
bo tworza Piekno dla innych, czego nie zawsze da sie powiedziec
o ludziach medytujacych.

Wojciech.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego