Wolna wola, pragnienia - Ciekawostki polskiego Usenetu z wiosny 1996

Idź do spisu treści

Menu główne:

Wolna wola, pragnienia

Rozdział 4

From: LEOTAR@gnn.com
Date: Wed, 10 Apr 1996 11:56:48
Subject: wolna wola, pragnienia

Przemocy i Wolnosci nie da sie rozpatrywac w oderwaniu od zycia rodziny.
Religie, filozofie, nauka zostaly stworzone przez Czlowieka jako
podswiadome poszukiwanie Wolnosci.

Wolnej woli, albo jej braku nie mozna rozpatrywac w oderwaniu od naszych
korzeni czyli od naszej rodziny. Czlowiek jako zbiorowosc jest dokladnym
odbiciem jednostki, spoleczenstwo jest odbiciem rodziny. I to niezaleznie
od tego w jakiej czesci globu powstalismy.

Tekst, ktory prezentuje moze okazac sie trudny ale PRAWDA nie jest ani
latwa ani przyjemna gdy przyzwyczailismy sie zyc w FALSZY i obludzie.
Zachecam do przeczytania i dyskusji.

Jan Pawel Gnostyk


KAZIRODZTWO JEST KONIECZNOSCIA.
O inicjacji seksualnej dzieci przez rodzicow.

Pierwszy stosunek seksualny jest aktem gwaltu zarowno dla kobiety
(dziewczyny) jak i dla mezczyzny (chlopca).
Dla dziewczyny jest to gwalt fizyczny, gdyz defloracja jest polaczona
z bolem fizycznym - w konsekswencji ze strachem przed nastepnym
kontaktem seksualnym z mezczyzna.
Dla chlopca jest to gwalt psychiczny, poniewaz obawia sie on
pierwszego testu sprawnosci seksualnej. Nieuswiadomione obawy
chlopca sa podsycane przez wplywy kulturowe. Historia wytworzyla
stereotyp mezczyzny przede wszystkim sprawnego seksualnie.
Wzorzec ten funkcjonuje w podswiadomosci mezczyzny niezwykle
skutecznie wywolujac stress przed potencjalna przyszla porazka w
kontakcie z kobieta (a co bedzie gdy sie nie sprawdze ?)

Dlatego pierwsze fizyczne zblizenie chlopca z kobieta oraz dziewczyny
z mezczyzna musi odbywac sie w atmosferze calkowitego zaufania i przy
pelnej swiadomosci celu jaki jest pierwszy kontakt seksualny.

Celem pierwszego stosunku seksualnego jest pozbawienie dziewictwa.
Celem jest rowniez osiagniecie stanu emocjonalnego zaufania
osobnikowi plci przeciwnej. Brak zaufania oznacza bowiem brak
szacunku w przyszlosci.
Celem jest rowniez zaakceptowanie ewentualnego bolu i strachu jako
elementow prawie zawsze towarzyszacych pierwszemu aktowi seksualnemu
(strach przed bolem fizycznym u dziewczyny, psychicznym u chlopca;
przy niskiej lub zadnej kulturze seksualnej spowodowanej bedacej
wynikiem braku edukacji seksualnej dochodzi strach przed niepozadana
ciaza u obojga).

Kazda tajemnica ma to do siebie, ze chce sie ja zglebic. Dlatego tez
zycie seksualne czlowieka, w ktorym czlowiek odpowiedzialny jest za
trwanie gatunku nie moze byc ukrywane przed naszymi dziecmi. Sa one
naszymi kontynuatorami a nieuswiadomione beda sfere zycia seksualnego
traktowac "po omacku", wiadomo z jakim zazwyczaj skutkiem.
Niewprawny rzemieslnik musi nauczyc poslugiwac sie narzedziami pracy.
Bardzo niedobrze, gdy nauka odbywa sie kosztem przyszlego pokolenia.

Dzieci wyrastaja w domu swoich rodzicow, dla ktorych zywia najwyzsze
zaufanie i szacunek. Dzieci ufaja i wierza swoim rodzicowm, i dlatego
to rodzice powinni byc pierwszymi partnerami seksualnymi swoich
dzieci, partnerami dokonujacymi z "obowiazku rodzicielskiego"
usuniecia cnoty ich dzieci.
Ten pierwszy (a jedyny z rodzicem) stosunek seksualny nie jest aktem
"dla przyjemnosci" lecz "z koniecznosci" i musi byc pozbawiony
jakichkolwiek podtekstow emocjonalnych rodzica w stosunku do dziecka
poza jednym - absolutnym szacunkiem dla wolnosci dziecka oraz
wolnosci wyboru (dokonanego przez dziecko).
Celem inicjacji nie jest bowiem zaspokojenie potrzeb seksualnych
rodzicow lecz udzielenie dziecku pomocy w pokonaniu granicy
doroslosci. Dzieci same dokonuja przy tym wyboru pierwszego partnera
seksualnego - chyba nikomu nie jest obcym fakt bliskosci seksualnej
syna i matki oraz ojca i corki juz w wieku niemowlecym.
Zakaz tego kontaktu (wynikajacy z tradycji i niczym nieuzasadniony
zakaz endogamii) to pierwotna przyczyna TRAUMY.
Jest to rowniez pierwotna psycho-fizyczna przemoc rodzica w
stosunku do dziecka.

Rodzic (matka dla syna i ojciec dla corki) jest rownoczesnie jedynym
osobnikiem plci przeciwnej, ktorego dziecko porzuci fizycznie (bo
pierwszy stosunek seksualny jest gwaltem, a gwalciciela zawsze sie
porzuca), ale odejdzie z domu ze swiadomoscia, ze gwalt musial byc
dokonany bo nie mozna sie inaczej pozbyc dziewictwa, i nawet ojciec/
/matka nie byli w stanie temu zapobiec.
Porzucajac tych, co dotychczas byli dla dziecka najwazniejsi (oprocz
niego samego) inicjowany osobnik nie bedzie mial zadnego problemu z
zalozeniem trwalego zwiazku, zwiazku opartego na zaufaniuni szacunku.

Tradycyjny zakaz endogamii, a tym samym i inicjacji jest przyczyna
traumy pierwotnej i jest odbierany przez dziecko jako porzucenie
emocjonalne. Porzucenie emocjonalne dokonane przez tych najbardziej
zaufanych (rodzicow) to przyczyna (w przyszlosci) strachu przed
porzuceniem przez partnera. Strach przed porzuceniem przez partnera
seksualnego rodzi dazenie do kontrolowania partnera,a wiec
narzucania mu swojej woli, a to jest wstep do niewolnictwa.
Pragnienie posiadania spowodowane jest zakazem inicjacji seksualnej
w domu rodzicielskim.

Wrocmy jednak do glownego toku myslowego. Inicjacja seksualna
dokonywana przez rodzicow ma jeszcze jeden istotny aspekt
psychologiczny, a mianowicie dorownanie rodzicowi.
Obserwujac pelne rodziny mozemy zauwazyc jedna rzecz szczegolna:
syn zawsze chce dorownac ojcu a corka matce. Motyw ten obserwujemy
niezaleznie od wyksztalcenia, pozycji materialnej i spolecznej, kraju
pochodzenia, dominujacej religii, etc. etc. Bywa eksponowany w rozny
sposob. Rywalizacje corki z matka i ojca z synem obserwujemy w
roznych epokach historycznych i jest to niezalezne od rozwoju nauki
czy kultury. Jest to cos niezaleznego od srodowiska, w ktorym zyjemy,
niezalezne od tego co robimy i tego kim jestesmy.
Mimo zmieniajacych sie warunkow materialnych cel dzialania pozostaje
ten sam: dorownac rodzicowi albo byc od niego lepszym.
W roznych okresach zycia dziecko w rozny sposob probuje zblizyc sie
do rodzica plci  przeciwnej - rywalizuje o tegoz rodzica z rodzicem
tej samej co i ono plci. Jest to regula i nie trzeba wiele wysilku,
aby potwierdzic to przez obserwacje.
Celem tej rywalizacji jest dazenie podswiadome do dorownania
rodzicowi tej samej plci co dziecko, dzieci chca byc takie same jak
dorosli, chca byc takie same przede wszystkim emocjonalnie.

Ale jak umozliwic dziecku to zrownanie sie corki z matka, syna z
ojcem ? Dziecko, dzieki edukacji, zajmuje zazwyczaj wyzsze miejsce w
hierarchii spolecznej anizeli zajmowali rodzice, a mimo tego to
dziecko ciagle walczy z kims lub czyms aby potwierdzic swoja wartosc.
Chce byc lepsze, i lepsze, i tak bez konca.

Jedynym sposobem dorownania rodzicowi jest siegniecie po to, co dla
rodzica stanowi najwyzsza wartosc: dla mezczyzny tym czyms
najwazniejszym jest kobieta a dla kobiety mezczyzna. Przy czym ani
kobieta nie jest wlasnoscia mezczyzny ani tez odwrotnie. Fakt
gotowosci oddania dziecku "wlasnego" partnera seksualnego oznacza
rownoczesnie rezygnacje z wszelkiej formy posiadania (pragnienia
posiadania kogokolwiek lub czegokolwiek).
Dlatego rowniez z tego wzgledu inicjacja seksualna dzieci przez
rodzicow jest koniecznoscia.

Nie ma przy trym zadnego ryzyka, ze corka bedzie chciala odebrac
matce mezczyzne (jej ojca) a syn bedzie staral sie zabrac ojcu
kobiete (a jego matke) poniewaz zadne dziecko nie chce skrzywdzic
swego rodzica; podobnie rodzice nie chca skrzywdzic dziecka.
To, ze dzieci rywalizuja ze swoimi rodzicami tej samej plci o
rodzica plci przeciwnej jest tylko podswiadomym dazeniem do inicjacji
do pelnego zaspokojenia Wiedzy o naszym trwaniu w atmosferze
zaufania i szacunku.

To dzieci prowokuja rodzicow do pokazania im Prawdy o zyciu
seksualnym. Prawo karze za te prowokacje rodzicow, a scislej rzecz
biorac ojcow co wynika z faktu dominacji kobiety nad zyciem
rodzinnym oraz jej przekonania, ze zostala przez mezczyzne
zgwalcona. Rekompensuje sobie to przekonanie sprawujac kontrole nad
wszystkim w sposob autorytarny. Domniemanie gwaltu funkcjonujace w
podswiadomosci kobiety jest rezultatem zakazu inicjacji a wiec skutek
i przyczyne zamieniono rolami. Porzadek prawny odwrocono "do gory
nogami". To co nazywa sie Prawem jest Bezprawiem a do utrzymania sila
tego stanu stworzono takie narzedzie jak psychiatria.
Nie jest to oskarzenie poniewaz stan ten jest skutkiem nieswiadomosci
tego co konieczne, czyli inicjacji. Ale psychiatria skutecznie broni
sie przed zmiana punktu widzenia poniewaz oznacza to rezygnacje z
Wladzy. A kazdy, kto musi zrezygnowac z Wladzy robi wszystko aby z
tej wladzy nie zrezygnowac.
Identycznie dziala kobieta, ktora wykorzystuje psychiatrie jak
rowniez i genetyke do udowadniania, ze winnym jest mezczyzna.
Winnym czego, zapytam ? Czy tego, ze podobnie jak kobieta byl
nieswiadom tego co konieczne ?
A moze tego, ze walczy o swoje prawa tak jak krzywdzona rzekomo
kobieta ? A moze to kobieta jest wlasnie prowokatorem gwaltow i
rozbojow, kobieta, ktora w mitach utozsamiana jest zarowno z
plodnoscia jak i niszczeniem, miloscia i nienawiscia, oddaniem i
zadza wladzy ?
A moze, skutkiem nieswiadomosci tego co konieczne, to kobieta
prowokuje przemoc wykorzystujac do tego celu swa, przewage nad
mezczyzna w latwosci uprawiania seksu ?
Czyzby wlasnie dlatego powiedzenie, ze: "prostytucja jest najstarszym
zawodem swiata" odnosilo sie do wszystkich kobiet, rowniez tych
uprawiajacych prostytucje malzenska ?

Ale wrocmy do glownego nurtu niniejszego wywodu.
Inicjacja seksualna musi byc przeprowadzana przy absolutnej
swiadomosci celow jakim ma sluzyc, tzn. wykreowaniu mlodego
czlowieka:
1. absolutnie wolnego zdolnego do podejmowania niezaleznych decyzji,
2. ufajacego i szanujacego siebie oraz partnera plci przeciwnej.
Cele inicjacji sa zatem zgodne z przykazaniem: "Szanuja blizniego
swego jak siebie samego". Bo kto ufa ten szanuje, szanuje siebie
i partnera, ufa sobie i ufa partnerowi.
Bo jezeli nie ufam partnerowi to jak moge oczekiwac od niego zaufania
i szacunku; jezeli partner nie ufa mnie to nie szanuje mnie i jak
moze oczekiwac ode mnie zaufania i szacunku dla siebie ?

Jezeli nie ufam sobie to nie moge podejmowac niezaleznych decyzji
opartych na samowiedzy. Moje decyzje musza byc zatem oparte na czyims
autorytecie co oznacza, ze staje sie czyims niewolnikiem.
A dlaczego nie ufam sobie ? Poniewaz nie dorownalem/am rodzicowi,
czyli mojemu Bogu, nie odwazylem/am sie siegnac po to co dlan
najwartosciowsze (wskutek zakazu endogamii).

Kompleks nizszosci ma swoje korzenie w braku inicjacji seksualnej
dzieci. Freudowski kompleks Edypa jest niczym innym jak kompleksem
nizszosci syna w stosunku do ojca i corki w stosunku do matki.
Kompleks nizszosci to brak wiary we wlasne sily spowodowany
niedopelnieniem aktu inicjacji seksualnej w gronie rodzinnym.

Skutkiem kompleksu nizszosci jest podswiadome dazenie do poprawienia
wlasnego wizerunku we wlasnych oczach przez "bycie lepszym". Formy
tego spsobu dowartosciowywania sie sa tak roznorodne jak tylko
mozna sobie wyobrazic. Poczynajac od bojek z rodzenstwem w domu,
poprzez rywalizacje w szkole, w pracy, o ladniejsza partnerke
(przystojniejszego partnera), do walki o wladze i bogactwo.  Konczy
sie to na ekstremalnych formach dominacji: fizycznej, seksualnej,
emocjonalnej, etc.

Dazenie do wladzy jest zakamuflowanym poprawianiem wlasnego
wizerunku: kobiety dominuja wewnatrz rodzin, mezczyzni na zewnatrz.
Krancowa forma zdegenerowanego pragnienia poprawienia wlasnego
wizerunku jest dominacje (manipulacja) emocjonalna bedaca krancowo
zdegenerowana forma dominacji nad drugim czlowiekiem.
Wladza duchowa (duchownych) to autorytarna wladza oparta na zakazie
(tabu kazirodztwa, tabu seksualne), zakazie tego co konieczne
uzurpujaca sobie prawo do tworzenia normatywnych wzorcow postepowania
(np. wartosci chrzescijanskie, dogmat o blizej niesprecyzowanej
zawartosci odwolujacy sie do czegos co wszyscy - rzekomo przez
domniemanie - rozumiemy, a wiec nie musimy dyskutowac podstaw,
wszyscy wiemy o co chodzi wiec nie ma oczym mowic, nieprawdaz ?).

Skutkiem braku zaufania do samego siebie (wskutek braku inicjacji)
jest ponizanie samego siebie poprzez kompensujace wywyzszanie sie.
Samoponizanie jest aktem agresji przeciwko samemu sobie.
Brak zaufania we wlasne sily (brak poczucia wlasnej wartosci jako
partnera seksualnego) w polaczeniu z nieufnoscia do partnera plci
przeciwnej prowadzi do impotencji (u mezczyzn) i ozieblosci plciowej
(u kobiet) miedzy malzonkami.
Ten brak poczucia wlasnej wartosci jest szczegolnie dotkliwy dla
mezczyzn, gdyz sprawnosc seksualna mezczyzny jest scisle zwiazana
z jego stanem psychicznym w przeciwienstwie do kobiety, ktora moze
uprawiac seks nawet nie wierzac we wlasne sily.
Zarowno dla kobiety jak i mezczyzny oznacza to coraz czestsze zmiany
partnerow i rozpad zwiazku,w ktorym sa dzieci.

Niechec do partnera, przy jednoczesnym kulturowym zakazie porzucenia
partnera ze wzgledu na dobro dzieci oznacz zatem coraz wieksza
frustracje i depresje. Rownoczesnie kazdy dorosly osobnik potrzebuje
bliskosci drugiej osoby. Jezeli zmiana partnera nie przynosi
rezultatu wowczas dany osobnik moze skierowac swe zainteresowania ku
tej samej plci, czyli stac sie fizycznym homoseksualista.

Homoseksualizm jest skutkiem braku inicjacji seksualnej dzieci.

Homoseksualizm jest skutkiem calkowitego braku lub co najmniej
niewlasciwej edukacji seksualnej dzieci, edukacji zakazujacej
inicjacji dzieci przez rodzicow.
Rezultat: wszyscy jestesmy potencjalnymi homoseksualistami, jestemy
emocjonalnie homoseksualni.

Osobnik inicjowany seksualnie przez rodzicow bedzie osobnikiem
emocjonalnie biseksualnym, rozumiejacym i szanujacym plec przeciwna
fizycznie oraz swoja wlasna, bedzie osobnikiem neutralnym
emocjonalnie, osobnikiem, ktoremu obca bedzie wola (pragnienie)
dominacji.

Zakaz inicjacji seksualnej jest podstawowa forma dyskryminacji
czlowieka przez drugiego czlowieka. To, ze rodzice sa tego faktu
nieswiadomi nie ma dla dziecka zadnego znaczenia - dziecko jest
dyskryminowane przez swoich rodzicow.
To rodzice lamia podstawowe prawo dziecka, prawo do wolnego wyboru.
Dziecko pozostajace w swoim doroslym zyciu niewolnikiem
nieswiadomosci rodzica (superego u Freuda) nie bedzie podejmowac
swiadomych i niezaleznych decyzji.
W krancowych sytuacjach takie dziecko nie bedzie decydowac
niezaleznie o bezpieczenstwie wlasnym i swoich dzieci. A co dopiero
gdy dwoje nieswiadomych plodzi nowe zycie ?

Zycie kazdej jednostki jest absolutnie niepowtarzalne, nie moze ona
zatem kierowac sie wskazowkami rodzicow, ktore byly aktualne w
przeszlosci, ale sa juz nieaktualne w czasie terazniejszym, teraz.
Kazdy zatem musi miec swoj wlasny, wewnetrzny Autorytet nakazujacy
mu podejmowac dzialania zalezna od tego co sie dzieje "tutaj i teraz"
dzialania oparte na naplywajacych informacjach.
Spojrzmy w ten sposob na Drzewo Zycia i Drzewo Wiedzy z ksiegi
Genesis Starego Testamentu. Drzewo Smierci i Drzewo Niewiedzy sa
lustrzanymi odbiciami dwu pierwszych.

PRAWA CZLOWIEKA TO PRZEDE WSZYSTKIM PRAWA DZIECKA !
To Prawo Dziecka do wolnego wyboru - jezeli tego mu sie zakaze to
dziecko traci Wolnosc.

Nieswiadoma dyskryminacja syna przez ojca i corki przez matke oraz
nieufnosc miedzy rodzicami prowadzi do ukrytej dyskryminacji
wszystkich przez wszystkich. Te negatywne zjawiska akumulowane przez
pokolenia prowadza do ekstremalnych form przemocy zarowno w skali
rodziny jak i spoleczenstw. Metody dyskryminacji seksualnej dzieci
przez rodzicow sa tak roznorodne jak roznorodnosc kultur na Ziemi.
Szczegolnie okrutne metody psychicznego ponizania dzieci przez
rodzicow wypracowano w dawnych Chinach, Japonii (rowniez
wspolczesnej) a takze w swiecie chrzescijanskim.
Sa to rezultaty nieswiadome powodowane wola sprawowania przez
rodzica totalnej kontroli nad dzieckiem jako potencjalnym rywalem
do partnera seksualnego.
W skali spoleczenstw i ludzkosci wola dominacji  przyjmowala bardzo
okrutne formy co mozemy odnalezc studiujac Historie ludzkosci.

W dyskusjach na temat kazirodztwa podnosi sie zazwyczaj agument
genetycznego zagrozenia potomstwa pochodzacego ze zwiazkow
kazirodczych, argument poparty li tylko przekonaniem argumentujacych.
Nie da sie tego dyskutowac w oderwaniu od genetyki, pojecia
informacji oraz praekazywania informacji w osrodkach zaburzonych
i niezaburzonych.
Gen tak jak i fala elektromagnetyczna czy ksiazka jest nosnikiem
informacji, a nie informacja sama w sobie. Jest nosnikiem, w ktorym
ukryty jest Jungowski archetyp. Ale gen nie istnieje w oderwaniu od
srodowiska, w oderwaniu od zrodla i odbiornika informacji.
Tak jak informacja przenoszona droga radiowa tak i informacja o
formie przenoszonego zycie moze zostac zaburzona.

Dla informacji genetycznej zrodlem zaburzenia jest:

    STRACH POWODOWANY DAZENIEM DO ZLAMANIA ZAKAZU !.

To dlatego ze zwiazkow endogamicznych rodza sie osobniki inne, co
wcale nie znaczy gorsze. Te osobniki czuja i wiedza wiecej o Zyciu od
tych "standardzikow" produkowanych z wbudowanym zakazem inicjacji.
Nowa forma Zycia ze zwiazku kazirodczego jest rezultatem
dyskryminacji a nie obiektywnej rzeczywistosci. Nie mozna dyskutowac
telewizji satelitarnej bez zrozumienia pojecia informacji.
Nie mozna dyskutowac genetyki bez rozumienia co to jest informacja.
Nie mozna mylic nosnika informacji z informacja.
A coz dopiero gdy informacja koncowa ma tak zlozona forme jak ta
zawarta w genie.


Tego wszystkiego nie da sie rozwazac w oderwaniu od filozofii Bytu,
czyli naszego istnienia. Determinisci wierza w Boga zewnetrznego w
stosunku do ich bytu, boga, ktory wszystko wokol nich stworzyl, i
ktory decyduje o ich losie.
Ktos, kto tak traktuje Stworce jest tegoz Stworcy (Boga) niewolnikiem.
Czlowiek jest zatem marnym pionkiem na szachownicy Zycia i sa Inni
ktorzy wydaja mu rozkazy. Boski Plan Stworzenia jest poza zasiegiem
woli czlowieka. Jestesmy materialnymi maszynami, ktore nie sa zdolne
samodzielnie myslec i dzialac.
To dlaczego niektorzy ze szczegolna pasja walcza o wladze ?

Nauka i religie nadal dzialaja wedlug takiego wlasnie schematu:
Stworca stworzyl a my mozemy odkryc tylko to co On stworzyl.
Ale rownoczesnie ta sama Nauka dostarcza nam coraz wiecej dowodow,
ze Czlowiek moze stworzyc cos sam ! Sam poslugujac sie potega
Umyslu.
Przeciez w naszej dzialalnosci najpierw powstaje zamiar, zamiar
dokonania czegos. A dopiero po jakims czasie ten zamysl pomyslany
przez Niedojde (?) Czlowieka materializuje sie.
Zaczyna sie walic Boski Plan Tworzenia bo oto ten Niedojda
Czlowiek zaczyna dokonywac "cudow". Bez naciagania i oszukiwania,
ot tak po prostu, pomyslal i stworzyl.

Moze wiec to Czlowiek jest wspoltworca samego siebie ? Moze On sam
jest Tworca i Celem Tworzenia zarazem ?
Moze to co zamysli to predzej lub pozniej stworzy i nikomu nic do
tego co to bedzie! A w szczegolnosci tym, ktorzy nie osiagnawszy
pelni Swiadomosci chca sprawowac Wladze nad innymi przejawami
Zycia !
Bo Ci, ktprzy mienia sie Namiestnikami Boga na Ziemi byli w
przeszlosci (rzez Indian amerykanskich, krwawe dzieje Europy, podboje
Afryki i Azji, faszyzm) i sa do dnia dzisiejszego (wszelkie religie
fundamentalistyczne, junty wojskowe, etc.) najwiekszymi oprawcami
swoich braci.
A w kazdym przypadku celem jest Wladza, Wladza uswiecona Tajemnica.

    KTO ZNA TAJEMNICE TEN MA WLADZE !!!

Dlatego ci, ktorzy uzurpuja sobie przechowywanie tajemnicy zycia i
smierci sa zwyczajnymi przestepcami od ktorych poczatek wziela
wszelka Wladza. Takim uzurpatorem byl nasz Praojciec. Takim
uzurpatorem jest Kosciol Rzymski kierujacy sie rzymska zasada:
"Dziel i rzadz".
Ale taka widocznie musiala byc historia odzyskiwania Swiadomosci
przez Rozum, odzyskiwanie Swiadomosci Bytu Nieskonczonego jakim jest
Zycie. Historia, ktorej nieswiadomy poczatek dali nam
Praojciec/Pramatka. Nie bedac swiadomymi swych inicjacyjnych
powinnosci wobec wlasnych dzieci zamiast Wolnosci zbudowali Niewole
jako skutek Tajemnicy (zakazu).
A dalsza esklacja przemocy to juz tylko rezultat niesknczonej potegi
Umyslu, ktorego siedliskiem jest Czlowiek.
Dlatego tez dzialalnosc tych, ktorzy mordowali i gwalcili wolnosc
byla w przeszlosci koniecznoscia poniewaz pierwotnego strachu przed
rodzicem nie sposob pokonac inaczej jak tylko przezywajac
ekstremalny strach, strach przed smiercia.
Dlatego wojny i ryzykowne zajecia, dlatego rywalizacja prowadzaca
zawsze do eskalacji przemocy.

Ponowne narodziny bez Swiadomosci Tego Co Konieczne czyli inicjacji
nie prowadza do uwolnienia Homo Sapiens od przemocy. Koniecznoscia
jest swiadoma dzialalnosc na rzecz edukacji seksualnej Czlowieka.

Jan Pawel Gnostyk

Nowy Jork, 13 grudnia 1995.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Prezentowany tekst zostal czesciowo zmieniony w stosunku do tekstu
pierwotnego. Autor.

7 kwietnia 1996.



Date: Thu, 11 Apr 1996 14:48:34 -0700
From: Wojciech Kruczynski <f64strek@it.com.pl>
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

Przede wszystkim chcialbym sie przywitac.
Do tej pory tylko czytalem listy z tej grupy, niech chcac
tu wskoczyc jak Filip z konopii, i wiecej bylo tu sporow
o definicje niz zenu.

Zenista nie jestem. Nie wyznaje zadnej religii, za to
moja droga bardzo przypomina filozofie Zen.
Do religii potrzebne sa przynajmniej dwie osoby myslace jednakowo, a ja
uwazam, ze gdy dwie osoby mysla to samo, to jedna z nich klamie.
Kazdy powinien isc do nieba wlasna droga.
Dlatego tekst Twoj odbieram jako chec gwaltu na moim umysle.
Przypominasz mi czlowieka z rodzaju Fouriera czy Lenina,
ktorzy mysleli, ze czlowieka da sie uszczesliwic jednym pociagnieciem
piora.

Dla formalnosci, nie uwazam moralnosci za cos wiazacego czy trwalego.
Jest to po prostu milczaca zgoda dominujacej grupy ludzi na pewien rodzaj
tresury.
Dlatego Twoj pomysl nie wydaje mi sie "niemoralny", "obrzydliwy",
czy podobnie okreslony, a takich okreslen powinienes sie spodziewac
po wiekszosci ludzi.

Dlaczego jednak rzucasz mi w twarz zarzut falszu i obludy (bo nie zgadzam
sie z Toba), jednoczesnie co najmniej lekkomyslnie szafujac slowem PRAWDA?

Ile jest w Tobie pychy, ze masz smialosc twierdzic, ze wiesz, czym jest
prawda?

Jesli masz cos wspolnego z Zen, to jakim (?!) sposobem doszedles do tej
prawdy?

Jak mozesz w ogole przypuszczac, ze to co wydaje Ci sie wlasciwe,
bedzie wlasciwe dla Twej corki lub dla innych ludzi, dla ktorych
"dominacja", "frustracja", "rywalizacja" to slowa bez tresci?

Piszesz, ze ten rodzaj inicjacji ma zwrocic nam wolnosc wyboru,
ale jednoczesnie chcesz zniewolic mnie >koniecznoscia< takiego
postepowania?
Czy uwazasz, ze jestes jedynym myslacym czlowiekiem na tym globie?
Doszedles do prawdy, Twoim zdaniem. Nie sadze, bys byl rozdziewiczony
przez wlasna matke, wiec albo posiadasz wszystkie te wady, od ktorych
chcesz mnie uwolnic a wtedy twe oswiecenie jest ulomne,
albo wyzwoliles sie z nich niezaleznie od tego, czy Cie
zgwalcila jakas wystraszona nastolatka, a wtedy caly Twoj
pomysl zdaje sie psu na bude, bo po co kazirodztwo, jesli mozna inaczej
pozbyc sie swoich kompleksow?

Troche sie unioslem, przepraszam, ale "naprawiacze ludzkosci"
zawsze mnie draznili.

Cytaty:
>
Wzorzec ten funkcjonuje w podswiadomosci mezczyzny niezwykle
>
skutecznie wywolujac stress przed potencjalna przyszla porazka w
>
kontakcie z kobieta (a co bedzie gdy sie nie sprawdze ?)

Jesli tak podchodzisz do seksu (bo ja nie znam tych uczuc),
to jest mi Ciebie bardzo szkoda. Mozliwe, ze rodzice zrobili
Ci nieswiadomie krzywde, ktora zawazyla na Twoim dojrzewaniu emocjonalnym.


>
Dlatego pierwsze fizyczne zblizenie chlopca z kobieta oraz dziewczyny
>
z mezczyzna musi odbywac sie w atmosferze calkowitego zaufania i przy
>
pelnej swiadomosci celu jaki jest pierwszy kontakt seksualny.

To czysta utopia. Jak bys to wprowadzil w zycie?
Robilbys pogadanki w barach na Pradze (Harlemie)?


>
Dzieci wyrastaja w domu swoich rodzicow, dla ktorych zywia najwyzsze
>
zaufanie i szacunek. Dzieci ufaja i wierza swoim rodzicowm, i dlatego
>
to rodzice powinni byc pierwszymi partnerami seksualnymi swoich
>
dzieci, partnerami dokonujacymi z "obowiazku rodzicielskiego"
>
usuniecia cnoty ich dzieci.

No pieknie.
A teraz przyklad ze swiata sierot.
Dzieci wyrastaja w domu sierot prowadzonym przez duchownych,
dla ktorych zywia najwyzsze zaufanie i szacunek.
Dzieci ufaja i wierza swoim opiekunom, i dlatego
to ksiadz i zakonnice powinni byc pierwszymi partnerami seksualnymi swoich
wychowankow, partnerami dokonujacymi z "obowiazku opiekunczego"
usuniecia cnoty ich wychowankow.


>
Ten pierwszy (a jedyny z rodzicem) stosunek seksualny nie jest aktem
>
"dla przyjemnosci" lecz "z koniecznosci" i musi byc pozbawiony
>
jakichkolwiek podtekstow emocjonalnych rodzica w stosunku do dziecka
>
poza jednym - absolutnym szacunkiem dla wolnosci dziecka oraz
>
wolnosci wyboru (dokonanego przez dziecko).

Probowales sie kiedys "pozbawic" przyjemnosci seksualnej w trakcie seksu
albo emocji (kiedykolwiek)?
Poza tym, ciagle nie moge wyjsc z podziwu: gdzie ta wolnosc wyboru?


>
Porzucajac tych, co dotychczas byli dla dziecka najwazniejsi (oprocz
>
niego samego) inicjowany osobnik nie bedzie mial zadnego problemu z
>
zalozeniem trwalego zwiazku, zwiazku opartego na zaufaniuni szacunku.

Wynika z tego, ze moge swoje zycie wyrzucic na smietnik
i tylko przygladac sie z daleka, jak rosnie nowa, wspaniala rasa
ludzi zgwalconych przez wlasnych rodzicow.


>
Homoseksualizm jest skutkiem calkowitego braku lub conajmniej
>
niewlasciwej edukacji seksualnej dzieci, edukacji zakazujacej
>
inicjacji dzieci przez rodzicow.
>
Rezultat: wszyscy jestesmy potencjalnymi homoseksualistami, jestemy
>
emocjonalnie homoseksualni.

Z tym nawet nie chce mi sie polemizowac.

Bardzo duzo miejsca w Twoim wywodzie zajmuje rywalizacja
miedzy kobieta a mezczyzna, z czego mezczyzna najczesciej
wychodzi poszkodowany. Obawiam sie, ze jest to projekcja
Twoich doswiadczen na otoczenie, charakterystyczna dla
osobowosci schizoidalnych.

Dalej wywod coraz bardziej sie rozmywa, ginie w haslach i wykrzyknikach
zawierajacych goloslowne stwierdzenia nie poparte zadnym materialem
dowodowym oraz oredzia skierowane do nie wiedziec kogo. Sadze, ze
zauroczyles sam siebie swa inteligencja i tym samym straciles poczucie
rzeczywistosci.
Cala ta historia pachnie mi kryptoszowinizmem.

Jesli bierzesz to wszystko, co pisze, do siebie, to masz racje, bo piszac
swoj elaborat zwracales sie do mnie.

Radze Ci z calym szacunkiem oczyscic umysl, sprobowac uzyskac spokoj,
zintegrowac sie z natura. Bedziesz mial moze mniej pomyslow na
uszczesliwienie ludzkosci, ale za to wiecej na uszczesliwienie siebie.

Pozdrawiam wszystkich.



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Thu, 11 Apr 1996 09:53:00
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>
Przede wszystkim chcialbym sie przywitac.
>
Do tej pory tylko czytalem listy z tej grupy, niech chcac
>
tu wskoczyc jak Filip z konopii, i wiecej bylo tu sporow
>
o definicje niz zenu.
>
>
Zenista nie jestem. Nie wyznaje zadnej religii, za to
>
moja droga bardzo przypomina filozofie Zen.
>
Do religii potrzebne sa przynajmniej dwie osoby myslace jednakowo,a ja
>
uwazam, ze gdy dwie osoby mysla to samo, to jedna z nich klamie.
>
Kazdy powinien isc do nieba wlasna droga.
>
Dlatego tekst Twoj odbieram jako chec gwaltu na moim umysle.
>
Przypominasz mi czlowieka z rodzaju Fouriera czy Lenina,
>
ktorzy mysleli, ze czlowieka da sie uszczesliwic jednympociagnieciem
>
piora.

Jezeli prezentowanie pogladow bedacych rezultatem osobistego doswiadczenia
jest zabronione to jak widzisz Wolnosc we wlasnym wydaniu ?
Witryna jest otwarta dla wszystkich, rowniez dla ludzi prezentujacych
ekstremalne poglady. A to kto jaka droge wybiera to jego sprawa.
Dlatego tez jezeli odebrales moj tekst jako probe gwaltu na sobie to
nietego z Twoja samodzielnoscia myslenia.


>
Dla formalnosci, nie uwazam moralnosci za cos wiazacego czytrwalego.
>
Jest to po prostu milczaca zgoda dominujacej grupy ludzi na pewienrodzaj
>
tresury.
>
Dlatego Twoj pomysl nie wydaje mi sie "niemoralny", "obrzydliwy",
>
czy podobnie okreslony, a takich okreslen powinienes siespodziewac
>
po wiekszosci ludzi.
>
>
Dlaczego jednak rzucasz mi w twarz zarzut falszu i obludy (bo niezgadzam
>
sie z Toba), jednoczesnie co najmniej lekkomyslnie szafujac slowemPRAWDA?

Pisalem do wszystkich, w powietrze. Ty zlapales sie na haka za co ci bardzo
dziekuje, bo moze znajda sie nastepni odwazni z "grupy Zen", ktorzy
przestana chowac glowe w piasek, przestana zaslaniac sie tysiacletnimi
mitami cytujac "cos tam" a zaczna rozmawiac o zyciu, naszym zyciu, ktore
jest fizycznie odmienne od tamtego ale oparte na tej samej podswiadomej
mentalnosci relacji pan-niewolnik.


>
Ile jest w Tobie pychy, ze masz smialosc twierdzic, ze wiesz, czymjest
>
prawda?
>
>
Jesli masz cos wspolnego z Zen, to jakim (?!) sposobem doszedlesdo tej
>
prawdy?

Nie naleze do Zen, nie naleze tez do zadnej innej religii. Przez chwile
bylem pod wplywem silnej osobowosci gnostyckiej, faceta, ktory nie mogac
juz dluzej uzalezniac otoczenia od siebie (wydawalo mu sie, ze wszyscy go
porzucili) popelnil samobojstwo strzelajac sobie prosto w serce.
Dla mnie jego akt samobojczy stal sie zapalnikiem do poszukiwania korzeni,
przyczyn przemocy.


>
Jak mozesz w ogole przypuszczac, ze to co wydaje Ci sie wlasciwe,
>
bedzie wlasciwe dla Twej corki lub dla innych ludzi, dla ktorych
>
"dominacja", "frustracja", "rywalizacja" to slowa bez tresci?

Moge tak powiedziec, poniewaz przezylem prowokacje seksualna mojej wtedy
17-letniej corki, prowokacje, ktora prowokacja nie byla. Nie "rozprawiczylem"
corki tylko ze wzgledu na wbudowana mi wczesniej "norme", ze to jest zakazane.
"Prowokacja" corki byla reakcja na zaufanie, jakie udalo mi sie
nieswiadomie wybudowac miedzy mna i dziecmi. Mialem absolutne zaufanie
corki i spotkalem sie z jej zadaniem spelnienia podswiadomych oczekiwan.
Nikt zatem nie moze mi powiedziec, ze nie wiem co mowie i pisze.
Ja wiem co znaczy Prawda dla moich dzieci poniewaz od  nich to uslyszalem.
Moja corka oczekiwala spelnienia czegos, gleboko ukrytego w jej
podswiadomosci, czegos czego zakazywala jej matka.


>
Piszesz, ze ten rodzaj inicjacji ma zwrocic nam wolnosc wyboru,
>
ale jednoczesnie chcesz zniewolic mnie >koniecznoscia< takiego
>
postepowania?
>
Czy uwazasz, ze jestes jedynym myslacym czlowiekiem na tym globie?

Jestes ignorantem, ktory niezbyt starannie przeczytal to co napisalem
jezeli w ten sposob mnie oceniasz. Jestem myslacym czlowiekiem tak jak
kazdy i to co wymysle moge powiedziec. Jezeli nie powiedzialbym tego do
czego dotarlem to znaczy, ze dziala autocenzura, tlumienie wlasnych doznan
prowadzace do depresji i ..... schizofrenii o czym tak wylewnie dalej
piszesz w swojej odpowiedzi.


>
Doszedles do prawdy, Twoim zdaniem. Nie sadze, bys był rozdziewiczony
>
przez wlasna matke, wiec albo posiadasz wszystkie te wady, od ktorych
>
chcesz mnie uwolnic a wtedy twe oswiecenie jest ulomne,
>
albo wyzwoliles sie z nich niezaleznie od tego, czy Cie
>
zgwalcila jakas wystraszona nastolatka, a wtedy caly Twoj
>
pomysl zdaje sie psu na bude, bo po co kazirodztwo, jesli można inaczej
>
pozbyc sie swoich kompleksow?
>
>
Troche sie unioslem, przepraszam, ale "naprawiacze ludzkosci"
>
zawsze mnie draznili.

A moze draznia Cie ludzie niezaleznie myslacy, ktorych nie jestes sobie w
stanie podporzadkowac ?  Ludzie, ktorzy potrafia dokonywac syntezy faktow
krancowo od siebie odleglych i wyciagac wnioski patrzac w przyszlosc mimo
powszechnej zdolnosci do myslenia sa wyjatkami nie dlatego, ze inni sa od
nich gorsi lecz dlatego, ze aby dotrzec do Prawdy nasza Wiedza i
Doswiadczenie musza przekroczyc pewna mase krytyczna, tak jak z bomba
atomowa.


>
Cytaty:

>> Wzorzec ten funkcjonuje w podswiadomosci mezczyzny niezwykle
>>
skutecznie wywolujac stress przed potencjalna przyszla porazka w
>>
kontakcie z kobieta (a co bedzie gdy sie nie sprawdze ?)

>
Jesli tak podchodzisz do seksu (bo ja nie znam tych uczuc),
>
to jest mi Ciebie bardzo szkoda. Mozliwe, ze rodzice zrobili
>
Ci nieswiadomie krzywde, ktora zawazyla na Twoim dojrzewaniuemocjonalnym.

Rodzice dali mi mozliwosc uczenia sie bez ograniczen. A ojciec swoim
ostatnim spojrzeniem przed jego tragiczna smiercia staral sie jakby
powiedziec tylko jedno: "Badz Czlowiekiem".
Czy wiesz jak byc Czlowiekiem ?  Czy wiesz co to znaczy "byc Czlowiekiem"?
Czy wiesz co znaczy poszukiwac ?
Ja szukalem pomocy dla mojego syna, dziecka z zespolem Down'a. I znalazlem
ja. A wiesz gdzie ?  Na dnie mojego serca.
Mozesz mnie posadzic o wszystko, ale ja i tak wiem swoje: przyczyna
przemian genetycznych jest ekstremalny strach, ktory jest produktem ZAKAZU.
Jedynym zakazem, ktorego czlowiek jeszcze nie pokonal jest ZAKAZ
KAZIRODZTWA. Nie mysl jednak, ze tylko dlatego postawilem te teze.
Jest ona rezultatem glebokich przemyslen nad sensem zycia, przemyslen
popartych doswiadczeniem i obserwacja zarazem. Obserwacja prawie
wszystkiego co mozliwe do zaobserwowania w amerykanskim molochu Wschodniego
Wybrzeza.


>>
Dlatego pierwsze fizyczne zblizenie chlopca z kobieta oraz dziewczyny
>>
z mezczyzna musi odbywac sie w atmosferze calkowitego zaufania i przy
>>
pelnej swiadomosci celu jaki jest pierwszy kontakt seksualny.

>
To czysta utopia. Jak bys to wprowadzil w zycie?
>
Robilbys pogadanki w barach na Pradze (Harlemie)?

Wyobraz sobie, ze pogardzany przez Ciebie Harlem jest niebezpieczny tylko
dla "twardoglowych" zamknietych wokol jednej dominujacej i niezmiennej
idei. To Murzyni przezyli fizyczna i psychiczna dyskrymnacje i oni sa
znacznie blizej Wolnosci anizeli monolityczna, katolicka Polska, kraj
zachlystujacy sie swoja Tradycja. Ale tez ci Murzyni nie toleruja
dyskryminacji i znacznie lepiej od Polakow potrafia ja podswiadomie
rozpoznac. Celem kazdego czlowieka jest Wolnosc.
Komu ta Tradycja sluzy ? Chyba tylko tym, ktorzy kiedys byli posiadaczami
ziemskimi.
Zreszta podzialy ze wzgledu na stan posiadania nie odzwierciedlaja
podzialow wynikajacych z zadzy Wladzy, co tak znakomicie pokazac
arcykatolicki "klapowy", prezydent sarmackiej Polski Walesa.


>>
Dzieci wyrastaja w domu swoich rodzicow, dla ktorych zywia najwyzsze
>>
zaufanie i szacunek. Dzieci ufaja i wierza swoim rodzicowm, i dlatego
>>
to rodzice powinni byc pierwszymi partnerami seksualnymi swoich
>>
dzieci, partnerami dokonujacymi z "obowiazku rodzicielskiego"
>>
usuniecia cnoty ich dzieci.

>
No pieknie. A teraz przyklad ze swiata sierot.
>
Dzieci wyrastaja w domu sierot prowadzonym przez duchownych,
>
dla ktorych zywia najwyzsze zaufanie i szacunek.
>
Dzieci ufaja i wierza swoim opiekunom, i dlatego
>
to ksiadz i zakonnice powinni byc pierwszymi partnerami seksualnymi swoich
>
wychowankow, partnerami dokonujacymi z "obowiazku opiekunczego"
>
usuniecia cnoty ich wychowankow.

Chcesz mowic o zastosowaniach nie zrozumiawszy w pelni "zasady dzialania".
Dopoki nie zrozumiesz bedziesz ignorantem.
Inicjacja moze odbywac sie tylko i wylacznie w "pelnej", swiadomej celow
rodzinie. Nawet jezeli jest to rodzina zastepcza.
Ksiadz nie jest "rodzina", ksiadz jest osobnikiem, ktory najglebiej skrywa
swoj brak zaufania do kobiety. Ksiadz jest najbradziej prawdopodobnym
fizycznym homoseksualista wlasnie ze wzgledu na swoj brak zaufania do
kobiety. Jak mozesz zaobserwowac w dostepnych publikacjach ksieza nie
"dobieraja sie" do dziewczat lecz do chlopcow. Kobiete "wyniesli" do rangi
krolowej Polski (pewnie jan Kazimierz byl rowniez homoseksualista) wlasnie
dlatego, ze jej nie ufaja.
Tak jak kobieta zrobila z mezczyzny Boga, tak mezczyzna (Polak) zrobil z
kobiety swoja niebianska krolowa. Coz za ironia losu.


>>
Ten pierwszy (a jedyny z rodzicem) stosunek seksualny nie jest aktem
>>
"dla przyjemnosci" lecz "z koniecznosci" i musi byc pozbawiony
>>
jakichkolwiek podtekstow emocjonalnych rodzica w stosunku do dziecka
>>
poza jednym - absolutnym szacunkiem dla wolnosci dziecka oraz
>>
wolnosci wyboru (dokonanego przez dziecko).

Pierwszy raz jest tylko raz; jest to moment przelomowy w zyciu czlowieka.
Ten "raz" jest decydujacy na cale zycie tak jak narodziny i smierc. Ten raz
czyni bowiem czlowieka wolnym lub niewolnikiem.


>
Probowales sie kiedys "pozbawic" przyjemnosci seksualnej w trakcie seksu
>
albo emocji (kiedykolwiek)?

Jezeli myslisz tylko o sobie, to nigdy nie dostrzezesz tego, ze kobieta nie
jest z toba podczas wspolzycia, lecz gdzies daleko. Dopiero kiedy
przestaniesz ja traktowac jak "worek treningowy" zobaczysz, ze ona nie jest
z Toba, jest odizolowana.
Jezeli taki stan traktujesz jako "norme" to nie mamy wiecej o czym
rozmawiac. Jestes bowiem wylacznie niewolnikiem seksu, nie jestes wiec
Czlowiekiem.


>
Poza tym, ciagle nie moge wyjsc z podziwu: gdzie ta wolność wyboru?


>>
Porzucajac tych, co dotychczas byli dla dziecka najważniejsi (oprocz
>>
niego samego) inicjowany osobnik nie bedzie mial zadnego problemu z
>>
zalozeniem trwalego zwiazku, zwiazku opartego na zaufaniu i szacunku.

>
Wynika z tego, ze moge swoje zycie wyrzucic na smietnik
>
i tylko przygladac sie z daleka, jak rosnie nowa, wspaniala rasa
>
ludzi zgwalconych przez wlasnych rodzicow.

I dalej nie rozumiesz. Nasze zycie (bylem tak samo wychowany jak Ty, bez
inicjacji) wcale nie jest zmarnowane poniewaz dostarczamy czegos nowego
nastepnym pokoleniom, poszukujemy po to, by oni, nasi nastepcy mogli zrobic
krok do przodu ku Wolnosci.
A dlaczegoz to MY nie mamy osiagnac tego stanu, czyzby tylko dlatego, ze
nasz Praojciec/Pramatka nieswiadomie wpedzili nas w stan niewolniczy, w
stan za ktory musimy pokutowac ?  To jest wlasnie skutek zakazania wolnosci
wyboru, zakazno nam po to bysmy byli niewolnikami.
A kontynuatorzy pierwotnej Wladzy (kaplani, duchowni, rowniez nasi
rodzice) mimo ich zacietrzewienia w obronie tej nielegalnie (aczkolwiek
nieswiadomie) zdobytej Wladzy rowniez popychaja nas do poszukiwania sposobu
na Wolnosc chociazby przez to, ze rozwineli Nauke i umozliwili nam
zdobywanie Wiedzy o Materii.
Duch i Materia musza sie spotkac ze soba i stac sie jednym albo Apokalipsa
stanie sie faktem. To jest nasz Ostateczny Wybor, powrot do Swiadomosci
(niewinnosci) lub Zaglada. Czlowiek nie ma zbyt wielkiego wyboru.


>>
Homoseksualizm jest skutkiem calkowitego braku lub co najmniej
>>
niewlasciwej edukacji seksualnej dzieci, edukacji zakazujacej
>>
inicjacji dzieci przez rodzicow.
>>
Rezultat: wszyscy jestesmy potencjalnymi homoseksualistami, jestemy
>>
emocjonalnie homoseksualni.

>
Z tym nawet nie chce mi sie polemizowac.
>
>
Bardzo duzo miejsca w Twoim wywodzie zajmuje rywalizacja
>
miedzy kobieta a mezczyzna, z czego mezczyzna najczesciej
>
wychodzi poszkodowany. Obawiam sie, ze jest to projekcja
>
Twoich doswiadczen na otoczenie, charakterystyczna dla
>
osobowosci schizoidalnych.

Masz racje, moje doswiadczenia osobiste doprowadzily mnie do takich
stwierdzen, ze miedzy Kobieta i Mezczyzna toczy sie niczym nie uzasadniona
walka. W tej walce kobieta naduzywa seksu dla zdominowania mezczyzny. I
robi to tak sprytnie, ze mezczyzna pozornie tego nie zauwaza. Niektorym
wydaje sie, ze jest im z tym wygodnie, ale zapominaja o dzieciach
(mezczyzni o swoich synach), ktore ucza sie przez  DOSWIADCZENIE.
Obserwujac zatem matczyna manipulacje ojcem (a zatem lekcewazenie ojca)
dokladnie takiej samej kobiety o dokladnie takim samym dzialaniu beda
poszukiwac w przyszlosci.
A moze zastanowisz sie dlaczego tak wiele PRZEMOCY w rodzinach, i dlaczego
rozpada sie RODZINA ?
Najtrudniej przyznac sie do tego, ze to o czyms mowi ktos inny moze
dotyczyc mnie samego. I odnosi sie to zarowno do kobiet jak i mezczyzn.
Kobieta sprawujac Wladze duchowa w rodzinie (zobacz jak malo kobiet garnie
sie do wladzy politycznej, do zarzadzania w gospodarce) ma pelnie Wladzy.
Chyba znasz powiedzenie, ze "mezczyzna jest glowa domu, ale ta glowa rzadzi
kobieta". Po co wysilac sie kobiecie w pracy zawodowej, kiedy i tak to ona
wysilkiem rak i mozgownicy mezczyzny rzadzi swiatem.
Czy to nie jest totalne niewolnictwo dla Mezczyzny ?


>
Dalej wywod coraz bardziej sie rozmywa, ginie w haslach i wykrzyknikach
>
zawierajacych goloslowne stwierdzenia nie poparte zadnym materialem
>
dowodowym oraz oredzia skierowane do nie wiedziec kogo. Sadze, ze
>
zauroczyles sam siebie swa inteligencja i tym samym straciles poczucie
>
rzeczywistosci.
>
Cala ta historia pachnie mi kryptoszowinizmem.

Uciekasz od oczywistosci nazywajac moj wywod kryptoszowinizmem. Jestes
gluchy na wolania dzieci jezeli je masz. Naucz sie sluchac dzieci, naucz
sie sluchac sercem a nie ich slow, ktorymi manipuluje ich matka a twoja
zona. Boisz sie naruszyc wlasna skorupe bo koniecznoscia stanie sie walka o
wyzwolenie. To jest najpierw wewnetrzna walka z samym soba, ze strachem
przed porzuceniem przez kobiete, ktora swiadczy ci uslugi seksualne w
zamian za Twoja Wolnosc.
Oczywiscie jest to Twoj Osobisty Wybor i nic mi do tego. Pamietaj jednak o
tym, ze masz dzieci (o ile je masz ?).


>
Jesli bierzesz to wszystko, co pisze, do siebie, to masz racje,
>
bo piszac swoj elaborat zwracales sie do mnie.
>
>
Radze Ci z calym szacunkiem oczyscic umysl, sprobowac uzyskac spokoj,
>
zintegrowac sie z natura. Bedziesz mial moze mniej pomyslow na
>
uszczesliwienie ludzkosci, ale za to wiecej na uszczęśliwienie siebie.

Moge Cie zapewnic, ze odwage do zaprezentowania moich mysli przyniosl mi
wlasnie wewnetrzny spokoj, ktory odzyskalem gdy stanalem przed Prawda o
samym sobie i o moich relacjach z kobieta.
Trzeba miec Odwage, zeby spojrzec Prawdzie prosto w oczy.


>
Pozdrawiam wszystkich.
>
--

Dziekuje za udzial w dyskusji.
Wladek T.



From daemon Fri Apr 12 12:40:37 1996
From: T.Ganics@sussex.ac.uk (Tomasz Ganics)
Subject: Re: wolna wola, pragnienia
Date: Fri, 12 Apr 1996 11:38:44 +0100 (BST)

Do Wladka T.:

Mysle, ze tracisz czas piszac dlugie E-maile na liste zen.
Buddyzm Zen jest religia nie-dzialania i nie-myslenia i jako
taki, zgodnie z wyznawanym przez Ciebie swiatopogladem a'la
Nietche, jest typowo "niewolniczym" zbiorem przekonan.
Wiekszosc buddystow w Europie zostalo buddystami nie z
wychowania lecz z wyboru, wiec najwidoczniej musza miec
bardzo "niewolnicze" natury. Jesli wiec chcesz "zbawic"
jakichs ludzi, ktorzy maja "wolne" natury ale zostali "skrzywieni"
przez spoleczenstwo to masz duzo wieksza szanse spotkac ich na
innych listach dystrybucyjnych. Obawiam sie, ze na liscie zen
stezenie "skrzywionych lecz o wolnej naturze" jest wyjatkowo
niskie...

Do Wojtka Kruczynskiego:

Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwile czasu,
zeby napisac o tym troche wiecej?
Co to dokladnie znaczy, ze Twoje poglady sa "zblizone do buddyzmu zen"?

Tomek.



Date: Fri, 12 Apr 1996 15:43:06 -0700
From: Wojciech Kruczynski <f64strek@it.com.pl>
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

Mimo, ze jestem ignorantem, sprobuje wniesc cos do rozmowy.

>
Jezeli prezentowanie pogladow bedacych rezultatem osobistego doswiadczenia
>
jest zabronione to jak widzisz Wolnosc we wlasnym wydaniu ?

Co innego prezentowanie, co innego zarzucanie falszu i obludy ludziom,
ktorych nie znasz.


>
Pisalem do wszystkich, w powietrze. Ty zlapales sie na haka (...)

Wiem, ze czasem dla pociagniecia ludzi za jezyk wyraza sie
swoje poglady jak najbardziej dobitnie.
O ile wiem, nikt tego tematu nie podjal takze w innych miejscach.
Jesli rozmawiam z Toba, to znaczy, ze chce sie czegos dowiedzec o Tobie,
czyli o ludziach, czyli o sobie.


>
A moze draznia Cie ludzie niezaleznie myslacy, ktorych nie jestes sobie w
>
stanie podporzadkowac ?

Draznia mnie ludzie, ktorzy uwazaja, ze to, co jest dobre dla nich,
jest takze dobre dla innych. A to bylo wyraznie zaznaczone w Twojej pracy.


>
przyczyna przemian genetycznych jest ekstremalny strach (...)

To chyba nieporozumienie. Przyczyna przemian genetycznych
sa mutacje, rozpowszechniane dzieki doborowi naturalnemu.
Nie sadzisz, ze agresja jest tak rozpowszechniona,
bo ulatwia przezycie? Historia ludzkosci jest na tyle dluga,
aby prawa doboru naturalnego mozna bylo obserwowac nawet
w przypadku typowo ludzkich cech.


>
Wyobraz sobie, ze pogardzany przez Ciebie Harlem jest niebezpieczny tylko
>
dla "twardoglowych" zamknietych wokol jednej dominujacej i niezmiennej
>
idei. To Murzyni przezyli fizyczna i psychiczna dyskrymnacje i oni sa
>
znacznie blizej Wolnosci anizeli monolityczna, katolicka Polska, kraj
>
zachlystujacy sie swoja Tradycja. Ale tez ci Murzyni nie toleruja
>
dyskryminacji i znacznie lepiej od Polakow potrafia ja podswiadomie
>
rozpoznac. Celem kazdego czlowieka jest Wolnosc.
>
Zreszta podzialy ze wzgledu na stan posiadania nie odzwierciedlaja
>
podzialow wynikajacych z zadzy Wladzy, co tak znakomicie pokazac
>
arcykatolicki "klapowy", prezydent sarmackiej Polski Walesa.

Nie wiem, gdzie u mnie znalazles te "pogarde".
Historii Polski nie musisz mnie uczyc.
Najczestszym uczuciem przy poznawaniu jej dziejow byl wstyd.


>
Chcesz mowic o zastosowaniach nie zrozumiawszy w pelni "zasady dzialania".
>
Dopoki nie zrozumiesz bedziesz ignorantem.
>
Inicjacja moze odbywac sie tylko i wylacznie w "pelnej", swiadomej celow
>
rodzinie.

No wlasnie. O to mi chodzilo w nieszczesnym przykladzie z Harlemem.
Jak sadzisz, jaki procent rodzin jest zdolnych do takiego
przestawienia swej moralnosci, szczegolnie wsrod ubozszych warstw?
A kto ma taka rodzine "uswiadamiac", jesli za kazdym ciagnie sie
ogon kompleksow spowodowany niewlasciwa inicjacja?
Wyobrazasz sobie ogrom naduzyc i nowego rodzaju przestepstw?
Czy nie wyciagasz siebie samego za wlosy z bagna?


>
Pierwszy raz jest tylko raz; jest to moment przelomowy w zyciu czlowieka.
>
Ten "raz" jest decydujacy na cale zycie tak jak narodziny i smierc. Ten raz
>
czyni bowiem czlowieka wolnym lub niewolnikiem.

W pewnym sensie zazdroszcze Ci tej wiary w proste i ostateczne rozwiazania.


>
Jezeli myslisz tylko o sobie, to nigdy nie dostrzezesz tego, ze kobieta nie
>
jest z toba podczas wspolzycia, lecz gdzies daleko. Dopiero kiedy
>
przestaniesz ja traktowac jak "worek treningowy" zobaczysz, ze ona nie jest
>
z Toba, jest odizolowana.

Niestety, kobieta i mezczyzna to nie katoda i anoda.
Tak reaguja na seks, jak pozwala im na to cialo.
Chcialbys przezyc czyjes uniesienia. To piekne, ale nierealne.
Poza tym, chyba za duzy problem robisz z seksu.
Chyba wychowales sie na Freudzie, to zreszta widac z terminologii.
Seks (erotyka) to pochodna fukcji rozrodczych naszego organizmu.
Ktoras z kolejnych mutacji jakiejs rudej malpy
spowodowala, ze jej potomek zaczal odczuwac przyjemnosc przy okazji
plodzenia dzieci. Wyobrazasz sobie zapewne, ile dzieci naplodzil.
Wcale mu sie nie dziwie zreszta.
Potem zajezdzil (wybacz) na smierc swoja towarzyszke i co?
Zaczal rozgladac sie za cudzymi.
Moge rozwijac te opowiesc, ale chyba nie ma sensu. Jest zrozumiale,
ze seks implikuje najbardziej poczwarne zaleznosci miedzy ludzmi,
do chorob psychicznych wlacznie.
Doszedlszy do podstaw swej egzystencji, wlaczajac w to seksualizm
(ten nie wystawiony w oknie na sprzedaz), pozbylem sie
tej agresji, o ktorej mowisz i staram sie przenosic
to na najblizsze otoczenie. Uwazam, ze moge przekazac to
swojemu dziecku bez gwalcenia go. W tym wlasnie pomagaja metody Zen.
Seks musi wiazac sie z emocjami (pozytywnymi), bo tylko
wtedy mamy szacunek dla drugiej osoby i nie traktujemy jej
jak "worek treningowy", brrr!
Seks bez emocji natomiast moze emocjonalnie okaleczyc.


>
Duch i Materia musza sie spotka ze soba i stac sie jednym albo Apokalipsa
>
stanie sie faktem. To jest nasz Ostateczny Wybor, powrot do Swiadomosci
>
(niewinnosci) lub Zaglada. Czlowiek nie ma zbyt wielkiego wyboru.

Tu sie zgadzam. Z tym, ze popracowalbym nad metoda (tu na szczescie czlowiek ma
wybor).


>
Uciekasz od oczywistosci nazywajac moj wywod kryptoszowinizmem. Jestes
>
gluchy na wolania dzieci jezeli je masz. Naucz sie sluchac dzieci, naucz
>
sie sluchac sercem a nie ich slow, ktorymi manipuluje ich matka a twoja
>
zona. Boisz sie naruszyc wlasna skorupe bo koniecznoscia stanie sie walka o
>
wyzwolenie. To jest najpierw wewnetrzna walka z samym soba, ze strachem
>
przed porzuceniem przez kobiete, ktora swiadczy ci uslugi seksualne w
>
zamian za Twoja Wolnosc.

No coz, tego akurat nie musisz mi tlumaczyc. Dosyc dawno zrezygnowalem
z tego rodzaju uslug seksualnych i teraz walcze o to, by moj syn uzyskal ten
spokoj, ktory ja posiadam.
Cierpliwoscia, nie cesarskim cieciem.

W zasadzie nie mam zastrzezen do Twego systemu jako czegos wyizolowanego.
W koncu matematyk tez jest wiele.
Sadze jednak, ze nie da sie go zastosowac przed momentem,
gdy Slonce stanie sie czerwonym karlem i wypali zycie na Ziemi.
Powtarzam tez, ze smieszy mnie i obraza na przemian
ta Twoja wylacznosc na prawde i chec zaszczepienia jej innym.
Spolecznosci bywaly rozne. Jedni akceptowali kanibalizm, inni sodomie,
o kazirodztwie tez mamy wzmianki w najlepszych towarzystwach.
Mimo to ludzie od zarania dziejow zarzynaja sie nienajgorzej
i sadze (niestety), ze beda to robic do konca swoich dni.

- --
Wojciech Kruczynski



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Fri, 12 Apr 1996 09:10:40
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>
Do Wladka T.:
>
> Mysle, ze tracisz czas piszac dlugie E-maile na liste zen.
>
Buddyzm Zen jest religia nie-dzialania i nie-myslenia i jako
>
taki, zgodnie z wyznawanym przez Ciebie swiatopogladem a'la
>
Nietche, jest typowo "niewolniczym" zbiorem przekonan.
>
Wiekszosc buddystow w Europie zostalo buddystami nie z
>
wychowania lecz z wyboru, wiec najwidoczniej musza miec
>
bardzo "niewolnicze" natury. Jesli wiec chcesz "zbawic"
>
jakichs ludzi, ktorzy maja "wolne" natury ale zostali "skrzywieni"
>
przez spoleczenstwo to masz duzo wieksza szanse spotkac ich na
>
innych listach dystrybucyjnych. Obawiam sie, ze na liscie zen
>
stezenie "skrzywionych lecz o wolnej naturze" jest wyjatkowo
>
niskie...

Odpowiedz Wladka Tarnawskigo.

Wybor jest sposobem poszukiwania niezaleznosci. Nie-myslenie i
nie-dzialanie jest ucieczka od odpowiedzialnosci, jest powielaniem
stanu zastanego. Czlowiek ma Rozum, dzieki ktoremu moze i powinien
kierowac swoim dzialaniem.
Podejmowanie decyzji jest rezultatem woli, nawet jezeli czlowiek
jest uzalezniony od przeszlosci i jego decyzje sa nie optymalne.
Rezygnacja z poslugiwania sie wola, czyli rezygnacja z podejmowania
decyzji oznacza ucieczke od odpowiedzialnosci za samego siebie
oraz za wspolne istnienie. Czlowiek uciekajacy od odpowiedzialnosci
nie powinien miec prawa do zycia.
Bo PRAWO to rownowaga miedzy uprawnieniami a obowiazkami, miedzy
odpowiedzialnosciami i plynacymi z nich przywilejami. I dotyczy to
wszystkich sfer zycia i naszej dzialalnosci.
Nie jestem zawodowym dyskutantem teologii, filozofii etc., etc.
Jestem ojcem przed ktorym dzieci postawily problem Wolnosci.
Chce rozmawiac ze wszystkimi, ktorym nieobce sa watpliwosci co do
koniecznosci obecnosci przemocy w naszym zyciu.
Bo Wolnosc oznacza brak Przemocy a nasze zycie pelne jest Przemocy.
Ucieczka w Nie-myslenie i Nie-dzialanie nie przybliza rozwiazania.
Logika mojego wywodu jest bardzo prosta. Obowiazuja wylacznie dwie
wartosci: PRAWDA i FALSZ. Tak jak Zycie i Smierc, Milosc i Nienawisc,
jak Wolnosc i Niewola.
A moze kazda z tych dwu wartosci jest tylko produktem naszej
nieswiadomosci Bytu, ktory jest Swiadomoscia/Nieswiadomoscia ?
Czy mozemy wyeliminowac ten stan nieswiadomosci ?  Buddyzm tak jak
i wszystkie inne systemy duchowe jest zarazem bliski jak i daleki
od rozwiazania tego problemu. Wszak zakazuje kradziezy a Hindusi
sa najwlepszymi zlodziejami. Czy nie czynia tego po to by wykazac
wlasna wyzszosc (lepszosc) od samego Buddy? Czyz nie jest to to
samo co w swiecie zachodnim kompleks Edypa, kompleks nizszosci,
do ktorego pokonania Rozum czlowieka tworzy nieskonczenie sprytne
i doskonale narzedzia ?


>
Do Wojtka Kruczynskiego:
>
>
Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwileczasu,
>
zeby napisac o tym troche wiecej?
>
Co to dokladnie znaczy, ze Twoje poglady sa "zblizone do buddyzmuzen"?
>
>
Tomek.



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Fri, 12 Apr 1996 10:46:38
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

> Mimo, ze jestem ignorantem, sprobuje wniesc cos do rozmowy.

>> Jezeli prezentowanie pogladow bedacych rezultatem osobistego doswiadczenia
>> jest zabronione to jak widzisz Wolnosc we wlasnym wydaniu ?

> Co innego prezentowanie, co innego zarzucanie falszu i obludyludziom,
> ktorych nie znasz.

Nikomu personalnie nie zarzucam falszu i obludy. Postawilem jedynie
teze, ktora istotnie moze byc odbierana personalnie jezeli czlowiek
wiele przed samym soba ukrywa.
Widzisz, ja jestem praktykiem psychoterapii, zaczalem od wymuszonych
przez dzieci doswiadczen emocjonalnych (nie myl z inicjacja) a
skonczylem jak widzisz w Internecie.
Zdaje sobie sprawe z tego, ze poruszam te obszary ludzkiej
nieswiadomosci (lub podswiadomosci), od ktorych swiadomie uciekasz,
bo "twarza w twarz" z przemoca emocjonalna bardzo boli.
Ale od prawdy tej nie uciekniesz chociazbys zdobyl slawe
gdanszczanina Kaminskiego, zdobywcy dwu biegunow w jednym roku.
Bo przemocy uleglo Twoje JA, twoje wewnetrzne dziecko.
I proces ten rozpoczal sie w dziecinstwie dokonywany najpierw
przez rodzicow, pozniej przez otoczenie a na koncu w rodzinie przez
kobiete. Dotyczy to w rownej mierze kobiet.


>> Pisalem do wszystkich, w powietrze. Ty zlapales sie na haka (...)

> Wiem, ze czasem dla pociagniecia ludzi za jezyk wyraza sie
> swoje poglady jak najbardziej dobitnie.
> O ile wiem, nikt tego tematu nie podjal takze w innych miejscach.
> Jesli rozmawiam z Toba, to znaczy, ze chce sie czegos dowiedzec oTobie,
> czyli o ludziach, czyli o sobie.

Nie jestes pierwszym, ktorego pociagnalem za jezyk. Najpierw ciagnalem
za jezyk kobiety, aby potwierdzic wlasny proces dedukcyjny.
To kobiety, mezatki potwierdzily mi, ze wszystkie, bez wyjatku
maja wladze nad swoimi mezami.
Tobie uda sie to dopiero wtedy, gdy odnajdziesz i bedziesz umial
rozrozniac formy przemocy emocjonalnej. Jezeli bedziesz w stanie
stac sie emocjonalnie, na moment kobieta, ktora tez fatalnie
czuje sie bedac prostytutka(!) bedac z wybranym mezczyzna, wowczas
osiagniesz te wiedze, ktora mnie kosztowala prawie utrate rodziny.
Jezeli bedziesz sie bal zagrac w to, ku czemu pcha cie los to
stracisz wszystko. Bo w zyciu trzeba byc graczem, ktory gra o wlasna
wolnosc, ale tez zabrania samemu sobie zniewalania innych.
To trudna gra, gra wymagajaca odwagi zadania sobie smierci i...
mimo wszystko przezycia. To gra, w ktorej jedynym pragnieniem jest
umilowanie wolnosci wlasnej i blizniego.


>> A moze draznia Cie ludzie niezaleznie myslacy, ktorych nie jestes sobie w
>> stanie podporzadkowac ?

> Draznia mnie ludzie, ktorzy uwazaja, ze to, co jest dobre dlanich,
> jest takze dobre dla innych. A to bylo wyraznie zaznaczone wTwojej pracy.

Ja prezentuje tylko wlasne poglady, nie zmuszam cie do ich akceptacji.
Gdybym nie zaprezentowal tego co wiem moze wielu innych ludzi
utraciloby szanse na Wolnosc.


>> przyczyna przemian genetycznych jest ekstremalny strach (...)

> To chyba nieporozumienie. Przyczyna przemian genetycznych
> sa mutacje, rozpowszechniane dzieki doborowi naturalnemu.
> Nie sadzisz, ze agresja jest tak rozpowszechniona,
> bo ulatwia przezycie? Historia ludzkosci jest na tyle dluga,
> aby prawa doboru naturalnego mozna bylo obserwowac nawet
> w przypadku typowo ludzkich cech.

Nie wiem czy rozumiesz pojecie informacji. Tak jak fala
elektromagnetyczna jest tylko nosnikiem informacji, jak ksiazka
sama w sobie nie jest nosnikiem informacji, bo nosnikiem informacji
sa dopier litery poskladane w slowa, a slowa w zdania i dopiero
te zdania przekazuja (jakze niedoskonale) mysli tak tez GEN
jest tylko nosnikiem informacji. Jest nosnikiem wielowarstwowym,
zawierajacym wiele pokladow informacji posredniej, Wiedzy
o Zyciu gromadzonej poczawszy od najprostszych jego form.
Informacja zawarta w genie moze zostac zaburzona podobnie jak
znieksztalceniu (wskutek zaklocen) moze ulec fala el.mag.
Gen jest rownoczesnie punktem odniesienia w autonomicznym systemie
sterowania jakim jest organizm zywy.
Gen organizmu potomnego produkowany jest przez organizm zrodlowy
i jezeli tenze organizm zrodlowy funkcjonuje z silnymi
zakloceniami, to jego rezultatem jest wlasnie mutant.
To mozg, poprzez system immunologiczno-hormonalny wplywa na
tworzenie struktur bialkowych, ktore nastepnie beda przenosic
informacje w przyszlosc.
Czy nie sadzisz, ze to co robi genetyka to nic innego jak
obserwowanie przeszlosci, podgladanie historii naszego rozwoju?
Od obserwacji przeszłości (analizy faktow) trzeba przejsc do
widzenia przyszlosci (czyli syntezy tego co juz wiemy). Ale
aby tam dotrzec trzeba wyeliminowac cos takiego jak przemoc
(dyskryminacja, dominacja, manipulacja, etc. to synonimy tego
samego).
Czy nie sadzisz, ze Historia dostarcza nam Wiedzy do tego abysmy
kiedys odwazyli sie podjac decyzje o Przyszlosci, ktora widzimy
w naszych dzieciach? Na razie mamy tylko przemoc i degeneracje
rodzaju ludzkiego.


>> Wyobraz sobie, ze pogardzany przez Ciebie Harlem jest niebezpieczny tylko
>> dla "twardoglowych" zamknietych wokol jednej dominujacej i niezmiennej
>> idei. To Murzyni przezyli fizyczna i psychiczna dyskrymnacje i oni sa
>> znacznie blizej Wolnosci anizeli monolityczna, katolicka Polska, kraj
>> zachlystujacy sie swoja Tradycja. Ale tez ci Murzyni nie toleruja
>> dyskryminacji i znacznie lepiej od Polakow potrafia ja podswiadomie
>> rozpoznac. Celem kazdego czlowieka jest Wolnosc.
>> Zreszta podzialy ze wzgledu na stan posiadania nie odzwierciedlaja
>> podzialow wynikajacych z zadzy Wladzy, co tak znakomicie pokazac
>> arcykatolicki "klapowy", prezydent sarmackiej Polski Walesa.

> Nie wiem, gdzie u mnie znalazles te "pogarde".
> Historii Polski nie musisz mnie uczyc.
> Najczestszym uczuciem przy poznawaniu jej dziejow byl wstyd.

Wiec przestan sie wstydzic za nieswiadome bledy naszych ojcow i zacznij
dzialac na wlasny rachunek, bez balastu przeszlosci. Zaakceptuj po
prostu te przeszlosc jako cos czego nie mozesz zmienic bo to sie
juz odbylo. Zamien sie w Czlowieka, nie w Polaka lecz w Czlowieka.
Czlowieka, dla ktorego nie istnieja granice panstw, ras, narodowosci.
Czlowieka, dla ktorego nie istnieja granice miedzy dziedzinami Nauki
i Religii. Bo te granice tworza wspolczesna Wieze Babel, ktora musi
runac jezeli komunikacja "sily" nie zostanie zastapiona komunikacja
"serca".
Moi studenci z Afryki zach., z Wybrzeza Kosci Sloniowej, z Mali i
nauczyli mnie jednego, ze czlowiek jest na tyle bezpieczny na ile sie
bezpieczny czuje. Ale zeby sie czuc bezpiecznym nawet w Nowym Jorku
trzeba wyeliminowac przemoc z wlasnego zycia. Zeby ja wyeliminowac
trzeba poznac jej przyczyny. Nie dotrzesz do korzenia przemocy jezeli
nie odrzucisz wszystkich doktryn i systemow i nie zaczniesz sie
kierowac wewnetrzna samoswiadomoscia, Twoim JA.
Bo kazda doktryna, w tym rowniez Tradycyjne Wychowanie jest wplywem
przeszlosci na terazniejszosc, i jezeli terazniejszosc nie
zrezygnuje z poslugiwania sie Tradycja to w taki sam sposob zadziala
na przyszlosc.
Twoje wewnetrzne JA jest dobre, tak jak naprawde dobry jest Czlowiek.
Kazdy to wie w glebi swojego serca.


>> Chcesz mowic o zastosowaniach nie zrozumiawszy w pelni "zasady dzialania".
>> Dopoki nie zrozumiesz bedziesz ignorantem.
>> Inicjacja moze odbywac sie tylko i wylacznie w "pelnej", swiadomej celow
>> rodzinie.

> No wlasnie. O to mi chodzilo w nieszczesnym przykladzie z Harlemem.
> Jak sadzisz, jaki procent rodzin jest zdolnych do takiego
> przestawienia swej moralnosci, szczegolnie wsrod ubozszych warstw?
> A kto ma taka rodzine "uswiadamiac", jesli za kazdym ciagnie sie
> ogon kompleksow spowodowany niewlasciwa inicjacja?
> Wyobrazasz sobie ogrom naduzyc i nowego rodzaju przestepstw?
> Czy nie wyciagasz siebie samego za wlosy z bagna?

Probujesz rozmawiac ze mna z pozycji, ze tego sie nie da spelnic.
Do odwaznych swiat nalezy a tchorze niech grzeja sie przy cieplym
piecu.
Od czegoz warstwy wyksztalcone? Czyz nie do tych wlasnie ludzi nalezy
dyskusja o przyszlosci Czlowieka? Czy tez maja tylko walczyc o coraz
to lepsza pozycje towarzyska i zawodowa?
Czy po to ksztalcilo nas spoleczenstwo zebysmy je obciazyli dlugiem
nie splacajac zaciagnietego kredytu zaufania? Przeciez finansowanie
nauki to kredyt spolecznego zaufania dla ludzi, ktorzy ten kredyt
zaciagaja. Spoleczenstwo placi w nadziei, ze wszyscy, a nie tylko
wyksztalcone jednostki, beda mieli pozytek z ksztalcenia wybrancow.
Jezeli moja odwage napisania o tym co przezywalem i przezywam nadal
nazywasz "wyciaganiem sie z bagna" to nieiwiele mozemy sobie wiecej
powiedziec mimo iz moj starszy syn rowniez ma na imie Wojciech.
I dzieki niemu wlasnie poznalem potezny wplyw emocji na rozwoj
czlowieka oraz jego mutacje. To pokazal mi syn, dziecko z zespolem
Down'a (mongolizm). Ja wiem jaka jest potega uczuc.

Wiem rowniez jaka jest wola dominacji doroslego dziecka gdy dziecko
pozbawi sie uczuc w jego domu rodzinnym. Czy wiesz, ze wszyscy, bez
wyjatku porzucamy emocjonalnie, nieswiadomie nasze dzieci wlasnie
zabraniajac im okazywania odruchow seksualnych w stosunku do rodzicow?


>> Pierwszy raz jest tylko raz; jest to moment przelomowy w zyciu czlowieka.
>> Ten "raz" jest decydujacy na cale zycie tak jak narodziny i smierc. Ten raz
>> czyni bowiem czlowieka wolnym lub niewolnikiem.

> W pewnym sensie zazdroszcze Ci tej wiary w proste i ostateczne rozwiazania.

Logika jest dwuwartosciowa, innej nie znam.


>> Jezeli myslisz tylko o sobie, to nigdy nie dostrzezesz tego, zekobieta nie
>> jest z toba podczas wspolzycia, lecz gdzies daleko. Dopiero kiedy
>> przestaniesz ja traktowac jak "worek treningowy" zobaczysz, zeona nie jest
>> z Toba, jest odizolowana.

> Niestety, kobieta i mezczyzna to nie katoda i anoda.
> Tak reaguja na seks, jak pozwala im na to cialo.
> Chcialbys przezyc czyjes uniesienia. To piekne, ale nierealne.
> Poza tym, chyba za duzy problem robisz z seksu.
> Chyba wychowales sie na Freudzie, to zreszta widac z terminologii.
> Seks (erotyka) to pochodna fukcji rozrodczych naszego organizmu.
> Ktoras z kolejnych mutacji jakiejs rudej malpy
> spowodowala, ze jej potomek zaczal odczuwac przyjemnosc przy okazji
> plodzenia dzieci. Wyobrazasz sobie zapewne, ile dzieci naplodzil.
> Wcale mu sie nie dziwie zreszta.
> Potem zajezdzil (wybacz) na smierc swoja towarzyszke i co?
> Zaczal rozgladac sie za cudzymi.
> Moge rozwijac te opowiesc, ale chyba nie ma sensu. Jest zrozumiale,
> ze seks implikuje najbardziej poczwarne zaleznosci miedzy ludzmi,
> do chorob psychicznych wlacznie.
> Doszedlszy do podstaw swej egzystencji, wlaczajac w to seksualizm
> (ten nie wystawiony w oknie na sprzedaz}, pozbylem sie
> tej agresji, o ktorej mowisz i staram sie przenosic
> to na najblizsze otoczenie. Uwazam, ze moge przekazac to
> swojemu dziecku bez gwalcenia go. W tym wlasnie pomagaja metodyZen.
> Seks musi wiazac sie z emocjami {pozytywnymi), bo tylko
> wtedy mamy szacunek dla drugiej osoby i nie traktujemy jej
> jak "worek treningowy", brrr!
> Seks bez emocji natomiat moze emocjonalnie okaleczyc.

Inicjacja nie jest seksem, jest rezygnacja z woli posiadania wspolrodzica.
Jest ostateczna forma uwolnienia dziecka spod zaleznosci emocjonalnej
od rodzica przez okazanie mu maksimu zaufania i szacunku.
Nasze wzajemne niezrozumienie wynika z niedoskonalosci jezykowych
(jezyk najwiekszym oszustem) i z tego, ze Ty widzisz tylko swiat
materialny a ja widze rowniez swiat emocjonalny, swiat kobiety i
swiat mezczyzny. Kosztowalo mnie to duzo pracy, ale zapewniam Cie ze warto.
Jest tym czego nie znalazl Fromm budujac hipotetyczne spoleczenstwo
przyszlosci, w ktorym jedna forma konsumpcji ma byc zastapiona przez inna
oszczedniejsza. Konsumpcja bez Swiadomosci zawsze prowadzi do
posiadania.


>> Duch i Materia musza sie spotka ze soba i stac sie jednym albo Apokalipsa
>> stanie sie faktem. To jest nasz Ostateczny Wybor, powrot do Swiadomosci
>> (niewinnosci) lub Zaglada. Czlowiek nie ma zbyt wielkiego wyboru.

> Tu sie zgadzam. Z tym, ze popracowalbym nad metoda (tu na szczescie
> czlowiek ma wybor).


>> Uciekasz od oczywistosci nazywajac moj wywod kryptoszowinizmem. Jestes
>> gluchy na wolania dzieci jezeli je masz. Naucz sie słuchać dzieci, naucz
>> sie sluchac sercem a nie ich slow, ktorymi manipuluje ich matka a twoja
>> zona. Boisz sie naruszyc wlasna skorupe bo koniecznoscia stanie sie walka o
>> wyzwolenie. To jest najpierw wewnetrzna walka z samym soba, ze strachem
>> przed porzuceniem przez kobiete, ktora swiadczy ci usługi seksualne w
>> zamian za Twoja Wolnosc.

> No coz, tego akurat nie musisz mi tlumaczyc. Dosyc dawno zrezygnowalem
> z tego rodzaju uslug seksualnych i teraz walcze o to,
> by moj syn uzyskal ten spokoj, ktory ja posiadam.
> Cierpliwoscia, nie cesarskim cieciem.

Nie odzyskasz wolnosci syna bez kobiety, nawet jezeli to nie bedzie
jego matka. On musi siegnac po TWOJA kobiete, a nie po swoja matke.
Wtedy stanie Ci sie rowny emocjonalnie, rowny swojemu BOGU. Bo Ty
jestes dla niego Bogiem, panem jego zycia i smierci.
Jego nie interesuje to, ze uzyskales spokoj uwolniwszy sie od kobiety.
Jego interesuje przyszlosc z kobieta, tak samo jak bylo z Toba kiedy
rozpoczynales swoje zycie.
Dla dobra syna musisz uwolnic sie od strachu przed kobieta, aby mogl
zobaczyc pozytywne emocje miedzy ojcem a jego kobieta.
Mozesz zapytac, jak znalezc taka kobiete.
No co, jest na to prosta odpowiedz. Musisz rozmawiac z nia wprost
o niedoskonalosciach naszj przeszlosci bez obawy ze cie porzuci.
O prostytucji w rodzinie, o wynikajacej z tego woli dominacji i
kobiecej maniplacji emocjami prowadzacej do fizycznej przemocy
mezczyzny.


> W zasadzie nie mam zastrzezen do Twego systemu jako czegos
> wyizolowanego. W koncu matematyk tez jest wiele.
> Sadze jednak, ze nie da sie go zastosowac przed momentem,
> gdy Slonce stanie sie czerwonym karlem i wypali zycie na Ziemi.
> Powtarzam tez, ze smieszy mnie i obraza na przemian
> ta Twoja wylacznosc na prawde i chec zaszczepienia jej innym.
> Spolecznosci bywaly rozne. Jedni akceptowali kanibalizm, inni sodomie,
> o kazirodztwie tez mamy wzmianki w najlepszych towarzystwach.
> Mimo to ludzie od zarania dziejow zarzynaja sie nienajgorzej
> i sadze (niestety), ze beda to robic do konca swoich dni.

Wszystko zaczyna sie od pytania, dlaczego synowie zjedli ojca?

Wladek Tarnawski
Pozdrowienia.



Date: Fri, 12 Apr 1996 18:54:10 -0700
From: Wojciech Kruczynski <f64strek@it.com.pl>
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

Jan Pawel Gnostyk pisze:

> ...poruszam te obszary ludzkiej
> nieswiadomosci (lub podswiadomosci), od ktorych swiadomie uciekasz...
> ...Tobie uda sie to dopiero wtedy, gdy odnajdziesz i bedziesz umial...
> ...Wiec przestan sie wstydzic...  zacznij dzialac...
> ...Zaakceptuj... Zamien sie w Czlowieka...
> ...nie dotrzesz do korzenia przemocy...
> ...Ty widzisz tylko swiat materialny...
> ...uzyskales spokoj uwolniwszy sie od kobiety...
> ...musisz uwolnic sie od strachu przed kobieta...
> ...Musisz rozmawiac z nia...

Przykro mi, ale czuje sie zmeczony bezustannym
imputowaniem mi rzeczy, ktore nie istnieja albo
sa przeze mnie rozumiane w zupelnie inny sposob.

Mowisz do mnie jak kaznodzieja, ksiadz (nie kaplan).
Ksiadz wierzy w swego boga o tyle, o ile zyc nim moze.
Staralem sie sluchac tego, co mowisz,
ale nie wykazujesz tej samej gotowosci.

Przerywam te rozmowe ze wzgledu na nieadekwatnosc sformulowan.

Wszystkiego najlepszego.



Date: Fri, 12 Apr 1996 19:17:40 -0700
From: Wojciech Kruczynski <f64strek@it.com.pl>
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

Tomasz Ganics wrote:
> Do Wojtka Kruczynskiego:

> Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwile czasu,
> zeby napisac o tym troche wiecej?

Moge, ale nie chcialbym nikogo zanudzac.
Od niedawna jestem na liscie i nie znam wszystkich zwyczajow.
Sam jestem ciekaw, co by wyszlo, gdybym to opisal.
Kiedys opisalem juz czesc moich doswiadczen i nawet
probowalem to wydac, ale ciezko jest byc komiwojazerem
z wlasna dusza w torbie.
Napisz mi najpierw kilka slow o sobie.
I gdzie pisac? Do Ciebie, czy na liste?

- --
Wojciech Kruczynski



From: Ewa Lukowska <Ewa.Lukowska@ibib.waw.pl>
Subject: Re: wolna wola, pragnienia
Date: Mon, 15 Apr 1996 10:05:05 +0200 (MET DST)

> Tomasz Ganics wrote:

>> Do Wojtka Kruczynskiego:
>>
>> Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwile czasu,
>> zeby napisac o tym troche wiecej?

> Moge, ale nie chcialbym nikogo zanudzac.
> Od niedawna jestem na liscie i nie znam wszystkich zwyczajow.
> Sam jestem ciekaw, co by wyszlo, gdybym to opisal.
> Kiedys opisalem juz czesc moich doswiadczen i nawet
> probowalem to wydac, ale ciezko jest byc komiwojazerem
> z wlasna dusza w torbie.
> Napisz mi najpierw kilka slow o sobie.
> I gdzie pisac? Do Ciebie, czy na liste?

Pisz na liste, ja tez chetnie poczytam zwlaszcza, ze z taka cierpliwoscia
probowales odpowiadac Gnostykowi (podziwiam).
Ps. Tylko nie pisz zbyt dlugich epistol.

Pozdrawiam,
Ewa
  
> Wojciech Kruczynski




Date: Mon, 15 Apr 1996 10:09:26
From: LEOTAR@gnn.com ()
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>>> Do Wojtka Kruczynskiego:
>>>
>>> Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwile czasu,
>>> zeby napisac o tym troche wiecej?

>> Moge, ale nie chcialbym nikogo zanudzac.
>> Od niedawna jestem na liscie i nie znam wszystkich zwyczajow.
>> Sam jestem ciekaw, co by wyszlo, gdybym to opisal.
>> Kiedys opisalem juz czesc moich doswiadczen i nawet
>> probowalem to wydac, ale ciezko jest byc komiwojazerem
>> z wlasna dusza w torbie.
>> Napisz mi najpierw kilka slow o sobie.
>> I gdzie pisac? Do Ciebie, czy na liste?

> Pisz na liste, ja tez chetnie poczytam zwlaszcza, ze z taka cierpliwoscia
> probowales odpowiadac Gnostykowi (podziwiam).
> Ps. Tylko nie pisz zbyt dlugich epistol.
> Pozdrawiam,
> Ewa

Kobiety manipuluja mezczyznami antagonizujac ich miedzy soba.
"Dziel i rzadz" to stara makszyma Rzymu i znajdowala swoje
zastosowanie jeszcze przed Rzymem.
A moze bysmy tak w tym dolaczyli pod dyskusje film "Tato", gdzie
manipulacja kobiety w Polsce jest wprawdzie wyolbrzymiona, ale
tylko po to aby pokazac sedno sprawy?
Zdaje sie, ze Wojtek ucieka od spojrzenia na swoj problem bez
sentymentow i szuka drogi, ktora nie bedzie go do tego zmuszala.
A Ewa przytakujac antagonizuje go ze mna oslaniajac rownoczesnie
inne kobiety, gdyz ujawnienie kobiecej manipulacji moze stac sie
zarazliwe.
Czyzbym nie mial racji Ewo? Nawet jezeli dzialasz nieswiadomie.

Wladek Tarnawski
(Jan  Pawel Gnostyk)



Date: Tue, 16 Apr 1996 10:14:11 +0200
From: ewluko@ibib.waw.pl (Ewa Lukowska)
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>>> Tomasz Ganics wrote:

>>>> Do Wojtka Kruczynskiego:
>>>>
>>>> Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwile czasu,
>>>> zeby napisac o tym troche wiecej?

>>> Moge, ale nie chcialbym nikogo zanudzac.
>>> Od niedawna jestem na liscie i nie znam wszystkich zwyczajow.
>>> Sam jestem ciekaw, co by wyszlo, gdybym to opisal.
>>> Kiedys opisalem juz czesc moich doswiadczen i nawet
>>> probowalem to wydac, ale ciezko jest byc komiwojazerem
>>> z wlasna dusza w torbie.
>>> Napisz mi najpierw kilka slow o sobie.
>>> I gdzie pisac? Do Ciebie, czy na liste?

>> Pisz na liste, ja tez chetnie poczytam zwlaszcza, ze z taka cierpliwoscia
>> probowales odpowiadac Gnostykowi (podziwiam).
>> Ps. Tylko nie pisz zbyt dlugich epistol.
>> Pozdrawiam,
>> Ewa

> Kobiety manipuluja mezczyznami antagonizujac ich miedzy soba.
> "Dziel i rzadz" to stara makszyma Rzymu i znajdowala swoje
> zastosowanie jeszcze przed Rzymem.
> A moze bysmy tak w tym dolaczyli pod dyskusje film "Tato", gdzie
> manipulacja kobiety w Polsce jest wprawdzie wyolbrzymiona, ale
> tylko po to aby pokazac sedno sprawy?
> Zdaje sie, ze Wojtek ucieka od spojrzenia na swoj problem bez
> sentymentow i szuka drogi, ktora nie bedzie go do tego zmuszala.
> A Ewa przytakujac antagonizuje go ze mna oslaniajac rownoczesnie
> inne kobiety, gdyz ujawnienie kobiecej manipulacji moze stac sie
> zarazliwe.
> Czyzbym nie mial racji Ewo? Nawet jezeli dzialsz nieswiadomie.
>
> Wladek Tarnawski
> (Ja Pawel Gnostyk)

Czy zdajesz sobie sprawe, ze to Ty podzieliles ludzi z tej listy na kobiety
i mezczyzn, przy czym ci ostatni, Twoim zdaniem, to bezwolne ofermy
wykorzystywane przez krwiozercze kobiety. Przedstawiasz mezczyzn jakby byli
cokolwiek odmozdzeni i ubezwlasnowolnieni. Wspolczuje Ci bardzo.

Pozdrowionka
Ewa



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Tue, 16 Apr 1996 10:26:13
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>>>> Tomasz Ganics wrote:

>>>>> Do Wojtka Kruczynskiego:
>>>>>
>>>>> Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwileczasu,
>>>>> zeby napisac o tym troche wiecej?

>>>> Moge, ale nie chcialbym nikogo zanudzac.
>>>> Od niedawna jestem na liscie i nie znam wszystkich zwyczajow.
>>>> Sam jestem ciekaw, co by wyszlo, gdybym to opisal.
>>>> Kiedys opisalem juz czesc moich doswiadczen i nawet
>>>> probowalem to wydac, ale ciezko jest byc komiwojazerem
>>>> z wlasna dusza w torbie.
>>>> Napisz mi najpierw kilka slow o sobie.
>>>> I gdzie pisac? Do Ciebie, czy na liste?

>>> Pisz na liste, ja tez chetnie poczytam zwlaszcza, ze ztakacierpliwoscia
>>> probowales odpowiadac Gnostykowi (podziwiam).
>>> Ps. Tylko nie pisz zbyt dlugich epistol.
>>> Pozdrawiam,
>>> Ewa

>> Kobiety manipuluja mezczyznami antagonizujac ich miedzy soba.
>> "Dziel i rzadz" to stara makszyma Rzymu i znajdowala swoje
>> zastosowanie jeszcze przed Rzymem.
>> A moze bysmy tak w tym dolaczyli pod dyskusje film "Tato", gdzie
>> manipulacja kobiety w Polsce jest wprawdzie wyolbrzymiona, ale
>> tylko po to aby pokazac sedno sprawy?
>> Zdaje sie, ze Wojtek ucieka od spojrzenia na swoj problem bez
>> sentymentow i szuka drogi, ktora nie bedzie go do tego zmuszala.
>> A Ewa przytakujac antagonizuje go ze mna oslaniajac rownoczesnie
>> inne kobiety, gdyz ujawnienie kobiecej manipulacji moze stac sie
>> zarazliwe.
>> Czyzbym nie mial racji Ewo? Nawet jezeli dzialsz nieswiadomie.
>>
>> Wladek Tarnawski
>> (Ja Pawel Gnostyk)

> Czy zdajesz sobie sprawe, ze to Ty podzieliles ludzi z tej listyna kobiety
> i mezczyzn, przy czym ci ostatni, Twoim zdaniem, to bezwolne ofermy
> wykorzystywane przez krwiozercze kobiety. Przedstawiesz mężczyzn jakby byli
> cokolwiek odmozdzeni i ubezwlasnowolnieni. Wspolczuje Ci bardzo.
> Pozdrowionka
> Ewa

Dziekuje za wspolczucie, ktorego JUZ nie potrzebuje do przetrwania.
Ludzie dziela sie na kobiety i mezczyzn bo do prokreacji potrzebna
jest kobieta i mezczyzna i nie musialem ich dzielic.
Problem w tym, ze to kobiety - pod pozorem jednosci - manipuluja
caloscia, czyli ludzmi Wykorzystujac, aczkolwiek nieświadomie (?)
fizjologie ich seksu (dzieki tejze fizjologii moga byc prostytutkami,
dlaczego nie ma facetow prostytutek?).

"Tato" i proces wampira z Bytowa, tego od 17 morderstw, to ten sam
problem. To jest problem ponizania mezczyzn przez kobiete, problem
emocji. To jest rowniez problem nastepnych pokolen zdominowanych
przez kobiety-modliszki czyli lesbijki.

To jest rowniez problem narzedzi, ktorymi sie posluguja w walce
o dominacje nad mezczyznami. A sa to psychiatria i psychologia,
prokuratura i sady rodzinne zdominowane przez kobiety. To jest
rowniez szkolnictwo podstawowe, w ktorym zdecydowanie dominuja
kobiety narzucajac stereotyp matki-Polki nastepnemu pokoleniu.
A gdy mezczyznie sie cos nie podoba to wystarczy odsunac go od
lechtaczki i juz sie uspokoi. Nie ma co ukrywac, ze prostytucja
malzenska kobiet (seks w zamian za posluszenstwo mezczyzny) jest
faktem w skali calego globu. W Polsce przyjela monstrualne rozmiary,
gdzie kobieta, w zamian za dominacje zostala wyniesiona przez
Kosciol kat. na oltarze jako krolowa tego narodu.
Jan Kazimierz musial byc pedalem (bez ublizania homoseksualistom).

Wladek Tarnawski
(Jan Pawel Gnostyk)



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Tue, 16 Apr 1996 10:30:33
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>>>> Tomasz Ganics wrote:

>>>>> Do Wojtka Kruczynskiego:
>>>>>
>>>>> Zaciekawila mnie Twoja droga i Twoje poglady. Czy masz chwile czasu,
>>>>> zeby napisac o tym troche wiecej?

>>>> Moge, ale nie chcialbym nikogo zanudzac.
>>>> Od niedawna jestem na liscie i nie znam wszystkich zwyczajow.
>>>> Sam jestem ciekaw, co by wyszlo, gdybym to opisal.
>>>> Kiedys opisalem juz czesc moich doswiadczen i nawet
>>>> probowalem to wydac, ale ciezko jest byc komiwojazerem
>>>> z wlasna dusza w torbie.
>>>> Napisz mi najpierw kilka slow o sobie.
>>>> I gdzie pisac? Do Ciebie, czy na liste?

>>> Pisz na liste, ja tez chetnie poczytam zwlaszcza, ze z taka cierpliwoscia
>>> probowales odpowiadac Gnostykowi (podziwiam).
>>> Ps. Tylko nie pisz zbyt dlugich epistol.
>>> Pozdrawiam,
>>> Ewa

>> Kobiety manipuluja mezczyznami antagonizujac ich miedzy soba.
>> "Dziel i rzadz" to stara makszyma Rzymu i znajdowala swoje
>> zastosowanie jeszcze przed Rzymem.
>> A moze bysmy tak w tym dolaczyli pod dyskusje film "Tato", gdzie
>> manipulacja kobiety w Polsce jest wprawdzie wyolbrzymiona, ale
>> tylko po to aby pokazac sedno sprawy?
>> Zdaje sie, ze Wojtek ucieka od spojrzenia na swoj problem bez
>> sentymentow i szuka drogi, ktora nie bedzie go do tego zmuszala.
>> A Ewa przytakujac antagonizuje go ze mna oslaniajac rownoczesnie
>> inne kobiety, gdyz ujawnienie kobiecej manipulacji moze stac sie
>> zarazliwe.
>> Czyzbym nie mial racji Ewo? Nawet jezeli dzialsz nieswiadomie.
>>
>> Wladek Tarnawski
>> (Ja Pawel Gnostyk)

> Czy zdajesz sobie sprawe, ze to Ty podzieliles ludzi z tej listyna kobiety
> i mezczyzn, przy czym ci ostatni, Twoim zdaniem, to bezwolne ofermy
> wykorzystywane przez krwiozercze kobiety. Przedstawiesz mężczyzn jakby byli
> cokolwiek odmozdzeni i ubezwlasnowolnieni. Wspolczuje Ci bardzo.
> Pozdrowionka
> Ewa

Dziekuje za wspolczucie, ktorego JUZ nie potrzebuje do przetrwania.
Ludzie dziela sie na kobiety i mezczyzn bo do prokreacji potrzebna
jest kobieta i mezczyzna i nie musialem ich dzielic.
Problem w tym, ze to kobiety - pod pozorem jednpsci - manipuluja
caloscia, czyli ludzmi Wykorzystujac, aczkolwiek nieswiadomie(?)
fizjologie ich seksu (dziekki tejze fizjologii moga byc prostytutkami,
dlaczego nie ma facetow prostytutek?).
"Tato" i proces wampira z Bytowa, tego od 17 morderstw, to ten sam
problem. To jest problem ponizania mezczyzn przez kobiete, problem
emocji. To jest rowniez problem nastepnych pokolen zdominowanych
przez kobiety-modliszki czyli lesbijki.
To jest rowniez problem narzedzi, ktorymi sie posluguja w walce
o dominacje nad mezczyznami. A sa to psychiatria i psychologia,
prokuratura i sady rodzinne zdominowane przez kobiety. To jest
rowniez szkolnictwo podstawowe, w ktorym zdecydowanie dominuja
kobiety narzucajac stereotyp matki-Polki nastepnemu pokoleniu.
A gdy mezczyznie sie cos nie podoba to wystarczy odsunac go od
lechtaczki i juz sie uspokoi. Nie ma co ukrywac, ze prostytucja
malzenska kobiet (seks w zamian za posluszenstwo mezczyzny) jest
faktem w skali calego globu. W Polsce przyjela monstrualne rozmiary,
gdzie kobieta, w zamian za dominacjez zostala wyniesiona przez
Kosciol kat. na oltarze jako krolowa tego narodu.
Jan Kazimierz musial byc pedalem (bez ublizania homoseksualistom).

Wladek Tarnawski
(Jan Pawel Gnostyk)



From: T.Ganics@sussex.ac.uk (Tomasz Ganics)
Subject: Re: wolna wola, pragnienia
Date: Tue, 16 Apr 1996 17:42:28 +0100 (BST)

Do  "Gnostyka:"

Dla scislosci: Sa mezczyzni - prostytutki, zarowno heteroseksualni
(dla Pan) i jak homoseksualni (dla Panow). Jest ich mniej niz
kobiet prostytutek bo rynek na tego typu uslugi jest z roznych
wzgledow mniejszy, ale sa !

Tomek.



From: Ewa Lukowska <Ewa.Lukowska@ibib.waw.pl>
Subject: Re: wolna wola, pragnienia
Date: Wed, 17 Apr 1996 10:23:57 +0200 (MET DST)

>> Czy zdajesz sobie sprawe, ze to Ty podzieliles ludzi z tej listy na kobiety
>> i mezczyzn, przy czym ci ostatni, Twoim zdaniem, to bezwolne ofermy
>> wykorzystywane przez krwiozercze kobiety. Przedstawiesz mężczyzn jakby byli
>> cokolwiek odmozdzeni i ubezwlasnowolnieni. Wspolczuje Ci bardzo.
>> Pozdrowionka
>> Ewa

> Dziekuje za wspolczucie, ktorego JUZ nie potrzebuje do przetrwania.
> Ludzie dziela sie na kobiety i mezczyzn bo do prokreacji potrzebna
> jest kobieta i mezczyzna i nie musialem ich dzielic.
> Problem w tym, ze to kobiety - pod pozorem jednosci - manipuluja
> caloscia, czyli ludzmi Wykorzystujac, aczkolwiek nieświadomie (?)
> fizjologie ich seksu (dziekki tejze fizjologii moga byc prostytutkami,
> dlaczego nie ma facetow prostytutek?).
> "Tato" i proces wampira z Bytowa, tego od 17 morderstw, to ten sam
> problem. To jest problem ponizania mezczyzn przez kobiete, problem
> emocji. To jest rowniez problem nastepnych pokolen zdominowanych
> przez kobiety-modliszki czyli lesbijki.
> To jest rowniez problem narzedzi, ktorymi sie posluguja w walce
> o dominacje nad mezczyznami. A sa to psychiatria i psychologia,
> prokuratura i sady rodzinne zdominowane przez kobiety. To jest
> rowniez szkolnictwo podstawowe, w ktorym zdecydowanie dominuja
> kobiety narzucajac stereotyp matki-Polki nastepnemu pokoleniu.
> A gdy mezczyznie sie cos nie podoba to wystarczy odsunac go od
> lechtaczki i juz sie uspokoi. Nie ma co ukrywac, ze prostytucja
> malzenska kobiet (seks w zamian za posluszenstwo mezczyzny) jest
> faktem w skali calego globu. W Polsce przyjela monstrualne rozmiary,
> gdzie kobieta, w zamian za dominacjez zostala wyniesiona przez
> Kosciol kat. na oltarze jako krolowa tego narodu.
> Jan Kazimierz musial byc pedalem (bez ublizania homoseksualistom).
>
> Wladek Tarnawski
> (Jan Pawel Gnostyk)

Mysle, ze Twoja sytuacja jest podobna do sytuacji pewnej kobiety,
ktora przez cale zycie byla katowana przez meza, ale nie miala sily od
niego odejsc. Oczywiscie wszyscy mezczyzni wydaja sie jej okrutni i brutalni.
I wszystkich ludzi (w szczegolnosci kobiety) wokolo pragnie za wszelka cene
uswiadomic i przekonac o tym, ze mezczyzni sa potworami i ze musza sie
bronic przed przemoca i okrucienstwem. Ta kobieta widzi swiat straszliwie
jednostronnie. Czyz nie chce Ci sie plakac nad jej losem?
Dlatego bardzo trudna jest z Toba dyskusja. Otworz oczy!!!
Dlaczego tak sie boisz homoseksualistow? Czy zrobili Ci cos zlego?
Dlaczego boisz sie kobiet? Czy zadna Cie nie przytulila, bezinteresownie
z samego tylko wspolczucia (wspolodczuwania)?

Cieple pozdrowionka
Ewa



Date: Wed, 17 Apr 1996 18:32:52 +0200 (MET DST)
From: Mariusz Sapinski <mario@druid.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

> malzenska kobiet (seks w zamian za posluszenstwo mezczyzny) jest
> faktem w skali calego globu. W Polsce przyjela monstrualne rozmiary,
> gdzie kobieta, w zamian za dominacje zostala wyniesiona przez
> Kosciol kat. na oltarze jako krolowa tego narodu.
> Jan Kazimierz musial byc pedalem (bez ublizania homoseksualistom).
>
> Wladek Tarnawski
> (Jan Pawel Gnostyk)

Czy nie przesadzaj Janie Pawle Gnostyku?
Jakis czas temu najbardziej zagorzale feministki mowily w ten sposob o
mezczyznach. Kobiety sa od nas silniejsze psychicznie, dominuja tu i
owdzie ale rownie czesto prowadza zycie kur domowych. Powiedzialbym ze
prawda lezy po srodku, ale wydaje mi sie ze ta lista nie jest dobrym
miejscem na dyskusje o (anty)feminizmie.

Mariusz



From: LEOTAR@gnn.com
Date: Wed, 17 Apr 1996 11:48:10
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>> malzenska kobiet (seks w zamian za posluszenstwo mezczyzny)jest
>> faktem w skali calego globu. W Polsce przyjela monstrualne rozmiary,
>> gdzie kobieta, w zamian za dominacjez zostala wyniesiona przez
>> Kosciol kat. na oltarze jako krolowa tego narodu.
>> Jan Kazimierz musial byc pedalem (bez ublizania homoseksualistom).
>>
>> Wladek Tarnawski
>> (Jan Pawel Gnostyk)

> Czy nie przesadzaj Janie Pawle Gnostyku?
> Jakis czas temu najbardziej zagorzale feministki mowily w ten sposob o
> mezczyznach. Kobiety sa od nas silniejsze psychicznie, dominuja tu i
> owdzie ale rownie czesto prowadza zycie kur domowych. Powiedzialbym ze
> prawda lezy po srodku, ale wydaje mi sie ze ta lista nie jest dobrym
> miejscem na dyskusje o (anty)feminizmie.
>
> Mariusz

Mysle wiec jestem, jestem wiec mysle. Jezeli mowi sie o poszukiwaniu
wyzwolenia  czy o nirwanie lub jeszcze czyms takim to nie mozna chyba
pomijac zycia spolecznego. A relacja kobieta-mezczyzna-dziecko jest
podstawowa relacja. Znieksztalcona w jakikolwiek sposob i prze ktorakolwiek
strone wypacza przyszlosc w osobie dziecka.
Nawet najmniejszy blad w terazniejszosci ekstrapolowany w przyszlosc
urasta do gigantycznych rozmiarow, czego przykladem sa zajadle feministki.
A wbrew pozorom nie jestem antyfeminista, tylko chce zwrocic uwage
na problem, ktory istnieje. To, ze jest ukryty wcale nie oznacza, ze nie
istnieje.
To tak jakby mowiac o zdrowiu zapomniec o medycynie holistycznej, ktora
obecnie zaczyna doceniac medycyna zachodnia.

Wladek T.



Date: Thu, 18 Apr 1996 09:20:26 +0200
From: ewluko@ibib.waw.pl (Ewa Lukowska)
Subject: Re: wolna wola, pragnienia

>> Dziekuje za wspolczucie, ktorego JUZ nie potrzebuje do przetrwania.
>> Ludzie dziela sie na kobiety i mezczyzn bo do prokreacji potrzebna
>> jest kobieta i mezczyzna i nie musialem ich dzielic.
>> Problem w tym, ze to kobiety - pod pozorem jednosci - manipuluja
>> caloscia, czyli ludzmi Wykorzystujac, aczkolwiek nieświadomie (?)
>> fizjologie ich seksu (dziekki tejze fizjologii moga byc prostytutkami,
>> dlaczego nie ma facetow prostytutek?).
>> "Tato" i proces wampira z Bytowa, tego od 17 morderstw, to ten sam
>> problem. To jest problem ponizania mezczyzn przez kobiete, problem
>> emocji. To jest rowniez problem nastepnych pokolen zdominowanych
>> przez kobiety-modliszki czyli lesbijki.
>> To jest rowniez problem narzedzi, ktorymi sie posluguja w walce
>> o dominacje nad mezczyznami. A sa to psychiatria i psychologia,
>> prokuratura i sady rodzinne zdominowane przez kobiety. To jest
>> rowniez szkolnictwo podstawowe, w ktorym zdecydowanie dominuja
>> kobiety narzucajac stereotyp matki-Polki nastepnemu pokoleniu.
>> A gdy mezczyznie sie cos nie podoba to wystarczy odsunac go od
>> lechtaczki i juz sie uspokoi. Nie ma co ukrywac, ze prostytucja
>> malzenska kobiet (seks w zamian za posluszenstwo mezczyzny) jest
>> faktem w skali calego globu. W Polsce przyjela monstrualne rozmiary,
>> gdzie kobieta, w zamian za dominacje zostala wyniesiona przez
>> Kosciol kat. na oltarze jako krolowa tego narodu.
>> Jan Kazimierz musial byc pedalem (bez ublizania homoseksualistom).
>>
>> Wladek Tarnawski
>> (Jan Pawel Gnostyk)

> Mysle, ze Twoja sytuacja jest podobna do sytuacji pewnej kobiety,
> ktora przez cale zycie byla katowana przez meza, ale nie miala sily od
> niego odejsc. Oczywiscie wszyscy mezczyzni wydaja sie jej okrutni i brutalni.
> I wszystkich ludzi (w szczegolnosci kobiety) wokolo pragnie za wszelka cene
> uswiadomic i przekonac o tym, ze mezczyzni sa potworami i ze musza sie
> bronic przed przemoca i okrucienstwem. Ta kobieta widzi swiat straszliwie
> jednostronnie. Czyz nie chce Ci sie plakac nad jej losem?
> Dlatego bardzo trudna jest z Toba dyskusja. Otworz oczy!!!
> Dlaczego tak sie boisz homoseksualistow? Czy zrobili Ci cos zlego?
> Dlaczego boisz sie kobiet? Czy zadna Cie nie przytulila, bezinteresownie
> z samego tylko wspolczucia (wspolodczuwania)?
>
> Cieple pozdrowionka
> Ewa

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego