Kobiety chcą być bezkarne, odc. 1. - LeoTar'a rozmowy o wychowaniu, wiosna 2013

Idź do spisu treści

Menu główne:

Kobiety chcą być bezkarne, odc. 1.

Kobiety chcą być bezkarne

>>>>> Odbył się marsz przeciwko gwałtom. Kobiety chcą móc prowokować
>>>>> seksualnie mężczyzn ale mężczyznom nie wolno ich dotykać nie mówiąc o
>>>>> uprawianiu seksu. Masz psie powąchaj ale wara ci od księżniczki,
>>>>> boginki Ona może cię zeszmacić a tobie nie wolno wyciągnąć po nią
>>>>> ręki.

>>>> I słusznie, żadnych gwałtów i pobłażania gwałcicielom... także tym płci
>>>> żeńskiej.

>>> Oczywiście. To, że na wystawie leży złoto, nie oznacza że można rozbić
>>> witrynę sklepową i złoto sobie wziąć, ponieważ jest wystawione na widok
>>> publiczny i budzi pożądanie.

>> Nie mówiąc o tym, żeby (jak pisze LeoTar) ktoś śmiał wyciągać swoją łapę
>> po kobietę tylko dlatego, że odsłoniła dekolt. Wara!.
>> Ja chętnie wyciągnęłabym rękę po LeoTara, bo pisze bzdury jak stąd na
>> księżyc - ale jakoś wiem, ze nie wolno :->

> Myślę że LeoTar może był kobietą. Taką jakąś babską retoryka się
> posługuje. Oczywiście nie piszę tego w ramach krytyki, ot tylko takie
> spostrzeżenie.

Odsłonięcie dekoltu to czy krótka spódniczka to jeszcze nie prowokacja.
Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj mnie wziąć. A
za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta, pokazaniem mu że jest
tylko psem, którego można pogonić. I zapisania tego w prawie chcą
demonstrujący. To ma być usankcjonowanie lekceważenia mężczyzn przez
kobiety. Więc na takie coś zgody być nie może.

LeoTar


>> Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj mnie
>> wziąć.

> jery! myślenie orangutana

>>A za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta, pokazaniem
>> mu że jest tylko psem, którego można pogonić.

> pięknie  pedziane ;>

Lepiej byłoby gdybyś wypowiedziała się w kategoriach; Prawda-Fałsz.
Bo jak to ma być skodyfikowane to powinno nieść ze sobą jakąś informację a
bie tylko bla, bla, bla. :)

LeoTar



>>>> Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj mnie
>>>> wziąć.

>>> jery! myślenie orangutana

>>>> A za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta,pokazaniem
>>>> mu że jest tylko psem, którego można pogonić.

>>> pięknie pedziane ;>

>> Lepiej byłoby gdybyś wypowiedziała się w kategoriach; Prawda-Fałsz.
>> Bo jak to ma być skodyfikowane to powinno nieść ze sobą jakąś informację
>> a bie tylko bla, bla, bla. :)

> powiedz ile masz lat, to powiem ci co o tobie myślę :)

Skończone 18. :)

LeoTar



>>>>>> Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj mnie
>>>>>> wziąć.

>>>>> jery! myślenie orangutana

>>>>>> A za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta,pokazaniem
>>>>>> mu że jest tylko psem, którego można pogonić.

>>>>> pięknie pedziane ;>

>>>> Lepiej byłoby gdybyś wypowiedziała się w kategoriach; Prawda-Fałsz.
>>>> Bo jak to ma być skodyfikowane to powinno nieść ze sobą jakąś
>>>> informację
>>>> a bie tylko bla, bla, bla. :)

>>> powiedz ile masz lat, to powiem ci co o tobie myślę :)

>> Skończone 18. :)

> z danych sygnaturki _o ile_ wynika coś innego

Serio to 63 :-D

LeoTar



>>>>>>>> Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj mnie
>>>>>>>> wziąć.

>>>>>>> jery! myślenie orangutana

>>>>>>>> A za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta,pokazaniem
>>>>>>>> mu że jest tylko psem, którego można pogonić.

>>>>>>> pięknie pedziane ;>

>>>>>> Lepiej byłoby gdybyś wypowiedziała się w kategoriach; Prawda-Fałsz.
>>>>>> Bo jak to ma być skodyfikowane to powinno nieść ze sobą jakąś
>>>>>> informację
>>>>>> a bie tylko bla, bla, bla. :)

>>>>> powiedz ile masz lat, to powiem ci co o tobie myślę :)

>>>> Skończone 18. :)

>>> z danych sygnaturki _o ile_ wynika coś innego

>> Serio to 63 :-D

> no i nie wstyd ci jeszcze żebrzące wiece o seks tu urządzać ?;>
> jesteś starszy od mojej matki!!! czyli tak jak mówiłam
> szejmon ju ;> tobie chodzić z powagą i oglądać drzewa
> w uznaniu załóg dla dziejowej belki...

Pomyliłaś się  -  nie muszę żebrać a gdybym musiał nie robiłbym tego na
newsach.
Nie rozumiem jednak końcówki twego chichotu. Objaśnij mnie, proszę :)

LeoTar



>>>>>>>>>> Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj
>>>>>>>>>> mnie
>>>>>>>>>> wziąć.

>>>>>>>>> jery! myślenie orangutana

>>>>>>>>>> A za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta,pokazaniem
>>>>>>>>>> mu że jest tylko psem, którego można pogonić.

>>>>>>>>> pięknie pedziane ;>

>>>>>>>> Lepiej byłoby gdybyś wypowiedziała się w kategoriach; Prawda-Fałsz.
>>>>>>>> Bo jak to ma być skodyfikowane to powinno nieść ze sobą jakąś
>>>>>>>> informację
>>>>>>>> a nietylko bla, bla, bla. :)

>>>>>>> powiedz ile masz lat, to powiem ci co o tobie myślę :)

>>>>>> Skończone 18. :)

>>>>> z danych sygnaturki _o ile_ wynika coś innego

>>>> Serio to 63 :-D

>>> no i nie wstyd ci jeszcze żebrzące wiece o seks tu urządzać ?;>
>>> jesteś starszy od mojej matki!!! czyli tak jak mówiłam
>>> szejmon ju ;> tobie chodzić z powagą i oglądać drzewa
>>> w uznaniu załóg dla dziejowej belki...

>> Pomyliłaś się  -  nie muszę żebrać a gdybym musiał nie robiłbym tego na
>> newsach.

> i pewno jeszcze nie byłbyś wcale za tym, żeby uprawiać kazirodztwo?

Uważam kazirodztwo za największe przestępstwo, którego rodzice mogą się
dopuścić w stosunku do dziecka. Natomiast jestem za inicjacją seksualną
dziecka w rodzinie, która ma być doświadczeniem dziecka doświadczającego
swego pierwszego razu z rodzicami z wyboru dziecka. Rodzice mogą tylko
dziecku uświadomić taka możliwość - wybór należy do dziecka.


>> Nie rozumiem jednak końcówki twego chichotu. Objaśnij mnie, proszę :)

> a to wierszem. nie każdemu dane jest zrozumieć.

Rzeczywiście, szczególnie wtedy gdy wiersze pisane są mieszanym i połamanym
językiem.

LeoTar


>> Odbył się marsz przeciwko gwałtom. Kobiety chcą móc prowokować seksualnie
>> mężczyzn ale mężczyznom nie wolno ich dotykać nie mówiąc o uprawianiu
>> seksu. Masz psie powąchaj ale wara ci od księżniczki, boginki Ona może cię
>> zeszmacić a tobie nie wolno wyciągnąć po nią ręki.

> Jeśli pozwalasz jakiejś głupiej pindzi z dupy wziętej by dyktowała co ci
> wolno czego nie, to sorry - wąchaj i wyj z rozpaczy. Ewentualnie - wycie
> zamień na teorie że trzeba ruchać małe dzieci - najbezpieczniej własne bo
> nikomu nie powiedzą (znaczy bo to dla nich dobre). No jak tam ? Powiedz
> Leo. Dymnąłeś własne dzidzi w realu ? Moim zdaniem nie.

Nie, nie "dymnąłem", bo :
po pierwsze: nie o "dymanie" , jak to wulgarnie nazywasz, chodzi;
po drugie: w inicjacji musza  zgodnie uczestniczyć oboje rodzice;
po trzecie: oboje rodzice musza być świadomi celu inicjacji.
Nie zrobiłem tego mimo iż córka prowokowała mnie do tego ale niestety pod
nieobecność matki. Gdybym więc zareagował na te prowokację to dopuściłbym
się kazirodztwa gdyż nie byłoby to porównanie się córki z jej matka na mnie
lecz regularne współżycie moje z córką. Czyli cel nie zostałby więc
zrealizowany.


> "Racjonalną" teorię diabli wzięli w starciu z własnym instynktem ? :)))

Teorii diabli nie wzięli gdyż potwierdzają ją inne kobiety i moja była
małżonka nie jest mi już do tego celu (potwierdzenia) potrzebna.
Większe problemy są z mężczyznami, którzy traktują własne żony jak swoja
wyłączną własność i nie chcą się zgodzić na to by ich synowie chociaż jeden
raz "posiedli" ich żony (ojców) w akcie inicjacji. A postępują tak dlatego,
że podświadomie odczuwają poniżanie jakiemu przez całe życie byli poddawani
przez te właśnie ich żony. To "wielka gra" nieuświadomionego.


> Zaraz ... a to instynkt nie każe (próbować) brać zamiast wąchać i czekać
> na dopuszczenie ?

Stosowanie przemocy....? To nie w moim stylu. :D


> Chyba że "branie" rozumiesz poprzez głoszenie teorii których 99% bab nie
> skuma, a 99% z tych które zrozumieją (1%) nie zaakceptują tego co głosisz.

Szybciej ją akceptują kobiety aniżeli mężczyźni. Ty nie jesteś więc
pełnowartościową kobietą. :D


> Ale to oznacza że 0,01 % bab jest tak jakby twym targetem. Tak jakby bo w
> rzeczy samej nie chodzi o sam target tylko o pokazanie, że jest on tak
> maluśki że nic dziwnego iż do tej pory trafiałeś źle.

Nie zawsze większość ma rację.


> Jest jeden problem. Jest taka liczba X. X>>(dużo większa od) 0,01% bab,
> które nie są księżniczkami i nie każą wąchać w zamian nic nie dając. I tu
> dupa zbita Leo.

Mnie interesuje ta, z którą mam dzieci gdyż mam w stosunku do nich (dzieci)
obowiązek do wypełnienia. No chyba, że ta jedna pójdzie w całkowite zaparte
wtedy spojrzę na inną. I nic w moim postępowaniu nie zmienisz pani(?)
Dębska.


> Nie ulękniesz się prokuratora oskarżającego cię o propagowanie pedofilii,
> te X% babek cię gnoi swą obojętnością i ich się lękasz :)

Obyś się nie pomyliła, pani Dębska...


> A wiem co mówię, wszak kobietam

Pewnie bezdzietna, co ?

LeoTar



>> Odsłonięcie dekoltu to czy krótka spódniczka to jeszcze nie prowokacja.
>> Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj mnie
>> wziąć. A za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta, pokazaniem
>> mu że jest tylko psem, którego można pogonić. I zapisania tego w prawie
>> chcą demonstrujący. To ma być usankcjonowanie lekceważenia mężczyzn przez
>> kobiety. Więc na takie coś zgody być nie może.

> No dobra, widzę że czujesz się w jakiś sposób pokrzywdzony przez
> prowokatorkę,  a więc czego oczekujesz, jakiejś zmiany prawa która by ci
> pozwoliła żądać zadośćuczynienia za takie potraktowanie. Czy może prawa
> wyegzekwowania siłą obiecanek prowokatorki?

Nic na siłę, bez przemocy.


> Bo ja nie widzę sensownego rozwiązania tego problemu, chyba jedyne co nam
> pozostało to się z tym pogodzić.

Rozwiązaniem problemu jest wyjaśnienie DLACZEGO kobiety w taki sposób
postępują i UŚWIADOMIENIE im tego.


> I tak nawiasem - Pamiętasz sprawę   europosła Samoobrony, któremu
> zarzucono zgwałcenie prostytutki  zamówionej do hotelowego pokoju?

I skończyło się chyba tylko na wielkim hałasie...

LeoTar



>> Odsłonięcie dekoltu to czy krótka spódniczka to jeszcze nie prowokacja.
>> Prowokacja to zachowanie, które mówi : jestem gotowa, spróbuj mnie
>> wziąć. A za chwilę potem odmowa, która jest poniżeniem faceta, pokazaniem
>> mu że jest tylko psem, którego można pogonić.

> Bo ten dekolt był nie dla ciebie,

Wszystkie dekolty są do siebie podobne tak samo jak wszystkie kobiety i
mężczyźni działają podobnie.


> albo nie wkupiłeś się w ten dekolt.

Czyżbyś oczekiwała zapłaty. Chyba chcesz bym Cię nazwał prostytutką...


> Masz zdobyć , a nie rabować.

Zdobyć to można Mount Everest, kobietę można kochać.

LeoTar



>>> Odbył się marsz przeciwko gwałtom. Kobiety chcą móc prowokować
>>> seksualnie mężczyzn ale mężczyznom nie wolno ich dotykać nie mówiąc o
>>> uprawianiu seksu. Masz psie powąchaj ale wara ci od księżniczki, boginki
>>> Ona może cię zeszmacić a tobie nie wolno wyciągnąć po nią ręki.

>> Jeśli pozwalasz jakiejś głupiej pindzi z dupy wziętej by dyktowała co ci
>> wolno czego nie, to sorry - wąchaj i wyj z rozpaczy. Ewentualnie - wycie
>> zamień na teorie że trzeba ruchać małe dzieci - najbezpieczniej własne bo
>> nikomu nie powiedzą (znaczy bo to dla nich dobre). No jak tam ? Powiedz
>> Leo.  Dymnąłeś własne dzidzi w realu ? Moim zdaniem nie. "Racjonalną"
>> teorię diabli wzięli w starciu z własnym instynktem ? :))) Zaraz ... a to
>> instynkt nie każe (próbować) brać zamiast wąchać i czekać na dopuszczenie
>> ? Chyba że "branie" rozumiesz poprzez głoszenie teorii których 99% bab
>> nie skuma, a 99% z tych które zrozumieją (1%) nie zaakceptują tego co
>> głosisz.
>> Ale to oznacza że 0,01 % bab jest tak jakby twym targetem. Tak jakby bo w
>> rzeczy samej nie chodzi o sam target tylko o pokazanie, że jest on tak
>> maluśki że nic dziwnego iż do tej pory trafiałeś źle.
>> Jest jeden problem. Jest taka liczba X. X>>(dużo większa od) 0,01% bab,
>> które nie są księżniczkami i nie każą wąchać w zamian nic nie dając. I tu
>> dupa zbita Leo. Nie ulękniesz się prokuratora oskarżającego cię o
>> propagowanie pedofilii, te X% babek cię gnoi swą obojętnością i ich się
>> lękasz :)

> Az siem pogubiłem.

Bo o to chodzi Dębskiej byś się pogubił. :)

LeoTar



>>>> Odbył się marsz przeciwko gwałtom. Kobiety chcą móc prowokować
>>>> seksualnie mężczyzn ale mężczyznom nie wolno ich dotykać nie mówiąc o
>>>> uprawianiu seksu. Masz psie powąchaj ale wara ci od księżniczki, boginki
>>>> Ona może cię zeszmacić a tobie nie wolno wyciągnąć po nią ręki.

>>> Jeśli pozwalasz jakiejś głupiej pindzi z dupy wziętej by dyktowała co ci
>>> wolno czego nie, to sorry - wąchaj i wyj z rozpaczy. Ewentualnie - wycie
>>> zamień na teorie że trzeba ruchać małe dzieci - najbezpieczniej własne
>>> bo nikomu nie powiedzą (znaczy bo to dla nich dobre). No jak tam ?
>>> Powiedz Leo. Dymnąłeś własne dzidzi w realu ? Moim zdaniem nie.

>> Nie, nie "dymnąłem", bo :
>> po pierwsze: nie o "dymanie" , jak to wulgarnie nazywasz, chodzi;
>> po drugie: w inicjacji musza  zgodnie uczestniczyć oboje rodzice;
>> po trzecie: oboje rodzice musza być świadomi celu inicjacji.
>> Nie zrobiłem tego mimo iż córka prowokowała mnie do tego ale niestety pod
>> nieobecność matki. Gdybym więc zareagował na te prowokację to dopuściłbym
>> się kazirodztwa gdyż nie byłoby to porównanie się córki z jej matka na
>> mnie lecz regularne współżycie moje z córką. Czyli cel nie zostałby więc
>> zrealizowany.

> Jedni wojny nazywają misjami pokojowymi, inni dymanie własnych dzieci
> nazywają inicjacją. Pretekst zawsze jest z dupy wzięty. Ale założywszy
> nawet, że w Twoim przypadku jest inaczej i to co odebrałeś jako prowokację
> seksualną córki rzeczywiście nią było, mamy wtedy do czynienia z jedną z
> dwóch możliwych sytuacji. Pierwsza to taka, że chciała sprawdzić na kimś
> "bezpiecznym" jak działa przyuważony gdzieś mechanizm "dać powąchać ale
> nie dać". Druga to zachowanie polegające na chęci zrobienia czegoś, czego
> skutków nie jest się świadomym, takie typowe wkładanie ręki do pieca przez
> dziecko. A może jest więcej niż dwie możliwości ... w każdy razie Twoja
> teoria o chęci inicjacji seksualnej z rodzicami słabiutko wygląda na tle
> każdego innego wytłumaczenia zachowania córki, każdego. A skoro tak
> (oczywiście Ty się nie zgodzisz że tak), to kwestią zasadniczą jest Twoja
> motywacja, która każe Ci to w ten (słaby) sposób tłumaczyć. Jedną z
> możliwości która mi przychodzi do głowy jest następująca konstrukcja:
> Leo nigdy wcześniej o tym nie myślał, aż tu nagle córka prowokuje. W
> pierwszej reakcji Leo nie ulega, lecz po jakimś czasie dochodzi do niego
> że w sumie to by nawet chciał. Jednak myśl o dymaniu własnej dzidzi go
> wzdryga - trzeba by to w swojej głowie jakoś zgrabniej ująć. I tu wracamy
> na początek, czyli: Jedni wojny nazywają misjami pokojowymi, inni dymanie
> własnych dzieci nazywają inicjacją.

Czynisz nieuprawnione założenia. Po pierwsze, że moje niewinna córka  była
juz wyszkolona prostytutką. I po drugie zakładasz moją złą wolę. To są Twoje
ZAŁOŻENIA a nie jakiekolwiek fakty. Ale jesteś ponoć kobietą więc czynisz
wszystko aby udowodnić, że dotychczasowy paradygmat wychowawczy jest
prawdziwy, zaś moja hipoteza burzy ten Twój światek, w którym dominujesz i
sprawujesz władzę. Trudno Ci się jest pogodzić z tym, ze musisz zrezygnować
z władzy na rzecz współdziałania z mężczyzną.


>>> "Racjonalną" teorię diabli wzięli w starciu z własnym instynktem ? :)))

>> Teorii diabli nie wzięli gdyż potwierdzają ją inne kobiety i moja była
>> małżonka nie jest mi potrzebna juz do tego celu (potwierdzenia)
>> potrzebna. Większe problemy są z mężczyznami, którzy traktują własne żony
>> jak swoja wyłączną własność i nie chcą się zgodzić na to by ich synowie
>> chociaż jeden raz "posiedli" ich żony (ojców) w akcie inicjacji. A
>> postępują tak dlatego, że podświadomie odczuwają poniżanie jakiemu przez
>> całe życie byli poddawani przez te właśnie ich żony. To "wielka gra"
>> nieuświadomionego.

> Wypunktuję o co mię kaman:
> "[...] nie chcą się zgodzić na to by ich synowie chociaż jeden raz
> "posiedli" ich żony (ojców) w akcie inicjacji." - zdanie prawdziwe.
>
> "[mężczyźni] ... podświadomie odczuwają poniżanie jakiemu przez całe życie
> byli poddawani przez te właśnie ich żony." - zdanie prawdziwe.
>
> Z prawdziwości dwóch zdań nie wynika, że jedno zdanie wynika z drugiego.

Ale są częścią większej spójnej tezy.


> Co do zdania pierwszego. Istnieje 1001 możliwych powodów dla których "nie
> chcą się zgodzić na to by ich synowie chociaż jeden raz "posiedli" ich
> żony".

Podaj więc chociaż jeden a nie gębuj.


> Co do zdania drugiego. Owe poniżanie, jeśli ma miejsce, natura rozwiązała
> to w ten sposób od strony mężczyzny, że jeśli mimo wszystko wytrwa w takim
> związku, to będzie miał szansę wyrównać rachunek krzywd, gdy baba będzie
> już podstarzała, brzydka i śmierdząca :)

Ale wskutek tej babskiej manipulacji i spuszczaniem poczucia winy na
mężczyzn żyją oni znacznie krócej od kobiet i nie zdążą się nacieszyć z
widoku starzejącej się połowicy. :)


>>> Zaraz ... a to instynkt nie każe (próbować) brać zamiast wąchać i czekać
>>> na dopuszczenie ?

>> Stosowanie przemocy....? To nie w moim stylu. :D

> A to nie Ty pisałeś parę lat temu, że kobietę należy _zmusić_ do seksu
> oralnego gdy go nie chce ? Jeśli dobrze pamiętam miałeś też wtedy teorię z
> serii "to nie wojna tylko misja pokojowa", rzecz jasna w omawianym
> kontekście.

Bo seks oralny to naturalny sposób zapobiegania ciąży więc powinien być w
menu wszystkich par hetero.


>>> Chyba że "branie" rozumiesz poprzez głoszenie teorii których 99% bab nie
>>> skuma, a 99% z tych które zrozumieją (1%) nie zaakceptują tego co
>>> głosisz.

>> Szybciej ją akceptują kobiety aniżeli mężczyźni. Ty nie jesteś więc
>> pełnowartościową kobietą. :D

> Co jest jednym z potwierdzeń teorii, że w większości baby są po prostu
> głupie :)

Poniżasz swój rodzaj mimo iż jesteś ponoć kobietą. Czyż to nie jest
zaskakujące. Nie szanujesz siebie i nie szanujesz innych.


>>> Ale to oznacza że 0,01 % bab jest tak jakby twym targetem. Tak jakby bo
>>> w rzeczy samej nie chodzi o sam target tylko o pokazanie, że jest on tak
>>> maluśki że nic dziwnego iż do tej pory trafiałeś źle.

>> Nie zawsze większość ma rację.

> Jak nie wiesz co odpisać, nie odpisuj wcale - to żadna ujma :)

No wiec Ci napiszę jednoznacznie, że to ja mam rację. Lubię jednoznaczność w
przeciwieństwie do Twojej wieloznaczności.


>>> Jest jeden problem. Jest taka liczba X. X>>(dużo większa od) 0,01% bab,
>>> które nie są księżniczkami i nie każą wąchać w zamian nic nie dając. I
>>> tu dupa zbita Leo.

>> Mnie interesuje ta, z którą mam dzieci gdyż mam w stosunku do nich
>> (dzieci) obowiązek do wypełnienia. No chyba, że ta jedna pójdzie w
>> całkowite zaparte wtedy spojrzę na inną. I nic w moim postępowaniu nie
>> zmienisz pani(?) Dębska.

> Nie zamierzam nic w Twoim postępowaniu zmieniać. Matka natura zadbała (nie
> wiem jak) by to o czym piszesz pozostawało w sferze pisania - nie czynu.

Kiedyś się spełni albo rodzaj ludzki zginie wskutek seksualnej dominacji
kobiety.  Pewnie są znacznie mądrzejsi ludzie ode  mnie i juz dawno doszli
do wniosku, że manipulacjom i oszustwom kobiety nie sprostają a więc trzeba
jej pozwolić przystawić sobie pistolet do głowy i niech zniszczy naszą
cywilizację by na jej gruzach mogła powstać nowa z obowiązującym nowym
paradygmatem wychowawczym Bo dzięki dotychczasowemu wychowaniu zakazowemu
mamy tylko wszechogarniającą przemoc w rodzinie siejącą zniszczenie. Kali
rodzi i pożera własne dzieci.


>>> Nie ulękniesz się prokuratora oskarżającego cię o propagowanie
>>> pedofilii, te X% babek cię gnoi swą obojętnością i ich się lękasz :)

>> Obyś się nie pomyliła, pani Dębska...

> Oo. I tu na przykład z racji tego, że nie wiem co odpisać, nic nie
> odpiszę. Zamiast np. mylić się - ludzka rzecz :)

A ja jeszcze raz odpowiem, że się nie mylę. :)


>>> A wiem co mówię, wszak kobietam

>> Pewnie bezdzietna, co ?

> Jako kobieta - bezdzietna.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego