Jak ważny jest ten "pierwszy raz", odc.1 - LeoTar'a rozmowy o wychowaniu, wiosna 2013

Idź do spisu treści

Menu główne:

Jak ważny jest ten "pierwszy raz", odc.1

Jak ważny jest ten "pierwszy raz".

Inicjacja seksualna chłopców/mężczyzn powinna odbywać się w rodzinie ich
pochodzenia.

Matka powinna być pierwszą partnerką syna i powinno się to odbyć w obecności
i za pełną zgodą oraz aprobatą ojca, który w tym akcie inicjacji syna
powinien świadomie uczestniczyć.

Matki podświadomie przygotowują  synów do inicjacji w rodzinie chociaż
oburzają się gdy im powiedzieć wprost o co chodzi. Ich strach wynika z
faktu, że ojcowie traktują swoje żony jako swoją własność i nie godzą się z
tym by inny mężczyzna, chociażby nawet syn w celu inicjacji stał się
chociażby raz partnerem tej kobiety (żony-matki).  Matki przemocą starają
się uświadomić swoim partnerom (ojcom dzieci) ich, ojców powinności względem
synów co przejawia się w zamaskowanej przemocy psychicznej kobiet w stosunku
do mężczyzn. A nie ma lepszych manipulantek niż kobiety, które górują
psychicznie nad mężczyznami. A górują dzięki temu, że wszystkie podświadomie
dążą do tego samego celu i nawzajem się w tym wspierają.

Syn dąży podświadomie do zbliżenia fizycznego z matką ale zakazuje mu tego
zazdrosny o swą seksualną własność ojciec. Ta rywalizacja o matkę od zarania
dziejów doprowadziła do powstania archetypu ojca, którego synowie zabijają i
zjadają po to by posiąść jego własność, czyli ich matkę a jego samicę, oraz
jego siłę. Freudowski kompleks Edypa zostanie natychmiast rozładowany gdy
tylko syn przejdzie inicjację z matką pod życzliwym  i troskliwym okiem
ojca. Gdy syn i ojciec przestaną być  zazdrosnymi rywalami o tę samą kobietę
i  przestana walczyć o przewagę materialną po to by sobie kobietę kupić.

Od  męskiej hierarchii w rodzinie do hierarchii we wszelkich organizacjach
droga niedaleka a niezaspokojona pierwsza potrzeba seksualna (inicjacja)
prowadzi do walki na śmierć i życie.

LeoTar



>> Inicjacja seksualna chłopców/mężczyzn powinna odbywać się w rodzinie ich
>> pochodzenia.
>>
>> Matka powinna być pierwszą partnerką syna i powinno się to odbyć w
>> obecności i za pełną zgodą oraz aprobatą ojca, który w tym akcie
>> inicjacji syna powinien świadomie uczestniczyć.
>>
>> Matki podświadomie przygotowują  synów do inicjacji w rodzinie chociaż
>> oburzają się gdy im powiedzieć wprost o co chodzi. Ich strach wynika z
>> faktu, że ojcowie traktują swoje żony jako swoją własność i nie godzą się
>> z tym by inny mężczyzna, chociażby nawet syn w celu inicjacji stał się
>> chociażby raz partnerem tej kobiety (żony-matki).  Matki przemocą starają
>> się uświadomić swoim partnerom (ojcom dzieci) ich, ojców powinności
>> względem synów co przejawia się w zamaskowanej przemocy psychicznej
>> kobiet w stosunku do mężczyzn. A nie ma lepszych manipulantek niż
>> kobiety, które górują psychicznie nad mężczyznami. A górują dzięki temu,
>> że wszystkie podświadomie dążą do tego samego celu i nawzajem się w tym
>> wspierają.
>>
>> Syn dąży podświadomie do zbliżenia fizycznego z matką ale zakazuje mu
>> tego zazdrosny o swą seksualną własność ojciec. Ta rywalizacja o matkę od
>> zarania dziejów doprowadziła do powstania archetypu ojca, którego synowie
>> zabijają i zjadają po to by posiąść jego własność, czyli ich matkę a jego
>> samicę, oraz jego siłę. Freudowski kompleks Edypa zostanie natychmiast
>> rozładowany gdy tylko syn przejdzie inicjację z matką pod życzliwym  i
>> troskliwym okiem ojca. Gdy syn i ojciec przestaną być  zazdrosnymi
>> rywalami o tę samą kobietę i  przestana walczyć o przewagę materialną po
>> to by sobie kobietę kupić.
>>
>> Od  męskiej hierarchii w rodzinie do hierarchii we wszelkich
>> organizacjach droga niedaleka a niezaspokojona pierwsza potrzeba
>> seksualna (inicjacja) prowadzi do walki na śmierć i życie.

> A czy przez te wszystkie lata choć raz zastanowiłes się, że może właśnie
> to tak ma być: syn ma zazdrościć ojcu, ma rywalizować, ma w sposób
> symboliczny go zabijać?

Rzadko kiedy syn zabija fizycznie silniejszego ojca, ale przypadki zabicia
syna przez ojca nie są znowu takie rzadkie.

A dlaczego Katarzyna W. zabiła Madzię ? Czy tylko chodziło o finanse ?

LeoTar



>> Inicjacja seksualna chłopców/mężczyzn powinna odbywać się w rodzinie ich
>> pochodzenia.
>>
>> Matka powinna być pierwszą partnerką syna i powinno się to odbyć w
>> obecności  i za pełną zgodą oraz aprobatą ojca, który w tym akcie inicjacji
>> syna  powinien świadomie uczestniczyć.
>>
>>  Matki podświadomie przygotowują  synów do inicjacji w rodzinie chociaż
>> oburzają się gdy im powiedzieć wprost o co chodzi. Ich strach wynika z
>> faktu, że ojcowie traktują swoje żony jako swoją własność i nie godzą się
>> z
>> tym by inny mężczyzna, chociażby nawet syn w celu inicjacji stał się
>> chociażby raz partnerem tej kobiety (żony-matki).  Matki przemocą starają
>> się uświadomić swoim partnerom (ojcom dzieci) ich, ojców powinności
>> względem synów co przejawia się w zamaskowanej przemocy psychicznej
>> kobiet w  stosunku  do mężczyzn. A nie ma lepszych manipulantek niż
>> kobiety, które górują  psychicznie nad mężczyznami. A górują dzięki temu,
>> że wszystkie  podświadomie dążą do tego samego celu i nawzajem się w tym
>> wspierają.
>>
>>  Syn dąży podświadomie do zbliżenia fizycznego z matką ale zakazuje mu tego
>> zazdrosny o swą seksualną własność ojciec. Ta rywalizacja o matkę od zarania
>> dziejów doprowadziła do powstania archetypu ojca, którego synowie  zabijają i
>> zjadają po to by posiąść jego własność, czyli ich matkę a jego samicę,   oraz
>> jego siłę. Freudowski kompleks Edypa zostanie natychmiast rozładowany gdy
>> tylko syn przejdzie inicjację z matką pod życzliwym  i troskliwym okiem
>> ojca. Gdy syn i ojciec przestaną być  zazdrosnymi rywalami o tę samą  kobietę
>> i  przestana walczyć o przewagę materialną po to by sobie kobietę kupić.
>>
>>  Od  męskiej hierarchii w rodzinie do hierarchii we wszelkich organizacjach
>> droga niedaleka a niezaspokojona pierwsza potrzeba seksualna (inicjacja)
>> prowadzi do walki na śmierć i życie.

> Fajnie, to już idź gwałcić córkę.

Widać mało masz do powiedzenia w temacie.
A brak właściwego wychowania seksualnego u dziewcząt to równie ciekawy temat
jak ten u chłopców.
Mogłabyś pomyśleć na przykład o sobie i swoich relacjach z matką.

LeoTar


> >> Inicjacja seksualna chłopców/mężczyzn powinna odbywać się w rodzinie
> >> ich  pochodzenia.
> >>
> >> Matka powinna być pierwszą partnerką syna i powinno się to odbyć w
> >> obecności i za pełną zgodą oraz aprobatą ojca, który w tym akcie
> >> inicjacji syna powinien świadomie uczestniczyć.
> >>
> >> Matki podświadomie przygotowują synów do inicjacji w rodzinie chociaż
> >> oburzają się gdy im powiedzieć wprost o co chodzi. Ich strach wynika z
> >> faktu, że ojcowie traktują swoje żony jako swoją własność i nie godzą
> >> się
> >> z tym by inny mężczyzna, chociażby nawet syn w celu inicjacji stał się
> >> chociażby raz partnerem tej kobiety (żony-matki). Matki przemocą starają
> >> się uświadomić swoim partnerom (ojcom dzieci) ich, ojców powinności
> >> względem synów co przejawia się w zamaskowanej przemocy psychicznej
> >> kobiet w stosunku do mężczyzn. A nie ma lepszych manipulantek niż
> >> kobiety, które górują psychicznie nad mężczyznami. A górują dzięki  temu,
> >> że wszystkie podświadomie dążą do tego samego celu i nawzajem się w tym
> >> wspierają.
> >>
> >> Syn dąży podświadomie do zbliżenia fizycznego z matką ale zakazuje mu
> >> tego zazdrosny o swą seksualną własność ojciec. Ta rywalizacja o matkę
> >> od zarania dziejów doprowadziła do powstania archetypu ojca, którego
> >> synowie zabijają i zjadają po to by posiąść jego własność, czyli ich matkę a
> >> jego samicę, oraz jego siłę. Freudowski kompleks Edypa zostanie natychmiast
> >> rozładowany gdy tylko syn przejdzie inicjację z matką pod życzliwym i
> >> troskliwym okiem ojca. Gdy syn i ojciec przestaną być zazdrosnymi
> >> rywalami o tę samą kobietę i przestana walczyć o przewagę materialną po
> >> to by sobie kobietę kupić.
> >>
> >> Od męskiej hierarchii w rodzinie do hierarchii we wszelkich
> >> organizacjach droga niedaleka a niezaspokojona pierwsza potrzeba
> >> seksualna (inicjacja) prowadzi do walki na śmierć i życie.

> > A czy przez te wszystkie lata choć raz zastanowiłes się, że może właśnie
> > to tak ma być: syn ma zazdrościć ojcu, ma rywalizować, ma w sposób
> > symboliczny go zabijać?

> Rzadko kiedy syn zabija fizycznie silniejszego ojca, ale przypadki zabicia
> syna przez ojca nie są znowu takie rzadkie.
>
> A dlaczego Katarzyna W. zabiła Madzię ? Czy tylko chodziło o finanse ?
>
> LeoTar





>O jebany brak aborcji w katolickim kraju, dlatego matki dzieci mordują
>gdy nie są na dzieci gotowe bo nie ich decyzja. Syn nie morduje ojca
>przez matkę na tle seksualnym bo nie ma kompleksu edypa nikt na ziemi.

A po czym można poznać, że są na dzieci gotowe lub nie ?
Dlaczego  te związki są nietrwałe lub przypadkowe ?
Dlaczego tak powszechną jest  przemoc w rodzinach, zarówno psychiczna jak i
fizyczna ?
No i skąd wiesz, że kompleksu Edypa/Elektry nie ma skoro walka w rodzinach z
dziećmi trwa ?

LeoTar



>>>.....

> > Matki podświadomie przygotowują synów do inicjacji w rodzinie chociaż
> > oburzają się gdy im powiedzieć wprost o co chodzi. Ich strach wynika z
> > faktu, że ojcowie traktują swoje żony jako swoją własność i nie godzą
> > się  z tym by inny mężczyzna, chociażby nawet syn w celu inicjacji stał się
> > chociażby raz partnerem tej kobiety (żony-matki). Matki przemocą starają
> > się uświadomić swoim partnerom (ojcom dzieci) ich, ojców powinności
> > względem synów co przejawia się w zamaskowanej przemocy psychicznej
> > kobiet w  stosunku do mężczyzn. A nie ma lepszych manipulantek niż
> > kobiety, które górują  psychicznie nad mężczyznami. A górują dzięki temu,
> > że wszystkie podświadomie dążą do tego samego celu i nawzajem się w
> > tym wspierają.
>
> > Syn dąży podświadomie do zbliżenia fizycznego z matką ale zakazuje mu
> > tego zazdrosny o swą seksualną własność ojciec. Ta rywalizacja o matkę od
> > zarania  dziejów doprowadziła do powstania archetypu ojca, którego synowie
> > zabijają  i  zjadają po to by posiąść jego własność, czyli ich matkę a jego samicę,
> > oraz jego siłę. Freudowski kompleks Edypa zostanie natychmiast rozładowany
> > gdy  tylko syn przejdzie inicjację z matką pod życzliwym i troskliwym okiem
> > ojca. Gdy syn i ojciec przestaną być zazdrosnymi rywalami o tę samą  kobietę
> > i przestana walczyć o przewagę materialną po to by sobie kobietę kupić.
>
> > Od męskiej hierarchii w rodzinie do hierarchii we wszelkich   organizacjach
> > droga niedaleka a niezaspokojona pierwsza potrzeba seksualna (inicjacja)
> > prowadzi do walki na śmierć i życie.

>> Kolejny psychiczny katolik? Od kiedy psycholodzy rozwiązują
>> teoretyczny kompleks edypa, spaniem z matkami?

> Nie zgadłeś- to o wiele starszy od Ciebie grupowicz. Sprawdź dobrze
> archiwum- także religii.


>>Mówiłem że psychiczny katol.


Pomyliłeś się. Katolicy posądzają mnie o kazirodztwo podczas gdy ja mówię o
edukacji seksualnej.
Edukacja seksualna dawała by najlepsze rezultaty gdyby była prowadzona przez
tych, którzy mają u dzieci największy kredyt zaufania czyli przez rodziców.
Ten kredyt zaufania jest jednak systematycznie tracony przez rodziców
wskutek hipokryzji i zakłamania, którymi katolicyzm aż ocieka. Żadna
edukacja w szkole a wyłącznie w domu rodzinnym zakończona inicjacją w
trójkącie matka-dziecko-ojciec. Nie należy mylić inicjacji z perwersją,
która jest jedną z form przemocy seksualnej.

LeoTar



>> Inicjacja seksualna chłopców/mężczyzn powinna odbywać się w rodzinie ich
>> pochodzenia.
>>
>> Matka powinna być pierwszą partnerką syna i powinno się to odbyć w
>> obecności i za pełną zgodą oraz aprobatą ojca, który w tym akcie
>> inicjacji syna powinien świadomie uczestniczyć.
>>
>> Matki podświadomie przygotowują  synów do inicjacji w rodzinie chociaż
>> oburzają się gdy im powiedzieć wprost o co chodzi. Ich strach wynika z
>> faktu, że ojcowie traktują swoje żony jako swoją własność i nie godzą się
>> z tym by inny mężczyzna, chociażby nawet syn w celu inicjacji stał się
>> chociażby raz partnerem tej kobiety (żony-matki).  Matki przemocą starają
>> się uświadomić swoim partnerom (ojcom dzieci) ich, ojców powinności
>> względem synów co przejawia się w zamaskowanej przemocy psychicznej
>> kobiet w stosunku do mężczyzn. A nie ma lepszych manipulantek niż
>> kobiety, które górują psychicznie nad mężczyznami. A górują dzięki temu,
>> że wszystkie podświadomie dążą do tego samego celu i nawzajem się w tym
>> wspierają.
>>
>> Syn dąży podświadomie do zbliżenia fizycznego z matką ale zakazuje mu
>> tego zazdrosny o swą seksualną własność ojciec. Ta rywalizacja o matkę od
>> zarania dziejów doprowadziła do powstania archetypu ojca, którego synowie
>> zabijają i zjadają po to by posiąść jego własność, czyli ich matkę a jego
>> samicę, oraz jego siłę. Freudowski kompleks Edypa zostanie natychmiast
>> rozładowany gdy tylko syn przejdzie inicjację z matką pod życzliwym  i
>> troskliwym okiem ojca. Gdy syn i ojciec przestaną być  zazdrosnymi
>> rywalami o tę samą kobietę i  przestana walczyć o przewagę materialną po
>> to by sobie kobietę kupić.
>>
>> Od  męskiej hierarchii w rodzinie do hierarchii we wszelkich
>> organizacjach droga niedaleka a niezaspokojona pierwsza potrzeba
>> seksualna (inicjacja) prowadzi do walki na śmierć i życie.

> A czy przez te wszystkie lata choć raz zastanowiłeś się, że może właśnie
> to tak ma być: syn ma zazdrościć ojcu, ma rywalizować, ma w sposób
> symboliczny go zabijać?

Przez te wszystkie lata obserwowałem i tylko umocniłem się w przekonaniu, że
przemoc i rywalizacja są konsekwencją nie rozwiązania kompleksu Edypa/Elektry
i że możliwe jest funkcjonowanie społeczeństwa bez przemocy. Tyle tylko, że
takie społeczeństwo należy stworzyć przez wyeliminowanie przyczyny przemocy.
A przyczyną tą jest brak tego o czym piszę.

LeoTar



>>>> Inicjacja seksualna chłopców/mężczyzn powinna odbywać się w rodzinie
>>>> ich pochodzenia.
>>>> [...]

>>> Fajnie, to już idź gwałcić córkę.

>> Widać mało masz do powiedzenia w temacie.

> W TYM na pewno. Cóż tu można powiedzieć - propagowanie ordynarnego
> kazirodztwa i tyle.

Nie zawsze to, co katolicyzm uważa za grzech i porutę za takowe było uważane.
Jeżeli dobrze pomyśleć to w pierwotnej hordzie stosunki seksualne między
krewnymi były normą a mimo tego gatunek nie zdegenerował się lecz piął się
do góry. Zakaz kontaktów między krewnymi przyśpieszył rozwój gatunku ale
nasilił zjawiska przemocy, a więc to co powodowało wzrost równocześnie
stawało się zagrożeniem dla homo sapiens. Czyż totalna przemoc nie spowoduje
zagłady ?


>> A brak właściwego wychowania seksualnego u dziewcząt to równie ciekawy
>> temat  jak ten u chłopców.

> Wychowanie seksualne to nie tableteczka, którą dzieciakowi się aplikuje
> automatycznie. To PROCES WYCHOWAWCZY, a nie p...e matki przez syna ani
> córki przez ojca, durniu.

Zgadzam się z Tobą całkowicie: wychowanie to jest proces. Ale ja o niczym
innym nie mówię jak o procesie właśnie, którego zakończeniem ma być
inicjacja seksualna. Czy uważasz obecną formę przypadkowej inicjacji za
właściwą ? Czy tak - zazwyczaj byle jak - ma wyglądać coś, co ma się stać
wzorem na całe życie ? Któż inny jak nie troskliwi i kochający rodzice mogą
zapewnić bezpieczeństwo i właściwe relacje emocjonalne ? Czy uważasz, że
przypadkowy partner/partnerka jest lepszy/a od troskliwego rodzica ?
Odrzucam tych rodziców, którzy myślą tylko i wyłącznie o sobie; dopuszczam
wyłącznie tych, którzy myślą o dziecku.


>> Mogłabyś pomyśleć na przykład o sobie i swoich relacjach z matką.

> Myślę cały czas. Były NORMALNE, ty pokrzywieńcze.

Nie denerwuj się. Złość piękności szkodzi.
Albo przeczytaj uważnie swoją stopkę. :-)

LeoTar



>> Nie należy mylić inicjacji z perwersją,
>> która jest jedną z form przemocy seksualnej.

> Spadaj już, perwersyjny idioto.

Jesteś wyjątkowo niegrzeczna/niegrzeczny, a przecież tutaj wyłącznie
dyskutujemy zagadnienie przemocy i jego korzenie. Czy nie marzy Ci się świat
bez tego zjawiska ? Pomyśl jak byłoby pięknie gdyby  wszyscy ludzie żyli
dostatnio i w zgodzie.

LeoTar



>>...........
>> Pomyliłeś się. Katolicy posądzają mnie o kazirodztwo podczas gdy ja mówię
>> o  edukacji seksualnej.
>> Edukacja seksualna dawała by najlepsze rezultaty gdyby była prowadzona
>> przez tych, którzy mają u dzieci największy kredyt zaufania czyli przez
>> rodziców.
>> Ten kredyt zaufania jest jednak systematycznie tracony przez rodziców
>> wskutek hipokryzji i zakłamania, którymi katolicyzm aż ocieka. Żadna
>> edukacja w szkole a wyłącznie w domu rodzinnym zakończona inicjacją w
>> trójkącie matka-dziecko-ojciec. Nie należy mylić inicjacji z perwersją,
>> która jest jedną z form przemocy seksualnej.

>W domu edukacja nic nie da bo seks dla polaków jest tabu , a gdybyś
>moim dzieciom wmawiał takie bzdury co wypisujesz to bym ciebie wywalił
>przez okno jak nie zdążyliby ciebie zamknąć, tym samym musi być
>edukacja w szkołach prowadzona przez przygotowany personel.

Prawdę prawisz Jegomość, że dla Polaków seks jest tabu ale mylisz się do
tego, że wypisuję bzdury. Bo mnie do tego wszystkiego doprowadziły moje
dzieci - to One wskazały mi drogę, którą mam podążać aby Je uwolnić z
NIEUŚWIADOMIONEGO zniewolenia. Jeżeli coś jest nieznane to trudno to
wypowiedzieć i dopiero obserwacja zachowań może Ci uświadomić o co chodzi. W
poszukiwaniu rozwiązania nie wolno się jednak poddawać opinii "autorytetów",
bo jak do tej pory te "autorytety" potrafią jedynie radzić jak zdobywać
nowych niewolników.

W żadnej mierze nie zgodzę się z Tobą, że to wykształcony personel a nie
rodzice powinni uczyć dzieci jak żyć. Dziecko uczy się przez DOŚWIADCZANIE a
nie przez NAKAZYWANIE. Nakazy się omija a pozostaje jedynie DOŚWIADCZENIE.
Niestety, w żadnej szkole  dziecku nie dostarcza się doświadczenia a jedynie
stos regułek i formalizmów.

Nie musisz czytać tego co piszę; jeżeli Ci się to nie podoba to po prostu
olej to. Nie posuwaj się jednak do groźby bo mojej wolności potrafię bronić.

LeoTar



>> > > Demokracja to rządy osłów, prowadzonych przez hieny
>> > > Arystoteles

>.>> O jebany brak aborcji w katolickim kraju, dlatego matki dzieci mordują
.>>> gdy nie są na dzieci gotowe bo nie ich decyzja. Syn nie morduje ojca
.>>> przez matkę na tle seksualnym bo nie ma kompleksu edypa nikt na ziemi.

.>> A po czym można poznać, że są na dzieci gotowe lub nie ?
.>> Dlaczego te związki są nietrwałe lub przypadkowe ?
.>> Dlaczego tak powszechną jest przemoc w rodzinach, zarówno psychiczna jak
>> i  fizyczna ?
.>> No i skąd wiesz, że kompleksu Edypa/Elektry nie ma skoro walka w
>> rodzinach z  dziećmi trwa ?

>.Z psychologii to wiadomo że nie ma kompleksu edypa i elektry, dzieci
>pociąga dojrzałość, a starszych młodość i tym samym to może być
>sąsiadka która zrealizuje z chłopakiem inicjacje dojrzałości a nie
>matka. Dziecko cechuje ciekawość dojrzałości a nie trzepanie matki,
>teoria edypa i elektry dawno za burtą.
>A co do aborcji to matka wie gdy gotowa jest mieć dzieci, zmuszanie do
>rodzenia jest wbrew jej sytuacji życiowej i tak dzieci lądują na
>śmieci.

Psychologia ewolucyjna odrzuca teorię Freuda ale ileż to już razy naukowcy
zmieniali swoje poglądy gdy nagle pojawiło się brakujące ogniwo całkowicie
zmieniające rzeczywistość. Nauka ma to do siebie że poszukuje; nie da się
budować teorii bez doświadczenia i obserwacji. Jak juz pisałem do hipotezy,
którą tutaj prezentuję doszedłem dzięki temu, że nie zniewalałem naszych
dzieci i przypadkowo zaobserwowałem u nich odruchy, o których pisał Freud.
Na barkach dzieci zbudowałem teorię, o której piszę; to one mnie ku niej
popychały widząc moje oddanie i poświęcenie. A moja żona była moim
poganiaczem, tak jak zresztą jest we wszystkich małżeństwach,

W przeciwieństwie do Ciebie nie sprowadzam edukacji i inicjacji seksualnej
wyłącznie do kopulowania, lecz wiążę to z wszechstronnym rozwojem młodego
człowieka, i z wyzwoleniem go z niewolnictwa seksualnego. Absolutna wolność,
którą uzyskuje się w efekcie rodzinnej edukacji seksualnej wcale nie
oznacza, że młodzi ludzie będą się parzyć gdzie się da. To dopiero oznacza
szacunek dla siebie i dla drugiego człowieka, poszanowanie wolności
osobistej oraz dla innych. A przede wszystkim uwolnienie Człowieka od
patologii zarówno osobniczych jak i społecznych. Bo absolutna wolność to
odpowiedzialność.

LeoTar



>> >>...........
>> >> Pomyliłeś się. Katolicy posądzają mnie o kazirodztwo podczas gdy ja
>> >> mówię  o  edukacji seksualnej.
>> >> Edukacja seksualna dawała by najlepsze rezultaty gdyby była prowadzona
>> >> przez  tych, którzy mają u dzieci największy kredyt zaufania czyli przez
>> >> rodziców.
>> >> Ten kredyt zaufania jest jednak systematycznie tracony przez rodziców
>> >> wskutek hipokryzji i zakłamania, którymi katolicyzm aż ocieka. Żadna
>> >> edukacja w szkole a wyłącznie w domu rodzinnym zakończona inicjacją w
>> >> trójkącie matka-dziecko-ojciec. Nie należy mylić inicjacji z
>> >> perwersją,  która jest jedną z form przemocy seksualnej.

>> >W domu edukacja nic nie da bo seks dla polaków jest tabu , a gdybyś
>> >moim dzieciom wmawiał takie bzdury co wypisujesz to bym ciebie wywalił
>> >przez okno jak nie zdążyliby ciebie zamknąć, tym samym musi być
>> >edukacja w szkołach prowadzona przez przygotowany personel.

>> Prawdę prawisz Jegomość, że dla Polaków seks jest tabu ale mylisz się do
>> tego, że wypisuję bzdury. Bo mnie do tego wszystkiego doprowadziły moje
>> dzieci - to One wskazały mi drogę, którą mam podążać aby Je uwolnić z
>> NIEUŚWIADOMIONEGO zniewolenia. Jeżeli coś jest nieznane to trudno to
>> wypowiedzieć i dopiero obserwacja zachowań może Ci uświadomić o co
>> chodzi. W poszukiwaniu rozwiązania nie wolno sie jednak poddawać opinii
>> "autorytetów", bo jak do tej pory te "autorytety" potrafią jedynie radzić
>> jak zdobywać nowych niewolników.
>> W żadnej mierze nie zgodzę się z Tobą, że to wykształcony personel a nie
>> rodzice powinni uczyć dzieci jak żyć. Dziecko uczy się przez
>> DOŚWIADCZANIE a nie przez NAKAZYWANIE. Nakazy się omija
>> a pozostaje jedynie  DOŚWIADCZENIE.
>> Niestety, w żadnej szkole dziecku nie dostarcza się doświadczenia a
>> jedynie stos regułek i formalizmów.
>> Nie musisz czytać tego co piszę; jeżeli Ci się to nie podoba to po prostu
>> olej to. Nie posuwaj się jednak do groźby bo mojej wolności potrafię
>> bronić.

> Czyli dziecko musi doświadczyć pedofilii aby zrozumieć kim jest
> pedofil? No dzieci i ogólnie ludzie mają coś takiego jak ROZUM i można
> wyjaśnić pedofilie bez pedofila, aby dziecko uważało na niewłaściwych
> ludzi.

Może zaproponujesz jakąś definicję pedofila i kto nim jest, bo jak dotąd
rzucasz tylko hasłą.
Czy uważasz, że pedofilami są wyłącznie mężczyźni, czy też dopuszczasz
pedofilie kobiecą ?
Czy uważasz za pedofilów rodziców, którzy śpią w jednym łóżku ze swoimi
dziećmi ?
Czy dzieci powinny być zaznajomione z nagością własnych rodziców, czy tez
nie ?
W moim przypadku dzieci powieedziały mi, że ich matka a moja żona chodziła
po domu nago podczas gdy mnie nie było w domu. Czy uważasz to za
pedofilię czy nie ?


>W domach seks jest tabu i większość rodziców nie ma pojęcia co
>jest niewłaściwe,

To jest rodziców problem a nie dzieci. A z seksem jak wyżej - całkowite tabu
na nagość i rozmowy o seksie. Rodzice powinni być przygotowani na rozmowy z
dziećmi na temat seksu a nie przerzucać ten ich obowiązek na szkołę lub -
co gorsza - Kościół kat. To rodziców należy szkolić jak maja się obchodzić z
dziećmi a nie wymagać tego od dzieci. Gdyby rodzice umieli jednak słuchać i
byli nastawieni na odbiór sygnałów płynących z dziecięcych zachowań to
prędzej czy później doszliby do wniosków do których dotarłem ja. Wszystko
dzięki nastawieniu na odbiór dziecka, na współpracę a nie nakazywanie
zachowań.


> jak to było z lizaniem piany z księdza nóg, rodzice
>bronili księdza, który ewidentnie molestował seksualnie dzieci. Jak

Nie jest winą rodziców, że przez własnych rodziców nie zostali przygotowani
do sprawowania funkcji rodzicielskich, w tym do seksualnego wyedukowania
własnych dzieci. Tak byli po prostu wychowywani. A następstwem tego jest nie
tylko zachowanie księdza ale także emocjonalne, a czasem fizyczne
kazirodztwo we wszystkich rodzinach. Emocjonalne uzależnienie córki od ojca,
syna od matki jest powszechne chociaż nieuświadomione. W triadzie
ojciec-matka-syn syn uzależnia się seksualnie od matki ale - przez brak
zezwolenia ze strony ojca na taki kontakt - uzależnia się również od ojca w
oczekiwaniu na to, że ten kiedyś pozwoli mu spróbować ojcowskiej partnerki.
Wszak uczy się od ojca wszystkiego, dlaczegóżby więc i nie seksu.
Podobnie rzecz ma się w triadzie matka-ojciec-córka. Córka uzależnia się
seksualnie od ojca ale również od matki, na której zezwolenie na kontakt z
ojcem oczekuje. W każdej triadzie dziecko jest więc zawsze uzależnione od
obojga rodziców. I w ten sposób mamy do czynienia z kazirodztwem
emocjonalnym, które jest powszechne na całym świecie, również w mojej
rodzinie.


>też takie bzdury które ty piszesz aby zmusić dzieci do kazirodztwa
>nie są normalne.

Twoje rozumienie kazirodztwa jest prymitywne, ale wyjaśnię Ci jak ja je
rozumiem. Jest to emocjonalne lub fizyczne uzależnienie dziecka przez osobę
dorosłą, która czerpie z tego faktu posiadania dziecka korzyści emocjonalne.
Kazirodztwo fizyczne jest po prostu widoczne natomiast emocjonalne pozostaje
ukryte gdyż  rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, że prostym zakazem
uzależniają od siebie dzieci emocjonalnie,  a więc ograniczają wolność
dziecka.
W przeciwieństwie do kazirodztwa cały proces edukacji seksualnej zakończonej
inicjacją ma na celu uwolnienie dziecka z emocjonalnej więzi  narzuconej
przez rodziców przez stosowanie zwykłego zakazu.


>Ponieważ każde dziecko interesuje się dojrzałością jak dojrzewa a ty sobie
>to zainteresowanie zracjonalizowałeś że dzieci ci można krzywdzić.

To tylko Twoje wyobrażenie o moich celach wynikające z tego, że nie
dopuszczasz do siebie myśli o tym byś mógł swojego partnera seksualnego
udostępnić dziecku. Swego partnera traktujesz jak niewolnika i nawet
własnemu dziecku nie chcesz go raz oddać.


>To twoje pisanie to krzywda dzieci, które w taki
>sposób można wykrzywić poważnie psychicznie. Rozmowa o seksie też jest
>tylko rozmową a nie posuwaniem dzieci, bo są ciekawe tego seksualnego
>świata.

Ja twierdzę, że to obecne wychowanie wypacza osobowość dziecka bo nie
przygotowuje go do poruszania się w dziedzinie wyjątkowo ważnej: w sferze
zachowania gatunku. A co do ciekawości dzieci to są ciekawe również seksu
więc dlaczego ich rodzice nie mieli by ich z tym zapoznać. Jeżeli masz
dzieci to jako troskliwy rodzic powinieneś/powinnaś je zapoznać z meandrami
życia seksualnego, odpowiedzialnością za uprawianie seksu, z miłością i
wrażliwością na drugiego człowieka.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego