Ksiądz Dariusz Oko, odc. 2. - LeoTar'a rozmowy o wychowaniu, wiosna 2013

Idź do spisu treści

Menu główne:

Ksiądz Dariusz Oko, odc. 2.

Ksiądz Dariusz Oko

>>> Międzynarodowy terroryzm, szantaż i wymuszanie, że o tych sprawach
>>> cięższego kalibru nie będę się rozpisywał.

>> Ale również  niezapomniane lekcje Wolności  i Odpowiedzialności w
>> przeciwieństwie do feudalnego Watykanu.

> Wolność!? To że od ponad 200 lat panuje tam dyktatura? Dlaczego nigdy nikt
> z poza pewnych środowisk nie może poprowadzić polityki tego kraju? Raz w
> historii te środowiska poczuły się zagrożone - lata 50-60te XX wieku,  i od
> razu zapanował terror wobec współobywateli.

Ja przeżyłem w tym kraju naście lat i pomimo moich radykalnych poglądów nie
spotkałem się z żadnymi represjami. Ale nawet gdyby tak było to będąc na
ścieżce ku wolności absolutnej należy eliminować czynniki, które mogą
przeszkodzić w realizacji  nadrzędnego celu. A poza tym poszukując drogi
można czasem popełniać błędy.


> Wyobrażasz sobie Papieża który z wielka satysfakcja informuje dziennikarzy
> o zamordowaniu bez wyroku sądowego obywatela obcego państwa?

A  ilu niewinnych ludzi wymordowała Inkwizycja, i jeszcze w zgodzie z
obowiązującym prawem podporządkowanym woli papiestwa. I też można
powiedzieć, że służyła osiągnięciu Wolności gdyż jej urzędnicy byli
przekonani o słuszności swojej działalności.

LeoTar



>>>> Nie ma trzeciej drogi, czyli alternatywy. W grze o życie nie da się
>>>> równocześnie służyć dwom panom: bogu i mamonie albo Prawdzie i
>>>> Fałszowi. Tak samo jak nie można być tylko trochę nieświadomym. W
>>>> podejmowaniu decyzji wyjścia zawsze są tylko dwa: Tak i Nie.

>>> Tak właściwie to chyba jest tylko jedna droga, i nie ma wyboru w tym
>>> czemu chce się służyć. Jest tylko złudzenie że mamy jakiś wybór.

>> A więc pozostaje jednak zburzyć mosty....

> W sumie to i tak to chyba nie ma znaczenia - to nie my kreujemy swój los.

Powiem z autopsji. Dawno, dawno temu w moim życiu miały miejsce wydarzenia,
które - będąc nieświadomym jeszcze - potraktowałem jako coś przykrego,
stratę. Ale gdy uświadomiłem sobie jak kręci się przemoc w naszym świecie
okazało się, że dotarłem do korzenia zła właśnie dzięki tym zdarzeniom. To
było tak jak gdybym je sam dla siebie ustanowił, zaprojektował, by były mi
pochodniami, lub kamieniami milowymi,  na mojej drodze ku samoŚwiadomości.
Nie zgadzam sie więc z Tobą że to nie my kreujemy nasz los. Jestem zdania,
że jesteśmy wyłącznymi twórcami naszej drogi ku Świadomości. My sami i nikt
inny. Dlatego zdecydowanie zaprzeczam Twojemu stwierdzeniu. Mogę wreszcie
powiedzieć, że korzystam  z Wolnej Woli. Jestem wyłącznym kreatorem własnego
losu. Kiedyś byłem nim nieświadomie a teraz czynię to świadomie.

LeoTar


>>> Moim zdaniem ma znaczenie, a nawet powiem że są biegunowo odległe.
>>> Chrześcijaństwo to namiastka obrony przed skutkami kapitalizmu, odezwa
>>> do rozsądku, uświadamiania że żyje się nie po to aby wydzierając innym i
>>> samemu gromadzić zapasy.

>> To teoria, a praktyka jest jaką widzimy. Fizyczna aplikacja
>> chrześcijaństwa czyli Kościół musi być również potęgą materialną by
>> przeciwstawiać się innym potęgom świata Materii. Aż do upadku
>> materializmu i zastąpienia go Utopią.

> Nauki kościoła w tej kwestii są jednoznaczne - skromność to cnota. A to że
> niektórzy z jego członków postępują wręcz odwrotnie niż nakazuje im ich
> kodeks, to nie nam to oceniać.

Nie niektórzy lecz większość. Uczciwi i skromni należą do wyjątków. A co
widzi przeciętny wyznawca Kk ? Nachalnych darmozjadów żerujących nawet (a
może głównie) na biednych emerytach i rencistach. Jak ich widzą tak ich
piszą - mówi przysłowie. Tych cnotliwych jest niewielu i niewiele są
znaczący. Kościół to my mówią książęta Kościoła i wydzierają dobra
materialne skąd się da i od kogo się da. Tak ich odbiera przeciętny Kowalski.
No chyba, że tak otumaniony i ogłuszony, że nie wierzy własnym oczom tylko
wierzy słowom książąt kk.


>>>  I właśnie to jest główna przyczyna przemocy i nieszczęść ludzkości -
>>> kapitalizm - chęć dominacji i posiadania więcej od innych. Kościół na
>>> każdym kroku to piętnuje.

>> Kapitalizm to tylko jeden z wielu materialnych przejawów nierozwiązanego
>> kompleksu Edypa/Elektry. Chęć "bycia lepszym" od ojca/matki gdyż nie dane
>> nam było stać się im równymi w akcie inicjacji seksualnej. Błędne
>> wychowanie do życia to jedyna przyczyna szalejącego materializmu i
>> przemocy z nim związanej. I nikt nie jest temu winien gdyż nasi
>> praojcowie byli nieświadomi tego jak wychowywać swoje potomstwo. Byli
>> nieświadomi gdyż nie mieli wzorca. No bo i skąd...:)

> Akurat w tej kwestii bardzo małe znaczenie ma wychowanie. To ta
> wszechobecna propaganda kapitalizmu dopiero  robi z ludzi wilki. Owszem,
> po części masz rację, w człowieku tkwią resztki pierwotnych instynktów,
> takich które wytworzyły się w czasach gdy zrabowana swojemu sąsiadowi
> noga mamuta znaczyła być albo nie być dla osobnika i jego rodziny, ale
> dzisiaj takie instynkty nie powinny u ludzi grać pierwszej roli i mieć
> przyzwalania społecznego, bo w sumie nie są potrzebne do przetrwania.

Ale w dalszym czasie odgrywają decydującą rolę gdyż nie zmieniło się
postępowanie zarówno kobiet jaki mężczyzn. Kobieta nadal handluje dupą a
facet stroi się przed nią w piórka w swoich zachowaniach imponujących. Chce
być lepszy od wszystkich pozostałych bo inaczej nie skorzysta z seksu z
kobietą, nic od niej nie dostanie. Kiedyś zachowania imponujące mężczyzn
miały inna formę teraz maja inną. Teraz jak facet chce się dobrze
zaprezentować to musi mieć: furę, skórę i komórę. A najlepiej jak będzie
jeszcze miał pałac na wodzie. :) Nie zmieniło się nic poza formami, a  
koncepcja jest ciągle ta sama.

LeoTar



>>>>>> A homoseksualiści nie robią nikomu krzywdy?

>>>>> czuję że zaraz się dowiemy że robią. a komu?

>>>> Dzieciom, które mogą adoptować.

>>> Skąd takie przypuszczenie? Bo ja sądzę że jeżeli otoczenie heteryków
>>> da żyć takiemu podopiecznemu homków to ma wielkie szanse żeby zostać
>>> na porządnego człowieka.

>> A jak wyobrażasz sobie wychowanie seksualne dzieci w takiej
>> "niekompletnej" parze ?

> ? możesz rozwinąć  ?

Jak dwie lesbijki albo dwóch gejów będą pokazywać dziecku akt płciowy.
Uważam, że każde dziecko powinno się zaznajomić z aktem płciowym swoich
rodziców. Rodzice nie powinni wstydzić się pokazać dziecko zbliżenia
fizycznego. Albo jak zrealizować akt inicjacji seksualnej dziecka, przy
pomocy sztucznych penisów albo sztucznych sromów ? A pomijając stronę fizyczną
to jak wyobrażasz sobie by dwie dorosłe, uzależnione emocjonalnie od swoich
rodziców osoby tej samej płci mogły unieuzależniać małolata ? Przecież każda
z tych osób będzie chciała zdobyć młode ciało, będzie chciała je uzależnić
od siebie; będą o dziecko walczyć zamiast je uwolnić emocjonalnie od siebie.
Homoseksualiści homoseksualistami ale w naszych parach hetero też kwitnie
uzależnianie emocjonalne dzieci od rodziców. Oboje rodzice w związku hetero
są kryptohomoseksualistami gdyż nie przeszli właściwej drogi wychowania
seksualnego i nie doczekali inicjacji seksualnej w gronie rodziców. Są więc
od swoich rodziców nadal uzależnienie, nie zerwali łączącej ich z rodzicami
pępowiny ponieważ nie przeszli rytuału inicjacji seksualnej w domu
rodzinnym/

LeoTar



>>> Wolność!? To że od ponad 200 lat panuje tam dyktatura? Dlaczego nigdy
>>> nikt z poza pewnych środowisk nie może poprowadzić polityki tego kraju?
>>> Raz w historii te środowiska poczuły się zagrożone - lata 50-60te
>>> XX wieku, i od razu zapanował terror wobec współobywateli.

>> Ja przeżyłem w tym kraju naście lat i pomimo moich radykalnych poglądów
>> nie spotkałem się z żadnymi represjami. Ale nawet gdyby tak było to będąc
>> na ścieżce ku wolności absolutnej należy eliminować czynniki, które mogą
>> przeszkodzić w realizacji nadrzędnego celu. A poza tym poszukując drogi
>> można czasem popełniać błędy.

> Sorry za szczerość,, ale Twoje nawet najradykalniejsze z radykalnych
> poglądów nie stanowią dla nich żadnego zagrożenia, po prostu nic nie
> znaczysz, jak zresztą i miliony samych Amerykanów, którzy nie szczędzą
> słów krytyki takim porządkom w swoim kraju. Taki J. Lennon nadużywający
> słów o pokoju i wolności to juz mógł stanowić zagrożenie...

Nie wiem czy byłeś w USA. Ja wiem jedno, że  w tym wielkim kraju czuje się
ducha Wolności pomimo wszelkich niesprawiedliwości, które się tam dzieją.
Inaczej ludzie nie wędrowaliby do Ameryki niczym Żydzi do Ziemi Obiecanej.


>>> Wyobrażasz sobie Papieża który z wielka satysfakcja informuje
>>> dziennikarzy o zamordowaniu bez wyroku sądowego obywatela obcego
>>> państwa?

>> A  ilu niewinnych ludzi wymordowała Inkwizycja, i jeszcze w zgodzie z
>> obowiązującym prawem podporządkowanym woli papiestwa. I też można
>> powiedzieć, że służyła osiągnięciu Wolności gdyż jej urzędnicy byli
>> przekonani o słuszności swojej działalności.

> Bez sądu? Papież powiadamiał że ów jest be i należy go zgładzić? I tak w
> ogóle to trochę niepoważne jest to odwoływanie się do tego co się działo w
> zamierzchłych czasach. Wielu Papieży już zresztą przepraszało za to
> inkwizycyjne prześladowanie ludzi.

Wojny w Europie też nie mieliśmy już od prawie 70-iu lat co wcale nie
znaczy, że jej nie będzie. A Święte Oficjum nadal przecież jeszcze działa...
Niewolnictwo ponoć juz nie istnieje, a co powiesz o milionach, co ja mówię
miliardach, umysłowych niewolników zniewolonych przez różne religie
obiecujące gruszki na wierzbie  czyli życie wieczne i nagrodę w niebiesiech.

LeoTar



>>>> Ale nie ulegajmy jakiemuś owczemu pędowi - i nie zarzucajmy Papieżowi
>>>> tego że w Kościele są również pedofile.

>>> przecież zarzuca się papieżowi, i ogólnie hierarchii kościelnej, coś
>>> zupełnie innego.

>> Wiem, zarzuty idiotyczne. Kto przy zdrowych zmysłach oczekuje od Papieża
>> propagującego m.in. wybaczanie błądzącym  - jakichś kroków odwetowych,
>> czyli dymisji, degradacji itd.? Jeżeli ktoś popełnia przestępstwo to
>> maja się nim zajmować odpowiednie organa, a nie Kościół. Z tego co wiem
>> to przecież osoby duchowne nie maja immunitetów, a więc co każe wam w
>> tych sprawach oskarżać sam kościół zamiast policji i sądów?

> Dokładnie!

Niezbadane są powiązania tronu z ołtarzem. Spokojna głowa o los duchownych.
Władzuchna, która jest uzależniona od kleru nie pozwoli mu zrobić krzywdy bo
inaczej straciliby politycy głosy wyborców, którzy słuchają nie głosu
rozsądku lecz księdza z ambony. Ważne co ksiądz powie, jak zagłosować. I już
nie ma polityków, którzy nie chcą się podporządkować dyktatowi książąt
kościoła.

LeoTar



>>> Ależ oni (czarni) cały czas im podpowiadają, tylko kto by z polityków
>>> chciał ich słuchać.

>> A powiedz mi co takiego czarni podpowiadają bom ciekaw. :)

> Nie potrafię Ci teraz zacytować dokładnie. Ale bardzo często w TV czy
> radio słychać ten głos kościoła. I to niekoniecznie w "Trwam" czy "RM".

A ja myślę, że "czarni" podpowiadają politykom co ci ostatni mają robić, na
co głosować, aby zachować swoją szansę na następny sukces wyborczy. Politycy
to zdrajcy narodu...

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego