Obudź się zwierzaku, odc. 2. - LeoTar'a rozmowy o wychowaniu, wiosna 2013

Idź do spisu treści

Menu główne:

Obudź się zwierzaku, odc. 2.

Obudź się zwierzaku

>>>>> Zwierzę reaguje na bodźce - i to wszystko.  Owe reakcje ustalają pewne
>>>>> nawyki, tendencje i kierunki rozwoju  psychicznego, a z czasem i
>>>>> biologicznego - zarówno u jednostek jak i u kolektywów.  Dlatego warunki
>>>>> oraz reakcje na warunki stopniowo determinują ewolucję gatunków.  Są
>>>>> to zmiany zachodzące odgórnie, dryfujące niezależnie od woli jednostek.
>>>>> Człowiek zaś to gatunek który potrafi pojąć mechanizm własnych zmian.
>>>>> Wiemy że byt określa świadomość, czyli że warunki panujące w  środowisku
>>>>> wpływają na naszą psychikę, a w dalszym ciągu na nasz rozwój i  charakter.

>>>> I odwrotnie - my kształtujemy środowisko.

>>> Oczywiście że tak - to jest sprzężenie zwrotne.  Z tego właśnie względu
>>> człowiek jest w stanie kierować własnym rozwojem:  skoro wie że jego
>>> otoczenie determinuje jego stan psychiczny, a jednocześnie potrafi
>>> kształtować własne otoczenie, wobec tego nie musi dryfować chaotycznie i
>>> na ślepo, lecz potrafi poddać swój rozwój własnej woli  -  i tylko to
>>> czyni go prawdziwym CZŁOWIEKIEM.

>> Z wolności i wolnej woli może korzystać tylko Człowiek Świadomy. Na razie
>> ludzkość nie jest świadoma KIM/CZYM jest.

> Manipulacja dokonywana przez rządzące współczesną cywilizacją elity utrąca
> naturalną świadomość ogółu,

Nie ma czegoś takiego jak naturalna świadomość ogółu. Nasz odzwierzęcy
początek determinuje raczej nieświadomość ogółu. Wraz z ewolucją naszej
biologii ewoluuje nasza świadomość. Ewoluuje ku stanowi świadomości ku temu
czym/kim jesteśmy i jak mamy postępować by osiągnąć samoświadomość.


> czyli zezwierzęca ludzkość.

Nie. postęp w rozwoju świadomości odzwierzęca ludzkość i prowadzi ku
człowieczeństwu. Najpierw było zezwierzęcenie a dopiero później przychodzi
człowieczeństwo. Nasza świadomość rozwija się wraz z rozwojem sił
wytwórczych.


> Jednakże, ten  proces jest jeszcze daleki od pełnego sukcesu.

To zależy od tego jak bardzo zaangażujemy się w uświadamianie ludzkości, a
tego procesu nie można przeskoczyć strzelając palcami. :)


> Dość znaczny procent  populacji wcale temu nie podlega.

Wszyscy temu procesowi uświadamiania podlegamy ale nie wszyscy zdążą
osiągnąć stan pełnej świadomości przed swoją śmiercią. I ci odejdą bo odejść
muszą.


>  Po odrzuceniu intensywnie wprowadzanego nam prania mózgów będziemy w
> stanie wznowić oryginalną, niezależną świadomość.  Ona wróci samoczynnie i
> spontanicznie.

Czyżbyś chciał wrócić do stanu pełnej nieświadomości ? :)


>>>>> Jeśli więc jako wolna istota, w imię ustalonych wartości chcesz  rozwijać
>>>>> się w określonym kierunku, podtrzymywać pewne cechy, unikać innych
>>>>> oraz dążyć do osiągnięcia jakiegoś ostatecznie obranego celu, to jest
>>>>> rzeczą jasną, że musisz odpowiednio ustanawiać własne otoczenie - i to
>>>>> właśnie czyni cię człowiekiem.

Tak właśnie uważam, będąc świadomym swego człowieczeństwa MUSZĘ kształtować
własne otoczenia, muszę dzielić się z nim swoimi przemyśleniami  gdyż to
właśnie czyni mnie człowiekiem. To odróżnia mnie od zwierząt, z których się
wywodzimy.


>>>>> Jednakże, w związku z tym, że panowanie nad otoczeniem nie jest
>>>>> całkowicie możliwe, światli ludzie konsekwentnie praktykują również
>>>>> pewne rytuały, które mają podobny wpływ na ich psychikę.

Ale czyż nie zmierzamy ku temu aby całkowicie opanować nasze otoczenie ? Czy
nie dlatego chcemy je zrozumieć aby nad nim zapanować ?  I czyż nie są
rytuały sposobem na przekazywanie w sposób uproszczony tej wiedzy, którą już
zdobyliśmy ?


>>>>> Rytuały uprawiane od wieków skrupulatnie i systematycznie jako   nadrzędne
>>>>>  priorytety, udostępniane również dzieciom od najwcześniejszych lat, to jedyny
>>>>> sposób aby wprowadzać w podświadomość pożądane cechy, pogłębiać je,
>>>>> utrzymywać i kultywować.

>>>> A skąd wiadomo, że cechy który są kultywowane są tymi, które powinny być
>>>> wdrażane.

>>> Jeśli nie jesteśmy poddani otumaniającym nas praniom mózgów, to ustalamy
>>> podstawowe wartości samodzielnie, na podstawie własnych, dogłębnych
>>> odczuć.

Czy wystarczą wyłącznie przemyślenia, bez DOŚWIADCZENIA ?


>>> To jest do ustalenia poprzez medytacje i samoanalizy.  Kiedyś prawie
>>> wszyscy byli do tego zdolni, bo z czasem wnikali bez zakłóceń we
>>> własną naturę, która okazywała się na esencjonalnym szczeblu wspólna
>>> i jednakowa. Dlatego to co należy kultywować było dla nich
>>> oczywistością.

Ale w miarę postępów w rozwoju samoświadomości ludzkości te wartości ustalone
w drodze medytacji i autoanalizy okazują się niewystarczające do przetrwania
gatunku, który sam zagraża swojemu bytowaniu. Gdzie tkwi błąd ? Czy nie
brakuje jakiegoś zasadniczego elementu w układance autoanalitycznej ? Czy
nie brakuje w niej DOŚWIADCZENIA, które uzupełniłoby analizę o element
syntezy ?


>> Ale jednak ustanowili tabu )zarówno w liczbie pojedynczej jak i mnogiej).
>> Tabu były nieprzekraczalne a więc nieosiągalne było również to co było
>> poza tabu. Żeby osiągnąć wolność i samoświadomość ludzkość musi pokonać
>> wszelkie tabu, czyli zakazy. Temu celowi służy pranie mózgów gdyż
>> ludzkość utwierdzona w tradycji nie chce decydować samodzielnie za samą
>> siebie rytuały zaś służą zwolnieniu ludzi od odpowiedzialności za samych
>> siebie.

> Skoro podejmujesz własną decyzję, to zrozumiałe, że w jej wyniku coś
> zostanie nakazane, a coś odwrotnego zakazane, w odniesieniu do danych
> warunków.

Czy można zakazać cokolwiek człowiekowi,. który ze swej natury jest dobry ?
Czy człowiek dobry może zrobić cokolwiek złego ? Czy można obciążyć
poczuciem winy dziecko, które domaga się swego pierwszego DOŚWIADCZENIA ?


>  Tylko wrogowie chcący ci narzucić coś innego mogą to określać  jako
> 'tabu'.

Albo ludzie nieświadomi, którzy dzięki tabu nieuświadomienia sprawują władzę
nad innymi nieświadomymi.


> Żadne stadium ludzkiego rozwoju nie jest ostateczne.  Ludzkość zawsze
> ewoluuje duchowo.  Kieruje zaś rozwojem  poprzez obrane tradycje oraz
> rytuały - jeśli nie jest odgórnie uciskana.

Piszesz, że "żadne stadium rozwoju nie jest ostateczne" a za chwilę
twierdzisz, że 'kieruje się rozwojem poprzez obrane tradycje". Czy nie
dostrzegasz sprzeczności - jak można się rozwijać skoro coś
(tradycja)zostało raz obrane i nie można go podważać ? Tradycja ze swoimi
rytuałami, została wytworzona nieświadomie z błędem początkowym w postaci
tabu seksualnego. I rzeczywiście  sprzyjała ona rozwojowi cywilizacji mimo
zakazu seksualnego. Ale równocześnie wraz z pozytywami rozwoju materialnego
sprzyjała ujawnianiu się odruchów zwierzęcych, zabójczych dla ludzkości z
zagrożeniem zagładą ludzkości włącznie. Czy taka tradycja powinna być
podtrzymywana ? Czy zakaz powinien być podtrzymany czy tez powinien byc
zniesiony ?


> To co niewłaściwe z czasem zostaje zastąpione czymś lepszym.  Zaś tradycje
> i rytuały pozwalają utrzymywać w mocy wszystko to, co zostało ustalone na
> przestrzeni wieków jako właściwe i korzystne.

Zgoda, ale tylko to co jest korzystne. Zakaz seksualny wpływa na zapewnienie
trwania gatunku niekorzystnie i powinien być zniesiony gdyż w przeciwnym
wypadku grozi nam unicestwienie spowodowane najciemniejszymi siłami ukrytymi
w zbiorowej nieświadomości ludzkości.


>>> Dziś jest odwrotnie.  Prawie nikt nie jest zdolny aby dokonać
>>> samoanalizy i  poznać samego siebie, bo otaczające nas zmanipulowane
>>> środowisko rozprasza nam uwagę, oszałamia nas rzekomą wiedzą i kieruje
>>> na manowce.

>> I zawsze tak było - tłumami dyrygowali przywódcy, którzy chcieli
>> dominować nad tłumami.

> Nieprawda.  W przeszłości ludzie byli o wiele bardziej samowystarczalni,
> niezależni oraz zdolni do samodzielnych przemyśleń.  Kultury oraz religie
> powstawały dlatego, że w wyniku indywidualnych kontemplacji jednostki
> potrafiły ustalać wspólne, uniwersalne prawdy.

Ale wszystko to odbywało się z podtrzymaniem zakazu seksualnego. Nikt nie
odważył się o usunięciu tego zakazu z kanonu gdyż brakowało wiedzy na temat
wewnętrznych procesów zachodzących w organizmie człowieka. Teraz dzięki
wiedzy o systemach sterowania wiemy jak zachowuje się organizm z zaburzonymi
wskutek zakazu emocjami i jak zachowuje się społeczeństwo z narzuconym
zakazem seksualnym. Tego kiedyś nie wiedziano gdyż nie istniały dziedziny
nauki, które by się tym zajęły. Dzięki rozwojowi nauki i techniki wiedzę tę
posiedliśmy i możemy ją skutecznie stosować wyjaśniając zjawiska, które
jeszcze kilkadziesiąt lat temu były nie do objaśnienia. Wiedza a nie
religijny rytuał jest uniwersalną prawdą.


> Skoro nie było zakłóceń, zdawaliśmy sobie sprawę że wszystkie ludzkie
> istoty istniejące w jednym wspólnym świecie posiadają na esencjonalnym
> szczeblu przeogromną więź.

Zgadzam się z tym całkowicie.


> Owszem, próby dominacji też trwają od zawsze.  Ale kiedyś były nikłe w
> porównaniu z dzisiejszymi.

Może więc warto zastanowić się dlaczego obecnie dochodzi do takiej eskalacji
w dążeniu do dominacji.


>>> Dlatego  zadajesz takie pytanie.

>> Zadaje pytania takie same które kiedyś zadawałem sobie, gdy szedłem pod
>> górkę ku samoświadomości. Teraz zadaję je publicznie aby zmusić jednostki
>> do przemyślenia odpowiedzi na pytania ostateczne, gdyż tylko takie
>> odpowiedzi wymuszają na jednostce kierunek ku osiągnięciu
>> samoświadomości.

> Niczego na innych wymuszać nie musisz, ani nie powinieneś.

A jednak przyśpieszanie uświadamiania kogoś, wyrywanie go z błogiej
nieświadomości to swoista przemoc. :)


>  Każdy jest zdolny aby ustanowić ostateczne prawdy bez jakichkolwiek
> sugestii ze strony innych, bo wszyscy jesteśmy częścią jednej i tej samej
> rzeczywistości.

Ale nie wszyscy są skłonni łamać zakazy mimo iz istotnie wszyscy jesteśmy
jednością.


> W tym celu wystarczy własna kontemplacja, czyli odejście od powierzchownie
> przyswojonych koncepcji.

Sama kontemplacja bez doświadczenia nie wystarczy dopóty, dopóki funkcjonuje
zakaz myślenia i łamania dogmatów.


>  Aby mogła się odbyć, nie należy ludziom zakłócać ciszy ani spokoju - ani
> nie wpajać im niczego w mózg na siłę.
>  Niestety,  obawiam się, że od prawdziwej świadomości się oddalasz
>  i popadasz w zamian w podsunięty ci dogmatyzm.

Wyjściem byłoby milczenie ale wówczas proces uświadamiania trwać będzie
bardzo długo.  Chociaż masz rację w tym, że każdy musi to przetrawić w
swojej głowie. I w zasadzie wystarczy raz rzucone hasło - jeśli jest
prawdziwe zostanie zaakceptowane, jeżeli nie jest prawdziwe zostanie
odrzucone. To jest siła ludzkiego Umysłu.


>>>>  Może nie będąc od początku świadomymi naszych możliwości i
>>>> potrzeb wdrażaliśmy coś co jest zaprzeczeniem człowieczeństwa, czyli
>>>> rozwijaliśmy tylko zwierzęcość ?

>> Właśnie o to chodzi aby uwolnić się od zwierzęcości. Bez wyzwolenia się
>> s tego stanu (zwierzęcości) nie można stać się Człowiekiem Świadomym.

> Bez żadnych nacisków ani upodleń jesteś po prostu sobą - uosobieniem
> ludzkiej natury.  Wystarczy jedynie odrzucić zezwierzęcające cię
> manipulacje odgórnie wprowadzane poprzez globalistyczny SYSTEM, a twoja
> czysta, prawdziwie ludzka świadomość wznowi się natychmiast.

j.w.


>>> W zwierzęcość popadamy obecnie, bo nie kultywujemy nic własnego, lecz
>>> pozwalamy się odgórnie manipulować.

>> Jeżeli to co cechuje Człowieka Świadomego było ZAKAZANE, nie można było o
>> tym myśleć a co dopiero mówić to nie ma innego wyjścia jak tylko
>> upublicznić wiedzę o zakazanym owocu, owocu dobra i zła, owocu wiedzy o
>> życiu. Biblia nie wyjaśnia tego czym jest zakazany owoc, a więc na samym
>> początku mamy do czynienia z zagadką, którą należy rozwiązać.

> Biblia nami nie kontroluje - kontroluje nami globalistyczna finansjera
> poprzez odgórne manipulacje.

Ale ten system został zbudowany na głoszeniu wybranych fragmentów Biblii.
Biblia jest wykorzystywana do zniewalania ludzi mimo iz zawiera również
prawdy uniwersalne.


>>>>Dlaczego w naszym gatunku, najbardziej
>>>> rozwiniętym w świecie zwierząt dominują agresja i przemoc ?

>>> Bo dominujące nasz gatunek zwyrodniałe elity kultywują u siebie przemoc
>>> i agresję, jednocześnie utrącając wszelką kultywację u innych.

>> Ludzkość musiała więc być zdegenerowana (nieświadomie) od samego
>> początku, gdyż przemoc towarzyszy nam od zarania dziejów, nie jest domeną
>> współczesności.  Współcześnie dysponujemy jednak taką mocą, że jesteśmy w
>> stanie zniszczyć ludzkość razem z jej wszystkimi osiągnięciami. Dlaczego
>> ? Czy aby nie dlatego by zmusić wszystkich do poszukiwania korzenia
>> przemocy, przyczyny, która wywołała przemoc kiedyś bardzo dawno temu w
>> czasach, których pamiętać nie możemy. Może możemy teraz tę PRZYCZYNĘ
>> przemocy ujawnić wyłącznie na drodze procesu intelektualnego. I pokonać
>> przemoc rozpowszechniając wiedzę o tym w jaki sposób doszło do
>> zainfekowania życia ludzkości (albo zwierząt)przemocą.

> To bzdurna propaganda aby mieć wymówkę na stosowanie przemocy. Początkowo
> człowiek się zmagał tyko z naturą - i doskonalił w ten sposób.  Od wieków
> jednak cwani wypaczeńcy ingerują w społeczeństwa aby je utrącać i sobie
> podporządkować.  Dlatego zdegenerowanie jest teraz najgłębsze.

Może więc nadszedł czas aby ujawnić mechanizm, który powodował i powoduje,
iz wszyscy nawzajem dążymy do podporządkowania sobie wszystkich pozostałych.
Dlaczego tak postępujemy ? Jeszcze raz pytanie DLACZEGO ?


>>>> Czy rytuały nie zastępują nieobecnej jeszcze ŚWIADOMOŚCI  tego kim
>>>> jesteśmy i jakie mogą być nasze możliwości ?  I czy powinny zastępować
>>>> świadome działania  Człowieka ?

>>> Świadomość istnieje od zarania.  Na jej podstawie przed wiekami ustalono  już
>>> podstawowe wartości, które można wspomagać odpowiednimi rytuałami.  Nie
>>> należy zaś mylić zakłóceń występujących obecnie w świadomości ze
>>> świadomością jako taką.

>> Tak, nie należy mylić świadomości ze stanem: uświadomienia lub
>> nieuświadomienia. :)

> Najwyższy stan świadomości powinien ci uświadomić, że ostatecznej prawdy
> ustalić nie sposób - można się tylko ustosunkować do ostatecznej NIEWIEDZY
> z ludzkiej perspektywy.  Wobec czego, nie należy nikomu niczego narzucać
> jak jest ani jak ma być, bo takie czy inne podejścia są obiektywnie równie
> słuszne jak i niesłuszne.

Czy mogę pozostawić nieświadomych samym sobie aby zniszczyli Życie wraz ze
mną ? To jest dialektyczny przymus aby ich uświadomić. :)


> Lokalne prawdy są tylko względne, uzależnione od arbitralnych założeń i
> zawieszone w warunkującym je wymiarze niewiedzy.  Zaś PRAWDA 'prawdziwie"
> ostateczna jest nam wszystkim jednakowo niedostępna.  Dlatego niech ci się
> nie wydaje, że twoje obrane treści (uświadomienia) są słuszne i stanowią
> ŚWIADOMOŚĆ.

A co powiesz na rozwiązanie kiedy ostateczna Prawda wypływa sama  bez
dokonywania jakichkolwiek założeń ? Dlaczego zakładasz, że Prawda o życiu
jest nam niedostępna ? Czy może być dostępna tylko Bytowi stojącemu poza
Człowiekiem, który to Byt przemycasz do naszej rozmowy ? Czy tym Bytem nie
może być Człowiek ?  Czy boisz się takiej ostateczności ?


>>>>> To skrót zstępujący wpływy czynników otoczenia i celowo definiujący
>>>>> psychikę - w odróżnieniu od jej przypadkowych i bezwiednych przemian.
>>>>> To również racjonalna przyczyna dla uprawiania odwiecznych religii.

>>>> Przemiany psychiki są ukierunkowane na uzyskanie pełni świadomości o
>>>> nas samych, kim jesteśmy i jakie są nasze możliwości natomiast religie są
>>>> hamulcowymi tego rozwoju gdyż zakładają, że istnieje twór doskonalszy
>>>> od Człowieka.

>>> Przemiany psychiki są różne - mogą z nich wynikać wzloty i upadki.
>>> Rzecz w tym,  że jeśli nie stosujemy metody aby konsekwentnie utrzymywać
>>> pewne obrane stany psychiczne, to wcześniej czy później dojdzie do ich rozpadu
>>> i nie będziemy mogli liczyć na osiągniętą psychiczną optymalność.   I w ten
>>> oto sposób następuje wtórne zezwierzęcenie.

>> Co to znaczy psychiczna optymalność ?

> Psychiczna optymalność to przyswojenie postaw oraz umiejętności, które na
> jak najdalszą metę pozwalają nam urzeczywistniać wolną wolę - czyli tak
> panować nad otoczeniem abyśmy mogli realizować podstawowe wartości,
> wrodzone w naszą świadomość.

Ale żeby urzeczywistniać wolną wolę Człowiek nie może być zależny od
kogokolwiek lub czegokolwiek. Jakakolwiek zależność wyklucza wolna wolę. Czy
niewolnik może działać w interesie własnym ? Czy może na przykład dbać o
środowisko, w którym żyje ?


>> Czy można być tylko trochę świadomym i mówić, że się jest świadomym.

> Oczywiście!  Wszyscy posiadamy świadomość (doznania somatyczne, zmysłowe
> oraz mentalne koncepcje), ale nikt nie posiada pełnej wiedzy, bo nikt nie
> zna ostatecznej prawdy.

Ostatecznej Prawdy o czym ?


>> Co powinien wiedzieć lub jak powinien być wychowany Człowiek Świadomy ?

> Powinien pozostawać w kontakcie z własną naturą, czyli z głębią własnej
> świadomości - i w niej doszukiwać się ocen oraz decyzji, w odróżnieniu od
> przyswajania wpajanych mu poprzez SYSTEM doktryn.

Moja koncepcja wychowania seksualnego dzieci i młodzieży jest kompletnie
sprzeczna z doktryną obowiązującą w systemie, w którym żyjemy. Ale jest
zgodna z wiedza i analizą tej wiedzy, którą dostarczyły mi moje dzieci w
Doświadczeniu. Już jako dorosłemu osobnikowi zmienił się mój paradygmat
wychowawczy i uważam, że posiadłem prawdziwą Wiedzę o potrzebach Człowieka.

[...]

>> Co powinien zawierać rytuał, który uczyni z ludzia :)  Człowieka
>> Świadomego swej wszechmocy ?

> Są metody, ale zależy jak to rozumiesz.  Wszechmoc jako realizacja rozwoju
> własnej świadomości w odniesieniu do wszechbytu to plus, zaś wszechmoc
> jako narzucanie innym własnych upodobań to wykolejenie oraz upadek na
> dalszą metę.

A czy dzielenie się z innymi Wiedza, którą się posiadło uważasz za
wykolejenie i realizację własnych upodobań ?


> Każdy jednak rodzi się, żyje a z czasem umiera w odgórnych warunkach
> natury, a więc absolutnej wszechmocy człowiek nie posiada.

Bo był i nadal jest niewolnikiem własnej nieświadomości i ograniczeń  przez
nią narzuconych. Akceptowanie zakazu do zgoda na dobrowolna dewastację
organizmu. I zarazem ograniczanie własnej wszechmocy.


>> W jaki sposób mody człowiek powinien być przygotowywany do takiego
>> rytuału ? W różnych kulturach rytuały inicjacyjne młodych ludzi do
>> dorosłości są zazwyczaj... okryte tajemnicą. Czyż różnorodność nie jest
>> domeną poszukiwaczy, poszukiwaczy rozwiązania dojrzałego i ostatecznego ?

> Tak i nie.  To zbyt szeroki temat.

W sam raz na pl.sci.psychologię.  :)


>>>> Człowiek zaś chce się wyrwać z tego sztucznie narzuconego mu,
>>>> zresztą przez niego samego, ograniczenia.

>>> Człowiek który chce się wyrwać od wiedzy o najbardziej esencjonalnych
>>> zasadach bycia człowiekiem, to właśnie ten który popada w
>>> krótkowzroczność i ograniczenia.

>> A co zrobić jeżeli te dotychczas uważane za esencjonalne zasady wala sie
>> w gruzy  ?

> Tak nie ma.  Nasz ludzki stan w odniesieniu do najszerszej skali
> wszechbytu trwa wiecznie i niezmiennie.

Czyżby ? Czy nie następują przemiany naszej świadomości ?


>  Esencjonalne zasady mogą być przeinaczane tylko przez tych, którzy chcą
> obalić ich zrozumienie, aby zapanować nad   ludźmi.

A komu służą dotychczasowe "esencjonalne zasady" ? Czy nie wybrańcom, którzy
te zasady ustanowili i je kultywują ?


>>>>  Człowiek spętał samego siebie by wydobywając się ze świata zwierząt
>>>>  mógł pokonać swoją własną nieświadomość.
>>>> Jedynym pozytywem religii jest to, że uciska Człowieka aby
>>>> zmusić go do pokonania swojej własnej nieświadomości.

>>> Chodzi i ustosunkowanie się do ostatecznej niewiedzy, co staje się
>>> konieczne, gdy poszerzamy perspektywę.   Zbyt dosłowne interpretowanie
>>> przedstawianych nam w tym celu symboli może wywoływać u niektórych
>>> dezorientację, ale to ze względu na podupadłą zdolność komunikowania
>>> się.
>>> Starożytne analogie nie przemawiają jasno do obecnie skorumpowanej
>>> mentalności.

>> Ja myślę, że Prawda przemawia do wszystkich w sposób jednakowy:  jest
>> upragnionym wirusem dla KAŻDEGO nieświadomego człowieka, wirusem
>> w sensie pozytywnym, i jak mówi przysłowie, prawda zawsze zwycięża.

> Zgoda, PRAWDA jest wszystkim jednakowo dostępna.  Z tym, że nie wszyscy
> jej jednak pragną.  Są tacy, którzy chętnie ją ignorują, bo na krótką metę
> mają w ten sposób korzyści oraz przewagę nad innymi.  A że są
> krótkowzroczni i nie myślą o dalszych konsekwencjach, wcześniej czy
> później doznają odpowiedniego szoku.

A czy należy się takim krótkowzrocznym poddawać ?


>> Nawet te skorumpowane elity. Najtrudniej jest z Kobietą, która sprawuje
>> władzę absolutną nad nieświadomym Mężczyzną, i jest jakby do tej władzy
>> przyspawana.

> Tak, z tym że to nie elity a niewolnicy.  Brytyjscy spece uczyli kiedyś
> Amerykanów jak ujarzmić murzyńskie społeczeństwa jako niewolników.  A więc
> należało ośmieszać, upokarzać i tyranizować mężczyzn w obecności kobiet.
> Efekt był taki, że kobiety przyswajały wynikające z tego postawy i
> przekazywały je następnym pokoleniom.

Ależ one nie tylko to przekazują z pokolenia na pokolenie. Przede wszystkim
ćwiczą swe następczynie w procederze małżeńskiej prostytucji. Matki uczą
córki jak się prostytuować w związku z "oblubieńcem".


> Jeśli kobieta nie ma szacunku dla męża, nie będzie również miała szacunku
> dla syna.  Może się jej wydawać, że go kocha, ale podświadomie będzie go
> traktować w lekceważący i poniżający sposób.  Syn stanie się wówczas
> biernym trutniem, bez własnych ocen, inicjatyw ani zdolności do
> podejmowania samodzielnych decyzji.  I tak jest z amerykańskimi murzynami
> aż do dziś.   I z tego też właśnie względu elity wprowadzają nam dziś
> FEMINIZM.

Kobieta poniżając mężczyznę poniża również samą siebie.


>>>>> Zaś w sztucznie wytworzonych środowiskach współczesnej cywilizacji twój
>>>>> psychiczny stan ma być determinowany poprzez rządzące światem elity.
>>>>> Aby zdefiniowany przez nie byt określał twoją świadomość, elity usilnie
>>>>> zwalczają religie i odgórnie ustanawiają otaczające cię warunki.
>>>>> Wybiórczo wprowadzonym warunkom towarzyszą zaś nieprzypadkowe,
>>>>> notorycznie wpajane ci z różnych źródeł sugestie.

>>>> Przemoc sprzyja zniewolonemu Umysłowi (Człowiekowi) gdyż zmusza go do
>>>> pokonania Jego nieświadomości kim jest naprawdę. Wywodząc się ze świata
>>>> zwierząt nie miał świadomości kim jest więc stwarzał kolejne potworki,  za
>>>> pomocą których tłumaczył swoją nieuświadomioną potęgę własną. A bodźce,
>>>> które sam prowokuje wzmagają ucisk a zarazem dążenie Człowieka ku
>>>> Świadomości i Wolności.

>>> Przemoc sprzyja CZŁOWIEKOWI?

>> Tak, sprzyja poszerzaniu świadomości nieuświadomionego tworu zwącego się
>> szumnie człowiekiem. Jak mówi porzekadło "klina wybija się klinem" czyli
>> nieświadomość, która sama stanowi przemoc, usuwa się przemocą. A więc
>> przemoc sprzyja samouświadomieniu się Człowieka.

> To już wierutna bzdura najwyższej rangi!  W ten sposób można by
> usprawiedliwiać i wywyższać Stalina oraz Hitlera.  Chcesz się jako
> wypaczeniec 'samouświadamiać' to stosuj przemoc co do samego siebie, ale
> do innych ci wara.  Nikt nie potrzebuje waszej ingerencji co do własnego
> rozwoju - wręcz odwrotnie!

Jak juz powiedziałem wcześniej nieświadomi stanowią zagrożenie dla mojego
bytowania, a więc nie mogę dopuścić do tego by mnie zniszczyli. Musze się
bronić przed zagładą i dlatego będę uświadamiał nawet tych, którzy tego nie
chcą. :)


>>> A poza tym buzia w ciup i ani słowa o
>>> zajadłych, utrącających świat przemocą elitach?

>> Ktoś musi wykonywać brudną robotę. Górnik czy żołnierz, prostytutka czy
>> bankier, etc. muszą wykonać swoją pracę w walce o wyzwolenie Umysłu ze
>> stanu zniewolenia nieświadomością.

> Sorry, ale trzeba być dorodnym debilem aby wierzyć w takie wymówki.  Te
> globalistyczne ścierwa po prostu chcą rządzić światem jako absolutni
> władcy. Wszystkich pozostałych zaś mają gdzieś - i planują ich wykończyć.

Więc czas najwyższy aby ich... uświadomić. :)


>> Wiadomo komu służysz!

>> Nikomu nie służę - służę samemu sobie.

> Być może bezwiednie przyswoiłeś sobie tą wymyślną propagandę, ale wątpię.
> Prawdopodobnie utożsamiasz się z tymi 'wybranymi' kanaliami.  Nic z tego,
> z czasem i ty pójdziesz do gazu.  Uważaj!

Jestem pewien, ze Prawda którą się dzielę z publicznością ochroni mnie przed
zagładą.


> P.S.  fakt jednak, że potrafisz prowadzić dyskusję.  To plus w porównaniu
> z większością tutejszych przygłupów, których nie stać na argumentację,
> lecz tylko na przewrotne komentarze.

Dzięki za ciepłe słowo. Z wzajemnością.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego