Przemoc w matriarchalnym społeczeństwie, odc. 2. - LeoTar'a rozmowy o wychowaniu, wiosna 2013

Idź do spisu treści

Menu główne:

Przemoc w matriarchalnym społeczeństwie, odc. 2.

Przemoc w matriarchacie

>>Naprawdę nie spotkałeś normalnych kobiet- czułych matek i on troszczących
>>się o rodziny ? Przecież opisujesz zachowania toksyczne- mające swoje
>>podstawy w toksycznej rodzinie, z której one się wywodzą.

>Oczywiście, że są dobre kobiety lecz piszmy o tym czego mamy coraz
>częściej wokoło, (tzw. prawidłowościach statystycznych).  "Wyjątek
>potwierdza regułę" - a pisząc tu o prawie mamy na myśli w ogóle przypadki
>toksyczne i patologiczne...  Przecież nawet każdy "niewinny" rozwód to już
>też ni mniej ni więcej  niż PATOLOGIA!

Gdyby nie było patologii to prawo stanowione nie byłoby potrzebne. A więc samo istnienie prawa pisanego potwierdza istnienie patologii, bez odwoływania się do statystyki.


>Jednak jak wspominam wcześniej, porobiła się istna SUCZA INFRASTRUKTURA
>- otoczenie społeczne, media, środki kultury, filmy, treści piosenek,  wypowiedzi
>"gwiazd" typu Doda, niektórych feministycznych polityków...  to wszystko kreuje
>otoczenie które także WYCHOWUJE młode dziewczęta na  WYRAFINOWANE SUKI!

Ale pierwsze lekcje pobierają od swoich matek - świat zewnętrzny w stosunku do rodziny tylko doskonali tę przemoc kobiet w stosunku do mężczyzn. Ale może tak właśnie być musi: skoro nie jesteśmy w stanie wyplenić kurestwa to należy je zniszczyć. Tylko co w zamian ? Nie wystarczy zniszczyć by nic nie pozostało, trzeba mieć rozwiązanie, które zapewni trwanie ludzkości. Mimo tego iż człowiek jest największym niszczycielem przyrody to zarazem jest jej wytworem najdoskonalszym i należy zadbać o jego przetrwanie. Wystarczy więc usunąć błąd, który spowodował, że kobieta staje się prostytutką.


Jeszcze teraz system prawny zostaje zaadoptowany do tego aby owe  WREDNE
SUKI mogły LEPIEJ NISZCZYĆ dobrych, czułych i starających się  mężczyzn!

Nie przesadzaj, również mężczyźni są częścią tej patologii zbudowanej przez matriarchalną cywilizację. Dlaczego nie są w stanie przeciwstawić się patologii generowanej przez kobiety ? Ano dlatego, że sami tez cierpią na brak poczucia własnej wartości wyniesiony z domu rodzinnego, i przez całe życie starają się uwolnić od poczucia niższości w stosunku do ojca.

LeoTar



>Oczywiście, że są dobre kobiety lecz piszmy o tym czego mamy coraz
>częściej wokoło, (tzw. prawidłowościach statystycznych).

[...]

Wszyscy czujemy się dobrzy tylko WYCHOWANIE robi z nas złych. Zapytaj byle pijaka czy kryminalistę, czy czuje się zły odpowie Ci, że on jest dobry, i że miał rodziców dobrych. I kobiety tez tak mówią, a mimo tego "piekło kobiet" trwa. Tak samo trwa piekło mężczyzn.


>>Jeszcze teraz system prawny zostaje zaadoptowany do tego aby owe WREDNE
>>SUKI mogły LEPIEJ NISZCZYĆ dobrych, czułych i starających się mężczyzn!

>A Ci dobrzy, czuli, starający się faceci to rozumiem te ta prawidłowość
>statystyczna?


>Ale to kobiety otrzymują ostatnio przywileje w systemie prawanym - i o
>tym tu rozmawiamy.

Bo dominują we wszystkich instytucjach społecznych zajmujących sie wnętrzem rodziny. To one nakręcają spiralę przemocy emocjonalnej i one są najbliżej skutków, które przemoc emocjonalna (psychiczna) wywołuje.


>Tak na marginesie, co do prawidłowości statystycznych...
>Okazuje się, że istnieją dobrze udokumentowane badania naukowe co
>pokazują, że mężczyźni CZĘŚCIEJ miewają dobry charakter niż kobiety.
>Ostatnio we Francji przeprowadzono ankietę psychologiczną wśród
>młodzieży i okazało się, że trzeba obalić silnie wryte stereotypy, i tak:
>- mężczyźni bardziej boleśnie odczuwają rozpad związku uczuciowego,
>szczególnie w sytuacji porzucenia przez partnera - kobiecie łatwiej to
>przychodzi,
>- mężczyźni POWAŻNIEJ traktują związek uczuciowy, i autentyczniej
>kochają akurat TĘ wybrankę - podczas gdy dziewczyny/kobiety chcą mieć
>KOGOKOLWIEK, tak NA POKAZ, jakby dodatkowe akcesorium do sukni
>koktajlowej...
>- kobiety są bardziej materialistyczne a mężczyźni poszukują idei
>mających dobre znaczenie dla społeczeństwa.

Bo kobieta to materia a mężczyzna to duch wypełniający materię. Kobieta nie myśli lecz działa a mężczyzna musi wymyślić DLACZEGO kobieta działa tak jak napisałeś wyżej. Gdyby myślała to mężczyzna nie byłby jej potrzebny do wyzwolenia się z piekła nieświadomości.


>Tak w ogóle to IDIOTYCZNE jest rozpoczynanie wojny płci!  Także
>idiotyzmem jest ZRÓWNYWANIE płci! To EWOLUCJA ukształtowała wyraźne
>różnice między kobietą i mężczyzną i tak statystycznie to kobiety  wcale nie chcą
>forsowanej odgórnie URAWNIŁOWKI!

Ale musi zapanować WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ I BRATERSTWO. Nie tylko kobiet z kobietami, mężczyzn z mężczyznami. Musi zapanować równość i braterstwo płci w społeczeństwie, w  którym panuje wolność.


>Sądy natomiast jak i system prawny powinny mieć taką architekturę aby
>NIE PREMIOWAĆ rozbijania rodziny, aby starać się BUDOWAĆ i naprawiać

Gdy zapanuje Wolność, Równość i Braterstwo płci znikną patologie i sądy nie będą potrzebne.

LeoTar



>>A to Ci dobrzy, czuli i starający się faceci będą poszkodowani przez
>>te przywileje? How so?

>Piszesz tak jakbyś nie wierzył, że faceci z natury często tacy bywają.
>
>(Warto by się zastanowić czy z kolei faceci-kanalie to nie efekt
>manipulowania przez kobiety...)

Patologia wśród mężczyzn pochodzi - tak samo jak i wśród kobiet - z wadliwego wychowania w rodzinie. Z wychowania do nierówności ojca z synem i matki z córką. To podstawowe prawo dziecka zostaje złamane (przemoc) przez zakaz doświadczeń seksualnych dziecka w rodzinie. Cała patologiczna reszta to juz tylko KONSEKWENCJE tego zakazu

LeoTar



>Jednak jak wspominam wcześniej, porobiła się istna SUCZA INFRASTRUKTURA
>- otoczenie społeczne, media, środki kultury, filmy, treści piosenek,
...

Ale pierwsze lekcje pobieraj od swoich matek


>To chyba nie doceniasz wpływów wychowawczych środowiska, mediów, filmów,
>piosenek, kultury i sztuki, szkoły, rówieśników...

Z braku niezbędnych wzorców rodzinnych pobierane są te oferowane przez świat zewnętrzny, poza rodziną.


>Tego wszystkiego czym nasiąknął najbardziej współczesny świat:  MARKETINGU!

To istna orgia przemocy wciskanej w podświadomość nie tylko dziecka ale również dorosłych. Jeżeli dotychczasowych ZŁYCH, bo żadnych, wzorców rodzinnych nie można zaakceptować to należy zmusić świat do samozagłady. Może tuż przed Armagedonem opamięta się i zlikwiduje ZAKAZY, które są podstawowym środkiem oddziaływania na dziecko w dotychczasowej, funkcjonującej w oparciu o błąd (grzech pierworodny), rodzinie


>Tylko ten marketing nie dotyczy bynajmniej sfery biznesu. PRZEŻARŁ
>wszelkie dziedziny, nawet te najbardziej intymne.

Jeżeli czegoś złego nie można zmienić dobrocią to należy to zburzyć aż do samych fundamentów i zbudować od nowa. Taki jest cel stosowania przemocy zarówno fizycznej (wojna) jak i psychicznej (manipulacja).


>Jednak i tak chyba widać pewien postęp. Jak się ogląda niektóre filmy
>z okresu 1970-1990 to można boki zrywać ze śmiechu. Taka tam atmosfera
>UBÓSTWIANIA "pięknej kobiety" i taki przeogromny problem ZAKOCHANEGO
>mężczyzny którego kobieta zlewa.

Nieświadoma (!) Kobieta jest źródłem zła, którego najwyższym stadium jest manipulacja seksem, handel seksem. Staje się w swoim wyobrażeniu boginią, którą Mężczyzna ma zdobywać i której ma być uległy. A zarazem poszukuje silnego faceta, który pokona jej nieświadomość i uwolni ją z jarzma seksualnego zniewolenia. Zastanów się dlaczego kobiety lecą na zbirów, ludzi nie bojących się śmierci, lekceważących śmierć.


>Te w miarę ostatnie produkcje natomiast pokazują facetów czy chłopaków
>którzy przejmują się swoimi wybrankami znacznie mniej, a kobiety
>bardziej się muszą starać o względy mężczyzn. Wy też coś takiego
>zauważacie? Ciekawe z czego to wynika?

Z postępującej samoświadomości mężczyzny, że nie jest on tylko niewolnikiem kobiety ale WSPÓŁSTWÓRCĄ ich wspólnego potomstwa. Dzięki nauce mężczyźni są coraz bardziej świadomi swego udziału w stwarzaniu życia.

LeoTar



Pisałem kiedyś o pramatce Adamie i Ewie. Już Ewa, kimkolwiek była,
wykorzystywała seks do tego by uczynić sobie Adama użytecznym dla niej i
jej (!) dziecka. Manipulowała więc seksem w taki sposób by Adam był jej
posłuszny gdyż sama nie była w stanie zabezpieczyć siebie i potomka. Ale
seks uprawiany w celach merkantylnych stał się prostytucją rodzinną, z
której uprawiania Ewa nie miała żadnej przyjemności a jeno przykry
obowiązek. I tak zjawisko prostytucji małżeńskie stało się przez wieki
tradycją kobiet. Dzisiaj mówią , że tak robiły ich wszystkie
poprzedniczki więc i one tak funkcjonują. Prostytucja małżeńska kobiet
to jest TRADYCJA, spadek po nieświadomości Ewy i Adama. Dlatego nazywana
jest też najstarszym zawodem świata.
[...]

Tak postępują WSZYSTKIE kobiety i w ich przekonaniu nie jest to
patologia lecz sposób na życie. Patologia jest więc w naszej cywilizacji
NORMĄ i należy to zmienić gdyż inaczej mężczyźni manipulowani przez
kobiety, które chcą mieć coraz więcej i więcej dóbr materialnych by
zagłuszyć wstręt do seksu (prostytucja), więc ci mężczyźni
wykorzystywani przez kobiety zniszczą tę cywilizację dążąc do posiadania
władzy, która daje pieniądze na zaspokojenie nienasyconych kobiet.
[...]

WSZYSTKIE rodziny są toksyczne, nawet te wyglądające na zewnątrz na
udane, gdyż zbudowane są na przekonaniu, że kobieta jest centralną
postacią rodziny, która daje (stwarza nowe) życie i je zabezpiecza, i że
mężczyzna musi być jej podporządkowany dla zrealizowania tego celu,
czyli zabezpieczenia potomstwa. Przez tysiąclecia mężczyzna udowodnił ,
że nie trzeba go poganiać by zabezpieczał potomstwo, że jest na tyle
odpowiedzialny, że w tej materii może się równać kobiecie. Ale kobieta,
która raz dorwała się do niczym nieskrępowanej władzy dzięki uprawianiu
prostytucji, nie chce z tej władzy zrezygnować na rzecz WSPÓŁDZIELENIA i
WSPŁDZIAŁ ANIA z mężczyzną . I mimo iż nie zawsze zapewnia to jej wygodne
życie to jednak zdobywszy raz władzę absolutną nie chce z niej
zrezygnować bo czuje się GORSZA od swojej matki. A władza zaspokaja tę
niedogodność (poczucie niższości w stosunku do matki). Trwa więc
prostytucja kobiet i ma się całkiem nieźle, gdyż jej konsekwencje
dźwigają na swych barkach nężczyźni.


>Tak więc drodzy Panowie dajmy sobie spokój z instytucją małżeństwa!
>Po jaką cholerę brać ślub!

A kto tu mówi o ślubie...? Ważne jest wzajemne zaufanie. A nie będzie wzajemnego zaufania i szacunku dopóki jednostka nie będzie ufała we własne siły. Bo zaufanie we własne siły to również szacunek dla samego siebie. Człowiek, który nie potrafi szanować samego siebie nie będzie potrafił również uszanować swego partnera.
Tak wiec ślub to tylko wymysł matriarchalnego społeczeństwa by w jakiś sposób przywiązać mężczyznę do kobiety w sytuacji gdy związki oparte na kłamstwie rozpadają się prędzej lub później. Gdy związki będą oparte na PRAWDZIE instytucja małżeństwa nie będzie potrzebna gdyż związek będzie zbudowany na trwałym fundamencie.


>Przecież dla samego seksu to o wiele bardziej opłaca się korzystać z  prostytutek!
>Zapłacisz te sto-kilkadzesiąt złotych i po wyjściu masz gdzieś!

Ale nie zbudujesz z nia trwałego, emocjonalnego związku. Co najwyżej zostaniesz przez nią od niej uzależniony. Technicznie prostytutki rzeczywiście są dobre. Ale emocjo zero.


>Ha, najfajniej to skwitował dr. Lightman (serial pt. "Magia  Kłamstwa"):
>"nie mam nic przeciw prostytutkom, wszyscy jakoś płacimy za sex, ale
>prostytutki i tak mają najuczciwsze ceny"

Stwierdzenie celne, ale gdyby wszystkie kobiety poszły pracować w burdelach to kto płodziłby dzieci ?  I gatunek ludzki wymarłby bez wojny.

To BINGO!

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego