Tradycyjna prostytucja, odc. 3. - LeoTar'a rozmowy o wychowaniu, wiosna 2013

Idź do spisu treści

Menu główne:

Tradycyjna prostytucja, odc. 3.

Tradycyjna prostytucja

>Jeśli ktoś jest takim idiotą że musi rękę do ognia wkładać, by
>zrozumieć że parzy a nie używać rozumu, to świadczy jedynie o reakcji
>obronnej taki absurdalny twór, że trzeba mieć dzieci aby w ogóle dzieci
>rozumieć-Biedny Korczak.
>
>Nie trzeba, aby zrozumieć że jesteś zboczeńcem. Zaoszczędź grupie
>wynurzenia twoich zboczeń, jeśli nawet tego nie widzisz.
>
>To proste , nigdy żaden psycholog nie zachęcał do kazirodztwa, a ty
>się powołujesz na własne zachciewajki, dzieci pragną czułości a nie
>seksu, a co tym im wmawiasz, własne zachciewajki obrzydliwy zboczeńcu.

Sadzisz się na mądralę a jesteś ograniczony niczym but. Czy przypuszczasz, że skrzywdziłbym własne dziecko. A że dostarczyło mi doświadczenia to teraz muszę spłacić mu dług wdzięczności. Ty możesz tylko gdybać ale nie mając własnych dzieci nie dowiedz się nic o ich potrzebach emocjonalnych. Idź i doświadczaj to może zmądrzejesz. Na razie nie mam z Tobą o czym rozmawiać.

LeoTar



Kolejny wymysł nieświadomego człowieka, który CHCE BYĆ
LEPSZY od swego Stwórcy-rodzica, gdyż ten nie pozwolił mu
być sobie równym. A wracając do mojej biblioteczki to nie
ma znaczenia co w niej zamieszczę, gdyż wszystkie książki
zawierają ten sam przekaz o uzależniających relacjach
między Ojcem i Synem, Matką i Córką. Tylko trzeba to umieć
odczytać. WSZYSCY twórcy, naukowcy, sportowcy, lekarze,
etc. CHCĄ się czymś wyróżnić. Chcą być lepsi od tego, który
ich stworzył, czyli od rodzica. Przekaz w tych działaniach
jest zawsze ten sam. To rywalizacja o bycie lepszym gdyż
ZRÓWNAĆ się z rodzicem nam ZAKAZANO. Może jednak warto
przeczytać Króla Edypa albo Freuda objaśniającego kompleks
Edypa/Elektry. Freud nie dokonał przełomu gdyż przestraszył
się tego do czego dotarł i nie miał na tyle siły by
pokonać ZAKAZ. Nie zanegował ZAKAZ-u, nie zmienił
paradygmatu zakazującego inicjacji seksualnej dzieci wśród
rodziców.


>Nie ma żadnego kompleksu edypa, a sobie Freuda nie mieszaj
>ze zboczeniami bo to są twoje własne zachciewajki.

To była "zachciewajka" mojej córki, której to zachciewajki nie
spełniłem gdyż nie uczestniczyła w tym jej matka. Gdybym
spełnił dopuściłbym się kazirodztwa, pedofilii. Córka
zasygnalizowała mi jednak swoją nieuświadomioną potrzebę. Matka
gdy o tym się dowiedziała zrzuciła na córkę poczucie winy,
którego efektem jest syn córki obciążony wadą zwaną genetyczną.
W ten sposób przemoc emocjonalna kobiety znalazła swoje ujście
w zniekształceniu ciała fizycznego. Uzależnienie trwa.


>dobra, juz wiem, ze masz. współczuję. zonie i dzieciom.

Dzieciom należy się współczucie ale nie ich matce, która pożera je
niczym Kali. Uzależniła seksualnie synów od siebie i żeruje na
nich. Pracują na nią by jej się dostatnio żyło. Najpierw
wykorzystała mnie a teraz wykorzystuje własne dzieci.


>znaczy twierdzisz, ze córka chce się bzykać z tobą, a twoja żona z
>synami? biedne dzieci.

Nie o bzykanie - jak wulgarnie to nazywasz - chodzi lecz o emocjonalne
ZRÓWNANIE SIĘ córki z matka na ojcu i syna z ojcem na matce. Ma to być akt JEDNORAZOWY dzięki któremu dzieci zostaną odłączone emocjonalnie od rodziców. Inicjacja jest wszak aktem jednorazowym, nie do powtórzenia. Dzięki takiemu aktowi zniknie rywalizacja syna z ojcem o matkę i córki z matką o ojca. To o czym pisał Freud, czyli kompleks Edypa/Elektry NIE MOŻE być rozwiązany w inny sposób jak tylko w trójkącie matka-ojciec-dziecko. Jeżeli tego się nie dokona to syn zawsze będzie się czuł gorszy od ojca i będzie z ojcem rywalizował a córka będzie się czuła gorsza od matki i też będzie z matką rywalizowała. Rywalizacja bez końca z różnymi późniejszymi mutacjami z wojną i gróźbą zagłady gatunku włącznie. Brak rozwiązania kompleksu Edypa prowadzi do tego, że kobieta wykorzystuje seks do zdominowania mężczyzny, któremu nie ufa. Staje się w swoim własnym odczuciu prostytutką małżeńską. Natomiast mężczyzna zdominowany przez kobietę stara się podbić świat aby przynieść jej ten świat w darze, aby go wreszcie należycie nagrodziła. Aby wzajemne oszustwa nie zostały ujawnione manipulują obie strony, i kobieta i mężczyzna ale manipulacja kobiety jest znacznie silniejsza gdyż wykorzystuje fakt, że nie musi partnera akceptować by z nim współżyć i może manipulować jego poczuciem winy (słabości) dokonując psychicznej kastracji mężczyzny. Mężczyzna wykastrowany psychicznie nie potrafi współżyć.
Wszystko inne możesz sobie dopowiedzieć bo wariacji jest nieskończenie wiele, wszak umysł człowieka jest doskonały i tworzy coraz to nowe wersje manipulacji by zdominować partnera samemu nie będąc rozpoznanym w oszustwie.

Nie po próżnicy Freud zajmował się analizowaniem kłamstw.

LeoTar



ZRÓWNANIE SIĘ córki z matka na ojcu i syna z ojcem na matce. Ma to być
akt JEDNORAZOWY dzięki któremu dzieci zostaną odłączone emocjonalnie od
rodziców. Inicjacja jest wszak aktem jednorazowym, nie do powtórzenia.

>czyli chcesz się bzyknąć z dzieckiem jednorazowo?


Dzięki takiemu aktowi zniknie rywalizacja syna z ojcem o matkę i córki z
matką o ojca. To o czym pisał Freud, czyli kompleks Edypa/Elektry NIE
MOŻE być rozwiązany w inny sposób jak tylko w trójkącie

>i twoje dzieci tego doświadczyły? uzdrowiłeś je?


matka-ojciec-dziecko. Jeżeli tego się nie dokona to syn zawsze będzie
się czuł gorszy od ojca i będzie z ojcem rywalizował a córka będzie się
czuła gorsza od matki i tez będzie z matką rywalizowała. Rywalizacja bez

>jesteś tego pewien? czujesz się gorszy od ojca bo nie bzyknąłeś matki
>czy przeciwnie, juz z nim nie rywalizujesz bo bzyknąłeś?


końca z różnymi późniejszymi mutacjami z wojną i groźbą zagłady gatunku
włącznie. Brak rozwiązania kompleksu Edypa prowadzi do tego, że kobieta
wykorzystuje seks do zdominowania mężczyzny, któremu nie ufa. Staje się
w swoim własnym odczuciu prostytutką małżeńską. Natomiast mężczyzna

>naprawdę masz problem.


zdominowany przez kobietę stara się podbić świat aby przynieść jej ten
świat w darze, aby go wreszcie należycie nagrodziła. Aby wzajemne
oszustwa nie zostały ujawnione manipulują obie strony, i kobieta i
mężczyzna ale manipulacja kobiety jest znacznie silniejsza gdyż
wykorzystuje fakt, że nie musi partnera akceptować by z nim współżyć i
może manipulować jego poczuciem winy (słabości) dokonując psychicznej
kastracji mężczyzny. Mężczyzna wykastrowany psychicznie nie potrafi
współżyć.


>mam nadzieje ze ty jesteś wykastrowany i nie możesz współżyć. przede
>wszystkim z dzieckiem.

Jesteś zbyt prymitywny, chociaż wykształcony by rozmawiać z Tobą o duszy człowieka. PLONK


Wszystko inne możesz sobie dopowiedzieć bo wariacji jest nieskończenie
wiele, wszak umysł człowieka jest doskonały i tworzy coraz to nowe
wersje manipulacji by zdominować partnera samemu nie będąc rozpoznanym w
oszustwie.

LeoTar



A czy Ty masz własne dzieci, że wypowiadasz się tak autorytatywnie ?
Moje ulubione książkihttp://leotar.00freehost.com/Books/index.html
Trzeba myśleć co jest we własnych emocjach, to się ich nie projektuje
na innych.

Dlaczego nie odpowiedziałeś na moje proste pytanie ? Manipulujesz bo
niewiele wiesz o dzieciach. Nie chcesz wiedzieć bo to boli.

LeoTar



>Jeśli ktoś jest takim idiotą że musi rękę do ognia wkładać, by
>zrozumieć że parzy a nie używać rozumu, to świadczy jedynie o reakcji
>obronnej taki absurdalny twór, że trzeba mieć dzieci aby w ogóle dzieci
>rozumieć-Biedny Korczak.
>
>Nie trzeba, aby zrozumieć że jesteś zboczeńcem. Zaoszczędź grupie
>wynurzenia twoich zboczeń, jeśli nawet tego nie widzisz.
>
>To proste , nigdy żaden psycholog nie zachęcał do kazirodztwa, a ty
>się powołujesz na własne zachciewajki, dzieci pragną czułości a nie
>seksu, a co tym im wmawiasz, własne zachciewajki obrzydliwy zboczeńcu.

Sadzisz się na mądralę a jesteś ograniczony niczym but. Czy
przypuszczasz, że skrzywdziłbym własne dziecko. A że dostarczyło mi
doświadczenia to teraz muszę spłacić mu dług wdzięczności. Ty możesz
tylko gdybać ale nie mając własnych dzieci nie dowiedz się nic o ich
potrzebach emocjonalnych. Idź i doświadczaj to może zmądrzejesz. Na
razie nie mam z Tobą o czym rozmawiać.


>Znowu reakcja obronna- Korczak też nie miał dzieci, a poza tym ci co
>mają dzieci ich nie gwałcą....bo nie są zboczeńcami....tego też
>nie zauważyłeś co?. Nagle tylko twoje dzieci chcą seksu, wszystkie nie
>chcą...tego też nie zauważyłeś...

Zakaz inicjacji seksualnej dzieci w rodzinie oddaje pełnię władzy nad emocjami w ręce kobiety a mężczyzna pozostaje jej ślepym niewolnikiem. Kobieta, która nie przeżyła inicjacji w rodzinie (a która to przeżyła) nie ma poczucia własnej wartości i jest nieufna wobec mężczyzny, więc musi nad nim panować. I kwadratura koła się zamyka. Sytuacja jest patowa gdyż nierozwiązany kompleks Edypa/Elektry uniemożliwia wyrwanie się z błędnego koła niemożności zaufania sobie a zarazem płci przeciwnej. Manipulacja w celu podporządkowania sobie partnera trwa bez końca z pokolenia na pokolenie.

I z każdym pokoleniem prowadzi do eskalacji przemocy, która eksploduje w najdziwniejszych miejscach na Ziemi.
LeoTar



Weź dzieje biblijnego Lotta, który sobie wymyślił że żona zamienia się
w słup soli, a jego córki po zniszczeniu sodomy i gomory kopulują z
nim w jaskini.

Po pierwsze to nie Lot zamienił żonę w słup soli, lecz ona nie posłuchała jego ostrzeżenia. A po drugie to nie on lecz jego córki z nim kopulowały wcześniej upoiwszy go alkoholem. Z jakichś powodów uznały widocznie, że one i ich ojciec to JEDYNI pozostali przy życiu ludzie i żeby rodzaj ludzki przetrwał one muszą z nim kopulować. Obowiązywał jednak ZAKAZ stosunków seksualnych wśród najbliższych upiły go więc aby nie był świadom tego co z nim zrobią. Kierował nimi nadrzędny cel - ZACHOWANIE GATUNKU. Gdyby kopulowały z nim przy jego pełnej świadomości to podlegały by wstydowi podobnie jak i on. Byliby zawstydzeni i emocje hulałyby w ich ciałach. Nieokiełznane emocje spowodowałyby zaburzenia w przekazaniu informacji genetycznej (emocje to szum w systemie) i prokreacja mogłaby się zakończyć spłodzeniem potworka. A tak nieświadomość Lota gwarantowała, że nie będą się wstydzić swego czynu, nikt się nie dowie i nie będzie ich oskarżał o złamanie ZAKAZ-u. Według mnie przypowieść o Lot-cie to nic innego jak wskazówka jak powinni działać ludzie w sytuacjach ostatecznych aby zachować gatunek. Tyle, że nie powinno to się odbywać nieświadomie lecz całkowicie świadomie. Kopulacja wolna od emocjonalnego uzależnienia i wstydu gwarantuje nie zniekształcanie informacji genetycznej.

>To się dowiesz jacy idioci ,poważnie chorzy, opowieści biblijne  pisali.

To DLACZEGO tylu ludzi powołuje się na Biblię ? Czyżby nie we wszystkim, była jedynie zbiorem opowiastek i legend... Może tkwią w niej mądrości, których nieuświadomiony człowiek nie potrafi odczytać. Myślałaś nad tym ?


>U naszego Friztla też kobieta jest ta zła i też dzieci chcą kopulować
>z nim, też jest autorytarna psychopatia, czyli brak emocji i non stop
>projekcja własnych zachciewajek na dzieci.

On dopuszczał się kazirodztwa, uprawiał seks z córką a ja piszę o wychowaniu seksualnym, którego dzieci powinny doświadczać w warunkach najbezpieczniejszych, wśród świadomych swej roli rodziców, którzy nie chcą uzależnia dzieci od siebie lecz je wyzwolić do samodzielnego życia.

LeoTar



>masz racje, jestem zbyt prymitywna, żeby zrozumieć, jak można współżyć
>z własną córką.

Nie chodzi o regularne współżycie rodzica z dzieckiem lecz o jednorazowy akt inicjacji. I nie w układzie ojciec-córka lecz w układzie matka-ojciec- córka, w którym córka porównuje się z matką na ojcu a ojciec pełni jedynie rolę wagi na której dochodzi do porównania. Córka staje się równa matce a zarazem otrzymuje wiedzę jaki ma być jej przyszły partner. To dokonuje się w sferze emocjonalnej, duchowej a ni fizycznej. Fizyczny jest tylko akt, w którym matka pozwala sięgnąć córce po to co dla niej (dla matki) najważniejsze, czyli po jej mężczyznę. W przeciwnym wypadku ojciec pozostaje wyłączna WŁASNOSCIĄ matki, a córka pozostaje od decyzji matki (boga córki) uzależniona.


na szczęście mój ojciec jest normalny.

Ja tez nie złamałem tabu gdyż ani nie byłem do tego przygotowany (byłem uzależniony i sam uzależniałem) ani nie była do tego przygotowana moja żona, która sprawowała władzę nad swoją "własnością" czyli mną a zarazem była ode mnie uzależniona materialnie.


>ciebie można tylko odizolować.

Żyję w zwykłym świecie, nie ograniczono mi wolności bo nikomu nie uczyniłem nic złego. A że uświadomiłem sobie jakim mutacjom podlegają uzależnienia to jest wiedza, którą mam obowiązek dzielić się z wszystkimi, którzy tego chcą. Bo WSZYSCY, bez wyjątku podlegamy przemocy, która w skrajnej postaci grozi nam zagładą całego globu. Walczę więc o przetrwanie. A to, że ujawniam w jaki sposób kobieta dominuje nad nieświadomym mężczyzną... No cóż, kobiety boją się utracić swoją seksualną dominację nad mężczyznami. Jak każda władza ta również prowadzi do degeneracji osobniczej i degeneracji całej ludzkości


>jestem zajebiście prymitywna. nie rozumiem zboczeńców usiłujacych
>podeprzeć się marną pseudo filozofią.

ZAKAZ inicjacji w rodzinie to jest najprymitywniejsza i najskuteczniejsza metoda na utrzymanie się kobiety przy władzy. I ty tego zakazu bronisz, bo pozbywając się władzy musiałabyś zaufać. Ale jak tu zaufać mężczyźnie, który jest taki słaby że boi się stracić seks od przypadku do przypadku. Kiedy kobieta czegoś zapragnie oddaje się facetowi za pieniądze uprawiając z nim prostytucję małżeńską. A to boli gdy się to ujawni.

Wszystko inne możesz sobie dopowiedzieć bo wariacji jest nieskończenie
wiele, wszak umysł człowieka jest doskonały i tworzy coraz to nowe
wersje manipulacji by zdominować partnera samemu nie będąc
rozpoznanym w  oszustwie.

LeoTar



>>zwierzęta też są okrutne. mordują dla zabawy -  poobserwuj kiedyś jak kot
>>bawi się z myszką.

>Kot nie bawi się myszą - kot trenuje swą zwinność i szybkość reakcji,
>wykorzysta to podczas polowania na następną zdobycz.


>>mordują swoje własne potomstwo żeby samica znowu  chciała kopulować.

>A to to bzdura wierutna - owszem, czasem mordują potomstwo upatrzonej
>samicy i innych samców, żeby zapewnić swojemu potomstwu z tą samicą
>życie i  najlepsze warunki rozwoju, to owszem.


>>mordują młodsze, słabsze samce żeby wszystkie samice
>>były dla jednego.

>Mordowanie młodszych słabszych samców jest naturalna metodą eliminacji
>genów słabych osobników z genotypu przyszłych pokoleń.


>>Wszystko co wymieniłeś jest instynktownym działaniem zwierząt
>>podporządkowanym przedłużaniu gatunku, a nie okrucieństwem.
>>Okrucieństwo to brak kierowania się uczuciami wyższymi które są
>>właściwe tylko dla  gatunku  ludzkiego. Dlatego u zwierząt nie ma
>>mowy o "okrucieństwie", lecz o  wewnątrzgatunkowych zachowaniach
>>eliminacyjnych.

>twoja potrzeba spierania się prowadzi cię na manowce.

Musi udowodnić sobie samej i otoczeniu, że jest LEPSZA od... swojej matki.

LeoTar



>>twoja potrzeba spierania się prowadzi cie na manowce.

>Dlaczego zawsze kiedy mój rozmówca-mężczyzna zaczyna rozumieć, że mam
>rację, żeby tego nie przyznać ucieka się do deprecjonowania mnie jako
.kobiety lub w ogóle osoby: a to że nie ma siły aby wdawać się ze mną w
>kobiece przekomarzanki, a to że mam jakąś potrzebę spierania się?


>>Czy ja się z Tobą SPIERAM?

Cały czas, chcesz wykazać, że jesteś od niego lepsza


>Ja CI tylko TŁUMACZĘ, że Twoje manowce są manowcami 3-)

Musisz przeforsować swój punkt widzenia. Musisz byc tak jak Ty uważasz.

LeoTar



>To mnie prowadzi do pewnego wniosku - ze
>inteligencja ludzka narodziła się "wybuchowo",

>>Przeczytaj sobie artykuł o kreatywności zamieszczony w ostatnim Świecie
>>Nauki. Coś dla ciebie na dobry początek. Jak się do tamtejszej informacji
>>tu ustosunkujesz, uznamy że odrobiłaś lekcję i podejmiemy polemikę

>Sporo Ci brak do tego, abyś stał się mym nauczycielem - więc ani warunków,
>ani pracy domowej mi tutaj nie stawiaj, bo się ciężko rozczarujesz swym
>brakiem autorytetu.

Poniżanie oponenta by wykazać swoja wyższość, lepszość, bo ii tak wiem lepiej. Wszak jestem boginią, stwórczynią, dawczynią życia... Całkiem jak nasza pramatka Ewa.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego