Prawda cię wyzwoli. - LeoTar'a rozmowy o wychowaniu, wiosna 2013

Idź do spisu treści

Menu główne:

Prawda cię wyzwoli.

http://www.koniecmilczenia.pl/index.php?id=19&tx_ttnews%5Btt_news%5D=...

Dziękuję za wyszukanie tej strony. Warto przeczytać cały fragment z Alice Miller.

...........
>Aż pewnego dnia zrozumiałam, że obraz Boga, jaki przekazuje nam
>tradycja, stworzony został przez ludzi wychowanych według zasad tzw.
>Czarnej Pedagogiki, na co wielu przykładów dostarcza sama Biblia.
>Ludzie ci w dzieciństwie zaznawali sadyzmu, uwiedzenia, kar i
>nadużywania władzy i z pewnością nie mieli dobrych doświadczeń ze
>swoimi ojcami.

Dlaczego Autorka zajmuje się wyłącznie relacjami synów z ojcami a pomija relacje matek z dziećmi, synami i córkami ? Ojcowie poniżają synów fizycznie a matki poniżają córki psychicznie. Ojcowie uwodzą córki a matki uwodzą synów. Panuje pełna symetria patologicznych zachowań rodziców względem swoich dzieci. I matki i ojcowie dopuszczają sie przemocy na dzieciach zgodnie z obowiązującym paradygmatem wychowawczym (tzw. Czarna Pedagogika). Przemoc psychiczna matek jest trudniejsza do uchwycenia gdyż nie pozostawia śladów fizycznych i dlatego nie jest ewidencjonowana. Ale jest.


>Żaden z nich zapewne nie posiadał ojca, który byłby
>szczęśliwy widząc, że jego dzieci są ciekawe wiedzy . Ojca, który
>zdawałby sobie sprawę z daremności oczekiwania od nich rzeczy
>niemożliwych i który powstrzymałby się od karania.

Ja miałem takiego ojca. Miałem ojca, który zachęcał mnie do zgłębiania tajemnic nauki mimo iż sam był prostym człowiekiem.


>Dlatego też ludzie ci mogli stworzyć obraz Boga o takich cechach,
>jakie mieli ich ojcowie: Boga zdolnego wymyślić ten sadystyczny i
>okrutny scenariusz, dającego Adamowi i Ewie drzewo poznania dobra i
>zła i zabraniającego im jednocześnie spożywania z niego owoców, czyli
>stania się oświeconymi i niezależnymi. Ich Bóg chciał by pozostali od
>Niego całkowicie zależni.

Wywodzimy się ze świata zwierząt i od nich przejęliśmy nieświadomość tego w jaki sposób zaczyna się nasze trwanie i w jaki sposób wychowywać dzieci. To nie Adam lecz Ewa przypisała sobie przekonanie, że to wyłącznie ona jest Dawczynią nowego życia, Stwórczynią potomka. To ona uznała siebie za Boginię-Matkę, Wielką Macierz czy też Kali. To Ewa zaczęła handlować seksem aby uczynić z Adama posłusznego i powolnego jej niewolnika, który miał zapewniać jej i jej (!) potomkowi byt i bezpieczeństwo. To ona przeciwstawiła sobie ojca i syna, którzy walczyli ze sobą o jej przychylność. To ona wprowadziła zakaz stosunków seksualnych endogamicznych, w tym zakaz inicjacji seksualnej w rodzinie, gdyż zakaz zapewniał jej utrzymanie władzy nad hordą, w której żyła. Zakaz tych stosunków nie obowiązywał ludzi od samego początku lecz dopiero wtedy gdy powstała najprostsza organizacja. Wcześniej było tak jak w ulu pszczelim a jeszcze wcześniej po zapłodnieniu samicy ludzkiej samiec opuszczał ją. Zakaz kazirodztwa, w tym inicjacji seksualnej z rodzicami to właśnie Zakazany Owoc ustanowiony przez kobietę aby w poszerzającym sie świecie konkurujących ze sobą samic-kobiet, aby mogła zapewnić bezpieczeństwo swemu potomstwu. Sam seks juz nie wystarczał musiał istnieć zakaz poznania owocu z drzewa Dobra i Zła (Życia i Śmierci).


>Uważam, że ojciec, który czerpie przyjemność ze znęcania się nad
>dzieckiem, jest sadystyczny.

To samo można powiedzieć o matce, która znęca się psychicznie nad swoja dorastającą córką, która zaczyna domagać się kontaktu seksualnego ze swoim ojcem, zaczyna domagać sie inicjacji seksualnej. Zakaz inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców napędza rywalizacje między synem i ojcem, córka a matką dzięki czemu mamy postęp. Jednakże postęp cywilizacyjny przy równoczesnym poniżaniu dziecka przez rodziców ZAKAZEM staje się wyścigiem o władzę. Wyścigiem, w którym nie obowiązują żadne reguły a jedynie chęć okazania się lepszym; lepszym od wyimaginowanego zakazującego (a więc poniżającego) rodzica. Ten zakaz poznania owocu z drzewa Dobra i Zła to właśnie zakaz otwartego wychowania seksualnego i inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców.


>A karanie dziecka za rezultaty własnego sadyzmu nie ma nic wspólnego
>z miłością a za to mnóstwo wspólnego z Czarną Pedagogiką. Biblia jest
>pełna takich przykładów. W ten właśnie sposób twórcy Biblii
>postrzegali ich ojca.

Karanie dzieci przez rodziców to skutek zakazu - dzieci domagają się swoich praw w tym wiedzy o życiu seksualnym rodziców, a rodzice usprawiedliwiając się błędną tradycją wychowawczą nie chcą udostępnić dzieciom wiedzy o najważniejszej ze sfer naszego życia czyli o życiu seksualnym dzięki któremu nasz gatunek trwa. To jest istotnie sadyzm nawet wówczas gdy nie mamy do czynienia z przemocą fizyczną.

Pani Alice Miller pisze bardzo dobrze ale tylko o kobietach zrzucając całe poczucie winy na mężczyzn. A są oni co najwyżej winni tyle samo co kobiety. A tak naprawdę ani kobiety ani mężczyźni winni nie są. Winę ponosi Stwórca, kimkolwiek jest, który ZAKAZAŁ  nam spożywać owoc z Drzewa Dobra i Zła, abyśmy nie posiedli wiedzy o tym jak należy wychowywać dzieci. I również uczynił to przez swoja Nieświadomość.
LeoTar



>żaden z nich zapewne nie posiada ojca, który by był
>szczęśliwy widząc, że jego dzieci są ciekawe wiedzy . Ojca, który
>zdawałby sobie sprawę z daremności oczekiwania od nich rzeczy
>niemożliwych i który powstrzymałby się od karania.

Ja miałem takiego ojca. Miałem ojca, który zachęcał mnie do zgłębiania
tajemnic nauki mimo iż sam by prostym człowiekiem.


>Dlatego te ludzie ci mogli stworzyć obraz Boga o takich cechach,
>jakie mieli ich ojcowie: Boga zdolnego wymyślić ten sadystyczny i
>okrutny scenariusz, dającego Adamowi i Ewie drzewo poznania dobra i
>zła i zabraniającego im jednocześnie spożywania z niego owoców, czyli
>stania się oświeconymi i niezależnymi. Ich Bóg chciał by pozostali od
>Niego całkowicie zależni.

Wywodzimy się ze świata zwierząt i od nich przejęliśmy nie wiadomo
tego w jaki sposób zaczyna się nasze trwanie i w jaki sposób wychowywać
dzieci. To nie Adam lecz Ewa przypisała sobie przekonanie, że to
wyłącznie ona jest Dawczynią nowego życia, Stwórczynią potomka. To ona
uznała siebie za Boginię-Matkę , Wielką Macierz czy też Kali. To Ewa
zaczęła handlować seksem aby uczynić z Adama posłusznego i powolnego jej
niewolnika, który miał zapewniać jej i jej (!) potomkowi byt i
bezpieczeństwo. To ona przeciwstawiła sobie ojca i syna, którzy walczyli
ze sobą o jej przychylność. To ona wprowadziła zakaz stosunków
seksualnych endogamicznych, w tym zakaz inicjacji seksualnej w rodzinie,
gdyż zakaz zapewnia jej utrzymanie władzy nad hordą, w której żyła.
Zakaz tych stosunków nie obowiązywał ludzi od samego początku lecz
dopiero wtedy gdy powstała najprostsza organizacja. Wcześniej było tak
jak w ulu pszczelim a jeszcze wcześniej po zapłodnieniu samicy ludzkiej
samiec opuszcza ją. Zakaz kazirodztwa, w tym inicjacji seksualnej z
rodzicami to właśnie Zakazany Owoc ustanowiony przez kobietę aby w
poszerzającym się świecie konkurujących ze sobą samic-kobiet, aby mogła
zapewnić bezpieczeństwo swemu potomstwu. Sam seks juz nie wystarczał
musiał istnieć zakaz poznania owocu z drzewa Dobra i Zła ( życia i śmierci).


>Uważam, że ojciec, który czerpie przyjemność ze znęcania się nad
>dzieckiem, jest sadystyczny.

To samo można powiedzieć o matce, która znęca się psychicznie nad swoją
dorastającą córką , która zaczyna domagać się kontaktu seksualnego ze
swoim ojcem, zaczyna domagać się inicjacji seksualnej. Zakaz inicjacji
seksualnej dzieci wśród rodziców napędza rywalizację między synem i
ojcem, córką a matką dzięki czemu mamy postęp. Jednakże postęp
cywilizacyjny przy równoczesnym poniżaniu dziecka przez rodziców ZAKAZEM
staje się wyścigiem o władzę . Wyścigiem, w którym nie obowiązuj żadne
reguły a jedynie chęć okazania się lepszym; lepszym od wyimaginowanego
zakazującego (a więc poniżającego) rodzica. Ten zakaz poznania owocu z
drzewa Dobra i Zła to właśnie zakaz otwartego wychowania seksualnego i
inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców.


>A karanie dziecka za rezultaty własnego sadyzmu nie ma nic wspólnego
>z miłością a za to mnóstwo wspólnego z Czarną Pedagogiką. Biblia jest
>pełna takich przykładów. W ten właśnie sposób twórcy Biblii
>postrzegali ich ojca.

Karanie dzieci przez rodzic w to skutek zakazu - dzieci domagają się
swoich praw w tym wiedzy o życiu seksualnym rodziców, a rodzice
usprawiedliwiając się błędną tradycją wychowawczą nie chcą udostępnić
dzieciom wiedzy o najważniejszej ze sfer naszego życia czyli o życiu
seksualnym dzięki któremu nasz gatunek trwa. To jest istotnie sadyzm
nawet wówczas gdy nie mamy do czynienia z przemoc fizyczną.

Pani Alice Miller pisze bardzo dobrze ale tylko o kobietach zrzucając
całe poczucie winy na mężczyzn. A są oni co najwyżej winni tyle samo co
kobiety. A tak naprawdę ani kobiety ani mężczyźni winni nie są. Winę
ponosi Stwórca, kimkolwiek jest, który ZAKAZAŁ  nam spożywać owoc z
Drzewa Dobra i Zła, abyśmy nie posiedli wiedzy o tym jak należy
wychowywać dzieci. I również uczynił to przez swoja Nieświadomość.


>Dobrze jest napisane , Bóg to mściwy bezlitosny bydlak, absurdalnie
>działający, sadystyczny, za własne błędy każący własne potomstwo.
>Dlaczego taki jest Bóg? Bo tacy byli rodzice dzieci które następnie
>stworzyli te opowieści, wzory z domu dopasowali do Boga, stworzyli
>Boga jakimi byli ich rodzice. Miller podaje na tym przykładzie jak
>działa czarna pedagogika, czyli dziecko jest katowane ale ma być
>posłuszne i uwielbiać oprawcę, czyli dochodzi do skrajnej hipokryzji
>która rujnuje psychikę dzieci i masz dzieci w dorosłym życiu które
>uwielbiają Tyranów.  W mitologii greckiej takie zachowanie jest
>potępione, że Zeus prezentuje czarny charakter, tu masz uwielbiać
>czarny charakter. Wygląda na to że grecy kochali dzieci, a plemienny
>boże chrześcijański to rodzice gwałcący i bijący swoje dzieci,
>maltretujący.
>Biblia to jest jedyny tak straszny horror jaki powstał w
.starożytności, dlatego zdobył powszechną uwagę, a ty ze swoją
>pedofilią należysz raczej do tego horroru.

Weź i ustaw sobie wreszcie poprawne kodowanie znaków bo zjadasz co sie da. Ustaw czytnik na zestaw znaków środkowoeuropejski ISO-8859-2. Nie chce Ci się ustawić kodowania i lekceważysz Czytelników.

LeoTar



A pewnego dnia zrozumiałam, że obraz Boga, jaki przekazuje nam
tradycja, stworzony został przez ludzi wychowanych według zasad tzw.
Czarnej Pedagogiki, na co wielu przykładów dostarcza sama Biblia.
Ludzie ci w dzieciństwie zaznawali sadyzmu, uwiedzenia, kar i
nadużywania władzy i z pewnością nie mieli dobrych doświadczeń ze
swoimi ojcami.

Dlaczego Autorka zajmuje się wyłącznie relacjami synów z ojcami a pomija
relacje córek z dziećmi, synami i córkami ? Ojcowie poniżają synów
fizycznie a matki poniżają córki psychicznie. Ojcowie uwodzą córki a
matki uwodzą synów. Panuje pełna symetria patologicznych zachowań
rodziców względem swoich dzieci. I matki i ojcowie dopuszczają się
przemocy na dzieciach zgodnie z obowiązującym paradygmatem wychowawczym
(tzw. Czarna Pedagogika). Przemoc psychiczna matek jest trudniejsza do
uchwycenia gdyż nie pozostawia śladów fizycznych i dlatego nie jest
ewidencjonowana. Ale jest.

Żaden z nich zapewne nie posiada ojca, który byłby
szczęśliwy widząc, że jego dzieci są ciekawe wiedzy . Ojca, który
zdawałby sobie sprawę z daremności oczekiwania od nich rzeczy
niemożliwych i który powstrzymałby się od karania.

Ja miałem takiego ojca. Miałem ojca, który zachęcał mnie do zgłębiania
tajemnic nauki mimo iż sam był prostym człowiekiem.

Dlatego też ludzie ci mogli stworzyć obraz Boga o takich cechach,
jakie mieli ich ojcowie: Boga zdolnego wymyślić ten sadystyczny i
okrutny scenariusz, dającego Adamowi i Ewie drzewo poznania dobra i
zła i zabraniającego im jednocześnie spożywania z niego owoców, czyli
stania się oświeconymi i niezależnymi. Ich Bóg chciał by pozostali od
Niego całkowicie zależni.

Wywodzimy się ze świata zwierząt i od nich przejęliśmy nieświadomość
tego w jaki sposób zaczyna się nasze trwanie i w jaki sposób wychowywać
dzieci. To nie Adam lecz Ewa przypisała sobie przekonanie, że to
wyłącznie ona jest Dawczynią nowego życia, Stwórczynią potomka. To ona
uznała siebie za Boginię-Matkę, Wielką Macierz czy też Kali. To Ewa
zaczęła handlowa seksem aby uczynić z Adama posłusznego i powolnego jej
niewolnika, który miał zapewniać jej i jej (!) potomkowi byt i
bezpieczeństwo. To ona przeciwstawiła sobie ojca i syna, którzy walczyli
ze sobą o jej przychylność. To ona wprowadziła zakaz stosunków
seksualnych endogamicznych, w tym zakaz inicjacji seksualnej w rodzinie,
gdyż zakaz zapewnia jej utrzymanie władzy nad hordą , w której żyła.
Zakaz tych stosunków nie obowiązywał ludzi od samego początku lecz
dopiero wtedy gdy powstała najprostsza organizacja. Wcześniej było tak
jak w ulu pszczelim a jeszcze wcześniej po zapłodnieniu samicy ludzkiej
samiec opuszcza ją. Zakaz kazirodztwa, w tym inicjacji seksualnej z
rodzicami to właśnie Zakazany Owoc ustanowiony przez kobietę aby w
poszerzającym się świecie konkurujących ze sobą samic-kobiet, aby mogła
zapewnić bezpieczeństwo swemu potomstwu. Sam seks juz nie wystarcza
musiał istnieć zakaz poznania owocu z drzewa Dobra i Zła (życia i śmierci).


Uważam, że ojciec, który czerpie przyjemność ze znęcania się nad
dzieckiem, jest sadystyczny.

To samo można powiedzie o matce, która znęca się psychicznie nad swoją
dorastającą córką, która zaczyna domagać się kontaktu seksualnego ze
swoim ojcem, zaczyna domagać się inicjacji seksualnej. Zakaz inicjacji
seksualnej dzieci wśród rodziców napędza rywalizację między synem i
ojcem, córką a matką dzięki czemu mamy postęp. Jednakże postęp
cywilizacyjny przy równoczesnym poniżaniu dziecka przez rodzic w ZAKAZEM
staje się wyścigiem o władzę. Wyścigiem, w którym nie obowiązują żadne
reguły a jedynie chęć okazania się lepszym; lepszym od wyimaginowanego
zakazującego (a więc poniżającego) rodzica. Ten zakaz poznania owocu z
drzewa Dobra i Zła to właśnie zakaz otwartego wychowania seksualnego i
inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców.


A karanie dziecka za rezultaty własnego sadyzmu nie ma nic wspólnego
z miłością a za to mnóstwo wspólnego z Czarną Pedagogiką . Biblia jest
pełna takich przykładów. W ten właśnie sposób twórcy Biblii
postrzegali ich ojca.
Karanie dzieci przez rodziców to skutek zakazu - dzieci domagają się
swoich praw w tym wiedzy o życiu seksualnym rodziców, a rodzice
usprawiedliwiając się błędną tradycją wychowawczą nie chcą udostępnić
dzieciom wiedzy o najważniejszej ze sfer naszego życia czyli o życiu
seksualnym dzięki któremu nasz gatunek trwa. To jest istotnie sadyzm
nawet wówczas gdy nie mamy do czynienia z przemocą fizyczną.


Pani Alice Miller pisze bardzo dobrze ale tylko o kobietach zrzucając
całe poczucie winy na mężczyzn. A są oni co najwyżej winni tyle samo co
kobiety. A tak naprawdę ani kobiety ani mężczyźni winni nie są. Winę
ponosi Stwórca, kimkolwiek jest, który ZAKAZAŁ  nam spożywać owoc z
Drzewa Dobra i Zła, abyśmy nie posiedli wiedzy o tym jak należy
wychowywać dzieci. I również uczynił to przez swoją Nieświadomość .

LeoTar


Boga stworzyli nie rodzice lecz dzieci, którym zakazano sięgnąć po rodzica płci przeciwnej. Syn nie mógł dopełnić swej ostatecznej identyfikacji z ojcem poprzez akt seksualny z matką, a córka nie mogła zidentyfikować sie z matka poprzez akt seksualny z ojcem. W efekcie matka stała się dla syna nieosiągalną boginią, której pragnął, a której nie mógł posiąść przez zakaz ojca. Tak samo córka dla której ojciec stał się nieosiągalnym bogiem a matka stoi na straży tego zakazu. I tak to funkcjonuje do dzisiaj napędzając rywalizacje i chęć posiadania czyli własność prywatna. Mocniejszą pozycje ma w tym wszystkim jednak kobieta, która dzięki psychofizjologii jej seksu dominuje nad mężczyzną, którego zdolnością seksualną może manipulować. Kobieta wykorzystuje ten fakt bezwzględnie napędzjąc przemoc, która ją wreszcie wyzwoli albo zniszczy niczym bogini Kali. Kali rodzi i pożera własne dzieci w oczekiwaniu na wyzwolenie z NIEŚWIADOMOŚCI. A może tego dokonać tylko mężczyzna gdyż bogini nie może walczyć sama z sobą. Ona musi podtrzymywać życie.
LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego