Boga nie ma - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Boga nie ma

Rok 1999

orb wrote in message <5iqr2.9601$U1.13...@news.tpnet.pl>...

> jak widac - daje znac i pisze tego maila...
> natomiast Bog nie moze napisac maila... :

.....Moze !!!

Reka owieczki w stadzie - dzieciecia swego, co
nad duszyczka jej slaba - kontrole swa wygrajac
w ciezkiej - kilkugodzinnej parti pokera toczonego
znakowanymi  kartami z samym wlascicielem
szulerni- szatanem (dostajacym z zreszta - w wyniku
ironii losu - trojke szostek z-reki przy kazdym rozdaniu).
A umyslu nowonawroconej - niecheci do TPSA
nie poddajac - z wlasnej i nieprzymuszonej woli
w sprawiedliwosc oplat za naliczane impulsy
dowodzac  i zarzadowi spolki Boskiej Czci
oddajawania uczac - takze na pozytek nasz i
Calego Monopolu  Narodowego. ;-))

A znam taki jeden 'darmowy' numer dostepowy
oferowany przez hmmm.. Nieuczciwa Konkurencje.. ;-))))
(Chce podkreslis, ze oficjalnie deklaruje brak
przynaleznosci do ktorejkolwiek ze stron)
A dlaczego? :-))
Sam ocen ...:-)

> orbik

Slawek - Chmielewski             27.01.1999



orb wrote:

> jak widac - daje znac i pisze tego maila...
> natomiast Bog nie moze napisac maila... :)

możesz pisać jedynie dlatego,
bo Bóg dał Ci tę możliwość
to, że Orb jest to cud - za sprawą Boga

Rafał Tomasik



On Tue, 26 Jan 1999 21:17:53 GMT, "orb" <or...@alpha.net.pl> wrote:

> jak widac - daje znac i pisze tego maila...
> natomiast Bog nie moze napisac maila... :)

Jak to kiedyś ktoś pytał na pl.soc.religia:
"Co Bóg chce nam powiedzieć, przez to, że nic nie mówi" :-)
Orb, z łaski swojej, jeżeli naprawdę wiesz, że Boga nie ma to proszę
przeprowadź pełny dowód a gwarantuję Ci, że dostaniesz Nobla. Jeżeli
natomiast jesteś tylko o tym przekonany to wyrażaj je na pl.soc.religia czy
pl.sci.filozofia (ale pozostań w tym przekonaniu :-)

Michał Kulczycki AKA Ronan




> Jaka prosta odpowiedz na jedno z moich zyciowych pytan... Wybacz mi
> ciekawosc, ale skad o tym wiesz?

Przyjaciela moge miec tylko w tym czlowieku ktory watpi, naprawde nie
potrafie sie znalesc wsrod ludzi ktorzy chodza np. do kosciola, niby
mozna z nimi normalnie rozmawiac, ale czesto czuje sie, jednak, "ta
przepasc", to mnie przeraza.... czuje sie sam :)
to samo tyczy sie ludzi sluchajacych "metalu" czy "disko-polo" :)
[to smiech makabryczny, ale nie do konca ;]]

Phenomen    ...OO+-...




> Przyjaciela moge miec tylko w tym czlowieku ktory watpi, naprawde nie
> potrafie sie znalesc wsrod ludzi ktorzy chodza np. do kosciola, niby
> mozna z nimi normalnie rozmawiac, ale czesto czuje sie, jednak, "ta
> przepasc", to mnie przeraza.... czuje sie sam :)

Czuje podobnie, choc pewnie nie przeeraza mnie to tak bardzo... Co do
watpienia - coz, nie bardzo widze wybor, w wielu najwazniejszych sprawach
pozostaje jedynie (az?!) ono (zarowno z emocjonalnego jak i
zdroworozsadkowego pktu widzenia), ale z checia zamienilbym je na odrobine
pewnosci - gdyby tylko na swiecie ktorym zyjemy byly ku temu mozliwosci.
Bez cienia watpienia i z cala pewnoscia siebie pozdrawiam ,

Adam Nowak




> Czuje podobnie, choc pewnie nie przeeraza mnie to tak bardzo... Co do
> watpienia - coz, nie bardzo widze wybor, w wielu najwazniejszych sprawach
> pozostaje jedynie (az?!) ono (zarowno z emocjonalnego jak i
> zdroworozsadkowego pktu widzenia), ale z checia zamienilbym je na odrobine
> pewnosci - gdyby tylko na swiecie ktorym zyjemy byly ku temu mozliwosci.

a wiec walczmy dalej z tym zyciem :)


> Bez cienia watpienia i z cala pewnoscia siebie pozdrawiam , Adam

ja rowniez siebie i Ciebie pozdrawiam :)

Phenomen    ...OO+-...




>> Bez cienia watpienia i z cala pewnoscia siebie pozdrawiam ,
>> Adam

> ja rowniez siebie i Ciebie pozdrawiam :)

A jednak nawet co do interpretacji tak prostych sformulowan nie mozna miec
pewnosci... ;)

Wiec jeszcze raz:

Bez cienia watpienia i z cala pewnoscia siebie pozdrawiam CIEBIE  ,

Adam Nowak




Adam Nowak napisał(a) w wiadomości: ...

> Jaka prosta odpowiedz na jedno z moich zyciowych pytan... Wybacz mi
> ciekawosc, ale skad o tym wiesz?
> Adam

doszedlem do tego wniosku po dlugich rozmyslaniach na ten temat... :)
i po dniu pelnym gowna... :(

orb




Christopher R Robak napisał(a) w wiadomości:
<36AB5E5E...@robak.force9.co.uk>...

A  co w tej sprawie naucza tow.  Urban z "Nie"?
o widze, ze Radio Maryja macza tutaj palce... Nie! Nie nie
chce tutaj rozwijac jakichs politycznych tematow... jesli
chcesz pogadac o Urbanie i o wyzszosci AWS nad SLD to
nie ze mna... no i moze nie na tej grupie... :)

orb




On Sun, 24 Jan 1999 21:33:43 GMT, "Bob Kovic" <ko...@polbox.com>
wrote:

> Udowodnij .

Rownie dobrze mozna oczekiwac bys Ty udowodnil, ze bog jest...

Wladek Tarnawski




LeoTar napisał(a) w wiadomości: <36ace685...@news.vogel.pl>...
> On Sun, 24 Jan 1999 21:33:43 GMT, "Bob Kovic" <ko...@polbox.com>
> wrote:

>> Udowodnij .

> Rownie dobrze mozna oczekiwac bys Ty udowodnil, ze bog jest...

Tia, mozna by bylo oczekiwac gdyby to on wystapil z twierdzeniem,
ze bog jest Jednak skoro to ORB krzyczy, ze boga nie ma to ktos,
kto uwaza inaczej ma prawo domagac sie podania powodow takiego
twierdzenia :)

> Wladek Tarnawski

Arkadiusz




On Mon, 25 Jan 1999 17:08:36 +0100, "rebel" <arka...@beer.com>
wrote:
> LeoTar napisał(a) w wiadomości: <36ace685...@news.vogel.pl>...
>> On Sun, 24 Jan 1999 21:33:43 GMT, "Bob Kovic" <ko...@polbox.com>
>> wrote:

>>> Udowodnij .

>> Rownie dobrze mozna oczekiwac bys Ty udowodnil, ze bog jest...

> Tia, mozna by bylo oczekiwac gdyby to on wystapil z twierdzeniem,
> ze bog jest Jednak skoro to ORB krzyczy, ze boga nie ma to ktos,
> kto uwaza inaczej ma prawo domagac sie podania powodow
> takiego twierdzenia :)

Czy w sytuacji gdy dochodzi do tak skrajnej polaryzacji stanowisk
liczy sie kolejnosc zapytan..? :)

Czy to samo odniesiesz do mechaniki klasycznej Newtona i mechaniki
kwantowej Einsteina? Czy jest waznym, ze Einstein zwatpil po Newtonie,
czy tez kolejnosc nie ma tutaj zadnego znaczenia a liczy sie tylko to,
ze kolejna teoria (hipoteza) daje nam szanse na zmiane JAKOSCI ZYCIA,
ale nie w sensie materialnym wylacznie lecz w obu aspektach -
materialnym i psychicznym?

LeoTar




Udokumetowane  sa przypadki w których ktos zostal opetany a ksiadz go
uwolnil od szatana . --Reka boga.

Inne nic nie przychodzic mi do lba . Poza tem istnienie boga to dogmat w
religii i wierzacym nie trzeba tego udowadniac . To jest tak oczywiste jak
istnienie np. powietrza .

Myslisz ze szatan istnieje , jak nie na boga to i nie ma szatana .

Bob Kovic




> Inne nic nie przychodzic mi do lba . Pozatem istnienie boga to dogmat w
> religii i wierzacym nie trzeba tego udowadniac . To jest tak oczywiste jak
> istnienie np. powietrza .

Akurat istnienie powietrza dlugo bylo dyskusyjne a ze dla nas jest to takie
oczywiste to dlatego ze ktos kiedys to udowodnil i teraz w kazdej chwili
taki dowod mozna przeprowadzic ponownie.

Adam Nowak




Adam Nowak napisał(a) w wiadomości: ...

> Akurat istnienie powietrza dlugo bylo dyskusyjne a ze dla nas jest to takie
> oczywiste to dlatego ze ktos kiedys to udowodnil i teraz w kazdej chwili
> taki dowod mozna przeprowadzic ponownie.
> Adam

Ale jest taki haczyk - ci, co wierza maja napisane:"Blogoslawieni, ktorzy
uwierzyli a nie zobaczyli" , wiec zaden z nich nie bedzie przeprowadzal
dowodu na ISTNIENIE Boga, nie chcac w ten sposob tracic szans na osiagniecie
statusu 'blogoslawionego'. Ci, co nie wierza, tzw. ateisci, dowodu takiego
rowniez przeprowadzac nie beda, albowiem w ich przekonaniu Boga nie ma (jak
mozna przeprowadzac dowod na istnienie czegos (kogos) czego nie ma?) - co
najwyzej dowodzic moga NIEISTNIENIA Boga. A to juz nie to samo.

Ot i wszystko.

PS Tak sie zastanawiam, na ktore zalozenie, ateistow czy teistow, trudniej
bedzie przeprowadzic dowod?...
____________________________________
PETER & Sto Sloni




On Thu, 28 Jan 1999 17:14:03 GMT, "Adam Nowak" <ver...@polbox.com>
wrote:

>> Inne nic nie przychodzic mi do lba . Poza tem istnienie boga to dogmat w
>> religii i wierzacym nie trzeba tego udowadniac . To jest tak oczywiste jak
>> istnienie np. powietrza .

> Akurat istnienie powietrza dlugo bylo dyskusyjne a ze dla nas jest to takie
> oczywiste to dlatego ze ktos kiedys to udowodnil i teraz w kazdej chwili
> taki dowod mozna przeprowadzic ponownie.

To, ze powietrze 'zaistnialo' w naszej swiadomosci jest SKUTKIEM tego,
ze  komus tak kiedys przyszlo do glowy, ze cos MUSI byc - jak nie
'eter' to cos innego... "I stalo sie powietrze" :)
Ktory to dzien Stworzenia swiata....? :)

> Adam

LeoTar



> To, ze powietrze 'zaistnialo' w naszej swiadomosci jest SKUTKIEM tego,
> ze  komus tak kiedys przyszlo do glowy, ze cos MUSI byc - jak nie
> 'eter' to cos innego... "I stalo sie powietrze" :)

zgodzilbym sie gdyby zmiast musi bylo MOZE - z reguly to magiczne slowko
wystarcza do podjecia poszukiwan domniemanego czegos, a z pewnoscia byl tez
okres gdy przyjmowano nieistnienie niczego (czegos w rodzaju prozni)
Bog tez moze istniec, a moze wyjasnienie zagadki swiata jest zupelnie inne,
nawiazac do boga w tym temacie jest latwo, przez analogie do ziemskiego
porzadku rzeczy - z reguly jest ktos kto tworzy, autor . Być moze tajemnica
swiata przerasta nasze najsmielsze przewidywania jak kiedys przerastala
teoria wzglednosci. moze sa rzeczy, zjawiska ktore nie musza miec
poczatku i konca?

Adam Nowak




orb wrote in message ...

> udowodnij, ze BOG jest, najpierw... Po co udowadniac, ze czegos nie ma
> jeśli nikt nie udowodnil, ze to cos jest!!!

PRAWDZIWOSC ISTNIENIA BOGA JEST BEZDYSKUSYJNA,
z uwagi na IRRACJONALIZM i brak ELEMENTU SPOJNOSCI
niezbedny w ZJAWISKU WIARY - w ktorej prawdziwosci istnienia
nie udowadniamy w SPOSOB LOGICZNY, gdyz nie mamy
JEDNOZNACZNOSCI uzyskiwanych REZULTATOW w wyniku
BADAN NAD ZJAWISKIEM, a JAKO REZULTAT SAMEJ WIARY
- BOG - NIE JEST POJECIEM FIZYCZNYM ktore mozna
ZBADAC I ZWERYFIKOWAC normalna metoda dla tego typu
procesow w innych dziedzinach. Wiec JEDYNIE
POPRZEZ WIARE CZYNIMY GO PRAWDZIWYM LUB
NIEPRAWDZIWYM i poruszajac sie w obrebie CZYSTEGO
MISTYCYZMU - UDOWADNIAMY tylko i wylacznie
DLA SIEBIE - ISTNIENIE LUB JEGO BRAK !

Sam Udowodniles samym wyslaniem postu "Boga NIE ma"
ze negacja pojawia sie pierwsza, gdyz sceptycyzm
niesie ze soba wieksza dawke EMOCJI w wyrazaniu
pogladow - zwykle jestesmy do zjawiska - negatywnie
nastawieni, mowiac, np. nie lubimy tego -
tu sa (imho) niespojnosci, a swoista AGRESJA z jaka
atakujemy prawdziwosc czegos (patrz moj post -
-"Sztuki walki" a ludzka psychika -20.01.99 9:17 am)
powoduje WIEKSZA SKUTECZNOSC w zadawaniu
ciosow teorii, ktorej negatywnosci potrafimy
niejednokrotnie dowiesc, odnajdujac zaledwie
JEDEN niespojny element w calej teorii i odpowiednio
przedstawiajac go - w sposob ZABARWIONY EMOCJA
lub nawet SKRAJNY w odniesieniu do cech determinujacych
jego rzekoma prawdziwosc. Tym czesto potrafimy odebrac
naszym przeczywnikom SKUTECZNOSC I SPOJNOSC
LOGICZNA ich kontrargumentow - ktore nabierac WYRAZU
MISTYCZNEGO - ELEMENTEM WIARY juz na samym wstepie,
jako chec ODEBRANIA NAM PRZEWAGI LOGICZNEJ SPOJNOSCI
GLOSZONEJ ANTY-TEZY.

A to z kolei mozemy w DZIEDZINIE LOGIKA - POJMOWALNIEJ
bardzo szybko PODAC JAKO BEZRADNOSC UCZUC W OPARCIU
LOGIKE, OW FAKT POJAWIENIA SIE ICH SKUTECZNIE WYKORZYSTAC
PRZECIWKO NASZYM ADWERSARZOM.

To nic innego jak zdobywanie PRZEWAGI TAKTYCZNEJ w konfrontacji.
Musisz uswiadomic sobie, ze proces udowadniania prawdziwosci lub nie
W WIERZE jest ODWROTNY DO "PROCESU SADOWEGO"
Tutaj - tworzac jakakolwiek teorie ZAKLADAMY (My jej tworcy) IZ JEST
ONA PRAWDZIWA (WINNA) - a fakt ow moze zmienic tylko (dla nas)
UDOWODNIENIE PRZECIWIENSTWA (NIEWINNOSCI) PRZEZ NAS
SAMYCH !

Jednakze SAM FAKT NIESPOJNOSCI LOGICZNEJ - WIARY W BOGA
UNIEMOZLIWIA UDOWADNIANIE JEGO NIESPOJNOSCI - Z DEFINICJI
jako swoisty paradoks dziedziny.

TYLKO I WYLACZNIE kierujac sie UCZUCIEM jestes w stanie
ZBADAC ZJAWISKO WIARY I JE OBALIC - narzedzie jakim jest
INTELEKT, jest do tego celu BEZUZYTECZNE !

>marcin / orb 9

pozdrawiam wszystkich  :-) i
BTW> Nie ma to jak "calkowita destrukcja PIRAMIDY WARTOSCI, na ktorych
nasza egzystencja zdaje sie opierac - wtedy UCZYMY SIE MYSLEC !"

Slawek Chmielewski



Slawomir Chmielewski napisał(a) w wiadomości:
<78nht4$kk0$1...@pollux.ip-plus.net>...

Wlasciwie nie mam nic do zarzucenia, nic do poprawienia (poza paroma
slowami - okresleniami, ale nie bede sie glupio czepial, bo jednak nie bylo
by to nic innego jak 'glupie czepianie sie'). Dobrze, ze wyslales to na
liste. Moze dzieki temu dyskusja, nadajaca sie bardziej na pl.sci.filozofia
tudziez pl.soc.religia, nabierze troche ikry.

A tak BTW, to mam takie dziwne wrazenie, ze juz kiedys z czyms podobnym sie
spotkalem :)))
____________________________________
PETER & Sto Sloni




On Sun, 24 Jan 1999, orb wrote:

> no i to by bylo na tyle... :)

I co w zwiazku z tym ? To stwierdzenie jest rownie bezsensowne jak
'BOG JEST'...

mariusz grzeca

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego