Cham LeoTar. - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Cham LeoTar.

Rok 1998
Martin Brzezinka napisał:                                                    09.02.1998.

Cytaty z jednego tylko listu leotara <leo...@ix.netcom.com>
<34DE42A2...@ix.netcom.com>...

> glupi capie
> sie odpierdol
> Pan, GLABIE
> Ty, palancie
> wy, skurwysynskie zlodzieje-prawnicy
> Spierdalaj
> to samo sie tyczy chuja M.Sokola.
> schowaj sobie do dupy
> Nikt Cie nie zmusza do czytanie tego, co Ci sie nie podoba, gdyz
> panuje pelna wolnosc mowienia

Dlatego czuje sie wolny do nazwania pana Leotara CHAMEM, mimo nie mam nic
wspolnego z toczaca sie dyskusja. Takie chamstwo razi.
Jesli chamowi pozwola wejsc na komnaty, to nie znaczy ze wolno mu nasrac w
rogu!
Mozna sie posunac do takiego chamstwa, to mozna tez i zrobic rzeczy
bardziej powazne. I tym wlasnie sobie pan leotar przeczy, piszac o idealnym
spoleczenstwie, ktore nie potrzebuje prawnikow. Cos mi mowi, ze ow cham
mial sporo kontaku z prawnikami i na pewno jeszcze bedzie mial.


> I nie pisz glupi chuju na moj prywatny adres bo sie nie pozbierasz jak Ci
> zrobie potop w skrzynce.

Dlatego wyjatkowo sie nie podpisze, nie mam ochoty byc zmuszonym do
czytania jeszcze wiekszej ilosci chamskich impertynencji.

Leotar, pozyczyc ci pieniazkow na psychiatre?





Maciek Śnieżek napisał:                                                     09.02.1998.

Na wstepie - BARDZO prosze pilnowac ilosci grup, do ktorych wysylany
jest post, odpowiadajac na listy LeoTara... Follow-up na pl.test, wiec
uwaga.

In article <01bd3548$ac57baf0$7b7b7b7b@laptop_openinfo>, "Martin
Brzezinka" <martin_b...@hotmail.com> wrote:

> Dlatego czuje sie wolny do nazwania pana Leotara CHAMEM, mimo nie mam nic
> wspolnego z toczaca sie dyskusja. Takie chamstwo razi.

Oczywiscie, a o co innego w tym chodzi ?:) Wlasnie o razenie. Chyba nie
mysli Pan, ze taka, badz co badz, inteligentna jednostka, jaka jest LeoTar 
marnowalaby czas i energie aby sie wyzywac slownie na adwersarzach ?:)) 
Wszystko ma swoj powod.

To, ze nie bierze Pan udzialu w dyskusji, a mimo to popularyzuje Pan
poglady LeoTara na 6 grupach (popularyzujac jego slownictwo i metody -
kazdy nowy bedzie chcial na wlasne oczy zobaczyc "osobnika" mowiacego
TAKIE rzeczy :) najdobitniej swiadczy o skutecznosci jego strategii.


> Mozna sie posunac do takiego chamstwa, to mozna tez i zrobic rzeczy
> bardziej powazne.

Wbrew pozorom, ludzie uciekajacy sie anonimowo w zasadzie (wszyscy
jestesmy mniej lub bardziej anonimowi tu, w sieci) do takich slow raczej
nie sa w stanie w rzeczywistosci skrzywdzic chocby muchy. To nie regula,
ale nie generalizujmy, ze kazdy, kto co drugie slowo ma "kurwa" jest
recydywista :)

W przypadku LeoTara - i on sie do tego przeciez przyznaje otwarcie - to
slownictwo jest tylko srodkiem. Swiadomie uzytym, majacym na celu
wzburzyc czytajacego, wbic sie w glowe (czego by o LeoTarze nie mowic,
on i jego teorie sa dosc znane w sieci :) i pozostac - niewazne jako
kto. Najwazniejsze jest wywolac silne wrazenie, bo to - wydaje sie - ma
pewien wplyw na utrwalenie pogladow autora. Tak jak w reklamie - im
bardziej szokujaca, tym bardziej wzrasta sprzedaz (vide Benetton, filmy
"Ksiadz" i "Skandalista Larry Flynt").

Pozdrawiam,
Maciek Sniezek





Agnieszka Sikora napisała:                                                  10.02.1998.

Martin Brzezinka napisał(a) w wiadomości:
<01bd3548$ac57baf0$7b7b7b7b@laptop_openinfo>...

> Cytaty z jednego tylko listu leotara <leo...@ix.netcom.com>
><34DE42A2...@ix.netcom.com>...

Czy nie widzisz, że reagując w ten sposób sprawiasz nie wypowiedzianą
przyjemność LeoTarowi? To istota żywiąca się ludzkimi emocjami. Wysycha jak
Sahara, gdy z drugiej strony panuje milczenie. Też na początku drażnił mnie
styl tego indywiduum, ale teraz mnie to bawi. Zauważ, że jego też można
sprowokować. Wystarczy, że rzucisz chwytliwe hasło i już się rzuca, jak
głodny zwierz. Zresztą jest łatwy do rozgryzienia. Hasło: kobieta-matka i
już nie muszę dalej czytać, a wyrecytuję Ci, co on napisał. Zawsze pisze
jedno i to samo. Wciąż te same bzdury. To typowy przykład ekshibicjonisty,
tylko gadanie na pokaz, zero czynów.

Pozdrawiam,
Agnieszka





Maciek Śnieżek napisał:                                                    11.02.1998.

In article <6brqgl$q0s$4...@newsfeed.onet.pl>, "Agnieszka Sikora" <asi...@friko2.onet.pl> wrote:

> Zauważ, że jego też można sprowokować.

Pani raczy zartowac... Wszyscy tu sie dadza sprowokowac, ale nie on.
Przynajmniej nie emocjonalnie, moze intelektualnie :)


> To typowy przykład ekshibicjonisty, tylko gadanie na pokaz, zero czynów.

To ciekawe spostrzezenie. Niesprawdzalne niestety, choc prawdopodobne...

Pozdrawiam,
Maciek Sniezek





Mariusz Grzeca napisał:                                                        11.02.1998.

Maciek Sniezek wrote:
> In article <6brqgl$q0s$4...@newsfeed.onet.pl>, "Agnieszka Sikora"
> <asi...@friko2.onet.pl> wrote:

>> Zauważ, że jego też można sprowokować.

> Pani raczy zartowac... Wszyscy tu sie dadza sproowokowac, ale nie on.
> Przynajmniej nie emocjonalnie, moze intelektualnie :)

Mylisz sie. LeoTar daje sie prowokowac bardzo latwo, mozna go wodzic za
nos jak male dziecko.


> Pozdrawiam,
> Maciek Sniezek

Pozdrawiam,
MARIUSZ GRZECA





Maciek Śnieżek napisał:                                                            12.02.1998.

In article <34E20423...@bigfoot.com>, Mariusz Grzeca <Mgr...@bigfoot.com> wrote:

>> Pani raczy zartowac... Wszyscy tu sie dadza sproowokowac, ale nie on.
>> Przynajmniej nie emocjonalnie, moze intelektualnie :)

> Mylisz sie. LeoTar daje sie prowokowac bardzo latwo, mozna go wodzic za
> nos jak male dziecko.

A skad ta pewnosc ?:) To raczej On prowokuje caly czas rzesze ludzi,
ktorzy z nim polemizuja mimo kilkunastej z kolei obietnicy "nie wysilaj
sie LeoTar, mam Cie juz w killfile". A potem znowu :-)

Pozdrawiam,
Maciek Sniezek





Rafał Pniewski napisał:                                                      24.02.1998.

Chamidlo i to 100%
Czytam wasze listy juz od paru miesiecy i mi sie niedobrze robi
jak czytam takie wypociny ktoregos z Leo.
Raz tak sie wpisuje, raz tak - kombinuje lub ma nasladowcow
- zgorzknialych ...................................    (cenzura)

Pozdrawiam
jo...@polbox.com
raf...@friko.onet.pl





Bronek napisał:                                                                24.02.1998.

Ja czytam je od tygodnia i tez mi sie niedobrze robi , zwlaszcza od
dyskusji na temat kobiecosci i meskosci

Pozdrowienia
Bronek (88...@dawid.uni.wroc.pl)





Rafał Zwiegincew napisał:                                                25.02.1998.

Rafał Pniewski wrote:

> Chamidlo i to 100%
> Czytam wasze listy juz od paru miesiecy i mi sie niedobrze robi
> jak czytam takie wypociny ktoregos z Leo
> Raz tak sie wpisuje, raz tak - kombinuje lub ma nasladowcow
> - zgorzknialych ...................................    (cenzura)
> Pozdrawiam

AAAAAAA! Ile mozna bredzic w kolko o niczym. Juz myslalem ze ten glupi
thread sie skonczyl. Wiem ze sam go w tej chwili pobudzam lokalnie ale
pragne go ugasic "globalnie". Apeluje wiec o nieodpowiadanie na ten post
i inne bzdurne posty dotyczace zachowan LeoTara. Wiadomo juz przeciez ze
ma okreslony sposob dyskusji i przestancie marudzic tylko:
a. podyskutujcie sobie z LeoTarem
b. olejcie go i zalozcie se filtr
c. olejcie ta grupe

Zwieciu





LeoTar napisał:                                                                    03.02.1998.

Mariusz Grzeca wrote:
> On 3 Feb 1998, LeoTar wrote:

>> I dlatego nic sie w nich dzieje.

> Czyzby ? Nic sie nie dzieje, bo nie ma tam ciebie ?

Mariuszu, jako stary wojownik powinienes wiedziec, ze bez wywiadu armia
slabowita.:-)


>> A poza tym myslalem panie Grzeca, ze nie doczekam, kiedy zaczniesz narzucac
>> publicznym newsom wlasne zdanie. [...]

> Nie mam zamiaru stawac sie arbitrem w sporze miedzy kimkolwiek. Wyrazam swoje
> osobiste zdanie - Jestes Tarnawski zbyt chamski, by dopuszczac cie do dyskusji z
> cywilizowanymi ludzmi. Na kazdym kroku przypinasz komus swoje etykietki - jeden to
> pierdolniety kutas, a druga pierdolnieta baba, ajeszcze inna to kurwa.

To NIE ja zaczalem przypinac, lecz MNIE zaczeto wpierw przypinac. Jak zapewne wiesz
jestem bardzo pojetnym... uczniem.


> Pamietasz swoj slawny list z poczatkow marca '97, kiedy to w odpowiedzi na list
> pietnastoletniej dziewczyny o milosci Boga, napisales cos, czego brzydze sie
> czytac ?

Nie, nie pamietam. Moglbys mi go przypomniec - jesli oczywiscie nie naduzyje Twojej
wspanialomyslnosci?


> Wszyscy sa be, tylko Leo jest cacy, tak ?.

A gdzie i kiedy ja tak napisalem? Ja po prostu bronie samego siebie - jak Kuba
bogu tak bog Kubie. Ktos chce kopnac mnie to ja mu natychmiast albo oddam i
wytlumacze DLACZEGO to zrobilem, albo mu dokopie jezeli jeszcze NIE jest gotow
sluchac wyjasnien.


> Wtykasz nos w kazda dyskusje i dolewasz do niej megabajty blota uniemozliwiajac
> swobodna wymiane pogladow innym.

Bo jak gadaja o niczym to trzeba im pomoc w tej pogaduszce.:-)


> Dlatego uwazam, ze konieczne jest wprowadzenie moderowania, aby nauczyc cie
> kulturalnego wyjezyczania sie. Jesli nie potrafisz dyskutowac bez emocji i plucia
> komus w twarz tylko dlatego, ze ma inne poglady niz ty, to nie zaslugujesz na to
> by moc sie tu wypowiadac. A zdania swojego nikomu nie narzucam - o ewentualnym
> wprowadzeniu moderowania, lub zalozeniu pl.sci.psychologia.moderowana
> zadecyduja wyniki calkiem demokratycznego glosowania.

Jak widzisz Mariuszu tym razem moj jezyk staram sie trzymac na wodzy ile sie tylko
da. Staram sie byc Twoim uczniem i czerpac ze skarbnicy Twego krasomowstwa ile sie
tylko da. Omijam slowa "be", ktorych nie lubisz i ktore draznia Twoje delikatne uszy
(widac rzadko bywasz na ulicy). Co do glosowania na temat dostepnosci do newsow,
ktore Ty nazywasz demokratycznym uwazam je za najzwyklejsza kpine (jezeli uda Ci sie
do niego doprowadzic...?). Juz kiedys widzialem taka przepychanke na IYP (pewnie
slyszales, to taka lista rzekomo mlodych Polakow w USA przesiadujacych na
tamecznych uniwersytetach). Podskocz sobie tam, a popatrzysz jak wyglada grupa
moderowana, na ktora mnie zaproszono by mi... po cichutku dokopac. Podobnie zreszta
jak slawetne "polskie podworko". Ty chyba kpiny z demokracji urzadzasz, panie Grzeca.


>> Stanales wiec, Grzeca, jednoznacznie po stronie najciemniejszych i najbardziej
>> bezwzglednych sil przemocy i niewolnictwa. [...]

> [...]
> Problem w tym, ze jestem tej samej rasy co wiekszosc piszacych tutaj. Nikomu
> nie staralem sie pokazywac, ze jest ode mnie gorszy...  moze poza Agriosem...

A wiec zdarza Ci sie czasem bywac... niehumanitarnym (czyt. nieludzkim). Dlaczegoz
wiec ja nie mialbym byc tym nastepnym, ktory potwierdza regule, ktora jak do tej
pory zastosowales rzekomo tylko w stosunku do Agriosa? A moze znajdzie sie takich
wiecej - co Ty na to?


>> Chcesz dyskryminowac gnojku wiec musisz sie liczyc z tym, ze bedziesz rowniez
>> dyskryminowany i to w najmniej oczekiwany prze Ciebie sposob .

> A w jakiz to sposob ? Bedziesz mnie ignorowal? Sprawisz mi tym ogromna
> przyjemnosc.

Czyzbys sadzil, ze dla tak marnej gnidy bede opracowywal jakies nowe metody;
przeciez ja mam metode gotowa i - co ciekawsze – sprawdzona, skutecznie
dzialajaca.:-)


> Odpowiedzi ostateczne nie istnieja, a ty tego nie dostrzegasz i zaczynasz sie
> emocjonowac, gdy ktos nie przyznaje ci racji. Mysle, ze caly problem polega
> wlasnie na tym.

No wiec, panie NAUKAWIEC, po jaka cholere cala nauka poszukuje ciagle jakiejs
jeszcze mniejszej, nastepnej drobiny materii. Skoro odpowiedzi ostateczne NIE
istnieja to po jaka cholere czynimy tyle wysilkow zeby je... poznac? Czy potrafisz
mi wyjasnic te sprzecznosc? Po co angazujemy tyle sil i srodkow ludzkich mrowek by
poznac to co poznanym byc nie moze?

A moze to wszystko blazenada i kanciarstwo wspanialych naukawcow, ktorzy dzieki temu
siedza wygodnie, nic nie robiac "lulki pala, tance hulanki swawola" a innym tlumacza,
ze sa juz tuz, tuz i ze nalezy im tylko dac jeszcze troche czasu i pieniedzy.
Kto zatem klamie: ja z moja "teoria wszystkiego" czy ci naukawcy zerujacy na ludzkiej
naiwnosci i na braku poczuciu wlasnej wartosci?


> Dlaczego to tylko ty masz z nia takie problemy ?
> Mnie dotychczas nie zmanipulowala...

Bo Ty caly czas jestes podporzadkowany kobiecie wiec nie ma potrzeby by Toba
manipulowala. Mozna Cie natomiast wykorzystac PRZECIWKO drugiemu facetowi i taka
wlasnie polityke "przeciwstawiania" prowadzi Kolakowska. A Ty, jako zes maminsynek,
poddajesz sie takim dzialaniom nawet NIE postrzegajac jak bardzo jestes wykorzystywany.
Twoja glupota jest nastepstwem Twojej slepoty, ot co...

[...]

> O ile wiem istnieje zamknieta dla przejawow chamstwa lista 'guru' i o ile wiem
> wcale sie nie zanosi na jej rozpad.

A byles tam?


>> Przebywasz juz na newsach wystarczajaco dlugo wiec wiesz ilu juz bylo takich,
>> ktorzy chcieli mnie utracic "olewaniem" i jakos zawsze znajdowal; sie ktos,
>> kto NIE tylko, ze dyskusje podtrzymal ale jeszcze ja zaognil.

> Ale bylo mnostwo takich, ktorzy przez ciebie zrezygnowali z usenetu...

Mieli do tego pelne prawo jezeli ich uszy okazaly sie tak bardzo wydelikacone przez
mamusine szepty do uszka.


> Jesli oczekujesz na to, ze ja rowniez odejde, to sie przeliczysz...

Czulbym sie taki osamotniony, ze nawet nie smiem myslec co by sie ze mna stalo,
gdybys odszedl Mariuszu. Dlatego nawet nie wspominaj o takiej mozliwosci. Ktoz inny
niz tylko Ty potrafi mi tak siarczyscie dopiec...?


> Jesli jeszcze nie zauwazyles, to ta grupa nazywa sie pl.sci.psychologia i
> niezaleznie od tego czy psychologia jest nauka, czy jedynie hobby paru fanatykow,
> to przeznaczeniem tej grupy sa wlasnie dyskusje na tematy zwiazane z ta dziedzina
> wiedzy. Jesli ci to nie pasuje, to mozesz sie stad wyniesc -  z pozytkiem dla siebie
> i dla nas.

Alez ja o nic innego nie dbam jak tylko wlasnie o to, by ludzie skorzystali ze
spotkan w tej grupie. Smiesz zarzucac mi, ze mam jakiekolwiek inne intencje? Skoro
jestem uzalezniony (a zatem zadny wladzy - jak twierdzi E.Kolakowska) to czysta
bzdura jest twierdzenie, ze zalezy mi na rozwaleniu pl.sci.psychologia. Bo z kimzez
wowczas, ja biedny uzalezniony, zadny krwawych ofiat LeoTar moglbym dyskutowac? Z
kogoz ze mialbym wypijac krew... Przedtem E.Kolakowska a teraz jeszcze Ty Kochany
Mariuszu zaczynasz robic ze mnie wampira, cos na ksztalt Drakuli. Jakzez tak
mozesz...?:-(


> Zarzucasz mi, ze chce wprowadzac reglamentacje na prawo wypowiadania sie tutaj, a
> robisz dokladnie to samo tylko w chamski sposob. Newsy sa dla wszystkich, dla
> kazdego kto ma komputer, lacze, newsreadera i potrafi dyskutowac. Ty tego
> ostatniego warunku nie spelniasz.

Kiedy w poczatkach ubieglego roku trafilem do Usenetu toczyly sie jalowe dyskusje na
temat: kara smierci, za czy przeciw. Albo o aborcji, albojeszcze o gwaltach i "Kubie
Rozpruwaczu". Wszystko bylo cacy cacy. Panowaly dwie skrajne opinie ale nikt nie
mial argumentow ostatecznych, nikt nie potrafil przechylic szali na ktorakolwiek
strone. Dopiero gdy padly argumenty o podswiadomej manipulacji emocjami, ktorej
dopuszczaja sie nieswiadomie kobiety dyskusja przyjela inny obrot. Ale za tym jednym
argumentem ciagnie sie cala lawina KONSEKWENCJI, ktore moga byc wyjasnione tylko
przez odszukanie PRZYCZYNY. I nie wmowisz mi, drogi Grzeca, ze ja o tym nie potrafie
dyskutowac. To Ty, i Tobie podobni chcecie zablokowac merytoryczna dyskusje o
PRZYCZYNIE przemocy, gdyz sami nie jestescie do takiej dyskusji przygotowani.
Trawiliscie zycie na gownach i dzieleniu wlosa na czworo a teraz chcecie trwac w
siodle na wierzchowcu o ktorego prowadzeniu pojecia zielonego nie macie. I to Was
boli, Grzeca. I z tym nie mozecie sie pogodzic, ze ktos inny, za pomoca trywialnego
wyjasnienia zburzyl caly Wasz hierarchiczny porzadeczek bez ktorego Wy, Grzeca,
zycia sobie nie wyobrazacie. Ale to jest WASZ PROBLEM Grzeca i powinniscie sie
skupic na tym, by ten problem wlasnymi silami rozwiazac.


> Sprobuj przez tydzien wysylac tyle samo postow co normalnie, ale bez obrazania
> ludzi, rzucania miesem, oskarzania wszystkich o manipulacje, bycie
> kutasami/kurwami itd. Zobaczysz, ze nie jestes w stanie.

Bo odpowiadac grzecznie na chamskie prowokacje "tradycjonalistow" uwazam za
marnowanie mojego wlasnego zycia. Dlatego wlasnie opierdole jednego z drugim a
pozniej ide na "zielona laczke" odpoczywac. Czy rozumiecie moj pomysl, Grzeca?
W 1996 pisalem na "guru", ze to, do czego dotarlem jest wlasnoscia wszystkich ludzi,
poniewaz aby wyjasnic wszystkie detale uzywalem wiedzy, do ktorej dotarlo wielu
naszych poprzednikow, ktorzy ciezko w swej wedrowce wedrowali. Teraz, gdyz czytam
posty Twojemu podobne odnosze wrazenie, ze mial racje ktos z IYP, gdy napisal w
odpowiedzi na moj list ze "rzucam perly przed wieprze". Czy pojmujesz Grzeca, ze
swoimi gownianym gadaniem zmuszasz mnie do jeszcze radykalniejszej postawy i jeszcze
skrajniejszego traktowania ludzi Tobie podobnych?


>> Czyzbys sie az tak bal moich mysli, panie Grzeca?

> Twoje mysli mam wasc gdzies.

A wiec jednak NIE traktujesz powaznie tego, co mam Ci do powiedzenia? Jakzez wiec
mozesz oczekiwac, ze ja bede Ciebie traktowal powaznie jak doroslego i SWIADOMEGO
czlowieka? Lekcewazenie jest niczym wiecej jak dyskryminacja, ktora jest tylko pewna
odmiana przemocy, A jak wiesz zapewne Mariuszku, na kazda przemoc odpowiadam
przemoca i "praniem mozgu" delikwenta, ktory mi wlizie w moje lapska.


> Chodzi mi o bluzgi, taki jak miesiac temu do Eli, czy w rok temu do A.P.

Prosila sie o nie, wiec dostala.


> Chcialbys. Maja na moj swiatopoglad taki wplyw jak dobranocki ogladane przez
> dziecko sasiadow na predkosc pracy mojego twardego dysku.

Przyznajesz wiec, ze jestes niereformowalny. A chuj Ci w dupe, gamoniu...


> Zauwaz, ze nikt nie czepia sie twoich pogladow, tylko sposobu w jaki je
> przekazujesz.

No wiec DLACZEGO Kolakowska czy Ty nie chcecie dyskutowac o stronie merytorycznej
lecz uciekacie sie do osmieszania i prowokowania mnie ? Czy oczekujesz reakcji
"grzecznego dziecka" ? A moze oczekujesz, ze mimo ewidentnych dowodow przyznam Ci
racje i ze skrucha powiem: "Tak, kochany Mariuszku, mylilem sie". Powtarzam Ci wiec
jeszcze raz: "NIE pomylilem sie ani o PUSTKE", rozumiesz glabie. A TY NIE masz
ZADNEGO doswiadczenia zyciowego by obalic moje wywody. Mozesz wiec co najwyzej
grzecznie sluchac tak samo jak Kolakowska, ktora chyba kiedys przypadkowo poznalem i
wiem kim jest.


> Wiekszosc ludzi nie lubi, gdy nazywa sie ich kurwami, debilami etc.. Ludzie chca
> cie wyrzucic za twoje skrajne chamstwo, nie zas dlatego, ze sie z toba nie zgadzaja...

A pewnie, pewnie... Najgorzej spojrzec samemu sobie w twarz, szczegolnie kobiecie,
ktorej pokazuje sie jawnie, w jaki sposob stala sie kurwa domowa albo tez w jaki
sposob zostala przygotowana przez mamuske do sprawowania wladzy nad mezczyzna. Jak
chcesz jelopie byc babskim niewolnikiem to sobie nim badz, a ode mnie sie odpierdol,
Odpierdol sie rowniez od tych, ktorzy troche wiecej od Ciebie zycia powachali i
smieja sie w kulak gdy czynisz swoje slodziutkie wynurzenia.


> Miedzy innymi dlatego nie zaslugujesz, by dyskutowac z ludzmi - oblewasz kogos
> blotem, przypisujesz problemy psychiczne, mimo ze go zupelnie nie znasz...

Robie dokladnie to samo co ty i Twoja kulturalna cywilizacja robila ze mna. Musisz
wiec gnojku DOSWIADCZYC jak sie czuje czlowiek, ktorego sie o cos nieslusznie
oskarza tylko po to, by oskarzyciel mogl przerzucic na kogos innego poczucie winy,
ktore w niego wpompowala kobieta-matka. Jestes krajcowy dupek Grzeca.


> Wiesz co ? Ty jestes glupi. Zwyczajnie glupi...

Najwzyszy czas bys byl uzyl tego argumentu, gdyz rzeczowych argumentow Ci juz
braklo.

LeoTar

> MARIUSZ GRZECA --

Wladek Tarnawski





Mariusz Grzeca napisał: 05.02.1998.

On Tue, 3 Feb 1998, leotar wrote:

>> Wiesz co ? Ty jestes glupi. Zwyczajnie glupi...

> Najwzyszy czas bys byl uzyl tego argumentu, gdyz rzeczowych argumentow Ci juz
> braklo.

Zgadza sie. Rece mi opadaja, gdy widze, jaki jestes uparty. Od miesiecy
wszyscy mowia, ze nie maja nic przeciwko twoim pogladom, co wiecej sa
tacy, ktorzy twierdza, ze w wielu sprawach sie z toba zgadzaja. Caly
problem lezy natomiast w twoim skrajnych chamstwie i wszyscy wlasnie na to
zwracaja ci uwage - ze nie umiesz dyskutowac, nie szanujesz swojego
rozmowcy. A ty uparcie klepiesz, ze chcemy ci zamknac gebe, bo prawda w
oczy kole. Masz racje zabraklo mi argumentow, nie jestem w stanie
z toba dalej dyskutowac...wlasciwie mowic, bo ty i tak nie sluchasz i
gadasz wciaz swoje. Twoja paranoja okazala sie silniejsza niz logiczne
argumenty dziesiatek o sob. Zatem nie pozostaje mi nic innego, tylko
skorzystac z rad innych i zalozyc na ciebie filtr, bo pisac sto
piedziesiaty piaty raz to samo mi sie juz nie chce.


> LeoTar

MARIUSZ GRZECA










 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego