Choroba duszy, czyli LeoTar nie ma racji. - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Choroba duszy, czyli LeoTar nie ma racji.

Rok 1999
12.05.19999
Kim jest człowiek, na którego z pięściami rzuca się własny syn? Kimś, kto
zna receptę na usunięcie agresji z dzisiejszego świata? Czy powinien zbawiać
świat ktoś, kto nie potrafi zbawić nawet siebie?
"Jeśli oni [autorzy przyp. Fredas] znaliby się na giełdzie, to zarabialiby
na niej, a nie pisali książki o tym."
Czy trzeba poczucie własnej wartości budować na inicjacji seksualnej z
rodzicami?
Czy niska samoocena jest na pewno związana z brakiem takiego doświadczenia?
Czy ojciec homoseksualisty powinien wbrew swej naturze umożliwić swojemu
synowi "wejście" w dorosłe życie?
Czy TY zgodziłbyś się na stosunek ze swoim synem, aby przekazać mu swoje
DOŚWIADCZENIE?
Czy heteroseksualny ojciec miałby prawo zgwałcić swoją córkę-lesbijkę (dla
zwiększenia jej poczucia własnej wartości, oczywiście)?
Właśnie, kto decydowałby o minimalnym dopuszczalnym wieku inicjacji w
rodzinie?
1) Sami rodzice
    Czy ojciec-pedofil powinien podnosić samoocenę swojej czteroletniej córki
    poprzez stosunki seksualne?
2) Prawo
    Czy przypadki inicjacji seksualnej poza rodziną byłyby ścigane z urzędu i
    karalne, jako "szkodliwe społecznie"?

Fredas
"A wise man is clever,
 seldom ever speaks a word
 A foolish man keeps talking,
 never is he heard"





12.05.1999
Piekny tekst :)

Pzdrw
Vempire





12.05.1999
Ludziom, ktorzy jeszcze nie zauwazyli, ze LeoTar jest osoba chora psychicznie
doradzam wizyte na jego stronie 9 (a przy okazji gratuluje spostrzegawczosci
(sic!)).

Moze to was przekona.Dyskusja z nim nie moze doprowadzic go do zmiany
stanowiska. Darujcie sobie.

Amen
Sebastian Onkowski





12.05.1999
In article <7hbujm$kcg$1...@info.cyf-kr.edu.pl>, "Sebastian Onkowski"
<se...@polbox.com> writes:

> Ludziom, ktorzy jeszcze nie zauwazyli, ze LeoTar jest osoba chora psychicznie
> doradzam wizyte na jego stronie 9 (a przy okazji gratuluje spostrzegawczosci
> (sic!)).

Glupcami sa ci, ktorzy oceniaja czlowieka na podstawie slow przez niego
wypowiadanych. A do zwierzat trzeba zaliczyc tych, ktorzy nie potrafia wyciagac
wnioskow z tego co sie wokol nich dzieje.


> Moze to was przekona. Dyskusja z nim nie moze doprowadzic go do zmiany
> stanowiska. Darujcie sobie.

Powinienes zaznaczyc 'czyjego stanowiska'. Bo nie wiadomo, czy chodzi o zmiane
stanowiska przeze mnie czy tez przez tego kogos, kto probuje zmienic moje
zdanie. A to jest bardzo wazne w tej calej maskaradzie...:)


> Amen

Do kogo sie modlisz? Do siebie czy do Szatana?

LeoTar
Wladek Tarnawski





13.05.1999
>> Ludziom, ktorzy jeszcze nie zauwazyli, ze LeoTar jest osoba chora psychicznie
>> doradzam wizyte na jego stronie 9 (a przy okazji gratuluje spostrzegawczosci
>> (sic!)).

> Glupcami sa ci, ktorzy oceniaja czlowieka na podstawie slow przez niego
> wypowiadanych. A do zwierzat trzeba zaliczyc tych, ktorzy nie potrafia wyciagac
> wnioskow z tego co sie wokol nich dzieje.

To ze dla kogos jestes nienormalny zalezy od tego co on uwaza za normalnosc.
Nikt ci nie broni uwazac wszystkich oprocz ciebie za nienormalnych.


>> Moze to was przekona. Dyskusja z nim nie moze doprowadzic go do zmiany
>> stanowiska. Darujcie sobie.

> Powinienes zaznaczyc 'czyjego stanowiska'. Bo nie wiadomo, czy chodzi o
> zmiane stanowiska przeze mnie czy tez przez tego kogos, kto probuje zmienic
> moje zdanie. A to jest bardzo wazne w tej calej maskaradzie...:)

No wlasnie czy myslisz ze bylbys w stanie zmienis swoje poglady? Mowie o
twoich kontrowersyjnych teoriach.


>> Amen

> Do kogo sie modlisz? Do siebie czy do Satana?

Amen znaczy "Niech sie stanie" i nie oznacza ze ktos ma ochote sie modlic


> LeoTar

Pajonk Hfat





14.05.1999
In article <7he5fs$rot$1...@pollux.ip-plus.net>, "Pajonk Hfat"
<bartosiew...@pmintl.ch> writes:

>> Glupcami sa ci, ktorzy oceniaja czlowieka na podstawie slow przez niego
>> wypowiadanych. A do zwierzat trzeba zaliczyc tych, ktorzy nie potrafia
>> wyciagac wnioskow z tego co sie wokol nich dzieje.

> To ze dla kogos jestes nienormalny zalezy od tego co on uwaza za normalnosc.
> Nikt ci nie broni uwazac wszystkich oprocz ciebie za nienormalnych.

Czy nie potrafisz wyrwac sie ze stereotypowego spojrzenia i dzielenia ludzi na
MY i ONI ?  Czy nigdy nie zastanawiales sie DLACZEGO takie podzialy funkcjonuja?


>>> Moze to was przekona. Dyskusja z nim nie moze doprowadzic go do zmiany
>>> stanowiska. Darujcie sobie.

>> Powinienes zaznaczyc 'czyjego stanowiska'. Bo nie wiadomo, czy chodzi o
>> zmiane stanowiska przeze mnie czy tez przez tego kogos, kto probuje
>> zmienic moje zdanie. A to jest bardzo wazne w tej calej maskaradzie...:)

> No wlasnie czy myslisz ze bylbys w stanie zmienis swoje poglady? Mowie o
> twoich kontrowersyjnych teoriach.

Czy nie wystarczylo, ze zmienilem moje poglady wychowawcze RAZ ?

LeoTar
Wladek Tarnawski





17.05.1999
> Czy nie potrafisz wyrwac sie ze stereotypowego spojrzenia i dzielenia ludzi na
> MY i ONI ?  Czy nigdy nie zastanawiales sie DLACZEGO takie podzialy funkcjonuja?

A co to ma wspólnego z nienormalnoscia, mozesz odpowiedziec na pytanie Czy
uwazasz wszystkich którzy nie popieraja twojej teori za :
1. Nienormalnych
2. Nieszczesliwych
3. Przeznaczonych do "naprawienia"
Prosze choc raz o odpowiedz na temat. Najlepiej tak/nie. Dzieki. Bo moim
zdaniem zmieniasz temat celowo na taki na którym czujesz sie pewnie.


> Czy nie wystarczylo, ze zmienilem moje poglady wychowawcze RAZ ?

Nie odpowiada sie pytaniem na pytanie. Prosze o odpowiedz.

Pajonk Hfat





12.05.1999
Witam,
Zastanawialem sie chwile nad tym, czy podjac rozmowe z Fredasem czy tez go
'olac'. Moglbym pominac jego wypowiedz i zostac przez niego - znaczy sie w jego
wyobrazeniach - 'skazanym' w mysl dewizy, ze nieobecni (rowniez w dyskusji) nie
maja racji, jak to zrobiono ze mna w matriarchalnej Polsce pod moja
nieobecnosc. Moge tez podjac z Fredaskiem (a moze Adolfkiem H. - Fredek jest
czesto spotykanym substytutem dla imienia Adolf) dyskusje, by wykazac jak
plytka jest jego wypowiedz. Fredzio nie wnika w mechanizm a jedynie bladzi w
'koronie drzewa przemocy', ktore wroslo z chorego ziarna. A moze nawet nie tyle
z chorego ile ze zle zainicjowanego ziarna.

Fredzio nie chce zajrzec w przeszlosc, nie chce przeanalizowac zjawisk, ktore
legly u podloza takich a nie innych zachowan moich dzieci. Nie chce zauwazyc,
ze to kobieta miala decydujacy wplyw na ksztaltowanie ich postaw pod moja
nieobecnosc, gdy w tym czasie ja staralem sie jak potrafilem najlepiej
zabiezpieczyc byt rodziny. Pewnie spotka mnie jego riposta, ze "mogles siedziec
w domu i zajmowac sie dziecmi".:)   No coz, jak kto chce psa uderzyc kijem to
zawsze kij znajdzie.

Fredzio, przepraszam Fredas, nie chce rowniez zauwazyc tego, ze ja nie tylko
nie potepiam kobiety, ale wrecz jestem jej wdzieczny, przez co nasz drogi
Fredus ukazuje publicznie swoje uzaleznienie od kobiety, a co wiecej objawia
nam SKUTKI tego uzaleznienia w swojej jawnie faszyzujacej postawie w stosunku
do mnie, ktory publicznie przyznalem sie do roznorodnosci mojego kulturowego
dziedzictwa.

Z zawartosci listu Fredusia wynika, ze nie lubi on myslec o wyjaśnianiu
tajemnic, gdyz - widocznie - przekracza to jego umyslowe mozliwosci, i
koncentruje sie na personalnych atakach w stosunku do osoby, ktora wymaga 
troche wiecej anizeli tylko odbieranie zycia takim jakim ono jest. A jest ono
zasyfione wiec wypadaloby by osoba zabierajaca publicznie glos, czyli faszysta
Fredas, zastanowil sie nad PRZYCZYNAMI takiego stanu rzeczy. Jak jednak juz
wyzej powiedzialem, zasciankowosc i umyslowa ciasnota nie sprzyjaja
przenikliwosci.


In article <7hb7rd$7ud$1...@wwwproxy.rz.bauboden.com>, "Fredas"
<Fredas@freedom.of.speech> writes:

> Kim jest człowiek, na którego z pięściami rzuca się własny syn?

Powinienes zauwazyc, ze syn zostal ode mnie intencjonalnie i samowolnie
odseparowany przez matke, ktora po odseparowaniu dzieci ode mnie
przeprowadzila na nich pranie mozgow, by wytrzebic z mlodych umyslow
jakiekolwiek zalazki niezaleznego i wolnego myslenia. Typowo faszystowskie
podejscie kobiety wychowanej w fanatycznie katolickiej rodzinie. Kobiety, ktora
dopuscila sie aborcji swojego pierwszego dziecka tylko dlatego, ze nie chciala
(nie mogla) przyznac sie rodzicom do tego, ze jest w ciazy z zonatym facetem.
Czy tak wlasnie wychowuja katolicy wlasne dzieci?

A moze aborcja jest nieuswiadamianym sposobem by utrwalic w kobiecie 
nienawisc do mezczyzny dzięki której nauczyla sie nad nim panowac?

Czy nie sadzisz drogi Fredusiu, ze aborcja, do ktorej mezczyzna nie chce
przylozyc reki, moze sie stac zaczatkiem kultow satanistycznych i..
faszystowskich? Wszak satanisci lubia sie plawic w krwi niewinnych dzieci, a
aborcja jest niczym wiecej jak takim wlasniem rytualym morderstwem; zewnetrzne
przyczyny rytualnego mordu nie maja przy tym najmniejszego znaczenia, gdyz
SKUTKI pozostaja te same. A skutkiem aborcji jest utrwalenie nienawisci kobiety
do mezczyzny pod pretekstem, ze zostala ona zmuszona przez niego do dokonania
zabojstwa, i za to chce i musi sie na nim mscic.

Podczas gdy konieczne wyjasnienie (racjonalizacja) jest zrozumiala dla takich
nieopierzonych petakow jak na przyklad Ty, to glebsze przebadanie motywow
dzialania kobiety decydujacej sie na aborcje daje w rezultacie prosty wynik -
aborcja sprzyja udoskonaleniu mechanizmow zapewniajacych sprawowanie wladzy
(mechanizmy samoobronne dziecka oszukanego przez nieswiadomych rodzicow), a
wiec nie jest przyczyna pierwotna jeno jedna z wielu mutacji przemocy i jej
narzedzi.


> Kimś, kto zna receptę na usunięcie agresji z dzisiejszego świata?

Moze jednak powiedzialbys co nieco o sobie... A przy okazji moze zaproponowal
bys i przedstawil wlasna recepte na leczenie swiata, a raczej leczenie ludzi z
emocjonalnych dolegliwosci. Twoje agresywne zachowanie wskazuje, ze z twoimi
emocjami rowniez nie jest najlepiej.


> Czy powinien zbawiać świat ktoś, kto nie potrafi zbawić nawet siebie?

Nie zamierzam zbawiac swiata, natomiast mam niezbywalne prawo do prezentowania
wlasnych pogladow na wszystko co mnie dotyczy. Jezeli wiec dotknela mnie
przemoc i wyciagnalem z tego bardzo konkretne wnioski mam prawo je prezentowac
niezaleznie od tego czy sie to komu podoba czy tez mu sie nie podoba. Jezeli
ponadto przemoc jest zjawiskiem powszechnym i widze jasno paralele miedzy tym,
co spotkalo mnie a tym co dotyka innych ludzi, to - jak juz kiedys pisalem - bylbym
nieuczciwym w stosunku do samego siebie i do innych gdybym swoich wnioskow nie
publikowal. Bylbym nieuczciwym przede wszystkim do moich dzieci, ktore pomogly
mi zaobserwowac zrozumiec problem i z tego powodu cierpia katusze spanikowanej
satanistki-ludojadki-faszystki (Kali). Gdybym tego nie publikowal, to z mojego domu
wyszloby nastepne pokolenie faszystow, gdyz z faszystowskiej matki moga
wylegnac sie tylko i wylacznie faszysci. A jako ich ojciec mam prawo skazac je
na... smierc by nigdy wiecej faszym, czyli produkt nieswiadomosci i niewiedzy,
nie byl w stanie zagrozic ludzkosci i pokojowi. Jezeli nie moge pomoc moim
dzieciom przynoszac im pokoj to moge chociaz pomoc innym ukazujac - na
przykladzie wlasnych dzieci - do czego prowadzi chimeryczna zadza wladzy
kobiety bedaca poklosiem bledu edukacyjnego ludzkosci (a raczej nieswiadomego
Stworcy).


> "Jeśli oni [autorzy przyp. Fredas] znaliby się na giełdzie, to zarabialiby
> na niej, a nie pisali książki o tym."

Dlaczego wiec uwielbiasz przemoc, ktora wylazi z kazdego napisanego przez
Ciebie zdania?
Czy nie lepiej bys sie zajal plewieniem ogrodka zamiast gledzeniem o czyms na
czym sie nie znasz?


> Czy trzeba poczucie własnej wartości budować na inicjacji seksualnej z
> rodzicami?

A czy ty pomyslales kiedys o tym DLACZEGO sam jestes faszysta?
Czy twoja faszyzujaca postawa nie jest produktem braku poczucia wlasnej
wartosci - jestes skrajnie agresywnym w stosunku do ludzi, ktorzy chca uwolnic
swiat od przemocy, objawiasz swoja niezdolnosc do rezygnacji z tego, na czym
wybudowales swoja wizje swiata, swiata bezdusznych i bezmozgowych twardzieli,
dokladnie takich samych jakimi otaczal sie Hitler...?


> Czy niska samoocena jest na pewno związana z brakiem takiego doświadczenia?

Tak.


> Czy ojciec homoseksualisty powinien wbrew swej naturze umożliwić swojemu
> synowi "wejście" w dorosłe życie?

Syn dlatego stal sie homoseksualista gdyz przejal od ojca brak zaufania ojca do
kobiety. Syn nie bylby homoseksualista gdyby homoseksualista nie byl jego ojciec.
Jest dla mnie oczywistoscia, ze naszych zachowan, tych zarowno swiadomych jak
i nieuswiadamianych, uczymy sie od naszych rodzicow. Matka ponizajaca meza
(ojca) uczy syna jak ma sie dawac ponizac w przyszlosci kobiecie; w tym samym
czasie corka uczy sie w jaki sposob ma ponizac w przyszlosci swojego mezczyzne.
Rownoczesnie ta sama matka jest ponizana przez meza (ojca) i na przykladzie tejze
relacji syn uczy sie jak ma ponizac kobiete, a corka uczy się w jaki sposob ma sie 
podporzadkowywac i dawac ponizac mezczyznie. A wszystko za sprawa braku
zaufania i dazenia do podporzadkowania sobie w dowolny sposob plci przeciwnej.
Mozna podporzadkowac sobie (uzaleznic od siebie) drugiego czlowieka okazujac
mu... uleglosc, czyli bedac w stosunku do niego masochista/tka, co musi sie w
pewnym momencie przerodzic w sadyzm.


> Czy TY zgodziłbyś się na stosunek ze swoim synem, aby przekazać mu swoje
> DOŚWIADCZENIE?

Nie rozumiesz Fredusiu o czym mowie. Ja nie mowie o stosunkach homoseksualnych
ojca z synem czy tez matki z corka. Ja mowie o POROWNANIU sie Syna z Ojcem
NA pasywnej Matce po to by Syn stal sie emocjonalnie rowny Ojcu poprzez i w
DOSWIADCZENIU. Niemozliwym jest osiagniecie Doswiadczenia Wiedzy bez 
Doswiadczenia. Niemozliwym jest doswiadczenie wlasnej wartosci bez Doswiadczenia...


> Czy heteroseksualny ojciec miałby prawo zgwałcić swoją córkę-lesbijkę (dla
> zwiększenia jej poczucia własnej wartości, oczywiście)?

Nie moze byc mowy o inicjacji w jakimkolwiek ukladzie, gdy istnieja
uzaleznienia. A uzaleznienia istnieja w kazdym ukladzie, w ktorym mamy do
czynienia z przejawami homoseksualizmu. Trzeba wiec wpierw "przerobic" wszystko
i uzmyslowic sobie DLACZEGO do takich uzaleznien doszlo, a dopiero potem
rozwazac cos takiego jak inicjacja. Oczywiscie inicjacja to jest tylko ten
pierwszy raz, i jezeli ten pierwszy raz odbyl sie niezgodnie z tym o czym pisze
to juz mamy do czynienia z błędem w wiedzy i z... uzaleznieniem od braku (sic!)
wiedzy. Koniecznoscia jest wiec wykonanie przez uzaleznionego pracy, ktora
umozliwi mu wydobycie sie z uzaleznienia. A to jest mozliwe tylko poprzez
uzmyslowienie sobie (uswiadomienie) mechanizmu uzaleznienia istniejacego
od samego zarania Stworzenia.


> Właśnie, kto decydowałby o minimalnym dopuszczalnym wieku inicjacji w
> rodzinie?

No a jak myslisz: kto bierze odpowiedzialnosc za wychowanie dzieci?
Spoleczenstwo czy rodzice? Kto jest PODMIOTEM w inicjacji - Dziecko czy Rodzic
? Czy Dziecko ma byc biernym emocjonalnie czy tez chodzi o to by Dziecko
przejawilo swoja Wolna Wole dokonujac wyboru WZORCA z którym chce 
doświadczyć, ktory, zresztą  i tak juz bardzo dawno zostal mu wskazany przez 
Rodzica tej samej plci co Dziecko? Inicacja to utrwalacz Wiedzy.

Nie wydaje mi sie Fredusiu-faszysto by pytanie o wiek Dziecka bylo pytaniem
istotnym, chociaz mozna smialo odpowiedziec, ze nie moze to byc Dziecko
niedojrzale fizycznie. Przede wszystkim chodzi jednak o to, ze Dziecko nie moze
byc do tego w jakikolwiek sposob zmuszone przez Rodzica, gdyz chodzi wlasnie o
to, ze ma to byc przejaw Wolnej Woli Dziecka, musi to byc jego pierwsza
samodzielna decyzja w sferze zycia waznej z punktu widzenia podtrzymania
Swiadomosci gatunku, Swiadomosci Zycia, Swiadomosci Stworcy.


> 1) Sami rodzice
>     Czy ojciec-pedofil powinien podnosić samoocenę swojej czteroletniej córki
>     poprzez stosunki seksualne?

Nie. To nie ojciec ma podnosic samoocene corki lecz matka corki ma zadbac o ta
samoocene i identyfikacje z plcia Matki. A zarazem corka musi sie utozsamic z
Czlowiekiem a nie z dominujaca Kobieta. Dokladnie tak samo ma sie sprawa miedzy
matka a synem - to nie martka ma podnosic samoocene syna lecz ojciec ma
umozliwic synowi zrownanie sie z nim, z ojcem. Na tym polega budowanie poczucia
wlasnej wartosci, a wlasciwie Rownosci ze Stworca.


> 2) Prawo
>     Czy przypadki inicjacji seksualnej poza rodziną byłyby ścigane z urzędu i
>     karalne, jako "szkodliwe społecznie"?

Prawo stanowione przestaje istniec w chwili gdy zaczyna obowiazywac i jest
scisle przestrzegane Prawo Nturalne, prawo Dziecka do Wiedzy, Zaufania 
i Szacunku, i gdy Rodzice Dziecka bezwzglednie szanuja to Prawo. 
To jest jedyne PRAWO.


> Fredas
>
>           "A wise man is clever,
>            seldom ever speaks a word
>            A foolish man keeps talking,
>            never is he heard"

Mysle, ze dopoki Prawda nie jest znana lub pozostaje ukryta glupim jest ten, 
kto milczy a nie ten, ktory probuje wyjasnic zagadke degenerowania sie Zycia. 
Jestes wiec glupcem Fredus mimo iz chcesz sie podpierac madrymi cytatami.

LeoTar
Wladek Tarnawski





13.05.1999
On 12 May 1999, LeoTar wrote:

> Fredzio, przepraszam Fredas, nie chce rowniez zauwazyc tego, ze ja nie tylko
> nie potepiam kobiety, ale wrecz jestem jej wdzieczny, przez co nasz drogi
> Fredus ukazuje publicznie swoje uzaleznienie od kobiety, a co wiecej objawia
> nam SKUTKI tego uzaleznienia w swojej jawnie faszyzujacej postawie w stosunku
> do mnie, ktory publicznie przyznalem sie do roznorodnosci mojego kulturowego
> dziedzictwa.

LeoTar, pieprzysz. Cos Ci zacytuje:
"...Powinienes zauwazyc, ze syn zostal ode mnie intencjonalnie i samowolnie
odseparowany przez matke, ktora po odseparowaniu dzieci ode mnie
przeprowadzila na nich pranie mozgow, by wytrzebic z mlodych umyslow
jakiekolwiek zalazki niezaleznego i wolnego myslenia. Typowo faszystowskie
podejscie kobiety wychowanej w fanatycznie katolickiej rodzinie. Kobiety, ktora
dopuscila sie aborcji swojego pierwszego dziecka tylko dlatego, ze nie chciala
(nie mogla) przyznac sie rodzicowm do tego, ze jest w ciazy z zonatym facetem.
Czy tak wlasnie wychowuja katolicy wlasne dzieci?..."

Rzeczywiscie Jej nie potepiasz.
Sugerujesz potepienie Jej nam i czekasz na to.
Manipulacja smierdzi.

Cos jeszcze zacytuje:
"...A czy ty pomyslales kiedys o tym DLACZEGO sam jestes faszysta?
Czy twoja faszyzujaca postawa nie jest produktem braku poczucia wlasnej
wartosci - bedac skrajnie agresywnym w stosunku do ludzi, ktorzy chca uwolnic
swiat od przemocy objawiasz swoja niezdolnosc do rezygnacji z tego, na czym
wybudowales swoja wizje swiata, swiata bezdusznych i bezmozgowych twardzieli,
dokladnie takich samych jakimi otaczal sie Hitler...?..."

Manipulacja smierdzi.
Klamstwo smierdzi.
Twoje gadanie i to, co robisz - smierdzi.

Tak moim skromnym zdaniem.

> LeoTar

neq





16.05.1999
In article <1999051303...@dumb.iinf.polsl.gliwice.pl>,
n...@industrial.art.pl (neq) writes:
> On 12 May 1999, LeoTar wrote:

>> Fredzio, przepraszam Fredas, nie chce rowniez zauwazyc tego, ze ja nie
>> tylko nie potepiam kobiety, ale wrecz jestem jej wdzieczny, przez co
>> nasz drogi Fredus ukazuje publicznie swoje uzaleznienie od kobiety,
>> a co wiecej objawia nam SKUTKI tego uzaleznienia w swojej jawnie
>> faszyzujacej postawie w stosunku do mnie, ktory publicznie przyznalem
>> sie do roznorodnosci mojego kulturowego dziedzictwa.

> LeoTar, pieprzysz. Cos Ci zacytuje:
>
> "...Powinienes zauwazyc, ze syn zostal ode mnie intencjonalnie i
> samowolnie odseparowany przez matke, ktora pod odseparowaniu dzieci
> ode mnie przeprowadzila na nich pranie mozgow, by wytrzebic z mlodych
> umyslow jakiekolwiek zalazki niezaleznego i wolnego myslenia. Typowo
> faszystowskie podejscie kobiety wychowanej w fanatycznie katolickiej
> rodzinie. Kobiety, ktora dopuscila sie aborcji swojego pierwszego dziecka
> tylko dlatego, ze nie chciala (nie mogla) przyznac sie rodzicowm do tego,
> ze jest w ciazy z zonatym facetem.
> Czy tak wlasnie wychowuja katolicy wlasne dzieci?..."
>
> Rzeczywiscie Jej nie potepiasz.

Jestes prymitywniejszy niz myslalem - nie odrozniasz potepiania od poszukiwania
i wskazywania zwiazkow przyczynowo-skutkowych zjawiska przemocy.


> Sugerujesz potepienie Jej nam i czekasz na to.

Jak wyzej. Co zas sie ma oczekiwania to jestes w wielkim bledzie twierdzac, ze
ja czekam. Ja nie czekam na nic ani ze strony ludzi sieci, a juz na pewno nie
ze strony takich jak Ty, ktorzy na akceptowaniu przemocy buduja swoj swiat.
Wpadlem w lapska nieswiadomej przemocy, uzmyslowilem sobie problem, jego
mechanizm oraz PRZYCZYNE i przeciwstawilem sie mu w tak sposob, by ukazac
SKUTKI kobiecej bezmyslnosci, gdyz tylko tyle moge zrobic. Jezeli nie chcesz
zauwazyc, ze zwalczam przemoc uswiadamiajac ludziom jej mechanizm to znaczy 
to o Tobie tylko tyle, ze bronisz bagna (przemocy), w ktore sam juz wpadles.


> Manipulacja smierdzi.

Jezeli moje wyjasnienia mechanizmu przemocy oraz sposobu w jaki przemoc mozna
wyeliminowac nazywasz manipulacja to znaczy, ze to co napisalem o Tobie wyzej
jeszcze raz znajduje potwierdzenie. A manipulacja jest postawa, ktora zajales -
wrzeszczysz o manipulacji ale wrzeszczysz niekonstruktywnie - nie dajesz w
zamian nic ale chcesz wyeliminowac to co sie oferuje. Tak zdaje sie dzialaja
neofaszysci - manipuluja nie stawiajac nigdy 'kropki nad i', czyli nie wyjasniajac
niczego do konca. To jest sposob na sprawowanie wladzy, albo na jej przejecie
w takim chaosie jaki sie wytworzyl w Polsce po upadku komunizmu.


> Cos jeszcze zacytuje:
>
> "...A czy ty pomyslales kiedys o tym DLACZEGO sam jestes faszysta?
> Czy twoja faszyzujaca postawa nie jest produktem braku poczucia wlasnej
> wartosci - bedac skrajnie agresywnym w stosunku do ludzi, ktorzy chca
> uwolnic swiat od przemocy objawiasz swoja niezdolnosc do rezygnacji z
> tego, na czym wybudowales swoja wizje swiata, swiata bezdusznych i
> bezmozgowych twardzieli, dokladnie takich samych jakimi otaczal sie
> Hitler...?..."
>
> Manipulacja smierdzi.

Nie. Powiedzialem wprost, ze uwazam Cie za faszyste. A co wiecej wyjasnilem
rowniez DLACZEGO tak uwazam. Zadnej wiec manipulacji nie ma w mojej
wypowiedzi


> Klamstwo smierdzi.

Istotnie, kazde klamstwo smierdzi. Ale to klamiesz Ty, gdyz nie mowisz calej
prawdy. To jest wlasnie manipulacja, ale Twoja manipulacja neq.


> Twoje gadanie i to, co robisz - smierdzi.
> Tak moim skromnym zdaniem.

Moze masz cos przeciwko moim zydowskim przodkom...?
A moze masz cos przeciwko moim polskim przodkom...?
A moze masz cos jeszcze przeciwko moim innym przodkom...? :-I

LeoTar
Wladek Tarnawski





17.05.1999
> Jestes prymitywniejszy niz myslalem - nie odrozniasz potepiania od poszukiwania
> i wskazywania zwiazkow przyczynowo-skutkowych zjawiska przemocy.

Ocho, zaczyna byc goraco :-)))))


>> Sugerujesz potepienie Jej nam i czekasz na to.

> Jak wyzej. Co zas sie ma oczekiwania to jestes w wielkim bledzie twierdzac, ze
> ja czekam. Ja nie czekam na nic ani ze strony ludzi sieci, a juz na pewno nie
> ze strony takich jak Ty, ktorzy na akceptowaniu przemocy buduja swoj swiat.
> Wpadlem w lapska nieswiadomej przemocy, uzmyslowilem sobie problem, jego
> mechanizm oraz PRZYCZYNE i przeciwstawilem sie mu w tak sposob, by ukazac
> SKUTKI kobiecej bezmyslnosci, gdyz tylko tyle moge zrobic. Jezeli nie chcesz
> zauwazyc, ze zwalczam przemoc uswiadamiajac ludziom jej mechanizm to
> znaczy to o Tobie tylko tyle, ze bronisz bagna (przemocy), w ktore sam wpadles.

No to masz BIG problem. Bo chyba nikt cie nie slucha. (nie popiera)


> Moze masz cos przeciwko moim zydowskim przodkom...?
> A moze masz cos przeciwko moim polskim przodkom...?
> A moze masz cos jeszcze przeciwko moim innym przodkom...? :-I

Ja mam. Nie podoba mi sie to ze cie stworzyli. Bez obrazy.
Ale moim zdaniem szkodzisz a nie pomagasz.

Pajonk Hfat





17.05.1999
Pajonk Hfat napisał(a) w wiadomości: <7hon8k$m94$1...@pollux.ip-plus.net>...

> Ocho, zaczyna byc goraco :-)))))

>>>> Sugerujesz potepienie Jej nam i czekasz na to.

> Pajonk

Hej, Pajonk.
Podzielam Twoje zdanie. Jeżeli jednak prawdą masz zabić człowieka, to skłam.

Pozdrawiam :-)
Cema





Leo, dyskusja i prawda

18.05.1999
> Hej, Pajonk.
> Podzielam Twoje zdanie.Jeżeli jednak prawdą masz zabić człowieka, to skłam.

Dlaczego? Z tego co czytalem wiekszosc ludzi na grupie popiera mówienie
prawdy nawet jezeli jest ona sroga. Dlaczego wiec nie?

Pajonk Hfat





18.05.1999
In article <7hr2bg$arh$1...@pollux.ip-plus.net>, "Pajonk Hfat"
<bartosiew...@pmintl.ch> writes:

>> Hej, Pajonk.
>> Podzielam Twoje zdanie.Jeżeli jednak prawdą masz zabić człowieka, to skłam.

> Dlaczego? Z tego co czytalem wiekszosc ludzi na grupie popiera mówienie
> prawdy nawet jezeli jest ona sroga.

Wpierw trzeba Prawde poznac Pajonczku.


> Dlaczego wiec nie?

Calkowicie sie z Toba zgadzam. I nie dla zadnej innej przyczyny pisze to co pisze
na temat mojej rodziny. Prawda na koncu i tak na wierz wyplynie - niewazne kto
klamie i nie wazne czy klamie swiadomie czy tez nieswiadomie. Na tym polega
hazard, gra, w ktora zdecydowalem sie zagrac, mimo iz nigdy w zadne gry
hazardowe nie gralem, nie gram i grac nie bede.

Prawda to stawka wieksza nic zycie.

LeoTar
Wladek Tarnawski





18.05.1999
In article <19990518111212.26168.00003212@ngol01.aol.com>, leo...@aol.com
(LeoTar) writes:

> Prawda to stawka wieksza nic zycie.

Zle sie wyrazilem: Zycie i Prawda to jedno i to samo. Nie da sie zyc nie
znajac Prawdy, a nie mozna poznac Prawdy nie zyjac.

LeoTar
Wladek Tarnawski





19.05.1999
LeoTar napisał(a) w wiadomości:
<19990518111212.26168.00003212@ngol01.aol.com>...
> In article <7hr2bg$arh$1...@pollux.ip-plus.net>, "Pajonk Hfat"
> <bartosiew...@pmintl.ch> writes:

>>> Hej, Pajonk.
>>> Podzielam Twoje zdanie.Jeżeli jednak prawd± masz zabić człowieka,
>>> to skłam.

>> Dlaczego? Z tego co czytalem wiekszosc ludzi na grupie popiera mówienie
>> prawdy nawet jezeli jest ona sroga.

> Wpierw trzeba prawde poznac Pajonczku.


>> Dlaczego wiec nie?

> Calkowicie sie z Toba zgadzam.
> Prawda to stawka wieksza nic zycie.
>
> LeoTar

Leo Tar.
"Oblakany to jest takze ten czlowiek, którego spoleczenstwo nie chcialo
wysluchac, i któremu chcialo przeszkodzic w wypowiedzeniu prawd nie do
zniesienia.

Wariaci to par excellence ofiary dyktatury spolecznej. W imie tej indywidualnosci,
która jest wlasciwoscia czlowieka, domagamy sie uwolnienia tych galerników
wrazliwosci". (Antoine Artaud.)

Obys Leo Tar ze swoja Prawda, nie wyladowal w "zielonym domku"
Uwierz mi, naprawde dobrze Ci zycze.

Prosze zatem grupowiczów o wiecej wyrozumialosci dla Leo Tara.

Cema.

> Wladek Tarnawski





19.05.1999
> Wpierw trzeba prawde poznac Pajonczku.

Ale ja czasami nie chce. Bo np chce sie dowiedziec pozniej bo cos innego mam
na glowie.


> Calkowicie sie z Toba zgadzam. I nie dla zadnej innej przyczyny pisze to co
> pisze na temat mojej rodziny. Prawda na koncu i tak na wierzch wyplynie -
> niewazne kto klamie i nie wazne czy klamie swiadomie czy tez nieswiadomie.
> Na tym polega ten hazard, gra, w ktora zdecydowalem sie zagrac, mimo iz nigdy
> w zadne gry hazardowe nie gralem, nie gram i grac nie bede.
>
> Prawda to stawka wieksza nic zycie.

Wiesz co? Twoje pseudo-glebokie przymyslenia i poczucie misji jest nie do
pozazdroszczenia.
I troche mi cie zal z tego powodu.

Pajonk Hfat





19.05.1999
Pajonk Hfat napisał(a) w wiadomości: <7hr2bg$arh$1...@pollux.ip-plus.net>...

>> Hej, Pajonk.
>> Podzielam Twoje zdanie.Jeżeli jednak prawdą masz zabić człowieka,
>> to skłam.

> Dlaczego? Z tego co czytalem wiekszosc ludzi na grupie popiera mówienie
> prawdy nawet jezeli jest ona sroga. Dlaczego wiec nie?
> Pajonk

Hej, Pajonk !
Nic, to prawda znana obiektywnie a coś, to już dobro prawdy materialnej.
Do Prawdy jednak, można się tylko przybliżyć. Gdyby człowiekowi dane było 
poznać Prawdę, to nie jednemu włos na głowie by się zajerzył.

Również, popieram mówienie prawdy.

Słyszy się jednak niekiedy, że ktoś, wygarnął komuś całą prawdę. Jest to
tylko subiektywne przedstawienie prawdy.Taką "prawdę" przedstawia np.: LeoTar.
Znacznie bardziej przybliżylibyśmy się do prawdy, gdyby w dyskusji
uczestniczyła jego była żona, dzieci, znajomi, przyjaciele.
Mam zatem powody aby odnosić się do jego "prawdy" sceptycznie.

Ponadto LeoTar sprawia wrażenie, że odkrył Prawdę. Mało tego, sam twierdzi,
że tylko on poznał i zna Prawdę.
Możesz mi wierzyć Pajonk lub nie, ale to już jest zjawisko niepokojące. Są
to już pewne symptomy. Pomijam jednak to.

W dzisiejszych czasach, każdy ma swoją "prawdę". Co byś nie powiedział, to
się komuś narazisz.Nie jestem zatem zwolennikiem, mówienia tego co ślina na
język przyniesie. Czasami milcząc lub przemilczając niektóre wątki, więcej
masz do powiedzenia niż komentując wszystko.W niektórych sprawach wymaga
się po prostu zachowania trochę taktu. Np.: o zmarłym mów tylko dobrze albo nie
mów wcale.

Co o tym myślisz Pajonk.
Co myślisz także o tym Pajonk, dlaczego Amerykanie tak często używają
zwrotu: ty, sukinsynu!
Co takiego zawarte jest w tym słowie ?  Nie wiem.
Wiem tylko, że między słowem pisanym a mówionym, jest różnica.

Zdążyłem zauważyć, że dobry humor nigdy Ciebie nie opuszcza.
To jest optymistyczne i może cieszyć.

Pozdrawiam.
Cema.





19.05.1999
> Możesz mi wierzyć Pajonk lub nie, ale to już jest zjawisko niepokojące.
> Są to już pewne symptomy. Pomijam jednak to.

Dlaczego nie pokojace?


> Co o tym myślisz Pajonk.

To zeby mowic o wszystkim jestem zdecydowanie przeciw. Ale zdziwilo mnie jak
wiele osob wypowiedzialo sie ze prawda - tak za wszelka cene.


> Co myślisz także o tym Pajonk, dlaczego Amerykanie tak często używają
> zwrotu: ty, sukinsynu!
> Co takiego zawarte jest w tym słowie ?  Nie wiem.
> Wiem tylko, że między słowem pisanym a mówionym, jest różnica.

Przez to slowo rozumiesz odczucie temu towarzyszace a nie to ze jestes dla
kogos synem suki.


> Zdążyłem zauważyć, że dobry humor nigdy Ciebie nie opuszcza.
> To jest optymistyczne i może cieszyć.

Nie zawsze. Ostatnio mialem wielki dól w zwiazku z sesja ale dzieki mojej
kochanej kotce potrwal tylko jeden wieczor.  Ale z reguly tak.  Tak jest
czlowiek bardziej szczesliwy i ma mozliwosc spojrzenia "z drugiej strony"


> Pozdrawiam.
> Cema.

ja rowniez.

Pajonk Hfat vel Piotr Bartosiewicz
(kiedys Piotrek JSB)





18.05.1999
On 16 May 1999, LeoTar wrote:

>> ze jest w ciazy z zonatym facetem.
>> Czy tak wlasnie wychowuja katolicy wlasne dzieci?..."
>>
>> Rzeczywiscie Jej nie potepiasz.

> Jestes prymitywniejszy niz myslalem - nie odrozniasz potepiania od poszukiwania
> i wskazywania zwiazkow przyczynowo-skutkowych zjawiska przemocy.

a ty jestes zaklamany dokladnie tak jak myslalem
i uzywasz slow: potepienie i poszukiwanie - totalnie tak jak ci sie
podoba wciskajac ludziom dookola bezczelny KIT


>> Sugerujesz potepienie Jej nam i czekasz na to.

> Jak wyzej. Co zas sie ma oczekiwania to jestes w wielkim bledzie twierdzac, ze
> ja czekam. Ja nie czekam na nic ani ze strony ludzi sieci, a juz na pewno nie
> ze strony takich jak Ty, ktorzy na akceptowaniu przemocy buduja swoj swiat.
> Wpadlem w lapska nieswiadomej przemocy, uzmyslowilem sobie problem, jego
> mechanizm oraz PRZYCZYNE i przeciwstawilem sie mu w tak sposob, by ukazac
> SKUTKI kobiecej bezmyslnosci, gdyz tylko tyle moge zrobic. Jezeli nie chcesz
> zauwazyc, ze zwalczam przemoc uswiadamiajac ludziom jej mechanizm to znaczy 
> to o Tobie tylko tyle, ze bronisz bagna (przemocy), w ktore sam juz wpadles.

o biedactfo
akurat jakos... wiesz... malo doswiadczam przemocy
tylko dlatego ze wiem jak sie przed nia uchronic
ty widac nie wiesz, dlatego caly czas tylko placzesz, chlipiesz i
kombinujesz.


>> Manipulacja smierdzi.

> Jezeli moje wyjasnienia mechanizmu przemocy oraz sposobu w jaki przemoc mozna
> wyeliminowac nazywasz manipulacja to znaczy, ze to co napisalem o Tobie wyzej
> jeszcze raz znajduje potwierdzenie. A manipulacja jest postawa, ktora zajales -
> wrzeszczysz o manipulacji ale wrzeszczysz niekonstruktywnie - nie dajesz w
> zamian nic ale chcesz wyeliminowac to co sie oferuje. Tak zdaje sie dzialaja
> neofaszysci - manipuluja nie stawiajac nigdy 'kropki nad i', czyli nie
> wyjasniajac niczego do konca. To jest sposob na sprawowanie wladzy, albo na jej
> przejecie w takim chaosie jaki sie wytworzyl w Polsce po upadku komunizmu.

zachowujesz sie jak maly tchorzliwy szczurek - i tyle, wiesz ?


>> Cos jeszcze zacytuje:
>> "...A czy ty pomyslales kiedys o tym DLACZEGO sam jestes faszysta?
>> Czy twoja faszyzujaca postawa nie jest produktem braku poczucia wlasnej
>> wartosci - bedac skrajnie agresywnym w stosunku do ludzi, ktorzy chca
>> uwolnic swiat od przemocy objawiasz swoja niezdolnosc do rezygnacji z
>> tego, na czym wybudowales swoja wizje swiata, swiata bezdusznych i
>> bezmozgowych twardzieli, dokladnie takich samych jakimi otaczal sie
>> Hitler...?..."
>> Manipulacja smierdzi.

> Nie. Powiedzialem wprost, ze uwazam Cie za faszyste. A co wiecej wyjasnilem
> rowniez DLACZEGO tak uwazam. Zadnej wiec manipulacji nie ma w mojej
> wypowiedzi

hipokryzja smierdzi ;>


>> Klamstwo smierdzi.

> Istotnie, kazde klamstwo smierdzi. Ale to klamiesz Ty, gdyz nie mowisz calej
> prawdy. To jest wlasnie manipulacja, ale Twoja manipulacja neq.

a ty mowisz?
traktujesz ludzi jak debili, myslisz, ze jak rzucisz paroma rzewnymi
textami to wszyscy na ciebie poleca ?
a ja mowie prawde cala prawde i tylko prawde ;>


>> Twoje gadanie i to, co robisz - smierdzi.
>> Tak moim skromnym zdaniem.

> Moze masz cos przeciwko moim zydowskim przodkom...?
> A moze masz cos przeciwko moim polskim przodkom...?
> A moze masz cos jeszcze przeciwko moim innym przodkom...? :-I

heh, jesli matka cie inicjowala sexualnie, to owszem, mam duzo przeciw
niej ;>

> LeoTar

neq





13.05.1999
Fredas napisał(a):

> Kim jest człowiek, na którego z pięściami rzuca się własny syn? Kimś, kto
> zna receptę na usunięcie agresji z dzisiejszego świata? Czy powinien zbawiać
> świat ktoś, kto nie potrafi zbawić nawet siebie?
> "Jeśli oni [autorzy przyp. Fredas] znaliby się na giełdzie, to zarabialiby
> na niej, a nie pisali książki o tym."

Pewnie wiesz wszystko o wszystkich i potrafisz trafnie wskazac z kim tu
jest cos nie tak a kto jest zdrowy psychicznie. Ktos cie tu do czegos zmusza ?


> Czy trzeba poczucie własnej wartości budować na inicjacji seksualnej z
> rodzicami?

Glupie pytanie. Nie


> Czy niska samoocena jest na pewno związana z brakiem takiego doświadczenia?

Jeszcze glupsze pytanie. Nie


> Czy ojciec homoseksualisty powinien wbrew swej naturze umożliwić swojemu
> synowi "wejście" w dorosłe życie?

To juz zalezy na czym to "wejscie" ma polegac oraz od samych
zainteresowanych. To ICH zycie.


> Czy TY zgodziłbyś się na stosunek ze swoim synem, aby przekazać mu swoje
> DOŚWIADCZENIE?

To juz nie glupie. To zalosne i niesmaczne . Nie


> Czy heteroseksualny ojciec miałby prawo zgwałcić swoją córkę-lesbijkę (dla
> zwiększenia jej poczucia własnej wartości, oczywiście)?

Rece opadaja. Nie


> Właśnie, kto decydowałby o minimalnym dopuszczalnym wieku inicjacji w
> rodzinie?
>
> 1) Sami rodzice
>     Czy ojciec-pedofil powinien podnosić samoocenę swojej czteroletniej córki
>     poprzez stosunki seksualne?

podnosic samoocene poprzez gwalt ? To tak jakby strzelajac samobojcza
bramke liczyc ze sie wygra mecz.


> 2) Prawo
>     Czy przypadki inicjacji seksualnej poza rodziną byłyby ścigane z urzędu i
>     karalne, jako "szkodliwe społecznie"?

Dowody , dowody , dowody!  Kto doniesie o tym na policje ?

Dyson





15.05.1999

Ferdas kiedyś odejdzie.

Leo zawsze tu był i będzie.

Lewi





16.05.1999
Hej,Lewi!

Fredas, nawet jak odejdzie będzie mi go zawsze brakowało.
Leo Tara, nigdy.

Pozdrawiam
Cema

Lewi napisał(a) w wiadomości: ...

> Ferdas kiedyś odejdzie.
> Leo zawsze tu był i będzie.





16.05.1999
Jak tam sobie chcesz.
Mi go trochę szkoda.
Brakuje Dorrit.

Lewi





17.05.1999
Lewi napisał(a) w wiadomości: ...

> Jak tam sobie chcesz.
> Mi go trochę szkoda.
> Brakuje Dorrit.

Hej, Lewi !
Uwierz mi.Też mi szkoda człowieka.  Rozumiem Ciebie.
Rozumiem też młodych, niepokornych. Pragnących zmieniać ten świat, pełnych
energii, zapału i naturalnego optymizmu.

Nie należy jednak zapominać, że wiele ludzi także płakało po stracie Stalina.
Wielu nie mogło w to po prostu uwierzyć.
Odszedł ich "bóg", zbawca, wyzwoliciel i duchowy przywódca. Serca ich
wypełniły się bólem i nagle ogarnęła ich duchowa pustka i lęk.
Wielu nie mogło sobie nawet wyobrazić przyszłego życia.

Wielu jest też takich, którzy po dzień dzisiejszy nie mogą pogodzić się a co
dopiero uwierzyć, w śmierć Hitlera. Takie bywają między innymi skutki każdego
systemu totalitarnego, zmasowanej indoktrynacji, utopijnej ideologii, itd.
Bardziej swojsko "prania mózgów".

Pierwsze to zakwestionowanie istnienia lub odrzucenie Boga, póżniej własna
ideologia zbudowana na zmaganiach lub walce z całym tym światem itd itd...
Możesz to przyjąć lub nie.

Urodziłem się w kraju komunistycznym rządzonym przez komunistów.
Zawsze będę pamiętał, że ci co "Raj" obiecują na ziemi, najczęściej piekło
czynią.

Jest mi przykro ale LeoTar, jest tego żywym przykładem. Uczynił sobie samemu
i swojej rodzinie piekło, niezależnie od tego jaki udział do tego piekła wniosła
każda ze stron. Myślę, że LeoTar po prostu pogubił się a w niektórych sprawach, 
życie przerosło jego samego.
Wierzę jednak, a nawet intuicyjnie wyczuwam, że gdzieś głęboko w sercu Leo
Tara jest sporo dobra. Wierzę też, że starczy LeoTarowi zdrowia i sił aby to
dobro wyzwolić. Wierzę także, że koledzy w "sieci" okażą Leo Tarowi życzliwość
i zechcą mu w tym dopomóc.
Zapewniam, że niezależnie od tego co dotychczas napisałem, zachowuję również
życzliwy stosunek do Leo Tara.
Czasami aby się podnieść, warto upaść na twarz. Zyjemy przecież w
najpiękniejszym ze światów.
"Najpiękniejsze są chwile naszych klęsk, bowiem to one sprowadzają nas do
właściwego wymiaru"

Pozdrawiam serdecznie :-)
Cema





Czy Leo Tar jest zbawca? - nie.

18.05.1999
> Czasami aby się podnieść, warto upaść na twarz. Zyjemy przecież w
> najpiękniejszym ze światów.
> "Najpiękniejsze są chwile naszych klęsk, bowiem to one sprowadzają nas do
> właściwego wymiaru"

Jasne. Najlepiej poglaskac Miloszewicza po glówce i grzecznie poprosic zeby
nie zabijal ludzi. Bo przeciez w nim na pewno jest dobro tylko on nie moze
go znalezc.

Moim zdaniem troche przesadzasz.

Pajonk Hfat





18.05.1999
In article <7hr2hg$avo$1...@pollux.ip-plus.net>, "Pajonk Hfat"
<bartosiew...@pmintl.ch> writes:

>> Czasami aby się podnieść, warto upaść na twarz.Zyjemy przecież w
>> najpiękniejszym ze światów.
>> "Najpiękniejsze są chwile naszych klęsk, bowiem to one sprowadzają nas do
>> właściwego wymiaru"

> Jasne. Najlepiej poglaskac Miloszewicza po glówce i grzecznie poprosic zeby
> nie zabijal ludzi. Bo przeciez w nim na pewno jest dobro tylko on nie moze
> go znalezc.

Czyzbys mnie chcial porownywac do Miloszewicza...? :)
Czymze sie zasluzylem, ze az tak bardzo awansowalem...? :)))

LeoTar
Wladek Tarnawski





19.05.1999
>> Jasne. Najlepiej poglaskac Miloszewicza po glówce i grzecznie poprosic
>> zeby nie zabijal ludzi. Bo przeciez w nim na pewno jest dobro tylko on nie
>> może go znalezc.

> Czyzbys mnie chcial porownywac do Miloszewicza...? :)

Nie wiem. Ale chodzilo mi o symptom wiary ze z natury szkodliwi i zli ludzie
maja w sobie ukryte dobro i oni tak wlasciwie chca dobrze.

Kiedys chyba Pietrzak walnal w kabarecie tekst:

"Ktostam cos zrobil chcial dobrze i mu nie wyszlo...
Idealem bylby przywodca ktory zawsze chcialby zle i ktoremu tez 
by sie nie udalo"


> Czymze sie zasluzylem, ze az tak bardzo awansowalem...? :)))

Jezeli dla ciebie to awans to powaznie sie zastanowie nad twoimi
faszystowskimi teoriami.

Pajonk Hfat





19.05.1999
Pajonk Hfat napisał(a) w wiadomości: <7hr2hg$avo$1...@pollux.ip-plus.net>...

>> Czasami aby się podnieść, warto upaść na twarz.Zyjemy przecież w
>> najpiękniejszym ze światów.
>> "Najpiękniejsze są chwile naszych klęsk, bowiem to one sprowadzają nas do
>> właściwego wymiaru"

> Jasne. Najlepiej poglaskac Miloszewicza po glówce i grzecznie poprosic zeby
> nie zabijal ludzi. Bo przeciez w nim na pewno jest dobro tylko on nie moze
> go znalezc. Moim zdaniem troche przesadzasz.
>
> Pajonk

Hej, Pajonk!
Zgadzam się z Tobą. Niekiedy rzeczywiście przesadzam. Nic jednak na to nie
poradzę, lubię poezje. Doświadczyłem jednak w życiu sporo i kiedy pojawia się
extrema, chętnie sięgam po poezję. Proza życia nie zawsze bywa tak piękna.
Piękno jednak jest pojęciem względnym.

Pozdrawiam.
Cema





19.05.1999
> Hej,Pajonk!

> Zgadzam się z Tobą. Niekiedy rzeczywiście przesadzam.Nic jednak na to nie
> poradzę, lubię poezje. Doświadczyłem jednak w życiu sporo i kiedy pojawia się
> extrema, chętnie sięgam po poezję. Proza życia nie zawsze bywa tak piękna.
> Piękno jednak jest pojęciem względnym.

Ja lubie tez proze ale podobna do poezji. Taka co jak czytasz to nie wiesz o
co chodzi.

Pajonk Hfat





19.05.1999
Pajonk Hfat napisał(a) w wiadomości: <7hu1ft$gn1$1...@pollux.ip-plus.net>...

>> Hej,Pajonk!
>> Zgadzam się z Tobą.Niekiedy rzeczywiście przesadzam.Nic jednak na to nie
>> poradzę, lubię poezje.Doświadczyłem jednak w życiu sporo i kiedy pojawia
>> się extrema, chętnie sięgam po poezję.Proza życia nie zawsze bywa tak
>> piękna.Piękno jednak jest pojęciem względnym.

> Ja lubie tez proze ale podobna do poezji. Taka co jak czytasz to nie wiesz o
> co chodzi.
> Pajonk

Hej, Pajonk !
Myślę, że wyraziłem się trochę niefortunnie z którego wynikałoby, że uciekam
w poezję ponieważ proza życia nie jest aż tak ciekawa. Wskazywałoby to, że
jestem romantykiem i marzycielem. Nieprawda. Zło składa się również na
bogactwo tego świata. Odwiecznym jednak pragnieniem człowieka jest miłość,
dobro, piękno, sprawiedliwość, itd. itd.

Błąd mój dość często polega na tym, że chciałbym niekiedy dokładnie
wytłumaczyć to co myślę do końca. To tak jak bym miał gotową receptę lub
monopol na mądrość. Ma to chyba coś lekko z paranoii i tym chyba nie różnię 
się nadto od LeoTara. Całe szczęście, że się na tym chwytam.

Wytłumaczyć można wszystko. Nie wszystko można jednak zrozumieć.
Szymborska napisała, że świat budzi jej podziw i przerażenie. Być może
drzemie u mnie ukryty lęk i niekiedy nie potrafię lub nie chcę postawić tak
jak Ty, kropki nad i.

Pozdrawiam.
Cema.





20.05.1999
> Wytłumaczyć można wszystko.Nie wszystko można jednak zrozumieć.
> Szymborska napisała, że swiat budzi jej podziw i przerażenie.Być może
> drzemie u mnie ukryty lęk i niekiedy nie potrafię lub nie chcę postawić tak
> jak Ty, kropki nad i.
>
> Pozdrawiam.
> Cema.

Kto wie moze ty masz racje?
Ja jestem otwarty

Pajonk Hfat

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego