Czy LeoTar to guru wszechmaterii? - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Czy LeoTar to guru wszechmaterii?

Rok 1997
21.06.1997
On 21 Jun 1997 00:55:04 GMT, leo...@aol.com (LeoTar) wrote:

> W zasadzie moglbym olac wypowiedz, ktora zarzuca sprzecznosc moich
> mysli a nie udowadnia tego. Jej autor nie moze pojac kontinuum stanow,

Ale zauwaz Leo, ze Ty rowniez nie przedstawiasz zadnych weryfikowalnych
dowodow na skutecznosc Twego paradygmatu. Ja wcale nie zaprzeczam,
iz inicjacja _moze_ miec taki wplyw jak mowisz... sadze jednak, ze nie...
zbyt wiele dzieci bylo ofiarami swych rodzicow pedofilow i jakos chyba je
to nie oswiecilo.  A nawet, gdyby skutki jakie opisujesz pojawily sie, to coz...
osobiscie uwazam je za negatywne. Cos takiego moze zniszczyc wewnetrzna
dynamike spoleczenstw.


> w ktorych moze znajdowac sie umysl a wiec nie ma zadnej BAZY do
> wydawania opinii i sadow. Dla tej wlasnie PRZYCZYNY, ludzie, ktorym sie
> w glowach nie miesci ciagla i nieskonczona jako Tworczy Byt stworzyli
> pojecie paranoi, schizofrenii, stanu psychotycznego, etc...  

Z tym sie zgodze. Od dwoch lat oddaje sie namietnie psychonautyce, i
dostrzegam nieograniczonosc Swiadomosci; ale tez Leo, ja stosuje rozne
systemy po temu - i joge, i enteogeny i magye ceremonialna.... nie
sadze jednak by seks byl tu rzecza istotna. Hm.... dla tych ktorzy
poznali rozkosze pieszczot miedzy Mnie a Ja, kontakty fizyczne staja
sie czyms plytkim i blahym.

Uwazam Cie Leo, jak mowie, za tworce dosc ciekawego, lecz nie
PRZETESTOWANEGO paradygmatu - ktory naprawde nie wiadomo co niesie.
Bedziesz mogl zyskac uznanie jedynie wtedy, gdy osobiscie dokonasz
inicjacji seksualnej swych dzieci, a nastepnie po paru latach wykazesz
ze staly sie przez to oswiecone. Na pewno jestes wizjonerem - ale czy
twe wizje sa weryfikowalne?

Pamietaj - nikt za ciebie twej magyi nie odwali... ja tego nie zrobie bo:
1. nie cierpie dzieci
2. nie cierpie jeszcze bardziej malych dzieci
3. a na mysl o seksie z istota gorsza i prymitywniejsza od siebie
   odczuwam upokorzenie swego Ja
4. sadze ze droga do oswiecenia musi byc samotna, i unikalna dla
   kazdego, tak tez kazdy musi ja sam sobie znalezc...
5. mysle ze dragi sa lepsze od seksu.


> Nie znajac korzeni swego pochodzenia z racji nieswiadomosci Stworzenia
> sa pelni strachu, ktory staje sie paranoja, o ktora posadzaja wszystkich
> innych, tylko nie siebie. Patrzcie glupcy na siebie.

To typowe. Ty tez jestes glupcem; ja tez... wszyscy bawimy sie jedynie
koncepcjami i slowami, a czasem wcielamy je w swiat materii,
obserwujemy skutki.... i mamy jeszcze wiecej koncepcji :)


> Jestes nudny Grzeca. Powtarzasz w kolko to samo nie UDOWADNIAJAC
> swoich tez w zaden sposob. Zyjesz w iluzji matematyki tak jak autor
> artykulu zatytulowanego "Numerical Mind" z ostatniego numeru czasopisma
> Discover. Wedlug Ciebie i Tobie podobnych Matematyka stworzyla
> Rzeczywistosc

Hmmm. No a ty Leo sadzisz ze to Swiadomosc stworzyla Rzeczywistosc? Ja
sadze ze nie bylo zadnego stworzenia - universum bylo zawsze i bedzie
zawsze. Zmienia sie oczywiscie... ale nie ma poczatku ni konca.
Wymagania poczatkow i koncow sa narzucane przez nudne linearne umysly.
Myslec Koliscie, lajdaki! :))


> a nie na odwrot. Tak samo bylo z Pitagorejczykami, i coz z nich zostalo?

Spory wklad do magyi hermetycznej, matematyki, muzyki...


> Bronicie osiagniec Nauki, ktora jest niedoskonalym sybstytutem
> Rzeczywistosci.

Eee tam, Nauka to calkiem fajna zabawka. Po prostu my chlopaki jeszcze
nie wyroslismy z etapu zabawek - i nie masz prawa nam Leo ich
zabierac...
hmmm ja juz chyba jednak dorastam.... skoro zdalem sobie sprawe, ze
moja kochana matematyka rowniez jest tylko zabawka.... eh. To smutne
rozczarowanie.


> Walczycie ze mna bo sie boicie, ze jezeli zrezygnujecie z dyskretyzacji
> swiata to sie rozpadnie wasza iluzja. Nie potraficie myslec kategoriami
> Jednosci, >Ciaglosci, Milosci lecz Dwoistosci, Podzialow i Nieufnosci.

A ty Leo tez nie jestes bez grzechu. Czemu tak boisz sie chaosu? Mysle
ze LSD wielce by ci sie przydalo :)


> Pozostancie wiec ze swoim Bogiem, Nauka, ktora jeszcze nie raz i nie dwa
> pokaze Wam jakimi ograniczonymi typkami jestescie. A wszystko ze strachu

Wszyscy jestesmy ograniczeni - ja, ty, mariusz grzeca... inni... i co
z tego? A czemu tak Bogow nie lubisz? Masz problemy z zaakceptowaniem
swiadomosci wyzszych niz ludzkie? Dla mnie dowodem na istnienie i
dzialanie czegos co zwe Bogami jest skutecznosc mej ulubionej magyi
enochianskiej.... tak jak dowodem na istnienie np. liczb urojonych
jest skutecznosc obliczen na liczbach zespolonych.


> przed samodzielnoscia i odpowiedzialnoscia za wlasny byt, ze strachu
> podyktowanego Nieswiadomoscia prowadzaca Was do paranoi.
> Ale Was, he, he, he...!

Eee tam, ile jeszcze bedziemy sie obrzucac oskarzeniami o paranoje?
A zreszta, co jest zlego w byciu paranoikiem?

Pozdrawiam...

Adam at-Tawhid, Magus of the Cybergnostic Order of the Infomatrix




22.06.1997

> Pozostancie wiec ze swoim Bogiem, Nauka, ktora jeszcze nie raz i nie dwa
> pokaze Wam jakimi ograniczonymi typkami jestescie. A wszystko ze strachu
> przed samodzielnoscia i odpowiedzialnoscia za wlasny byt, ze strachu
> podyktowanego Nieswiadomoscia prowadzaca Was do paranoi. Ale Was, he,
> he, he...!
>
> LeoTar
>
> Wladek Tarnawski

Drogi LeoTar!
Reagujac w ten wlasnie sposob na chocby slad krytyki sam POTWIERDZASZ
istnienie pewnych stanow lekowych w Twoim umysle.
Przeciez kazde dziecko wie ze oskarzanie kogos o chocby strach kaze
zastanowic sie SKAD to oskarzenie sie bierze? GDZIE ma swoje korzenie?
I przez prosta operacje otwarcia pierwszej lepszej ksiazki o psychologii,
chocby amatorskiej, odpowiedz jest na pierwszych stronicach tejze.

"(...) Latwo dostrzec, ze traktowanie doswiadczenia zyciowego jako
podstawowego zrodla wiedzy o innych ludziach ma wiele wad. Po pierwsze, w
nieuchronny sposob pojawia sie granica doswiadczenia, inteligencji i
wgladu, jakimi dysponuje pojedyncza osoba. Ponadto wszyscy jestesmy
ofiarami innego typu ograniczenia, polegajacego na niezdolnosci
uswiadomienia sobie   w l a s n y c h   uprzedzen, preferencji i sklonnosci
do niedostrzegania pewnego typu sytuacji, co przeszkadza w poprawnej
interpretacji rzeczywistosci."

Sa to slowa Abrahama Sperlinga. Oczywiscie cudzyslowy swiadacza o tym ze
jest to CYTAT, panie LeoTar. Prosze poszukac u siebie na klawiaturze
takiego znaku, panie LeoTar.
Oczywiscie bez obrazy.
Lacze wyrazy szacunku dla tworczosci i podziwu dla zdolnosci wnikania we
wlasne wneterze, czyli introspekcji, panie LeoTar.

Piotr Orlowski

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego