Determinizm odc.4 - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Determinizm odc.4

Rok 1997 > Determinizm

elakola <ela...@concentric.net> napisał(a) w artykule >

> Moze inaczej.
> Spojrzmy na wszystkich tych, ktorzy zabijaja ninnych ludzi.
> Jak Pan sadzi, czy brak motywow /nie znalezienie ich/ tych zbrodni jest
> czyms co mozna uznac za chocby "czesto wystepujace" dla wszystkich
> popelnianych morderstw, czy jest to margines /w ktorym znajduja sie np.
> osoby chore psychicznie, niedorozwiniete umyslowo itd/?

Nie mieszajmy do tego osob z rozpoznana choroba psychiczna lub
niedorozwojem umyslowym  (zreszta ich odpowiedzialnosc prawna jest
wylaczona). Niepokoi mnie to, ze za margines o ktorym Pani pisze, zbyt czesto
trafiaja jednostki, u ktorych psychiatrzy nic nie moga znalezc
(statystycznych danych nie posiadam, opieram sie jedynie na doniesieniach
publicznej TV, oraz dziennika Rzeczpospolita).


> Poza tym, co to znaczy "racjonale pobudki"?

Chec wzbogacenia sie, zazdrosc, uprzedzenia rasowe, wszelkiego rodzaju
porachunki, itp.


> Ok :-) To niech Pan zdecydyje, czy chce Pan byc powaznie traktowany czy
> nie. Wychodzi na to, ze nie dyskutowal Pan, tylko bawil sie w sarkazm,
> dla samego sarkazmu, lub uzywa Pan celowo jakichs bzdur, by potem, jak
> dziecko powiedziec "zrobilem cie w konia". I nawet nie chce mi sie
> zastanawiac na Pan motywami. ;-)

A moze po prostu jestem cholerykiem ;-). Zapewniam Pania ze nie mialem zlych
zamiarow. Poza tym sadze ze kazdy cywilizowany sposob udowodnienia swoich
racji jest tu dozwolony.


>> Wlasnie na tym polega obluda naszego "panstwa prawa".Zapewnia ono szeroki
>> dostep do alkoholu, instrumentalnie traktujac tych,ktorzy pod jego wplywem
>> dokonali czynow przestepczych.

> A ludzie maja po to rozum by go uzywac, a nie zaslaniac sie przed
> odpowiedzialnosci za wlasne czyny dostepnoscia alkoholu.
> Zapalki tez sa dostepne, wiec dlaczego karac podpalaczy?

Niestety przecenia Pani ludzi i ich zdolnosci rozpoznawania wlasnych
czynow, ktore w efekcie spozycia alkoholu, spadaja pewnie w okolice zera. Czy
chcialaby Pani miec pod swoim domem sklep monopolowy (24h) i samotnie
wracac wieczorami z pracy, uzbrojona jedynie w swoj racjonalizm? I jeszcze
jedno:kupowanie i uzywanie zapalek nie prowadzi do zgubnych nalogow ;-).


>> Polecam lekture ustawy dotyczacej warunkow dopuszczalnosci przerywania
>> ciazy (i prosze o inny przyklad).

> Prosze by Pan mi o tym w skrocie opowiedzial.

Wykrycie okreslonych defektow fizycznych plodu upowaznia matke do podjecia
decyzji o przerwaniu ciazy. (Jezeli sie myle to prosze o sprostowanie).


> A przykald prosze bardzo:
>
> Rodzi sie Pan z okreslonym DNA, ktore jest kodem genetycznym
> zdeterminowanych biologicznie, przyjal Pan go od rodzicow i przodkow.
> Gdyby w tym kodzie genetycznym istnialy strukury odpowiedzialne za to,
> ze jest Pan tylko dobrym, czy tylko zlym czlowiekiem, to bez wzgledu na
> wychowanie bylby Pan zdeterminowany biologicznie na czlowieka tylko
> zlego lub tylko dobrgo. Ale tak nie jest, bo np.czasem Pan klamie, a
> czasem nie. Gdy zapytam Pan, czy ma Pan ciemne wlosy, moze Pan mi
> odpowiedziec cokolwiek, to jest Pana wybor, a nie wplyw Pana DNA.
> Znalezione na ulicy pieniadze, moze Pan schowac do kieszeni i moze Pan
> poszukac wlasciciela. Zlodziej samochodow moze byc bardzo troskliwym
> ojcem. Slodka w pracy kierowniczka, moze byc jedza w domu itd, itd. Nie
> jestesmy tylko dobrzy lub tylko zli, a DNA nie zmienia sie z sytuacji
> na sytuacje.

Jestem przekonany ze gdy ktos jest prawdomowny to znajdujac na ulicy
pieniadze bedzie szukal wlasciciela a w domu bedzie mu sie zawsze dobrze
ukladac.

   
>> Bo zrobili juz to za mnie neurochemicy (juz pare lat temu).

> Unik. Naprawde chetnie o tym poslucham.
 
Organizmy osob w jakis sposob bliskich sobie wytwarzaja okreslone
substancje o dzialaniu (para)narkotycznym (ten zamglony wzrok
zakochanych, katatonicznie rozdziawiona buzia i odizolowanie od bodzcow ze
swiata zewnetrznego). Ta chemiczna fabryka dziala na pelnych obrotach
podczas bezposrednich (intymnych) spotkan. Rozstania powoduja narastanie
(para)narkotycznego glodu organizmu.Jest on automatycznie zaspokajany
podczas nastepnego spotkania.Doszukac sie tu mozna wielu analogii z innymi
uzaleznieniami...;-).


>> Determinizm biologiczny to brak mozliwosci SAMOSTANOWIENIA (DECYDOWANIA O
>> SOBIE).

> No wlasnie.
> A czy nie decydje o sobie piszac do Pana, myjac zeby, idac do pracy, a
> nie do parku, decydujac, ze nie przejade na czerwonym swietle, ze zjem
> obiad w restauracji a nie w domu, bo nie chce mi sie gotowac, ze kupie
> prezent by kogos ucieszyc z okazji urodzin, ze przeczytam ksiazke, a nie
> skocze kogos okrasc, ze nie opieprze listonosza chociaz pije i gubi moje
> listy, ze nie zbije urzedniczki w banku za to, ze wlasnie gdzies
> zawieruszyla moje pieniadze, ze nie kopne psa, ktory zjadl moja szminke
> itd, itd? Czy mysli Pan ze nie potrafie kopac, bic, klnac itd. Potrafie.

Nie potrafi Pani i nie robi tego.A moze sie myle?Wystarczy sprobowac ! ;-))

M.Lachowicz

P.S.1.Bardzo sie ciesze ze nasza dyskusja "znormalniala".
P.S.2.Odezwe sie dopiero pod koniec tygodnia (sorry).



Michał Lachowicz wrote:

> Nie mieszajmy do tego osob z rozpoznana choroba psychiczna lub
> niedorozwojem umyslowym  (zreszta ich odpowiedzialnosc prawna jest
> wylaczona). Niepokoi mnie to, ze za margines o ktorym Pani pisze, zbyt czesto
> trafiaja jednostki, u ktorych psychiatrzy nic nie moga znalezc
> (statystycznych danych nie posiadam, opieram sie jedynie na doniesieniach
> publicznej TV, oraz dziennika Rzeczpospolita).

Dobrze, wylaczmy te grupe. I dalej popatrzmy na popelniajacych
morderstwo. Caly czas chodzi nam o to, ze Pana zdaniem takie czyny sa
zdeterminowane biologicznie, tzn. osoby mordujace nie sa zdolne do
samostanowienia o sobie, a dowodem na to jest Pana zdaniem fakt, ze w
jakims procencie tych czynow nie mozna doszukac sie "racjonalnych"
motywow. I ja bym sie z tym zgodzila, gdyby bylo tak, ze ten procent jest
znaczacy, duzy. Tzn. ze moglibysmy powiedzic, ze osoby mordujace innych
ludzi najczesciej robia to bez motywow /np. zazdrosc, rabunek,
porachunki, spelnienie normy grupowej-gang, czy pewien "uzasadniony"
stan psychiczny np.ofiary psychicznego terroru, itd/      
Ale tak moim zdaniem nie jest.


>> Poza tym, co to znaczy "racjonale pobudki"?

> Chec wzbogacenia sie, zazdrosc, uprzedzenia rasowe, wszelkiego rodzaju
> porachunki,itp.

OK.


>> A ludzie maja po to rozum by go uzywac, a nie zaslanic sie przed
>> odpowiedzialnosci za wlasne czyny dostepnoscia alkoholu.
>> Zapalki tez sa dostepne, wiec dlaczego karac podpalaczy?

> Niestety przecenia Pani ludzi i ich zdolnosci rozpoznawania wlasnych
> czynow, ktore w efekcie spozycia alkoholu, spadaja pewnie w okolice zera.

Oczywiscie, ale to, czy Pan siegnie po alkohol gdy wie Pan, ze za chwile
np. bedzie Pan kierowal samochodem, zalezy od Pan odpowiedzialnosci, do
uzywania rozumu, a nie od dostepnosci alkoholu. Lub tak samo, od
odpowiedzialnosci zalezy, czy pozwalamy komus usiasc do samochodu
wiedzac, ze wypil.      


> Czy chcialaby Pani miec pod swoim domem sklep monopolowy (24h) i
> samotnie wracac wieczorami z pracy,uzbrojona jedynie w swoj racjonalizm?

Nie chcialabym i nie umiejszam fatalnych skutkow picia alkoholu.  


> I jeszcze
> jedno: kupowanie i uzywanie zapalek nie prowadzi do zgubnych nalogow ;-).

Oczywiscie, ale mowilismy skutkach braku odpowiedzialnosci, a raczej o
tym, ze nie ma odpowiedzialnosci, bo jest biologiczne zdeterminowanie, a
nie o skutkach naduzywania alkoholu. Alkoholik zanim popadl w nalog
wiedzial o jego skutkach, ale zlakcewazyl te wiedze. Osobiscie nie
mialabym nic przeciw nie istnieniu alkoholu, tylko wiem, ze to niczego
nie zmieni, bo ludzie nieodpowiedzialni znajda sobie inne uzywki.
Problem alkoholizmu nie lezy w jego dostepnosci. Nie twierdze tez, ze
problem ten lezy wylacznie w osobistej odpowiedzialnosci. To zlozona
sprawa na ktora tez skladaja sie warunki spoleczne, kulturowe, a czasam i
geny itd.        


> Wykrycie okreslonych defektow fizycznych plodu upowaznia matke do podjecia
> decyzji o przerwaniu ciazy.(Jezeli sie myle to prosze o sprostowanie).

No i na co to jest dowod, bo sie zgubilam?


> Jestem przekonany ze gdy ktos jest prawdomowny to znajdujac na ulicy
> pieniadze bedzie szukal wlasciciela a w domu bedzie mu sie zawsze dobrze
> ukladac.

Jstnieje bardzo wiele przykladow na to, ze porzadni do jakiegos czasu
ludzie nagle robia cos nieodpowiedzialnego, np. popelniaja jakis
przestepstwo. A czy nigdy nie zdazylo sie Panu np. celowe klamstwo? Bo
mnie sie zdarza.    


> Organizmy osob w jakis sposob bliskich sobie wytwarzaja okreslone
> substancje o dzialaniu (para)narkotycznym (ten zamglony wzrok
> zakochanych, katatonicznie rozdziawiona buzia i odizolowanie od bodzcow ze
> swiata zewnetrznego). Ta chemiczna fabryka dziala na pelnych obrotach
> podczas bezposrednich (intymnych) spotkan.Rozstania powoduja narastanie
> (para)narkotycznego glodu organizmu.Jest on automatycznie zaspokajany
> podczas nastepnego spotkania. Doszukac sie tu mozna wielu analogii z innymi
> uzaleznieniami...;-).

Zgoda, jest Pan w takim para-narkotycznym glodzie. Na pewno jest w tym
duzy wplyw biologii, np. hormonow, wywolujacych napiecie seksualne.
Gdyby zakochanie sprowadzalo sie tylko do tego, to byloby obojetne z
jakiem partnerem zalatwie sie takie rozladowanie, a po tym
zainteresowanie osoba byloby zadne. A przeciez w takich stanach
"zakochania" interesujemy sie co partner lubi, jak zyje, jak spedza
czas, jak wyglada itd. Atrakcja seksualna moze nas oslepiac ale do
czasu. Dla pelnego zwiazku wazne sa nie tylko biologiczne "zgodnosci".
Atrakcja seksualna jest warunkowana nie tylko biologicznie. Np.
dziewczyna ktora chlopaka poniza psychicznie, nawet bedac bardzo
atrakcyjna fizycznie, moze oziebic te atrakcyjnosc.        


> Nie potrafi Pani i nie robi tego. A moze sie myle?Wystarczy sprobowac ! ;-))

Kazdy potrafi. Kazdy dyspomuje miesniami, zasobem obelg itd. Czy nie
zdarzylo sie Panu np. w duchu rzucac piorunami na kogos, a w
rzeczywistosci byc bardzo uprzejmym? Bo mnie sie zdarza.  


> P.S.1.Bardzo sie ciesze ze nasza dyskusja "znormalniala".

Bo tak wybralismy :-)


> P.S.2.Odezwe sie dopiero pod koniec tygodnia (sorry).

Dobrego tygodnia.
E.Kolakowska



elakola wrote:
> Michał Lachowicz wrote:

>> Nie mieszajmy do tego osob z rozpoznana choroba psychiczna lub
>> niedorozwojem umyslowym  (zreszta ich odpowiedzialnosc prawna jest
>> wylaczona). Niepokoi mnie to, ze za margines o ktorym Pani pisze, zbyt czesto
>> trafiaja jednostki, u ktorych psychiatrzy nic nie moga znalezc
>> (statystycznych danych nie posiadam, opieram sie jedynie na doniesieniach
>> publicznej TV, oraz dziennika Rzeczpospolita).

> Dobrze, wylaczmy te grupe.

A niby dlaczego; coz to za jakowes przywileje naleza sie niektorym?


> I dalej popatrzmy na popelniajacych morderstwo. Caly czas chodzi nam o to, ze
> Pana zdaniem takie czyny sa zdeterminowane biologicznie, tzn. osoby mordujace
> nie sa zdolne do samostanowienia o sobie, a dowodem na to jest Pana zdaniem
> fakt, ze w jakims procencie tych czynow nie mozna doszukac sie "racjonalnych"
> motywow.

Co to znaczy "biologicznie zdeterminowane" ?


> I ja bym sie z tym zgodzila, gdby bylo tak, ze ten procent jest znaczacy, duzy.
> Tzn. ze moglibysmy powiedzic, ze osoby mordujace innych ludzi najczesciej robia
> to bez motywow /np. zazdrosc, rabunek, porachunki, spelnienie normy
> grupowej-gang, czy pewien "uzasadniony" stan psychiczny np.ofiary psychicznego
> terroru, itd/. Ale tak moim zdaniem nie jest.

Zgadzam sie calkowicie z Toba Elu: zawsze jest jakas PRZYCZYNA popelnienia
przestepstwa.


>>> Poza tym, co to znaczy "racjonale pobudki"?
>>> Chec wzbogacenia sie, zazdrosc, uprzedzenia rasowe,wszelkiego rodzaju
>>> porachunki,itp.

A sa jeszcze pobudki "nieracjonalne", panie Lachowicz?


> OK.

>>> A ludzie maja po to rozum by go uzywac, a nie zaslanic sie przed
>>> odpowiedzialnosci za wlasne czyny dostepnoscia alkoholu.
>>> Zapalki tez sa dostepne, wiec dlaczego karac podpalaczy?

>> Niestety przecenia Pani ludzi i ich zdolnosci rozpoznawania wlasnych
>> czynow, ktore w efekcie spozycia alkoholu, spadaja pewnie w okolice zera.

> Oczywiscie, ale to, czy Pan siegnie po alkohol gdy wie Pan, ze za chwile
> np. bedzie Pan kierowal samochodem, zalezy od Pan odpowiedzialnosci, do
> uzywania rozumu, a nie od dostepnosci alkoholu. Lub tak samo, od
> odpowiedzialnosci zalezy, czy pozwalamy komus usiasc do samochodu
> wiedzac, ze wypil.

No to jak w koncu jest z ta odpowiedzialnoscia/nieodpowiedzialnoscia? Przed
chwila wyjasnialas, ze jest to cos takiego "zdeterminowanego" biologicznie
(zdeterminowane=uwarunkowane, czy tak?) a tutaj nagle wracasz do tej samej,
starej spiewki, ze jednak to kazdy (w domysle facet) jest winien sam swojej
nieodpowiedzialnosci wskutek ktorej siegnal po alkohol. Moze jednak
"zdeterminowanie biologiczne" to po prostu "geny" Elu, a w moim wydaniu
nieodpowiedzialne, bo zakazowe wychowanie przez rodzicow w domu rodzinnym?
Slyszalas chyba o "memach" czyli takich jakby genach kulturowych. Przeciez
"memetyka" to nic innego jak edukacja wlasnie - przekazywanie wiedzy z pokolenia
na pokolenie. Wiedzy niekoniecznie prawdziwej, ale jednak jakiejs wiedzy.
Rozwijajac te wiedze dojdziemy w pewnym momencie do momentu przelomowego, w
ktorym zdamy sobie sprawe z tego, ze posiadalismy wiedze niekompletna a co gorsza
oparta na bledzie. Bledzie wynikajacym z naszej nieswiadomosci...


>> I jeszcze
>> jedno: kupowanie i uzywanie zapalek nie prowadzi do zgubnych nalogow ;-).

> Oczywiscie, ale mowilismy skutkach braku odpowiedzialnosci, a raczej o
> tym, ze nie ma odpowiedzialnosci, bo jest biologiczne zdeterminowanie, a
> nie o skutkach naduzywania alkoholu.

Po raz kolejny uzywasz pojecia w zaden sposob NIE udowodnionego. Tworzysz na tej
bazie pokretna teorie, ktorej  nastepnie bedziesz zapewne uzywac do udowodnienia
DLACZEGO mezczyzni sa mniej odporni psychicznie od kobiet majac w domysle, ze
"poniewaz sa mniej odporni psychicznie od kobiet wiec wladze musza sprawowac
kobiety, gdyz inaczej mezczyzni podejmowaliby nieodpowiedzialne decyzje w
momentach krytycznych dla bezpieczenstwa ludzi". A pozniej taka teoryjke mozna
juz zapetlic i na jej bazie (jako pewnika) udowodnic, ze spolecznosc Amazonek
jest znacznie doskonalsza od spolecznosci mieszanej lub tez meskiej, skad juz
bardzo niedaleko do stwierdzenia, ze Kobieta jest stworzeniem lepszym od
Mezczyzny a wiec nadajacym sie do sprawowania wylacznej wladzy w dowolny sposob.
Czyz nie tak Elu...?


> Alkoholik zanim popadl w nalog wiedzial o jego skutkach, ale zlakcewazyl te wiedze.

No to jak, byl "zdeterminowany biologicznie" a wiec NIE mogl byc odpowiedzialny
za  to co czynil? Czy tez byl odpowiedzialny tylko zlekcewazyl ostrzezenie? Ale
jak wowczas ma sie to pojecie, ktore tak gorliwie kujesz czyli "biologiczne
zdeterminowanie"?


> Osobiscie nie mialabym nic przeciw nie istnieniu alkoholu, tylko wiem, ze to
> niczego nie zmieni, bo ludzie nieodpowiedzialni znajda sobie inne uzywki.

Absolutna racja.:-) A wiec problem NIE lezy w tym JAKIEGO rodzaju uzaleznienie
lecz w tym CO JEST PRZYCZYNA powstawania uzaleznien?  A na to pytanie NIE
potrafisz ani Ty, ani cala psychologia z jej "wspolpracowniczka" psychiatria, ani
tez zadna inna ZAKAZOWO-NAKAZOWA teoria wychowawcza NIE potrafia dac odpowiedzi.
Nie potrafia udzielic odpowiedzi na cala game pytan  i problemow, ktore sa
natychmiast rozwiazywane jezeli tylko usuniemy ZAKAZy, a w rezultacie zrewidujemy
nasz poglad na wladze, niewolnictwo i Wolnosc.


> Problem alkoholizmu nie lezy w jego dostepnosci. Nie twierdze tez, ze problem
> ten lezy wylacznie w osobistej odpowiedzialnosci. To zlozona sprawa na ktora
> tez skladaja sie warunki spoleczne, kulturowe, a czesm i geny itd.

Tak jak i przedtem tak i teraz NIE potrafisz powiedziec niczego rzeczowego - same
wykretne, pokretne i NIEJEDNOZNACZNE odpowiedzi, ktore NIE wnosza czegokolwiek
nowego w sprawie uzaleznien i ich PRZYCZYNY. A jak juz ktos zaczyna mowic o
genetyce, kulturze, zmieniajacych sie warunkach spolecznych, ktorych NIe sposob
przesledzic to mi sie wszystki bebechy wywracaja w moim brzuchu. Czy Ty musisz
mnie tak wk...... ?:-)


>> Wykrycie okreslonych defektow fizycznych plodu upowaznia matke do podjecia
>> decyzji o przerwaniu ciazy.(Jezeli sie myle to prosze o sprostowanie).

> No i na co to jest dowod, bo sie zgubilam?

Tak zazwyczaj bywa z oszustami...:-)))


>> Jestem przekonany ze gdy ktos jest prawdomowny to znajdujac na ulicy
>> pieniadze bedzie szukal wlasciciela a w domu bedzie mu sie zawsze dobrze
>> ukladac.

> Istnieje bardzo wiele przykladow na to, ze porzadni do jakiegos czasu
> ludzie nagle robia cos nieodpowiedzialnego, np. popelniaja jakis
> przestepstwo.

Matka, porzadna (niby), ojciec takoz a syn... taksowkarz. A jak maja corke, to
sie okazuje, ze wyladowala w burdelu...:-)


> A czy nigdy nie zdazylo sie Panu np. celowe klamstwo? Bo mnie sie zdarza.

Elu, coz ja slysze...?  Coz za rozbrajajaca szczerosz...? A moze bys tak troche o
swojej wlasnej rodzinie powiedziala - w koncu musimy sie tutaj utwierdzic, ze Ty
nie opowiadasz o cudzych przezyciach lecz o doswiadczeniach wlasnych, ze cos
wiesz na temat zycia rodzinnego z wlasnego doswiadczenia a nie tylko z
psychologicznych "wywiadow".


>> Organizmy osob w jakis sposob bliskich sobie wytwarzaja okreslone
>> substancje o dzialaniu (para)narkotycznym (ten zamglony wzrok
>> zakochanych,katatonicznie rozdziawiona buzia i odizolowanie od bodzcow ze
>> swiata zewnetrznego).Ta chemiczna fabryka dziala na pelnych obrotach
>> podczas bezposrednich (intymnych) spotkan. Rozstania powoduja narastanie
>> (para)narkotycznego glodu organizmu.Jest on automatycznie zaspokajany
>> podczas nastepnego spotkania. Doszukac sie tu mozna wielu analogii z innymi
>> uzaleznieniami...;-).

> Zgoda, jest Pan w takim para-narkotycznym glodzie.

A skad wiesz Elu, ze to o Niego, Lachowicza, chodzi..? Czyzby Ci sie przyznal na
uszko...?


> Na pewono jest w tym duzy wplyw biologii, np. hormonow, wywolujacych napiecie
> seksualne.

A moze seks to tez uzaleznienie umiejetnie podsycane i... naduzywane przez
kobiety w stosunku do mezczyzn? W koncu seks kobiety jest o wiele
"prymitywniejszy: od meskiego: jezeli bardzo Ci sie chce meskiego ch... wystarczy
bys rozlozyla nogi a cala reszte zalatwi nawet i przygodny fajfus, o ile go tylko
NIe zaczniesz ponizac. Bo jak go zaczniesz ponizac to gotow Ci kark
skrecic...:-)


> Gdyby zakochanie sprowadzalo sie tylko do tego, to byloby obojetne z jakiem
> partnerem zalatwie sie takie rozladowanie, a po tym zainteresowanie osoba
> byloby zadne. A przeciez w takich stanach "zakochania" interesujemy sie co
> partner lubi, jak zyje, jak spedza czas, jak wyglada itd.

Zapytaj sie mojej eks- o nazwisku Mierzwiak Teresa czy ona tak mnie traktowala
kiedykolwiek. Jak siegam pamiecia wstecz zawsze sluzylem tylko za "kolka do
napychania tuby" oraz tego, ktory mial zapewnic materialne bezpieczenstwo
rodzinie. A "zakochanie", o ktorym tak namietnie mowisz, mozna UDAWAC. I kobiety
sa w tej umiejetnosci znacznie bardziej wyrafinowane i... perfidne.


> Atrakcja seksualna moze nas oslepiac ale do czasu. Dla pelnego zwiazku wazne sa
> nie tylko biologiczne "zgodnosci". Atrakcja seksualna jest warunkowana nie
> tylko biologicznie.

Co rozumiesz pod pojeciem "biologiczne zgodnosci"? Czy masz na mysli, ze dlugosc
fiuta ma byc odpowiedzniaa do glebokosci makutry? :-)
Czy tez uwazasz, moze ze fizyczne "dopasowanie" partnerow nie jest tak istotne
jak dopsaowanie psychiczne? A moze uwazasz, ze wszystko zalatwiaja hormony...?
Ale ktoz wowczas dyryguje hormonami?  A  moze inne pytanie: kto hormonami
MANIPULUJE?


> Np. dziewczyna ktora chlopaka poniza psychicznie, nawet bedac bardzo atrakcyjna
> fizycznie, moze oziebic te atrakcyjnosc.

Coz za wspanialomyslnosc Elu... Coz za odwazna samokrytyka....
A moze to tylko "podpucha", co....?


>> Nie potrafi Pani i nie robi tego. A moze sie myle? Wystarczy sprobowac ! ;-))

> Kazdy potrafi. Kazdy dyspomuje miesniami, zasobem obelg itd. Czy nie zdarzylo
> sie Panu np. w duchu rzucac piorunami na kogos, a w rzeczywistosci byc bardzo
> uprzejmym? Bo mnie sie zdarza.

I jeszcze raz przyznajesz sie do klamstwa i obludy...  Albo i hipokryzji
Elu...? Czy sadzisz, ze jestes wyjatkiem wsrod kobiet?

> Dobrego tygodnia.
> E.Kolakowska

Nie ma sprawy.
No to ... siup w ten glupi dziob.

Pozdrowko
LeoTar



E.Kolakowska wrote:
> LeoTar wrote:
>> elakola wrote:

>> (,,,)  Tworzysz na tej
>> bazie pokretna teorie, ktorej  nastepnie bedziesz zapewne uzywac do udowodnienia
>> DLACZEGO mezczyzni sa mniej odporni psychicznie od kobiet majac w domysle, ze
>> "poniewaz sa mniej odporni psychicznie od kobiet wiec wladze musza sprawowac
>> kobiety, gdyz inaczej mezczyzni podejmowaliby nieodpowiedzialne decyzje w
>> momentach krytycznych dla bezpieczenstwa ludzi".

> To jest Twoja teoria. Nie moja.

Czyzbys miala przeciwna do mojej, ktorej udowadniac  NIE musisz, co? Od dawna bowiem
zajmujesz opozycyjna w stosunku do mnie pozycje, a wiec i zdanie na WSZYSTKO masz inne.
Moze wiesz powiesz co to takiego...?


> Zaraz posadze Cie o MANIPULACJE ;-)

Masz odwage...?


>> A pozniej taka teoryjke mozna
>> juz zapetlic i na jej bazie (jako pewnika) udowodnic, ze spolecznosc Amazonek
>> jest znacznie doskonalsza od spolecznosci mieszanej lub tez meskiej, skad juz
>> bardzo niedaleko do stwierdzenia, ze Kobieta jest stworzeniem lepszym od
>> Mezczyzny a wiec nadajacym sie do sprawowania wylacznej wladzy w dowolny sposob.
>> Czyz nie tak Elu...?

> Nie Wladku...

Czuje sie zaskoczony...


> (...)
> To jest tak: w rozmowie z kims mowie, ze jest sloneczna pogoda. Ty
> wpadasz weszac KOBIECA MANIPULACJE I PRZEMOC, czytasz co badz i po
> lepkach i przekonujesz mnie, ze nie mam racji, bo pogoda jest... sloneczna.
> Zakladasz, ze jak jest sloneczna pogoda, to ja musze twierdzic, ze jest
> deszczowa. Nie musiasz nawet czytac. I z tym dyskutujesz.

Masz racje, czasami czytam po lebkach, ale nie oznacza to wcale, ze NIE mam racji co
ponizej udowadzniasz swoim stwierdzeniem:


> (...)  Nie chce Cie do
> niczego przekonywac i Ty nie jestes w stanie przekonac mnie do swoich
> pogladow. Strata czasu i Twojej cennej energii. Jestem MUR.

Tak wiec jestes "nieprzemakalna" jak i wiele Tobie podobnych. A faceci...? No coz, to
zaslepione, gluche i glupie jelopy.


> (...)
> Bredzisz i tracisz klase, ktora kiedys miales.

Z klasami juz dawno skonczylem... A jezeli chcialas uzyc przenosni "klasa" to jak
zwykle nie dbam o to, by miec "klase" podparta "kultura". W "kulturze", a
wiec i "klasie", w ktorej zyjemy "najwyzsza klase" reprezentuja najwieksi oszusci
a ja siebie do nich nie zaliczam. Zaliczam sie do tych, ktorzy bez wzglednu na
konsekwencje mowia Prawde. Dlatego tez "leje z gory" na kulturalne zachowania
w otoczeniu wprawnych oszustow; oszustow mozna traktowac w sposob dowolny,
gdyz najskuteczniej docieraja do nich chamskie zachowania i chamskie traktowanie.


>> Coz za wspanialomyslnosc Elu...Coz za odwazna samokrytyka....
>> A moze to tylko "podpucha", co....?

> Przeciez wiesz... ;-)

Nie, nie wiem...


>> Elu...? Czy sadzisz, ze jestes wyjatkiem wsrod kobiet?

> Ty masz intuicje! Rewelacja. ;-)

Pewnie ze mam. Jestes swojego rodzaju ewenementem wsrod kobiet, gdyz masz chociaz odwage
przez dosc dlugi czas podnosic glos przeciwko temu, co mowie.


> Zycze Ci szczesliwej podrozy,

Dziekuje. Spokojnych Swiat.


> Ela

LeoTar



>>> (,,,)  Tworzysz na tej
>>> bazie pokretna teorie, ktorej  nastepnie bedziesz zapewne uzywac do udowodnienia
>>> DLACZEGO mezczyzni sa mniej odporni psychicznie od kobiet majac w domysle, ze
>>> "poniewaz sa mniej odporni psychicznie od kobiet wiec wladze musza sprawowac
>>> kobiety, gdyz inaczej mezczyzni podejmowaliby nieodpowiedzialne  decyzje w
>>> momentach krytycznych dla bezpieczenstwa ludzi".

>> To jest Twoja teoria. Nie moja.

> Czyzbys miala przeciwna do mojej, ktorej udowadniac  NIE musisz, co?Od dawna
> bowiem zajmujesz opozycyjna w stosunku do mnie pozycje, a wiec
> i zdanie na WSZYSTKO masz inne. Moze wiesz powiesz co to takiego...?

Ja Ci powiem co takiego jest w Twoim pisaniu. PARALOGIZM.
Niektorzy uwazaja to za postmodernistyczne signum, niemniej sa to ludzie, ktorzy
z postmodernizmem maja niewiele wspolnego.
Gdybys przeczytal uwazniej to bys zauwazyl, ze Elzbieta zgodzila sie z Toba
co najmniej pietnascie razy w tym krotkim postingu. Sformulowany wiec przez
Ciebie wniosek, ze ma ona na WSZYSTKIE tematy inne zdanie, jest pozbawiony
logicznych przeslanek.
Tak nie ma sensu dyskutowac!

Mark in The dArk



Smayle wrote:

> Ja Ci powiem co takiego jest w Twoim pisaniu. PARALOGIZM.

Przeciwnosci zawsze PARAMI, a wiec paralelnie chodza.


> (...) Gdybys przeczytal uwazniej to bys zauwazyl, ze Elzbieta zgodzila sie z Toba
> co najmniej pietnascie razy w tym krótkim postingu. Sformulowany wiec przez
> Ciebie wniosek, ze ma ona na WSZYSTKIE tematy inne zdanie, jest pozbawiony
> logicznych przeslanek.

Smayley, przestan bredzic. Jezeli nawet Elzabieta  stwarzala wrazenie, ze sie zgadza, to
tylko w nieistotnych drobiazgach.
W sprawie zasadniczej, w sposobie pojomwania Wolnosci pozostala niezachwiana - Ona
NIE toleruje Wolnosci mezczyzny a wiec i calego mechanizmu, ktory ma do tej Wolnosci
doprowadzic. Dales sie wiec wziac na babski lep poniewaz sam rowniez  NIE akceptujesz
Wolnosci.


> Tak nie ma sensu dyskutowac!

Masz racje. Nie ma sensu dyskutowac z gronem, ktore wlasna prawde uwaza za JEDYNA tylko
dlatego, ze taka prawde przekazala niewolnicza tradycja. Grono, ktore obstaje za ZAKAZAMI
wychowawczymi jest gronem zwolennikow NIEWOLNICTWA. A Ty, skoro nieopatrznie zgadzasz

sie z Ela, do tego grona nalezysz.

Masz prawo zadawac sie z kimkolwiek chcesz, ale wara Ci ode mnie ...

LeoTar

> Mark in The dArk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego