Do LeoTar'a. - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Do LeoTar'a.

Rok 1997
16.12.1997

Po co chlopakowi dziewczyna?
Po co dziewczynie chlopak?
Culpa




17.12.1997
Culpa <ka...@omega.im.wsp.zgora.pl> napisał(a) w artykule

>  Po co chlopakowi dziewczyna?
>  Po co dziewczynie chlopak?
>  Culpa

To jest bardzo proste. Dla zdrowia psychicznego!
Suzan
Arkadiusz Tatarkiewicz




In article <01bd0ac8$10e32320$2d1b119c@suzan>, "Arkadiusz Tarkiewicz"
<tarki...@ci-1.ci.pwr.wroc.pl> writes:

>>  Po co chlopakowi dziewczyna?
>>  Po co dziewczynie chlopak?
>>  Culpa

> To jest bardzo proste. Dla zdrowia psychicznego!
> Suzan

W istniejacym ukladzie (brak zaufania i szacunku) tylko jedna
strona jest zawsze beneficjentem tego ukladu.

LeoTar
Wladek Tarnawski




02.02.1998
On 29 Jan 1998, LeoTar wrote:
> In article <01bd0ac8$10e32320$2d1b119c@suzan>, "Arkadiusz Tarkiewicz"
> <tarki...@ci-1.ci.pwr.wroc.pl> writes:

>>>  Po co chlopakowi dziewczyna?
>>>  Po co dziewczynie chlopak?
>>>  Culpa
>>To jest bardzo proste. Dla zdrowia psychicznego!
>> Suzan
> W istniejacym ukladzie (brak zaufania i szacunku) tylko jedna
> strona jest zawsze beneficjentem tego ukladu.
>
> LeoTar

LeoTar, tez nie jestem osoba, ktorej zawsze wszystko sie uklada,
lecz nie znaczy to, ze mozna wysnuwac takie rzeczy. Czy nie
spotkales nigdy pary, ktora mialaby dla siebie zaufanie i
szacunek?

Szczerze zdziwiony
Samael (Tomasz Kurnatowski)
< sam...@sgh.waw.pl >




02.02.1998
Tomasz Kurnatowski wrote:

>> W istniejacym ukladzie (brak zaufania i szacunku) tylko jedna
>> strona jest zawsze beneficjentem tego ukladu.
>>
>> LeoTar

> LeoTar, tez nie jestem osoba, ktorej zawsze wszystko sie uklada, lecz nie
> znaczy to, ze mozna wysnuwac takie rzeczy. Czy nie spotkales nigdy pary,
> ktora mialaby dla siebie zaufanie i  szacunek?
> Szczerze zdziwiony
> Samael

Para to NIE rodzina.

LeoTar




20.03.1998
On Mon, 2 Feb 1998, leotar wrote:
> Tomasz Kurnatowski wrote:

>>> W istniejacym ukladzie (brak zaufania i szacunku) tylko jedna
>>> strona jest zawsze beneficjentem tego ukladu.
>>>
>>> LeoTar

>> LeoTar, tez nie jestem osoba, ktorej zasze wszystko sie uklada, lecz nie
>> znaczy to, ze mozna wysnuwac takie rzeczy. Czy nie spotkales nigdy pary,
>> ktora mialaby dla siebie zaufanie i
>> szacunek?
>> Szczerze zdziwiony
>> Samael

> Para to NIE rodzina.

Joanna Kowalewicz




20.03.1998
Jaroslaw Sakowski
e-mail: sak...@free.polbox.pl
On Fri, 20 Mar 1998, Joanna Kowalewicz wrote:
> On Mon, 2 Feb 1998, leotar wrote:

i tak dalej - czysty cytat bez tresci.
Bardzo przepraszam - podczas testow serwera i systemu News uzywanego w
malych sieciach lokalnych pod Unixem w czasie moich zajec zostal
wyslany ten tekst (zamiast oczywiscie do grupy pl.test).
Za niedopatrzenie przepraszam bardzo.

z powazaniem
Jaroslaw Sakowski




03.02.1998
LeoTar <leo...@aol.com> napisał(a)

> W istniejacym ukladzie (brak zaufania i szacunku) tylko jedna
> strona jest zawsze beneficjentem tego ukladu.

W moim zwiazku mamy do siebie zaufanie i szanujemy sie nawzajem.
I LeoTar mnie nie przekona, ze jest inaczej.

Z pozdrowieniami
Melisa




03.02.1998
Melisa wrote:

Przekonasz sie w zyciu, gdy bedziecie miec dzieci. Ale wowczas NIE bedziesz
chciala wspominac tego, co ode mnie uslyszalas, gdyz burzyc to bedzie
wybudowany przez Ciebie porzadek rzeczy, porzadek zaklamanego ukladu
rodzinnego, w ktorym bedziesz trwac. Albo tez NIE bedziecie miec dzieci i
wowczas NIE bedziecie miec szansy na poznanie ZAUFANIA. Bo brak dzieci to
SKUTEK brak zaufania.

LeoTar

> Melisa
--
Wladek Tarnawski
-----------------------------------------------------------------------------
e-mail:  leo...@aol.com  leo...@ix.netcom.com   leo...@polbox.com
http://members.aol.com/LeoTar  http://www.geocities.com/Athens/Forum/5921
-----------------------------------------------------------------------------




05.02.1998
leotar <leo...@ix.netcom.com> napisał(a) w artykule
<34D73C1B...@ix.netcom.com>...

>> W moim zwiazku mamy do siebie zaufanie i szanujemy sie nawzajem. I
>>  LeoTar mnie nie przekona, ze jest inaczej.

> Przekonasz sie w zyciu, gdy bedziecie miec dzieci.Ale wowczas NIE
> będziesz chciala wspominc tego, co ode mnie uslyszalas, gdyz burzyc
> to będzie wybudowany przez Ciebie porzadek rzeczy, porzadek
> zaklamanego ukladu rodzinnego, w ktorym bedziesz trwac.

Widzisz, ja mysle, ze nie stworze "zaklamanego" ukladu rodzinnego.
Przynajmniej bardzo bym tego nie chciala. Chce rodziny opartej na zaufaniu,
szacunku i milosci, nie chce zadnego zaklamania. Czy myslisz, ze to nie
jest mozliwe?

Melisa




05.02.1998
Melisa wrote:
> leotar <leo...@ix.netcom.com> napisał(a) w artykule
> <34D73C1B...@ix.netcom.com>...

>>> W moim zwiazku mamy do siebie zaufanie i szanujemy sie nawzajem. I LeoTar
>>> mnie nie przekona, ze jest inaczej.

>> Przekonasz sie w zyciu, gdy bedziecie miec dzieci.Ale wowczas NIE bedziesz
>> chciala wspominc tego, co ode mnie uslyszalas, gdyz burzyc to bedzie
>> wybudowany przez Ciebie porzadek rzeczy, porzadek zaklamanego ukladu
>> rodzinnego, w ktorym bedziesz trwac.

> Widzisz, ja mysle, ze nie stworze "zaklamanego" ukladu rodzinnego.
> Przynajmniej bardzo bym tego nie chciala. Chce rodziny opartej na zaufaniu,
> szacunku i milosci, nie chce zadnego zaklamania. Czy myslisz, ze to nie
> jest mozliwe?

Czy przeczytalas list mojej Kaski? Czy dziecko moze wiedziec co to jest
SZCZESCIE RODZINNE jezeli tego NIE przezyje w swoim domu rodzinnym?
Czy sadzisz, ze KTOKOLWIEK z nas NIE chcialby zyc SZCZESLIWIE?
Ale NIKT z nas NIE wiedzial jak to osiagnac.

LeoTar

> Melisa




04.02.1998
In article <01bd3094$16de4380$LocalHost@pc>,
 "Melisa" <mel...@friko.onet.pl> wrote:
> LeoTar <leo...@aol.com> napisał(a)

>> W istniejacym ukladzie (brak zaufania i szacunku) tylko jedna
>> strona jest zawsze beneficjentem tego ukladu.

> W moim zwiazku mamy do siebie zaufanie i szanujemy sie nawzajem. I LeoTar
> mnie nie przekona, ze jest inaczej.

Jestes bardzo mila i - na pierwszys rzut oka - pogodna i lagodna osoba,
Meliso. Ale to tylko pozor o czym sie kiedys przekona Twoj partner.
Podobnie jak i zycie Ciebie przekona, ze NIE ufasz i NIE szanujesz. Nie
szanujesz przede wszystkim siebie pozwalajac swojej matce by Cie
szantazowala SKUTKAMI jej alkoholizmu.

Wladek Tarnawski
LeoTar

> Z pozdrowieniami
> Rowniez
> Melisa

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego