Do LeoTara i innych - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Do LeoTara i innych

Rok 1999

"Pozbądź się zaćmy na własnych oczach. Jeśli tego nie uczynisz, tracisz
prawo do zmieniania czegokolwiek lub kogokolwiek . Póki nie jesteś świadom
samego siebie, póty nie masz żadnego prawa poprawiać innych. Zło w próbach
zmieniania ludzi czy świata - kiedy ty sam nie jesteś osobą świadomą -
polega na tym, że zmiany te mogą służyć tylko Twoim interesom, dumie,
dogmatycznym przekonaniom albo po prostu odreagowaniu emocji".

Anthony de Mello - "Przebudzenie"

Dorrit               25.03.1999



In article <gyqK2.22372$U1.40...@news.tpnet.pl>, "Dorrit" <ziemnik @
ceti.com.pl> writes:

> "Pozbądź się zaćmy na własnych oczach. Jeśli tego nie uczynisz, tracisz
> prawo do zmieniania czegokolwiek lub kogokolwiek . Póki nie jesteś świadom
> samego siebie, póty nie masz żadnego prawa poprawiać innych. Zło w próbach
> zmieniania ludzi czy świata - kiedy ty sam nie jesteś osobą świadomą -
> polega na tym, że zmiany te mogą służyć tylko Twoim interesom, dumie,
> dogmatycznym przekonaniom albo po prostu odreagowaniu emocji".
> Anthony de Mello - "Przebudzenie"

Rozumiem, Droga Dorrit, ze slowami deMella chcesz mnie skarcic. No coz, masz do
tego pelne prawo. Zanim jednak ponowisz swoje zyczenie skierowane w moja strone
pomysl o tym, ze de Mello rowniez nie byl swiadom tego ku czemu zmierza i o
czym pisze. Skoro nie byl swiadom, wiec jego slowa sa zwyczajnym oszustwem,
ktorego celem jest wywyzszenie siebie ponad innych. Radze Ci wiec zyczliwie:
zapomnij o tym, ze go zacytowalas i skieruj sie raczej ku swojemu wnetrzu.
Przeanalizuj siebie i zejdz wreszcie ksiezniczko, z tronu, na ktorym usiadlas
nieswiadomie. Nie ganie Cie Kobieto za to, ze zajelas ten tron z samonadania,
gdyz dzieki temu i specyfice Twojego seksu moglismy wyjsc z piekla
nieswiadomosci - bylas motorem napedowym dla Mezczyzny dazacego do wyzwolenia
sie z jarzma Twojego zniewolenia. Ale tez nie probuj utrzymywac mnie nadal w
tym jarzmie, gdyz moja swiadomosc przynosi wolnosc rowniez Tobie. Albo
zdecydujesz sie na wspolprace bez przemocy i dominacji albo zniknie forma
Zycia, ktora wspoltworzylas. Czas niewolnictwa i zniewalania minal bezpowrotnie
wraz z postepami racjonalizmu i ludzkiej swiadomosci. Wybor nalezy do Ciebie
gdyz ja, Mezczyzna, zrobilem wszystko co zrobic moglem.
I zapomnij o de Mello...:)

LeoTar




nie chce mi sie wnikac w Twoje wypowiedzi... ale...
...
> ktorego celem jest wywyzszenie siebie ponad innych.

Przytocz mi fragment, w ktorym DeMello wywzsza sie ponad innych ?
A poza tym... Czy Ty, piszac posty w tym tonie nie stawiasz sie ponad
innymi ? Ponad tym, ktoremu aktualnie odpisujesz ? Albo inaczej: Czy nie
mogac sie wywzszyc, nie obnizasz innych ?
Ja odnosze takie wrazenie.

._  _  _. ---  --- -[ /q ]-- - --        -
[ )(/,(_] personal info, pgp & other shit at...
       | http://SHE.is.the.MOST.industrial.art.pl/




In article <1999040220...@dumb.iinf.polsl.gliwice.pl>,
n...@industrial.art.pl (neq) writes:

> nie chce mi sie wnikac w Twoje wypowiedzi... ale...
>...


>> ktorego celem jest wywyzszenie siebie ponad innych.

> Przytocz mi fragment, w ktorym DeMello wywzsza sie ponad innych ?

Tajemniczosc jest zawsze proba wywyzszania sie ponad innych. Jezeli mowisz na
przyklad na temat przemocy lecz nie potrafisz uzasadnic DLACZEGO przemoc jest
potrzebna lub nie jest potrzebna do trwania to posrednio tworzysz tajemnice,
ktora wedlug Ciebie nie ma rozwiazania. Jezeli ktokolwiek mowi o czymkolwiek
ale nie potrafi  do konca wyjasnic DLACZEGO jest za lub dlaczego jest przeciw
to niejednoznacznosc postawy jest zawsze pozycja sprzyjajaca MANIPULACJI - w
przyszlosci ktos taki moze powiedziec ze byl za lub ze byl przeciw w zaleznosci
od obowiazujacego trendu. W ten sposob nie zajmujac jednoznacznego stanowiska
TERAZ moze taki ktos liczyc na profity w przyszlosci. I to jest wlasnie
wywyzszanie sie przez... niedomowienie, a wiec przez MANIPULACJE. Byc zawsze na
wierzchu niezaleznie od tego skad wieja wiatry to tez postawa czlowieka
dazacego skrycie do wywzszenia sie.


> A poza tym... Czy Ty, piszac posty w tym tonie nie stawiasz sie ponad
> innymi ?

Nie, gdyz ja wyjasniam do konca swoje stanowisko, uzasadniam moja postawe nie
zwazajac na to jaki do tego stosunek zajmuje wiekszosc przyjmujaca
niejednoznaczne postawy, o ktorych napisalem wyzej. Niejednoznacznosc to wstep
do klamstwa, manipulacji i przemocy (moze byc inna kolejnosc tego co
wymienilem).


> Ponad tym, ktoremu aktualnie odpisujesz ?

Czy to, ze mam odwage mowic dokladnie to co mysle uwazasz za moje wywyzszanie
sie ? Chetnie odstapie Ci swoja pozycje jezeli tylko zaprezentujesz spojny system
etyczny gwarantujacy pokoj miedzy ludzmi. Dlaczego wolisz mnie kopac anizeli
zaprezentowac cos co mogloby przyczynic sie do wyeliminowania wojen i przemocy?
Czy nie wydaje Ci sie, ze przyjmujac pozycje krytykanta to Ty wlasnie chcesz
sie wywyzszyc nade mna podpierajac sie  milczaca aprobata niezdecydowanej
wiekszosci?


> Albo inaczej: Czy nie mogac sie wywzszyc, nie obnizasz innych ?

Jezeli mowie rzeczy, o ktorych ludziom sie nie marzylo to sila inercyjnej
mentalnosci i ludzkiego konserwatyzmu bede odbierany jako ten, ktory wywyzsza
sie ponad innych. By przestac sie "wywyzszac" w oczach Tobie podobnych
musialbym zamilknac a na to nie pozwala mi moja swiadomosc i moje sumienie.
Sila rzeczy musze wiec przyjac postawe tego,  ktory w oczach nieswiadomych
bedzie sie wywyzszal.

Musisz jednak zauwazyc, ze w kazdej nowatorskiej dzialalnosci, czy to teraz czy
tez kiedys w przeszlosci, ludzie te dzialalnosc prowadzacy zawsze byli
traktowani jako wywyzszajacy sie nad innych i dlatego - miedzy innymi - byli
napietnowani oraz... ponizani. Ci ktorzy proponowali cos nowego byli zagrozeni
przez tych (uzaleznionych), ktorzy obawiali sie utraty wplywow i kontroli nad
nieswiadomymi masami. Utopia, ktora jest prostym nastepstwem wdrozenia
proponowanego przeze mnie systemu etyczno-edukacyjnego, nie jest systemem,
ktory moze zaakceptowac jakakolwiek wladze, a jej funkcjonowanie moze byc
oparte wylacznie na zaufaniu we wlasne sily i w rezultacie zaufaniu do
pozostalych czlonkow spolecznosci. Nie dziwi mnie wiec, ze tak mali jak i
wielcy sprawujacy wladze bacznie przygladaja sie moim rekom i woleliby raczej
bym zniknal gdyz trudno jest im zrezygnowac ze sprawowania wladzy do ktorej
przywykli.

Ja nie nawoluje do wdrozenia tego z dnia na dzien, czy tez z tygodnia na
tydzien. Ja w ogole do tego nie nawoluje a jeno wskazuje i uswiadamiam, ze
dalsze funkcjonowanie homo sapiens bez wytworzenia relacji partnerskich
opartych na wzajemnym zaufaniu i szacunku nie zapewni stabilnosci gatunku.
Wymuszona stabilnosc zawsze prowadzi do degeneracji, gdyz wymuszenie poparte
jest zaburzeniami systemu informacyjnego (lub zaburzeniami informacji w
systemie - jak kto woli). Wdrozenie nowego systemu edukacyjnego kreujacego nowa
etyke nie jest mozliwe bez minimalnego chociaz wyedukowania mas ludzkich i
wymaga przynajmniej przekazania im minimum wiedzy niezbednej do zapoczatkowania
procesu odzyskiwania swiadomosci.


> Ja odnosze takie wrazenie.

Masz do tego prawo. A ja mam rowniez prawo wyciagac moje wlasne  wnioski o
Tobie, zes czlowiekiem nieswiadomym i slabej wiary. Ale wolalbym by kazdy z nas
zachowal opinie o 'tym drugim' dla samego siebie i dobrze sie zastanowil w
skupieniu nad tym, czy 'ten drugi' przypadkiem nie ma racji.
A na koniec racz zauwazyc, ze moje wnioski wynikaja z bardzo prostego
stwierdzenia, ze:
        
JEZELI ISTNIEJE NIEROWNOSC TO NIE MA MOWY O ROWNOSCI.

W odniesieniu do naszych relacji miedzy osobnikami homo sapiens znaczy to tyle,
ze dopoki syn nie jest emocjonalnie rowny ojcu dopoty jest nierowny i bedzie
staral sie wywyzszyc podobnie jak i bedzie czynil to ojciec. To samo dotyczy
relacji matki z corka, doroslych z dziecmi, relacji miedzy kobietami i
mezczyznami,  stosunku ludzi do zwierzat, itd.  'Nie rownosc' emocjonalna
oznacza nierownosc i rywalizacje, a ta tylko z nazwy rozni sie od fizycznej
walki, podczas gdy w swej istocie jest walka intelektualna. Nie ma innej opcji
na wyeliminowanie walki jak tylko ROWNOSC emocjonalna, a do jej wyegzekwowania
niezbedne jest przeksztalcenie systemu edukacyjnego. I nie tego szkolnego
powyzej 7-go roku zycia lecz tego domowego, gdzie dziecko uczy sie zycia od
momentu narodzin albo i jeszcze wczesniej.

LeoTar



LeoTar napisał(a) w wiadomości:
<19990402174414.08021.00000978@ngol04.aol.com>...
> In article <1999040220...@dumb.iinf.polsl.gliwice.pl>,
> n...@industrial.art.pl (neq) writes:

>> nie chce mi sie wnikac w Twoje wypowiedzi... ale...
>>...


>>> ktorego celem jest wywyzszenie siebie ponad innych.

>> Przytocz mi fragment, w ktorym DeMello wywyzsza sie ponad innych ?

> Tajemniczosc jest zawsze proba wywyzszania sie ponad innych. Jezeli mowisz na
> przyklad na temat przemocy lecz nie potrafisz uzasadnic DLACZEGO przemoc jest
> potrzebna lub nie jest potrzebna do trwania to posrednio tworzysz tajemnice,
> ktora wedlug Ciebie nie ma rozwiazania. Jezeli ktokolwiek mowi o czymkolwiek
> ale nie potrafi  do konca wyjasnic DLACZEGO jest za lub dlaczego jest przeciw
> to niejednoznacznosc postawy jest zawsze pozycja sprzyjajaca MANIPULACJI - w
> przyszlosci ktos taki moze powiedziec ze byl za lub ze byl przeciw w zaleznosci
> od obowiazujacego trendu. W ten sposob nie zajmujac jednoznacznego stanowiska
> TERAZ moze taki ktos liczyc na profity w przyszlosci. I to jest wlasnie
> wywyzszanie sie przez... niedomowienie, a wiec przez MANIPULACJE. Być zawsze na
> wierzchu niezaleznie od tego skad wieja wiatry to tez postawa człowieka >dazacego
> skrycie do wywzszenia sie.

De Mello doskonale wie DLACZEGO, a że Ty nie potrafisz
pojąć tego co on pisze to ani jego, ani Twoja wina
(IMHO dosyć dobrze stara się przekazać swoją wiedzę)
Weź pod uwagę że wyrażenie pewnych rzeczy słowami jest po
prostu niemożliwe, to jest jak próbowanie wyjasnienia ślepemu
kolorów.  Czy kiedy ktoś ślepemu opowiada o kolorach to
znaczy że chce nim MANIPULOWAĆ? Dla slepca jest przeciaż taki
tajemniczy, i nie potrafi powiedzieć jednoznacznie co to jest kolor.
Widząc kolory i mówiąc o nich po prostu wywyższa się ponad ślepca?

hahn

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego