Do W.Rempolskiego - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Do W.Rempolskiego

Rok 1996

Wladek Tarnawski     16.06.1996

In a message dated 96-06-15 13:17:52 EDT,
pascolle%DOV...@PLEARN.EDU.PL (Bridger PASCOLLE) writes:

>> Wreszcie wypowiedz 'swiatowca' oddalonego od tego europocentrycznego
>> syfu. "Zawor bezpieczenstwa", " zafajdany swiat" czyli cos jednak nie gra
>> nawet w tak odleglej i rajskiej Australii. Ale co?   No a po coz myslec, lepiej sie
>> zabawic.
>>
>> A najlepiej na cudzy rachunek bo gdyby tak zajrzec we wlasna duszyczke to
>> moze by to tak zabawne juz byc przestalo.
>> Ciekawe, ze nagle 'upadajaca' liste zaczynaja podtrzymywac ci, ktorych w ogole
>> widac nie bylo, milczeli. O ile mnie pamiec nie zawodzi to Szanowny Pan Pascolle
>> zawital po raz pierwszy od konca marca od kiedy dzialam na tej liscie. Czyzby
>> zbieg okolicznosci tylko?  A moze chec podtrzymania walacego sie forum
>> Na ktorym mozna rozladowac wewnetrzne, nieznanego pochodzenia stressy?


>>> prowadzenia psychoterapii wylacznie przez 'jelopow' z tytulem psycholog lub
>>> psychiatra lub psychiatra srodowiskowy.

> W tak "odleglej i rajskiej Australii" zycie jest duzo prostsze i latwiejsze,
> a co za tym idzie nadmiar demokracji i wolnosci powoduje, ze ludziom szjba
> odbija kompletnie, i tak jak w kazdym extremum nie ma balansu. Psycholodzy,
> psychoanalitycy oraz psychiatrzy to szarlatani opetani swiadomoscia ze moga
> cos czlowiekowi pomoc jednoczesnie oceniajac jego finansowe mozliwosci.
> Psycholodzy uwazaja sie za wysokiej klasy znawcow medycyny i nie maja juz
> tego filozoficznego podejscia do potencjalnego pacjenta. Jak WT slusznie
> zauwazyl jestesmy swiry. Jestesmy swiry troche innej kategorii, bo nie mamy
> zorientowanych swiatopogladow. Ukrywamy sie przed ludzmi, bo mamy cos na
> sumieniu (patrz : Jaworski pseudonim Batman, zwial do Polski bo ludziom nie
> mogl juz w oczy patrzec!). A oprocz tego jestesmy zawistni jak jasna
> cholera. I zazdrosni. Wladek uzywaj sobie na nas, bosmy sobie zasluzyli. Po
> co patrzyc we wlasna duszyczke, mamy cudze do ogladania. I nie jest to juz
> zabawne. Ale z drugiej strony to wszystko ma sens jezeli mozesz od tego
> uciec. Czytajac liste zaczyna sie zabawa i psychoterapia. Ale juz ta w
> pozytywnym sensie.

Nie mam zamiaru 'jezdzic' po kims z wyjatkiem przypadkow na specjalne
zamowienie poniewaz rozumiem 'dusze czlowieka'.  I dlatego wlasnie tutaj
jestem, bo moge dodac cos do tego, czego Czlowiek poszukuje od swoich
prapoczatkow.  Nie wstydze sie i nie boje uzywac wielkich slow poniewaz
znam wartosc tego co mowie.

Co do psychoterapii (raczej 'leczenia duszy' co tak bardzo pragnal osiagnac
Freud) uwazam, ze wymaga ona przede wszystkim pelnej samowiedzy i
samoswiadomosci czlowieka, ktory deklaruje sie, ze bedzie to robil swiadomie.
Psycholodzy, psychiatrzy, wrozbici to ofiary nieswiadomej przemocy seksualnej
(zakazow) w ich domach rodzinnych, ktorzy zaszli w swych podswiadomych
poszukiwaniach rozwiazania problemu przemocy uniwersalnej znacznie dalej
od przecietnych zjadaczy chleba.  Ale bedac ksztalconymi na tradycyjnych
wzorcach nie sa w stanie pokonac OGRANICZEN,  ktore wbudowano im w
procesie ksztalcenia na uczelniach.  Posiadaja bardzo rozlegla wiedze i
doswiadczenie ale dzieki temu udoskonalili najbardziej wewnetrzne
mechanizmy samoobronne, ktore uniemozliwiaja im dotarcie do Prawdy, ktora
w stanie przejsciowym destabilizuje totalnie czlowieka jako jednostke i moze
spowodowac jego zaglade (smierc).

Wyeliminowanie efektow kompleksu Edypa to przejscie od trwania opartego
na wyzysku innego czlowieka do zycia samodzielnego,  uwolnienie od
podswiadomej przemocy do zycia w Wolnosci.  Przekroczenie bariery
swiadomosci/nieswiadomosci oznacza balansowanie na cieniutkiej i niewidzialnej
linie miedzy zyciem i smiercia, Wolnoscia i Niewolnictwem, czarnym i bialym
i wszystkimi tymi dualizmami ktore musza zaniknac.

Ktos, kto tego nie doznal pozostanie toksycznym terapeuta.  Dlatego wlasnie
tak mizerne sa rezultaty psychoterapii tradycyjnej, w ktorej terapeuta nie
zmusza pacjenta do przekroczenia tej bariery a i sam pacjent broni sie rekami
i nogami przed tym przymusem tak bardzo, ze moze zabic terapeute.
Terapia, o ktorej mowie jest w zasadzie do stosowania tylko w stosunku do
ludzi, ktorzy maja jeszcze na wychowaniu dzieci lub w stosunku do mlodych,
którzy jeszcze rodzin nie zalozyli.  Jedynym bowiem czynnikiem motywujacym
kobiete lub mezczyzne do zmiany wlasnego zycia, jest dazenie do zmiany losu
dzieci.  Dopoki ludzie nie przyjma do wiadomosci, ze ich dzieci beda zyc
dokladnie tak jak nakazali im swoim postepowaniem (nie opowiadactwem) ich
rodzice dopoty mierna bedzie motywacja do wszelkich zmian.  Tylko uswiadomienie
sobie tego, ze dziecko uczy sie przez doswiadczenie a nie przez opowiadanie
zmobilizuje rodzicow do zmiany metod wychowawczych, ktore sa destrukcyjne.


> I czujemy zadowolenie ze technika dala nam te mozliwosci.
> Co do mojej obecnosci na liscie, to nie moglem do niej pisywac chociaz
> mialem wglad w jej istnienie poprzez "Hard Copy", od mojego kumpla z
> Melbourne (KK. dalej sie ukrywasz? Odezwij sie !), bo nie mialem dostepu do
> internetu. Teraz mam. Nie rozumiem, dlaczego ma ta lista upasc? Ja tez
> widzialem zdjecie P.Misiaka na WWW, ale mialem mala rozdzielczosc monitora,
> wiec twarz mial pokryta czerwonymi krostami jak przy ospie. Czy przy tylu
> osiagnieciach naukowych i tytulach lista moze upasc? Co do mojego nazwiska i
> imienia - to wolalbym nie poruszac tego tematu z powodow osobistych.
> Co do stresow to tylko powyzej przecietnej.

Tytuly szczegolnie nie lubia nowosci bo to oznacza upadek ich autorytetow,
czyli 'bycia lepszymi' od tych, ktorzy ich sluchaja (dowartosciowywanie sie
przez wywyzszanie ponad tych co 'sluchaja';  dotyczy to oczywiscie sfery
wyobrazen o sobie samym co nie ma nic wspolnego z odbiorem spolecznosci).
Autorytety nie lubia, gdy ktos jest zbytnio od nich niezalezny poniewac traca
nad nim   KONTROLE  i nastepuje 'upadek' ich wlasnego wizerunku, ponowna
zapasc w kompleks nizszosci.  Dlatego wlasnie srodowisko utytulowane jest
tak bardzo konserwatywne i ma strukture feudalna.  Dlatego tez tak bardzo
bronia sie przed wszelkimi zmianami.

Gdzies w lutym tego roku, po moich pierwszych szkicach na temat przemocy
wypowiedzial sie Pan Prezes PAN-u  (Polska Akademia Nauk), ze pojawiaja
sie nieodpowiedzialne teorie, ktore moga przedstawic Polske i polska nauke
w niekorzystnym swietle, zesmy nadal ciemni i nieucy.  Odpowiedzialem
napredce napisanym "Listem otwartym do Pana Prezesa PAN-u", ktory juz
publikowalem w Internecie, ale ktory powtorze w najblizszym czasie dla
przypomnienia.


>> Panu Pascolle  poprzestawialy sie namierniki o 180 stopni. To mnie mieszano
>> z blotem za to co pisze

> Przepraszam nie wiedzialem. Ale jezeli ktos sie bulwersuje twoimi
> wypowiedziami powinien poczytac austalijskie i amerykanskie listy dyskusyjne
> - to nasza lista przy nich powinna byc zalecana jako obowiazkowa lektura w
> najnizszych klasach podstawowki. Listy istniejace tutaj granicza z czasem
> apokalipsy (lub go wyprzedzaja czasami).

To tylko dowod na to, jak bardzo zacofane jest polskie środowisko intelektualne,
ktore nie chce rozmawiac o wszystkim.  Nie wszystko da sie powiedziec
bardzo grzecznie, gdyz respondent bedzie to 'kulturalnie' omijal. Jak mowil Freud
"kultura jest zrodlem cierpien"  i oszustwa.  Bo czymze innym jak nie oszustwem
jest  wlasnie unikanie tematow 'drazliwych'  w przekonaniu polsko-katolickiego,
kulturalnie wychowanego na wzorach europocentrycznych, naukowca?
To w mysl rzymskiej doktryny wladzy, ktorej Kosciol kat. jest wiernym
kontynuatorem: "Dziel i rzadz"  ludzie ci chca 'kulturalnie' poroznic miedzy
soba rozne odlamy polskiego (i nie tylko polskiego) spoleczenstwa aby nadal
sprawowac 'rzad dusz'.


>> pisze o inicjacji
>> seksualnej dzieci przez rodzicow, dzieci wykorzystuja rodzicow jako swoiste
>> 'worki treningowe' w zakresie edukacji seksualnej) za to, ze poruszam tematy
>> TABU, tematy nad rozwiazaniem ktorych glowi sie od dawna cala ludzkość (albo
>> przynajmniej jej co bardziej swiadoma czesc).  Doszedlem do bardzo
>> konkretnych wnioskow w zakresie zrodel przemocy emocjonalnej w rodzinie
>> oraz sposobu na neutralizacje tejze przemocy.  Mysle, ze tam u Was w Australii
>> problem rowniez istnieje i Australijscy psycholodzy-psychoterapeuci rowniez
>> szukaja. Ameryka tez szuka robiac przy okazji ciezki szmal przez zastrzezenie
>> prawa do (.......)
>> Ludzie zainteresowani materialnie w
>> utrzymywaniu spoleczenstwa w nieswiadomosci nie moga pracowac nad
>> odszukaniem rzeczywistej przyczyny  zaburzen osobowosci czlowieka gdyz wtedy
>> w ich przekonaniu - podcieliby galaz na ktorej siedza (z ktorej doja krociowe zyski).
>> A Ameryka to przede wszystkim ZYSK, ktory jest nowym Bogiem, bogiem
>> materialistycznego swiata swirow.

> Co do powyzszego nie zupelnie mam wyrobione zdanie.

A szkoda, bo jest glowny temat moich internetowych (i nie tylko) rozwazan
i chetnie przeprowadzilbym testy wsrod spolecznosci australijskiej.  Wszak
przypadek Martina Bryanta z Tasmanii to wlasnie typowy przyklad kompleksu
Edypa z jego konsekwencjami (niewiara we wlasne sily i brak poczucia wlasnej
wartosci doprowadzily, ze 'wpadl' w rece o wiele starszej od siebie kobiety,
ktora wybrala sobie dziecko na seksualnego partnera tylko dlatego, ze bala
sie podswiadomie oszukiwac i manipulowac partnerem starszym).

Podobny przypadek to rowniez Rita Gluzmann z New Jersey, USA, ktora
zamorodowala meza wespol ze swoim krewniakiem tylko dlatego, ze nie mogla
nim dalej manipulowac i wykorzystywac go, Sama jest typowym przykladem
dziecka, ktore w dziecinstwie bylo ponizane przez matke (matka traktowala ja
jako rywalke w relacji ze swym mezem - typowe we wszystkich rodzinach
mających dzieci. Ojciec traktuje syna jak rywala o swoja zone, matka traktuje corke
jako rywalke o swego meza).


>> Dopiero co napisalem, zes Pan swir rowniez. Czolem.

> Patrz wyzej.
> Uklony.
>
> Pascolle.

Ja rowniez pozdrawiam.

Wladek Tarnawski


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego