Inicjacja seksualna w rodzinie - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Inicjacja seksualna w rodzinie

Rok 1999

Dorrit wrote:
> Zdzislaw napisał(a) w wiadomoœci: <369257F2...@friko5.onet.pl>...
>> Dorrit wrote:

> (...)
> fundamentalne pojęcie uważa "inicjację seksualnš w rodzinie".  Celowość jej
> wprowadzenia, jako decydującej wartości m.in. dla poprawy funkcjonowania
> jednostki w społeczeństwie, jej samopoczucia / uwolnienia się od poczucia
> winy, akceptacji samego siebie, wzrostu poczucia własnej wartości,
> całkowitego usunięcia zaburzeń emocjonalnych i patologii więzi rodzinnych

...takze dla usuniecia patologii biologicznych, w tym chorob.


> oraz nowej postawy psychoterapeutycznej

...psychoterapia, ktorej wynikiem nie jest uwolnienie sie pacjenta od
terapeuty, jest oszustwem, fikcyjna pomoca pacjentowi, gdyz w
rzeczywistosci jest tylko coraz glebszym uzaleznianiem pacjenta od
terapeuty (i vice versa).


> w leczeniu nerwic  - uzasadnia On właściwie w każdym poście.

Nerwice, czyli zaburzenia emocjonalne, sa wlasnie skutkiem
traumatycznego strachu dziecka wywolanego konfliktem miedzy pragnieniem
(inicjacji) a zakazem (inicjacji) ustanowionym przez nieswiadomego
przodka.


> Moim więc skromnym zdaniem /myślę, że przychyli się do niego również Władek
> - jeżeli nie będziesz Mu przeszkadzał/ pojęcie to wymaga konkretyzacji.

Mysle, ze dzisiaj poczynilem pierwsze kroki ku skonkretyzowaniu samego
rytualu. Ale to nie tylko chodzi o sam akt inicjacji - inicjacja to caly
proces wychowawczy. To inicjacja dziecka do samodzielnego zycia. To
praktyczne (doswiadczalne, emocjonalne) wbudowywanie wzorcow w algorytm
funkcjonowania dziecka. Skoro dotychczasowa metoda wychowawcza
zawierajaca ZAKAZ wywoluje coraz grozniejsze napiecia i dostarcza coraz
skrajniejszych patologii, to znaczy, ze trzeba zweryfikowac ja pod katem
bledu. Tymbardziej, ze zakaz inicjacji dzieci wsrod rodzicow jest
jedynym wspolnym zakazem we wszystkich znanych nam kulturach. Mimo
kazirodczych praktyk w dawnym Egipcie nie mozemy mowic o jakiejkowliek
probie SWIADOMEGO zlamania zakazu, ktorej wynikiem byloby
upowszechnienie wiedzy i wyeliminowanie seksu jako srodka platniczego,
wskutek czego kobieta stala sie w malzenstwie prostytutka.


> Wladek nie widzi w niej tak jak ty utopii. Widzi złożony konstrukt
> teoretyczny wymagający weryfikacji w praktyce. Jego strony www oraz głos
> w dyskusji nad różnymi psychologicznymi aspektami jakie wiąże z sobą i
> w pewien sposób rozwiązuje  ta teoria, niedwuznacznie dowodzą, że
> próbował ją zastosować w praktyce, na gruncie własnej rodziny.

Moj glos nie dowodzi, ze probowalem stosowac te teorie na gruncie
wlasnej rodziny chociaz jestem do tego gotow, gdyby druga strona (Teresa
M) byla gotowa podjac jakakolwiek dyskusje. Problem w tym, ze Kobieta
nie chce zrezygnowac z wladzy, ktora posiadla i sprawuje wskutek
podtrzymywania zakazu.


> Wnioski z osobistej sytuacji życiowej, posłużyły do rozwinięcia i
> podbudowania teorii.

W tym miejscu masz calkowita racje. Powinnas rowniez zauwazyc, ze teoria
ta jest scile zwiazana ze wspanialymi efektami rehabilitacji naszego
syna Wojciecha (zespol Down'a) w miare jak dominacja kobiety nad dziecmi
ustepowala. Poniewaz jednak kobieta nie byla w stanie zaufac calkowicie
i calkowicie zrezygnowac z wladzy nad kimkolwiek wiec jej pragnienie
sprawowania wladzy nad kimkolwiek skoncentrowalo sie na mnie w sposob
niesamowity i okrutny. Ale jakos udalo mi sie przetrwac...


> Ponieważ prawdziwosć i rzetelność każdej idei musi zweryfikować praktyka,
> powyższe pytania są próbą dociekań, jak Twórca proponuje rozwiązać konkretne
> problemy wynikające z inicjacji seksualnej w rodzinie. Czymże byłaby
> Zdzisławie idea socjalizmu gdyby nie jej praktyczna weryfikacja?

Nie inaczej.


>> Brak stresów związanych z nieznajomoscią spraw
>> seksu spowoduje, że młode pokolenie będzie wchodzić we własne życie
>> seksualne stopniowo stosownie do rozwoju fizycznego i emocjonalnego.

> To truizm. Dlatego przeważająca większość światlych rodziców jest
> zwolennikiem teoretycznego uswiadamiania dzieci, dawkując tę wiedzę w
> zależności od stopnia rozwoju emocjonalnego i intelektualnego dziecka.

Sa zwolennikami teoretycznego uswiadamiania dzieci tylko dlatego, ze...
nie posiadajac poczucia wlasnej wartosci wstydza sie siebie samych przed
swoimi dziecmi.  A przeciez dzieci nie oceniaja rodzicow, i to w zaden
sposob. Dzieci domagaja sie natomiast od rodzicow WIEDZY, i karza ich
okrutnie ponizaniem za niedostarczenie WIEDZY. Gdyz niedostarczenie
dziecku wiedzy oznacza PONIZANIE dziecka przez rodzica; i nie ma dla
dziecka znaczenia z jakich powodow rodzic uniemozliwil dziecku poznanie
tej wiedzy.

A jezeli mowisz o dawkowaniu dostarczania wiedzy, to 'dyrygentem' tego
dostarczania ma byc dziecko a nie rodzic. Rodzic ma sie wsluchiwac w
glos dziecka. Ale dziecko nie zazada nigdy czegokolwiek na co rodzic
wczesniej nie wyrazi zgody. Dlatego opowiadasz bzdury, ze rodzic wiedza
co i kiedy dostarczac dziecku. Jak moga wiedziec, ze trzeba uzmyslowic
dziecku iz moze i powinno zazadac inicjacji skoro tego nie akceptuja i
nawet im przez mysl nie przejdzie by otworzyc te furtke przed dzieckiem?
Rozmowa o czyms co bylo zakazane przez rodzicow i oczekiwanie, ze uczace
sie od rodzicow dziecko rozwiaze problem, ktory jest domena rodzicow,
jest zwyklym OSZUSTWEM, Droga Dorrit. To jest kwadratura kola, ktorej
rozwiazanie spuszczasz na dzieci. Zrzucasz w ten sposob na dzieci wine
za problem, ktory rozwiazac maja rodzice. Nie umiesz sluchac dzieci...!


> Są ilustrowane książki i kasety dotyczące tej wiedzy dla 4 latków, są dla
> 10-cio latków i starszych. Jednakże Władkowi nie o to chodziło. Chodziło mu
> dokładnie o to, co napisał i wielokrotnie podkreślał: inicjację seksualną w
> rodzinie, czyli stosunki, które obyczajowość i prawo nazywają kazirodczymi.

Chodzi mi o obalenie tych wlasnie norm stworzonych przez kobiete i dla
kobiety...


>> Przychodzi mi tu na mysl porównanie z nabywaniem umiejętnosci czytania
>> przez dzieci. Początkowo rodzice czytają dzieciom. Stopniowo, coraz więcej
>> czytają same. Nikomu nie przychodzi na mysl, aby zabraniać dzieciom czytać
>> książki, a w pewnym wieku wymagać znienacka płynnosci czytania i erudycji, a
>> nieporadnosć w tym względzie ma być surowo karana zarówno przez
>> srodowisko jak i rodziców. Ten idiotyzm natomiast obowiązuje w dziedzinie
>> seksu.

> Niestety, jak by na to nie patrzeć, seks jest czymœ innym niż opanowanie
> umiejętności czytania. W 5-tym roku życia analizatory dziecka są
> psychofizycznie dojrzałe do rozpoczęcia nauki czytania, nauki seksu -nie!

Czytania moze sie nauczyc nawet papuga - wystarczy, ze bedzie powtarzac.
Ale seks to istotnie cos o wiele bardziej zlozonego i nie wystarczy do
tego celu byle partacz. Musi to byc DOSKONALY AUTORYTET. A takim dla
dziecka moze byc tylko SWIADOMY WYCHOWAWCA. Nie wystarczy urodzic,
znacznie trudniej jest wychowac. A uzaleznione matki mysla - niestety -
wylacznie macicami. I dlatego jest taki syf.


>> Inicjacja seksualna nie zaistnieje także w rodzinach o tradycyjnym
>> zakłamaniu hołdujących tabu. Tam Dzieci będą tradycyjnie wyposażane w
>> nerwicę seksualną, czyniącą z nich materiał na kurwy/skurwysynów.

> Czyżbyœ uważał, że brak praktykowania kazirodztwa powoduje nerwice
> seksualne???

Kazirodztwo emocjonalne jest powszechnie praktykowane wlasnie w
zakazowej kulturze, gdyz produkuje osobnikow bez poczucia wlasnej
wartosci, ktorym najlatwiej jest... uwodzic nieletnie, ufne i
niedoswiadczone dzieci. Nerwice seksualne sa produktem uzaleznien, Droga
Dorrit. Zacznij myslec kobieto !


> Żeby hołdować tabu nie trzeba być zakłamanym.

Owszem, jest to warunek konieczny. Tabu daje mozliwosc sprawowania
wladzy, a tej żądni sa ludzie... zaklamani. W ten sposob chca
kontrolowac innych - poprzez manipulacje, klamstwa, zaklamanie. Czy Ty
widzisz jakakolwiek roznice miedzy zaklamaniem a klamstwem? Bo dla mnie
to jest dokladnie to samo: to jest FALSZ !!!


> Tabu jest integralnie zwiazane z naszym człowieczeństwem.

Taki sam niczym nie poparty truizm, ktory nieco wyzej zarzucilas
Zdzislawowi.


> Bez niego człowiek byłby zbrodniarzem i zwierzęciem.

Przestan piperzyc. Najwiekszymi zbrodniarzami byli najwieksi neurotycy.
To ich  holdujacy zakazom rodzice wychowali ich na  najwiekszych
zbrodniarzy ludzkosci.


>> Najlepiej Dorrit zajmij się czyms innym a i Władka nie zachęcaj do
>> jałowej pracy.

> Wiem Zdzisławie, kto posłał mi na priva anonim z epitetem "prowokator!"  I
> że nie był to Władek.


>> Może zamiast tego zastanów się jak wyobrażasz sobie edukację seksualną
>> swojego syna, aby nie miał w życiu takich kłopotów jak Władek.

> O mojego syna się nie martw. Natomiast co do kłopotów Władka, pozwalam sobie
> przypuszczać, że wiem jakie są ich  źródła.

Czy nie zechcialabys mi publicznie zdradzic tej swojej slodkiej
tajemnicy...  Nie rob tajemnic, szczegolnie nieistniejacych, gdyz
natychmiast zarzuce Ci dazenie do... sprawowania wladzy. Nie zapominaj,
ze malo jest mi rownych w udowodnieniu tego, iz tajemnica daje wladze.
Zludna i chwilowa, ale wladze nad tlumami slepcow...

>> Zdzisław

> Dorrit
--
Wladek Tarnawski              06.01.1999




Wed, 06 Jan 1999 23:39:54 GMT, LeoTar <leo...@polbox.com> napisał(a):

nie zawracaj gitary władku !

Robin Wschod

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego