Kobieto-siłaczko przestań kastrować - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Kobieto-siłaczko przestań kastrować

Rok 1998

Annabell wrote:
> Wladek Tarnawski (leo...@polbox.com) wrote:

> : Problem jest bardzo konkretny, bo chodzi o brak zaufania do partnera,
> : ale zaczyna sie ten problem nie od partnera lecz od nas samych, ktorzy
> : nie ufamy samym sobie co jest prostym nastepstwem braku poczucia
> : wlasnej wartosci. A to z kolei zostalo nam wpojone przez naszych

> A co zrobic jesli zaufalismy partnerowi calkowicie i oddalismy mu wszystko

Problem polega na tym, ze ZADNA ze stron nie ufa, chociaz we wlasnym
przekonaniu uwaza, ze ufa. Zakazowo-nakazowo-tajemnicze wychowanie
dzieci przez rodzicow jest ponizaniem dziecka, dla ktorego dom jest
PRAWZOREM jego wlasnej rodziny, i prowadzi do braku poczucia wlasnej
wartosci. A brak poczucia wlasnej wartości owocuje brakiem zaufania we
wlasne sily. A jak nie wierzysz sobie to nie uwierzysz (zaufasz) nikomu.
Patrzac na to samo z innej nieco strony to brak zaufania we wlasne sily jest
rowniez brakiem SZACUNKU dla samego siebie, jest lekcewazeniem
samego siebie czego produktami sa religie i bostwa, ktorych zadaniem jest
"wspomaganie" czlowieka w jego dazeniu do Wolnosci, czyli do raju. Ale tej
wolnosci sie nie da osiagnac jezeli czlowiek nie uwierzy we wlasne sily a nie
uwierzy dopoty, dopóki w systemie wychowawczym beda obowiazywac
ZAKAZY i ograniczenia w dostarczaniu przez rodzicow DOSWIADCZENIA
ich wlasnym dzieciom, ktore sami tworzymy "na wzor i podobienstwo nasze".
Skutkiem braku zaufania do siebie samego/samej jest brak zaufania innym
osobnikom, w szczegolnosci plci odmiennej, chociaz wychowani wsrod
tajemnic i niedomowien wynikajacych z nieswiadomosci i niewiedzy naszych
rodzicow, bedac przez nich ponizanymi, nie wierzymy NIKOMU. Taki wzorzec
otrzymalismy z domu i bez zgody i woli rodzicow (boga) nie jestesmy w stanie
wyrwac się poza te  ramki tradycji z jej niedomaganiami.


> ...a on zawiodl to zaufanie.

Nie, tylko sie oderwal od ciaglego niedowiarstwa i testowania. Jestto dla
mezczyzny tymbardziej ponizajace,  ze jezeli jest wrazliwy to zda sobie sprawe,
ze kobieta placi mu seksem w zamian za to, ze on podporzadkowuje sie jej.

Wina lezy zawsze po obydwu stronach barykady: po stronie tak nieswiadomych
obroncow tradycji jak i tych, ktorzy w imie postepu bezmyslnie i nieswiadomie
tradycje atakuja. Trzeba znac PRAWDE by mozna bylo dokonywac przemian bez
destrukcji tego, co juz osiagnelismy. Ja przyznaje sie, ze przystepujac do
dziela przemiany rodziny NIE znalem PRAWDY i docieralem do niej bolesnie raniac
tak siebie jak i najblizszych. Musialem jednak isc "wojenna sciezka", na ktora
wepchnela mnie nieswiadoma kobieta z jednej strony pragnaca swojej wolnosci
a z drugiej strony skrajnie nie ufajaca komukolwiek i dazaca do podporzadkowania
sobie kazdego, kto tylko chcial ja zmusic do ZAUFANIA !

Nie jestes inna, jestes typowa, a wiec i problem masz TYPOWY.


> Co zrobic jesli mimo to sie go bardzo kocha i chce sie  walczyc o bycie
> razem. Jak go nauczyc tego zeby potrafil zaufac i kochac i jak samemu nauczyc
> sie znowu zaufania. Ja wiem ze ty na te tematy juz wiele razy sie wypowiadales
> ale  czasem trudno jest z tego wszystkiego wysnuc konkretne wnioski.

Czy akceptujesz WYCHOWANIE SEKSUALNE  i  INICJACJE  SEKSUALNA dzieci
w domu rodzinnym, wsrod rodzicow? Jezeli tak mozemy rozmawiac dalej jezeli
nie to czytaj dalej moje wypociny za pomoca DejaNews.
Jezeli akceptujesz mechanizm rozpowszechniania przemocy, o którym mowie ja
mozesz podjac sie walki o utrzymanie, a przede wszystkim "wyciagniecie" partnera
i samej siebie z kloaki, w ktora wepchneli was wasi rodzice.  Jeżeli zaczniesz
trawic  to wszystko krok po kroku wowczas znajdziesz sposoby ekstremalne
odzyskania partnera. W walce ze SKUTKAMI skrajnego ponizenia zaaplikowanego
nam przez dom rodzinny musimy uciekac sie do ekstremalnych srodkow i sposobow,
które wymagaja przejscia przez OSOBLIWOSC na styku tego, co nazywamy zyciem i
smiercia. Zeby poznac nowe obszary Swiadomosci nalezy pokonac strach przed
nieznanym i ZAKAZANYM


> A tak a propos wiodacego tematu to bardzo czesto spotykam sie z postawa (ale
> zarowno wsrod mezczyzn jak i kobiet) czekania na cos lepszego i oszukiwania,
> wykorzystywania partnera. Tzn . "on/ona juz mi sie znudzil ale nie chce byc
> sam/sama wiec poczekam na cos lepszego i wtedy ja/go zostawie". Dla mnie jest
> to calkowicie absurdalne chociaz niejako zrozumiale. Wynika to chyba ze
> strasznego w skutkach tchorzostwa i zaklamania. A robia to ludzie ktorzy
> wydaja sie nawet przy blizszym poznaniu ineligentni i hmm... dobrzy (?).

Bo wszyscy ludzie chca byc dobrzy i robia wszystko by chociaz INNI (!) mieli o
nich takie wyobrazenia skoro sami czuja sie nic nie warci. Ale bojac sie zaufac
zawsze doprowadzisz do sytuacji, w ktorej oszustwo wyjdzie niczym szydlo z
worka i bolesnie Cie ukluje. Dotyczy to w takim samym stopniu Ciebie jak i
każdego innego czlowieka, ktoremu rodzice ZABRALI  nieswiadomie WOLNOSC.
Dla dziecka nie ma to jednak zadnego znaczenia, ze rodzice byli czegos tam
nieswiadomi, bo ich rodzice byli nieswiadomi, itd. itd.  Dziecko odbiera
ponizanie przez ZAKAZ jako FAKT i SPOSOB na zycie, ktorego to sposobu ucza
nas MATKI.

Przepraszam, ze tak podkreslam te role matki w oszukanczym wychowaniu,
ale to wlasnie kobieta dysponuje sila niszczyzcielska, ktorej mezczyzna,
pozbawiony poczucia wlasnej wartosci, nie jest w stanie pokonac. Kobieta
uzywa tej sily seksualnej dla takiego samego celu, o ktory walczy mezczyzna:
by zapewnic sobie wolnosc, ale ta wolnosc jest rozumiana opacznie. Jest to
Wolnosc uzyskana przez kobiete czyims kosztem. A nieswiadomy i
ubezwlasnowolniony przez matke mezczyzna nie jest w stanie tej seksualnej
przemocy kobiety pokonac.
Pomysl o tym.


> Annabell

LeoTar



Annabell schrieb in Nachricht <6e88mo$mb1$1...@info.cyf-kr.edu.pl>...

> A tak a propos wiodacego tematu to bardzo czesto spotykam sie z postawa (ale
> zarowno wsrod mezczyzn jak i kobiet) czekania na cos lepszego i oszukiwania,
> wykorzystywania partnera. Tzn . "on/ona juz mi sie znudzil ale nie chce byc
> sam/sama wiec poczekam na cos lepszego i wtedy ja/go zostawie". Dla mnie
> jest to calkowicie absurdalne chociaz niejako zrozumiale. Wynika to chyba ze
> strasznego w skutkach tchorzostwa i zaklamania. A robia to ludzie ktorzy
> wydaja sie nawet przy blizszym poznaniu ineligentni i hmm... dobrzy (?).
>
> Annabell

Bardzo trafne spostrzezenie !
Ja osobiscie doswiadczylem czegos podobnego w zyciu.
Konkretnie zostalem uzyty jako "instrument" w celu odzyskania
ex- przyjaciela. Przez dluzszy czas nie zdawalem sobie z tego
sprawy, gdyz moja natura nie dopuszczala do swiadomosci takiego
scenariusza. Nadal nie potrafie zrozumiec jak ktos moze byc
zdolny do manipulowania ludzkimi uczuciami. Niektorzy zadaja
sobie nawet sporo trudu zeby to manipulowanie nie dawalo
najmniejszych podstaw do podejrzen.Wszystkie posuniecia
maja z gory zaplanowane z profesjonalna precyzja.

Moim zdanie ludzie, ktorzy tak postepuja sa to pozbawieni skrupulow,
tchorzliwi egoisci, dla ktorych nie ma zadnych moralnych granic.
W kazdej zyciowej sytuacji kieruja sie dewiza: cel uswieca srodki.
- A moze sa to ludzie chorzy ?,ktorzy sami wpadli w sidla wlasnej
 niezdolnosci do zbudowania trwalego zwiazku opartego
 na zaufaniu,szczerosci i milosci ?

Tomek.



On 13 Mar 1998 09:28:54 GMT, dani...@infoserv.ii.uj.edu.pl (Annabell)
wrote:
> Tomasz Korcz (Tomasz...@kiel.netsurf.de) wrote:

>: sprawy,gdyz moja natura nie dopuszczala do swiadomosci takiego
>: scenariusza. Nadal nie potrafie zrozumiec jak ktos moze byc
>: zdolny do manipulowania ludzkimi uczuciami.Niektorzy zadaja

W matriarchalnym swiecie panuje przekonanie, ze kobieta NIE MOZE
MANIPULOWAC i wykorzystywac bezbronne dzieci do obrony samej siebie
przed PRZEMIANA. No bo skoro urodzila to znaczy, ze nie zabije. A
jednak zabija NIE UFAJAC (musi wiec dominowac) i w tym celu uzywa
dzieci jak tarczy przed uderzeniami szamoczacego sie mezczyzny. I - o
dziwo - ten jej sposob dzialania jest SANKCJONOWANY przez przestepcza
instytucje wymiarem sprawiedliwosci zwana. Zamiast zajac sie
mechanizmem przemocy i PRZYCZYNA tenze "wymiar sprawiedliwosci" stara
sie za wszelka cene udowodnic wine... mezczyznie. Chora cywilizacja,
chory z nieswiadomosci Umysl...


>: sobie nawet sporo trudu zeby to manipulowanie nie dawalo
>: najmniejszych podstaw do podejrzen.Wszystkie posuniecia
>: maja z gory zaplanowane z profesjonalna precyzja.

Przekonalem sie o tym walczac z Teresa M.: bezwzgledna precyzja i
bezgraniczna perfidia dzialania w obronie wlasnego, skrzywdzonego
przez rodzicow JA, tego "wewnetrznego dziecka", ktore zrobi wszystko
by nigdy w zyciu nie zostac juz wiecej skrzywdzonym. Ja ja kiedys
skrzywdzilem swoja nieodpowiedzialnoscia i nieswiadomoscia, ale to, ze
sie na mnie nadziala wyniknelo z braku nalezytego mojego i jej
WYCHOWANIA SEKSUALNEGO w domach rodzinnych. Oboje chcielismy byc
kochanymi ale zadne z nas nie zdawalo sobie sprawy, ze zostalismy tak
bardzo pokrzywdzeni przez rodzicow (zakazami), ze nie jestesmy w
stanie kochac a jedynie manipulowac i zaspokajac wlasne pragnienia.
Trzeba bylo wielu cierpien i ponad 20 lat bym pojal, dzieki naszym
dzieciom, GDZIE ZOSTAL POPELNIONY BLAD, blad wynikajacy z
NIESWIADOMOSCI rodzicow (naszych bogow), ktora jest wynikiem NIEWIEDZY
i NIEZROZUMIENIA samych siebie.


>: Moim zdanie ludzie,ktorzy tak postepuja sa to pozbawieni skrupulow,
>: tchorzliwi egoisci,dla ktorych nie ma zadnych moralnych granic.
>: W kazdej zyciowej sytuacji kieruja sie dewiza: cel uswieca srodki.
>: - A moze sa to ludzie chorzy ?, ktorzy sami wpadli w sidla wlasnej
>:   niezdolnosci do zbudowania trwalego zwiazku opartego
>:   na zaufaniu,szczerosci i milosci ?

Przestan pierdolic !!!
Pomysl o tym, ze nieswiadomy stworca, czyli nasi rodzice, wpuscili nas
w ten kanal. Przestan ich bronic i zmuszac DZIECKO do przyjmowania na
siebie poczucia winy. Zupelnie nie szanujesz DZIECKA, lamiesz jego
NIEZBYWALNE PRAWA, podstawowe z nich: PRAWO DO WIEDZY, PRAWDY I
ZAUFANIA. To nie dziecko ma sie uczyc - uczyc ma rodzic. Ma dostarczac
WIEDZY, PRAWDY i pokazywac jak UFA. I wszystko to ma robic
doswiadczalnie, na wlasnym przykladzie w stosunku do drugiego
rodzica. Jakakolwiek "strefa cienia" jest OSZUKIWANIEM DZIECKA.
Rozumiesz glabie ?!!!


> Ogladales moze film "Gra" z M.Douglasem? Bardzo jestem ciekawa co o tym
> sadzisz. Ja wyszlam z tego filmu niemal zdruzgotana. Kompletnie nie mogac
> sie pogodzic z mysla jak mozna zniszczyc w taki sposob czlowieka (tzn przez
> manipulacje).

A mozna, mozna. Jezeli mozesz przypatrz sie naszym dzieciom, ktorych
mozgi zostaly wyprane przez Terese M., ktora MUSIALA dominowac i
uzywala do tego celu DUPY we wszystkich postaciach: oferty, pieniadza,
poganiacza czyli ekonomowego bata, ponizacza ("z inna bedziesz
impotentem"), hipnotyzera. Manipulacja zaczyna sie w dupie i jest
POWSZECHNA dlatego, ze nieswiadoma d... nie wyobraza sobie zycia
inaczej jak PROSTYTUUJAC sie.

> Annabell

LeoTar



Annabell schrieb in Nachricht <6eau8m$bu4$1...@info.cyf-kr.edu.pl>...
> Tomasz Korcz (Tomasz...@kiel.netsurf.de) wrote:

>: sprawy,gdyz moja natura nie dopuszczala do swiadomosci takiego
>: scenariusza. Nadal nie potrafie zrozumiec jak ktos moze byc
>: zdolny do manipulowania ludzkimi uczuciami.Niektorzy zadaja
>: sobie nawet sporo trudu zeby to manipulowanie nie dawalo
>: najmniejszych podstaw do podejrzen.Wszystkie posuniecia
>: maja z gory zaplanowane z profesjonalna precyzja.
>: Moim zdanie ludzie,ktorzy tak postepuja sa to pozbawieni skrupulow,
>: tchorzliwi egoisci,dla ktorych nie ma zadnych moralnych granic.
>: W kazdej zyciowej sytuacji kieruja sie dewiza: cel uswieca srodki.
>
>: - A moze sa to ludzie chorzy ?, ktorzy sami wpadli w sidla wlasnej
>: niezdolnosci do zbudowania trwalego zwiazku opartego
>: na zaufaniu,szczerosci i milosci ?

> Ogladales moze film "Gra" z M.Douglasem? Bardzo jestem ciekawa co o tym
> sadzisz. Ja wyszlam z tego filmu niemal zdruzgotana. Kompletnie nie mogac
> sie pogodzic z mysla jak mozna zniszczyc w taki sposob czlowieka (tzn przez
> manipulacje).
>
> Annabell

Jesli chodzi o ten film z Demi Moor - to ogladalem ale pod
innym tytulem. Tutaj niestety musze stwierdzic, ze prawdziwe
zycie jest bardziej okrutne od kinowej wersji.
Wiekszosc ludzi potrafi sie bronic przed taka personifikacja zla.
Ja natomiast jestem wobec takich manipulacji bezbronny.
Moj system wartosci nie znal tej ciemnej strony ludzkiej natury.
To tak jak z wirusami,nie bylem zaszczepiony....
Teraz mam zainstalowany doskonaly skanner antywirusowy.
Bo wlasnie poprzez komputer dopadl mnie ten niebezpieczny wirus.
Dalem anons, ze jestem samotny i szukam kogos......

Dlatego doskonale potrafie zrozumiec LeoTara.
On prubuje walczyc z tym zlem. Niestety jest to walka z wiatrakami.
Wiekszosc ludzi zyje w zaklamaniu i hipokryzji.
Dopiero pozniej gdy po rozstaniu dochodzi do tego
przyslowiowego prania brudow niektorzy wyciagaja z tego
nauke na przyszlosc....

Nie wiem czy tych ludzi nalezy potepiac, zwalczac i ostrzegac
innych przed grozacym niebezpieczenstwie z ich strony ?
Czy tez pozwolic im dalej uprawiac to obrzydliwe rzemioslo ?

Tomek



Wladek Tarnawski napisał(a) w wiadomości:
<3506e401...@news.wnaft.agh.edu.pl>...

> Problem jest bardzo konkretny, bo chodzi o brak zaufania do partnera,
> ale zaczyna sie ten problem nie od partnera lecz od nas samych, ktorzy
> nie ufamy samym sobie co jest prostym nastepstwem braku poczucia
> wlasnej wartosci. A to z kolei zostalo nam wpojone przez naszych
> nieswiadomych rodzicow w nakazowo-zakazowym systemie wychowawczym.
> Czyz ja to musze po raz ktorys powtarzac..?

W zupelnosci sie zgadzam, tylko w takim razie system ten powinien opierac
sie na calkowitym zaufaniu i uczciwosci ludzi wzgledem siebie (w
szczegolnosci kobieta-mezczyzna), co wydaje mi sie raczej utopijne. Dziecko
wychowujace sie w takiej rodzinie po jakims czasie ma kontakt tez z innymi
ludzmi, ktorzy raczej beda mieli wplyw na jego zycie. By wiekszosc ludzi
zaczela myslec podobnie potrzebna jest swego rodzaju rewolucja, co trudno
bez uswiadamiania osiagnac. Idea jest piekna i godna dazenia.

Konar

...jest drzewem na pniu

PS
Nie rozumiem tylko dlaczego za gloszenie taki pogladow zalozyli Panu 'bana'?

> LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego