Kultura nowoczesnej Europy - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Kultura nowoczesnej Europy

Rok 1997

On 01 Jul 1997 16:38:26 +0200, j...@fuw.edu.pl (Jerzy Tarasiuk) wrote:
>>>>>> Piotr W Cholewa <pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl> writes:

>> Do wyslanej jakis czas temu listy cywilizacji, ktore upadly mimo ze
>> nie akceptowaly homoseksualizmu, doloze dwie, ktore NIE upadly, mimo
>> ze akceptowaly (i akceptuja). Indie i cala kultura arabska.

> To ja pozwole sobie zauwazyc, ze obie te cywilizacje byly kiedys
> przodujace - od nich nauczylismy sie chociazby cyfr "arabskich" -
> a po kilku wiekach znalazly sie na szarym koncu...
>
> Jurek

Oh, tak bywa. Brytania tez stracila kolonie. Ale o upadku cywilizacji
trudno mowic.

PWC



On Tue, 1 Jul 1997 10:35:33 +0200, "Qrczak"
<mkow...@rainbow.mimuw.edu.pl> wrote:
> Piotr W. Cholewa wrote:

>> Zgadzam sie. Chyba wolalbym, zeby moje dziecko bylo homo niz
>> przyglupem.

> Co ma jedno do drugiego?!

Ze sa gorsze nieszczescia, przed ktorymi nawet rodzina hetero nie uratuje.

PWC



On Fri, 27 Jun 1997, Barbara Kuriata wrote:

> No dobrze, ale nawet jesli homoseksualizm jest choroba, to przeciez
> wszystkim chorym nie "pomagasz" na sile i wbrew ich woli, to dlaczego
> uparles sie, zeby "pomagac" akurat homoseksualistom, skoro sobie tego
> nie zycza.

Po pierwsze - nie napisalem: "AKURAT HOMOSEKSUALISTOM",
po drugie nie wypowiadalem sie na temat tego, czy oni sobie pomocy
zycza, czy nie zycza, a po trzecie, skad wiesz, ze sie uparlem?  


> A po drugie, to dlaczego pomoc mialaby polegac na odbieraniu
> pewnych praw (ktore pozostali chorzy posiadaja).

Dzieci do lat 14 nie posiadaja takich praw, pomimo ze czesto sa zdrowe.
To nie choroba jest przyczyna braku praw malzenskich, tylko zdrowy
rozsadek.
Malzenstwo to zwiazek mezczyzny i kobiety. Homoseksualisci powinni sobie
wymyslic wlasna nazwe na zwiazek homoseksualny.


> Stad ten cudzyslow przy
> slowie pomagac w poprzednim zdaniu, bo ta pomoc, wedlug mnie, to jakas
> dziwna.

Dlaczego dziwna?

Jurek L.



On 28 Jun 1997, Marcin Debowski wrote:

>> O slowka wojny toczyc nie bede, zwlaszcza, ze zaraz sie moga podniesc
>> glosy, zebym udowodnil, ze homoseksualizm moze byc uposledzeniem, a nie
>> norma.

> Nie najmilszy, nie sprzeczamy się o słowka. Tu raczej panuje jasność:
> choroba to nienormalny stan ogranizmu. Zgoda ? Choroba to synonim
> nienormalności, a sprzeczamy się ciągle o to jak rozpoznać tę normę.
> Jest to o tyle ważne, że określenie nienormalny ma bardzo negatywne
> znaczenie, a Ty i Tobie podobni upieracie się aby nazywać w ten sposób
> ludzi.

Drogi Marcinie, wg Twojej definicji chory na grype posiadaja organizm w stanie
nienormalnym. Ty uwazasz, ze ma to bardzo negatywne znaczenie, a ja nie.

Istnieje cos takiego jak choroba alkoholowa. Istnieje cos takiego
jak wspoluzaleznienie alkoholowe rodziny alkoholikow.

Zastanawianie sie nad tym, czy jest to normalny, czy nienormalny stan
organizmu nie ma wiekszego sensu, a jednak jest to choroba, która nalezy leczyc.

Napisalem, ze nie mam zamiaru sprzeczac sie o slowka. Jezeli wyraz "choroba"
Ci sie nie podoba, zaproponuj inny.


> Jest to rzecz której niestety nie mogę pojąć, szczególnie u
> wyznawców "religii miłości i miłosierdzia".

Czego sie boisz konkretnie?


> Ty mówisz o kimś w sposób kategoryczny, że on jest chory. Ja nie mam już
> tej pewności i dlatego pytam.

Myslisz, ze psychopatom tak dlugo nie wolno pomagac jak dlugo
nie da sie udowodnic, ze stan ich organizmu jest w stanie nienormalnym?
Nie porownuje homoseksualistow do psychopatow, pytam jedynie
o zasady jakimi sie kierowales zadajac powyzsze pytanie.

Ja mysle, ze pomagac mozna zarowno nalogowcom, nerwicowcom,
homoseksualistom, niezaleznie od tego, czy potrafimy stwierdzic, ze stan
ich organizmu jest normalny, czy nienormalny.

Zwracam tez uwage na to, ze napisalem "mozna" - ta uwaga odnosi sie
glownie do tych ktorzy zwykli widziec to, co chca widziec i widza cos
innego niz napisalem.

Nie jest to moje zezwolenie na pomoc, bo nie mam zadnych praw do
udzielania takowych zezwolen. Jest to tylko stwierdzenie istnienia
mozliwosci pomocy.

Poza tym wypowiadam tylko swoja opinie w tym temacie.  Chcialbym,
zeby to bylo jasne.

Jurek L.

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego