LeoTar - wiekopomne odkrycie - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

LeoTar - wiekopomne odkrycie

Rok 1997

Pan M.Fibich napisal.

> Pan panie Wladku to mnie i mojej Bozence, to jest moja Zonusia,
> ma sie rozumiec, przypomina takiego jednego wariata u nas we wsi.

Nie rozumiem dlaczego smiejemy sie z Wybitnego Znawcy Kultury Sexualnej
Pana Leo Tara.

Jego poglady mozna postawic na rowni z wybitnymi odkryciami niektorych
juz troche zapomnianych uczonych radzieckich. Byl taki co probowal
skrzyzowac wydre z psem i stad nieodzalowanej pamieci Wladyslaw Gomulka
mawial "ni pies ni wydra cos na ksztalt  LeoTara"

Panie Wladku niech Pan rozwija swoja teorie. Ja w pewnym sensie moge ja
potwierdzic empirycznie. Mam stado baranow (owiec) i tam inicjacja
sexualna dzieci przez rodzicow jest powszechnie stosowana. Jak dotad
nie zauwazylem w stadzie ani jednego przypadku AIDS a hosmosexualizm u
baranow nalezy rowniez do rzadkosci. Wszystko to potwierdza teorie Pana
Wladka.
Cool!!

Mirek Wisniewski (pastuszek)          20.04.1997



In article <1997042009...@wawa-gw.webcorp.com.pl>,
el...@rubikon.net.pl (Mirek Wisniewski - "pastuszek") writes:
> Pan M.Fibich napisal.

>> Pan panie Wladku to mnie i mojej Bozence, to jest moja Zonusia,
>> ma sie rozumiec, przypomina takiego jednego wariata u nas we
>> wsi.

> Nie rozumiem dlaczego smiejemy sie z Wybitnego Znawcy Kultury
> Sexualnej Pana Leo Tara.

Czy byc kulturalnym to malo?
Jak "rzucalem miesem" bylo zle; teraz, gdy mowie spokojnie jest
rowniez zle. Czegoz wiec Szanowny Pan oczekuje ode mnie? Moze
zaprzeczenia wszystkiemu, co do tej pory powiedzialem na temat
wychowania seksualnego oraz SKUTKOW braku tegoz wychowania?
Nie doczeka Pan tego, nawet gdyby znalezli sie tacy co chcieliby
mnie rozwalic na kawalki. Nie stac mnie na tchorzostwo Galileusza.


> Jego poglady mozna postawic na rowni z wybitnymi odkryciami niektorych
> juz troche zapomnianych uczonych radzieckich. Byl taki co probowal
> skrzyzowac wydre z psem i stad nieodzalowanej pamieci Wladyslaw
> Gomulka mawial "ni pies ni wydra cos na ksztalt  LeoTara"

Prosze o wiecej konkretow. Ogolnikowosc, z jaka wypowiada Pan swoje
mysil uprawnia mnie do stwierdzenia, ze jestes Pan kolejnym animatorem
stwarzania wokol mnie atmosfery niepewnosci i dziwactwa zamiast podjecia
rzeczowej wymiany pogladow. Chyba, ze jestes Pan jednym z tych, ktorzy
przeczytali ze dwa moje artykuly i na ich podstawie uznali zem swir, i
doszedles Pan do wniosku, ze juz mozesz Pan wydawac opinie na temat
calej hipotezy.

Jezelis Pan przeczytal WYROK w mojej sprawie rozwodowej to powinienes
zauwazyc, ze Sad Wojewodzki we Wroclawiu oparl sie na OCENACH i
sugestiach mojej bylej zony, podobnie jak wroclawski psychiatra,
eks-minister zdrowia, lek.med.Sidorowicz, ktoremu zasugerowala, ze jestem
schizofrenikiem.

Moja zona umowila mnie nawet z Sidorowiczem w grudniu 1994 i do spotkania
doszlo. Pierwsze pytanie Sidorowicza brzmialo czy nie naleze do New Age.
A potem jak juz zaczelismy rozmawiac to wiecej ... nie chcial ze mna
rozmawiac.

Sila sugestii jest ogromna, Drogi Panie Lubiacy Sugerowac Enigmatyczne
Niewiadomoco. I pozniej komus, kto nie rozumie umniejszacza (czyli ponizacza)
czyjejs wartosci trudno sie jest wyrwac z takiego kotla czyichs ocen i sugestii.

Pan rowniez nie dyskutujesz z moimi pogladami a jeno SUGERUJESZ, ze ze
mna cos niby nie tak. Jezeli zajrzysz Pan do archiwum Usenetu (polecam
przeglądarkę DejaNews) to przekonasz sie Pan, ze wszyscy, ktorzy sie ze mna
zetkneli probowali wlasnie SUGEROWAC, zem szajbus - nie probowali do
konca zglebiac calej koncepcji. Probowali mnie ponizac ponieważ wskazywalem
na pochodzenie ich zlego samopoczucia, ich fobii do ktorych sami przed soba
nie chcieli sie przyznac. Ja im to pokazywalem jak na tacy, pokazywalem im
skad sie biora ich tragedie. Uruchamialem uspione nieswiadome mechanizmy,
ktore zmuszaja czlowieka do uwolnienia się od  tyranii... kobiety.  Kawalek tego
mechanizmu pokazal J.J.Carter we "Wrednych ludziach". Nie boj sie Pan i
wdepnij na moja strone a poczytasz sobie te ksiazeczke. Moze wtedy
dostrzezesz sens i logike w moich wypowiedziach i teoriach.


> Panie Wladku niech Pan rozwija swoja teorie. Ja w pewnym sensie moge ja
> potwierdzic empirycznie. Mam stado baranow (owiec) i tam inicjacja
> sexualna dzieci przez rodzicow jest powszechnie stosowana. Jak dotad
> nie zauwazylem w stadzie ani jednego przypadku AIDS a hosmosexualizm u
> baranow nalezy rowniez do rzadkosci. Wszystko to potwierdza teorie Pana

Bardzo mnie to cieszy, ze z Pana taki bystry Obserwator. To tylko dobrze
wrozy rozpowszechnianiu mojej hipotezy. Barany to wdzieczny obiekt do
eksperymentow chociaz troche rogaty. Moja eks-zona jest spod znaku Barana
i omal mnie nie zatlukla swoimi rogami.

Drugi Baran to moj syn Wojciech, dziecko z zespolem Downa, ktory pomogl
mi rozpracowac Barana-kobiete. Dzieki niemu przetrwalem. A wiec prosze
delikatnie i z szacunkiem odnosic sie do Baranow.:-)

> Wladka.
> Cool!!
> Mirek Wisniewski (pastuszek)

Wladek Tarnawski     23.04.1997



Miroslaw J. Wiechowski <m...@bahnhof.se> napisal:

> Panie Siarkowski, czy slyszal Pan o czyms takim, jak
> perspektywa historyczna? Bo jesli nie, to szkoda czasu,
> by Panu tlumaczyc, iz z faktu, iz mam wieksza wiedze
> matematyczna niz Newton nie wynika, iz jestem wiekszym
> od niego geniuszem.

Nie wiem, kto z was byl wiekszym geniuszem, ale na pewno
pan S. jest lepszym astronomem od Galileusza, bo tamten ciemniak
znal tylko cztery ksiezyce Jowisza.

Jaroslaw Milczek          



In article <335F1D...@bahnhof.se>, "Miroslaw J. Wiechowski"
<m...@bahnhof.se> writes:

>> Prosze nie obrazac Galileusza. Byl to czlowiek odwazny, ale
>> i na tyle madry, ze wiedzial iz nie wygra (chwilowo) z
>> owczesnymi Rydzykami.

> Panie Siarkowski, czy slyszal Pan o czyms takim, jak
> perspektywa historyczna? Bo jesli nie, to szkoda czasu,
> by Panu tlumaczyc, iz z faktu, iz mam wieksza wiedze
> matematyczna niz Newton nie wynika, iz jestem wiekszym
> od niego geniuszem.

Woooops!

Wyglada na to, ze Kosciol kat. posiadal wiedze wieksza od Galileusza
tylko nie chcial tej wiedzy rozpowszechnic, bo ludzie byli pewnie do tego
nie przygotowani. Ciekawa teza, Panie Miroslawie. Zgadzam sie z
Markiem Siarkowskim, ze Galileusz byl na tyle madry, ze zdecydowal
sie nie przeciwstawiac koscielnej ciemnocie, ktora doceniam i szanuje (!).

Jednakze w ten sposob mozemy podazac w nieskonczonosc odsuwajac
moment uswiadomienia Czlowiekowi KIM JEST.  Dopoki Czlowiek bedzie
niewolnikiem podswiadomosci, ktora jest mu obca, ograniczajaca jego
swiadomosc dopoty bedziemy miec tyle patologii ile ich mamy teraz, a od
ktorych przeszlosc nie byla wolna w takim samym stopniu jak i
terazniejszosc.

Moment przelomowy nadszedl dzieki srodkom komunikacji (ot chociazby
internet) miedzyludzkiej umozliwiajacym stosunkowo szybkie rozpowszechnienie
Wiedzy, ktora Tajemna nie jest acz niewygodna dla tych, ktorzy dzieki
stwarzaniu pozorow posiadania Tajemnicy sprawowali Wladze nieograniczona,
sami zreszta bedac jej niewolnikami. To tak samo jak z kobietami, ktore
przez Nieswiadomosc wspoluczestnictwa mezczyzny w procesie Stwarzania
przypisaly sobie WYLACZNOSC na tworzenie i na POSIADANIE.

LeoTar      24.04.1997



Jaroslaw Milczek wrote:
> Marek Siarkowski <msi...@ii.uni.wroc.pl> napisal:

>> Chyba gdzies slyszalem ;). Czy to nie to cos co kazalo
>> papiezowi zrehabilitowac wlasnie Galileusza ?

> Nikt z nas, smiertelnych, nie jest wolny od bledow.
> Popelniaja je takze papieze, Polacy...
> Chyba nie musze tego tlumaczyc akurat Panu?

Nie wiem czemu chce Pan mnie wciagnac w wasze wewnetrzne
chrzescijanskie rozgrywki. A co to za problem wybrac
nowego papieza, juz nieomylnego, cofnac rehabilitacje
i nalozyc nowa klatwe?

Mnie tam nic do tego, dla mnie Galileusz jest swiety
i nie potrzebuje zadnej rehabilitacji.

MS      24.04.1997



Marek Siarkowski <msi...@ii.uni.wroc.pl> napisal:

> Chyba gdzies slyszalem ;). Czy to nie to cos co kazalo
> papiezowi zrehabilitowac wlasnie Galileusza ?

Nikt z nas, smiertelnych, nie jest wolny od bledow.
Popelniaja je takze papieze, Polacy...
Chyba nie musze tego tlumaczyc akurat Panu?
Obecny papiez zamierzal tez zdjac klatwe z Lutra.
Odwiodl Go od tego stanowczy sprzeciw biskupow
niemieckich.

Jaroslaw Milczek          



Marek Siarkowski <msi...@ii.uni.wroc.pl> napisal:

> Mnie tam nic do tego, dla mnie Galileusz jest swiety
> i nie potrzebuje zadnej rehabilitacji.

No to czemu tak sie Pan z niej cieszyl? Zreszta caly czas
usiluje sie Pan mieszac w jakies wewnątrz chrzescijanskie
rozgrywki, wiec po co sie Pan tego wypiera?. Wszak zarowno
papieze, inkwizycja, jak i Galileo to chrzescijanie.
Zreszta wszystkie Panskie postingi na tej liscie
kreca sie kolo kosciola.

Co do swietego Galileusza: z przyjemnym zaskoczeniem
konstatuje, ze dla wielbicieli talentu Urbana istnieja
jakies swietosci. Niech no tylko Urban sie dowie,
nie omieszka wyszydzic Swietego Galileusza i Jego
Wyznawcow.

Jaroslaw Milczek          



Piotr Kosibowicz <kos...@free.polbox.pl> napisal:

> przeciez to papa jest nieomylny w sprawach wiary a nie biskupi. Dlaczego im
> ulegl?

Obawiam sie, ze ma pan splycony obraz tzw. "nieomylnosci papieza",
pochodzacy od dziennikarzy. Proponuje poszperac troche w literaturze
bardziej zwiazanej ze zrodlem.

Jaroslaw Milczek          

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego