LeoTar kontra reszta świata. - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

LeoTar kontra reszta świata.

Rok 1997
21.10.1997
Powiem cos zasadniczego:

LeoTar chce swoimi teoriami zdobyc swiat (tak jak Hitler) w tym celu
walczy ze wszystkimi na raz, chce wszystkich pokonac. Marnuje swoj
czas na jalowych dyskusjach zamiast skupic sie na najwazniejszych
sprawach.

A jak powiedzial Wilhelm II zwany Wielkim:
"Drobni geniusze chcieliby utrzymac wszystko; prawdziwi chwytaja
jedynie punkty najwazniejsze (…). Kto chcialby utrzymac wszystko
nie utrzyma nic. "

Walczy o prawde. Ale nie wie, ze z prawda jest jak z dupa - kazdy ma
swoja, a prawda absolutna to bzdura, nawet prawda najbardziej absolutna
w zetknieciu z ludzkim umyslem (nawet takim cudownym, obiektywnym
etc. jak umysl LeoTara) ulega deformacji.
Gdy LeoTar zaczyna sie krecic kolo dupy (aby skorygowac nasze pojecie
prawdy) zaczyna robic taki smrod i halas, ze wszyscy tylko patrza jak
uratowac swoj tylek.
Takie rzeczy trzeba robic po cichu aby sie nikt nie zorientowal, nie trzeba
niszczyc i atakowac punktu widzenia innych ludzi lecz tak przedstawic
swoje racje aby zasymilowaly się a w dalszej perespektywie wyparly
piewotne poglady. A jesli sie kogos najpierw zgnoi to pozniej chocby mialo
100 razy racje to i tak nikogo nie przekona sie do swoich racji bo kazdy
ratuje swoj tylek (honor). Jesli jakims cudem za pomoca niepodwazalnych
argumentow uda się LeoTarowi przekonac kogos to i tak bedzie on tylko
"lodolamaczem" dla innych moze nawet glupszych teorii (Tak jak Hitler byl
lodolamaczem rewolucji, zgnebil Europe a pozniej jako wybawca przybyl
towarzysz Stalin) wystarczy tylko aby ta nowa teoria potrafila podwazyc
argumenty LeoTara. Dlatego jesli ktos chce przekonac kogos innego to metody
LeoTara moze se wsadzic w d...

Kpt.Zbik
-- 
Leszek Kaplo





21.10.1997
On Tue, 21 Oct 1997, kpt.Zbik wrote:

> Powiem cos zasadniczego:

Po co ta cala teoria ?
Czyz nie widac, ze Tarnawski jest paranoikiem. Polecam poczytac przez
Dejanews jego stare posty, w ktorych opisywal historie swojego 'oswiecenia'
(np. na poczatku 97 roku, zdaje sie na p.s.religia, o ile pamietam)... po 
uprzednim zapoznaniu sie z podrecznikowym okresleniem, czym jest paranoia 
veris.

PS. Do LeoTara - mozesz sobie darowac kometarze odnosnie mojego intelektu
(wiem ze masz na tym punkcie obsesje), czy 'checi wywyzszania sie poprzez
upokarzanie innych, co jest charakterystyczne dla fizykow i matematykow' -
znam to na pamiec. Pokrzycz sobie do sciany, jak denerwuje Cie fakt, ze
powinienes poddac sie leczeniu... i to u specjalisty, a nie domowymi metodami 
autopsychoterapii, ktora doprowadzila Cie do takiego stanu jaki mamy 
nieprzyjemnosc obserwowac. Jeszcze raz :

DARUJ SOBIE I IDZ DO LEKARZA.

Mariusz Grzeca

> Kpt.Zbik
> --
> Leszek Kaplo





22.10.1997
Mariusz Grzeca wrote:
> On Tue, 21 Oct 1997, kpt.Zbik wrote:

>> Powiem cos zasadniczego:

> Po co ta cala teoria ?

Po to zeby uczyc sie na glupich bledach LeoTara a nie na swoich wlasnych...

Kpt.Zbik





23.10.1997
> "kpt.Zbik" <x1...@free.polbox.pl>
> Date: Wed, Oct 22, 1997 04:54 EDT
> Message-id: <344DBF...@free.polbox.pl>

> Mariusz Grzeca wrote:

>> Po co ta cala teoria ?

> Po to zeby uczyc sie na glupich bledach LeoTara a nie na swoich  wlasnych...

Bywam wiec uzyteczny, kpt.Zbik...? :-)

LeoTar
Wladek Tarnawski





23.10.1997
> ve...@nospam.complex.com.pl (Adam at-Tawhid)
> Date: Wed, Oct 22, 1997 06:22 EDT
> Message-id: <344dc1ec...@news.onet.pl>

> Mariusz Grzeca
> <mg17...@no.spamm.bigfoot.com> wrote:

>> Czyz nie widac, ze Tarnawski jest paranoikiem. (...)

> Niekoniecznie: termin paranoik jest zwykle uzywany przez
> slepcow dla okreslenia ludzi widzacych troszke wiecej, ktorzy
> nastraszyli sie tego co ujrzeli.

Gdybym sie wystraszyl to bym tego wszystkiego nie opisywal.
Moj drogi, bywasz nielogiczny.:-)


> Przeciwnie: ja nawet jestem pewien ze metody Leo Tara
> doprowadzilyby do tego o czym mowi.

No wiec w czym problem..?


> Tyle ze dla mnie jego cel jest paskudztwem, pozbawieniem
> swiata ducha rywalizacji, dynamiki, dazenia ku doskonaleniu.

No to jak sobie ta doskonalosc wyobrazasz?
Mozebys wreszcie palnal jakis obrazeczek ze swoimi wyobrazeniami. Bo tak "na
sucho" i bez konkretnej technologii nijak nie mozna przekroczyc tego progu
doskonalosci..:-)

Czy tylko walka prowadzi ku doskonalosci? A moze to spokoj daje znacznie
wieksza dynamike - nie zastanawiales sie nad tym? To po jaka cholere nad
zen-isci pracuja tyle nad uspokojeniem umyslu? Nie tylko zreszta oni, cala
galeria Mistrzow duchowych postepuje i postepowala dokladnie tak samo:
uspokoic umysl.


> Oslabieniem rasy.

Niby od czego?


> Moja teoria na temat Leo Tara jest scisle zwiazana z
> uposledzeniem umyslowym i fizycznym jego syna: pragnie on
> teraz tak przemienic naturalne instynkty czlowieka, aby jego syn
> zjawil sie w swiecie w ktorym bedzie milowany i akceptowany...

Gdybys to powiedzial ze siedem lat temu to pewnie musialbym Ci w skrytosci
ducha przyznac racje. Teraz jednak wiem, ze byl mi On tylko drogowskazem - On
cierpial poniewaz ja nie rozumialem, ale On rownoczesnie nie potrafil mi
powiedziec DLACZEGO cierpi? Byc moze, ze zrozumialem za pozno, ale robie
chociaz tyle, by innym bylo lzej skoro moim lekko byc nie moze. Ot i cala filozofia.

Ale przede wszystkim to On pomogl mnie uwolnic sie od poczucia winy w stosunku
do... Ojca oraz pozwolil mi zrozumiec moja Matke, pozwolil mi zrozumiec
Kobiete oczekujaca Doswiadczenia, ktore przywroci jej poczucie wlasnej
wartosci. Mam te satysfakcje, ze w jej oczach zobaczylem podziw i pozadanie
Mezczyzny. Szkoda ze miala wtedy juz prawie 72 lata.... Zobaczylem w jej
oczach potrzebe siegniecia po Mezczyzne, ktorego uznala pod koniec swojego
zycia za Doskonalego chociaz ja wtedy nie zrozumialem jeszcze tego, ale to
ZAREJESTROWALEM i zanotowalem w pamieci.

To moja s.p. Matka dostarczyla mi dowodu na to, ze NIE mylilem sie co do tego,
iz kazda kobieta cierpi z powodu braku poczucia wlasnej wartosci. A ten
szacunek dla samej siebie moze tylko wowczas odzyskac, gdy odwazy sie siegnac
po mezczyzne, ktorego uwaza za doskonalego. Szkoda tylko, ze musiala nad tym
pracowac sama krzywdzac po drodze mnie, brata i naszego Ojca. Czyz nie byloby
o wiele lepiej, gdyby kazda kobieta wyszla z domu rodzinnego z takim gotowym
obrazkiem mezczyzny, z ktorym ma zalozyc rodzine?


> ...a w naszym jest to oczywiscie niemozliwe: Down'ow przeciez
> nie traktuje sie jak ludzi; nie sa bowiem w stanie wlaczyc sie w
> nurt zycia rasy.

Calkowite pudlo. Chociaz nie calkowicie.
Gdy urodzil sie Wojtek, gdy dowiedzialem sie o tym, ze ma zespol Down'a
wychodzac ze szpitala pomyslelem, ze tak jak kazdy inny czlowiek ja tez musze
wziac na swoje barki krzyz i niesc go przez zycie. Byl to moment, kiedy
zakrecilo mi sie w glowie. Ale przez cale zycie robilem wszystko by
uniezaleznic Wojtka od siebie. Nie wiedzialem, ze znacznie bardziej uzaleznia
go od siebie Jego Matka. Potrzebowalem na to 14 lat i ekstremalnych doswiadczen
by zrozumiec mechanizm powstawania tego "wzajemnego zniewolenia"
psychicznego i fizycznego.


> I politycznie poprawne filmidla pokroju "Corky" nigdy tego nie zmienia.
> Wyeliminowanie zas rywalizacji wewnatrzgatunkowej jest znakomitym acz
> odrazajacym krokiem w tym kierunku.

Dlaczego odrazajacym?
Czy nasze dzieci kopuluja sie lub beda sie kopulowac inaczej od nas? Czy
powinny zdobywac NIESWIADOMIE i w ukryciu te doswiadczenia, na
przypadkowych partnerach i w przypadkowych warunkach? Czy to uwazasz za
lepsze?


>> PS. Do LeoTara - mozesz sobie darowac kometarze odnosnie mojego intelektu

Alez uwazam Cie za bardzo inteligentnego czlowieka. Jestes emocjonalnie
niepelnosprawny ale wlasnie dlatego jestes tak zawzietym dyskutantem.


>> (wiem ze masz na tym punkcie obsesje), czy 'checi
>> wywyzszania sie poprzez upokarzanie innych, co jest
>> charakterystyczne dal fizykow i matematykow' - znam to na pamiec.

Alez skadze - reaguje gwaltownie i brutalnie tylko wowczas, gdy ktos bardziej
wprawny w dyskutowaniu (czyli owijaniu gowna w celofanik) chce mnie ponizyc
unikajac dyskusji merytorycznej, albo zaslaniajac sie tradycyjnymi wzorcami
postepowania, albo jeszcze na wiele wiele innych sposobw. Kazdy wypracowal
sobie wlasny sposob na przetrwanie i chce tego sposobu bronic zamiast zastanowic
sie nad tym, czy to co ja proponuje nie jest sposobem uniwersalnym, dobrym dla
wszystkich. Skutki sa takie jakie sa - reaguje tak, by wyciagnac go z nory do ktorej
sie schowal ze strachu przed obnazeniem swoich slabosci.


>> Pokrzycz sobie do sciany, jak denerwuje Cie fakt, ze
>> powinienes poddac sie leczeniu... i to u specjalisty, a nie
>> domowymi. Hue hue hue... ci "specjalisci" :-)

Wiesz co sadze o "specjalistach" oficjalnych, hue, hue, hue...
I wiesz gdzie ich umieszczam, hue, hue, hue...


>> DARUJ SOBIE I IDZ DO LEKARZA.

Masz jakiegos na podoredziu? :-)


> Ja przychyle sie do opini Leo ze lekarze sa glupimi faflami nie
> majacymi o niczym pojecia.

Coz za kurtuazja.:-)


> Oszustami. Nie bez przyczyny maja tego samego patrona co zlodzieje i kuglarze.

A tego nie wiedzialem; no ale juz teraz wiem.:-)


> zaczalem w 17 lat cwiczyc kung fu, zetknalem sie z chinska
> medycyna, pozniej z joga, przyjalem jej paradygmat ludzkiej
> fizjologii, zaczalem pozniej doskonalic asany i pranayamy... no i
> coz, ja teraz nawet do dentysty nie chodze, hehe :)

Poprawiles zaufanie we wlasne sily, nic wiecej. Podswiadomie uwierzyles,
chociaz nie do konca, ze mozesz sterowac wlasnym cialem tak, jak chcesz. I o
to wlasnie chodzi. Ale chodzi o to, by wejsc na poziom sterowania fizjologia,
a nie tylko miesniami. I mysle, ze mozna to robic na pol swiadomie ale nie po
to by sie nad innymi wywyzszac, tak jak to robia jogini, lecz po to by poprawiac
stan wlasnego zdrowia. By sie samodzielnie leczyc, o ile zajdzie taka potrzeba.

Jestem jednak przekonany, ze czlowiek, ktorego wolnosc nie zostanie ograniczona
nie bedzie musial sie leczyc, gdyz po prostu NIE bedzie chorowal. I dlatego wlasnie
tak bardzo halasuja lekarze - boja sie, ze przestana być potrzebni, cwaniaki,
hue, hue, hue.,..


> Nie widze najmniejszego powodu by wierzyc w zachodnia medycyne.

Z tymi bledami wychowawczymi medycyna zachodnia moze niektorym pomoc
uwierzyc we wlasne sily. Ale nie tylko sama farmakologia lecz tylko i wylacznie z
rownoczesnym podawaniem Wiedzy wyjasniajacej mechanizm samodestrukcji.


> Jedyne co dala interesujacego to antybiotyki (a maja one
> drastyczne skutki uboczne).

Antybiotyk to calkowite uzaleznienie organizmu od dzialan zewnetrznych
(lekarza). To calkowite otepienie organizmu, utrzymywanie go w stanie rownowagi
chwiejnej i pozostawienie go calkowicie pod kontrola (manipulacja) lekarza.
Lek i lekarz przejmuja calkowita kontrole nad bezpieczenstwem pacjenta, a takie
wsparcie kosztuje niesamowicie wiele. No i kazdy pacjent gotow jest zaplacic kazda
cene za swoje zdrowie. Ale lekarz nie dostarczy mu informacji, ze wlasciwie to moglby
pomoc sobie sam, gdyby tylko uwierzyl we wlasne sily. Bo gdyby pacjent uwierzyl
we wlasne sily wowczas lekarz stracilby zajecie. Wiec utrzymuje pacjenta w
nieswiadomosci i doi z niego ile sie da. A czasem i zmusza pacjenta do uzaleznienia
sie od niego, od lekarza. I to sa najbardziej nieetyczne praktyki lekarskie - jestem
pewien, ze niezupelnie tak bardzo rzadkie, jak sie lekarze zarzekaja.


> To samo tyczy sie tzw. lekarzy psychiatrow, ktorzy nic nie
> wiedzac o swiadomosci usiluja "leczyc dusze".

Szkoda tylko, ze nie potrafia sie do tego przyznac sami. Ale wowczas straciliby cala
przyjemnosc (uczucie "bycia lepszym") manipulowania nieswiadomymi "pacjentami",
ktorych sami zrobili chorymi.


> Najpierw niech zobacza jak dusza wyglada :))

Najpierw musieliby wiec zobaczyc swoje wlasne dusze. A tam panuje straszliwie
pieklo i bardak. Wiec uciekaja od tego i probuja doswiadczac na innych; prowadza
dzialalnosc NIELEGALNA i DESTRUKCYJNA na innych ludziach, ktorym rzekomo maja 
pomagac.


> I jak Leo bylby niepopularny ze swymi lamiacymi spoleczne
> tabu teoriami (ktore sa oczywiscie bezwzglednie szkodliwe,
> choc jak mowie, efektywne) to w jednym ma racje: w stosunku do
> lekarzy.

No wiec jak: mam racje a rownoczesnie szkodze? Czyz to mozliwe? A moze bardziej
szkodliwymi sa Twoje fantazje i urojenia, ktorych nie potrafisz zmaterializowac?

A jezeli chodzi o to, w stosunku do kogo mam racje, to nie ograniczaj
zastosowania tylko i wylacznie w stosunku do lekarzy. Dolacz do tego caly
swiat nauki, technologow, politykow, duchownych, etc., etc. Wszyscy oni
zmierzaja do tego samego co i ja rozwiazania.

I przypatrz sie przy okazji tej prostej oczywistosci, ze wsrod tych wielu grup,
a w szczegolnosci wsrod naukowcow, duchownych, wojskowych, politykow tak
niewiele jest kobiet. Mezczyzni walcza o wladze a kobiety zachowuja sie tak,
jakby im na wladzy nie zalezalo. A moze sa tak bardzo pewne swej dominacji i
dominowania nad mezczyznami, ze pozostawiaja te poletka durnym jajoglowym
capom, by sie wzajem mordowali, i by one od czasu do czasu mogly zmienic
swoich partnerow, gdy juz jeden wyeksploatowany wpadnie do grobu? Czy to nie
jest zastanawiajace?

Ja wiem, ze jest tak jak pisze, ale nie wszyscy lysi i jajoglowi chca to zobaczyc w
swoich domach i rodzinach. Tchorze...!

LeoTar
Wladek Tarnawski





24.10.1997
On 23 Oct 1997, LeoTar wrote:

>>> PS. Do LeoTara - mozesz sobie darowac kometarze odnosnie
>>> mojego intelektu

> Alez uwazam Cie za bardzo inteligentnego czlowieka. Jestes emocjonalnie
> niepelnosprawny ale wlasnie dlatego jestes tak zawzietym dyskutantem.

A dlaczego to myslisz, ze jestem niepelnosprawny ? Dlatego, ze nie
przeszedlem inicjacji z wlasna matka ? Mysle, ze dopiero wtedy byloby zle
z moja psychika. Czy moze dlatego ze jestem milosnikiem fizyki i matematyki?.
A moze moje czlonkowstwo w pewnej organizacji, ktorej tak nie znosisz,
zawazylo na twojej opinii o mojej kondycji emocjonalnej ?


>>> (wiem ze masz na tym punkcie obsesje), czy 'checi
>>> wywyzszania sie poprzez upokarzanie innych, co jest
>>> charakterystyczne dal fizykow i matematykow' -
>>> znam to na pamiec.

> Alez skadze - reaguje gwaltownie i brutalnie tylko wowczas, gdy ktos bardziej
> wprawny w dyskutowaniu (czyli owijaniu gowna w celofanik) chce mnie ponizyc
> unikajac dyskusji merytorycznej, albo zaslaniajac sie tradycyjnymi wzorcami
> postepowania, albo jeszcze na wiele wiele innych sposobow. Kazdy wypracowal
> sobie wlasny sposob na przetrwanie i chce tego sposobu bronic zamiast
> zastanowic sie nad tym, czy to co ja proponuje nie jest sposobem uniwersalnym
> dobrym dla wszystkich. Skutki sa takie jakie sa - reaguje tak, by wyciagnac go
> z nory do ktorej sie schowal ze strachu przed obnazeniem swoich slabosci.

Cel uswieca srodki ? Fajnie jest sie podszywac pod kogos i w jego imieniu
pisac do kogos innego niegrzeczne listy ? Ulzylo ci gdy to robiles ?

> LeoTar
> Wladek Tarnawski

Mariusz Grzeca





28.10.1997
LeoTar wrote:
>> "kpt.Zbik" <x1...@free.polbox.pl>
>> Date: Wed, Oct 22, 1997 04:54 EDT
>> Message-id: <344DBF...@free.polbox.pl>
>>> Mariusz Grzeca wrote:

>>> Po co ta cala teoria ?

>> Po to zeby uczyc sie na glupich bledach LeoTara a nie na
>> swoich wlasnych...

> Bywam wiec uzyteczny, kpt.Zbik...? :-)

Nawet nie wiesz jak bardzo Leonku ;-))))))

kpt.Zbik





30.10.1997
In article <345668...@free.polbox.pl>,
x1...@free.polbox.pl wrote:
>>> Mariusz Grzeca wrote:

>>>> Po co ta cala teoria ?

>>> Po to zeby uczyc sie na glupich bledach LeoTara a nie na
>>> swoich wlasnych...

>> Bywam wiec uzyteczny, kpt.Zbik...? :-)

> Nawet nie wiesz jak bardzo Leonku ;-))))))

> kpt.Zbik

Alez Drogi kpt.Zbik, czyzbys Ty mnie naprawde za idiote
mial sadzac, iz nie wiem 'CO' oraz 'PO CO' to robie? :-)

LeoTar





31.10.1997
Leo...@aol.com wrote:
> In article <345668...@free.polbox.pl>,
> x1...@free.polbox.pl wrote:
>>>> Mariusz Grzeca wrote:

>>>>> Po co ta cala teoria ?

>>>> Po to zeby uczyc sie na glupich bledach LeoTara a nie na
>>>> swoich wlasnych...

>>> Bywam wiec uzyteczny, kpt.Zbik...? :-)

>> Nawet nie wiesz jak bardzo Leonku ;-))))))
>> kpt.Zbik

> Alez Drogi kpt.Zbik, czyzbys Ty mnie naprawde za idiote
> mial sadzac, iz nie wiem 'CO' oraz 'PO CO' to robie? :-)

Prawde mowiac nic mnie nie obchodza (no prawie nie obchodza:-) ) powody dla
ktorych opowiadasz te lub tamte rzeczy, interesuja mnie tylko twoje metody:-)))

A tak swoja draga bardzo upraszczasz obraz swiata. Czy naprawde
myslisz ze swiat sklada sie tylko z prostytutek, alfonsow i pedalow ;-) ?
Czy naprawde myslisz ze ze inicjacja seksualna dzieci w rodzinie rozwiaze
wszystkie problemy na swiecie???

Uwazam cie za idiote nie za to co lub po co robisz lecz za to JAK to robisz :-)))))))

kpt.Zbik





07.11.1997
In article <34599D...@free.polbox.pl>,
x1...@free.polbox.pl wrote:

>>>>> Po to zeby uczyc sie na glupich bledach LeoTara a nie na
>>>>> swoich wlasnych...

Moze i bledy, ktore popelnilem w zyciu, sa wedlug ciebie glupie. Jak
jednak dzialal system wychowawczy, ktorego tak zawziecie bronisz, skoro
nie potrafil ustrzec przed tymi bledami mnie oraz wielu wielu innych
mlodych ludzi? Przyznaje, ze gdybym wiedzial iles tam late temu to co
wiem teraz, nie popelnilbym wielu czynow, za ktore sie czerwienilem. Ale
skoro zostalem wychowany na blednych zalozeniach to moglem sie
zorientowac, ze popelniam bledy tylko POPELNIWSZY je. Moja sila w tym,
ze potrafilem te bledy dostrzec, przeanalizowac i dokonac syntezy plynacych
zen wnioskow. Moja wiec sciezka zyciowa moze sluzyc za wzorzec dla wielu
tych, ktorzy chcieliby sie ustrzec bledow, ktore popelnialem ja. Powinni
rowniez przeanalizowac to co mowie, by nie musieli dla swojej wlasnej
nauki popelniac bledow innego rodzaju.:-)


> Prawde mowiac nic nie obchodza (no prawie nie obchodza:-) ) powody dla
> ktorych opowiadasz  te lub tmte rzeczy,interesuja mnie tylko twoje metody:-)))

Wiec jestes bardzo ograniczonym malpiszonem; nie rozumiesz wiec po co to
robie a masz czelnosc zarzucac mi bezsensownosc dzialan. Jestes zatem
zwyczajnym, niedouczonym gnojkiem.


> A tak swoja draga bardzo upraszczasz obraz swiata. Czy naprawde
> myslisz ze swiat sklada sie tylko z prostytutek, alfonsow i pedalow ;-)?

Tak mysle.:-)  Przy czym uwazam, ze zadne z tych stworzen nie chce byc ani
alfonsem, ani kurwa, ani pedalem. Brakuje im po prostu Wiedzy i Swiadomosci
PRZYCZYNY, dla ktorej stali sie wykolejencami. Niekonicznie tez musisz
aktywnie zapedzac prostytutki do pracy czy tez niekoniecznie musisz byc
kochankiem jakiegos innego geja. Wystarczy, ze nie czujesz się dobrze we wlasnej
skorze albo tez kobieta musi sie kurwic by w ten sposob zaspokajac swoje poczucie
wlasnej wartosci.


> Czy naprawde myslisz ze inicjacja seksualna dzieci w rodzinie rozwiaze wszystki
> problemy na swiecie???

Dziecko musi miec swiadomosc tego, ze cokolwiek wybierze nikt go za to
ani nie zgani ani tez nie zrzuci na niego poczucia winy, ani tez nie bedzie patrzyl
jak na zlodzieja. To Dziecko musi miec PRAWO do dokonania tego pierwszego
i zarazem najwazniejszego wyboru we wlasnym zyciu, wyboru wzorca, o ktorym
wiadomo, ze i tak jest wzorcem Dziecka. A wiec ukazanie Dziecku przez Rodzicow
nieograniczonego zakresu jego (Dziecka) Wolnej Woli wcale nie musi oznaczac,
ze Dziecko zdecyduje sie na stosunek seksualny z Rodzicem. Ja nie wiem co zrobi
Dziecko ale wiem, ze musi stanac przed takim wyborem gdyz ono pragnie stanac
przed takim wyborem chcac porownac swoja wartosc (pozycje) w stosunku do
swego boga-Rodzica.

Czasami mysle, ze prowokujac rodzica Dziecko chce tylko sprawdzic, czy
rodzic oddalby mu wszystko. W takich chwilach odnosze wrazenie, ze jezeli
Dziecko bylo wychowane od urodzenia w poczuciu zaufania i szacunku do
siebie samego oraz we wzajemnym szacunku w trojkacie Matka-Dziecko-Ojciec,
w atmosferze pelnej Wolnosci bez zadnych zakazow i tajemnic seksualnych to
mysle, ze nie doprowadzi ono do stosunku fizycznego z rodzicem. Wedlug mnie
to nie sam stosunek fizyczny ale przekazanie przez rodzica tej samej plci, ze nie
uwaza czegos takiego za zakazane jest najwazniejszym elementem inicjacji
seksualnej, gdyz to nie akt fizyczny lecz doswiadczenie emocjonalne zrownania 
sie Dziecka z Rodzicem sa tutaj najwazniejsze.

Jeszcze raz podkreslam, ze doprowadzenie do fizycznego zblizenia, lub tez
nie, maja byc przejawem niczym nie ograniczanej Wolnej Woli Dziecka, jego
pierwszym świadomym wyborem. Mysle, ze Dziecko przez szacunek dla Rodzica 
nie posunie sie do stosunku fizycznego. Ale jezeli nawet do tego dojdzie, to nie
moze byc Dziecko za to ponizane lub szykanowane. I mysle rowniez, ze w
okresie przejsciowym wdrazania Naturalnego Prawa Dziecka do Wolnosci
Absolutnej mozemy miec do czynienia z przejsciowym wspolzyciem Dzieci z
Rodzicami.


> Uwazam cie za idiote nie za to co lub po co robisz lecz za to
> JAK to robisz :-)))))))

Juz nie raz prosilem by krytycy wskazali mi lepsza metode. Jednak poza
krytyka nie dostalem zadnej konkretnej porady JAK mam to robic INACZEJ.
Moze Ty wreszcie wskazesz mi jakis sposob, hm...? Albo wlasciwie to nie
jest juz potrzebne bys mi wskazywal, bo skoro akceptujesz sam model to
zacznij go po prostu wdrazac swoimi metodami, tak bedzie najlepiej i
najefektywniej. Nie chodzi w koncu o to, bym ja trzymal wszystkie nici
tej pajeczyny lecz by kazdy bral odpowiedzialnosc za wlasne dzialanie, w
tym rowniez za szerzenie koncepcji Wolnosci. Bo jak sie zapewne zdazyles
przekonac praca z nieswiadomymi ludzmi nie jest lekka, gdyz gotowi sa oni
zabijac tylko dlatego, ze NIE chca przyjac na siebie odpowiedzialnosci za
wlasne zycie. W dalszym ciagu mamy do czynienia z "ucieczka od wolnosci",
gdyz stan taki zapewnia zycie w nieodpowiedzialnosci kosztem tych, ktorzy
nie chca zyc na cudzy rachunek. Uciekajacy od wolnosci morduja wiec
wolnych ale nieswiadomych zrzucajac na nich poczucie winy oraz nadmiar
obowiazkow czyniac z nich wspolczesnych "kozlow ofiarnych". A obowiazujacy
system prawny, kontynuator matriarchatu, tylko inaczej te instytucje "kozla
ofiarnego" realizuje.

LeoTar
Wladek Tarnawski
http://www.geocities.com/Athens/Forum/5921
e-mail: wtarn...@tciedu.com
Leo...@aol.com

> kpt.Zbik





07.11.1997
Leo...@aol.com wrote in message <8788801...@dejanews.com>...
> In article <34599D...@free.polbox.pl>,
> x1...@free.polbox.pl wrote:

[...]

> Tak mysle.:-) Przy czym uwazam, ze zadne z tych stworzen nie chce byc ani
> alfonsem, ani kurwa, ani pedalem. Brakuje im po prostu Wiedzy i
> swiadomosci PRZYCZYNY, dla ktorej stali sie wykolejencami. Niekonicznie
> tez musisz aktywnie zapedzac prostytutki do pracy czy tez niekoniecznie
> musisz byc kochankiem jakiegos innego geja. Wystarczy, ze nie czujesz sie
> dobrze we wlasnej skorze albo tez kobieta musi sie kurwic by w ten sposob
> zaspokajac swoje poczucie wlasnej wartosci.

Czy system wartosci oparty na prawie, w ktorym wyznacznikami sa dobro i zlo
moze ukazywac wolnosc? Ta dla dziecka, tak przez ciebie promowana?


> Dziecko musi miec swiadomosc tego, ze cokolwiek wybierze nikt go za to
> ani nie zgani ani tez nie zrzuci na niego poczucia winy, ani tez nie
> bedzie patrzyl jak na zlodzieja. To Dziecko musi miec PRAWO do dokonania
> tego pierwszego i zarazem najwazniejszego wyboru we wlasnym zyciu, wyboru
> wzorca, o ktorym wiadomo, ze i tak jest wzorcem Dziecka. A wiec ukazanie
> Dziecku przez Rodzicow nieograniczonego zakresu jego (Dziecka) Wolnej
> Woli wcale nie musi oznaczac, ze Dziecko zdecyduje sie na stosunek
> seksualny z Rodzicem. Ja nie wiem co zrobi Dziecko ale wiem, ze musi
> stanac przed takim wyborem gdyz ono pragnie stanac przed takim wyborem
> chcac porownac swoja wartosc (pozycje) w stosunku do swego boga-Rodzica.

Czy ty aby na pewno myslisz o dzieciach, piszac swoje artykuly? 100%
pewnosci? Nie chcesz czasami pomoc sobie samemu? Wszak to ty najbardziej
ucierpiales w zyciu i to tobie nalezy sie pomoc. Szlachetne idee przez ciebie
prezentowane zostana zauwazone i przez innych, gdy tylko poprosisz o pomoc,
bez wstydu i strachu przed reakcja. Zostales stlamszony, ale kiedys zrozumiesz,
ze prosba nie jest przestepstwem. Ale ty to doskonale rozumiesz, bo przeciez caly
czas o tym piszesz.

Ktos kiedys mi powiedzial, ze naprawianie swiata trzeba zaczac od siebie.
Zaufalem tej osobie i teraz wiem, ze wszystko o co naprawde warto dbac, to
my sami. Co absolutnie nie oznacza braku zainteresowania losem innych, a
wrecz przeciwnie pomaga zauwazyc dotad ukryte problemy. Dla osiagniecia
efektu dobra jest czasowa zmiana punktu widzenia. Sprobuj, to nic nie
kosztuje, a wiele sie mozna nauczyc. Katharsis oczyszcza dusze. Wazne jest
przezycie tego uczucia, a slowa i tak dalej slowami pozostana. Nie trzeba
ich od razu przyjmowac, a odrzucac stare.
[...]


> Wedlug mnie to nie sam stosunek fizyczny ale
> przekazanie przez rodzica tej samej plci, ze nie uwaza czegos takiego za
> zakazane jest najwazniejszym elementem inicjacji seksualnej, gdyz to nie
> akt fizyczny lecz doswiadczenie emocjonalne zrownania sie Dziecka z
> Rodzicem sa tutaj najwazniejsze.

Komfort psychiczny jest cennym nabytkiem, ale poznanie jego wartosci mozliwe
jest gdy go zabraknie. Tobie jest to potrzebne, ale dziecko nie ma o tym
pojecia. Mozna go prawie dowolnie ksztaltowac. Inicjacja seksualna to
wielkie slowa dla ludzi stlamszonych i ograniczonych w tym wzgledzie przez
narzucenie swiatopogladu opartego na systemie dobra/zla nieodpowiednio
ukazywanego. Skoro u dziecka nie zaszczepi sie ograniczen wymuszanych przez
stosowanie nielogicznych i sprzecznych zakazow i regul, pojecia zwiazane z
seksem i innymi slowami, ktore nie kazdy przez gardlo przepchnie bez ujemnej
reakcji emocjonalnej, stana sie tylko kolejnymi zwyklymi wyrazami w jego
slowniku.


> Jeszcze raz podkreslam, ze doprowadzenie do fizycznego zblizenia lub tez
> nie maja byc przejawem niczym nie ograniczanej Wolnej Woli Dziecka, jego
> pierwszym świadomym wyborem. Mysle, ze Dziecko przez szacunek dla Rodzica 
> nie posunie sie do stosunku fizycznego. Jezeli nawet do tego dojdzie, to nie
> moze byc Dziecko za to ponizane lub szykanowane. I mysle rowniez, ze w
> okresie przejscioowym wdrazania Naturalnego Prawa Dziecka do Wolnosci
> Absolutnej mozemy miec do czynienia z przejsciowym wspolzyciem Dzieci z
> Rodzicami.

Po co wszczynac burze mozgow. Straszysz ludzi z listy swoimi przemysleniami
tak radykalnymi, ze az nie do przyjecia przez opinie pobliczna na razie.
Sprobuj wyciagnac ogolny wniosek ze swoich przemyslen i sprawdz do czego
jeszcze moze byc zastosowany. Opisywana inicjacja to tylko niewielki
szczegol, niepotrzebnie tak rozstrzasany, ze caly sens idei w nim zawartej
idzie pod noz. Ty sie narazasz na niezrozumienie i wykluczenie z przyszlych
dyskusji z blahej przyczyny. To co do tej pory osiagneles i jak mowisz sam
wyszedles na prosta, to teraz jestes w stanie zyskac znacznie wiecej, tylko
sie tak kurczowo nie trzymaj wszystkich swoich przekonan. Pozwol im
ewoluowac, nie wyrzekajac sie ich oczywiscie.
[...]

Paweł G. Pasich





08.11.1997
LeoTar napisał(a) w artykule
<19971023064...@ladder01.news.aol.com>...

> Pozwol, ze ja bede ocenial czy nadszedl juz czas.
> To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.

To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.

pamietaj sam to powiedziałes

dotarlo !?! O NIEZLOMNY i NIEOMYLNY

To jest NASZE ŻYCIE, a ty zajmij sie swoim i zachowaj swe rady dla siebie

chris-on-line





13.11.1997
LeoTar wrote:
> In article <641gsn$obp$1...@okapi.ict.pwr.wroc.pl>, "chris on-line"
> <ch...@box43.gnet.pl> writes:

> To nie ja wp.... sie najpierw z kopytami w cudze zycie lecz to inni, pod
> przykryciem stosowania prawa wpierdolili sie z brudnymi buciorami w
> życie moje oraz moich najblizszych. Nie respektowano wiec moich praw.
>
> Niezbywalne Prawo do Wolnosci.
>
> LeoTar
> Wladek Tarnawski

Widzialy galy co braly........, druga strona moze powiedziec to samo
albo nawet wiecej wiec daj spokoj

Jarek Sowa





13.11.1997
In article <346AF775...@omicron.comarch.pl>,
Jaroslaw Sowa <so...@omicron.comarch.pl> wrote:

>> To nie ja wp.... sie najpierw z kopytami w cudze zycie lecz to inni,
>> pod przykryciem stosowania prawa wpierdolili sie z brudnymi buciorami
>> w zycie moje oraz moich najblizszych. Nie respektowano wiec moich
>> praw.
>> (...)
>>
>> Niezbywalne Prawo do Wolnosci.

> Widzialy galy co braly........, druga strona moze powiedziec to samo
> albo nawet wiecej wiec daj spokoj
> Jarek

Nie wybieralem cywilizacji w ktorej mnie splodzono.
A druga strona moze tez mowic, ile chce i gdzie chce.
Ale ona woli milczec bo w ten sposob mozna ukryc swoje
przestepstwa. Wszak oskarzonemu przysluguje prawo do nie skladania
zeznan, gdyz kazde ktore slowo, klore powie moze byc uzyte przeciwko
niemu. ;-)
A tak naprawde mysle, ze nie wiesz chyba po co sie wplatales w te
rozmowe i nie za bardzo wiesz o co w niej chodzi. Wiec spieprzaj...

LeoTar





22.10.1997
In article <344BF2...@free.polbox.com>,
x1...@free.polbox.com wrote:

> Powiem cos zasadniczego:
> LeoTar chce swoimi teoriami zdobyc swiat (tak jak Hitler)
> w tym celu walczy ze wszystkimi na raz, chce wszystkich pokonac

Bzdury koles opowiadasz: ani nie zamierzam nikogo pokonywac, ani tez
nie zamierzam zdobywac swiata. Nie zamierzam tez nikogo ratowac ani
uzdrawiac poza swoja rodzina i Dziecmi. Jestem odpowiedzialny za to
co wspoltworzylem; ale by byc za to odpowiedzialnym musialem wpierw
stac sie odpowiedzialny za samego siebie i za to co mowie i robie.


> Marnuje swoj czas na jalowych dyskusjach zamiast skupic sie na
> najwazniejszych sprawach.

A ktore to niby "sprawy" sa wedlug Ciebie najwazniejsze?
Czy jest cos wazniejszego niz rodzina i wewnetrzny w niej pokoj?
A skoro nie ma w niej spokoju, pokoju i milosci to znaczy, ze cos
jest nie w porzadku. A popatrz teraz wokol siebie i odpowiedz
samemu sobie na pytanie: w ilu rodzinach w Polsce, w Stanach,
w Rosji, Chinach, czy Japonii lub gdziekolwiek indziej panuje pokoj?
Skoro zle jest w kazdej rodzinie to czy nasz swiat nie jest jednym
wielkim zbiorowskiem rodzin wewnatrz ktorych toczy sie smiertelna
walka, i ktora to walka jest powielana w skali calych spoleczenstw?
Czyz nie ta wlasnie walke uznano za WALKE o BYT, o przetrwanie?
I czy nie widzisz, ze w tej walce, zgodnie z obowiazujacym prawem
spisanym opartym, na rzymskiej (i nie tylko) zasadzie "dziel i rzadz",
jest tylko jedna wygrana (?), Kobieta? Czy nie chcesz zobaczyc, ze
przegrywaja zarowno mezczyzni jak i Dzieci; a moze wlasnie przede
wszystkim Dzieci?

Czy nie widzisz, ze w oparciu o te zasade skonstruowano wszystkie
nasze aktywnosci oraz spoleczne (?) organizacje? Czy nie widzisz,
ze wszystko jest podporzadkowane niewolnictwu i jego strukturom,
ktorych pierwowzor znajduje sie w matriarchalnej rodzinie?

Czyz nie jest wiec najwazniejszym celem uporzadkowanie spraw
wewnatrzrodzinnych?


> A jak powiedzial Wilhelm II zwany Wielkim:
>
> "Drobni geniusze chcieliby utrzymac wszystko; prawdziwi chwytaja
> jedynie punkty najwazniejsze (...) Kto chcialby utrzymac wszystko
> nie utrzyma nic. "

Ani mi w glowie uwazac sie za geniusza. Jestem tylko Swiadomym
Czlowiekiem. Dzieki Swiadomosci caly czas atakuje tylko i wylacznie
jeden detal, jeden punkt. A to, ze od niego rozchodza sie niczym
od Slonca wszystki promienie, wszystkie zdegenerowane ludzkie
aktywnosci to juz "nie moja wina".:-)

ZAKAZ, ja uderzam tylko i wylacznie w ZAKAZ, ktory byl i jest
PRZYCZYNA tajemnicy przekazywania zycia, ktora to tajemnice rodzice
probuja przed dziecmi ukrywac, ktorej respektowania przez Dzieci
wymagaja ale za skutki NIEUSWIADOMIENIA seksualnego Dzieci, ktore
to zajecie jest OBOWIAZKIEM rodzicow, ci rodzice obciazaja swoje
Dzieci, ktore rzekomo wychowuja na prawdziwych, kochajacych,
szczerych, prawdomownych i NIE obludnych ludzi. Sami daja Dzieciom
przyklad totalnego zaklamania i obludy a oczekuja od swoich Dzieci
postaw wrecz skrajnie przeciwnych. A przeciez to wlasnie oni, Rodzice,
sa dla swoich Dzieci WZORCAMI wszelkich zachowan. Czy oklamujac
swoje Dzieci przez NIE-pokazywanie Dzieciom calej prawdy o seksie
mogą ze ci rodzice oczekiwac  ze ich Dzieci beda geniuszami
i same poznaja prawde o seksie. A moze ci rodzice oczekuja, ze sami
sie jeszcze od swoich Dzieci naucza? Gdzie sens i logika w postepowaniu
rodzicow?


> Walczy o prawde. Ale nie wie, ze z prawda jest jak
> z dupa - kazdy ma swoja, a prawda absolutna to bzdura, nawet prawda
> najbardziej absolutna w zetknieciu z ludzkim umyslem (nawet takim
> cudownym, obiektywnym etc. jak umysl LeoTara) ulega deformacji.

Mow o sobie - nie mow za mnie. Jezeli uwazasz, ze doskonaly Stworca
stworzyl na swoj wzor i podobienstwo niedoskonalego Czlowieka to
znaczy, ze albo Stworca byl niedoskonaly albo Czlowiek go do konca
NIE rozumie. A skoro go NIE rozumie to jakie ma prawo do interpretacji
zycia, ktore rzekomo otrzymal od boga. I to jeszcze do interpretacji
w oparciu o rzekome boskie prawdy, ktorych zrozumiec nie jest w stanie.
A przeciez ktos, kto NIE rozumie przedmiotu do samego dna NIE moze
zabierac sie ani za jego interpretacje ani juz absolutnie za jego stosowanie.

Czy zatem niedsoskonaly i nieswiadomy boskich intencji Czlowiek ma
prawo zabierac sie za PROKREACJE? Czy zatem ktorakolwiek z religii ma
prawo do nawolywania do prokreacji bez ograniczen (patrz judaizm,
katolicyzm, hinduizm, itd)?  Kto nadal duchownym tych religii prawo do
nawolywania do prokreacji bez ograniczen? Czy tylko po to, by bylo nad
kim sprawowac wladze i by mlodziez sluzyla za "mieso armatnie" w lapskach
starych niereformowalnych bab-dewotek i ich uzaleznionych od ichnich pizd
mezow-dewotow?


> Gdy LeoTar zaczyna sie krecic kolo dupy (aby skorygowac nasze
> pojecie prawdy) zaczna robic taki smrod i halas, ze wszyscy tylko patrza
> jak uratowac swoj tylek.

A pewnie, pewnie...:-)   Bo kazdy dupolap i dupodajka maja cos na swoim
sumieniu. Handelek, handelek drogi panie. To najobrzydliwsze z
obrzydliwych zajec wsrod zyjacych. Oparte i podparte klamstwem, oszustwem
i manipulacja. Nie dziwisz sie wasc, ze te nacje (i religie), w ktorych
Kobieta najlepiej handlowala dupa (czyt. prostytuowala sie), to te nacje
maja rowniez najlepsze tradycje handlowe. Zeby nie powiedzec o boskiej
Kleopatrze i zmysle handlowym Egipcjan, Hindusow, Zydow, Arabow...
Poszukaj sobie innych. A jak myslisz, dlaczego Japonia jest potega
ekonomiczna, ktora w kazdej chwili moze runac? Czy dlatego, ze panuje tam
trwale, stabilne PARTNERSTWO miedzy Kobieta a Meczyzna oparte na szacunku
i zaufaniu miedzy plciami czy tez DLATEGO, ze Kobieta upatrzyla sobie
zabezpieczenie materialne jako swoj podstawowy (i jedyny) cel i robi
wszystko zeby ten stan zachowac. A w swej dzialalnosci posluguje sie
dupa na dowolne sposoby. Tak samo robia Czeszki - dac dupy, by cos za to
dostac. Ja mysle, ze pod tym wzgledem sa mniej pruderyjne i skryte od
Polek.:-)))


> Takie rzeczy trzeba robic po cichu aby sie nikt nie zorientowal,
> nie trzeba nisczyc i atakowac punktu widzenia innych ludzi
> lecz tak przedstawic swoje racje aby zasymilowaly sie
> a w dalszej perespektywie wyparly piewotne poglady.

Pieprzysz wasc. Jak powiedziec komus, ze sie myli skoro on nie chce
tego sluchac? Nie ma mowy o zasymilowaniu sie skrajnej dominacji
(niewolnictwa) z calkowita wolnoscia - jedno z nich musi pasc i
podswiadomie boi sie tego. A bojac sie tego buduje coraz to doskonalsze
zapory psychologiczne, ktore maja zapewnic trwanie jej destrukcyjnemu
EGO. Obnazanie sie, uwalnianie sie od klamstw i oszustw, a juz szczegolnie
od samoponizenia, jest procesem bardzo bolesnym, szczegolnie dla Kobiet,
ktore przyjely postawe: DAM DUPY w zamian za korzysci materialne, i boja
sie reakcji otoczenia na wiesc o ujawnieniu klamstwa oraz wstydza sie
nawet samych siebie. A przeciez nie ma innej mozliwosci jak tylko
zaakceptowanie przeszlosci, ktorej wszak zmienic nie mozemy. Mozemy ja
tylko zakceptowac by nie wplywala na nasz dzien dzisiejszy, by NIE
zatruwala zycia naszego, naszych Dzieci i bliskich.
Ja wiem, ze jest to zadanie trudne, ale NIE uwazam go za niewykonalne.
Trzeba jednak wykazac dobra wole i to jest obowiazkiem kazdego z nas.


> A jesli sie kogos najpierw zgnoi to pozniej chocby mialo 100
> razy racje to i tak nikogo nie przekona sie do swoich racji
> bo kazdy ratuje swoj tylek (honor).

O to, to, wlasnie. Honorowy jak Polak, co nie? :-) Honorowa jak kobieta.
Daje dupy ale honorowa. A jak mozna inaczej przekonac czlowieka, ktory
sam przed soba ucieka, ucieka przed uswiadomieniem sobie tego, ze siedzi
po same uszy w bagnie? Jezeli go w tym bagnie pozostawic to jeszcze za
soba innych probuje wciagnac (vide: mamuski i ich! Dzieci, Dzieci kochaja
mamuski bardziej niz tatusiow). Ja nie mowie, zeby czlowieka nie
uswiadamiac, nie wspomagac go. Ja tylko calkowicie odrzucam teze, ze
nalezy czekac az sie sam wyzwoli; sam nie jest w stanie sie NIGDY
wyzwolic. Kiedys na "religii" dyskutowano pytanie: Czy czlowiek jest w
stanie osiagnac Wolnosc bez woli boga? Ja nie mam zadnych watpliwosci co
do tego, ze Dziecko NIE osiagnie Wolnosci bez woli Rodzica; przeciez
Rodzice to nasi bogowie-stworcy, których szanujemy bezkrytycznie.

Dlatego tez uwazam, ze jezeli czlowiek ze wszelkich sil broni sie przed
zaakceptowaniem Prawdy, by nie uwolnic się od gowien przeszlosci to
nalezy go czem predzej podprowadzic nad krawedz przepasci i zmusic go do
podjecia decyzji: albo sie zmieni i przestanie szkodzic innym albo skoczy
i przez swoja smierc przestanie przynajmniej szkodzic najblizszym.
Niestety, zamiast kobiet skacza mezczyzni, tak bardzo sa uzaleznieni od
podswiadmych stymulacji wlasnych matek, ktore nakazaly im BEZWZGLEDNE
podporzadkowanie sie kobiecie i zachować dla niej szacunek.


> Jesli jakims cudem za pomca niepodwazalnych argumentow uda sie
> LeoTarowi przekonac kogos to i tak bedzie on tylko "lodolamaczem"
> dla innych moze nawet glupszych teorii (Tak jak Hitler byl lodolamaczem
> rewolucji, zgnebil Europe a pozniej jako wybawca przybyl towarzysz
> Stalin) wystarczy tylko aby ta nowa teoria potrafila podwazyc
> argumenty LeoTara.

Nie mysle - ja nie jestem lodolamaczem. Ja jestem antyvirusem ZAKAZow 
przemocy wszelkiej masci. Dzialam na zasadzie przylepiania sie idei do
podswiadomosci czlowieka. I wykoprzystuje ten fakt, ze kazdy z nas jest
gleboko przekonany o tym, ze jest dobry i ze na pewno bylby dobry, gdyby
mu inni nie przeszkadzali.:-)    Ja jestem gleboko i bezwzglednie
przekonany o dobroci kazdego czlowieka, ze kazdy chce okazywac Milosc
tylko boi sie ujawnic i byc kochanym gdyz zawiodl sie na milosci rodzicow, 
ktora okazala sie miloscia egoistyczna, nastawiona na POSIADANIE i
PODPORZADKOWANIE sobie Dziecka, by mu (Dziecku) nie zaufac. A skad, skad
my to znamy...? No przeciez Adam i Ewa nie mieli rodzicow, wiec ktoz mogl
ich nauczyc jak kochac i jak sie oddawac. Wyhodowali wiec cos skrajnie
przeciwnego, zwiazek o zupelnie przeciwnych priorytetach i w dodatku
zdominowny przez Kobiete, ktora od samego poczatku uprawiala prostytucje
by nie zaufac, bo nie potrafiła i nie umiła ufać!!!


> Dlatego jesli ktos chce przekonac kogos innego to metody
> LeoTara moze se wsadzic w d...

Pewnie Ty i Tobie podobni tak uczynicie. Ale czy tak postapi wiekszosc...?
Nie jestem tego taki pewien... A raczej jestem pewien, ze wiekszosc postapi tak,
jak nakaze jej odpowiedzialnosc, ale ta odpowiedzialnosc sprowadzona do
"wlasnego podworka", do podworka wlasnej rodziny. Ta odpowiedzialnosc,
ktora nie nakazuje zagladac i "dmuchac w kasze" innym lecz odpowiedzialnosc
za wlasne decyzje. Tak w przypadku Kobiet-matek jak i Mezczyzn-ojcow. Cala
reszta to garbage, ktorym się zajmowac nie warto, bo czasu nie wystarczy dla tych,
ktorzy maja dzieci.

LeoTar
Wladek Tarnawski
http://www.geocities.com/Athens/Forum/5921
http://members.aol.com/LeoTar

> Kpt.Żbik
> Leszek Kaplo
>x1...@free.polbox.com





23.10.1997
In article <344E8B...@free.polbox.pl>, "kpt.Zbik"
<x1...@free.polbox.pl> writes:

>> Bzdury koles opowiadasz: ani nie zamierzam nikogo pokonac, ani tez
>> nie zamierzam zdobywac swiata. Nie zamierzam tez nikogo ratowac ani
>> uzdrawiac poza swoja rodzina i Dziecmi. Jestem odpowiedzialny za to
>> co wspoltworzylem; ale by byc za to odpowiedzialny musialem wpierw
>> stac sie odpowiedzialny za samego siebie i za to co mowie i robie.

> To po co glosisz tu swoje teorie?, nawracaj swoja rodzine w domu

Teorie glosic mi wolno gdziekolwiek mi sie zechce. A co do rodziny, to nie ja
rozpetalem przemoc jeno moja eks-. A to, co zrobila najgorszego to swoja
nienawisc do mnie przeniosla na dzieci, zmusila dzieci do tego by mnie rowniez
znienawidzily. Zmusila je do poczucia winy w stosunku do niej za rzekomo moje
w stosunku do niej przewiny. A polskie prawo niestety jeszcze nie dopuszcza by 
poddac taka psychopatke terapii.

Musialem wiec samodzielnie dotrzec do PRZYCZYNY takiego stanu. I dotarlem
ale tez wnioski jakie z tego wszystkiego wysnulem sa sprzeczne z obowiazujacym
prawem spisanym przez czlowieka. Prawo to jednak jest gowno warte poniewaz
ono nie eliminuje ani nawet nie zapobiega przemocy; prawo to rowniez pozwala
kobiecie na bezkarna przemoc emocjonalna w stosunku do dzieci. I jest kobieta
chroniona gdyz w sadach rodzinnych siedza glownie stare baby, ktore dokladnie
to samo robia ze swoimi dziecmi. A wiec "reka reke myje" i cicho sza, bo sie wyda.
Skoro prawo jest zupelnie nieskuteczne, rowniez w stosunku do relacji miedzy
rodzicami a dziecmi to znaczy, ze nalezy je olac i wyrzucic na smietnik a juz
na pewno nie dopuscic do tego by sie w jakikolwiek sposob mieszalo do spraw
rodziny. Jan Roga, jeden z kuratorow sadowych we Wroclawiu powiedzial mi
w chwili szczerosci na poczatku 1996 r., ze nikt nam i naszym dzieciom nie
pomoze jezeli nie pomozemy sobie sami. Moja wiec publiczna aktywnosc
sprowadza sie do tego, by calkowicie wyeliminowac prawo, sady i prokuratorow
z naszej sprawy zmuszajac rownoczesnie moja eks- do podjecia rozmow ze
mna. Ale ja juz nigdy wiecej nie siegne po nia pierwszy mimo iz caly czas jej
podpowiadam i nadal bede to robil, ze nie powinna sie niczego bac poniewaz
ze strony prawa nic juz jej nie grozi mimo iz kazirodztwo emocjonalne miedzy nia
i synami samo wyszlo na jaw wlasnie na poczatku ubieglego roku. Nikt jej jednak
za to nie ukaze, gdyz nie byla swiadoma tego co robi. Teraz juz jednak jest swiadoma
tego co robila i za dalsze kontynuowanie przez nia przemocy w stosunku do dzieci
ukaze siebie sama; i teraz juz tylko dlatego, ze wiedzac o tym czego sie dopuscila
trwa uparcie na dotychczas zajmowanym stanowisku tylko dlatego ze sie panicznie
boi konsekwencji.

Gdybym nie robil tego publicznie to nie zmusilbym prawa by publicznie okazalo
swoja nieudolnosc dzieki czemu jest szansa, ze T.M. odwazy sie na otwarta
rozmowe ze mna. Bo przeciez w tej chwili juz zdaje sobie sprawe, ze nikt poza
mna nie jest w stanie pomoc ani jej ani naszym dzieciom. "Pomoz sobie sam" -
to dewiza kazdego Amerykanina i ta dewiza jest na sile wtlaczana zacofanemu
polskiemu spoleczenstwu niczym pod wielotownowa prasa.


> a odpowiedzialnosc za slowa cwicz sobie gdzie indziej (wiesz zaczynam
> cie rozumiec najpierw opowiadasz jakies glupoty ktore nie maja sensu a
> pozniej bierzesz za nie odpowiedzialnosc tylko po to zeby ja cwiczyc.
> Tylko po co to cwiczysz tu??? Cwicz sobie w pracy albo w domu.)

Niczego nie rozumiesz. Nie pomoglbym moim dzieciom gdybym nie sprowokowal
reakcji opinii publicznej w wystarczajaco krotkim czasie, aby zakonczyc cala
sprawe zanim ktorekolwiek z dzieci zechce wyrwac sie z domu. Nie udaloby mi
sie tego dokonac, gdybym nie gral ekstremalnie swojej roli. Gdziekolwiek bowiem
uda mi sie wrzucic wirusa wirus ten zaczyna robic pozytywna robote. Gdy
R.Brodie konczyl pisac swojego "Wirusa umyslu" ja juz mialem dopracowana
do konca metode totalnego zawirusienia swiata za pomoca samo-przylepiajacego
się wirusa umyslu, ktorego kazdy z nas poszukuje, a mianowicie Wirusa Wolnosci.
Gdyby chodzilo mi tylko o wypuszczenie tego wirusa to juz w zasadzie moglbym 
spasowac, gdyz piramida z Wirusem Wolnosci juz sama sie rozbudowuje i to we 
wszystkich mozliwych kierunkach, od Japonii po Ameryke i od Australii po Europe. 
Zainfekowane sa obie Ameryki i Afryka.

Chyba zdajesz sobie sprawe, ze ostatni protest anestezjologow jest skutkiem
takiej czy innej mutacji tegoz wirusa a nie dzielem przypadku czy tez wielce
humanitarnych postaw anestezjologow, o ktorych tak szeroko sie rozgaduja.
Gdybym probowal wrzeszczec do sciany, czego mi zyczysz, to moj krzyk nie
zostalby nigdzie uslyszany i marne bylyby efekty tego, ze posiadam te Wiedze.
Musialem te Wiedze upublicznic, gdyz jezeli popelnilem blad to znaczy, ze ktos
mi to wykaze. A jezeli ktos bedzie mi w stanie to wykazac to znaczy, ze ja
istotnie jestem skrajnym psychicznym przekretem. Nic jednak takowego sie nie stalo.
Ba, co wiecej coraz wiecej slysze glosow mnie wspierajacych i przyznajacych
mi racje. A uwierz mi, ja nie sluchalem facetow, ja wysłuchuje kobiety bo umiem je
sluchac tak jak nauczylem sie sluchac Dzieci. To nie ja to wszystko wymyslilem,
ja tylko poskladalem lamiglowke, ktore porozrzucaly Dzieci i NAKAZALY mi ja 
odtworzyc. Bo:

"zanim zaloze wlasna rodzine chcialabym przezyc szczescie rodzinne, i mam
nadzieje, ze stanie sie (to szczescie) szybko"

- tak napisala mi moja corka Kasia, gdy trzy lata temu opuszczala USA. Potem
juz tylko była maltretowana przez matke za to, ze ujawnila swojemu ojcu to,
co sie jej nie podobalo w zachowaniach matki: autorytaryzm i brak zaufania do
Dziecka.

Ale skoro Ty pieprzysz takie dyrdymaly to pewnie nie masz Dzieci, a wiec nie
masz szans na takie przezycia. Nie masz szans wysłuchać Dziecka by sie
dowiedziec czego ono naprawde potrzebuje i pragnie.


(....)
> Znam wiele normalnych rodzin, i napewno nie jest zle w kazdej...
> Caly swiat opiera sie na walce, walce dobra ze zlem, ciala z
> duchem, zycia ze smiercia, wiedzy z nieswiadomoscia.
> Wszystko jest walka.

Nie ma ani jednej normalnej rodziny, chyba ze tam, gdzie panuje calkowita
wolnosc. Ale takie rodziny istotnie szybko sa katrupione przez trwajaca w
kazirodczych ukladach reszte. Bo kazirodztwo to nie tylko fizyczne kontakty
matki z synem, czy corki z ojcem. Kazirodztwo to przede wszystkim
uzaleznienie emocjonalne wynikajace z ZAKAZ-ow, w tym ZAKAZU inicjacji
seksualnej Dzieci wsrod rodzicow. „No bo jakzez to byc moze, przeciez to
jest kazirodztwo” - krzycza krytycy. A ja wrzeszcze: a to wlasnie jest wstep
do wolnosci poniewaz eliminuje sie wszelkie formy ponizania Dziecka oczekujacego 
Doświadczenia, przez Rodzica, zamienia sie nieswiadome macierzynstwo 
i ojcostwo na Swiadome Macierzynstwo i Swiadome Ojcowstwo.

Ten ZAKAZ jest przyczyna rywalizacji, czyli walki. Ten zakaz jest przyczyna 
uksztaltowania sie dominujacego systemu wlasnosci, tj. wlasnosci prywatnej,
ktora jest tylko prostym nastepstwem wzajemnego traktowania sie rodzicow
Dziecka jako swoich wlasnosci i niewolnikow. Pamietaj, kpt. Zbik, Dziecko zdobywa
Wiedze nie przez gadanie glodnych kawalkow ale prze DOSWIADCZENIE.
A kazde pierwsze doswiadczenie jest tym, ktore w zyciu kazdego czlowieka 
jest najwazniejszym.

Jest jeszcze jedna sprawa, ktorej ludzie nie chca dostrzegac. Nieswiadomosc
tego, co sie stanie podczas "pierwszego razu" wywoluje strach. Ten strach
staje sie przyczyna bolu defloracji, co szczegolnie w przypadku dziewczat
wywoluje niechec do pierwszego partnera a z biegiem czasu nienawisc do niego.
Jedynym, ktoremu dziewczyna wybaczy a zarazem porzuci go jest jej ojciec.
Zauwaz, ze takiego wlasnie mezczyzne, podobnego do ojca wybiera na swego
meza zdecydowana wiekszosc jezeli nie wszystkie kobiety. Bo takiego wlasnie
wskazuje matka corce, ale rownoczesnie nie chce, by corka poznala DLACZEGO
matka takiego jej wlasnie wskazuje. Bo traktuje meza jako swoja WLASNOSC,
jak niewolnika, ktorym moze manipulowac dzieki wlasnemu seksowi.

Dokladnie tak samo dziala mezczyzna, chociaz jego zdolnosc manipulacji
seksem jest niewielka co wynika z roznic w psychofizjologii seksu obojga
plci. Nie wydaje mi sie jednak, by Ci sie chcialo, kpt. Zbik, az tak bardzo
zaglebiac w psychike kobiet i mezczyzn. Z tego co piszesz wynika, zes
bardzo powierzchowny czlek.:-)


>> Czy nie widzisz, ze w oparciu o te zasade skonstruowano wszystkie
>> nasze aktywnosci oraz spoleczne (?) organizacje? Czy nie widzisz,
>> ze wszystko jest podporzadkowane niewolnictwu i jego strukturom,
>> ktorych pierwowzor znajduje sie w matriarchalnej rodzinie?

> Nie, wszystko oparte i podporzadkowane jest walce - obronie i ataku.

Istotnie, masz racje. Wszedzie ktos kogos chce wyruchac bez mydla,
a najbardziej starzy mlodych. W zamian dostaja starzy tegie od mlodych
lanie gdy przychodzi starosc. A moze kiedys zastanawiales sie DLACZEGO
tak bardzo starzy chca utrzymac mlodych w uzaleznieniu od siebie?
Popatrz na dawna kulture chinska, przypatrz sie relacjom miedzy ojcem i synem
czego skutki do tej pory widac w spoleczenstwie chinskim. Totalne uzaleznienie
a zarazem wszystko zdominowane i dyrygowane przez kobiety. Mezczyzni
w Chinach to marionetki czego przykladem moze byc "banda czworga" z czasow
rewolucji kulturalnej. Poczytaj troche, zapoznaj sie z ostatnimi chwilami
Mao gdy corki jego corki przekazywaly (?) pozostalym jego ostatnia wole.:-)))


>> Dzieki Swiadomosci caly czas atakuje tylko i wylacznie
>> jeden detal, jeden punkt. A to, ze od niego rozchodza sie niczym
>> od Slonca wszystki promienie, wszystkie zdegenerowane ludzkie
>> aktywnosci to juz "nie moja wina".:-)

> Wlasnie to mialem na mysli mowiac o jalowych dyskusjach, straciles z
> oczu ten punkt a promienie zaslonily ci glowny cel, zwracasz wieksza uwage
> na promienie niz na cel.

Mylisz sie - nigdy nie stracilem tego punktu z centrum mojej uwagi.
Kiedys inni dyskutanci zarzucali mi, ze jestem niestrawny, niekomunikatywny,
gdyz nadmiernie koncentruje sie na tym punkcie wiec zaczalem zahaczac
coraz nowe i nowe dziedziny, gdyz ZAKAZ wywiera skutki na wszelka nasza
dzialalnosc degenerujac ja. Tak sie dzieje poczynajac od naszego poczecia
(rodzice, a przede wszystkim matka degeneruja plod); nastepnie poprzez
edukacje, budowanie piramidalnych protez w rodzaju sztuczna nerka,
sztuczne serce, sztuczne zeby, implanty, przeszczepy poprzez coraz to
bardziej absurdalne "odkrycia" w przestrzenmi poza naszym globem (ostatnio
"odkryto" najsilniejsza gwiazde, ktorej NIE widac !!! ). Zamiast zastanowic się
DLACZEGO sami rujnujemy nasze zdrowie i DLACZEGO tworzymy jakies
monstrualne niepotwierdzalne hipotezy aby wyeliminowac PRZYCZYNE tych
monstrow. Czlowiek-zwierze powiela wiernie zakazowa tradycje swoich
nieswiadomych przodkow. Czyz to nie jest absurd, kpt. Zbik?

Gdy zaczalem wiec zataczac coraz szersze kregi wskazujac na zasieg tych
wszystkich negatywnych nastepstw ZAKAZU wowczas pojawiasz sie Ty i
gledzisz, ze masz juz dosc mojej nieskoordynowanej akcji, ze strzelam gdzie
sie da i ze te strzaly sa niepotrzebne. A zastanow sie nad tym, jakbys TY do mnie
dotarl gdybym nie strzelal "gdzie sie da" ?:-)  Przyjdzie czas, ze ogranicze zasieg
razenia, gdy ocenie, ze szkielet konstrukcji jest juz wystarczajaco trwaly. A poza
tym caly czas mam na uwadze tempo odbudowy mojej rodziny - im szybsze tempo
przemian w Polsce, im większy gwalt, bezradnosc policji, nachalnosc politykow i...
beznadzieja, ze już znikad nie ma ratunku, tym szybciej moja eks-  zacznie ze mna 
rozmawiac. Bo tym razem to ona musi podac mi reke, polaczyc z moja, ktora caly
czas trzymam wysunieta w jej kierunku. A jezeli nie wyciagnie to predzej lub pozniej
przekona sie co zrobila, gdyz nasze dzieci bez naszej wspolpracy nie sa w stanie wyjsc
z dolka w ktory wepchnela je T.M. Jak widzisz moj cel jest bardzo klarowny,
jednoznaczny i wcale nie rozproszony. Najwiecej wysilku kosztuje mnie ujadanie
do takich niedowiarkow, ktorzy chca sie czegos dowiedziec ale nie chcieliby
sie do tego przyznac, ze bardzo im na kontakcie ze mna zalezy. Wstyd.... Alez Panie
Zbik, schowaj Pan sobie wstyd i honor do d..... ! Tam, gdzie walka idzie o Wolnosc
tam wstyd i honor nie istnieja.


> Marnujesz czas i energie broniac promieni i zostawiasz slonce.

Pozwol, ze ja bede ocenial czy nadszedl juz czas.
To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie. Stan sie 
autorytetem dla samego siebie, bo dla mnie nigdy autorytetem nie bedziesz.
To ja sam zawsze podejmuje ostateczne decyzje. Moge cie wysluchac i
czasem nawet posluchac ale tylko wowczas, gdy moje normy potwierdza
slusznosc tego co nadajesz. W kazdym innym przypadku odrzuce wszelka
porade, poniewaz to ja odpowiadam za ostateczna decyzje. Ja ponosze za nia
odpowiedzialnosc.


>...
> Ewa w raju tez uderzyla w zakaz. Stawiasz sie wiec na rowni z nia?

Ona byla nieswiadoma, ja jestem swiadom. A wiec roznimy sie krancowo.
Gdyby byla swiadoma to nie przestraszylaby sie tego zakazu i nie spuscila
na Adama poczucia winy za to, ze z nim kopulowala. W koncu toz to sama
przyjemnosc. :-)   A co sie z tego porobilo...? :-)))


> Jesli cala wiedze o zyciu dzieciom beda przekazywac rodzice to cala
> ludzkosc zostanie zdegenerowana.
> Po coz beda mialy zyc dzieci jesli posiada cala wiedze?

Tak wlasnie postapil nieswiadomy stworca - chcial cos schowac dla siebie
az mu sie zupelnie popieprzylo i zamiast doskonalego czlowieka, zbudowanego
na wzor i podobiebnstwo boze wyszedl niedojda, ktory jest przekonany, ze nie
da sie inaczej zyc jak tylko zabijajac innych. Gdziez Ty widzisz sens i logike
w dzialalnosci takiego boga?


>> Mow o sobie - nie mow za mnie. Jezeli uwazasz, ze doskonaly Stworca
>> stworzyl na swoj wzor i podobienstwo niedoskonalego Czlowieka to
>> znaczy, ze albo Stworca byl niedoskonaly albo Czlowiek go do konca

> Sam powiedziales ze twoim celem jest "prawda absolutna", ze tylko
> ona moze uratowac czlowieka. Czy uwazasz ze czlowiek jest doskonaly??

Człowiek swiadomy bedzie doskonaly w swej zbiorowosci. Swiadoma jednostka
to dopiero poczatek przelomu.
A co do ratunku dla czlowieka, to tak wlasnie uwazam - tylko i wylacznie
cala Prawda, Prawda i tylko Prawda moze nas uratowac przed wyginieciem
i zapomnieniem. Czy chcesz by kiedys tam jakas inna forma Zycia ratowala
homo sapiens przed wyginieciem tak jak my teraz probujemy uratowac te
gatunki, ktore najpierw zniewolilismy? A potem, gdysmy sie zorientowali, ze nie
tedy droga, na gwalt probujemy je  podtrzymac. W wielu przypadkach jest juz
jednak o wiele za pozno. Mam nadzieje, ze uchowa sie chociaz WILK. Lubie
wilki, a szczegolnie te samotne, ktore nie dbaja o nic tylko gnaja przed siebie
wzbudzajac groze i strach u strachliwych. Ogladales moze "Tanczacego z
wilkiem" - szanujacy wolnosc zawsze znajdzie sobie towarzyszke lub
towarzysza zycia. Nawet Wilk i Czlowiek.


>> Nie rozumiem. A skoro go nie rozumie to jakie ma prawo do interpretacji
>> zycia, ktore rzekomo otrzymal od boga. I to jeszcze do interpretacji
>> w oparciu o rzekome boskie prawdy, ktorych zrozumiec nie jest w stanie.

> Takie prawo ze to jego zycie i prawdy boskie, przekazane zostaly jemu.

Pieprzysz, kpt. Zbik. Ktos, kto nie rozumie prawa naturalnego, czyli boskiego
nie mozego tego prawa stosowac. Ktos, kto pozostaje niewolnikiem nie moze
stac sie czlowiekiem wolnym, gdyz ZAWSZE naduzyje swej wladzy i mocy. Tylko
Czlowiek wolny NIE naduzywa swej mocy uzywajac jej tylko dla TRWANIA.
....


>> A pewnie, pewnie...:-)   Bo kazdy dupolap i dupodajka maja cos na swoim
>> sumieniu. Handelek, handelek drogi panie. To najobrzydliwsze z (...)
>>....
>>
>> dostac. Ja mysle, ze pod tym wzgledem sa mniej pruderyjne i skryte od
>> Polek.:-)))

> W ogole nic nie rozumiesz. Tak jestes zaslepiony soba i swoimi teoriami
> ze nic do ciebie nie dociera.

A co mianowicie?
To po pierwsze. A po drugie to nie sa teorie lecz rowniez obserwacja tego,
czego Ty nie mozesz zobaczyc bos niewolnik.:-)
(…)


> Jak myslisz dlaczego Hitler przegral wojne?
> Pokonane narody chcial tylko eksterminowac i to jak najszybciej, a
> gdyby obiecal glodnym chlopom w Rosji uwolnienie od komunistycznego
> ucisku to jak dalece zmienila by sie sytyuacja na froncie wschodnim.
> I wcale nie musial rezygnowac ze swoich planow, przeciez po wygranej
> wojnie mogl ich zaczac eksterminowac.

Ja nikogo nie pokonuje. To Twoja imaginacja narzuca Ci taka interpretacje, gdyz -
jak sam powiedziales - nauczono Cie tylko walczyc, walczyc, walczyc. A wiec
wszystko traktujesz w kategoriach RYWALIZACJI i nie dopuszczasz przemian
swojej swiadomosci. Chcesz trwac w tradycji, mimo iz coraz trudniej jest
Ci podejmowac decyzje w oparciu o jej zalecenia. A nie majac poczucia
wlasnej wartosci nie chcesz podejmowac decyzji sam. I na tym wlasnie polega
Twoje niewolnictwo. Ale to jest rowniez Twoja sprawa i Twoj bol. I nie
probuj mi tutaj imputowac, ze ja kogos uciskam. To ja bylem uciskany i
maltretowany psychicznie. Ale jak widzisz uwolniwszy sie od oprawcy caly
czas wyciagam do niego reke., A to, ze tlumacze jej jakie beda skutki tego,
ze nie podejmie mojkej reki... No coz chyba mam prawo do tego by wypowiadac
wlasne opinie, a juz na pewno w sprawie tego, co wspoltworzylem, co
utrzymywalem i co nadal wymaga mojej opieki. A ze uparta kobieta chce tylko
i wylacznie pieniadze a nie che bym wychowywal dzieci znaczy tylko tyle, ze nie
chce umozliwic dzieciom poznania Prawdy, prawdy o swoich wlasnych klamstwach.
I probowala ze mnie zrobic wariata.

A skoro bylem w jej oczach wariatem to znaczy, ze nie ma prawa ode mnie
oczekiwac zadnego wsparcia finansowego gdyz to ja powinienem takie wsparcie
otrzymac od niej. W koncu to malzonek; a jezeli chory to potrzebuje wsparcia.
A jezeli oczekuje ode mnie pieniedzy to znaczy, ze uwaza mnie za zdrowego,
zdolnego do pracy. Skoro wiec tak, to nie ma zadnych przeciwswskazan do
mojego wspoluczestniczenia w wychowywaniu Dzieci. Chyba, ze pani T.M.
chce wylacznie ratowac Dzieci ale moimi rekami, nie stworzywszy jednak
dzieciom warunkow do prawidlowego rozwoju emocjonalnego. Ale w takie klocki
to ja sie bawil nie bede i zmusze ja tego, by zmienila zdanie. A jeszcze
sil mi troche pozostalo, a raczej rzeklbym - przybywa mi ich ciagle. Poza tym,
mam jeszcze wiele niestandardowych rozwiazan, no i czas pracuje dla mnie.
Im dluzej będzie zwlekac tym bolesniejsza bedzie konfrontacja SKUTKOW z jej 
oczekiwaniami w stosunku do dzieci. Ja juz nigdy wiecej za nia karku nie nadstawie.
Nadstawie tylko wowczas, gdy stanie sie dla mnie rownoprawnym i
wspolodpowiedzialnym partnerem, Nigdy juz nie bedzie grala roli klamkowej
arystokratki zza Buga.


> Tak samo ty nie musisz od razu niszczyc cudzego systemu wartosci
> lecz poczekac na lepszy moment.

Odpierdol sie trepie. Dzieci nie maja czasu zeby czekac. Spierdalaj ze
swoimi poradami albo moj jezyk przestanie byc ukladny.


> Najlepsze efekty przynosi dzialanie posrednie.

Idz do zenistow i naucz sie od nich : kap, kap, kap.
Zobaczysz co beda z tego mialy Twoje dzieci, o ile je masz.


> W tym wlasnie problem ty nie doceniasz wartosci honoru w zyciu czlowieka.

Napisalem Ci juz - wsadz sobie honor do dupy. I najlepiej zalep plastrem,
zeby Ci nie uciekl ze sraniem.


> Starasz sie go zniszczyc i nie dostrzegasz tego, ze "czlowieka mozna
> zniszczyc ale nie pokonac". I caly czas mi o to codzilo.

Gdy zacznie ze mna rozmawiac ja rowniez zmienie ton. Ale jezeli ktos chce
mnie zlamac to spotka sie dokladnie z takim samym stanowiskiem. A
powinienes juz zauwazyc, ze dysponuje potezna bronia od ktorej psychiatrzy,
terapeuci i durnie psychole odbijaja sie niczym pilki. Oni musza kolo mnie sprintem
a ja się wcale ruszac nie musze. To oni przede mna uciekaja obawiajac sie ze im
zbyt gleboko pogrzebie w ich podswiadomosci.


> Trzeba wlasnie wszystko robic tak zeby pokonac ale zeby on o tym nie
> wiedzial a ty robisz wszystko na odwrot zeby tylko zgnoic i zeszmacic
> czyjs honor do konca (nawet jak jest i tak juz zeszmacony)

Glupis i naiwny albo mnie masz za naiwniaka. Zbyt wiele spraktykowalem
aby odstapic od metody szokowej - zbyt wiele doswiadczen utwierdzilo mnie
w bezwzglednej skutecznosci szoku. A jezeli troche palantow wykorkuje
na zawaly albo udary mozgu.. No coz, to i tak niewiele w stosunku do
hitlerowskich krematoriow.

A poza tym to ja naprawde juz NIE musze nic robic. Wcale nie musze sie starac,
by sie cokolwiek zmienilo. Tak jak powiedzial ktos madrzy: "czlowiek czlowiekowi
zgotowal ten los", a nie zaden bog. Tchorze musza umrzec by zyc mogli
pozostali - totez bedzie to swoiste doswiadczenie dla tych, ktorzy sa blizej
przelomu.


> W ten sposob nikogo nie przekonasz bo gdy zniszczysz czyjs honor
> staniesz sie jego najwiekszym wrogiem

Nigdy nie niszczylem T.M. a i tak w jej imaginacji bylem od samego poczatku
naszego zwiazku jej najwiekszym wrogiem, o ktorym powiedziala, ze:

"Tylko dlatego za mnie wyszla za maz, ze chciala uciec od matczynych tortur".

Jestes wiec glupi, zwyczajnie i nachalnie glupi i pronujesz mi wcisnac swoja
popierdolona glupote. Radze Ci jeszcze raz - spierdalaj bubku.
>>..


>> do tego, ze Dziecko nie osiagnie Wolnosci bez woli Rodzica; przeciez
>> Rodzice to nasi bogowie-stworcy.

> Gowno prawda, Bog jest byl i bedzie lepszy od tych ktorych stworzyl
> a celem rodziow jest takie wychowanie swiego dziecka aby > bylo lepiej 
> wyksztalcone,lepiej przystosowane do zycia, lepsze od nich samych.

Oooo, widzisz gdzie Cie boli.:-)))
Jestes wierzacy w osobowego bozka, w "magicznego pomocnika" na ktorym
mozna wieszac lachy by nie walnac w leb rodzica. Wiesz co to jest ukrywane
ojcobojstwo? A wiesz, ze ja na oczach kuratora sadowego pokazalem te reakcje
u mojego 13 letniego syna. Kurator byl zaszokowany; skocz do niego i zapytaj sie.
Moze jeszcze nie zapomnial. Chociaz moze i zapomnial jak mu jego zonka
psycholog zagrozila odstawieniem od dupy ujawnianie babskich tajemnic. Bo
przeciez "ojcobojstwo" to nic innego jak tylko nastepstwo przelania przez matke
na syna jej nienawisci do ojca. A wiesz za co? Za to, ze sama sie prostytuujac
z mezem, jego, swojego meza uwaza za jej gwalciciela. I ujawnia sie to
wowczas, gdy starego mozna juz olac poniewaz dzieci sa juz wystarczajaco
dorosle by zapracowac na mamuske.

Zajrzyj do Wroclawia moze sie dowiesz gdzie pracuje T.M. A moze sie dowiesz, ze
calkowicie nie pracuje i liczy na rente inwalidzka Wojtka. Nie pracujac przez kilkla 
lat placila rowniez skladki do ZUS by otrzymac rente. Placila oczywiscie pieniedzmi, 
ktore ja zarabialem. Czy chcesz glupku jeszcze wiecej detali?


>...
> Ty chyba masz jakies glebokie uprzedzenia do kobiet, chyba jeszcze z dziecinstwa.

Oto pytanie godne detektywa.:-))))))
Ha,ha, ha, ha, ha......
Za glupis na to bys byl w stanie zrozumiec to, co moglbym Ci powiedziec.
A wiec szkoda mojego, i.. Twojego czasu.
...


>> zdominowny przez Kobiete, ktora od samego poczatku uprawiala prostytucje
>> by NIE zaufac !!!

> Znow nic nie zrozumiales

Czyzby moje zdanie nie bylo napisane jasno i klarownie?
A moze to Ty masz jakies urojone wyobrazenia o kobietach?
Siadz i zastanow sie a nie gadaj zem zrozumial lub nie zrozumiał.


> Prawie nic nie zrozumiales albo nie chciales zrozumiec.
> Nie krytykowalem twoich pogladow ani celu (chociaz sie z nimi nie
> zgadzam) lecz metode jaka chciales to osiagnac.

Pozwolisz, ze za jej skutecznosc bede odpowiadal ja.
Moze sie istotnie okazac nieskuteczna na tak krotki dystans jaki sobie zalozylem
ze wzgledu na moja rodzine, a przede wszystkim ze wzgledu na dzieci. Ale
jej skutecznosc nie tylko ode mnie zalezy. Zalezy rowniez od mojej eks-
i od tego, na ile skutecznie przywodcy swiata beda pojmowac, akceptowac
i stosowac te technike w celu usamodzielnienia spoleczenstw.

Zapamietaj, naiwny Zbiku. To nie jest robota na jednego czlowieka,
to jest robota dla calej ludzkosci, gdyz musi zostac wyeliminowana postawa
roszczeniowa, żądaniowa, oczekiwanie, ze metoda manipulacji, kombinowania,
oszukiwania i naduzywania bezprawnego prawa, zabezpiecza byt swoj i swoich
dzieci. Najprostsza droga ku Wolnosci prowadzi przez wyeliminowanie klamstwa,
oszustwa, falszu i zaklamania.
Precz z hipokryzja ludzi wierzacych w zaswiaty. Rzeczywistosc jest "tu i teraz". 
I nigdy wiecej...

LeoTar
Wladek Tarnawski
e-mail: Leo...@aol.com
home pages: http://members.aol.com/LeoTar
http://www.geocities.com/Athens/Forum/5921





23.10.1997
LeoTar wrote:

> Skoro prawo jest zupelnie nieskuteczne, rowniez w stosunku do relacji miedzy
> rodzicami a dziecmi to znaczy, ze nalezy je olac i wyrzucic na smietnik [...]

LeoTar NA PREZYDENTA!!!!!;-))))


> [...] Pamietaj, kpt. Zbik, Dziecko zdobywa
> Wiedze nie przez gadanie glodnych kawalkow ale przez DOSWIADCZENIE.
> A kazde pierwsze doswiadczenie jest tym, ktore w zyciu kazdego czlowieka
> jest najwazniejszym.

Tu sie z toba zgadzam.


> [...] wydaje mi sie jednak, by Ci sie chcialo, kpt. Zbik, az tak bardzo
> zaglebiac w psychike kobiet i mezczyzn. Z tego co piszesz wynika, zes
> bardzo powierzchowny czlek.:-)

Moze i jestem powierzchowny, ale to dlatego ze staram sie poznac
wszystkiego po trochu bo "wole wiedziec nic o wszystkim" niz
"wszystko o niczym" i na starosc jeszcze spierniczec, a tak jestem
elastyczny. Poza tym to co wiem o psychice narazie mi wystarcza.:-))


> Istotnie, masz racje. Wszedzie ktos kogos chce wyruchac bez mydla,
> a najbardziej starzy mlodych. W zamian dostaja starzy tegie od mlodych
> lanie gdy przychodzi starosc. A moze kiedys zastanawiales sie DLACZEGO
> tak bardzo starzy chca utrzymac mlodych w uzaleznieniu od siebie?

No pewnie ze sie zastanawialem.Starzy kiedys byli mlodzi i
wykorzystywani przez swoich starych, a teraz uwazaje ze skoro
oni byli wykorzystywani to teraz na starosc tez moga (i maja prawo)
powykorzystywac sobie mlodych a ci z koleji gdy przyjdzie na nich kolej
tez beda wykorzystywac.Poprawia im to humor bo wiedza ze sa starzy i
niedlugo wykituja a mlodzi maja przed soba cale zyci i moga osiagnac
wiecej od nich, zazdroszcza im i dlatego starzy staraja sie obsrac im
zycie jak tylko sie da zeby przypadkiem nie mieli lepiej od nich.:-)


> […] Poczytaj troche, zapoznaj sie z ostatnimi chwilami
> Mao gdy corki jego corki przekazywaly (?) pozostalym jego ostatnia wole.:-)))

Moze jakies tytuly????;-)


> i wcale nie rozproszony. Najwiecej wysilku kosztuje mnie ujadanie do
> takich niedowiarkow, ktorzy chca sie czegos dowiedziec ale nie chcieliby
> sie do tego przyznac, ze bardzo im na kontakcie ze mna zalezy. Wstyd....
> Alez Panie Zbik, schowaj Pan sobie wstyd i honor do d..... ! Tam, gdzie
> walka idzie o Wolnosc tam wstyd i honor nir istnieja.

Pochlebiasz sobie, myslisz ze jestes taki cudowny ze wszyscy tylko pragna
zeby z toba porozmawiac i miec "kontakt".:-)))


> Pozwol, ze ja bede ocenial czy nadszedl juz czas.
> To moje zycie, a Ty zajmij sie swoim i doradzaj samemu sobie.

Oj  Zabolalo co :-)))))


> […] Ogladales moze "Tanczacego z wilkiem" - szanujacy wolnosc zawsze
> znajdzie sobie towarzyszke lub towarzysza zycia. Nawet Wilk i Czlowiek.

A kto nie ogladal???? Fajny film.


>> Takie prawo ze to jego zycie i prawdy boskie, przekazane zostaly jemu.

> Pieprzysz, kpt. Zbik. Ktos, kto nie rozumie prawa naturalnego, czyli boskiego
> nie mozego tego prawa stosowac. Ktos, kto pozostaje niewolnikiem nie moze
> stac sie czlowiekiem wolnym, gdyz ZAWSZE naduzyje swej wladzy i mocy. Tylko
> Czlowiek wolny nie naduzywa swej mocy uzywajac jej tylko dla TRWANIA.

To jaki jest wedlug ciebie sens zycia czlowieka???


>>> A pewnie, pewnie...:-) Bo kazdy dupolap i dupodajka maja cos na swoim
>>> sumieniu. Handelek, handelek drogi panie. To najobrzydliwsze z (...)
>>>....
>>> dostac. Ja mysle, ze pod tym wzgledem sa mniej pruderyjne i skryte od
>>> Polek.:-)))

>> Wogole nic nie rozumiesz. Tak jestes zaslepiony soba i swoimi teoriami
>> ze nic do ciebie nie dociera.

> A co mianowicie?
> To po pierwsze. A po drugie to nie sa teorie lecz rowniez obserwacja tego,
> czego Ty nie mozesz zobaczyc bos niewolnik.:-)

Wiesz co, sam jestes niewolnikiem swoich teori i obserwacji, patrzysz
na wszystko tylko pod takim katem jaki ci pasuje do tychze teorii lub
obserwacji, jak juz wyzej powiedzialem przeceniasz sie myslisz, ze wnioski
ktore wyciagasz sa zawsze prawdziwe i nieomylne.
A co miales zrozumiec? Czy to ze chodzilo mi tylko o metafore a nie o
doslowne znaczenie.


> Ja nikogo nie pokonuje. To Twoja imaginacja narzuca Ci taka interpretacje,
> gdyz -

Pokonujesz, pokonujesz tylko walczysz inna bronia i przeciwnik wyglada
troche inaczej


> jak sam powiedziales - nauczono Cie tylko walczyc, walczyc, walczyc. A wiec
> wszystko traktujesz w kategoriach RYWALIZACJI i nie dopuszczasz przemian
> swojej swiadomosci. Chcesz trwac w tradycji, mimo iz coraz trudniej jest
> Ci podejmowac decyzje w oparciu o jej zalecenia. A nie majac poczucia
> wlasnej wartosci nie chcesz podejmowac decyzji sam. I na tym wlasnie polega
> Twoje niewolnictwo. Ale to jest rowniez Twoja sprawa i Twoj bol. I nie
> probuj mi tutaj imputowac, ze ja kogos uciskam. To ja bylem uciskany i […]

A pewnie kazdy ma prawo do wlasnej interpretacji swiata:-)))
Ale nie nauczono mnie lecz sam sie nauczylem i to byl
moj wlasny wybor a przemiany w mojej swiadomosci sa bardziej
prawdopodobne niz w twojej. Decyzje podejmuje przez tworcze
wykorzystanie kilku podstawowych zasad. Jestem brdziej wolny niz ty ktory
zniewolony przez swoje teorie nie potrafisz mowic o niczym innym.
Bardzo ciezko sie z toba dyskutuje bo ty prawie zawsze schodzisz
te tematy ktore dotycza tylko twoich teorii.
Zreszta czy jest cos takiego jak wolnosc??? Mozna najwyzej wybrac
sobie przez kogo lub przez co chce sie byc zniewolonym.


> Oto pytanie godne detektywa.:-))))))
> Ha, ha, ha, ha, ha......
> Za glupis na to bys byl w stanie zrozumiec to, co moglbym Ci powiedziec.
> A wiec szkoda mojego, i.. Twojego czasu.

Ty chyba lubisz obrazac ludzi, ale na mnie to nie dziala :-)))
Myslisz ze jak kogos nawyzywasz i powiesz ze nie dorasta ci do
piet to juz go tak zastraszyles ze albo skoczy w dol albo powie
"Tak tak mistrzu LeoTar twoje rady sa takie cudowne!!"???
Ty tylko w tak glupi i naiwny sposob poprawiasz sobie samopoczucie.;-)


>> Znow nic nie zrozumiales

> Czyzby moje zdanie nie bylo napisane jasno i klarownie?
> A moze to Ty masz jakies urojone wyobrazenia o kobietach?
> Siadz i zastanow sie a nie gadaj zem zrozumial lub nie.

Znow chodzilo mi o przenosnie. Patrz wyzej.
NIGDY nie chcialem krytykowac twoich teorii (nawet czasami masz racje)
ale tylko twoje METODY, ale ty tego nie dostrzegasz i na sile chcesz
ze mnie zrobic swojego wroga.

kpt.Zbik





24.10.1997
> In article <344E8B...@free.polbox.pl>, "kpt.Zbik"
> <x1...@free.polbox.pl> writes:

>> To po co glosisz tu swoje teorie?, nawracaj swoja rodzine w domu

> Teorie glosic mi wolno gdziekolwiek mi sie zechce.

Masz racje, ze wolno ci glosic swoje teorie gdziekolwiek. Na szczescie mi
takze wolno nigdy wiecej juz nie czytac postow od LeoTara. Nie bede
zadziwiac sie tym, co ludzie moga miec w glowie, i nie bede TRACIC CZASU na
czytanie postow zagubionego LeoTara.

Pozdrawiam wszystkich
Beata
-- 
int...@ikp.atm.com.pl

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego