Medycyna a polska rzeczywistość. - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Medycyna a polska rzeczywistość.

Rok 2006
Data: 2006-05-20 15:33:42
Temat: Medycyna i polska rzeczywistosc.
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Czy polska medycyna będzie w stanie odrodzić się na nowo ?
Czy jej nadszarpnięty autorytet zazna jeszcze swietnosci ?
Czy lekarz bedzie jeszcze traktowany jako człowiek godny poszanowania.?
Czy w takim wypadku młodzi ludzie powini brać się za ten zawód ?
Przeciez mimo wielkiej satysfakcji zawod ten nie daje żadnych perspektyw
finansowych na przyszłość.

LeoTar




Data: 2006-05-20 17:19:28
Od: "Nelka" <n...@w...pl>

Duzo pytan :)  Najlepiej, jezeli mlodzi lekarze, przyszli i obecni
studenci medycyny beda kierowali sie powolaniem, a nie checia
zarobienia pieniedzy. Bo jezeli dla danego osobnika liczy sie tylko
kasa, to niestety bez odpowiednich znajomosci, albo super umiejetnosci,
nie ma szans na bogate zycie. W Polsce medycyna raczej sie nie odrodzi
:)  i bedzie jeszcze gorzej, bo ci najlepsi, niedoceniani u nas,
wyjezdzaja na zachod. To samo tyczy sie pielegniarek i pewnie niedlugo
ratownikow.


> Czy w takim wypadku mlodzi ludzie powini brac sie za ten zawód ?

Oczywiscie, ze powinni! Jezeli widza siebie w tym zawodzie, chca
pomagac ludziom to jak najbardziej. :)   Lekarze sa potrzebni i to
bardzo. Niestety nasz rzad nie robi niczego, aby zachecac mlodych ludzi
do nauki i ksztalcenia w tym zawodzie. Dlatego najlepiej liczyc na
siebie, wlasne mozliwosci, a jak praca w Polsce nie bedzie dawala nam
satysfakcji to najlepiej stad wybyc :)  i zyc szczesliwie.

nelka




Data: 2006-05-20 17:31:00
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "Marcin Ciesielski" <m...@o...nospam.pl> napisał w 
wiadomości news:e4nggg$bkp$1@news.onet.pl...
> LeoTar napisał(a):

>> Czy w takim wypadku młodzi ludzie powini brać się za ten zawód ?
>> Przeciez mimo wielkiej satysfakcji zawod ten nie daje żadnych perspektyw
>> finansowych na przyszłość.

> Daje ogromne perspektywy na przyszłość. Z tym że na Zachodzie i w 
> powiązaniu ze znajomością nowoczesnej technologii w stopniu przynajmniej 
> "komunikatywnym".

> http://wladyslaw.tarnawski.tripod.com/
>
> Na wszelki wypadek ostrzegam, że http://hotline.org.pl/ czuwa!

Wszystko rozumiem ale ostrzezenia nie pojmuje.

LeoTar




Data: 2006-05-20 17:34:47
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "MIKI" <b...@c...pl> napisał w wiadomości 
news:b5a0$446f47df$57cf63c0$18695@news.chello.pl...

>> Czy polska medycyna będzie w stanie odrodzić się na nowo ?
>> Czy jej nadszarpnięty autorytet zazna jeszcze swietnosci ?

> A któż to nadszarpnął jej autoryret? Czyż to nie sami lekarze?

A moze sie tak stac, ze swiat lekarski upadnie?
Moze jest potrzebny tylko na naszym etapie rozwoju swiadomosci?


> Poza tym masz pojebane poglądy na życie
> http://miniurl.pl/inicjacja

Zalezy jak daleko w gląb umyslu siegnac.

LeoTar




Data: 2006-05-20 20:12:47
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "Marcin Ciesielski" <m...@o...nospam.pl> napisał w 
wiadomości news:e4nmai$t0d$1@news.onet.pl...

> Strona została zaraportowana do odpowiednich organizacji.
>
> NIE MA zgody na szerzenie pedofilii.

Chyba nie odrozniasz pedofilii od wychowania seksualnego w domu rodzinnym. 
Przeczytaj wszystko co tam jest zawarte a dopiero pozniej zabieraj sie za 
nazywanie spraw.

LeoTar




Data: 2006-05-20 20:35:16
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Uzytkownik "Nelka" <n...@w...pl> napisal w wiadomosci 
news:1148145568.152561.93890@j55g2000cwa.googlegroups.com...

> Duzo pytan :) Najlepiej, jezeli mlodzi lekarze, przyszli i obecni
> studenci medycyny beda kierowali sie powolaniem, a nie checia
> zarobienia pieniedzy.

Wyobrazasz sobie wspolczesnych Judymow? ;)


> Bo jezeli dla danego osobnika liczy sie tylko kasa, to niestety bez
> odpowiednich znajomosci,

Czy masz na mysli korupcje ?


> albo super umiejetnosci, nie ma szans na bogate zycie.

Umiejetnosci ma takie jakie wynosi ze szkoly i praktyki.


> W Polsce medycyna raczej sie nie odrodzi :)

A czy mozliwe jest funkcjonowanie spoleczenstwa bez medycyny?


> i bedzie jeszcze gorzej, bo ci najlepsi, niedoceniani u nas, wyjezdzaja
> na zachod. To samo tyczy sie pielegniarek i pewnie niedlugo
> ratownikow.

A czy Zachodowi nie grozi podobny do naszego kryzys medycyny?
W koncu jak wiele kazde spoleczenstwo moze lozyc na medycyne?
To sa ogromne srodki finansowe..


>> Czy w takim wypadku mlodzi ludzie powini brac sie za ten zawód ?

> Oczywiscie, ze powinni! Jezeli widza siebie w tym zawodzie, chca
> pomagac ludziom to jak najbardziej. :)

No ale ... kasa nie taka jakby sie chcialo.:)
Trzeba wybierac...;)


> Lekarze sa potrzebni i to bardzo. Niestety nasz rzad nie robi niczego,
> aby zachecac mlodych ludzi do nauki i ksztalcenia w tym zawodzie.

No ale przeciez mozna sie wyksztalcic w Polsce i potem wyjechac.:)

A moze rzad polski chce wymusic wiecej dzialan profilaktycznych, ktore 
pochlaniaja o wiele mniej srodkow anizeli leczenie? W koncu zmiana sposobu 
funkcjonowania ludnosci wymaga dosc dlugiego czasu...


> Dlatego najlepiej liczyc na siebie, wlasne mozliwosci, a jak praca w
> Polsce nie bedzie dawala nam satysfakcji to najlepiej stad wybyc :)
> i zyc szczesliwie.

Amen.

LeoTar




Data: 2006-05-20 23:21:00
Od: "SnowGoose" <l...@p...fm> 

Użytkownik "MIKI" <b...@c...pl> napisał w wiadomości
news:b5a0$446f47df$57cf63c0$18695@news.chello.pl...
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości :

>> Czy polska medycyna będzie w stanie odrodzić się na nowo ?
>> Czy jej nadszarpnięty autorytet zazna jeszcze swietnosci ?

> A któż to nadszarpnął jej autoryret? Czyż to nie sami lekarze?
>
> Poza tym masz poje&^ne poglądy na życie
> http://miniurl.pl/inicjacja

Pamiętam kiedy miałem 14 lat, (7 klasa podstawówki) na lekcjach biologii
omawiane były narządy rozrodcze mężczyżny i kobiety. Mi jednak było mało
i poszedłem do bibloteki wypożyczyć coś więcej. Niestety były tylko
jakieś broszurki i 2 małe książeczki. Jedna przeznaczona dla
dojrzewajacych dziewczyn i druga dla chłopców. Wypożyczyłem obydwie.
Dobrze pamiętam, że oprócz typowych informacji o narządach i procesach
związanych z płcią, znajdowały się informace na temat funkcji rodziny w
rozwoju seksualnym dzieci. Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
od tego co pisze o inicjacji LeoTar. Np.: na zdięciach dziecko było w
kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

SnowGoose




Data: 2006-05-21 08:27:02
Od: "Iwona_s" <i...@T...pl>

Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

> Dobrze pamiętam, że oprócz typowych informacji o narządach i procesach
> związanych z płcią, znajdowały się informace na temat funkcji rodziny w
> rozwoju seksualnym dzieci. Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
> od tego co pisze o inicjacji LeoTar. Np.: na zdięciach dziecko było w
> kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

I nie mialbys nic przeciwko temu, aby wowczas twoi rodzice uprawiali sex 
przy tobie??? Na twoich oczach??? Albo, zebys ty to robil przy swoich 
dzieciach??? To przeciez zboczenie!! A juz w ogole nie do pomyslenia jest 
kazirodztwo!!! (o czym pisze LeoTar)

Wiesz jaki bylby to szok psychiczny dla dziecka? To bylby przeciez gwalt na 
nim. Dlaczego takich zboczonych ludzi sie nie pozamyka? Powinni miec 
odebrane prawa rodzicielskie i ograniczone kontakty z dziecmi. Ale kto wie 
co w czterech scianach sie dzieje, a dziecko na ogol ...milczy, bo przeciez 
to jego rodzice. Rodzice, ktory ufa.

Mozna i nalezy pewne rzeczy (w zaleznosci od wieku dziecka) 
wyjasnic/wytlumaczyc, ale tylko tyle, aby zaspokoic pytania dziecka. Nic 
ponadto. A juz absurdem jest, aby wprowadzac to doslownie w praktyke...

Iwona
// Wlasciwoscia czlowieka jest bladzic, glupiego - w bledzie trwac //
Cyceron



Data: 2006-05-21 08:27:45
Od: Mikus <m...@w...pl>

> Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
> od tego co pisze o inicjacji LeoTar.

Tak bardzo, to znaczy ile?
Z punktu widzenia alkoholu, szklanka piwa nie rozni sie tak bardzo od
szklanki spirytusu. I jedno i drugie to %. Roznica zaczyna sie pojawiac
dopiero np. jak sie siadzie za kierownica.


> Np.: na zdięciach dziecko było w
> kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

To zboczenie pozwolic dziecku uczestniczyc (jak jest obecne, to w pewnym
sensie uczestniczy) w stosunku rodzicow. Co ma do robienia dziecko w pobizu
jak mama steka, kwiczy i zwija sie pod ojcem?
Niech nie wspomne o sytuacjach kiedy rodzice maja do pokazania dziecku
znacznie wiecej jak tradycyjne brzuszek do brzuszka.
A nastepny krok? Zaprosic dziecko do udzialu?
Zboczencow od razu trzeba za kraty, zanim skrzywia psychike dziecka.




Data: 2006-05-21 12:06:33
Od: "SnowGoose" <l...@p...fm>

Użytkownik "Iwona_s" <i...@T...pl> napisał w wiadomości
news:e4p7sv$k45$1@news.dialog.net.pl...
> Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

>> Dobrze pamiętam, że oprócz typowych informacji o narządach i procesach
>> związanych z płcią, znajdowały się informace na temat funkcji rodziny w
>> rozwoju seksualnym dzieci. Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
>> od tego co pisze o inicjacji LeoTar. Np.: na zdięciach dziecko było w
>> kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

> I nie mialbys nic przeciwko temu, aby wowczas twoi rodzice uprawiali sex
> przy tobie??? Na twoich oczach??? Albo, zebys ty to robil przy swoich
> dzieciach??? To przeciez zboczenie!! A juz w ogole nie do pomyslenia jest
> kazirodztwo!!! (o czym pisze LeoTar)

Pochodze z rodziny, w której sprawy seksu były raczej pomijane (nie
licząc jakiś zartów).
Raczej nie mógłbym się temu przyglądać, zbyt obce to było wtedy. Ale
uważam, że w szcześliwej rodzinie, widok nagiego rodzica nie powinien
być czymś przykrym.

SnowGoose




Data: 2006-05-21 13:20:09
Od: "SnowGoose" <l...@p...fm>

Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości
news:e4plb2$9j3$1@atlantis.news.tpi.pl...

> A czy nie dlatego nie pozwala się pokazywać dziecku współżycia rodziców,
> że podczas aktu seksualnego występuje często element agresji, zamiast
> czułości?

Przepraszam za podwójne zaprzeczenie w tym zdaniu. Powinno być: "A czy
dlatego nie pozwala się..."

SnowGoose




Data: 2006-05-21 15:20:48
Od: "Iwona_s" <i...@T...pl>

Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

> Pochodze z rodziny, w której sprawy seksu były raczej pomijane (nie
> licząc jakiś zartów).
> Raczej nie mógłbym się temu przyglądać, zbyt obce to było wtedy. Ale
> uważam, że w szcześliwej rodzinie, widok nagiego rodzica nie powinien
> być czymś przykrym.

Co innego sama nagosc, ktora np. w Szwecji, w rodzinie moich znajomych juz w 
latach '80 byla i jest czyms normalnym. Natomiast sex, to juz inna sprawa i 
nie nalezy tych dwoch spraw klasc na jednej szali.

Iwona

// Wlasciwoscia czlowieka jest bladzic, glupiego - w bledzie trwac //
Cyceron




Data: 2006-05-21 17:40:26
Od: "Paweł W." <a...@s...pl>

Najlepiej porozmawiajcie o tym z panem Wojtkiem Cejrowskim, który takie 
inicjacje seksualne widział w niejednym pierwotnym plemieniu indiańskim 
i nikt nie pomyślał o jakichś zboczeniach. Seks był naturalną częścią 
życia. Może to my jesteśmy za bardzo pruderyjni??? Ja osobiście też bym 
nie chciał oglądać rodziców, ani sam przy swoich dzieciach...




Data: 2006-05-21 17:46:08
Od: gazebo <g...@w...pl>

Iwona_s wrote:
> Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

>> Dobrze pamiętam, że oprócz typowych informacji o narządach i procesach
>> związanych z płcią, znajdowały się informace na temat funkcji rodziny w
>> rozwoju seksualnym dzieci. Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
>> od tego co pisze o inicjacji LeoTar. Np.: na zdięciach dziecko było w
>> kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

> I nie mialbys nic przeciwko temu, aby wowczas twoi rodzice uprawiali sex
> przy tobie??? Na twoich oczach??? Albo, zebys ty to robil przy swoich
> dzieciach??? To przeciez zboczenie!! 

ee, zboczenie to bedzie chyba wtedy jesli obecnosc dziecka (widza)
bedzie sluzylo do osiagniecia satysfakcji seksualnej

careful with that axe Eugene!




Data: 2006-05-21 17:50:05
Od: "SnowGoose" <l...@p...fm>

Użytkownik "Iwona_s" <i...@T...pl> napisał w wiadomości
news:e4q068$f78$1@news.dialog.net.pl...
> Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

>> Pochodze z rodziny, w której sprawy seksu były raczej pomijane (nie
>> licząc jakiś zartów).
>> Raczej nie mógłbym się temu przyglądać, zbyt obce to było wtedy. Ale
>> uważam, że w szcześliwej rodzinie, widok nagiego rodzica nie powinien
>> być czymś przykrym.

> Co innego sama nagosc, ktora np. w Szwecji, w rodzinie moich znajomych
> juz w latach '80 byla i jest czyms normalnym. Natomiast sex, to juz inna
> sprawa i nie nalezy tych dwoch spraw klasc na jednej szali.

Może za 100 lat przejdzie przez europę nowa rewolucja
obyczajowo-seksualna? I za 200 lat w Szwecji już oglądanie seksu
rodziców nie będzie takie niestosowne. Zważywszy na popularność różnych
reallity i ogólnej dostępności do erotyki.

SnowGoose




Data: 2006-05-21 19:21:10
Od: "Nelka" <n...@w...pl> 

No tak, teraz to najwazniejsze, zeby miec a nie byc :) Ale sa tez
ludzie, którzy pomagaja innym za bardzo male pieniadze. Nawet czasami
lekarze...ale sa to pojedyncze przypadki. Niestety wszyscy zrobili sie
rzadni kasy i bagactw, zwlaszcza lekarze, ktorzy wysoka pensja chca
sobie zrekompensowac ciezkie lata nauki... ehhh szkoda gadac :)

nelka




Data: 2006-05-21 19:32:45
Od: nightwatch77 <g...@p...onet.pl>

Mikus wrote:

>> Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
>> od tego co pisze o inicjacji LeoTar.

> Tak bardzo, to znaczy ile?
> Z punktu widzenia alkoholu, szklanka piwa nie rozni sie tak bardzo od
> szklanki spirytusu. I jedno i drugie to %. Roznica zaczyna sie pojawiac
> dopiero np. jak sie siadzie za kierownica.


>> Np.: na zdięciach dziecko było w
>> kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

> To zboczenie pozwolic dziecku uczestniczyc (jak jest obecne, to w pewnym
> sensie uczestniczy) w stosunku rodzicow. Co ma do robienia dziecko w pobizu
> jak mama steka, kwiczy i zwija sie pod ojcem?
> Niech nie wspomne o sytuacjach kiedy rodzice maja do pokazania dziecku
> znacznie wiecej jak tradycyjne brzuszek do brzuszka.
> A nastepny krok? Zaprosic dziecko do udzialu?
> Zboczencow od razu trzeba za kraty, zanim skrzywia psychike dziecka.

Z ciekawością przyglądałem się dyskusjom nad artykułami LeoTara, dziś po 
raz pierwszy zobaczyłem rozsądne zdanie o tym że w niektórych kulturach 
ludzie mają zupełnie inne niż polskie podejście do spraw seksu. Nie 
znaczy to że LeoTar ma rację (nie czytałem jego tekstów poza paroma 
akapitami) ale przynajmniej pozwala zaakceptować to że różni ludzie te 
same rzeczy mogą bardzo różnie interpretować.
Na przykład w Indiach kapliczka zawierająca posążek narządów płciowych 
bogini jest po prostu symbolem religijnym, u nas tymczasem wizja 
świętego z jajami na wierzchu była by ciężka do obronienia.

Ale to co jest napisane powyżej 'matka stęka, kwiczy i zwija się pod 
ojcem' świadczy chyba tylko o tym jakie wyobrażenie o seksie ma pan 
Mikus, coś na pograniczu taniego pornola a kopulacji zwierząt.
Myślę że gdyby miał opowiedzieć o seksie dziecku to było by to dla tego 
dziecka bardzo szkodliwym przeżyciem. Rzeczywiście w tym przypadku 
lepiej niech dzieci szukają wiadomości gdzie indziej.

Rg




Data: 2006-05-21 20:20:19
Od: "Księżniczka Telimena" <n...@m...pl>

Użytkownik "LeoTar" <l...@w...pl> napisał w wiadomości 
news:e4nt8r$4oa$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Marcin Ciesielski" <m...@o...nospam.pl> napisał w 
> wiadomości news:e4nmai$t0d$1@news.onet.pl...

>> Strona została zaraportowana do odpowiednich organizacji.
>>
>> NIE MA zgody na szerzenie pedofilii.

> Chyba nie odrozniasz pedofilii od wychowania seksualnego w domu rodzinnym. 
> Przeczytaj wszystko co tam jest zawarte a dopiero pozniej zabieraj sie za 
> nazywanie spraw.

Jakby nie nazwać tego co tam piszesz, jesteś albo nienormalny albo ktoś Cię 
bardzo skrzywdził. Zresztą odpowiednie służby powinny się tym zająć.

EOT 




Data: 2006-05-21 23:48:27
Od: Mikus <m...@w...pl>

nightwatch77 wrote:

> Z ciekawością przyglądałem się dyskusjom nad artykułami LeoTara, dziś po
> raz pierwszy zobaczyłem rozsądne zdanie o tym że w niektórych kulturach
> ludzie mają zupełnie inne niż polskie podejście do spraw seksu. Nie
> znaczy to że LeoTar ma rację (nie czytałem jego tekstów poza paroma
> akapitami) ale przynajmniej pozwala zaakceptować to że różni ludzie te
> same rzeczy mogą bardzo różnie interpretować.
> Na przykład w Indiach kapliczka zawierająca posążek narządów płciowych
> bogini jest po prostu symbolem religijnym, u nas tymczasem wizja
> świętego z jajami na wierzchu była by ciężka do obronienia.

My nie jestesmy ani w Indiach. Rozumujac Twoim spsobem, bylo by w porzadku zjesc
sasiada, bo na Borneo ponoc jeszcze sa plemiona ktore praktykuja ludozerstwo. W
innym kraju jest praktykowane malzenstwo z dziewczynkami rzedu 12-14 lat. Gdzies
w Pol Ameryce jest normalne ususzyc glowe urznieta komus z innego plemienia.
Wyliczajac te przypadki chce powiedziec ze akceptowanie innych ludzi i ich
zwyczajow czy praktyk ma swoje granice.

Nie czytalem LeoTara zalosnych wypocin. Przelecialem wzrokiem strone czy 2. Co mi
wpadlo w oko to jego propozycja wprowadzanie corki w sprawy reprodukcji.
Ten facet jest nie tylko zboczony, on jest jeszcze umyslowo chory i to
powaznie.Albo odwrotnie umyslowo chory i zboczony. Nie wiem co jest jego wiekszym
problemem zboczenie czy choroba umyslowa.


> Ale to co jest napisane powyżej 'matka stęka, kwiczy i zwija się pod ojcem'
> świadczy chyba tylko o tym jakie wyobrażenie o seksie ma pan Mikus, coś na
> pograniczu taniego pornola a kopulacji zwierząt.

Moj drogi przyjacielu. Ja nic nie wiem o: "tanich pornolach o kopulacji
zwierzat". Mnie ogladanie jak to nazywasz "tanich pornoli o kopulacji zwierzat"
ani nie podnieca, ani nie interesuje. Jestem kompletne zero w tej dziedzinie.
Nie mam pojecia czy krowa "zwija sie i steka" pod buchajem. To jest poza spektrum
mojego zainteresowania. Dla Twojego wlasnego dobra proponowalbym, zebys raczej
sie publicznie nie reklamowal z tego typu zainteresowaniami.

Wnioskujac z Twojej wypowiedzi tak mi wyglada, ze jedyny seks jaki miales (o ile
go wogole miales) dotychczas w zyciu, to z wlasna reka, albo z tzw "deska".
"Deska" znaczy kobieta ktora lezy jak deska i w trakcie gdy na niej
"podskakujesz " modli sie kiedy w koncu skonczysz. Sa takiego zachowania rozne
powody i tu nie jest miejsce na udzielanie Ci lekcji..
Mozliwe tez, ze jestes taki partacz, ze zanim ona sie zorientuje ze ma z Toba
seks, to Ty juz jestes po wytrysku i zadowolony zwalasz sie na drugi bok i
zasypiasz.

Z powyzych przyczym wynika Twoja nieznajomosc reakcji kobiety w czasie stosunku,
a przynajmniej tych kobiet z ktorymi mnie sie zdarzyla spedzic chwile czy dwie.




Data: 2006-05-22 04:51:01
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "Iwona_s" <i...@T...pl> napisał w wiadomości 
news:e4p7sv$k45$1@news.dialog.net.pl...
> Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

>> Dobrze pamiętam, że oprócz typowych informacji o narządach i procesach
>> związanych z płcią, znajdowały się informace na temat funkcji rodziny w
>> rozwoju seksualnym dzieci. Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
>> od tego co pisze o inicjacji LeoTar. Np.: na zdięciach dziecko było w
>> kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

> I nie mialbys nic przeciwko temu, aby wowczas twoi rodzice uprawiali sex 
> przy tobie??? Na twoich oczach??? Albo, zebys ty to robil przy swoich 
> dzieciach??? To przeciez zboczenie!!

A jak wyobrazasz sobie uprawianie seksu wsrod plemion afrykanskich, gdzie w 
chacie jest tylko jedna izba wspolna dla wszystkich? Czy uwazasz, ze oni sa 
zboczeni uprawiajac seks przy dzieciach?
A moze to "cywilizowani" europejczycy sa zboczeni zakazujac dzieciom dostepu 
do tej - jakze podstawowej -wiedzy o zyciu?


> A juz w ogole nie do pomyslenia jest kazirodztwo!!! (o czym pisze LeoTar)

Ja pisze o inicjacji seksualnej, czyli pierwszym razie, pierwszym wspolzyciu 
seksualnym a nie o kazirodztwie czyli regularnym uprawianiu seksu przez 
rodzica z dzieckiem. Jezeli rodzic uprawia seks z dzieckiem dlatego by 
zaspokoic swoje (doroslego) potrzeby emocjonalne to jest to kazirodztwo. 
Jezeli natomiast ten pierwszy raz odbywa sie w celu zaspokojenia potrzeby 
edukacyjnej dziecka to jest to inicjacja seksualna. I nie wymachuj od razu 
nade mna paleczka z napisem kazirodztwo bo sie tego nie przestrasze, gdyz to 
Ty nie chcesz zrozumiec roznicy miedzy kazirodztwem a wychowaniem 
seksualnym, w tym inicjacja seksualna.


> Wiesz jaki bylby to szok psychiczny dla dziecka?

A skad wiesz? Mnie moja 17 letnia corka prowokowala do wspolzycia i byl to 
rzeczywiscie szok, ale dla mnie. To ona uzmyslowila mi swoje (jej) potrzeby.
Jezeli masz dzieci i je bacznie obserwujesz to zauwazysz ich potrzeby w 
sferze edukjacyjnej.


> To bylby przeciez gwalt na nim.

Gwalt jest wowczas, jezeli czyni sie to wbrew czyjejs woli. Ale jezeli 
dziecko samo do tego dazy to nie moze byc mowy o zadnym gwalcie. A daza do 
takiego zblizenia wszystkie dzieci. Tyle tylko, ze w naszej kulturze chora 
psychologia stara sie tego nie dostrzegac. Nie odroznia sie dazenia do 
zblizenia dziecka od dazenia do zblizenia doroslego. Nie zaprzeczam, ze 
istnieje grupa doroslych, ktorzy na dzieciach chca zaspokajac swoje potrzeby 
emocjonalne, ale nalezy przy tym zauwazyc rowniez potrzeby emocjonalne 
dzieci i nie wrzucac wszystkiego do jednego worka.
Jezeli potrafisz te dwie sprawy rozgraniczyc to okaze sie, ze gwaltem na 
dziecku jest ZAKAZYWANIE dziecku zapoznania ze sfera seksualna w domu 
rodzinnym.


> Dlaczego takich zboczonych ludzi sie nie pozamyka?

A zastanawialas sie kiedykolwiek skad sie bierze tyle przemocy, w tym 
seksualnej? Czy nie dzieki takim wlasnie postawom jak Twoja, zakazujacym 
swobody wyrazania pogladow? Najlepiej wszystkich wolnomyslicieli zamknac w 
jednym miejscu zwanym potocznie "wariatkowo". I dalej postepowac zgodnie z 
tradycja generujaca przemoc.


> Powinni miec odebrane prawa rodzicielskie i ograniczone kontakty z 
> dziecmi.

Kobiety skutecznie ograniczaja mezczyznom kontakty emocjonalne z dziecmi i 
bez ograniczania kontaktowq fizycznych - wystarczy manipulacja, w ktorej 
jestescie specjalistkami.


> Ale kto wie co w czterech scianach sie dzieje, a dziecko na ogol ...
> milczy, bo przeciez to jego rodzice. Rodzice, ktory ufa.

A rodzice zawodza jego zaufanie przez ograniczanie dostepu do wiedzy o zyciu 
seksualnym. To jest podstawowy zawod jaki rodzice sprawiaja dzieciom. 
WSZYSTKIM dzieciom ! A ze w czterech scianach w wiekszosci rzadza kobiety 
wiec in na nie spada odpowiedzialnosc za przemoc, ktora wylazi jak sloma z 
butow.


> Mozna i nalezy pewne rzeczy (w zaleznosci od wieku dziecka) 
> wyjasnic/wytlumaczyc, ale tylko tyle, aby zaspokoic pytania dziecka. Nic 
> ponadto. A juz absurdem jest, aby wprowadzac to doslownie w praktyke...

W swiecie sfalszowanym przez doroslych na potrzeby doroslych opowiadanie to 
tylko ukrywanie prawdy. Prawda wychodzi na jaw kiedy dorosli sa obnazeni i 
nie moga juz nic ukrywac. A wtedy ujawnia sie okrutna prawda o klamstwie, 
oszustwie i manipulacji... kobiet. I dlatego to kobiety tak bardzo 
sprzeciwiaja sie uczestniczeniu dzieci w edukacji naturalnej. I do tego 
samego przymuszaja systematycznie swoich partnerow uzaleznionych od nich 
(kobiet) seksualnie.
Gdyby swiat do konca zostal by zbudowany wedlug Twoich regul to mielibysmy 
jeden wielki ZAKAZ. A przeciez zakaz to jest GWALT na Wolnosci.

LeoTar

> Pozdrawiam
> Iwona
> // Wlasciwoscia czlowieka jest bladzic, glupiego - w bledzie trwac //
> Cyceron

Gdybys Ty chociaz zrozumiala to co powiedzial Cyceron.:)





Data: 2006-05-22 05:15:52
Od: "LeoTar" <l...@w...pl> 

Użytkownik "Mikus" <m...@w...pl> napisał w wiadomości 
news:4470FC4B.51E21B66@wp.pl...
> nightwatch77 wrote:

>> Z ciekawością przyglądałem się dyskusjom nad artykułami LeoTara, dziś po
>> raz pierwszy zobaczyłem rozsądne zdanie o tym że w niektórych kulturach
>> ludzie mają zupełnie inne niż polskie podejście do spraw seksu. Nie
>> znaczy to że LeoTar ma rację (nie czytałem jego tekstów poza paroma
>> akapitami) ale przynajmniej pozwala zaakceptować to że różni ludzie te
>> same rzeczy mogą bardzo różnie interpretować.
>> Na przykład w Indiach kapliczka zawierająca posążek narządów płciowych
>> bogini jest po prostu symbolem religijnym, u nas tymczasem wizja
>> świętego z jajami na wierzchu była by ciężka do obronienia.

> My nie jestesmy ani w Indiach. Rozumujac Twoim spsobem, bylo by w porzadku 
> zjesc sasiada, bo na Borneo ponoc jeszcze sa plemiona ktore praktykuja 
> ludozerstwo. W innym kraju jest praktykowane malzenstwo z dziewczynkami
> rzedu 12-14 lat. 
> Gdzies w Pol Ameryce jest normalne ususzyc glowe urznieta komus z innego 
> plemienia.
> Wyliczajac te przypadki chce powiedziec ze akceptowanie innych ludzi i ich
> zwyczajow czy praktyk ma swoje granice.

Kazda spolecznosc, na swoj sposob, prowadzi "doswiadczenie spoleczne". Warto 
zapozoznawac sie z poszukiwaniami etnologow, ktorzy dostarczaja materialu 
porownawczego do wyciuagania wnioskow globalnych o mechanizmach przemocy. 
Okazuje sie, ze poczatek wszelakiej przemocy bierze sie ze zlych praktyk 
edukacyjnych, w szczegolnosci z ograniczen w wychowaniu seksualnym.
W szczegolnosci w naszej kulturze rodzina zrzuca obowiazek wychowania 
seksualnego na szkole. A przeciez szkola nie jest w stanie dostarczyc 
dzieciom DOSWIADCZENIA; moze conajwyzej poodpowiadac o seksie. Ale o 
emocjach pozytywnych zwiazanych z przezywaniem seksu nie da sie opowiedziec, 
to trzeba przezyc. Tego szkola nie moze dostarczyc - to moga dostarczyc 
tylko SWIADOMI rodzice. A takich brak...:)


> Nie czytalem LeoTara zalosnych wypocin. Przelecialem wzrokiem strone czy 
> 2. Co mi wpadlo w oko to jego propozycja wprowadzanie corki w sprawy reprodukcji.

Rzeczywiscie nie czytales skoro pieprzysz takie farmazony. Wiec Ci podpowiem.
Nie pisze tylko o corce ale rowniez o synach. Bo wychowanie dotyczy nie 
tylko corek ale rowniez synow. Corki sa tam jakos koslawo wprowadzane w 
zycie intymne przez matki. A kto wprowadza w tajniki zycia emocjonalnego 
synow? Nikt, bo ojcowie sie na to wypinaja a matki nie potrafia rozmawiac z 
synami. conajwyzej o tym jak to sa one (matki) krzywdzone przez swoich 
mezow. Zycie emocjonalne synow lezy odlogiem nie mowiac juz o wychowaniu 
seksualnym.

A co do Twojego kpiacego stwierdzenia, ze chcialbym wprowadzic corke w 
sprawy reprodukcji to smiem zauwazyc, ze swiadoma reprodukcja jest znacznie 
pozyteczniejsza od nieswiadomej z ktora mamy najczesciej do czynienia we 
wspolczesnym swiecie.


> Ten facet jest nie tylko zboczony, on jest jeszcze umyslowo chory i to
> powaznie.Albo odwrotnie umyslowo chory i zboczony. Nie wiem co jest jego 
> większym problemem zboczenie czy choroba umyslowa.

Nie zastepuj inwektywami tego czego Ci brakuje, czyli argumentow..


>> Ale to co jest napisane powyżej 'matka stęka, kwiczy i zwija się pod ojcem'
>> świadczy chyba tylko o tym jakie wyobrażenie o seksie ma pan Mikus, coś
>> na pograniczu taniego pornola a kopulacji zwierząt.

> Wnioskujac z Twojej wypowiedzi tak mi wyglada, ze jedyny seks jaki miales 
> (o ile go wogole miales) dotychczas w zyciu, to z wlasna reka, albo z tzw 
> "deska". "Deska" znaczy kobieta ktora lezy jak deska i w trakcie gdy na niej
> "podskakujesz " modli sie kiedy w koncu skonczysz.

Pokazywanie dzieciom takich wzorcow zachowan jest rzeczywiscie przestepstwem 
bo nie ma w nich niczego wznioslego a powinno byc wzniosle gdzy jest zwiazane z
potencjalnym stwrazaniem nowego zycia. Nalezy sie wiec zastanowic 
DLACZEGO to co powinno byc wzniosle wyglada na podle i upokarzajace. 
Dlaczego kobiety udaja, ze sa szczesliwe a faceci rozbia za wyrobnikow. 
Dlaczego ma miejsce falsz i oszustwo. I dlaczego sa to zjawiska tak powszechne?


> Sa takiego zachowania rozne powody i tu nie jest miejsce na udzielanie Ci lekcji..
> Mozliwe tez, ze jestes taki partacz, ze zanim ona sie zorientuje ze ma z Toba
> seks, to Ty juz jestes po wytrysku i zadowolony zwalasz sie na drugi bok i
> zasypiasz.

A dlaczego wina za partolenie obciazasz tylko mezczyzne?


> Z powyzych przyczym wynika Twoja nieznajomosc reakcji kobiety w czasie 
> stosunku, a przynajmniej tych kobiet z ktorymi mnie sie zdarzyla spedzic chwile
> czy dwie.

A dlaczego niby facet ma byc wszystko wiedzacy i wiedziec jak "powinna" 
reagowac kobieta. Czy sprowadzasz jakosc wspolzycia do reakcji fizycznych?
A gdzie emocje zwiazane z seksem? Gdzie sie podzialy szacunek i zaufanie i 
milosc?

LeoTar




Data: 2006-05-22 06:13:40
Od: "Iwona_s" <i...@T...pl>

Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

> Może za 100 lat przejdzie przez europę nowa rewolucja
> obyczajowo-seksualna? I za 200 lat w Szwecji już oglądanie seksu
> rodziców nie będzie takie niestosowne. Zważywszy na popularność różnych
> reallity i ogólnej dostępności do erotyki.

Nie sadze. Poza tym, nie mowimy tylko o biernym ogladaniu, ale o czynnym 
udziale, a to juz jest nie do przyjecia. Jedno i drugie oczywiscie jest wg 
mnie jak najbardziej nienormalne i nieetyczne.

EOT

Iwona




Data: 2006-05-22 07:08:30
Od: "Księżniczka Telimena" <n...@m...pl>

Użytkownik "LeoTar" <l...@w...pl> napisał w wiadomości 
news:e4rg3m$in2$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Iwona_s" <i...@T...pl> napisał w wiadomości 
> news:e4p7sv$k45$1@news.dialog.net.pl...
>> Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

>>> Dobrze pamiętam, że oprócz typowych informacji o narządach i procesach
>>> związanych z płcią, znajdowały się informace na temat funkcji rodziny w
>>> rozwoju seksualnym dzieci. Te informacje nie rózniły się aż tak bardzo
>>> od tego co pisze o inicjacji LeoTar. Np.: na zdięciach dziecko było w
>>> kontakcie wzrokowym z rodzicami podczas ich stosunku.

>> I nie mialbys nic przeciwko temu, aby wowczas twoi rodzice uprawiali sex 
>> przy tobie??? Na twoich oczach??? Albo, zebys ty to robil przy swoich 
>> dzieciach??? To przeciez zboczenie!!

> A jak wyobrazasz sobie uprawianie seksu wsrod plemion afrykanskich, gdzie 
> w chacie jest tylko jedna izba wspolna dla wszystkich? Czy uwazasz, ze oni 
> sa zboczeni uprawiajac seks przy dzieciach?
> A moze to "cywilizowani" europejczycy sa zboczeni zakazujac dzieciom 
> dostepu do tej - jakze podstawowej -wiedzy o zyciu?


>> A juz w ogole nie do pomyslenia jest kazirodztwo!!! (o czym pisze LeoTar)

> Ja pisze o inicjacji seksualnej, czyli pierwszym razie, pierwszym 
> wspolzyciu seksualnym a nie o kazirodztwie czyli regularnym uprawianiu 
> seksu przez rodzica z dzieckiem. Jezeli rodzic uprawia seks z dzieckiem 
> dlatego by zaspokoic swoje (doroslego) potrzeby emocjonalne to jest to 
> kazirodztwo. Jezeli natomiast ten pierwszy raz odbywa sie w celu 
> zaspokojenia potrzeby edukacyjnej dziecka to jest to inicjacja seksualna

Ty jesteś chory. I straszne jest, że kreujesz się na cywilizowanego 
człowieka. Proponuję wyjechać do afryki i zamieszkać w chacie, któregoś z 
plemion. W naszej cywilizacji normą jest inny rodzaj inicjacji. I mam tylko 
nadzieję, że zostałeś pozbawiony praw rodzicielskich zanim Twoje dziecko 
dorosło do " Twojej inicjacji". Jescze raz podkreślam, że w naszym 
społeczeństwie normy są zupełnie inne, a wychodzenie poza ich granice 
kaleczy w tym wypadku dziecko. W niektórych plemionach zjadało się zmarłych, 
tak więc smacznego.


> A zastanawialas sie kiedykolwiek skad sie bierze tyle przemocy, w tym 
> seksualnej? Czy nie dzieki takim wlasnie postawom jak Twoja, zakazujacym 
> swobody wyrazania pogladow? Najlepiej wszystkich wolnomyslicieli zamknac w 
> jednym miejscu zwanym potocznie "wariatkowo".

Ty rzeczywiście jesteś wolnomyślicielem, skoro Twoje poglądy są jeszcze tam, 
gdzie cywilizacja jeszcze nie dotarła, bądź dopiero zaczyna docierać. 
Proponuję zatem myśleć troszkę szybciej, bo "wariatkowo" stanie się Twoim 
domem. Czego Ci szczerze życzę - dla bezpieczeństwa innych ludzi.


>> Powinni miec odebrane prawa rodzicielskie i ograniczone kontakty z 
>> dziecmi.

> Kobiety skutecznie ograniczaja mezczyznom kontakty emocjonalne z dziecmi i 
> bez ograniczania kontaktowq fizycznych - wystarczy manipulacja, w ktorej 
> jestescie specjalistkami.

No i tutaj problem się rozwiązuje, kompleksy spowodowane kontaktami z 
kobietami. Powinieneś porozmawiać z psychologiem.
Kontakt z ludźmi na grupach dyskuskusyjnych nie pomoże Ci uwierzyć w siebie. 
Tutaj normą jest właśnie to co normalne, całe szczęście jednak większość 
organizuje życie.
Życzę skutecznej terapii,

Teli.




Data: 2006-05-22 07:48:42
Od: Marcin Ciesielski <m...@o...nospam.pl>

Księżniczka Telimena napisał(a):

> Jakby nie nazwać tego co tam piszesz, jesteś albo nienormalny albo ktoś Cię
> bardzo skrzywdził. Zresztą odpowiednie służby powinny się tym zająć.
> EOT 

From: dyzurny via RT [mailto:dyzurnet (at) hotline#org#pl]
Sent: Monday, May 22, 2006 9:17 AM
To: mkciesielski (at) op#pl
Subject: [hotline.org.pl #2712] Dyżurnet.pl - Zgłoszenie [FORMULARZ]

Witam serdecznie.

Dziękujemy za zgłoszenie.
Sprawa została zakwalifikowana do przekazania organom ścigania.

Z pozdrowieniami,
Dyżurnet.pl
----
Moim zdaniem również EOT.




Data: 2006-05-22 08:59:35
Od: "Iwona_s" <i...@T...pl>

Użytkownik "LeoTar" <l...@w...pl> napisał w wiadomości

> A jak wyobrazasz sobie uprawianie seksu wsrod plemion afrykanskich, gdzie 
> w chacie jest tylko jedna izba wspolna dla wszystkich? Czy uwazasz, ze oni 
> sa zboczeni uprawiajac seks przy dzieciach?

Nie trzeba emigrowac do plemion afrykanskich, aby znalezc sie tylko w jednej 
izbie/pokoju. W naszej cywilizacji co poniektorzy tez mieszkaja w podobnych 
warunkach i rowniez rodzice uprawiaja sex, ale nie w celach edukacyjnych 
swoich dzieci. Nie sadze, aby plemiona o ktorych wspominasz, a ja przyznam 
nie mam szerszego pojecia o ich zyciu erotycznym, robily to wlasnie w celu 
edukacyjnym.


> Ja pisze o inicjacji seksualnej, czyli pierwszym razie, pierwszym 
> wspolzyciu seksualnym a nie o kazirodztwie czyli regularnym uprawianiu 
> seksu przez rodzica z dzieckiem. Jezeli rodzic uprawia seks z dzieckiem 
> dlatego by zaspokoic swoje (doroslego) potrzeby emocjonalne to jest to 
> kazirodztwo. Jezeli natomiast ten pierwszy raz odbywa sie w celu 
> zaspokojenia potrzeby edukacyjnej dziecka to jest to inicjacja seksualna. 
> I nie wymachuj od razu nade mna paleczka z napisem kazirodztwo bo sie tego 
> nie przestrasze, gdyz to Ty nie chcesz zrozumiec roznicy miedzy 
> kazirodztwem a wychowaniem seksualnym, w tym inicjacja seksualna.

Mozesz to nazywac jak chcesz (dla swojej wlasnej wygody?), ale zawsze bedzie 
tym samym. Wspolzycie z wlasnymi dziecmi, a tym bardziej nieletnimi jest 
nieetyczne, niedopuszczalne i karalne. I tak powinno zostac.


>> Wiesz jaki bylby to szok psychiczny dla dziecka?

> A skad wiesz? Mnie moja 17 letnia corka prowokowala do wspolzycia i byl to 
> rzeczywiscie szok, ale dla mnie. To ona uzmyslowila mi swoje (jej) potrzeby.
> Jezeli masz dzieci i je bacznie obserwujesz to zauwazysz ich potrzeby w 
> sferze edukjacyjnej.

Nie wiem jak wygladalo to prowokowanie przez twoja corke, ale dorastajace 
dziewczyny odkrywaja dopiero swoj seksapil i chca prowokowac przy okazji tez 
tatusiow, nie zdajac sobie do konca sprawy ze swojego postepowania. Ale to 
TY jestes ojcem (i to doroslym czlowiekiem) i to ty powinienes 
ukierunkowywac corke i wyznaczac pewne granice. Poza tym ojciec dla corki 
jest zazwyczaj kims waznym, na swojego partnera zyciowego podswiadomie 
wybieraja podobnego jemu.


>> // Wlasciwoscia czlowieka jest bladzic, glupiego - w bledzie trwac / / 
>> Cyceron

> Gdybys Ty chociaz zrozumiala to co powiedzial Cyceron.:)

Wszystko mozna interpretowac wg wlasnego uznania, takze vice versa;)

[...]
Na dalsze twoje wywody daruje juz sobie odpowiedzi. Nie ma sensu. Czas, zeby 
zajely sie toba i twoja zona (jak mniemam) odpowiednie instytucje.

Iwona




Data: 2006-05-22 09:00:58
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "Księżniczka Telimena" <n...@m...pl> napisał w wiadomości 
news:e4ro25$3sa$1@atlantis.news.tpi.pl...

>>> A juz w ogole nie do pomyslenia jest kazirodztwo!!! (o czym pisze 
>>> LeoTar)

>> Ja pisze o inicjacji seksualnej, czyli pierwszym razie, pierwszym 
>> wspolzyciu seksualnym a nie o kazirodztwie czyli regularnym uprawianiu 
>> seksu przez rodzica z dzieckiem. Jezeli rodzic uprawia seks z dzieckiem 
>> dlatego by zaspokoic swoje (doroslego) potrzeby emocjonalne to jest to 
>> kazirodztwo. Jezeli natomiast ten pierwszy raz odbywa sie w celu 
>> zaspokojenia potrzeby edukacyjnej dziecka to jest to inicjacja seksualna

> Ty jesteś chory. I straszne jest, że kreujesz się na cywilizowanego 
> człowieka. Proponuję wyjechać do afryki i zamieszkać w chacie, któregoś z 
> plemion. W naszej cywilizacji normą jest inny rodzaj inicjacji.

Co wcale nie oznacza, ze jest to sposob wlasciwy. Nalezy go raczej nazwac 
inicjacja przypadkowa. Nie mowiac juz o dalszym wspolzyciu, ktore jest w 
zdecydowanej wiekszosci przypadkow przypadkowe.


> I mam tylko nadzieję, że zostałeś pozbawiony praw rodzicielskich zanim 
> Twoje dziecko dorosło do " Twojej inicjacji".

Mylisz sie, nie zostalem pozbawiony praw rodzicielskich mimo iz usilnie 
starala sie o to moja eks-malzonka. Sad po prostu odrzucil jej żądania.


> Jescze raz podkreślam, że w naszym społeczeństwie normy są zupełnie inne, 
> a wychodzenie poza ich granice kaleczy w tym wypadku dziecko.

Z moich doswiadczen z dziecmi wynika, ze okalecza sie dzieci wowczas jezeli 
sie im zakazuje poznania, jezeli tworzy sie w rodzinie tajemnice do ktorych 
dzieci nie maja dostepu. A zycie seksualne rodzicow jest ta wlasnie sfera, 
ktora w naszej wybitnie kulawej cywilizacji, dorosli chronia przed dziecmi 
najbardziej. Dzieci prowokuja doroslych do tego aby ujawnili swoje zycie 
seksualne, ale dorosli chronia te sfere starannie aby przypadkiem cos nie 
"wycieklo" spod pierzyny.


> W niektórych plemionach zjadało się zmarłych, tak więc smacznego.

Ja nie proponuje zjadania umarlych tylko odtajnienie i poslugiwanie sie 
prawda wsrod zywych.


>> A zastanawialas sie kiedykolwiek skad sie bierze tyle przemocy, w tym 
>> seksualnej? Czy nie dzieki takim wlasnie postawom jak Twoja, zakazujacym 
>> swobody wyrazania pogladow? Najlepiej wszystkich wolnomyslicieli zamknac 
>> w jednym miejscu zwanym potocznie "wariatkowo".

> Ty rzeczywiście jesteś wolnomyślicielem, skoro Twoje poglądy są jeszcze 
> tam, gdzie cywilizacja jeszcze nie dotarła, bądź dopiero zaczyna docierać. 
> Proponuję zatem myśleć troszkę szybciej, bo "wariatkowo" stanie się Twoim 
> domem. Czego Ci szczerze życzę - dla bezpieczeństwa innych ludzi.

Mylisz sie - wariatkowo mi nie grozi poniewaz nie jestem niebezpieczny. No 
chyba ze uznasz za niebezpieczenstwo obalanie mitow i tabu. No i ujawnianie 
prawdy, ktorej ujawnienia obawiaja sie przede wszystkim kobiety.


>>> Powinni miec odebrane prawa rodzicielskie i ograniczone kontakty z 
>>> dziecmi.

>> Kobiety skutecznie ograniczaja mezczyznom kontakty emocjonalne z dziecmi 
>> i bez ograniczania kontaktowq fizycznych - wystarczy manipulacja, w 
>> ktorej jestescie specjalistkami.

> No i tutaj problem się rozwiązuje, kompleksy spowodowane kontaktami z 
> kobietami.

Takim zarzutem nie zakneblujesz mi dzioba poniewaz nie masz racji.
Nie mam zadnych kompleksow w kontaktach z kobietami i dzieki temu poznaje 
tajemnice kobiet. Poniewaaz nie mam zqadnych kompleksow wiec przyznaja mi 
racje nawet wowczas kiedy mowie o powszechnosci prostytucji malzenskiej z 
ktora mamy do czynienia we wszystkich "rozwinietych" kulturach.


> Powinieneś porozmawiać z psychologiem.

Bardzo chetnie, ale po to by podzielic sie wlasnymi spostrzezeniami na temat 
wychowania dzieci i mechanizmow powstawania przemocy w rodzinie.


> Kontakt z ludźmi na grupach dyskuskusyjnych nie pomoże Ci uwierzyć w 
> siebie.

Ja tego nie potrzebuje poniewaz bardzo wysoko cenie samego siebie a newsy 
nie sa dla mnie miejscem autoterapii. Tak bylo kilka lat temu ale nie 
dzisiaj.


> Tutaj normą jest właśnie to co normalne, całe szczęście jednak większość 
> organizuje życie.

Wiekszosc to znaczy bezmyslne stado, ktorym trzeba kierowac gdyz nie ma 
wlasnego zdania. Gdyby w tym stadzie wszyscy byli umyslowo niezalezni i 
majacy poczucie wlasnej wartosci wowczas nie bylaby potrzebna wladza, ktora 
politycy sprawuja nad spoleczenstwami.

LeoTar
http://wladyslaw.tarnawski.tripod.com/

> Teli.




Data: 2006-05-22 09:08:14
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "Iwona_s" <i...@T...pl> napisał w wiadomości 
news:e4rkg4$mi4$1@news.dialog.net.pl...
> Użytkownik "SnowGoose" <l...@p...fm> napisał w wiadomości

>> Może za 100 lat przejdzie przez europę nowa rewolucja
>> obyczajowo-seksualna? I za 200 lat w Szwecji już oglądanie seksu
>> rodziców nie będzie takie niestosowne. Zważywszy na popularność różnych
>> reallity i ogólnej dostępności do erotyki.

> Nie sadze. Poza tym, nie mowimy tylko o biernym ogladaniu, ale o czynnym 
> udziale, a to juz jest nie do przyjecia.

Wsrod taoistow dzieci uczestniczyly w zyciu seksualnym rodzicow w 
charakterze obserwatorow i pomocnikow. Natomiast czynny udzial, jak nazywasz 
inicjacje seksualna, jest JEDNORAZOWY. Inicjacja jest bowiem jednorazowa, to 
tylko pierwszy raz. Kazde nastepne nie jest juz inicjacja.

> Jedno i drugie oczywiscie jest wg mnie jak najbardziej nienormalne i nieetyczne.

A co jest "etyczne" i "normalne" ? Czy ZAKAZY wedlug Ciebie sa "etyczne" i 
"normalne" ?
I gdzie przebiegaja granice normalnosci i etycznosci ?

LeoTar
http://wladyslaw.tarnawski.tripod.com/

> EOT
> Iwona
> // Wlasciwoscia czlowieka jest bladzic, glupiego - w bledzie trwac / / 
> Cyceron

Przeczytaj uwaznie cytat, ktory przytaczasz.:)




Data: 2006-05-22 11:05:36
Od: "Aicha" <b...@m...pl>

Użytkownik "SnowGoose" napisał:

> czy nie dlatego nie pozwala się pokazywać dziecku współżycia 
> rodziców, że podczas aktu seksualnego występuje często element 
> agresji, zamiast czułości?

Po części na pewno też. To wykoślawiałoby przekaz słowny "patrz, jak 
mamusia i tatuś się kochają", gdy mamusia z tatusiem gryzą się i 
drapią (na przykład). A przecież nie słowa mają największe 
oddziaływanie, tylko czyny.

Aicha

Dozwolone od lat 18 - na liczniku 62.000:
http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html 




Data: 2006-05-22 11:14:59
Od: "Duch" <n...@n...com>

"LeoTar" <l...@w...pl> wrote in message 
news:e4nd0l$mss$1@nemesis.news.tpi.pl...

Wydaje mi sie ze pewne fakty i problemy -tutaj medyczne- tworzy sztucznie 
telewizja. Tak jak ostatnio pojawil sie "problem homoseksualizmu", tak rowniez
"problem polskie sluzby zdrowia" tez powstal.

Tak powstaly tez inne problemy np. pare lat temu "problem wielkiej dziury 
budzetowej", albo za PRL, problem mieszkan.

Inaczej - jakis problem tworzy go telewizja - to jest glowne zrodlo powstawania
"problemow", w przeciwienstwie do problemow rzeczywistych ktore są.
Ale "problem medialny" i problem rzyczywisty to dwa inne swiaty.


> Czy polska medycyna będzie w stanie odrodzić się na nowo ?

Polska medycyna ma sie nienajgorzej - zreszta w panstwach calej UE,
lecznictwo przezywa jais-tam kryzys (Niemcy, UK).


> Czy jej nadszarpnięty autorytet zazna jeszcze swietnosci ?

Nadszarpniety autorytet? Nic takiego nie widze.


> Czy lekarz bedzie jeszcze traktowany jako człowiek godny poszanowania.?

Lekarz to zawod o najwiekszym prestizu, skad masz informacje ze lekarzow sie
nie szanuje?

> Przeciez mimo wielkiej satysfakcji zawod ten nie daje żadnych perspektyw
> finansowych na przyszłość.

Znasz lekarzy z dluzszym (20, 25 lat) stazem ze tak mowisz? Chyba nie.

Duch




Data: 2006-05-22 12:50:18
Od: "Iwona_s" <i...@T...pl>

Użytkownik "Księżniczka Telimena" <n...@m...pl> napisał w wiadomości

> Nie widzisz, że ten "człowiek" tworzy sztuczny wątek w zupełnie innym 
> celu? Przeczytaj resztę postów to zobaczysz. Zresztą nie dziwi Cię, że 
> pisze na grupie psd o rzeczach, które nijak się mają do tematyki grupy?

To z pewnoscia jego ukryta prowokacja. Dziwie sie, ze jeszcze tacy ludzie 
jak Wladyslaw Tarnawski, o takich pogladach swobodnie poruszaja sie w 
spoleczenstwie.

Iwona




Data: 2006-05-22 13:55:10
Od: "LeoTar" <l...@w...pl> 

Użytkownik "Aicha" <b...@m...pl> napisał w wiadomości 
news:e4s5u7$i4$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "SnowGoose" napisał:

>> czy nie dlatego nie pozwala się pokazywać dziecku współżycia rodziców, że 
>> podczas aktu seksualnego występuje często element agresji, zamiast 
>> czułości?

> Po części na pewno też. To wykoślawiałoby przekaz słowny "patrz, jak 
> mamusia i tatuś się kochają", gdy mamusia z tatusiem gryzą się i drapią 
> (na przykład).

Czy rzeczywiscie agresja moze miec miejsce wsrod ludzi, ktorzy sie kochaja? 
A moze agresja podczas wspolzycia jest przejawem patologii uczuciowej 
(emocjonalnej)?


> A przecież nie słowa mają największe oddziaływanie, tylko czyny.

Coz za radykalna zmiana pogladow.:)
Zastosuj te zasade do wszystkiego, do wszystkich relacji dzieci-rodzice a 
byc moze dotrzesz do tego samego do czego ja dotarlem.

LeoTar

> Aicha
>
> Dozwolone od lat 18 - na liczniku 62.000:
> http://www.opowiadania.org/autorzy/aicha/aicha.html 




Data: 2006-05-22 13:58:56
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "Duch" <n...@n...com> napisał w wiadomości 
news:e4s6ge$2rk$1@atlantis.news.tpi.pl...
> "LeoTar" <l...@w...pl> wrote in message 
> news:e4nd0l$mss$1@nemesis.news.tpi.pl...

> Wydaje mi sie ze pewne fakty i problemy -tutaj medyczne- tworzy sztucznie 
> telewizja.

A czy uwazasz ze problemy patologii rodziny w Polsce to tez problem 
medialny?


> Tak jak ostatnio pojawil sie "problem homoseksualizmu", tak rowniez
> "problem polskie sluzby zdrowia" tez powstal.

Problem coraz liczniejszej rzeszy aktywnych homoseksualistow to problem 
rzeczywisty a nie medialny. I jest to problem scisle zwiazany z aptolkogia 
zycia rodzinnego w Polsce.

LeoTar

> Duch




Data: 2006-05-22 17:37:22
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "Iwona_s" <i...@T...pl> napisał w wiadomości 
news:e4sbnb$aar$1@news.dialog.net.pl...
> Użytkownik "Księżniczka Telimena" <n...@m...pl> napisał w wiadomości

>> Nie widzisz, że ten "człowiek" tworzy sztuczny wątek w zupełnie innym 
>> celu? Przeczytaj resztę postów to zobaczysz. Zresztą nie dziwi Cię, że 
>> pisze na grupie psd o rzeczach, które nijak się mają do tematyki grupy?

> To z pewnoscia jego ukryta prowokacja. Dziwie sie, ze jeszcze tacy ludzie 
> jak Wladyslaw Tarnawski, o takich pogladach swobodnie poruszaja sie w 
> spoleczenstwie.

A jakie to niby sa moje poglady?
Faktycznie przeciwstawiam sie dominacji kobiet w zyciu rodziny, 
przeciwstawiam sie ukrytemu matriarchatowi i tworzeniu mezczyzn 
uzaleznionych emocjonalnie od kobiet-wychowawczyn. A ze rozwiazanie tego 
problemu znalazlem w edukacji seksualnej od kolyski poczynajac to juz nie 
moja wina. Dominujecie wy kobiety emocjonalnie nade mezczyznami wlasnie 
dlatego, ze brakuje w spoleczenstwach (polskie spoleczenstwo nie jest tutaj 
wyjatkiem) edukacji seksualnej dzieci bez zadnych ograniczen.

To wy, kobiety stoicie za walka mezczyzn o wladze, o dominacje, podczas gdy 
same dominujecie w zyciu emocjonalnym i tym samym sprawujecie wladze nad 
nieswiadomymi mezczyznami. Ujawniajac mechanizm uzalezniania mezczyzny przez 
kobiete uderzam w fundamenty wladzy, ktora sprawujecie nad swiatem, a wy z 
wladzy zrezygnowac nie chcecie dlatego posadzacie mnie - chociaz nie 
wszystkie - o najgorsze rzeczy. Posadzacie mnie o patologie, a same 
patologie tworzycie i to w glorii i chwale matriarchalnego prawa.

LeoTar
http://wladyslaw.tarnawski.tripod.com/

> Iwona
> // Wlasciwoscia czlowieka jest bladzic, glupiego - w bledzie trwac //
> Cyceron

Niegodna jestes cytowac wielkiego mysliciela.




Data: 2006-05-22 17:39:01
Od: gazebo <g...@w...pl>

LeoTar wrote:

> Czy rzeczywiscie agresja moze miec miejsce wsrod ludzi, ktorzy sie kochaja?
> A moze agresja podczas wspolzycia jest przejawem patologii uczuciowej
> (emocjonalnej)?

nie chodzi o to co ty uwazasz za agresje tylko jak akt seksulany odbiera
dziecko

-- 
careful with that axe Eugene!




Data: 2006-05-22 18:31:39
Od: "LeoTar" <l...@w...pl>

Użytkownik "gazebo" <g...@w...pl> napisał w wiadomości 
news:4471F735.5AC90019@wilno.pl...
> LeoTar wrote:

>> Czy rzeczywiscie agresja moze miec miejsce wsrod ludzi, ktorzy sie 
>> kochaja?
>> A moze agresja podczas wspolzycia jest przejawem patologii uczuciowej
>> (emocjonalnej)?

> nie chodzi o to co ty uwazasz za agresje tylko jak akt seksulany odbiera
> dziecko

No wiec dziecko na pewno nie dokonuje oceny tego co widzi.
Dziecko uczy sie oceniac fakty dopiero pod wplywem rodzicow, ktorzy chca 
wymusic na dzieku akceptowanie badz nieakceptowanie okreslonych postaw, 
ktore sami akceptuja lub odrzucaja.

LeoTar
http://wladyslaw.tarnawski.tripod.com/

> careful with that axe Eugene! 




Data: 2006-05-22 18:33:55
Od: nightwatch77 <g...@p...onet.pl>

Mikus wrote:
> nightwatch77 wrote:

>> Z ciekawością przyglądałem się dyskusjom nad artykułami LeoTara, dziś po
>> raz pierwszy zobaczyłem rozsądne zdanie o tym że w niektórych kulturach
>> ludzie mają zupełnie inne niż polskie podejście do spraw seksu. Nie
>> znaczy to że LeoTar ma rację (nie czytałem jego tekstów poza paroma
>> akapitami) ale przynajmniej pozwala zaakceptować to że różni ludzie te
>> same rzeczy mogą bardzo różnie interpretować.
>> Na przykład w Indiach kapliczka zawierająca posążek narządów płciowych
>> bogini jest po prostu symbolem religijnym, u nas tymczasem wizja
>> świętego z jajami na wierzchu była by ciężka do obronienia.

> My nie jestesmy ani w Indiach. Rozumujac Twoim spsobem, bylo by w porzadku zjesc
> sasiada, bo na Borneo ponoc jeszcze sa plemiona ktore praktykuja ludozerstwo. W
> innym kraju jest praktykowane malzenstwo z dziewczynkami rzedu 12-14 lat. Gdzies
> w Pol Ameryce jest normalne ususzyc glowe urznieta komus z innego plemienia.
> Wyliczajac te przypadki chce powiedziec ze akceptowanie innych ludzi i ich
> zwyczajow czy praktyk ma swoje granice.
> Nie czytalem LeoTara zalosnych wypocin. Przelecialem wzrokiem strone czy 2. Co mi
> wpadlo w oko to jego propozycja wprowadzanie corki w sprawy reprodukcji.
> Ten facet jest nie tylko zboczony, on jest jeszcze umyslowo chory i to
> powaznie.Albo odwrotnie umyslowo chory i zboczony. Nie wiem co jest jego wiekszym
> problemem zboczenie czy choroba umyslowa.


>> Ale to co jest napisane powyżej 'matka stęka, kwiczy i zwija się pod ojcem'
>> świadczy chyba tylko o tym jakie wyobrażenie o seksie ma pan Mikus, coś na
>> pograniczu taniego pornola a kopulacji zwierząt.

> Moj drogi przyjacielu. Ja nic nie wiem o: "tanich pornolach o kopulacji
> zwierzat". Mnie ogladanie jak to nazywasz "tanich pornoli o kopulacji zwierzat"
> ani nie podnieca, ani nie interesuje. Jestem kompletne zero w tej dziedzinie.
> Nie mam pojecia czy krowa "zwija sie i steka" pod buchajem. To jest poza spektrum
> mojego zainteresowania. Dla Twojego wlasnego dobra proponowalbym, zebys raczej
> sie publicznie nie reklamowal z tego typu zainteresowaniami.
> Wnioskujac z Twojej wypowiedzi tak mi wyglada, ze jedyny seks jaki miales (o ile
> go wogole miales) dotychczas w zyciu, to z wlasna reka, albo z tzw "deska".
> "Deska" znaczy kobieta ktora lezy jak deska i w trakcie gdy na niej
> "podskakujesz " modli sie kiedy w koncu skonczysz. Sa takiego zachowania rozne
> powody i tu nie jest miejsce na udzielanie Ci lekcji..
> Mozliwe tez, ze jestes taki partacz, ze zanim ona sie zorientuje ze ma z Toba
> seks, to Ty juz jestes po wytrysku i zadowolony zwalasz sie na drugi bok i
> zasypiasz.
> Z powyzych przyczym wynika Twoja nieznajomosc reakcji kobiety w czasie stosunku,
> a przynajmniej tych kobiet z ktorymi mnie sie zdarzyla spedzic chwile czy dwie.

Dziękuję za tak rozbudowaną diagnozę moich i mojej partnerki problemów 
seksualno-psychologicznych, może kiedyś się przyda bo na razie jest mało 
adekwatna - w każdym razie podziwiam że potrafiłeś ją sporządzić nie 
posiadając żadnych informacji i gratuluję wyobraźni.

Mnie kwiczenie kojarzy się tylko z odgłosami wydawanymi przez świnie w 
stresie, ewentualnie przez podstarzałe 'gwiazdki' filmów porno których 
cała rola polega na darciu się wniebogłosy tak aby przekonać widzów że 
odczuwają nieprawdopodobną przyjemność. Ale jeśli dla Ciebie jest to 
warunek konieczny udanego współżycia, to nie ma sprawy, kwiczcie sobie 
do woli.

Nie chcę tu dyskutować nad teoriami ani stanem umysłu LeoTara, bo po 
prostu nie znam ani jednego ani drugiego. Natomiast chciałem zwrócić 
uwagę na co innego - zależnie od kultury ten sam temat seksu może być 
odbierany jako zjawisko piękne, zupełnie naturalne a nawet święte, albo 
tak jak u nas - wstydliwe, grzeszne, trochę obrzydliwe. Opis seksu 
poprzez 'kwiczenie, stękanie i zwijanie się' to ten drugi przypadek, 
szczerze wątpię czy nadaje się on do przekazywania wiadomości dzieciom. 
Można przecież wtajemniczać w seksualność bez tej całej 
grzeszno-plugawej otoczki, mówiąc o seksie delikatnie ale otwarcie. W 
każdym razie ja chciałbym potrafić tak to swoim dzieciom przekazać.
Jestem przekonany że większość dewiacji bierze się z zakazów, wmawiania 
grzeszności i tematów 'tabu'. Bardzo złe jest według mnie tez 
utrzymywanie istnienia seksu w tajemnicy przed dziećmi aż w końcu gdzieś 
tam w szkole zostaną nagle uświadomione przez uczynnych kolegów. To też 
powoduje że temat seksu staje się taki 'tabu', świński, zakazany.

Dałem przykład Indii jako kraju gdzie seksualność, miłość fizyczna jest 
naturalnym elementem kultury i religii. Bynajmniej nie jest to kraj 
barbarzyński, nie ma tam ludożerców ani łowców głów, proszę się nie 
obawiać panie Mikus. Nikt tam też nie uprawia seksu z własnymi dziećmi. 
Po prostu mają oni według mnie o wiele zdrowsze podejście do 
seksualności niż 'statystyczni' Polacy.

Pozdrawiam i proszę na przyszłość spokojniej reagować, panie Mikus, nie 
sami zboczeńcy są na świecie.

Rg




Data: 2006-05-22 21:34:13
Od: "Iwona_s" <i...@T...pl>

Użytkownik "LeoTar" <l...@w...pl> napisał w wiadomości

>> Tak jak ostatnio pojawil sie "problem homoseksualizmu", tak rowniez
>> "problem polskie sluzby zdrowia" tez powstal.

> Problem coraz liczniejszej rzeszy aktywnych homoseksualistow to problem 
> rzeczywisty a nie medialny. I jest to problem scisle zwiazany z aptolkogia 
> zycia rodzinnego w Polsce.

Homoseksualisci byli zawsze, sa i beda. A to, ze sie ujawniaja nie znaczy, 
ze jest ich wiecej.
Patologii raczej bym sie dopatrywala w twojej rodzinie, a nie u 
homoseksualistow. Widac, jak niewiele wiesz na ten temat.

Iwona
//Kto nie chce - szuka powodu, kto chce - szuka sposobu//




Data: 2006-05-23 09:16:07
Od: "Duch" <n...@n...com>

"SnowGoose" <l...@p...fm> wrote in message 
news:e4q9c6$j6m$1@atlantis.news.tpi.pl...

> Może za 100 lat przejdzie przez europę nowa rewolucja
> obyczajowo-seksualna? I za 200 lat w Szwecji już oglądanie seksu
> rodziców nie będzie takie niestosowne. Zważywszy na popularność różnych
> reallity i ogólnej dostępności do erotyki.

Wiesz, to takie gdybanie, tak samo mozna powiedziec,
ze moze za 200 lat bedzie rewolucja w ktorej 10 latki beda
odbywaly stosunek plciowy z rodzicami.

W Szwecji raczej nabiera temat kontrewolucja konserwatywna,
po prostu pojawily sie owoce "postepu" i ludzie przestają to popierac.
Wiec mimo pozorow ze "postep" bedzie postepowal i postepowal,
i ze w obyczajowosci bedzie coraz wieksze robta-co-chceta,
to zludzenie.

Duch 




Data: 2006-05-23 09:17:48
Od: "Duch" <n...@n...com>

"Księżniczka Telimena" <n...@m...pl> wrote in message 
news:e4s7lk$il1$1@nemesis.news.tpi.pl...

> Nie widzisz, że ten "człowiek" tworzy sztuczny wątek w zupełnie innym 
> celu?

Znowu zaczął swój temat? :)
Przypuszczam ze gdyby rozpoczał watek o lotach kosmicznych,
to tez skonczyloby sie na "inicjacji seksualnej w rodzinie". :)

Duch 




 Data: 2006-05-23 09:24:57
Od: "Duch" <n...@n...com>

"LeoTar" <l...@w...pl> wrote in message 
news:e4sg72$dkp$1@nemesis.news.tpi.pl...

> A czy uwazasz ze problemy patologii rodziny w Polsce to tez problem 
> medialny?

O patologii w rodzinie wcale sie tak az duzo nie mowi W TV, a przynajmniej 
nie ma jakiejs zadymy o to. Dalej - trzeba sprawdzic jak duzy jest ten problem
"patologii w rodzinie", czy rzeczywiscie jest ona taka duza jak czasami ktos 
to opisze (szum informacyjny nie jest dobry) i jak to sie ma na tle innych krajow.

Jesli oprzeć sie na badaniach - badania niestety sa niewiarygodne.
Byly badania o molestowanie seksualne dzieci (przygladalem sie temu).
W pierwszym badaniu (Izdebski) wyszlo, ze probem dotyczy 2%-6% osob (nie 
pamietam dokladnie), bylo to pare lat temu.
Ale rok temu przyszla kaska z UE dla Izdebskiego na nowe badanie,
przypuszczam ze byly juz konkretne wytyczne i Izdebskiemu wyszlo cos 
14%-18%.
Na pytanie - dlaczego taka roznica - Izdebski odpowiada ze metodologia badan 
byla inna :)


> Problem coraz liczniejszej rzeszy aktywnych homoseksualistow

Jaki ich problem? Mowisz o problemie AIDS ?

Duch

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego