Na czym polega ta zbrodnia - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Na czym polega ta zbrodnia

Rok 1997

On Mon, 30 Jun 1997 00:09:13 +0200, Andrzej Babinicz
<babi...@hotmail.com> wrote:

>>>>> Wracajac do antykoncepcji. Swego czasu, na "nauczkach
>>>>> przedmalzenskich", tez mi wtlaczano, przez 45 minut, ze
>>>>> tylko kalendarzyk. Dosyc szczegolowo mowiono o "spirali" i
>>>>> srodkach wczesnoporonnych. Te dwie metody, wydaje mi sie, ze
>>>>> sa uzasadnione jezeli chodzi o stanowisko KK.  Aborcja to
>>>>> aborcja.

>>>> Spirala nie jest wczesnoporonna.

>>> Rozumiem, ze takimi wypowiedziami chce pani, bohatersko podkladajac
>>> sie, dac wszystkim dowod, ze wychowanie seksualne jest w szkolach
>>> wrecz niezbedne.--

Jest niezbedne, a spirala nie jest wczesnoporonna. Kiedys byl o tym
spory tekst w jakiejs Wiedzi i Zyciu czy Problemach (jak jeszcze
wychodzily). Spirala nie dziala tak, jak sie powszechnie uwaza. Ale co
do zrodel, to boje sie, ze tak szybko nie trafie. Jak znajde, to
podam.

PWC



On Mon, 30 Jun 1997 12:59:57 +0200, Bartek Dzik
<bd...@stock.wne.uw.edu.pl> wrote:

> Nieprawda #1. KK aprobuje wszelkie metody naturalne: jak komus sie metody
> naturalne z kalendarzykiem kojarza to juz jego sprawa, ale niech nie mowi
> wtedy o tym kto ma a kto nie ma pojecia o antykoncepcji. Polaczenie kilku
> metod naturalnych (metoda termiczna, metoda krystalizacji (to sie moze
> fachowo inaczej nazywac) itd. daje skutecznosc rzedu >95%. (Wiecej jak
> prezerwatywa).

Oczywiscie. Stosujac te metody kobieta naprawde nie ma juz czasu na
wspolzycie (musi badac, oceniac lepkosc sluzu, analizowac bole, a bron
Boze sie przy tym skaleczyc albi przeziebic, bo wszystko sie sypie)


> To sa srodki nienaturalne: ich uzycie oddziela sfere milosci podczas
> kontaktu seksualnego od sfery plodnosci, czyniac ten akt niepelnym, to
> takie uzasadnienie teologiczno-filozficzne.

Zadne srodki nie sa naturalne. Naturalna jest reakcja samca na okres
jajeczkowania u samicy. Nie wmowisz mi, ze wspolzyjesz seksualnie
wylacznie w celu prokreacji. Zreszta niech tam. Moze rzeczywiscie. Ale
ja nie. Tym samym oddzielam sfere milosci od plodnosci.

Co do nienaturalnosci srodkow hormonalnych. Czy na zapalenie pluc
dopuszcza pan stosowanie (bardzo nienaturalnych) antybiotykow? A przy
zlamaniu nogi stosowanie nienaturalnego gipsu (srub i innych metod)?

PWC



Jerzy Tarasiuk <j...@fuw.edu.pl> napisał(a) w artykule
<wzsoy0c...@fizyk1.fuw.edu.pl>...

: Nie tylko Pan, ale wlasnie tu jest istota zagadnienia: dzialanie
: i zaniechanie to sa dwie rozne rzeczy, nawet jezeli jest dzialanie
: po to, by dokonac wyboru kiedy zaniechac.

Nie przekonal mnie Pan, chociaz rozumiem Pana punkt widzenia. Wedlug mnie,
nie nalezy jednak przyjmowac wszystkiego takim jakie jest.  Delikatnie
wspomagajac Matke Nature mozna uzyskac pewnosc, iz w wyniku dzialania nie
osiagnie sie niezamierzonych efektow.


: A czlowiek na tyle nawykl do kierowania
: swoim "chce", ze w duzym stopniu zagubil umiejetnosc
: odczuwania, co instynkty kaza - chociaz akurat w tym
: przypadku ludzie stosujacy "metody naturalne" potrafia
: calkiem niezle to wyczuwac, i wiedza, ze wlasnie kiedy
: sie najbardziej chce, jest najwieksza szansa zaplodnienia.

Panie Jerzy. Jak sadze z adresu jest Pan badz pracownikiem, badz studentem
Uniwersytetu. Proponuje porzucic dotychczasowe zajecie i otworzyc firme o
profilu: "wyczuwanie okresow plodnosci". Gwarantowana klientela i niezla
oplacalnosc. A tak powaznie to idac dalej Panskim tokiem rozumowania, pary
stosujace "nienaturalne" metody antykoncepcji nie powinny wogole wspolzyc -
permanentna brak checi zwiazana z brakiem szansy zaplodnienia.


: Ale wlasnie po to, by byc czlowiekiem kierujacym sie wola,
: a nie zwierzeciem kierujacym sie instynktami, trzeba umiec
: tym instynktom powiedziec "nie, ja chce czego innego".

Kiedy ja chce wlasnie TEGO!!!


: > ma. Czy jest to TA wyliczona chwila - czy tez spowodowana hormonalnie
: > niezdolnosc do zaplodnienia roznicy NIE MA.

: To, ze wielu jej nie widzi, nie oznacza jej nieistnienia.
: Zdaje sie, ze przez setki lat ludzkosc nie dostrzegala,
: ze jest roznica pomiedzy czasem obiektu poruszajacego sie
: i nieruchomego - az zauwazyl to Eistein.

Teretycznie patrzac zapewne ma Pan racje.  Jednak dopoki Pan nie udowodni
iz plemniki poruszaja sie z predkoscia przynajmniej ponaddzwiekowa, nie
bede teorii wzglednosci bral pod uwage w moim zyciu intymnym.


: > Ad 2. Prosze mi wyjaśnic dlaczego praktykowanie cyt."cnoty

: Chybe juz wyjasnilem powyzej.

Bez urazy Panie Jerzy, ale tego wlasnie Pan nie wyjasnil. Jak dotad wiem,
ze nie powinienem ulegac zwierzecym instynktom, oraz ze jedne wtedy mam
chec gdy moja zona wchodzi w okres plodnosci. Natomiast o tym DLACZEGO
powstrzymywanie sie od stosunkow seksualnych wg. KK jest cnota - nie
napisal Pan nic.

Na koniec dokonam pewnego montazu tekstu z poczatku i konca Pana postingu.
Prosze to przeczytac i przemyslec. Ja pozostawiam bez komentarza.

:Akurat nie zdarzylo mi sie wspolzyc, wiec pytanie bezprzedmiotowe.
[....]
: W cieszeniu sie pewnie nic. W tym, dajemy sie zniewolic,
: jest zlo. A seks potrafi zniewalac bardzo skutecznie.
: Tylko nie tak latwo jest zauwazyc, ze sie jest zniewolonym.
:
: Jurek

Marek



Barbara Kuriata wrote:
> Andrzej Babinicz wrote:

>> Skoro zdaje pan sobie sprawe, ze pani Basia dysponuje bledna wiedza,
>> to nie rozumiem dlaczego pan nie moze zrozumiec, ze nie jestem jej w
>> stanie wyjasnic katolickiego rozumienia antykoncepcji. Czy pan jest w
>> stanie wyjasnic zasady ruchu planet czlowiekowi, ktory twierdzi, ze
>> Ziemia jest plaska ?
>> --
>>    Pozdrawiam Jedrus

> Moze nie powinnam sie powtarzac, ale proponuje podksztalcic sie
> w temacie metod antykoncepcyjnych i dowiedziec sie jak naprawde dziala
> spirala (jest metoda antykoncepcyjna a nie wczesnoporonna - ile razy
> mozna to powtarzac).

Wystarczy raz, ale trzeba to jakos podeprzec.


> Kiedy ostatnio czytal pan cos na ten temat?
> Wnioskuje z panskiej blednej wiedzy, ze chyba minimum 10 lat temu, bo
> o tym ze spirala nie dziala wczesnoporonnie pisze sie juz od dobrych
> kilku lat.

6 lat temu, kiedy uczylem sie do egzaminu. Wiem, ze nasi profesorowie nie
sa godni nawet butow wyczyscic wykladowcom Uniwersytetu Zachodniego
Samoa, ale przynajmniej potrafia to co mowia jakos logicznie i empirycznie
uzasadnic.
--
Jedrus



Piotr W. Cholewa wrote:

> Oczywiscie. Stosujac te metody kobieta naprawde nie ma juz czasu na
> wspolzycie (musi badac, oceniac lepkosc sluzu, analizowac bole,

60 sekund nad ranem na badanie temperatury, 10 sekund ocena sluzu,
20 sekund analiza samopoczucia. Jak by tu delikatnie powiedziec - musisz
byc chyba strasznie nadpobudliwy skoro te 1.5 minuty traktujesz jak
wiecznosc. :) Wyobraz sobie, ze istnieja kobiety potrafiace poswiecic
swojemu cialu nawet kilka godzin dziennie. Sam makijaz trwa godzine, a
przeciez trzeba go powtorzyc co najmniej trzy razy na dzien.


> a bron
> Boze sie przy tym skaleczyc albi przeziebic, bo wszystko sie sypie)

Masz jakies dokladniejsze dane o wplywie przeziebienia na jakość sluzu ?


> Co do nienaturalnosci srodkow hormonalnych. Czy na zapalenie pluc
> dopuszcza pan stosowanie (bardzo nienaturalnych) antybiotykow? A przy
> zlamaniu nogi stosowanie nienaturalnego gipsu (srub i innych metod)?

Od jak dawna seks kojarzy ci sie z choroba ? Bo jesli o mnie
chodzi, to zapalenie pluc czy zlamanie jest duzo bardziej nienormalne
niz antybiotykoterapia czy gipsowanie. Natomiast w przypadku
antykoncepcji odwrotnie - pakowanie kobiecie silnej trucizny do macicy
jest mniej naturalne od poswiecenia przez te kobiete 1.5 minuty dziennie
na obserwacje swojego organizmu.

Jakbys mnie pytal co ja rozumiem przez pojecia naturalny/nienaturalny,
to obiecuje wyjasnic za jakis czas gdy wroce z urlopu z gotowym
slownikiem, ktory umieszcze na jakims polboxie.
--
Jedrus



Piotr W. Cholewa wrote:

> Jest niezbedne, a spirala nie jest wczesnoporonna. Kiedys byl o tym
> spory tekst w jakiejs Wiedzi i Zyciu czy Problemach (jak jeszcze
> wychodzily). Spirala nie dziala tak, jak sie powszechnie uwaza. Ale co
> do zrodel, to boje sie, ze tak szybko nie trafie. Jak znajde, to
> podam.

Blagam, sprez sie. Bo bede sechl w oczach oczekujac na te zrodla.
--
Jedrus



On Wed, 02 Jul 1997 14:41:31 +0200, Andrzej Babinicz
<babi...@hotmail.com> wrote:

>> A dziwi, dziwi, bo przeciez prawdziwe katoliczki by uniknac marnowania
>> polowy zycia (toz to zupelnie jak wylewanie nasienia na ziemie),
>> powinny  przy kazdym jajeczkowaniu zachodzic - lub przynajmniej
>> probowac zajsc w ciaze.

> Czyli kiedy panska zona dysponuje gotowka i widzi sklep, to aby nie
> doszlo do kradziezy ma obowiazek cos w nim kupic ? Bo przeciez kiedy nic
> nie kupi, to pozbawi sklepikarza polowy pieniedzy, czyli marz/y. Oj
> sprytna ma pan zone, wspolczuje :).

Kupowanie rzeczy nie jest nakazem moralnym gloszonym przez Kosciol.
Prokreacja - tak. I powstrzymywanie sie od zakupow nie jest grzechem.
Natomiast - jak zrozumialem - jest nim odrywanie strony plciowej aktu
od strony prokreacyjnej.

> Poza tym co to za termin "polowa zycia" ? Wydawalo mi sie ze
> jajeczko zyje w calosci, a nie w polowie. Czy nie pisal pan tego
> "polzywy z goraca" :)?

Cale zycie - wg KK - to dopiero zaplodnione jajeczko. Ta "polowa" to
taki  zarcik. Zarcik. Zeby bylo smiesznie. Slyszales moze kiedys?

PWC



On Wed, 02 Jul 1997 15:41:40 +0200, Andrzej Babinicz
<babi...@hotmail.com> wrote:
> Piotr W. Cholewa wrote:

>> Oczywiscie. Stosujac te metody kobieta naprawde nie ma juz czasu na
>> wspolzycie (musi badac, oceniac lepkosc sluzu, analizowac bole,

> 60 sekund nad ranem na badanie temperatury,

Ktos klamie.Ze stron  Radio Maryja: min. 5 minut. Czyli piec razy dluzej.
I nie nad ranem a po przebudzeniu. Gwoli scislosci.


> musisz byc chyba strasznie nadpobudliwy skoro te 1.5 minuty
> traktujesz jak wiecznosc. :)

Znowu niezgodnosci. Ta same zrodla mowia o 5-10 minutach.
Oprocz tego sprawdzanie sluzu kilka razy na dzien.

Na koniec: cytat od specjalisty RM:

"UWAGA!
Aby dobrze nauczyc sie stosowania NPR [naturalne planowanie
rodziny -J.Sz] , nalezy zapoznac sie z wybrana metoda poprzez lekture
ksiazek na ten temat, a przede wszystkim poprzez  ukonczenie kursu
i / lub stały kontakt z nauczycielem lub
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
instruktorem danej metody."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzien dobry zwolennicy wychowania seksualnego w domu. Kazdy
rodzic instruktorem danej metody! Widac, ze problem nie
sprowadza sie do tego czy uczyc a kto ma uczyc: Radio Maryja
czy MEN?


> Wyobraz sobie, ze istnieja kobiety potrafiace poswiecic
> swojemu cialu nawet kilka godzin dziennie. Sam makijaz trwa godzine

to wyniki srednie czy rekord swiatowy?


>, a przeciez trzeba go powtorzyc co najmniej trzy razy na dzien.

A skad taka teoria?


> Masz jakies dokladniejsze dane o wplywie przeziebienia na jakosc
> sluzu ?

A na temperature ciala? Tylko polaczenie _wszystkich_
trzech metod daje te 95% pewnosci. Poza tym: temperatura
jest wielkoscia obiektywna. Da sie ja zmierzyc co do 0.1 C.
Natomiast: jakosc sluzu? Ile trzeba pomylek by sie tego
nauczyc? Ile kobieta musi spedzic czasu u specjalisty by
nauczyc sie oceniac swoj sluz?

Jeszcze jedna refleksja.
Dlaczego KK tak dyskryminuje kobiety? Odnosze wrazenie, ze
to kobiety sa odpowiedzialne za antykoncepcje, niechciane
ciaze, aborcje..., pomijajac oczywiscie prof. Deca. W tym
programie NPR mozna tez przeczytac, ze maz prowadzi notatki
z obserwacji sluzu zony ale jakies to wydaje sie naciagane.
Moze sam powinien badac ten sluz, by miec pewnosc diagnozy
zony? Trzy razy dziennie! Przed sniadaniem, w przerwie
obiadowej i po kolacji.  

> Jedrus

Jarek



Marek Krukowski wrote:
> Andrzej Babinicz wrote:
>> Marek Krukowski wrote:

>>>>> Jak utrzymuje moja zona, az dziwne, ze KK nie wystepuje ostro
>>>>> przeciw miesiaczkom - to tez niszczenie polowy zycia...

>>>> Czyzby panska szanowna malzonka byla w stanie sila woli
>>>> powstrzymac  miesiaczke ?

>>> Nie, moja zona nie widzi w nich problemu (najwyzej pewna dolegliwosc).

>> Ale dziwi ja brak reakcji Kosciola na te dolegliwosc. Znaczy ze nie
>> zna nauki Kosciola, ktory mowi ze grzech powstaje tylko przy udziale
>> wolnej woli czlowieka.

> A dziwi, dziwi, bo przeciez prawdziwe katoliczki by uniknac marnowania
> polowy zycia (toz to zupelnie jak wylewanie nasienia na ziemie), powinny
> przy kazdym jajeczkowaniu zachodzic - lub przynajmniej probowac zajsc
> - w ciaze.

Czyli kiedy panska zona dysponuje gotowka i widzi sklep, to aby nie
doszlo do kradziezy ma obowiazek cos w nim kupic ? Bo przeciez kiedy nic
nie kupi, to pozbawi sklepikarza polowy pieniedzy, czyli marz/y. Oj
sprytna ma pan zone, wspolczuje :).
Poza tym co to za termin "polowa zycia" ? Wydawalo mi sie ze
jajeczko zyje w calosci, a nie w polowie. Czy nie pisal pan tego
"polzywy z goraca" :)?
--
Jedrus



Barbara Kuriata wrote:

>>> Spirala nie jest wczesnoporonna.

>> Rozumiem, ze takimi wypowiedziami chce pani, bohatersko podkladajac
>> sie, dac wszystkim dowod, ze wychowanie seksualne jest w szkolach
>> wrecz niezbedne.--
>>                                                         
>> Jedrus

> Bardzo mi przykro, ale to pan jest wlasnie dowodem na to, ze
> wychowanie seksualne jest potrzebne. Otoz spirala jest srodkiem
> zapobiegajacym zaplodnieniu, a nie wczesnoporonnym. W skrocie polega
> to na tym, ze jest ona pokryta zwiazkami miedzi, ktore sa zabojcze dla
> plemnikow.

Moglabys podac mi zrodla tej wiedzy. Rad bylbym sie dowiedziec
uzupelniec powyzsze informacje o nastepujace sprawy :    

Po pierwsze jak to jest, ze istnieja spiralki (krazki itp) pozbawione zwiazkow
miedzi. Ich skutecznosc jest tylko odrobine mniejsza. W ogole wkladki
domaciczne z miedzia sa uzywane stosunkowo od niedawna.

Po drugie ciekawi mnie jak mozna cos co potrafi zatluc plemniki w
kilkanascie minut pakowac kobiecie do macicy na kilka lat. Nawet jesliby
przyjac, ze plemniki sa kilka tysiecy razy slabszego zdrowia od komorek
sciany macicy, to i tak po paru miesiacach macica musialaby ulec
martwicy.


> Oczywiscie zdarza sie, ze dojdzie do zaplodnienia (spirala
> nie jest srodkiem 100% pewnym, tak jak zaden ze srodkow
> antykoncepcyjnych, ale jednym ze skuteczniejszych). To wlasnie dlatego
> jesli kobieta uzywajaca spirali zajdzie w ciaze, powinna zglosic się do
> lekarza i wyjac ja jak najszybciej, aby nie dopuscic do uszkodzenia
> plodu.

I tu sie rodzi trzecie pytanie. Skoro owa miedziana trucizna ma
dzialanie teratogenne, to praktycznie rzecz biorac, musi miec rowniez
dzialanie kancerogenne. Jak to jest, ze kobiety uzywajace spiralek nie
choruja masowo na raka macicy ?


> Jak pan sobie wyobraza dzialanie takiej spirali, gdyby rzeczywiscie
> byla wczesnoporonna? Kobieta przechodzaca poronienie co miesiac?
> A czy pan wie, jak ciaza wplywa na gospodarke hormonalna
> organizmu kobiety? Fajnie by wygladal organizm takiej kobiety
> (przeciez spirale zaklada sie na pare lat). Taka kobieta raz jest w ciazy,
> za chwile nie jest, znowu jest i znowu nie jest, bo poronila. Organizm
> zupelnie rozregulowany.

Spiralka uniemozliwia zagniezdzenie sie zygoty na sciance macicy.
Hormony zaczynaja pracowac dopiero od chwili zagniezdzenia sie.


> Proponuje panu, aby poczytal pan sobie ulotki informacyjne na ten
> temat (czasami sa artykuly w gazetach), a najlepiej niech sie pan
> zgłosi do specjalisty (nazywa sie to lekarz ginekolog), ktory udzieli
> panu bardziej wyczerpujacych wyjasnien.

A czy bardzo cie zawiode jesli swoja edukacje ogranicze do
literatury fachowej ? Jakos nie przepadam za wiedza z ulotek, a i nie
bardzo ufam ginekologom, ktorzy z faktu mylnego informowania swoich
pacjentek maja spore zyski.


> Ja niestety udaje sie na dluzszy urlop i znikne stad na jakis czas,
> ale  jesli tylko bede miala okazje zajrzec tutaj, na pewno udziele
> szerszych wyjasnien, co do sposobu dzialania spirali (teraz jestem w
> pracy i niestety nie mam zadnej literatury pod reka, ale moze cos
> znajde na sieci).

Sle ten list rowniez na adres prywatny. Jestem gleboko
zainteresowany, zarowno twoimi wiadomosciami jak i ich zrodlami.
--
Jedrus



On Wed, 02 Jul 1997 15:41:40 +0200, Andrzej Babinicz
<babi...@hotmail.com> wrote:
>Piotr W. Cholewa wrote:

>> Oczywiscie. Stosujac te metody kobieta naprawde nie ma juz czasu na
>> wspolzycie (musi badac, oceniac lepkosc sluzu, analizowac bole,

> 60 sekund nad ranem na badanie temperatury, 10 sekund ocena sluzu,
> 20 sekund analiza samopoczucia. Jak by tu delikatnie powiedziec - musisz
> byc chyba strasznie nadpobudliwy skoro te 1.5 minuty traktujesz jak
> wiecznosc. :) Wyobraz sobie, ze istnieja kobiety potrafiace poswiecic
> swojemu cialu nawet kilka godzin dziennie. Sam makijaz trwa godzine, a
> przeciez trzeba go powtorzyc co najmniej trzy razy na dzien.

Rozumiem, ze jestes fachowcem od analizy sluzu? A samopoczucie kobiet?
Ja w ogole sobie nie jestem w stanie wyobrazic analizy sluzu (lepki,
ciagnacy... nie pamietam juz tych okreslen)


>> a bron Boze sie przy tym skaleczyc albi przeziebic, bo wszystko sie sypie)

> Masz jakies dokladniejsze dane o wplywie przeziebienia na jakość sluzu ?

Nie. Ale mam bardzo mocno podparte statystyka dane o wplywie
przeziebienia na temperature.


>> Co do nienaturalnosci srodkow hormonalnych. Czy na zapalenie pluc
>> dopuszcza pan stosowanie (bardzo nienaturalnych) antybiotykow? A przy
>> zlamaniu nogi stosowanie nienaturalnego gipsu (srub i innych metod)?

> Od jak dawna seks kojarzy ci sie z choroba ? Bo jesli o mnie
> chodzi, to zapalenie pluc czy zlamanie jest duzo bardziej nienormalne
> niz antybiotykoterapia czy gipsowanie. Natomiast w przypadku
> antykoncepcji odwrotnie - pakowanie kobiecie silnej trucizny do macicy
> jest mniej naturalne od poswiecenia przez te kobiete 1.5 minuty dziennie
> na obserwacje swojego organizmu.

Jesli juz zgodzimy sie, ze pewne nienaturalne sroski sa sluszne, to
czemu inne nie? Ty w dyskusji stwierdziles, ze spirala nie jest
trucizna, bie nie dziala trujaco. Widze, ze poglady ci sie zmieniaja w
zaleznosci od tezy, ktora chcesz udowodnic.

BTW nienaturalne jest rowniez stosowanie metody "naturalnej" i
odbywanie stosunkow w dniach nieplodnych. Nie po to nas natura
stwarzala.


> Jakbys mnie pytal co ja rozumiem przez pojecia
> naturalny/nienaturalny, to obiecuje wyjasnic za jakis czas gdy wroce z
>urlopu z gotowym slownikiem, ktory umieszcze na jakims polboxie.

Dziekuje, mam wlasny.

PWC



> Bartek Dzik napisal:

>> Nieprawda #1. KK aprobuje wszelkie metody naturalne: jak komus sie
>> metody naturalne z kalendarzykiem kojarza to juz jego sprawa, ale
>> niech nie mowi wtedy o tym kto ma a kto nie ma pojecia o antykoncepcji.
>> Polaczenie kilku metod naturalnych (metoda termiczna, metoda
>> krystalizacji (to sie może fachowo inaczej nazywac) itd. daje skutecznosc
>> rzedu >95%. (Wiecej jak prezerwatywa).

> Oczywiscie. Stosujac te metody kobieta naprawde nie ma juz czasu na
> wspolzycie (musi badac, oceniac lepkosc sluzu, analizowac bole, a bron
> Boze sie przy tym skaleczyc albi przeziebic, bo wszystko sie sypie)

A moze Kosciol zaakceptowal inna metode naturalna, ktora sie nazywa
"POZYCAJA 69", ale do Bartka jeszcze to nie dotarlo? :-)))


>> To sa srodki nienaturalne: ich uzycie oddziela sfere milosci podczas
>> kontaktu seksualnego od sfery plodnosci, czyniac ten akt niepelnym, to
>> takie uzasadnienie teologiczno-filozficzne.

"Pozycja 69" zapewnia absolutnie pelny kontakt milosny, fizycznie i
psychicznie. Wymaga calkowitego Zaufania partnerowi/partnerce,
wymaga bezwzglednego wzajemnego szacunku chyba nawet bardziej
kobieta musi pilnowac samej siebie, aby nie uszkodzic partnera zebami.
Do tej pory jezdzila pochwa po penisie dla zaspokojenia samej siebie
nie dbajac o odczucia partnera. Jak bedzie musiala o niego zadbac to
przestanie byc onanistka i przestanie sie masturbowac.

Podstawowym warunkiem stosowania tego sposobu zapobiegania jest
jednak SZACUNEK  i  ZAUFANIE, a tych nie da sie wybudowac bez
wlasciwego wychowania seksualnego na poziomie Rodziny, z ktorej Dzieci
wychodza. Czyli rowniez bez PIERWSZYCH  bezwzglednie poprawnych
wzorcow relacji miedzy Kobieta a Mezczyzna. Od tego moga byc tylko
Rodzice, ale ci wychowani nie w falszu, zaklamaniu i obludzie lecz ci,
którzy odwaza sie na Wolnosc i Prawde.


> Zadne srodki nie sa naturalne. Naturalna jest reakcja samca na okres
> jajeczkowania u samicy. Nie wmowisz mi, ze wspolzyjesz seksualnie
> wylacznie w celu prokreacji. Zreszta niech tam. Moze rzeczywiscie. Ale
> ja nie. Tym samym oddzielam sfere milosci od plodnosci.

Nie ma DOSKONALEJ prokreacji bez milosci. Jezeli oddzielasz jedno
od drugiego to znaczy, ze nastawiasz sie na doznania fizyczne. A Milosc
to doznanie zarowno psychiczne jak i fizyczne. Nie kopulujesz caly czas,
a kochasz caly czas lub klamiesz ze kochasz. Milosc, to przede wszystkim
gotowosc do poswiecenia.


> Co do nienaturalnosci srodkow hormonalnych. Czy na zapalenie pluc
> dopuszcza pan stosowanie (bardzo nienaturalnych) antybiotykow? A przy
> zlamaniu nogi stosowanie nienaturalnego gipsu (srub i innych metod)?
> pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl (Piotr W. Cholewa)

Nie rozumiesz czlowieku zwiazku przyczynowo-skutkowego. Nie trzeba
byloby stosowac antybiotykow, gdyby nie bylo chorob. A choroby fizyczne
sa SKUTKIEM  dolegliwosci psychicznej zwanej NIESWIADOMOSCIA.
Eliminujac wiec nieswiadomosc ze wszystkich sfer zycia czlowieka
wyeliminujemy SKUTKI, czyli choroby. Podobnie jest z wypadkami...

Aprobujac wiec "pozycje 69" we wspolzyciu eliminujemy niechciane ciaze
i inne problemy natury filozoficznej. Zlamanie tego ZAKAZU nie bedzie
jednak mozliwe dopoty, dopoki mezczyzna bedzie kolkiem na ktorym
masturbuje sie kobieta nie szanujaca mezczyzny oraz samej siebie. A to
nie bedzie mozliwe do wyeliminowania dopoty, dopoki nie wychowa sie
nastepnego pokolenia, dla ktorego Rodzice odslonia wszelkie arkana wiedzy
na temat seksu, w tym rowniez PIERWSZE DOSWIADCZENIE wsrod Rodzicow.

LeoTar



>>>>> Adam Kusnierz <adam.k...@infoboard.be> writes:

>> Jeden z powodow to taki, ze wszystkie sa _dzialaniem_ przeciw
>> zaistnieniu zycia, badz niszczacymi zycie, a naturalne sa
>> _zaniechaniem_ dzialania, w wyniku ktorego mogloby powstac

> Teraz to juz absolutnie _NIC_ nie rozumiem. Uzywanie metod
> 'naturalnych', ktore wymagaja wiecej wysilku i dzialan niz jakiekolwiek
> inne jest _zaniechaniem_ dzialania?! Czy moze jedyna 'naturalna' metoda
> zapobiegania ciazy jest 'szklanka cieplej wody zamiast...'


Chodzi o to, ze nie sa to dzialania majace na celu zmiane
naturalnych skutkow danego aktu seksu, a jedynie podjecie
decyzji, czy akurat ten akt podjac, czy nie.

A co do szklanki wody, to ja slyszalem o zimnej. Od Kuzemki.
I mnie ta metoda najbardziej sie podoba...
Ale jak na razie to jeszcze nie mam tego problemu. :-)

Jurek
PS: ja czytam tylko "religie", "polityki" nie.



>>>>> J. Szymkowski <Jar...@rocketmail.com> writes:
> On Wed, 02 Jul 1997 15:41:40 +0200, Andrzej Babinicz <babi...@hotmail.com>:
>> Piotr W. Cholewa wrote:

>> 60 sekund nad ranem na badanie temperatury,
> Ktos klamie.Ze stron  Radio Maryja: min. 5 minut. Czyli piec

Wszystko pewnie zalezy od tego, jakim termometrem. Zwyklym
rteciowym rzeczywiscie trzeba 5 minut. Ale sa nowoczesne
elektroniczne, ktore mierza duzo szybciej - nie pamietam
ile, zreszta nie jest tak, ze jest okreslony czas, tylko
sie trzyma termometr az zasygnalizuje. Zwykle krotko.


> razy dluzej. I nie nad ranem a po przebudzeniu. Gwoli

No i dobrze, niekoniecznie trzeba sie budzic wczesnie.


>> Wyobraz sobie, ze istnieja kobiety potrafiace poswiecic
>> swojemu cialu nawet kilka godzin dziennie. Sam makijaz trwa godzine

> to wyniki srednie czy rekord swiatowy?

Trudno mi mowic o sredniej, ale znam sporo takich, co
poswiecaja duzo czasu... za duzo jak na moj gust.


> Dlaczego KK tak dyskryminuje kobiety? Odnosze wrazenie, ze

A moze jednak nie dyskryminuje, tylko wrecz przeciwnie.
Inaczej przeciez chyba to nie mezczyzni by protestowali...

Jurek

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego