Nic nikomu nie zrobimy. - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Nic nikomu nie zrobimy.

Rok 1998
Rafael Zwiegincew napisał:                                                 29.01.1998

> Co mozna zaakceptowac? To nie sa "takie czy inne zwroty". To sa OBELGI,
> WULGARYZMY, GROZBY pod ktorymi jest nienawisc i potrzeba ponizania
> innych. Sprzyjasz normie istnienia takich zjawisk. Tu nie chodzi o
> jakies marginalne wybryki. Byc moze Twoja tolerancja na tego typy
> przejawy jast na tyle wysoka, iz Ci to nie przeszkadza, a jak cos Ci
> bluzgnie w twarz, to mowisz sobie, ze deszcz pada i do tego wydaje Ci
> sie, ze tak to tez powinno byc dla innych. Mozna i tak. Dlatego ja
> powtarzam, nich taka grupa istnieje. Ale powinna istniec tez taka, w
> ktorej metodyczne chamstwo i ponizanie innych nie jest norma, nie jest
> akceptowane.

Czyli ma byc akceptowane to co jakas osoba uwaza za "odpowiednie" dla niej? Co
za egoistyczne bzdury! Skonczcie ludzie z tymi pomyslami na moderatorow i
innymi formami cenzury bo sie to robi nudne. Albo zapiszcie sie na grupe
dyskusyjna w Kubie (jesli tam takie maja). Albo pojdzcie se na dyskuje przy
ognisku z grupa harcerzykow czy cos. Ile razy mozna powtarzac ze sa filtry! A
moze sie o innych boicie i dla ich DOBRA chcecie ich OBRONIC przed chamstwem i
nudzeniem LeoTara?


>> Jezeli ktos nie chce go czytac to mozna zalozyc filtr, albo nie odpowiadac na jego
>> posty.  Nie sadzisz ze to jest chyba najlepsze rozwiazanie.

> Nie, to jest rozwiazanie pozorne, dla tych ktorzy wybieraja defensywe i
> wycofanie /z bezsilnosci/.

Czyzby jakies kompleksy????


> W internecie jest duzo miejsca, takze dla
> chamstwa. Ale powinno byc tez miejsce dla szacunku i prawa innych do
> rozmowy z zachowaniem PODSTAWOWYCH zasad.

A ja uwazam ze na Internecie POWINNI mi dawac pieniadze jak poprosze, i co z
tego???


> Chodzi o to jaka droge wybieraja ludzie zainteresowani grupa "psychologia".

A moze jaka droge wybierasz TY?


> Norma chamstwa, ktora juz przyjela sie w tej grupie, nie jest zasada
> jakiejkolwiek wolnosci, w tym wolnosci slowa.

To ja chyba inaczej wolnosc slowa rozumiem


> Na razie,
> E.Kolakowska

Zwieciu




Mariusz Grzeca napisał:                                                      30.01.1998.

On Thu, 29 Jan 1998, Rafael Zwiegincew wrote:

>> Co mozna zaakceptowac? To nie sa "takie czy inne zwroty". To sa OBELGI,
>> WULGARYZMY, GROZBY pod ktorymi jest nienawisc i potrzeba ponizania
>> innych. Sprzyjasz normie istnienia takich zjawisk. Tu nie chodzi o
>> jakies marginalne wybryki. Byc moze Twoja tolerancja na tego typy
>> przejawy jast na tyle wysoka, iz Ci to nie przeszkadza, a jak cos Ci
>> bluzgnie w twarz, to mowisz sobie, ze deszcz pada i do tego wydaje Ci
>> sie, ze tak to tez powinno byc dla innych. Mozna i tak. Dlatego ja
>> powtarzam, nich taka grupa istnieje. Ale powinna istniec tez taka, w
>> ktorej metodyczne chamstwo i ponizanie innych nie jest norma, nie jest
>> akceptowane.

> Czyli ma byc akceptowane to co jakas osoba uwaza za "odpowiednie" dla niej? Co
> za egoistyczne bzdury! Skonczcie ludzie z tymi pomyslami na moderatorow i
> innymi formami cenzury bo sie to robi nudne. Albo zapiszcie sie na grupe
> dyskusyjna w Kubie (jesli tam takie maja). Albo pojdzcie se na dyskuje przy
> ognisku z grupa harcerzykow czy cos. Ile razy mozna powtarzac ze sa filtry! A
> moze sie o innych boicie i dla ich DOBRA chcecie ich OBRONIC przed chamstwem i
> nudzeniem LeoTara?

Zwieciu, zlotko jaka Kuba ? Amerykanie, przedstawiciele najstarszej
nowozytnej demokrakcji zakladaja sobie grupy moderowane np:
sci.archeology.moderated, czy sci.psychology.psychoterapy.moderated i to z
prostej przyczyny - bo cenia swoj czas, pieniadze i dobre samopoczucie. Tu
nie chodzi o cenzure - nikt nie chce zakladac cancelbota na posty LeoTara,
a jedynie likwidowac te zawierajace obrazliwe, wulgarne teksty skierowane
pod adresem konkretnej osoby i tym samym zmuszenie wszystkich do
merytorycznej dyskusji. I nie chodzi tu rowniez o samego LeoTara,
tylko wprowadzenie mozliwosci *normalnej* dyskusji dla ludzi, ktorzy primo
- sa zainteresowani psychologia, secundo - szukaja pomocy. Ograniczenie
spamu, crosspostow z dziesieciu innych grup, antysemickiego belkotu paru
zyciowych frustratow i postow pozbawionych tresci pozwoli na
swobodna wymiane pogladow, ktora *teraz* wlasnie jest ograniczana
wybrykami jednego z drugim... Znam osobiscie osoby, ktore zrezygnowaly z
pl.sci.psychologia, oraz takie, ktore nigdy nie zaczely tu pisac, mimo, ze
chcialy z obawy przed Tarnawskim. Jakze powszechnym i juz w zasadzie
tolerowanym (o zgrozo!) zjawiskiem stalo sie wysylanie przez niego setek
linii blota w odpowiedzi na listy osob nowych, szukajacych pomocy,
informacji, czy chcacych podyskutowac na interesujace ich tematy.


>> E.Kolakowska

> Zwieciu

Mariusz G.
PS.
Moznaby pomyslec o stworzeniu pl.sci.psychologia.moderated. Jesli sprawa
nie przycichnie przed koncem sesji, to, jak znajde troche czasu, napisze
odpowiednia propozycje. Trzeba tylko znalezc moderatora...w sumie moge
nim byc nawet ja, ale potrzebny jest jeszcze jeden, bo nie zawsze mam czas..




Rafael Zwiegincew napisał:                                                    30.01.1998.

Mariusz Grzeca wrote:

> Zwieciu, zlotko jaka Kuba ? Amerykanie, przedstawiciele najstarszej
> nowozytnej demokrakcji zakladaja sobie grupy moderowane np:
> sci.archeology.moderated, czy sci.psychology.psychoterapy.moderated i to z
> prostej przyczyny - bo cenia swoj czas, pieniadze i dobre samopoczucie.

No tak, ale ja myslalem ze z definicji newsgrupy sa otwarte dla wszystkich tak jak
np. wiekszosc stron WWW, a jak ktos chce zrobic cos zamknietego to robi sie chyba
mailing liste moderowana jak ktos chce 100 razy.


> Tu nie chodzi o cenzure - nikt nie chce zakladac cancelbota na posty LeoTara,
> a jedynie likwidowac te zawierajace obrazliwe, wulgarne teksty skierowane
> pod adresem konkretnej osoby i tym samym zmuszenie wszystkich do
> merytorycznej dyskusji.

No tak, ale zawsze jest zasadnicza grozba naduzywania wladzy. Popatrz na socjalizm
(w kazdym teraz prawie kraju) z idaca z nim olbrzymia dawka korupcji.


> I nie chodzi tu rowniez o samego LeoTara,
> tylko wprowadzenie mozliwosci *normalnej* dyskusji dla ludzi, ktorzy primo
> - sa zainteresowani psychologia, secundo - szukaja pomocy. Ograniczenie
> spamu, crosspostow z dziesieciu innych grup, antysemickiego belkotu paru
> zyciowych frustratow i postow pozbawionych tresci pozwoli na
> swobodna wymiane pogladow, ktora *teraz* wlasnie jest ograniczana
> wybrykami jednego z drugim...

Oczywiscie jest takie niebezpieczenstwo ale *teraz* jest chyba OK. Jezeli ktos sie
uprze to rzeczywiscie tak mozna zasmiecic grupe jak cholera. I wtedy ta grupa
automatycznie opustoszeje byc moze przenoszac sie do moderowanej listy, zamknietej
dla chamow. Ale wydaje mi sie ze newsgroupy powinny byc otwarte dla wszystkich,
szczegolnie ze nie ma chyba takiego problemu; poza tym sa filtry!!!!


> Znam osobiscie osoby, ktore zrezygnowaly z pl.sci.psychologia, oraz takie, ktore 
> nigdy nie zaczely tu pisac, mimo, ze chcialy z obawy przed Tarnawskim.

Cooo? Dlaczego ktos mialby sie go obawiac? Ja na poczatku uznalem jego posty za
wyjatkowo zabawne; teraz mnie juz nudza bo ciagle o tym samym, ale zeby sie go
obawiac???


>>> E.Kolakowska

>> Zwieciu

> Mariusz G.

Jeszcze raz Zwieciu (pozdrawiam)


> PS.
> Moznaby pomyslec o stworzeniu pl.sci.psychologia.moderated. Jesli sprawa
> nie przycichnie przed koncem sesji, to, jak znajde troche czasu, napisze
> odpowiednia propozycje. Trzeba tylko znalezc moderatora...w sumie moge
> nim byc nawet ja, ale potrzebny jest jeszcze jeden, bo nie zawsze mam czas..

Mam nadzieje ze mnie nie wyrzucisz :-)




Elżbieta Kołakowska napisała:                                                 31.01.1998.

Rafael Zwiegincew wrote:

> No tak, ale ja myslalem ze z definicji newsgrupy sa otwarte dla wszystkich tak jak
> np. wiekszosc stron WWW, a jak ktos chce zrobic cos zamknietego to robi sie chyba
> mailing liste moderowana jak ktos chce 100 razy.

Masz racje, grupy news sa dla wszystkich i tak powinno zostac. Dlatego
dyskusja "co z nim zrobimy" nie na sensu. Natomiast istnieje inny
problem. Jak sam LeoTar mowi o psychologii nie wolno rozmawiac i by
takie rozmowy uniemozliwic stosuje chamstwo i robi to celowo, do czego
rowniez otwarcie sie przyznaje. Jego celem jest torpedowanie i
uniemozliwianie dyskusji o psychologii i to trzeba widziec. I tak sie
dokladnie w tej grupie dzieje, w ten sposob ja kontroluje. A grupa ta z
zalozenia miala byc o psychologii. Rozwala ja systematycznie i celowo.
Problem jest w tym gdzie w takim razie maja rozmawiac ludzie
zainteresowani psychologia skoro w tym miejscu jest to
niemozliwe?


> No tak, ale zawsze jest zasadnicza grozba naduzywania wladzy. Popatrz na socjalizm
> (w kazdym teraz prawie kraju) z idaca z nim olbrzymia dawka korupcji.

Alez to wlasnie on sprawuje wladze w tej grupie, stosuje metody czysto
stalinowskie - jak ktos sie z nim nie zgadza to go niszczy, uniemozliwia
swobodne wypowiedzi, powoduje, ze ludzie odchodza, blokuje niewygodne mu
tematy, uwaza, ze "nie ma wolnosci bez jednomyslnosci" i tak ksztaltuje
te grupe. Wprost i otwarcie deklaruje takie matody, oczywiscie dla dobra
ludzkosci. Warto zwrocic uwage jak sie maja jego slowa o poszanowaniu
drugiego czlowieka do jego czynow.


>> I nie chodzi tu rowniez o samego LeoTara,
>> tylko wprowadzenie mozliwosci *normalnej* dyskusji dla ludzi, ktorzy primo
>> - sa zainteresowani psychologia, secundo - szukaja pomocy. Ograniczenie
>> spamu, crosspostow z dziesieciu innych grup, antysemickiego belkotu paru
>> zyciowych frustratow i postow pozbawionych tresci pozwoli  na
>> swobodna wymiane pogladow, ktora *teraz* wlasnie jest ograniczana
>> wybrykami jednego z drugim...

> Oczywiscie jest takie niebezpieczenstwo ale *teraz* jest chyba OK.

A wiec masz LeoTara za wariata i uwazasz ze nie wie co mowi. Przeciez on
wprost powiedzial, ze nie wolno rozmawiac o psychologii i ze chamstwo
jest jego metoda na czyjes odmienne zdanie.    


> Jezeli ktos sie uprze to rzeczywiscie tak mozna zasmiecic grupe jak cholera.
> I wtedy ta grupa automatycznie opustoszeje byc moze przenoszac sie do
> moderowanej listy, zamknietej dla chamow.

Tak bylo juz wiele razy za jego przyczyna. I sa to reakcje nie
wynikajace z potrzeby cenzury jego pogladow tylko z potrzeby
ograniczania jego chamstwa. Nie ma dyskusji gdy jest chamstwo, a sa
ludzie ktorym zalezy na dyskusji, a nie na chamstwie. Jak juz pisalam on
ma wybor - moze nie byc chamem. Ale nie chce. Jego sprawa. Ale ci ktorzy
chca dyskutowac o psychologii tez powinni miec wybor.


> Ale wydaje mi sie ze newsgroupy powinny byc otwarte dla wszystkich,
> szczegolnie ze nie ma chyba takiego problemu; poza tym sa filtry!!!!

Oczywiscie. Ale nie oszukujmy sie, ze w tej grupie swobodnie dyskutuje
sie o psychologii.


>> Znam osobiscie osoby, ktore zrezygnowaly z pl.sci.psychologia, oraz takie, 
>> ktore nigdy nie zaczely tu pisac, mimo, ze chcialy z obawy przed Tarnawskim.

> Cooo? Dlaczego ktos mialby sie go obawiac? Ja na poczatku uznalem jego posty za
> wyjatkowo zabawne; teraz mnie juz nudza bo ciagle o tym samym, ale zeby sie go
> obawiac???

Ludzie roznia sie poziomem odpornosci na chamstwo. Sa tacy po ktorych
ono splywa i sa tacy ktorych jego chamstwo i agresja bolesnie rani. Ja
rowniez znam osoby ktorym wyrzadzil krzywde. I tu jest granica
tolerancji. Tolerancja ktora jest zgdoda na czyjas krzywde nie jest juz
tolerancja, jest krzywda. Osoby te odeszly z tej grupy, taki mialy
wybor, ale nie maja alternatywy, nie maja miejsca gdzie moga rozmawiac o
psychologii. To nie on jest bez wyboru. Dlatego powinna powstac grupa
psychologia zamknieta przed nim i to nie o niego chodzi.

Pozdrawiam :-)
E.Kolakowska




Tomasz Korcz napisał:                                                        31.01.1998.

E.Kolakowska schrieb in Nachricht <34D365...@concentric.net>...

> Ludzie roznia sie poziomem odpornosci na chamstwo. Sa tacy po ktorych
> ono splywa i sa tacy ktorych jego chamstwo i agresja bolesnie rani. Ja
> rowniez znam osoby ktorym wyrzadzil krzywde. I tu jest granica
> tolerancji. Tolerancja ktora jest zgoda na czyjas krzywde nie jest juz
> tolerancja, jest krzywda. Osoby te odeszly z tej grupy, taki mialy
> wybor, ale nie maja alternatywy, nie maja miejsca gdzie moga rozmawiac o
> psychologii. To nie on jest bez wyboru. Dlatego powinna powstac grupa
> psychologia zamknieta przed nim i to nie o niego chodzi.
>
> Pozdrawiam :-)
> E.Kolakowska

Jedna z tych osob o bardzo niskim progu wrazliwosci na chamstwo
(odeszla z tej grupy z powodu LeoTara ?) zwracala sie do innych
per "CZLOWIECZKU" - dla mnie wyjatkowo pogardliwe i przepojone
szowinistyczno - rasistowskimi akcentami chamstwo. Bardziej bolesne niz wszystkie
epitety LeoTara razem wziete !

Tomek.




Rafael Zwiegincew napisał:                                                    31.01.1998.

E.Kolakowska wrote:

>> No tak, ale zawsze jest zasadnicza grozba naduzywania wladzy. Popatrz na socjalizm
>> (w kazdym teraz prawie kraju) z idaca z nim olbrzymia dawka korupcji.

> Alez to wlasnie on sprawuje wladze w tej grupie, stosuje metody czysto
> stalinowskie - jak ktos sie z nim nie zgadza to go niszczy

Oj chyba za duzo powiedziane - niszczyc by mogl gdyby mial wladze wieksza niz inni, a
jezeli rzeczywiscie wychodzi na to ma wladze nad niektorymi jednostkami to dlatego ze sa
zbyt slabe/glupie (niechetnie uzylem tego slowa ale tak chyba sie dzieje jak ktos sie
boi rozmawiac z LeoTarem z powodu (ewentualnych) trafnych argumentow i bojac sie ze ma
racje uciekaja od dyskusji). Tak zreszta robi wielu ludzi - boja sie przyznac do swoich
wad i ich programy filtruja bodzce wejsciowe tak zeby te niewygodne tematy nie dotarly
do duszy ich umyslu. Popatrzcie na (niektorych a moze wiekszosc?) ludzi
"religijnych" - sprobujcie z nimi porozmawiac na te tematy (np. dlaczego chodza do
kosciola) to beda uciekali od tej rozmowy jak "szatan od wody swieconej". Tez kiedys tak
mialem z kosciolem az mnie kumple przydusili (m.in. Raczek obecny na tej grupie - on wam
moze wiecej powiedziec na temat programow). Na szczescie odrobina inteligencji (no moze
za duzo powiedziane :-) ), ktora posiadam i otwartosc na dyskusje wygraly po ciezkiej
walce z programem chodzenia do kosciola. Nie mowie oczywiscie ze wszyscy co chodza do
kosciola sa głupi ale czesto tak jest. Zreszta ten temat jest duzo szerszy i mysle ze
kazdy z nas ma w sobie jeszcze wiele takich programow/blokad. Czesto wydaje mi sie ze
ludzie to takie maskotki bezmozgowe kierowane przez podswiadomosc i programy. Co o tym
myslicie?


> , uniemozliwia
> swobodne wypowiedzi, powoduje, ze ludzie odchodza, blokuje niewygodne mu
> tematy, uwaza, ze "nie ma wolnosci bez jednomyslnosci" i tak ksztaltuje
> te grupe. Wprost i otwarcie deklaruje takie matody, oczywiscie dla dobra
> ludzkosci. Warto zwrocic uwage jak sie maja jego slowa o poszanowaniu
> drugiego czlowieka do jego czynow.

No tak ale po pierwsze to jest to cena jaka sie placi za wolnosc (duze zroznicowanie
pogladow co mi akurat odpowiada) a po drugie to wydaje mi sie ze LeoTar, pomimo
wszystkich swoich wysilkow nie zdolal i nigdy nie zdola opanowac tej grupy (zbyt duzo w
niej jednostek zbyt inteligentnych by sie podporzadkowac LeoTarowi, a tak w ogole to ja
naprawde nie widze zeby on probowal kogos terroryzowac - jego wada to dla mnie jedynie
przynudzanie, niektorym moze jeszcze przeszkadzac wulgarnosc ale to nic nie zmienia).


>> Oczywiscie jest takie niebezpieczenstwo ale *teraz* jest chyba OK.

> A wiec masz LeoTara za wariata i uwazasz ze nie wie co mowi. Przeciez on
> wprost powiedzial, ze nie wolno rozmawiac o psychologii i ze chamstwo
> jest jego metoda na czyjes odmienne zdanie.

Nie, dlaczego? Uwazam ze teraz jest OK ale LeoTar chyba wie co mowi tylko ma chyba
problemy z pamiecia - nie kuma ze ten sam tekst napisal juz z 1000 razy. Moze bys tak
LeoTarze zrobil FAQ i jedynie co jakis czas przypominal nowym na grupie o jego istnieniu
zeby zaoszczedzic sobie wysilku? (A moze to ja jestem ignorantem i rzeczywiscie
wszystkie problemy ludzkosci biora sie z nieswiadomej manipulacji kobiet?) A jesli
chodzi o rozmowy o psychologie to chyba ma on kilka definicji tego slowa (nauka vs. to
co jest w tej grupie) i to go tlumaczy lepiej niz ze jest wariatem.


> Oczywoscie. Ale nie oszukujmy sie, ze w tej grupie swobodnie dyskutuje
> sie o psychologii.

Chyba rzeczywiscie wiekszosc w tej grupie nie jest specjalistami z psychologii (jezeli o
to chodzi) ale ile osob by w niej zostalo jesli byloby inaczej?


> Ludzie roznia sie poziomem odpornosci na chamstwo. Sa tacy po ktorych
> ono splywa i sa tacy ktorych jego chamstwo i agresja bolesnie rani. Ja
> rowniez znam osoby ktorym wyrzadzil krzywde. I tu jest granica tolerancji.

A ja myslalem ze to ja jestem wrazliwy :-) No, moze w inny sposob.

Pozdrawiam,
Zwieciu




Magda napisała:                                                                 05.02.1998.

R. Zwiegincew <zi...@weirdness.com> wrote in article <34D383BB...@weirdness.com>...
> E.Kolakowska wrote:

> Nie, dlaczego? Uwazam ze teraz jest OK ale LeoTar chyba wie co mowi tylko ma chyba
> problemy z pamiecia - nie kuma ze ten sam tekst napisal juz z 1000 razy. Moze bys tak
> LeoTarze zrobil FAQ i jedynie co jakis czas przypominal nowym na grupie o jego istnieniu
> zeby zaoszczedzic sobie wysilku? (A moze to ja jestem ignorantem i rzeczywiscie
> wszystkie problemy ludzkosci biora sie z nieswiadomej manipulacji kobiet?) 

Problem LeoTARA POLEGA NIE NA JEGO NIESPECJALNEJ PAMIECI,ale na zwyklym
dyletanctwie. Moze to spaczenie"zawodowe", ale niedobrze mi sie robi
czytajac "glebokie przemyslenia" kogos , kto uwaza, ze pisze o
psychologii. Moze by tak zasugerowac gosciowi, by przeniosl sie do grupy
"filozofia" lub kolo gospodyn wiejskich, by podzielic sie swoimi
genialnymi przemysleniami z ludzmi mogacymi go "docenic"


> Pozdrawiam,
> Zwieciu

Pozdrawiam
Magda




Magda napisała:                                                                      06.02.1998.

leotar <leo...@ix.netcom.com> wrote in article <34DA3A13...@ix.netcom.com>...
> Magda wrote:

>> Problem LeoTara POLEGA NIE NA JEGO NIESPECJALNEJ PAMIECI, ale na zwyklym
>> dyletanctwie.

> Czy uwazasz, ze mozliwym jest oraz czy MA SENS szczegolowe ogarniecie wszelkiej
> wiedzy teoretycznej wydumanej na przestrzeni wiekow przez ludzi, którzy chcieli
> samych siebie wywyzszyc manipulujac nieswiadomoscia innych? Czy powinienem
> zapoznawac sie rowniez z tymi teoriami, ktore juz dawno zostaly obalone i o
> ktorych pamietaj juz historycy nauki? Czy moze wystarczy zaledwie skorzystanie z
> istniejacych opracowan, ktore sila rzeczy moja wiedze ogranicza do czegos w
> rodzju "bryku" ?
> A moze po prostu NIE chcesz zauwazyc tego, ze najwiekszych przemian w historii
> ludzkosci dokonywali wlasnie... no coz DYLETANCI.:-)

Nie uwazam. Czy niejaki Albert Einstein czy Robert Oppenheimer byli
dyletantami?( abstrahujac od ich odkryc. ) Dyletant nie wymyslilby bomby
atomowej bez doglebnej znajomosci fizyki i chemii.


> Nigdy nie mialem zamiaru ani pisac o psychologii ani tez być psychologiem, gdyz
> uwazam te pseudo-nauke za juz nieistniejaca. Nie istniala zreszta NIGDY, gdyz
> NIE potrafila rozwiazac ZADNEGO problemu czlowieka. Nie jest psychologia wiedza
> stosowana a jedynie wiedza OPISOWA, ktorej wnioskow NIE sposob ani zaprzeczyc
> ani potwuerdzic, gdyz NIE tworzy ona rzeczy POWTARZALNYCH w przeciwienstwie do
> inzynierskich nauk stosowanych.

Jest psychologia i psychologia.Wielu ludziom kojarzy sie z pogladami
niejakiego S. Freuda a w najlepszym wypadku E.Fromma. Kazdy w miare
zorientowany w temacie czlowiek wie, ze to pseudoustalenia. Radze zajrzec
do prac niejakiego Wlodarskiego "Psychologia uczenia sie"( prosto i
logicznie napisana ), a bedziesz w stanie sam sie zorientowac, czy to
czysty opis i abstrakcja. Psychoterapia to niestety modne, nic niewarte
bzdury, jezeli ktos mysli o niej przez pryzmat amerykanskich filmow w
stylu "Ksiaze przyplywow".


>> Moze by tak zasugerowac gosciowi, by przeniosl sie do grupy "filozofia" lub
>> kolo gospodyn wiejskich, by podzielic sie swoimi genialnymi przemysleniami z
>> ludzmi mogacymi go "docenic"

> Pozowolisz, ze ja bede doecnial samego siebie - to mi najbardziej odpowiada. I
> identycznie jak doceniam samego siebie potrafie rowniez bronic wlasnych praw.
> I nie musisz mnie odsylac gdzies tam bo bede tam, gdzie mi sie bedzie
> chcialo być. A bedzie mi sie chcialo byc tam, gdzie uznam za stosowne drodze do
> zrealizowania zamierzonego doswiadczenia spolecznego.

Kazdy ojciec kocha swoje pomysly, nawet gdy sa poronione. Ale to mile, bo
mozna z takimi pogladami polemizowac.


> Wiec spadaj sliwko i NIE pojawiaj sie na mojej drodze, bo dostaniesz po lbie
> tak jak KULAKOWSKA.

Nie znam sie na poezji , ale ta "metafora" do mnie nie przemawia. ;)

> LeoTar
>http://members.aol.com/LeoTar

Z uszanowaniem
Magda




Michał Ziętek napisał:                                                             08.02.1998.

Szanowny Panie Leo Tar
---------------------------------------
Z żalem muszę stwierdzić, że opinia, którą wygłosiła na forum listy pani
Magdalena nie jest odosobnionym przypadkiem poglądów, które krążą wśród
wielu z nas. Nas tzn. PRAWNIKÓW jak i ludzi stykających się z prawem sensu
STRICTO a nie czymś takim co pan nazywa prawem, którzy tę listę chcieli by wykorzystywać
do szeroko pojętych celów doskonalenia zawodowego. Naprawdę nie potrafię
zrozumieć ludzi, którzy mając tyle list do wyboru wybierają akurat te, na
których w ogóle się nie znają. Znajdź pan sobie odpowiednią listę dla
siebie i nie katuj na Boga innych swoimi dyfteryjkami.
Listy dyskusyjne to nie jarmarczny słup ogłoszeniowy !!!
O całkowitym dyletanctwie pańskiej osoby niech świadczy fakt, że na forum
publicznym dopuszcza się pan groźby karalnej pod adresem pani Magdy. Skoro
pan taki mądry, to proszę sobie znaleźć odpowiedni artykuł w kk. Sam fakt
wystosowywania takich gróźb pod adresem damy  nie daje się komentować.

Z poważaniem:
Michał Zientek
zie...@friko.onet.pl

leotar <leo...@ix.netcom.com> napisał(a) w artykule <34DA3A13...@ix.netcom.com>...
> Magda wrote:

>> Problem LeoTara POLEGA NIE NA JEGO NIESPECJALNEJ PAMIECI, ale na zwyklym
>> dyletanctwie.

> Czy uwazasz, ze mozliwym jest oraz czy MA SENS szczegolowe ogarniecie wszelkiej
> wiedzy teoretycznej wydumanej na przestrzeni wiekow przez ludzi, którzy chcieli
> samych siebie wywyzszyc manipulujac nieswiadomoscia innych? Czy powinienem
> zapoznawac sie rowniez z tymi teoriami, ktore juz dawno zostaly obalone i o
> ktorych pamietaja juz historycy nauki? Czy moze wystarczy zaledwie skorzystanie z
> istniejacych opracowan, ktore sila rzeczy moja wiedze ogranicza do czegos w
> rodzju "bryku" ?
> A moze po prostu NIE chcesz zauwazyc tego, ze najwiekszych przemian w historii
> ludzkosci dokonywali wlasnie... no coz DYLETANCI.:-)


>> Moze to spaczenie "zawodowe", ale niedobrze mi sie robi czytajac "glebokie
>> przemyslenia" kogos, kto uwaza, ze pisze o psychologii.

> Nigdy nie mialem zamiaru ani pisac o psychologii ani tez być psychologiem, gdyz
> uwazam te pseudo-nauke za juz nieistniejaca. Nie istniala zreszta NIGDY, gdyz
> NIE potrafila rozwiazac ZADNEGO problemu czlowieka. Nie jest psychologia wiedza
> stosowana a jedynie wiedza OPISOWA, ktorej wnioskow NIE sposob ani zaprzeczyc
> ani potwierdzic, gdyz NIE tworzy ona rzeczy POWTARZALNYCH w przeciwienstwie do
> inzynierskich nauk stosowanych.W psychologii w zaden sposob NIE mozna
> zweryfikowac SKUTECZNOSCI podjetych dzialan, poniewaz podmiotem doswiadczen tej
> pseudonauki jest zywy czlowiek, ktory ucieka przed kazdym dzialaniem, ktore
> moze go zniszczyc, w tym rowniez przed dzialaniem psychologa, ktory stara sie
> czlowiekowi wmowic POCZUCIE winy ale sam NIE ponosi za to wmawianie ZADNEJ
> ODPOWIEDZIALNOSCI. Calkowitym zaprzeczeniem dzialalnosci tzw. humanistow sa
> inzynierowie, ktorzy zawsze ponosza odpowiedzialonosc za skutki wlasnej
> beztroski i szybko oduczaja sie tejze beztroski. Budwniczy Mostu
> Grunwaldzkiego popelnil samobojstwo przed otwarciem mostu, gdyz był przekonany,
> ze sie pomylil. Czy widzieliscie kiedykolwiek psychologa lub psychiatre, albo
> jeszcze socjologa lub geografa, ktory popelnilby samobojstwo z powodu nawet
> ewidentnego bledu? W tych ludziach NIE ma czegos takiego jak SPRZEZENIE ZWROTNE
> miedzy prawem do podejmowania decyzji a odpowiedzialnoscia z tym prawem
> zwiazana. Podobnie zreszta jak wsrod PRAWNIKOW


>> Moze by tak zasugerowac gosciowi, by przeniosl sie do grupy "filozofia" lub
>> kolo gospodyn wiejskich, by podzielic sie swoimi genialnymi przemysleniami z
>> ludzmi mogacymi go "docenic"


> Pozowolisz, ze ja bede doecnial samego siebie - to mi najbardziej odpowiada. I
> identycznie jak doceniam samego siebie potrafie rowniez bronic wlasnych praw.
> I nie musisz mnie odsylac gdzies tam bo bede tam, gdzie mi sie bedzie
> chcialo być. A bedzie mi sie chcialo byc tam, gdzie uznam za stosowne w drodze do
> zrealizowania zamierzonego doswiadczenia spolecznego.
> Wiec spadaj sliwko i NIE pojawiaj sie na mojej drodze, bo dostaniesz po lbie
> tak jak KULAKOWSKA.
>
> LeoTar
> http://members.aol.com/LeoTar




leotar napissał:                                                                      08.02.1998.

Michal Zientek wrote:

> Szanowny Panie Leo Tar
> ---------------------------------------
>
> Z żalem muszę stwierdzić, że opinia, którą wygłosiła na forum listy pani
> Magdalena nie jest odosobnionym przypadkiem poglądów, które krążą wśród wielu
> z nas. Nas tzn. PRAWNIKÓW jak i ludzi stykających się z prawem sensu STRICTO
> a nie czymś takim co pan nazywa prawem, którzy tę listę chcieli by
> wykorzystywać do szeroko pojętych celów doskonalenia zawodowego. Naprawdę nie
> potrafię zrozumieć ludzi, którzy mając tyle list do wyboru wybierają akurat te, na
> których w ogóle się nie znają. Znajdź pan sobie odpowiednią listę dla siebie
> i nie katuj na Boga innych swoimi dyfteryjkami.
> Listy dyskusyjne to nie jarmarczny słup ogłoszeniowy !!!

Jak sie chcesz uczyc staroci, glupi capie, to idz do byle pierwszej biblioteki
- moze byc uniwersytecka. A od tego czym jest, i dla kogo jest internet, sie
odpierdol. Nikt Cie nie zmusza do czytanie tego, co Ci sie nie podoba, gdyz
panuje pelna wolnosc mowienia oraz selekcjonowania tego, co chcesz a czego nie
chcesz miec na swoim serwerze domowym. To Twoja sprawa i Twoj wybor a od
publicznych slupow ogloszeniowych RECE PRECZ !


> O całkowitym dyletanctwie pańskiej osoby niech świadczy fakt, że na forum
> publicznym dopuszcza się pan groźby karalnej pod adresem pani Magdy. Skoro
> pan taki mądry, to proszę sobie znaleźć odpowiedni artykuł w kk. Sam fakt
> wystosowywania takich gróźb pod adresem damy  nie daje się komentować.

Pan, GLABIE, znasz chyba moj stosunek do matriarchalnego prawa, ktore - jak
rozumiem z listu Pana - Ty popierasz i w pelni akceptujesz lecz NIE MASZ
ODWAGI, by to publicznie powiedziec. Ja natomiast mam CYWILNA i PUBLICZNA
odwage by powiedziec, ze to prawo uwazam za BEZPRAWIE i bede walczyl z tym
KAZIRODCZYM prawem az do jego calkowitego ZNISZCZENIA.
Jezeli spoleczenstwo czuje Ducha Prawa i respektuje Prawa Jednostki oraz Prawa
Dziecka to w takim spoleczentswie PRAWNICY oraz prawo pisane NIE SA POTRZEBNI !
Ty, palancie zdajesz sobie z tego sprawe, ales tak niesasmodzielny i
podwieszony do ssania z bezmozgowych niewolnikow, ze trudno Ci jest przyznac mi
racje. Ponoc nikt nie podcina galezi na ktorej sam siedzi... kosztem innych.
Trzeba wiec te galaz podciac byscie wszyscy wy, skurwysynskie
zlodzieje-prawnicy i ich wspieracze NIEODPOWIEDZIALNI-sedziowie, byscie wszyscy
naraz a tej galezi spadli.
I nie pisz glupi chuju na moj prywatny adres bo sie nie pozbierasz jak Ci
zrobie potop w skrzynce. Spierdalaj od moich prywatnych kont; to samo sie tyczy
chuja M.Sokola.


> Z poważaniem:
> Michał Zientek

Swoje powazanie schowaj sobie do dupy, ale nie probuj sobie swojego ryja
wycierac moja reka!

LeoTar




LeoTar napisał:                                                                      08.02.1998.

Jaroslaw Zielinski wrote:
> leotar wrote:

>> Jezeli spoleczenstwo czuje Ducha Prawa i respektuje Prawa Jednostki oraz Prawa
>> Dziecka to w takim spoleczenstwie PRAWNICY oraz prawo pisane NIE SA POTRZEBNI !

> Niestety specjalisci w kazdej dziedzinie sa potrzebni, bo wiekszosc ludzi nie zna
> sie na wiekszosci zagadnien i caly ciezar pracy nad nimi zrzuca na barki owym
> specjalistom, a czasem gorzej jeszcze - uwaza, ze w imie swoich racji moze naruszac
> reguly obowiazujace w danym miejscu.

Panie Zielinski, to nie PRAWO stworzylo prawnikow lecz pierwszy, ktory wpadl na
pomysl ozukiwania innych za pomoca bezprawia stworzyl prawo i zaczal je spisywac, by
nastepne rzesze leniow i oszustow mogly doskonalic swoje oszukancze umiejetnosci. Nie
mow wiec, ze ludzie potrzebuja specjalistow od prawa. To ci "specjalisci" od prawa
potrzebuja miec klientow, ktorych utrzymuja ciagle w stanie niepewnosci manipulujac
nimi i straszac ich. To jest banda lobuzow i oszustow ci "specjalisci" od prawa.


> Grupy dyskusyjne to nie "publiczne slupy ogloszeniowe" - kazda z nich ma swoja
> tematyke i grupe czytelnikow, ktorzy nie maja ochoty w tejze grupie czytac rzeczy
> nie zwiazanych z dana dziedzina. A we wszystkich grupach ich uczestnicy staraja sie
> przestrzegac etykiety sieciowej, ktora miedzy innymi wspomina o wulgarnym jezyku i
> obrazaniu innych.

Wprawdzie juz wiele razy mowilem to, ales widocznie gluchy (lub slepy) skoro NIE
doczytales, ze to mnie wpierw obrazono i ponizono tylko dlatego, ze zaczalem mowic o
czyms, co "kulturalnym" czlonkom spoleczenstwa w glowach sie pomiescic NIE moglo, bo
za leniwi i za glupi sa by to cos pojac. Wiec odwal sie Mosci Zielinski ze swoimi
argumentami kto kogo pierwszy blotem obrzucil. Nie byl tez internet pierwszym
miejscem, gdzie probowano mnie ponizac przy pomocy moscinego PRAWA. Wiec wara ode
mnie bo przy...... Zrozumiano?


> Nie sadze, bys wiele osiagnal postepujac w ten sposob - na pewno nie zyskasz sobie
> wielu zwolennikow ani nie przekonasz nikogo do swoich racji.

Pozwol, ze sam bede dbal o wlasne interesy. Ja decyduje i ja biore za te decyzje
odpowiedzialnosc i NIE potrzebuje wascinych podpowiedzi, a jak ich bede potrzebowal
to znam adres.

> Jaroslaw Zielinski
> PS. A poza tym uwazam, ze nalezy sie podpisywac.

To Pan, Mosci Zielinski wyciales moj podpisik "LeoTar".
A moze NIE wiesz kto to taki LeoTar i trzeba by Ci pelnym imieniem i nazwiskiem,
niczym w prokuraturze albo na policji, co?

LeoTar
Wladek Tarnawski




Jarosław Zieliński napisał:                                                        09.02.1998.

leotar wrote:

> Panie Zielinski, to nie PRAWO stworzylo prawnikow lecz pierwszy, ktory wpadl na
> pomysl ozukiwania innych za pomoca bezprawia stworzyl prawo i zaczal je spisywac

Zgadzam sie, ze prawo powstaje z reguly za pomoca bezprawia. A dlaczego
jest tworzone? By ludzie nie pozabijali sie nawzajem, nie mowiac juz o
drobniejszych konfliktach. A jak juz ludzie potrzebuja prawa, to i
prawnikow, podobnie jak straznikow - ani jednego ani drugiego zawodu w
zadnym wspolczesnym spoleczenstwie nie da sie uniknac.


> Wprawdzie juz wiele razy mowilem to, ales widocznie gluchy (lub slepy) skoro NIE
> doczytales, ze to mnie wpierw obrazono i ponizono tylko dlatego, ze zaczalem mowic o
> czyms, co "kulturalnym" czlonkom spoleczenstwa w glowach sie pomiescic NIE moglo, bo
> za leniwi i za glupi sa by to cos pojac. Wiec odwal sie Mosci Zielinski ze swoimi
> argumentami kto kogo pierwszy blotem obrzucil.Nie byl tez internet pierwszym
> miejscem, gdzie probowano mnie ponizac przy pomocy moscinego PRAWA. Wiec wara ode
> mnie bo przy...... Zrozumiano?

Ja nie napisalem tego, kto pierwszy kogo blotem obrzucil. Twierdze, ze
nie nalezy tego robic ani jako pierwszy ani jako n-ty. Reakcja agresja
na agresje nic nie zalatwia - nie likwiduje ani zrodla ani przyczyny, a
tylko zaognia sytuacje. A ty jak widze potrzebujesz prawnikow - bo w
miejscach, gdzie prawo wyznacza sobie grupa ludzi tez nie potrafisz
zachowac sie tak, jak sie ci ludzie umowili. Pokazuje to, ze zadnego
prawa przestrzegac nie bedziesz...


> Pozwol, ze sam bede dbal o wlasne interesy. Ja decyduje i ja biore za te decyzje
> odpowiedzialnosc i NIE potrzebuje wascinych podpowiedzi, a jak ich bede potrzebowal
> to znam adres.

Alez przeciez potrzebujesz! Wysylasz posting na grupe dyskusyjna, czyli
pragniesz by ten posting przeczytano i dyskutowano z nim - bo na tym
polegaja grupy dyskusyjne, w przeciwienstwie do slupow ogloszeniowych.


> Wladek Tarnawski

Teraz to oc innego.
Jaroslaw Zielinski




Jarosław Zieliński napisał:                                                        09.02.1998.

leotar wrote:

> Jak sie chcesz uczyc staroci, glupi capie, to idz do byle pierwszej biblioteki
> - moze byc uniwersytecka. A od tego czym jest, i dla kogo jest internet, sie
> odpierdol. Nikt Cie nie zmusza do czytanie tego, co Ci sie nie podoba, gdyz
> panuje pelna wolnosc mowienia oraz selekcjonowania tego, co chcesz a czego nie
> chcesz miec na swoim serwerze domowym. To Twoja sprawa i Twoj wybor a od
> publicznych slupow ogloszeniowych RECE PRECZ !
>
> Jezeli spoleczenstwo czuje Ducha Prawa i respektuje Prawa Jednostki oraz Prawa
> Dziecka to w takim spoleczenstwie PRAWNICY oraz prawo pisane NIE SA POTRZEBNI !

Niestety specjalisci w kazdej dziedzinie sa potrzebni, bo wiekszosc
ludzi nie zna sie na wiekszosci zagadnien i caly ciezar pracy nad nimi
zrzuca na barki owym specjalistom, a czasem gorzej jeszcze - uwaza, ze w
imie swoich racji moze naruszac reguly obowiazujace w danym miejscu.
Grupy dyskusyjne to nie "publiczne slupy ogloszeniowe" - kazda z nich ma
swoja tematyke i grupe czytelnikow, ktorzy nie maja ochoty w tejze
grupie czytac rzeczy nie zwiazanych z dana dziedzina. A we wszystkich
grupach ich uczestnicy staraja sie przestrzegac etykiety sieciowej,
ktora miedzy innymi wspomina o wulgarnym jezyku i obrazaniu innych.
Nie sadze, bys wiele osiagnal postepujac w ten sposob - na pewno nie
zyskasz sobie wielu zwolennikow ani nie przekonasz nikogo do swoich
racji.

Jaroslaw Zielinski

PS. A poza tym uwazam, ze nalezy sie podpisywac.




Robin napisał:                                                                        09.02.1998.

Mon, 09 Feb 1998 01:02:07 +0100, Jaroslaw Zielinski <j...@winter.info.pl> napisał(a):

> Jaroslaw Zielinski
> PS. A poza tym uwazam, ze nalezy sie podpisywac.

...w odróżnieniu ode mnie, który uważa, że nie należy się podpisywać.
Narażamy się w ten sposób na krytykę (leotar to wykorzystał) a
przecież chcemy mówić o konkretnych rzeczach (niby po co nazwa grupy)
a nie obmawiać się wzajemnie. Zabronić oczywiście nie można, ale
wolnym wyborem jest czy to zrobimy czy nie.





LeoTar napisał:                                                                   09.02.1998.

Robin wrote:
> Mon, 09 Feb 1998 01:02:07 +0100, Jaroslaw Zielinski j...@winter.info.pl>
> napisał(a):

>> Jaroslaw Zielinski
>> PS. A poza tym uwazam, ze nalezy sie podpisywac.

> ...w odróżnieniu ode mnie, który uważa, że nie należy się podpisywać.
> Narażamy się w ten sposób na krytykę (leotar to wykorzystał)

Niby w jaki sposob mialbym wykorzystywac to, ze ktos sie podpisuje lub
nie. To nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Chyba, ze dla tych,
ktorzy boja sie na przyklad o... wlasne stolki.:-)


> a przecież chcemy mówić o konkretnych rzeczach (niby po co nazwa grupy)
> a nie obmawiać się wzajemnie.

Gdy dyskutuje sie o psychice Czlowieka Zbiorowego i jej niedomaganiach
wynikajacych z nieswiadomego rozwoju NIE da sie nie odwolywac do
konkretnych przykladow, do konkretnych doswiadczen, rowniez w Necie.
Dlatego niechec do mowienia o sobie jest nieuczciwoscia w stosunku do
calej reszty.


> Zabronić oczywiście nie można, ale wolnym wyborem jest czy to zrobimy
> czy nie.

Calkowicie sie z tym zgadzam, tylko trudno dyskutowac z anonimami, ktorzy
wszystko chca o wszystkich wiedziec ale o samych sobie nie chca nic powiedziec.

LeoTar
Wladek Tarnawski




Mariusz Grzeca napisał:                                                             05.02.1998.

Magda wrote:

> Problem LeoTARA POLEGA NIE NA JEGO NIESPECJALNEJ PAMIECI, ale na
> zwyklym dyletanctwie. Moze to spaczenie"zawodowe" , ale niedobrze mi sie robi
> czytajac "glebokie przemyslenia" kogos, kto uwaza, ze pisze o
> psychologii. Moze by tak zasugerowac gosciowi, by przeniosl sie do

Hmmm. On wlasnie nie pisze o psychologii. On twierdzi, ze psychologia
nie potrafiac dac ostatecznych odpowiedzi nie jest w stanie nikomu
pomoc, wiec nie wolno o niej rozmawiac. :-)


> grupy "filozofia" lub kolo gospodyn wiejskich , by podzielic sie swoimi
> genialnymi przemysleniami z ludzmi mogacymi go "docenic"

Mysle, ze nie da mu sie zasugerowac, by sie gdzies przeniosl, bo on jest
wszedzie. LeoTar zasmieca chyba kazda grupe, poza komputerowymi.

> Pozdrawiam
> Magda

Pozdrawiam, Mariusz.




LeoTar napisał:                                                                       03.02.1998.

E.Kolakowska wrote:
> Rafael Zwiegincew wrote:

> [...] o psychologii nie wolno rozmawiac i by takie rozmowy uniemozliwic stosuje
> chamstwo i robi to celowo, do czego rowniez otwarcie sie przyznaje.

Mysle, ze przypominasz sobie, Droga Elzbieto Kolakowska, swoje slowa, ze NIE ma
jednoznacznej przyczyny przemocy, ze tych przyczyn jest nieskonczenie wiele. Jezeli
psychologia ma czemus sluzyc to MUSI ROZWIAZYWAC jakies ludzkie problemy. Jezeli zas
psychologia NIE potrafi ich rozwiazac, gdyz NIE potrafi wskazac PRZYCZYNY, to znaczy, ze
NIE sluzy NIKOMU poza garstka ludzi ja uprawiajacych dla wlasnego samozadowolenia. Twoje
twierdzenie o nieskonczonosci przyczyn przemocy jest Twoim zasadniczym argumentem
przeciwko zaakceptowaniu totalnej wolnosci i szczerosci jako metody wychowawczej, ktorej
ja jestem zwolennikiem.


> Jego celem jest torpedowanie i uniemozliwianie dyskusji o psychologii i to trzeba widziec.

Rozmowa z psychologiem takim jak Ty ma to do siebie, ze stosuje on metode podsluchiwania
pacjenta (niczym ksiadz w konfesjonale) bez udzielania jakichkolwiek OSTATECZNYCH
porad. Poniewaz uwazasz, ze NIE ma jednoznacznej przyczyny przemocy wiec NIE mozesz
udzielic jednoznacznej podpowiedzi; a zatem Twoje dzialanie sprowadza sie jedynie do
checi poznania problemow pacjenta. I NIE zabraniam tego ani Tobie, ani psychologii,
ktora reprezentujesz. Skoro jednak czerpiecie - Ty i Twoja psychologia - z krwawych
doswiadczen waszych pacjentow, wiec waszym OBOWIAZKIEM jest wyciaganie wnioskow z tej
ludzkiej krwawicy. Jezeli NIE potraficie zdefiniowac jednoznacznie PRZYCZYNY przemocy to
znaczy, ze NIE robicie NIC, NIE macie zadnych osiagniec w dziedzinie uwolnienia
czlowieka od zmor podswiadomosci.

Jako ludzie pochodzacy z tego samego stada cierpicie z takich samych powodow, z ktorymi
przychodza do was pacjenci ufni, ze im pomozecie. A wy po prostu sluchacie, bierzecie
forse i MANIPULUJECIE by NIE zmienic wlasnych archetypicznych zachowan, sposobu myslenia
i dzialania. Zgodnie z bezprawnym prawem mozecie UZYWAC waszych pacjentow do tego by pod
pretekstem badania zaspokajac wlasna zadze dominacji nad innymi. Jestescie wiec
przestepcami, ktorzy NIE pomagaja poniewaz NIE AKCEPTUJA jednoznacznie PRZYCZYNY i
mechznizmu rozpowszechniania przemocy.

NIE akceptowanie tego mechanizmu i NIE stosowanie metody wychowawczej dajacej gwarancje
zachowania dzieci w wolnosci skutkuje seksualna dominacja kobiet, ktore uzywaja seksu w
celu utrzymania kontroli nad mezczyznami i swiatem. Skutkuje rowniez w okresowych
eksplozjach przemocy fizycznej mezczyzn manipulowanych bezwzglednie i z premedytacja
przez kobiety, ktore dla poprawy wlasnego wizerunku musza sobie samym ciagle udowadniac,
ze sa wystarczajaco atrakcyjne co osiagaja przez prowokowanie mezczyzn do rywalizowania
o nie. Jestescie pustymi i bezmyslnymi stworami, ktore NIE mysla glowami lecz dupami. I
na takiej to bazie zbudowana zostala cala psychologia a takze pseudonauka o budowie
mozgu udowadniajaca, ze mezczyzna ma biologicznie zakodowana wieksza agresywnosc.
Przykladem tego byla pseudonaukowa ksiazka spolki: Anne Moir i Davida Jessela
zatytulowana "Plec mozgu" a takze kontynuacja tego pierwszego paszkwilu czyli "Zbrodnia
rodzi sie w mozgu". Z manipulacja kobiety mialem do czynienia podczas tzw. badania
psychiatrycznego u prokuratora w styczniu 1996 r. Poznalem wowczas jak dyskretnie a
zarazem skutecznie kobieta-psychiatra prowokowala mezczyzne-psychiatre do zaatakowania
mnie. Byla to jawna prowokacja, ktorej psychiatra-mezczyzna nawet NIE zauwazyl.
Tak samo Anne Moir manipuluje Davidem Jesselem, ktory "robi" za parawan dla jej
feministycznych poczynan.

Innym przykladem jest ksiazeczka pani Judith Lewis Herman z Harvard Medical School
zatytulowana "Przemoc - uraz psychiczny i powrot do rownowagi", z ktorej wynika, ze 90%
urazow psychicznych to skutek agresji mezczyzn w stosunku do kobiet. Pani Herman nie
zajmuje sie jednak emocjonalna przemoca kobiet w stosunku do mezczyzn oraz innych kobiet
- Harvard jest nastawiony materialistycznie, biologicznie i feministycznie do
wszystkiego co sie rusza. Wszystko ma byc podporzadkowane kobiecie bo... dupa rzadzi
Ameryka i swiatem. Cha, cha, cha...


> I tak sie dokladnie w tej grupie dzieje, w ten sposob ja kontroluje. A grupa ta z
> zalozenia miala byc o psychologii. Rozwala ja systematycznie i celowo.

A ja twierdze, ze to jest tylko prezentowanie odmiennych punktow widzenia, do ktorych
poznania kazdy czlowiek ma niezbywalne prawo. To, ze wspolczesne nauki spoleczne, w tym
psychologia i socjologia, NIE akceptuja wolnosci wychowawczej, otwartosci i szczerosci
az po INICJACJE SEKSUALNA dzieci wsrod rodzicow wcale NIE znaczy, ze nauki te maja
racje. To oznacza tylko, ze "tradycyjnie" nie lubia sie tym tematem zajmowac, chociaz w
ukryciu wszyscy w tym grzebia, od ksiezy katolickich poczynajac. To oznacza tylko, ze
kobiety, ktore dzieki seksualnemu tabu uzyskaly wladze nad mezczyznami i swiatem, NIE
chca wyjsc poza ten punkt widzenia i NIE chca dopuscic do zbudowania spoleczenstwa
opartego na Wolnosci, Szacunku i przede wszystkim na ZAUFANIU. To, ze same nie ufacie w
zaden sposb NIE uprawnia was do wymuszania takiej postawy wsrod przyszlych pokolen. A
poniewasz NIE mozna tej przemiany dokonac inaczej jak tylko i wylacznie za wasza zgoda i
przy waszym wspoludziale wiec nalezy was USWIADOMIC w konsekwencjach waszej bezmyslnej
upartosci. Czyli nalezy wam tak dokopac by sie wam przestalo chciec handlowac dupami i
sprawowac wladze za pomoca PROSTYTUCJI rodzinnej. Bo ta uliczna to tylko przyklad
totalnego schamienia i odczlowieczenia kobiety. Moznaby tez powiedziec, ze jest to jawny
dowod niezdolnosci uwolnienia sie kobiety ze swiata zwierzat.


> Problem jest w tym gdzie w takim razie maja rozmawiac ludzie zainteresowani
> psychologia skoro w tym miejscu jest to niemozliwe?

Nigdzie. Feministyczna psychologia obciazajaca wylacznie mezczyzne poczuciem winy NIE MA
racji bytu - zapamietaj to dobrze! Albo bedziemy rozmawiac jak rowny z rownym albo
spierdalaj stad.


>> No tak, ale zawsze jest zasadnicza grozba naduzywania wladzy. Popatrz na socjalizm
>> (w kazdym teraz prawie kraju) z idaca z nim olbrzymia dawka korupcji.

> Alez to wlasnie on sprawuje wladze w tej grupie, stosuje metody czysto stalinowskie -
> jak ktos sie z nim nie zgadza to go niszczy, uniemozliwia swobodne wypowiedzi,

> powoduje, ze ludzie odchodza, blokuje niewygodne mu tematy, uwaza, ze "nie ma wolnosci
> bez jednomyslnosci" i tak ksztaltuje te grupe. Wprost i otwarcie deklaruje takie
> matody, oczywiscie dla dobra ludzkosci. Warto zwrocic uwage jak sie maja jego slowa o
> poszanowaniu drugiego czlowieka do jego czynow.

Metody sa sprawdzone, gdyz dzieki "wyciskowi" i "waleniu mlotem w leb" ludzie -
ogoloceni ze wszelkiego wsparcia - zaczynaja samodzielnie myslec. A Ty chcesz ich
utrzymywac w blogiej nieswiadomosci, ze jestes taka dobra i bronisz ich przed zlymi
wplywami tego skurwiela Tarnawskiego. Jestes zwyczajna dziwka uznajaca feminizm i
matriarchat jako instytucje nadrzedne, ktore nalezy utrzymac za wszelka cene. Ten
sposob widzenia swiata jest nam wszczepiany juz przez matki karmiace dzieci cyckami i w
ten sposob od samego poczatku podsuwajace dzieciom mysl o tym, ze bez mamuski w zaden
sposob NIE da sie przezyc, ale tylko fizycznie. Zapominacie o tym,ze bez tatuska NIE da
się wyzwolic tak dzieci jak i was od tego materialistycznego postrzegania swiata. Dlatego
nalezy was jebac w leb ile sie da a razem z wami kobietami nalezy jebac tych wszystkich
pojebow-mezczyzn, ktorzy oslepieni przez matki NIE potrafia sie od tego "zaczadzenia"
uwolnic o wlasnych silach. Temu sluzyly wojny i wiezienia, temu sluzyl tatarski jasyr i
wywozka na Syberie. Temu sluza wszelkie formy strachu, od ktorego mezczyzna musi sie
chociaz chwilowo uwolnic by stawic czola bezmyslnej dupie.

[.....]

> A wiec masz LeoTara za wariata i uwazasz ze nie wie co mowi. Przeciez on wprost
> powiedzial, ze nie wolno rozmawiac o psychologii i ze chamstwo jest jego metoda na
> czyjes odmienne zdanie.

Moje chamstwo jest odpowiedzia na chamstwo takich jednostek jak Ty i Grzeca, ktore
uwazaja "tradycyjne" podejscie do tematu za niepodwazalne mimo oczywistych niedomagan
tego sposobu widzenia swiata i w zaden sposob nie chca dyskutowac merytorycznej strony
tego co ja proponuje uwazajac, ze "ich to nie dotykac". Reprezentujesz moralnosc
Kalego: "jak Kali ukrasc krowe to dobrze, ale jak Kalemu ukradli krowe to zle". To Ty
chcesz narzucac swoj punkt widzenia, i to wlasnie Ty chcesz eliminowac tych, ktorzy -
moze i nie sa "specjalistami" od elokwentnego kiwania ludzi - maja swoje wlasne zdanie
poparte nie tylko swieta krowa "tradycja" z kobieta wyniesiona w niej pod niebosklon ale
rowniez maja wlasne doswiadczenia.

Ty bronisz sie przed rozpadem wlasnej osobowosci a ja Ci pokazuje DLACZEGO to robisz.
Nie chcesz uszanowac moich doswiadczen wiec Cie skopie tak, ze Ci sie odechce ze mna
dyskusji. Odechce Ci sie rowniez wszelkich wizyt na pl.sci.psychologia - skoro NIE
potrafisz traktowac kogos, kto ma inne zdanie jak partnera; to spierdalaj stad.


>> Jezeli ktos sie uprze to rzeczywiscie tak mozna zasmiecic grupe jak cholera. I wtedy
>> ta grupa automatycznie opustoszeje byc moze przenoszac sie do moderowanej listy,
>> zamknietej dla chamow.

> Tak bylo juz wiele razy za jego przyczyna. I sa to reakcje nie wynikajace z potrzeby
> cenzury jego pogladow tylko z potrzeby ograniczania jego chamstwa. Nie ma dyskusji gdy
> jest chamstwo, a sa
> ludzie ktorym zalezy na dyskusji, a nie na chamstwie. Jak juz pisalam on ma wybor -
> moze nie byc chamem. Ale nie chce. Jego sprawa. Ale ci ktorzy chca dyskutowac o
> psychologii tez powinni miec wybor.

Dyskusji nie ma wowczas, jezeli ktos probuje utrzymac zdanie NIE do utrzymania. A robisz
to Ty, kiedy przeciwko rzeczowym argumentom wytaczasz stwierdzenie, ze "nie da sie
jednoznacznie okreslic przyczyny przemocy". Kompromitujesz sama siebie takim argumentem
ale drzesz morde, ze to Ty masz racje. Skoro chcesz mnie zakrzyczec bezpodstawnymi
stwierdzeniami to ja Ci zastosuje takie "pranie mozgu", ze albo wyzdrowiejesz albo sie
stad wyniesiesz, albo bedziesz rzeczowo dyskutowac albo idz miedzy dziwki, ktore nie
mysla o niczym wiecej jak tylko o tym by "zlapac" nastepnego klienta.


>> Ale wydaje mi sie ze newsgroupy powinny byc otwarte dla wszystkich,
>> szczegolnie ze nie ma chyba takiego problemu; poza tym sa filtry!!!!

> Oczywiscie. Ale nie oszukujmy sie, ze w tej grupie swobodnie dyskutuje sie o
> psychologii.

Czy wedlug Ciebie psychologia ma byc oderwana od rzeczywistosci ja otaczajacej? Czy ma
byc oparta na wydumanych i starannie bronionych teoriach urzedasow?
Psychologia to PRAKTYKA i DOSWIADCZENIE, w ktorym sie uczestniczy, i ktorego nie mozna
traktowac instrumentalnie tak jak rzekomy "specjalista-psycholog" traktuje swego
pacjenta. Jezeli chcesz miec znaczace rezultaty to musisz byc ZAWSZE uczestnikiem
doswiadczenia a nie tylko jego obserwatorem, ktory mowi ze jest niezalezny ale tylko
DLATEGO, ze przypisano mu role DOMINUJACA w stosunku do pacjenta. Stan sie dla pacjenta
partnerem pojebana pani psycholog a wtedy poznasz co mu rzeczywiscie dolega. Ale Ty NIE
chcesz tego poznac, bo musialabys dokonac PRZEMIANY samej siebie. A na to jestes za
stara, za leniwa i za wygodna.


>> Znam osobiscie osoby, ktore zrezygnowaly z pl.sci.psychologia, oraz takie, ktore
>> nigdy nie zaczely tu pisac, mimo, ze chcialy z obawy przed Tarnawskim.

Pogadaj sobie do sciany - wiesz gdzie mam takie argumenty...? To tak jak z "listami do
redakcji", ktorych mnostwo w kazdej gazecie.:-)
A swoja droga ciekaw jestem jaki jest odsetek kobiet wsrod studiujacych psycholgie,
dziennikarstwo, polonistyke, geografie... Bo to wszystko te "dzialeczki", z ktorych
potem wywodza sie panie wychowawczynie w szkolach podstawowych i przejmuja od mateczek
kontrole nad dalszym wychowaniem dziatwy zgodnie z normami matriarchalnego
spoleczenstwa. Moze ktos ma takie dane?


>> Cooo? Dlaczego ktos mialby sie go obawiac? Ja na poczatku uznalem jego posty za
>> wyjatkowo zabawne; teraz mnie juz nudza bo ciagle o tym samym, ale zeby sie go
>> obawiac???

> Ludzie roznia sie poziomem odpornosci na chamstwo. Sa tacy po ktorych ono splywa i sa
> tacy ktorych jego chamstwo i agresja bolesnie rani. Ja rowniez znam osoby ktorym
> wyrzadzil krzywde.

Jak mozna wyrzadzic krzywde komus prawemu, komus, czyje zasady moralne sa tak trwale jak
skala? Chyba, ze te zasady byly zludzeniem, "sloniem na glinianych nogach", ktory
rozpadl sie pod byle pierwszym lepszem uderzeniem mojego topora... Coz Ty na to, pani
psycholog? Czy mozna zniszczyc czlowieka, ktory zna PRAWDE i wie DLACZEGO jej broni? To
nieprawdopodobne, pani psycholog. Popatrz ilu gawedziarzy Twojego pokroju juz na mnie
tutaj nalatywalo a ja jestem tym twardszy im wiecej takich pacholkow feministycznych
mnie atakuje. Czyzby logika Twojego wywodu zawodzila w stosunku do mnie? A moze po
prostu ci, ktorzy rzekomo padli pod moimi ciosami byli po prostu slabi z racji
ZAKAZOWEGO i ponizajacego wychowania we wlasnych domach? Nie pomyslalas o tem?


> I tu jest granica tolerancji. Tolerancja ktora jest zgoda na czyjas krzywde nie jest
> już tolerancja, jest krzywda.

Nie ma zadnej granicy ani zadnej TOLERANCJI dla oszustow i ich pokretnych praktyk. A Ty
wlasnie do oszustow sie zaliczasz, gdyz usilujesz ukrywac prawde NIE dyskutujac o
merytorycznej stronie mojej koncepcji lecz starasz sie ja zbagatelizowac a mnie
osmieszyc. Wyobraz sobie jednak, ze ja osmieszenia sie NIE boje i ta WOLNOSC pozwala mi
na blazenade, ktorej BOISZ sie Ty. Gdyz w trakcie takiej blazenady NIE jestes w stanie
upilnowac wszystkich watkow i w pewnym momencie musisz sie odslonic, tak jak to
uczynilas teraz reagujac gwaltownie na moje prowokacje. Ja nie robie niczego wiecej ponad
to co stosuja kobiety w celu wyprowadzenia mezczyzny z rownowagi. Nie przecze, ze ja
rowniez manipuluje Toba, ale robie to otwarcie, z premedytacja i NIE kryje swoich celow.
Ba, ja to wrecz za kazdym razem tlumacze i smieje Ci sie prosto w nos, co juz Cie
najbardziej denerwuje (widzisz, moglem napisac: "wkurwia Cie", ale napisalem bardzo
grzecznie.:-) )


> Osoby te odeszly z tej grupy, taki mialy wybor, ale nie maja alternatywy, nie maja
> miejsca gdzie moga rozmawiac o psychologii. To nie on jest bez wyboru. Dlatego powinna
> powstac grupa psychologia zamknieta przed nim i to nie o niego chodzi.

A idz sobie gdzie chcesz pojebana babo... I zabierz wszystkich tych, ktorzy chca z Toba
tam pojsc. Zobaczymy jak dlugo wytrzymaja w zageszczajacej sie atmosferze polprawd,
niedopowiedzen i ... ograniczania swobody wypowiedzi.

LeoTar

> Pozdrawiam :-)
> E.Kolakowska

Wladek Tarnawski




LeoTar napisał:                                                                      05.02.1998.

Magda wrote:

> Problem LeoTara POLEGA NIE NA JEGO NIESPECJALNEJ PAMIECI, ale na zwyklym
> dyletanctwie.

Czy uwazasz, ze mozliwym jest oraz czy MA SENS szczegolowe ogarniecie wszelkiej
wiedzy teoretycznej wydumanej na przestrzeni wiekow przez ludzi, ktorzy chcieli
samych siebie wywyzszyc manipulujac nieswiadomoscia innych? Czy powinienem
zapoznawac sie rowniez z tymi teoriami, ktore juz dawno zostaly obalone i o
ktorych pamietaja juz tylko historycy nauki? Czy moze wystarczy zaledwie skorzystanie z
istniejacych opracowan, ktore sila rzeczy moja wiedze ogranicza do czegos w rodzju "bryku" ?
A moze po prostu NIE chcesz zauwazyc tego, ze najwiekszych przemian w historii
ludzkosci dokonywali wlasnie... no coz DYLETANCI.:-)


> Moze to spaczenie "zawodowe", bale niedobrze mi sie robi czytajac "glebokie
> przemyslenia" kogos, kto uwaza, ze pisze o psychologii.

Nigdy nie mialem zamiaru ani pisac o psychologii ani tez byc psychologiem, gdyz
uwazam te pseudo-nauke za juz nieistniejaca. Nie istniala zreszta NIGDY, gdyz
NIE potrafila rozwiazac ZADNEGO problemu czlowieka. Nie jest psychologia wiedza
stosowana a jedynie wiedza OPISOWA, ktorej wnioskow NIE sposob ani zaprzeczyc
ani potwierdzic, gdyz NIE tworzy ona rzeczy POWTARZALNYCH w przeciwienstwie do
inzynierskich nauk stosowanych. W psychologii w zaden sposob NIE mozna
zweryfikowac SKUTECZNOSCI podjetych dzialan, poniewaz podmiotem doswiadczen tej
pseudonauki jest zywy czlowiek, ktory ucieka przed kazdym dzialaniem, ktore
moze go zniszczyc, w tym rowniez przed dzialaniem psychologa, ktory stara sie
czlowiekowi wmowic POCZUCIE winy ale sam NIE ponosi za to wmawianie ZADNEJ
ODPOWIEDZIALNOSCI. Calkowitym zaprzeczeniem dzialalnosci tzw. humanistow sa
inzynierowie, ktorzy zawsze ponosza odpowiedzialnosc za skutki wlasnej
beztroski i szybko oduczaja sie tejze beztroski. Budowniczy Mostu
Grunwaldzkiego popelnil samobojstwo przed otwarciem mostu, gdyz byl przekonany,
ze sie pomyli. Czy widzieliscie kiedykolwiek psychologa lub psychiatre, albo
jeszcze socjologa lub geografa, ktory popelnilby samobojstwo z powodu nawet
ewidentnego bledu? W tych ludziach NIE ma czegos takiego jak SPRZEZENIE ZWROTNE
miedzy prawem do podejmowania decyzji a odpowiedzialnoscia z tym prawem
zwiazana. Podobnie zreszta jak wsrod PRAWNIKOW


> Moze by tak zasugerowac gosciowi , by przeniosl sie do grupy "filozofia" lub
> kolo gospodyn wiejskich, by podzielic sie swoimi genialnymi przemysleniami z
> ludzmi mogacymi go "docenic"

Pozowolisz, ze ja bede doecnial samego siebie - to mi najbardziej odpowiada. I
identycznie jak doceniam samego siebie potrafie rowniez bronic wlasnych praw.
I nie musisz mnie odsylac gdzies tam bo bede tam, gdzie mi sie bedzie
chcialo być. A bedzie mi sie chcialo byc tam, gdzie uznam za stosowne w drodze do
zrealizowania zamierzonego doswiadczenia spolecznego.
Wiec spadaj sliwko i NIE pojawiaj sie na mojej drodrze, bo dostaniesz po lbie
tak jak KULAKOWSKA.

LeoTar
http://members.aol.com/LeoTar




Mariusz Grzeca napisał:                                                         01.02.1998.

Rafael Zwiegincew wrote:
> Mariusz Grzeca wrote:

>> Zwieciu, zlotko jaka Kuba ? Amerykanie, przedstawiciele najstarszej
>> nowozytnej demokrakcji zakladaja sobie grupy moderowane np:
>> sci.archeology.moderated, czy sci.psychology.psychoterapy.moderated
>> i to z prostej przyczyny - bo cenia swoj czas, pieniadze i dobre
>> samopoczucie.

> No tak, ale ja myslalem ze z definicji newsgrupy sa otwarte dla wszystkich tak jak
> np. wiekszosc stron WWW, a jak ktos chce zrobic cos zamknietego to robi sie chyba
> mailing liste moderowana jak ktos chce 100 razy.

Zle myslales. Zajrzyj na www.usenet.pl i zobacz, ze czesc polskich grup
jest od poczatku swojego istnienia moderowana.


>> Tu nie chodzi o cenzure - nikt nie chce zakladac cancelbota na posty LeoTara,
>> a jedynie likwidowac te zawierajace obrazliwe, wulgarne teksty skierowane
>> pod adresem konkretnej osoby i tym samym zmuszenie wszystkich do
>> merytorycznej dyskusji.

> No tak, ale zawsze jest zasadnicza grozba naduzywania wladzy. Popatrz
> na socjalizm (w kazdym teraz prawie kraju) z idaca z nim olbrzymia dawka korupcji.

Podobnie jak istnieje zasadnicza grozba naduzywania wolnosci, tak jak
mamy nieprzyjemnosc doswiadczac tego teraz na pl.sci.psychologia.


>> I nie chodzi tu rowniez o samego LeoTara,
>> tylko wprowadzenie mozliwosci *normalnej* dyskusji dla ludzi, ktorzy
>> primo - sa zainteresowani psychologia,
>> secundo - szukaja pomocy.
>> Ograniczenie spamu, crosspostow z dziesieciu innych grup, antysemickiego belkotu
>> paru zyciowych frustratow i postow pozbawionych tresci pozwoli na
>> swobodna wymiane pogladow, ktora *teraz* wlasnie jest ograniczana
>> wybrykami jednego z drugim...

> Oczywiscie jest takie niebezpieczenstwo ale *teraz* jest chyba OK.

Zastanow sie, czy toczylaby sie ta dyskusja, gdyby wszystko bylo OK ?
Widze, ze jeszcze nie wiesz do czego WT jest zdolny. Wpuszcze Ci
ktoregos dnia 'zlote mysli' Tarnawskiego, a przekonasz sie, ze to nie
jest wcale blaha sprawa.


> Jezeli ktos się uprze to rzeczywiscie tak mozna zasmiecic grupe jak cholera. I wtedy
> ta grupa automatycznie opustoszeje byc moze przenoszac sie do moderowanej
> listy, zamknietej dla chamow. Ale wydaje mi sie ze newsgroupy powinny byc otwarte dla
> wszystkich, szczegolnie ze nie ma chyba takiego problemu; poza tym sa filtry!!!!

To nie jest zadna metoda. To jest chowanie glowy w piasek i tym samym
sankcjonowanie bezczynnoscia nienormalnych i niedopuszczalnych wsrod
ludzi cywilizowanych zachowan.


> Mam nadzieje ze mnie nie wyrzucisz :-)

Juz pisalem na czym powinno polegac moderowanie. IMO 'wyrzucanie'
kogokolwiek nie jest metoda. Powinno sie jedynie wyrzucac chamskie i
bezwartosciowe wypowiedzi, oczywiscie jawnie, umieszczajac je na jakiejs
stronie www, czy na eftepie do wgladu dla zainteresowanych.

MARIUSZ GRZECA




LeoTar napisał:                                                                      03.02.1998.

In article <34D4D0AC...@bigfoot.com>, Mariusz Grzeca <Mgr...@bigfoot.com> writes:
> Rafael Zwiegincew wrote:
>> Mariusz Grzeca wrote:

>>> Zwieciu, zlotko jaka Kuba? Amerykanie, przedstawiciele najstarszej
>>> nowozytnej demokrakcji zakladaja sobie grupy moderowane np:
>>> sci.archeology.moderated, czy sci.psychology.psychoterapy.moderated
>>> i to z prostej przyczyny - bo cenia swoj czas, pieniadze i dobre samopoczucie.

>> No tak, ale ja myslalem ze z definicji newsgrupy sa otwarte dla wszystkich
>> tak jak np. wiekszosc stron WWW, a jak ktos chce zrobic cos zamknietego
>> to robi sie chyba mailing liste moderowana jak ktos chce 100 razy.

> Zle myslales. Zajrzyj na www.usenet.pl i zobacz, ze czesc polskich grup
> jest od poczatku swojego istnienia moderowana.

I dlatego nic sie w nich dzieje.
A poza tym myslalem panie Grzeca, ze nie doczekam, kiedy zaczniesz narzucac
publicznym newsom wlasne zdanie. I... pomylilem sie. Bo oto Ty wystepujesz
teraz w roli arbitra w sporze miedzy mna a pierdolnieta baba, ktora nijak NIE
chce zrezygnowac z gadania o niczym i udowadniania, ze problemu przemocy NIE
mozna nijak rozwiazac wiec nalezy sie pogodzic z jej (przemocy) koniecznoscia
kontynuowania. Stanales wiec, Grzeca, jednoznacznie po stronie najciemniejszych
i najbardziej bezwzglednych sil przemocy i niewolnictwa. Mimo tego zes
niezwykle oczytany jestes zwyczajnym smierdzacym petakiem, ktory knutem chce
udowadzniac swoja wyzszosc spoleczna lub rasowa. Chcesz dyskryminowac gnojku
wiec musisz sie liczyc z tym, ze bedziesz rowniez dyskryminowany i to w
najmniej oczekiwany prze Ciebie sposob .


>>> Tu nie chodzi o cenzure - nikt nie chce zakladac cancelbota na posty
>>> LeoTara, a jedynie likwidowac te zawierajace obrazliwe, wulgarne teksty
>>> skierowane pod adresem konkretnej osoby i tym samym zmuszenie
>>> wszystkich do merytorycznej dyskusji.

Bo ta osoba (czyt. Elzunia Kolakowska) nie jest w stanie prowadzic zadnej
merytorycznej dyskusji; uwielbia natomiast manipulacje i unikanie odpowiedzi
ostatecznych.


>> No tak, ale zawsze jest zasadnicza grozba naduzywania wladzy. Popatrz
>> na socjalizm (w kazdym teraz prawie kraju) z idaca z nim olbrzymia dawka korupcji.

> Podobnie jak istnieje zasadnicza grozba naduzywania wolnosci, tak jak
> mamy nieprzyjemnosc doswiadczac tego teraz na pl.sci.psychologia.

Nie musisz czytac lecz mozesz dyskutowac publicznie w zamknietym koleczku
patologicznie uzaleznionych smierdzieli, a zobaczymy ktore koleczko sie
szybciej rozpadnie. Czyz NIE jest to prostszy sposob weryfikacji "nosnosci"
czyichs postulatow, od knebla? Przebywasz juz na newsach wystarczajaco dlugo
wiec wiesz ilu juz bylo takich, ktorzy chcieli mnie utracic "olewaniem" i jakos
zawsze znajdowal; sie ktos, kto NIE tylko, ze dyskusje podtrzymal ale jeszcze
ja zaognil. Dlaczegoz NIE probowac tejze metody dalej? Wszyscy, ktorzy sie jej
dopominali odeszli z wyjatkiem Ciebie i Kolakowskiej, ktora juz sama nie wie
co gledzi wiec zaczela teraz pieprzyc, ze chce gadac o psychologii. Jak tu i co
mozna gadac o tak "znamienitej" nauce, ktora NIE potrafi znalezc
jednoznacznych odpowiedzi na palace ludzkie problemy, co? Kolakowska sama sobie
doklada do wiwatu - juz jej nawet nie trzeba pomagac.:-)))


>>> I nie chodzi tu rowniez o samego LeoTara,
>>> tylko wprowadzenie mozliwosci *normalnej* dyskusji dla ludzi, ktorzy primo
>>> - sa zainteresowani psychologia, secundo - szukaja pomocy.

Pomocy NIE szuka sie na papierze i w intelekcie lecz w DOSWIADCZENIU. Newsy to
NIE miejsce dla mieczakow i maminsynkow szukajacych cieplego mleczka z
mamusinego cycka. To miejsce, gdzie sie "pierze" idee i skad rozchodza sie
glosy we wszystki strony - przestancie samych siebie oszukiwac, glupie kpy.To
miejsce, gdzie uprawia sie polityke i wy doskonale o tym wiecie tylko chcecie
sie wzajem oszukiwac. To miejsce, gdzie ksztaltuje sie spoleczenstwo przyszlosci.


>>> Ograniczenie spamu, crosspostow z dziesieciu innych grup, antysemickiego 
>>> belkotu paru zyciowych frustratow i postow pozbawionych tresci pozwoli  na
>>> swobodna wymiane pogladow, ktora *teraz* wlasnie jest ograniczana
>>> wybrykami jednego z drugim...

>> Oczywiscie jest takie niebezpieczenstwo ale *teraz* jest chyba OK.

> Zastanow sie, czy toczylaby sie ta dyskusja, gdyby wszystko bylo OK ?
> Widze, ze jeszcze nie wiesz do czego WT jest zdolny. Wpuszcze Ci
> ktoregos dnia 'zlote mysli' Tarnawskiego, a przekonasz sie, ze to nie
> jest wcale blaha sprawa.

Czyzbys sie az tak bal moich mysli, panie Grzeca?
Czyzby az tak bardzo zachwialy Twoim pozornym wewnetrznym spokojem?
Czyzby az tak skutecznie zalamaly Twoj swiatopoglad?
A poza tym jak Ty sobie durniu wyobrazasz dyskusje? Ze niby wszyscy beda sie
zgadzac z Toba a jak sie nie beda zgadzac to ich bedziesz chcial wyrzucic
prowokujac wpierw do agresji swoim "gadaniem o niczym"? Podobnie jak i
kurtyuzna (czy tak moge napisac?) Kolakowska, ktora zaczela sie "zapadac" i boi
sie swojej wlasnej podswiadomosci. Oszukiwala przez cale zycie i dalej chce to
robic w imieniu... obrony wlasnej obesranej dupy.


>> Jezeli ktos sie uprze to rzeczywiscie tak mozna zasmiecic grupe jak cholera.
>> I wtedy ta grupa automatycznie opustoszeje byc moze przenoszac sie do

Rownie dobrze przyczyna takiego potraktowania grupy moze byc chamska niechec
niektorych jej uczestnikow do dyskutowania tematow trudnych i niepopularnych
tylko i wylacznie w imie ich spokoju wewnetrzenego (patrz Kolakowska i
dolaczajacy do niej Grzeca). Ale dla nich wlasciwym miejscem jest albo cieple
lozeczko albo zaklad psychiatryczny, gdzie nie beda mieli szansy kontaktowac
sie z Usenetowymi newsami. Dla takich cieplych klusek, ktore mysla wylacznie o
tym, by sie wygodnie przeszwarcowac na nastepny etap zdechlego humanizmu
humanistycznego miejsca na newsach nie ma i moga stad sie wyniesc jezeli nie
odpowiada im drastyczny jezyk niektorycvh wypowiedzi.


>> moderowanej listy, zamknietej dla chamow. Ale wydaje mi sie ze newsgroupy
>> powinny byc otwarte dla wszystkich, szczegolnie ze nie ma chyba takiego
>> problemu; poza tym sa filtry!!!!

Wszystkie moderowane grupy to kawiarenki, w ktorych niewiele sie dba o postep
w swiadomosci czlowieka a jedynym celem jest jak yntelygentnie drugiemu
dokopac. Tak samo sie napieprzaja jak na newsach tylko ze sie to tak nie
roznosi. A poniewaz jezyk panuje wyszukany i "krotkiej pilki" zastosowac nie
wolno wiec ciagnie sie to wszystko jak flaki z olejem i doskonali sie jeno
metody oszukiwania i manipulacji. A po "krotkiej pilce" od razu wszystko staje
sie jasne, bo silne i celne uderzenie odslania to, przed czym czlowiek ucieka.
Tak sie wlasnie zaczyna dziac z Kolakowska, ktora - jako dobrze wyszkolona
pani psycholog - przetrwala wyjatkowo dlugo broniac tradycyjnego podejscia
psychologow.


> To nie jest zadna metoda. To jest chowanie glowy w piasek i tym samym
> sankcjonowanie bezczynnosci nienormalnych i niedopuszczalnych wsrod
> ludzi cywilizowanych zachowan.

"Kultura jako zrodlo cierpien" to takie male dzielko Freuda - masz popierdolone
we lbie Grzeca. Schowaj wreszcie do dupy swoj dyplom MENSY i przestan robic za
yntelygenta, ktory wszystkie rozumy pozjadal. Stawaj w szranki rzeczowej
dyskusji a nie chowaj sie za tarcza czyjegos chamstwa. Jestes ciec z czerwonym
nosem ! A Twoje chamstwo tym gorsze, ze poparte latami treningu w delikatnym
dokopywaniu ludziom. Wszak "niedaleko od jabloni pada jablko".


>> Mam nadzieje ze mnie nie wyrzucisz :-)

> Juz pisalem na czym powinno polegac moderowanie. IMO 'wyrzucanie'
> kogokolwiek nie jest metoda. Powinno sie jedynie wyrzucac chamskie i
> bezwartosciowe wypowiedzi, oczywiscie jawnie, umieszczajac je na jakiejs
> stronie www, czy na eftepie do wgladu dla zainteresowanych.

To sobie zaloz taka strone, albo grupe i mozesz ja sobie do woli moderowac. A
od tej sie odwal palancie.

LeoTar
Wladek Tarnawski




Mariusz Grzeca napisał:                                                          03.02.1998.

On 3 Feb 1998, LeoTar wrote:

>> Zle myslales. Zajrzyj na www.usenet.pl i zobacz, ze czesc polskich grup
>> jest od poczatku swojego istnienia moderowana.

> I dlatego nic sie w nich dzieje.

Czyzby ? Nic sie nie dzieje, bo nie ma tam ciebie ?


> A poza tym myslalem panie Grzeca, ze nie doczekam, kiedy zaczniesz narzucac
> publicznym newsom wlasne zdanie. I... pomylilem sie. Bo oto Ty wystepujesz
> teraz w roli arbitra w sporze miedzy mna a pierdolnieta baba, ktora nijak NIE
> chce zrezygnowac z gadania o niczym i udowadniania, ze problemu przemocy NIE
> mozna nijak rozwiazac wiec nalezy sie pogodzic z jej (przemocy) koniecznoscia
> kontynuowania.

Nie mam zamiaru stawac sie arbitrem w sporze miedzy kimkolwiek. Wyrazam
swoje osobiste zdanie - Jestes Tarnawski zbyt chamski, by dopuszczac cie
do dyskusji z cywilizowanymi ludzmi. Na kazdym kroku przypinasz komus
swoje etykietki - jeden to pierdolniety kutas, a druga pierdolnieta baba,
a jeszcze inna to kurwa. Pamietasz swoj slawny list z poczatkow marca '97,
kiedy to w odpowiedzi na list pietnastoletniej dziewczyny o milosci Boga,
napisales cos, czego brzydze sie czytac ? Wszyscy sa be, tylko Leo jest
cacy, tak ?. Wtykasz nos w kazda dyskusje i dolewasz do niej megabajty
blota uniemozliwiajac swobodna wymiane pogladow innym. Dlatego uwazam, ze
konieczne jest wprowadzenie moderowania, aby nauczyc cie kulturalnego
wyjezyczania sie. Jesli nie potrafisz dyskutowac bez emocji i plucia komus
w twarz tylko dlatego, ze ma inne poglady niz ty, to nie zaslugujesz na to
by moc sie tu wypowiadac. A zdania swojego nikomu nie narzucam - o
ewwntualnym wprowadzeniu moderowania, lub zalozeniu
pl.sci.psychologia.moderowana zadecyduja wyniki calkiem demokratycznego
glosowania.


> Stanales wiec, Grzeca, jednoznacznie po stronie najciemniejszych
> i najbardziej bezwzglednych sil przemocy i niewolnictwa. Mimo tego zes
> niezwykle oczytany jestes zwyczajnym smierdzacym petakiem, ktory knutem chce
> udowadzniac swoja wyzszosc spoleczna lub rasowa..

Spoleczna, lub rasowa ? Problem w tym, ze jestem tej samej rasy co
wiekszosc piszacych tutaj. Nikomu nie staralem sie pokazywac, ze jest ode
mnie gorszy...moze poza Agriosem...


> Chcesz dyskryminowac gnojku
> wiec musisz sie liczyc z tym, ze bedziesz rowniez dyskryminowany i to w
> najmniej oczekiwany prze Ciebie sposob .

A w jakiz to sposob ? Bedziesz mnie ignorowal ? Sprawisz mi tym ogromna
przyjemnosc.


> Bo ta osoba (czyt. Elzunia Kolakowska) nie jest w stanie prowadzic zadnej
> merytorycznej dyskusji; uwielbia natomiast manipulacje i unikanie odpowiedzi
> ostatecznych.

Odpowiedzi ostateczne nie istnieja, a ty tego nie dostrzegasz i zaczynasz
sie emocjonowac, gdy ktos nie przyznaje ci racji. Mysle, ze caly problem
polega wlasnie na tym. Dlaczego to tylko ty masz z nia takie problemy ?
Mnie dotychczas nie zmanipulowala...


>> Podobnie jak istnieje zasadnicza grozba naduzywania wolnosci, tak jak
>> mamy nieprzyjemnosc doswiadczac tego teraz na pl.sci.psychologia.

> Nie musisz czytac lcz mozesz dyskutowac publicznie w zamknietym koleczku
> patologicznie uzaleznionych smierdzieli, a zobaczymy ktore koleczko sie
> szybciej rozpadnie.

O ile wiem istnieje zamknieta dla przejawow chamstwa lista 'guru' i o ile
wiem wcale sie nie zanosi na jej rozpad.


> Czyz NIE jest to prostszy sposob weryfikacji "nosnosci"
> czyichs postulatow od knebla? Przebywasz juz na newsach wystarczajaco dlugo
> wiec wiesz ilu juz bylo takich, ktorzy chcieli mnie utracic "olewaniem"
> i jakos zawsze znajdowal; sie ktos, kto NIE tylko, ze dyskusje
> podtrzymal ale jeszcze ja zaognil.

Ale bylo mnostwo takich, ktorzy przez ciebie zrezygnowali z usenetu...


> Dlaczegoz NIE probowac tejze metody
> dalej? Wszyscy, ktorzy sie jej dopominali odeszli z wyjatkiem Ciebie i
> Kolakowskiej, ktora juz sama nie wie co gledzi wiec zaczela teraz

Jesli oczekujesz na to, ze ja rowniez odejde, to sie przeliczysz...


> pieprzyc, ze chce gadac o psychologii. Jak tu i co mozna gadac o tak
> "znamienitej"  nauce, ktora NIE potrafi znalezc
>  jednoznacznych odpowiedzi na palace ludzkie problemy, co? Kolakowska
> sama sobie doklada do wiwatu - juz jej nawet nie trzeba pomagac.:-)))

Jesli jeszcze nie zauwazyles, to ta grupa nazywa sie pl.sci.psychologia i
niezaleznie od tego czy psychologia jest nauka, czy jedynie hobby paru
fanatykow, to przeznaczeniem tej grupy sa wlasnie dyskusje na tematy
zwiazane z ta dziedzina wiedzy. Jesli ci to nie pasuje, to mozesz sie stad
wyniesc - z pozytkiem dla siebie i dla nas.


>>>> I nie chodzi tu rowniez o samego LeoTara,
>>>> tylko wprowadzenie mozliwosci *normalnej* dyskusji dla ludzi, ktorzy primo
>>>> - sa zainteresowani psychologia, secundo - szukaja pomocy.

> Pomocy NIE szuka sie na papierze i w intelekcie lecz w DOSWIADCZENIU. Newsy to
> NIE miejsce dla mieczakow i maminsynkow szukajacych cieplego mleczka z
> mamusinego cycka.

Zarzucasz mi, ze chce wprowadzac reglamentacje na prawo wypowiadania sie
tytaj, a robisz dokladnie to samo tylko w chamski sposob. Newsy sa dla
wszystkich, dla kazdego kto ma komputer, lacze, newsreadera i potrafi
dyskutowac. Ty tego ostatniego warunku nie spelniasz. Sprobuj przez
tydzien wysylac tyle samo postow co normalnie, ale bez obrazania ludzi,
rzucania miesem, oskarzania wszystkich o manipulacje, bycie
kutasami/kurwami itd. Zobaczysz, ze nie jestes w stanie.


>> Zastanow sie, czy toczylaby sie ta dyskusja, gdyby wszystko bylo OK ?
>> Widze, ze jeszcze nie wiesz do czego WT jest zdolny. We puszcze Ci
>> ktoregos dnia 'zlote mysli' Tarnawskiego, a przekonasz sie, ze to nie
>> jest wcale blaha sprawa.

> Czyzbys sie az tak bal moich mysli, panie Grzeca?

Twoje mysli mam wasc gdzies. Chodzi mi o bluzgi, taki jak miesiac temu do
Eli, czy w rok temu do A.P.


> Czyzby az tak bardzo zachwialy Twoim pozornym wewnetrznym spokojem?
> Czyzby az tak skutecznie zalamaly Twoj swiatopoglad?

Chcialbys. Maja na moj swiatopoglad taki wplyw jak dobranocki ogladane
przez dziecko sasiadow na predkosc pracy mojego twardego dysku.


> A poza tym jak Ty sobie durniu wyobrazasz dyskusje? Ze niby wszyscy beda sie
> zgadzac z Toba a jak sie nie beda zgadzac to ich bedziesz chcial wyrzucic

Zauwaz, ze nikt nie czepia sie twoich pogladow, tylko sposobu w jaki je
przekazujesz. Wiekszosc ludzi nie lubi, gdy nazywa sie ich kurwami,
debilami etc.. Ludzie chca cie wyrzucic za twoje skrajne chamstwo, nie zas
dlatego, ze sie z toba nie zgadzaja...


> prowokujac wpierw do agresji swoim "gadaniem o niczym"? Podobnie jak i
> kurtyuzna (czy tak moge napisac?) Kolakowska, ktora zaczela sie "zapadac" i boi
> sie swojej wlasnej podswiadomosci. Oszukiwala przez cale zycie i dalej chce to
> robic w imieniu... obrony wlasnej obesranej dupy.

Miedzy innymi dlatego nie zaslugujesz, by dyskutowac z ludzmi - oblewasz
kogos blotem, przypisujesz problemy psychiczne, mimo ze go zupelnie nie
znasz...


>>> I wtedy ta grupa automatycznie opustoszeje byc moze przenoszac sie do

> Rownie dobrze przyczyna takiego potraktowania grupy moze byc chamska niechec
> niektorych jej uczestnikow do dyskutowania tematow trudnych i niepopularnych
> tylko i wylacznie w imie ich spokoju wewnetrzenego (patrz Kolakowska i
> dolaczajacy do niej Grzeca). Ale dla nich wlasciwym miejscem jest albo cieple
> lozeczko albo zaklad psychiatryczny, gdzie nie beda mieli szansy kontaktowac
> sie z Usenetowymi newsami. Dla takich cieplych klusek, ktore mysla wylacznie o
> tym, by sie wygodnie przeszwarcowac na nastepny etap zdechlego humanizmu
> humanistycznego miejsca na newsach nie ma i moga stad sie wyniesc jezeli nie
> odpowiada im drastyczny jezyk niektorych wypowiedzi.

Wiesz co? Ty jestes glupi. Zwyczajnie glupi...


> LeoTar
> Wladek Tarnawski

MARIUSZ GRZECA




Michał Matraszek napisał:                                                    05.02.1998.

On Thu, 5 Feb 1998, Mariusz Grzeca wrote:
> On Tue, 3 Feb 1998, leotar wrote:

>>> Wiesz co? Ty jestes glupi. Zwyczajnie glupi...

badzcie laskawi ublizajac sobie nie przesylac tych obelg na pl.sci.fizyka 
i pl.sci.kosmos. Nic nas nie interesuje co o sobie myslicie. I
podejrzewam ze czytajaych psychologie i filozofie tez niespecjalnie

Michal Matraszek




Mariusz Grzeca napisał:                                                       05.02.1998.

Jacek Matraszek wrote:

> badzcie laskawi ublizajac sobie nie przesylac tych obelg na pl.sci.fizyka
> i pl.sci.kosmos. Nic nas nie interesuje co o sobie myslicie. I
> podejrzewam ze czytajaych psychologie i filozofie tez niespecjalnie

Sorry, to moja wina. Dyskusja pocztkowo toczyla sie tylko na
pl.sci.psychologia, ale Tarnawsko swoim durnym zwyczajem dopisal mnostwo
innych grup, a ja odpowiadajac nie zauwazylem tego...
 

> Michal Matraszek

MARIUSZ GRZECA

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego