Publiczne oskarżenie Teresy Mierzwiak o dyskryminację i antysemityzm - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Publiczne oskarżenie Teresy Mierzwiak o dyskryminację i antysemityzm

Rok 1996

Nina wrote:

> On Fri, 19 Dec 1997 15:40:29 GMT, rade...@priv.onet.pl (Pawe3
> Radecki) wrote:

>> (...)  Ja sie z nim ZGADZAM. Bo do rownie tragicznych wnioskow
>> doszedlem na dlugo przed czytaniem jego tekstow.

> No prosze... A wszystkim sie wydawalo, ze Leos koloryzuje, kiedy pisal, ze sa
> juz tacy, ktorzy wstepuja na jego sciezke. No ale nic... Zobaczmy, coz to za
> tragiczne wnioski.

Nina jak zwykle zaczyna z pozycji, "a my kobiety i tak wiemy swoje...  Niech
sobie te glupie kołki pogadaja."  To, ze kiedys, dzieki NIESWIADOMOSCI  nie
tylko rodzaju ludzkiego, ale samego Stworcy, zajelyscie pozycje dominujaca
wcale NIE oznacza, ze ta pozycje utrzymacie.


>> Kobiety sa slabsze, mozna powiedziec -  glupsze.

Glupi to Ty jestes....


>> Co robi  kobieta gdy wejdzie do pokoju? Patrzy na kurz na szafce, na brudne
>> okno, na zagiety rog obrusu. Skupia sie na szczegolikach, na wygladzie
>> jakiegos bajeru, na ksztalcie szafki, na zle ulozonym, olowku w pudelku,
>> na muszce przy swietle, na fryzurze goscia z plakatu.

A moze bys tak pomyslal DLACZEGO to robi...


>> Teraz wprowadzamy mezczyzne. Ten patrzy w inny sposob. Kobietom zdaje sie,
>> ze to barani wzrok, ale mezczyzna obejmuje CALOSC wzrokiem. Widzi mniej
>> materialnie.  Zapamieta ogolny ksztalt, a kobieta - szczegoliki.

Pomysl, ze drobiazgowosc zapewnia jej w kazdej chwili perfekcje w manipulowaniu.
To dzieki drobiazgowosci wlasnie moze utrzymywac swoja dominacje nad mezczyzna.
Dzieki drobiazgowosci, na ktora mezczyzna nie zwraca uwagi, jest mu w stanie
SUGEROWAC, ze czegos NIE zrobil albo zrobil zle, mimo ze jest to calkowita bzdura.
Duzo potrzeba czasu na to, by facet dostrzegl, ze jest robiony przez babe w chuja...  
A ona w tym czasie juz obmysla nastepne podchody, jak tu sobie na nim pouzywac...:-)))


> Moze gdybys dokladniej sprzatal mieszkanie, nie doszedlbys do tak tragicznych
> wnioskow? ;)

Argument, ktorego kobieta uzyje zawsze gdy NIE ma juz innych argumentow by
spuscic na mezczyzne poczucie winy.


>> Dlatego tez kobieta nie nadaje sie na wojne,

> ...ktora przeciez jest szczytowym osiagnieciem ludzkosci ;

Raczej szczytem babskiej manipulacji w napuszczaniu jednego mezczyzny na
drugiego, tyle tylko ze w skali masowej. "No bo jak to - unosi sie honorem
facet - tamte beda mialy wiecej zarcia albo i ciepla od mojej. A wala, zaraz
pobije tamtych facetow i ZAGARNE ich bogactwa by dogodzic mojej. Bedzie mi
dawala lepiej dupy." Glupi frajer, cieć z malowanym nosem niczym NIE rozniacy
sie od Hitlera, tylko NIE kojarzacy zupelnie tego, ze on i Hitler to to samo,
tylko na rozna skale. A baba siedzi cichutenko w domu i czeka na rezultaty
wojenki: "wroci - nie wroci,  bede musiala sobie poszukac innego, czy tez bede
musiala sie meczyc z tym skurwysynem, ktory mnie gwalcil" - mysli sobie baba i
zyczy... smierci swojemu wojujacemu mezusiowi. Przeciez "kazda potwora znajdzie
swojego amatora, a juz szczegolnie wdowa po bohaterze wojennym. "Czarna,
wdowa", jak "czarna smierc"...


>> niebezpieczna jest nawet za kierownica.

> No tak. Wystarczy spojrzec na statystyki wypadkow drogowych, na
> wlasne oczy zobaczyc, ile z nich spowodowaly kobiety, aby przyznac Ci
> racje ;)))

Nie zawsze ten, ktory wypadek spowoduje uznany zostaje winnym. Nie uznaje sie
winnymi tych, ktorzy jezdza po drogach ospale (kobiety) i niezdecydowanie
(kobiety). A przeciez w wielu przypadkach to wlasnie niezdecydowanie kierowcow
jest przyczyna wypadkow drogowych. Nie wspomne juz o tym, ze zdecydowana
wiekszosc mezatek unika prowadzenia samochodu za wszelka cene wciskajac
mezusiowi to jako "meski obowiazek". Czy nikt NIE pomyslal o tym, ze wlasnie w
ten sposob POZBYWAJA SIE te panie odpowiedzialnosci, a raczej
wspolodpowiedzialnosci za aktywnosci rodzinne, ktore w zaden sposob, poza
"przyklepanym" NIE sa przywiazane do mezczyzny.

Popatrz Nino jakie sa relacje ilosciowe kobiet i mezczyzn wsrod aktywnych
kierowcow. Moja eks- ma prawo jazdy ale NIGDY nie chciala jezdzic. A gdy ja do
tego zmuszalem to szukala pretekstu bym sie wkrewil i by potem mogla sie
zaslaniac, ze to ja ja do kierownicy zniechecam. Typowe przerzucanie poczucia
winy na mezczyzne, by potem.... cicho siedzial i trzymal kolko w swoich rekach.
Nie jestem pewnie wyjatkiem


>> A nieliczne przypadki "wojskowych" kobiet swiadcza jedynie o jakiejs
>> czastce meskiej w genach.

> Przekonales mnie. Kobiety sa za glupie, zaby wymyslic wojne i  wojsko.
> Za glupie, zeby zabijac. Ta madrosc zarezerwowana jest dla mezczyzn.
> Taka jest Twoja teza? ;)

Kobiety wymyslily wojne i posluzyly sie do tego celu  DUPA, ale
odpowiedzialnosc za to zwalily na mezczyzn. Tak wiec ABSOLUTNA racje, droga
Nino, dajac do zrozumienia, ze istotnie faceci sa na tyle glupi i naiwni, ze
POMYSL kobiety traktuja jako swoj. :-)))


>> Dlatego kobiety sa... glupsze. Nie durne, po prostu zachowuja sie
>> glupio. Nie sa w stanie objac CALOSCI i ocenic momentalnie, skupiaja
>> sie na calosci, gdy widza, ze czas sie konczy wpadaja w panike i
>> zaczyna sie seria glupich zachowan. Nie podoba im sie to, na pewno.
>> Szlag ich trafial przez tysiace lat.

Dzieki swej drobiazgowosci kobiety znakomicie ogarniaja calosc, wcale NIE
gorzej od mezczyzn. Ale bedac drobiazgowymi i bedac  rownoczesnie nastawionymi
na dominacje  robia facetom "wode z mozgow" wlasnie... drobiazgami. Dzieki
matce, ktora ja poniza znacznie bardziej anizeli ojciec syna, dziewczyna uczy
sie jak wykorzystywac kazda najdrobniejsza okazje by... przetrwac. Uczy sie
tego pod okiem jej matki a wykorzystuje potem bardzo skutecznie w stosunku do
swoich najblizszych. Nie mowie o "chodzeniu z chlopakiem" poniewaz jest to
tylko kontynuacja treningu z matka, teraz juz samodzielna. Chlopak jest tym
obiektem, na ktorym sprawdza skutecznosc oraz doskonali "narzedzia manipulacji"
samodzielnie juz opracowane. Tak wlasnie tworzas sie "nisze pokarmowe" w
spolecznosci nasyconej przemoca, w szczegolnosci przemoca seksualna
(emocjonalna), w ktorej najpotezniejszym narzedziem manipulacji jest seks.
Kobiecy seksualizm, ktorym tak bardzo zachwycaja sie katoliccy antropolodzy
i... teolodzy, psycholodzy i psychiatrzy oraz psychoanalitycy uznajacy kobiete
za "swietosc", za "matke-Ziemie, dawczynie zycia" jest najbardziej zbrodniczym
z narzedzi wojny poniewaz sluzy do  utajonego NISZCZENIA nie tylko mezczyzny,
ale przede wszystkim DZIECI.


> ROTFL. Faktycznie, wywod godzien ucznia Leosia. Powinienes tylko
> nadmienic, ze problemy te miala juz pramatka Ewa w raju. Ile to
> samochodow rozbila, bo nie potrafila zapanowac nad poslizgiem? ;)
> Niewazne... w kazdym razie szlag ja trafial przez tysiace lat ;)))

Jestes w bledzie Nino, jezeli sadzisz, ze na tym etapie, na ktorym sie
znajdujemy uda Ci sie smiechem rozladowac zaistniale napiecia. Rozbrajajacym
smiechem NIE rozladujesz juz napiec istniejacych miedzy nacjami i kulturami.
Kobieta NIE ma juz zadnych szans manipulowac mezczyznami i wykorzystywac ich
przeciwko sobie, gdyz ci, ktorzy odrzucili  "rozowe okulary" zalozone nam,
mezczyznom przez matki, i spojrzeli na zaprezentowany przeze mnie mechanizm bez
emocji oraz bez rytualno-religijnych doznan wykreowanych przez kobiete, ci
mezczyzni sa juz w stanie bardzo skutecznie ZMUSZAC pozostalych do porzucenia
dalszego postrzegania kobiety jako "niewinnej ofiary" meskiej, fizycznej
przemocy. Zrozumieli i DOSWIADCZYLI wystarczajaco wiele, by potraktowac kobiete
tak, jak na to zaluguje, czyli ZMUSIC ja do WSPOLODPOWIEDZIALNOSCI za los
Dzieci. Nalezy zostawic Dzieci kobiecie, aby sie PRZEKONALA co z nich wyrosnie
jezeli ona bedzie nadal uparcie trwala w swych przekonaniach o kobiecej
WYZSZOSCI nad mezczyzna.

Albo totalny pokoj albo totalna wojna ! ! !
W takim przypadku istnieje zawsze tylko jedno zakonczenie.


>>  Wracajac do tych "mezow wojny". Co robia kobiety same w domu?
>> Gnebione przez czesto nieprzychylne im towarzystwo mezczyzny?

> To w koncu sa same czy w towarzystwie mezczyzny?

Nino, odpowiadasz pytaniem na pytanie NIE udzieliwszy odpowiedzi na zapytanie.
Uciekasz od odpowiedzi poniewaz odpowiedz jest zawsze ta sama: Chlop na wojnie
a babe pierdoli inny. Bywa, ze i przyjaciel tego wojennego.:-)))


>> Kobieta tez czlowiek ;-), zdolna do wielkiej milosci.

> Czy to jedno ja ratuje w Twoich oczach - ze zdolna jest pokochac
> mezczyzne? To stanowi o jej czlowieczenstwie? Tragiczny wniosek,
> faktycznie :(

A czy  masz inna MIARE na CZLOWIECZENSTWO ?
Czy nie jest tragicznym, ze kobieta NIE potrafi kochac BEZINTERSOWANIE, a jeno
dawac dupy za mamone...?


>> Przez setki lat tylko przebiegloscia i cwaniactwem mogly uchronic sie
>> przed smiechem mezczyzn.

> Klasyczny leotaryzm - najpierw rozkoszna wizja kobiety (Leos
> twierdzi, ze jest ona dziwka, Ty - ze jest glupia), a teraz mezczyzny
> (Leos uwaza go za bezwolnego tchorza, Ty - za przesmiewce kobiet). To
> dojscie do PRAWDY musi byc rzeczywiscie wielkim przezyciem - swiat
> robi sie prosty, ludzkie motywacje przezroczyste, a nade wszystko -
> ludzie przestaja sie od siebie roznic. Setki miliardow mezczyzn od
> poczatku swiata byly zrobione wedlug jednego szablonu, a setki
> miliardow kobiet wedlug drugiego? Jakie to slodkie ;)

Wyglada na to Nino, ze NIE lubisz myslec nad tym jak uwolnic Czlowieka od
przemocy by spelnily sie slowa zapisane w swietych ksiegach. Dla Ciebie celem
jest ROZNORODNOSC poniewaz z cala swoja drobiazgowoscia kobiety (oraz meskim
zapoznieniem w tej dziedzinie) moglyby nadal MANIPULOWAC znajdujac w
manipulacji przyjemnosc i satysfakcje, czulyby sie "lepsze" od mezczyzn.
Dlatego tak bardzo odrzuca Cie swiat, w ktorym normy etyczne sa jednoznaczne,
uniemozliwiajace jakakolwiek manipulacje  (oszukiwanie, pozbywanie sie
odpowiedzialnosci, zrzucanie jej na mezczyzne, etc...). Swiat zunifikowany,
kierujacy sie normami ABSOLUTNYMI jest "niewygodny" dla kogos, kto musi
manipulowac by PRZETRWAC, gdyz bez manipulacji, dzieki ktorej czuje sie lepszy,
jego  ego ginie czujac sie "w dolku" dzieki ponizajacemu wychowaniu w domu
rodzinnym. I dotyczy to szczegolnie kobiet i dziewczat...

Gdy mowisz to, co czytam, rozumiem Cie, ale NIE moge Ci pomoc, bo tak samo jak
tchorzliwi faceci Ty rowniez jestes tchorzem NIE bedacym w stanie ZAUFAC
drugiemu czlowiekowi. Nie ufasz NIE tylko mezczyznom, nie ufasz rowniez
kobietom poniewaz pierwsza kobieta, Twoja matka ponizala Cie najbardziej
wowczas gdy bylas bezbronnym dzieckiem. To TY sama musisz pokonac ten "lek
przed porzuceniem" przez matke, ktora "porzucala Cie" ponizajac ale robila to
dlatego by Cie do siebie "przywiazac", "uzaleznic" od siebie po wsze czasy.
Pragniesz jej uczuc, ale ich NIE dostaniesz bo ona BOI sie Ci ich okazac. A
najprostszym sposobem przywrocenia Ciebie do "emocjonalnego zycia" byloby jej
przyznanie sie do tego, ze Cie oklamywala.


>> A maja wielu wrogow - rownie przebiegle tesciowe, chamskich tesciow,
>> wrednych, podrywajacych ich braciszkow, kolegow meza, wszystkich
>> bezkarnych.  Nie moga stanac do otwartej walki, to taka partyzantka.

> Przepraszam, czy jestes moze zwiazany zawodowo z wojskiem?

Zmiana tematu, dyskretna lub nie, zawsze byla (i nadal pozostaje) bardzo
skutecznym sposobem "wybijania" wspoldyskutanta z "toku myslenia".  Kobiety,
dzieki swej drobiazgoqwosci, jak zwykle dominuja w tym procederze spychajac
mezczyzne na pozycje tego, ktory albo:
- jest PRZECIWKO kobiecie, a wiec nie ma co z nim dyskutowac, albo
- jest z definicji glupi i nadaje sie tylko do wojska. I w tym momencie wojsko
juz NIE jest tym, ktore broni "ojczyzny stworzonej przesz Kobiete (!)", lecz
jest zwyczajnym "smierdzacym gnojem", ktore tylko zdolne jest kobiete gwalcic.
Samescie tego chcialy, drogie kurwy domowe...


>> Gdzie Leotar popelnil blad? W meski sposob staral sie rozwiazac
>> swoj problem. W stylu kalboja czy rycerzyka (zakutego lba). Nie
>> potrafil zignorowac spiskow zonki. Nie potrafil przesiedziec paru
>> chwil z tesciowa, przymknac oko na wredne docinki kolezanek.

> To, ze zazadal od zony zgody na przespanie sie ze swoja corka nie
> bylo, jak rozumiem, bledem? ;

Posluchaj KURWO ! Jeszcze raz zaczniesz przekrecac moje slowa, a spuszcze Ci na
necie taki wpierdol, ze nigdy wiecej nie pojawisz sie miedzy piszacymi. NIE
interpretuj tego co napisalem. A napisalem jasno, ze:

TO MOJA CORKA PROWOKOWALA MNIE DO WSPOLZYCIA.
I NIGDY NIE ZAZADALEM od Teresy M. by pozwolila mi sie przespac z Kasia.

A jezeli uwazasz, ze NIE WOLNO MI BYLO DYSKUTOWAC dokonanych przeze mnie
spostrzezen, to jestes zwyczajnym BEZMYSLNYM ZWIERZECIEM, ktore NIE zasluguje
na to, by je traktowac jak czlowieka. Zaslugujesz tylko na tyle szacunku na ile
prezentujesz go na Necie w stosunku do innych. A poniewaz NIE potrafisz
dyskutowac ROZNORODNYCH pogladow a jeno takie ktorymi zostalas nafaszerowana w
swoim ultrakatolickim kraiku na Wisla, wiec jestes TOTALNA despotka, ktorej ani
w glowie poddac sie przemianom koniecznym do przetrwania we wspolczesnym
swiecie. Jezeli tajk mysla Polacy, to DLUUUUUGA jeszcze droga do UE i NATO. I
predzej nalezy sie spodziewac, ze ta nedzna kreatura katolicka wyladuje w
lapskach Rosjan, co byloby calkiem niezle zwazywszy na doswiadczenie Rosjan w
JEBANIU Polaczkow i ich kurew.


>> Leotara zona pozbawila nie tylko godnosci. Nie tylko zlamala mu serce.

Glupis....


>> Pozostawila go z poczuciem winy. I choc Leotar sie zarzeka, ze to
>> nieprawda, tak jest

Glupis po raz drugi...Ale skoros taki glupi to Ci wyjasnie DLACZEGO jestes
glupi.
Nie wiem czy masz, czy tez NIE masz Dzieci. Ale ja, dzieki swoim zydowskim
koneksjom (babka mojej matki byla Zydowke i przeszla na katolicyzm bo sie
"zakochala" w katoliku) mam calkowicie odmienne od chrzescijan podejscie do
Dziecka. Dla mnie DZIECKO to SWIETOSC, ktorej bronic nalezy za wszelka cene,
gdyz jest ono SZANSA na odzyskanie WOLNOSCI. Ja dzieki naszym Dzieciom
odzyskalem te WOLNOSC i dlatego jestem ich dluznikiem. Jestem dluznikiem MOICH
bezbronnych Dzieci, nad ktorymi zneca sie KATOLICKA KURWA. Zneca sie nad nimi
rowniez DLATEGO, ze uwaza mnie za ZYDA. A ja nie jestem ani Polakiem, ani
Zydem, ani Ukraincem, ani Tatarem, ani Amerykaninem  mimo iz wszedzie mam
swoich przodkow.

Ja JESTEM CZLOWIEKIEM. Wiecej, ja jestem SWIADOMYM CZLOWIEKIEM.

A dla Swiadomego Czlowieka rodowod i narodowosc NIE maja ZNACZENIA !
Zrozumiales osle...?

O swoim pochodzeniu pisalem juz wczesniej ale byc moze umknelo to uwadze
czytelnikow.  Dlatego powtarzam to jeszcze raz, ze Teresa Mierzwiak dopuscila
sie w stosunku do mnie DYSKRYMINACJI  i  wyhodowala w naszym domu
ANTYSEMITYZM.

Katolicyzm, protestantyzm, hinduizm czy tez inne religie NIE maja NIC
wspolnego z powstawaniem antysemityzmu. Antysemityzm, tak jak kazda inna forma
DYSKRYMINACJI jest wytworem Kobiety, jej manipulacji wydumanym po to, by
kosztem innego czlowieka (ludzi) czula sie ona bezpieczna dominujac w DOWOLNY
sposob.


> Przeciez pisales, ze mu wierzysz... juz Ci przeszlo? A nasladujesz
> go znakomicie - wiesz lepiej od niego samego, co on czuje ;)

Czy teraz wiesz juz co czuje Nino...? !


>> Chce byc Bogiem?  Gdy Leotar stanie kiedys o zachodzie slonca,
>> uswiadomi sobie, fakt, ze musi pieprzyc to, co stalo sie z jego
>> zyciem, krzyknie, ze jest wolny, bedzie calkiem innym czlowiekiem.

Ja NIE bede, ja juz JESTEM. "Tu i teraz".


>> Nadczlowiekiem, ktory rozumie wiecej od calej rzeszy patalachow,
>> usmiecha sie niemrawo na ich problemy.

Skocz pod adres:
http://leotar.friko.com/Books/holl/heret106.html i poczytaj
sobie o Mistrzu Echardt'cie. Nie ja pierwszy i ostatni, wsrod tych, ktorych
mezczyzna NIE rozumie a kobieta TEPI, za myslenie niezgodne z kurewska tradycja


...
> ...bo wie lepiej, jakie problemy oni maja i ze powinni je rozwiazac
> sypiajac ze swoimi nieletnimi dziecmi? ;) Czemu pomijasz istote teorii
> Leosia, skoro juz wziales sie za jej... ze sie tak na wyrost wyraze...
> analize? ;)

Wyglada na to NIno, ze Ty bylas rowniez blisko fizycznego zblizenia ze swoim
ojcem jak i moja Kasia. Ja NIE popelnilem bledu, ktory zapewne popelnil Twoj
ojciec... Zal mi Cie...Ale "kto ma miekkie serce ten musi miec twarda dupe",
nieprawdaz. Szczegolnie w walce o WYZWOLENIE spod jarzma NIESWIADOMOSCI
Kobiety...


>> Pamietajcie, ze prawidzwa milosc wszystko moze zwyciezyc. Gdyby tak
>> nie bylo to nie byloby tej madrosci.

> Tak nie jest, a w ogole - nie lubie takiej wojskowej demagogii.
> Prawdziwa milosc nie moze zwyciezyc chocby nieuleczalnej choroby. No i
> glupoty tez nie. Mam wymieniac dalej?

Widze Nino, ze wracasz do... demagogii i  oceniania wszystkich z Twojego
"punktu siedzenia", gdyz  NIE sadze bys miala swoj wlasny "punkt widzenia".

Wladek Tarnawski
LeoTar


> Najlepszego

Tak chyba wznosi sie toasty w knajpie albo gdzies na jakiejs
popijawie...Czyzbys byla nalogowcem...? :-)

> Nina
> ---------
> Antonina Liedtke                                  

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego