Wladyslaw Tarnawski i IYP - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Wladyslaw Tarnawski i IYP

Rok 1997

In a message dated 97-06-19 18:57:23 EDT, j...@it.com.pl (Jaroslaw Zielinski)
writes:

> Rozumiem, ze Wladyslaw Tarnawski alias LeoTar musi dyskutowac w
> Internecie na swoje tematy osobiste a na kazdy glos przywolujacy go do
> porzadku reaguje chamskimi odywkami.

Niczego zatem nie rozumiesz mlokosie. Szkoda tylko, ze nosisz nazwisko
rodowe mojej matki - nawet ona, kobieta przyznala mi racje. Gowno wiec wiesz
i nie wpieprzaj swoich trzech groszy jezeli nie masz swoich ekstremalnych
doswiadczen.


> Ale dlaczego robi to rowniez wobec Bogu ducha winnej listy
> Inter-Young-Polonia (iyp-l), a cala konwersacje prezentuje jeszcze na
> pl.listserv.dziennikarz? Czyzby nie wystarczala mu juz jedna widowania i
> musi z niej zrobic stereofoniczna?

Czy byles na IYP, ze mowisz, ze to moja wina?
Wiesz ile dni trwaly przygotowania listy zanim mnie na nia wpuszczono,
zanim przygotowano sie odpowiednio do tego, by niepokornemu Tarnawskiemu
wybic z glowy zmiany  w sposobie myslenia i dzialania naukowcow i lekarzy?
Jestes cienkusz, panie Zielinski. Jestes maminsynkiem (a moze synkiem
Danieli?) i nie podkladaj palcow pod prase bo nacisne mocniej, ze zapiszczysz.

Czy mialem milczec, gdy zaprasza sie mnie na liste po to, zeby mi dokopac i
ponizyc mnie. Jestes walniety w leb i powinienes sie udac do czubkow panie
pierdolniety Zielinski.


> Odnosze coraz silniejsze wrazenie, ze nie chodzi tu ani o informacje,
> ani o dyskusje, a tylko o jak najglosniejszy krzyk. Czy to ma byc ta
> forma terapii problemow osobistych?

Do gwaltownych reakcji zmuszaja mnie miedzy innymi tacy jak Ty, ktorzy
zamiast dyskutowac na termat podstawowy, ktorym jest uswiadomienie seksualne,
wychowanie seksualne i inicjacja seksualna, probuja mnie zmieszac z blotem
w sposob mniej lub bardziej jawny. Za kazdym razem dam kopa w cztery listery,
niezaleznie od tego kto to bedzie. A ze nie wszystko co do mnie przychodzi
czytam wiec czasami ktoremus polglowkowi Kowalskiemu moze sie udac.
Ale to tylko przypadkowo (a moze dlatego, ze jeszcze nie nadszedl jego czas).
Jak widzisz Twoj czas juz nadszedl mimo izes sie dlugo ukrywal i tajniaczyl.
W koncu wystawiles swinskiego ryja i zarobiles prosto w niuch.


> Jaroslaw Zielinski
> PS. Interesujace sa pretensje przeciw wyrzuceniu z listy YIP.

Ty chyba zglupiales Zielinski. Ja i pretensje o wyrzucenie z IYP - wreszcie mam
swiety spokoj od durnowatych bubkow, ktorym sie wydaje, ze jak zajmuja gdzies
tam jakies stanowiska na amerykanskich uczelniach to znaczy, ze mam przed
nimi respekt. Nie mam respektu (ani szacunku) dla kogokolwiek, kto probuje
mnie w jakikolwiek sposob ponizyc. I przywale kazdemu nawet gdyby to byl Clinton
czy jeszcze jakis inny zwolennik wladzy nade mna.


> O ile Internet jako calosc do nikogo nie nalezy, to kazdy kawalek Internetu do
> kogos nalezy i z kazdego kawalka Internetu mozna kazdego wyrzucic, mniej
> lub bardziej demokratycznie, w zaleznosci od praw obowiazujacych na
> danym kawalku.

Jezeli mowisz o demokracji to najpierw sie jej naucz cwoku. Naucz sie
sluchac a bedziesz wysluchany. Naucz sie szanowac a bedziesz szanowany.
A jak nie to spierdalaj bo cie rozjade czolgiem - w Ameryce nauczono mnie
dobrze jak sie tym narzedziem poslugiwac.:-)


> Z grup dyskusyjnych tez, a juz na pewno z prywatnych list dystrybucyjnych.

Na szczescie nie naleze do takich. A na IYP mnie zaproszono wiec sie
odpierdol bubku w czolo walniety. Sikasz sobie jeszcze po nogach a chcesz
uczyc troche bardziej doswiadczonych od siebie jak sie powinno z niedouczonymi
gowniarzami postepowac. Jestes smarkacz i dobrze sie wysmarkaj zanim otworzysz
w moja strone swoja  pryszczata gebe.

LeoTar        21.06.1997



Szanowny Panie Tarnawski,

To ze Pan zasmiecasz listy swoimi bredniami-  to fajnie! Uzywam "delete".
To ze Pan uzywaz roznych slow- to tez fajnie! Na argumenty wyzwiska.
Ynteligencyja at large!!
Ale to ze Pan uzywasz szeregu list do prywatnych porachunkow- to juz
jest mniej fajnie!!!
Zrozum wiec Pan ostatecznie, ze nadmierne wymiotowanie szkodzi
NORMALNYM LUDZIOM. wiec jezeli jestes Pan producentem wymio- glupot,
to przejdz Pan na "private".
Jezeli natomiast masz Pan cos do napisania (tu juz nie dbam o jakosc),
to prosze bardzo, choc to ostatnie mniej mnie juz interesuje, gdyz
zakladam(lem) KILL FILE.
Musze sobie w tym miejscu pogratulowac, gdyz jestes Pan pierwszym na
mojej kill list od 3 lat.

Wilhelm Glowacki.

On Sat, 21 Jun 1997 22:20:08 +0200, you wrote:
[....]

> LeoTar



In a message dated 97-06-21 19:43:09 EDT, j...@it.com.pl (Jaroslaw Zielinski)
writes:
> Leo...@aol.com wrote:

>> Niczego zatem nie rozumiesz mlokosie. (...)

> (...)  A jesli Wladyslaw Tarnawski moze przedstawiac innym swoje
> poglady, to dlaczego ja nie moge "wpieprzac swoje trzy grosze"? Ja tez
> wiem sporo rzeczy, ktorych ty nie wiesz, ale nie uwazam, zebys byl z
> tego powodu gorszym czlowiekiem.

Ze spolecznego punktu widzenia rodzina jest ogniwem najwazniejszym.
Jezeli zatem wiesz cos, o czym sadzisz, ze inni nie wiedza, i nie chcesz
sie ta wiedza podzielic to znaczy, ze jestes przestepca w skali calego
gatunku homo sapiens.


>> Wiesz ile dni trwaly przygotowania listy zanim mnie na nia wpuszczono,
>> zanim przygotowano sie odpowiednio do tego, by niepokornemu Tarnawskiemu
>> wybic z glowy zmiany w sposobie myslenia i dzialania naukowcow i lekarzy?

> Nie bylem na IYP. Wiedzialem, ze taka lista istnieje, ale nie bylem nia
> zainteresowany. Zdziwilo mnie tylko przesylanie z niej listow do
> publicznej, otwartej grupy, jaka jest pl.listserv.dziennikarz. Jak
> rozumiem IYP jest lista dystrybucyjna, tym samym bardziej zamknieta niz
> usenetowa.

Jarku, nie rob unikow. Czy sadzisz, ze w ciemnym kacie mozna czlowiekowi
spuscic lanie tylko dlatego, ze jego sposob myslenia nie odpowiada tzw.
normom ogolnie przyjetym, o ktorych wiadomo, ze sa bezwartosciowe gdyz
nie potrafia zapobiec rozpowszechnianiu sie przestepstwa?


> (...)  Jakos tak sie zlozylo, ze prawie kazdy czlowiek jest mamisynkiem

Jestes nieprecyzyjny: KAZDY jest  dzieckiem matki i ojca.


> w doslownym znaczeniu tego slowa,
> natomiast nie sadze, bym byl mamisynkiem w znaczeniu przenosnym.

Jezeli bronisz kobiety nie chcac zauwazyc jakich przestepstw w stosunku do
dzieci sie dopuszcza to znaczy, ze jestes maminsynkiem, obronca rowniez
swojej matki. A raczej mezczyzna, ktory bedac zafascynowany (czyt. uwiedziony
emocjonalnie przez) matka nie chce do siebie dopuscic mysli, ze ona jeednak
tak dzialala.  Chcialbym, bys zwrocil uwage na moje zastrzezenie, które wszedzie
popelniam: nie uwazam kobiet by swiadomie deprawowaly wlasne dzieci - uwazam,
ze do tej pory czynily to nieswiadomie lub na pograniczu swiadomosci. Teraz
jednak, gdy sprawa zostala ujawniona nie moga tego procederu kontynuowac.
Ja wrecz podziwiam kobiety, ze przez tak dlugi czas wytrzymaly z nastepstwami
NIESWIADOMOSCI mezczyzny i swojej wlasnej. Przeciez czuc sie domowa dziwka
i nie wiedziec jak sie z tego wyzwolic to rzecz straszna. Kobiety wybieraly droge
do uwolnienia sie od tego przez rozbijanie rodzin, a poczucie winy zwalaly na
mezczyzn.


>> Czy mialem milczec, gdy zaprasza sie mnie na liste po to, zeby mi dokopac i
>> ponizyc mnie. (...)

> Jak widzialem to w archiwum IYP to jednak tam sie dostales. Czy bylo to
> az tak wazne, by oglaszac postingi z IYP na pl.listserv.dziennikarz? Nie
> jestem "walniety w leb" i nie wybieram sie do czubkow w najblizszym
> czasie. Internet wyrabia spora odpornosc psychiczna: chyba nigdzie nie
> mozna spotkac sie z tak roznymi ludzmi jak w sieci.

Nie rob unikow - moje pytanie bylo jasne i mam nadzieje, ze inteligentny
czlowiek potrafi na nie odpowiedziec. Chyba, ze nie wiesz co odpowiedziec...?
A moze wstyd Ci odpowiedziec poniewaz musialbys zaakceptowac moja
postawe, co...?


>> (...)

> Alez mozemy porozmawiac o tym, co to jest uswiadomienie seksualne,
> wychowanie seksualne i inicjacja seksualna a takze obsesja na temat
> dominacji kobiet, jaka przejawiasz, chocby w dzisiejszych postingach na
> tej grupie.

Z tego wlasnie kawalka Twojej wypowiedzi widac, ze masz mleko pod nosem.:-)
Ja tez mialem - nie martw sie wiec, ze Ci czegos brakuje. Chodzi jednak o
nastepstwa nieswiadomosci tego stanu rzeczy (dominacji kobiet). Jest ona
bowiem czyms podyktowana....  Moze jest to na przyklad nieudolnosc mezczyzn,
a moze nieswiadomosc obojga...?   Czy to, ze problem istnieje a tylko nie sa
znane jego PRZYCZYNY uprawnia nas do odstawienia tematu "na polke" ?
Przeciez rozwiazanie problemu moze przyniesc nie tylko ulge ale WYZWOLENIE.
I to nie tylko jednej plci (do tej pory kobiety wrzeszczaly, ze sa ciemiężone przez
mezczyzn !) ale dla plci obojga. Bo czyz mezczyzni nie czuja sie ciemiężeni przez
kobiety?  Tylko, ze zdaja sobie z tego sprawe juz w malzenskich sidlach, w
których bezrozumne, bo matriarchalne prawo daje prymat kobiecie pod
pretekstem ochrony rodziny i dzieci. Ochrona dzieci jest bzdura; dzieci sa
WYKORZYSTYWANE przez kobiety-matki do podporzadkowania sobie mezczyzn.


> Tylko mam wrazenie, ze ty kazdy fakt na swiecie sprowadzasz
> do tych problemow, wypowiadajac sie po prostu nie na temat przy roznych
> okazjach, co sprawia, ze malo kto traktuje cie powaznie, nawet nie
> biorac pod uwage formy wypowiedzi i slownictwa.

Moze Ty nie traktujesz mnie powaznie, ale badz pewien, ze wielu ludzi myslacych
traktuje mnie bardzo powaznie. A juz na pewno kobiety, które doskonale rozumieja
o czym mowie. To prawda, ze nie chca sie do tego przyznac, bo dopóki mezczyzni
pozostaja naiwnymi, a wiec nieodpowiedzialnymi niewolnikami dopoty nie mozna
im powierzyc odpowiedzialnosci. Tyle tylko, ze bez inicjacji seksualnej nie bedzie
mozliwym uczynienie mezczyzny odpowiedzialnym. Bo do tego by byc
odpowiedzialnym trzeba miec poczucie wlasnej wartosci, zaufanie do wlasnych
decyzji etc. a nie da sie tego osiagnac dopoty dopoki syn bedzie sie czul gorszy
(mniej wartosciowy) od ojca.


>> Jak widzisz Twoj czas juz nadszedl mimo izes sie dlugo ukrywal i tajniaczyl.
>> W koncu wystawiles swinskiego ryja i zarobiles prosto w niuch.

> Przed kim to ja sie ukrywalem i "tajniaczylem"? Nigdy nie odpowiadalem
> na zadny twoj posting, nie wspominajac juz o innych w tej grupie?

Nie odpowiadales tylkos od razu z grubej rury przywalil prosto we mnie.:-)))


>> Ty chyba zglupiales Zielinski. Ja i pretensje o wyrzucenie z IYP - wreszcie
>> mam swiety spokoj od durnowatych bubkow, ktorym sie wydaje, ze jak zajmuja
>> gdzies tam jakies stanowiska na amerykanskich uczelniach to znaczy, ze mam
>> przed nimi respekt. Nie mam respektu (ani szacunku) dla kogokolwiek, kto
>> probuje mnie w jakikolwiek sposob ponizyc. I przywale kazdemu nawet gdyby
>> to byl Clinton czy jeszcze jakis inny zwolennik wladzy nade mna.

> Coz wlasnie tak odebralem przeslanie tu listow z IYP, jako publiczna
> pretensje. Jaki wiec byl cel takiej operacji?

Slabo wiec rozumiesz moja polityke w In-cie.:-)
Powinienes przejrzec archiwa Usenetu by zrozumiec CEL mojej dzialalnosci.
Zapewniam Cie, ze nie jest celem szukanie litosci ani tez przerzucanie poczucia
winy na innych. I ci, ktorzy chcieli pojac cel mojej dzialalnosci dawno już go pojeli
poniewaz nie raz wyjasnialem go publicznie.
Ale Tobie wyjasnie raz jeszcze, bos mlody i nieopierzony.

Prawo jest przeciwko mnie poniewaz jest prawem matriarchalnym sankcjonujacym
dominacje kobiet. Takie prawo przeciwnym zatem jest wszelkim zabiegom, ktore
moga te babska dominacje przerwac. Ujawniajac SPOSOB przerwania tej
nieprawosci (wychowanie seksualne oraz inicjacja seksualna) sam siebie
postawilem poza prawem.

O tym, ze mam racje wiemy tylko my dwoje, moja zona i ja poniewaz ona wie,
ze klamala i ja tez o tym wiem. Wiedza o tym rowniez nasze dzieci; i dlatego
wlasnie moja zona przerwala mi kontakt z dziecmi abym przy ich pomocy nie
mogl dowiesc jej oszustw. Dowodzac bowiem jej oszustw udowodnilbym
rownoczesnie, ze mam racje. Jej postawe chronia inne kobiety a przede wszystkim
te, ktore pracuja w tzw. wymiarze sprawiedliwosci i zajmuja sie wykonywaniem
prawa rodzinnego. Chronia ja dlatego, ze same sa zamieszane w identyczne
przestępstwa przeciw wlasnym dzieciom i rodzinom; boja sie wiec ujawnienia.
Jest to wiec przestepcza, niepisana  zmowa kobiet z tzw. wymiaru sprawiedliwosci.
Dlatego wszedzie nazywam to prawo bezprawnym

Nigdy zreszta nie zamierzalem uzywac dzieci do udowodnienia zonie jej
przestepczej, aczkolwiek nieswiadomej dzialalnosci poniewaz wiem jaka
psychiczna cene zaplacilyby dzieci, ktore zmuszalbym do wystapienia przeciwko
matce. Moja zona nie zawahala sie jednak i zmusila corke do zeznania w sadzie, ze
oferowalem jej pieniadze w zamian za uprawianie ze mna seksu (przynajmniej
tak przekazala mi mec. Ewa Sommer, moj pelnomocnik procesowy we Wroclawiu).

Dlatego obralem droge inna. Poniewaz WIEM, ze mam racje wiem postanowilem
zmienic cale otoczenie mojej zony, a wiec polskie spoleczenstwo. Ale nie
mozna zmienic jednego spoleczenstwa nie zmieniajac innych. No wiec wykonalem
nastepny krok i zaczalem walic w caly swiat. Widocznie ludzie odpowiedzialni
za bieg historii byli rowniez bliscy podobnych co i ja wnioskow na temat
zrodel przemocy, bo nie tylko, ze nie zostalem zamkniety w malej celce, ktorej to
wielu mi zyczylo -  szczegolnie w pierwszym okresie mojej dzialalnosci - ale wrecz
znalazlem zachete kontynuacji. Mnie zacheta nie była potrzebna gdyz cenie sobie
Wolnosc moich dzieci tak samo jak swoja wlasna. Nie moglbym jednak uwolnic
dzieci z niewoli bez uswiadomienia zony. A to, ze uswiadamianie  prowadze bardzo
brutalnymi metodami... No coz, opor jaki stawia nieswiadoma, dzika kobieta jest
tak wielki, ze trzeba się uciec do ekstremalnych metod, w tym rowniez ekstremalnej
przemocy psychicznej. Ale jest to przemoc celowana, nie taka bezmyslna jaka
stosowala kobieta.

Ot i cala zagadka.

A to, ze przy okazji uderzam w swiat nauki - to tylko w ramach uzmyslawiania
ludziom DLACZEGO musieli byc ciagle lepsi od innych. Edypek sie klania, mosci
Zielinski... :-)


> Coz, chyba troche znam demokracje. A co do sluchania i szanowania, mam
> prosta zasade: slucham tych, ktorzy mnie sluchaja i szanuje tych, ktorzy
> mnie szanuja.

Mnie nie uszanowales tylko od razu na mnie naskoczyles nie wiedzac na jakich
przeslankach oparlem wlasna dzialalnosc. Mam nadzieje, ze zrozumiesz jak
malo wiesz w porownaniu ze mna. Ja sie jednak nie naigrawam z tego, ze Ty
nie wiesz. Ja wykpiwam to, ze nie wiedzac chcesz uchodzic za
wszystkowiedzacego.
Pomysl jak malo wiesz, tymbardziej, ze nie masz zapewne zbyt wielkiego
doswiadczenia malzenskiego (rodzinnego) o ile w ogole masz jakiekolwiek
To tez nie jest przycinek tylko sugestia bys sie nad soba zastanowil.:-)


> (...)  Natomiast z doswiadczeniem jest tak, ze raczej powinno sie je pokazac
> a nie o nim mowic.

Masz calkowita racje. I w dodatku namawiasz mnie do zlamania obowiazujacego
prawa.:-)

Wyobraz sobie jednak, ze ja jestem zdecydowany na to - wystraczy mi, ze na to
zlamanie prawa przystanie moja eks-zona, Teresa Mierzwiak. Bo nasz los i los
naszych dzieci lezy wylacznie w naszych rekach - tzw. instytucje spoleczne
niech sie odp.....  bo to my, rodzice naszych dzieci ponosimy pelna
odpowiedzialnosc za to kim beda: czy beda prawymi obywatelami, czy tez stana
sie przestepcami.

Dzieci wychowane na falszu, obludzie, oszustwie i zaklamaniu zawsze beda
przestepcami lub mordercami w malej lub wiekszej skali, od aborcji poczynajac
a na morderstwach konczac. Nie da sie jednak wyeliminowac przemocy dopoki
beda istniec ZAKAZY, przede wszystkim zas zakaz inicjacji seksualnej - wszystkie
inne to tylko jego nastepstwa, czyli SKUTKI.  Zakaz inicjacji seksualnej jest
PIERWOTNA PRZYCZYNA wygenerowana wskutek Nieswiadomosci Stworcy,
czyli naszej Swiadomosci.:-)))
Jedyna pomoca, ktorej oczekuje od ludzi jest... brak pomocy udzielanej mojej
zonie przez zlodziejskie instytucje takie jak ZUS, zerujace na spolecznej
nieswiadomosci, z ktorej korzystaja panienki hodujace tluste tylki na swoich
biurokratycznych stolkach.
I to by bylo na tyle, jak mawiali starozytni... Tatarzy.:-)

LeoTar



Pawel Zielewski wrote:

> Bardzo sie ostatnio lista zdynamizowala, nieprawdaz.
> Ale to zemsta, nieokreslona i w gruncie rzeczy bezpodstawna, nadaje
> dynamike liscie.
> Osobiscie wole ja od cichej nienawisci, jaka do tej pory panowala.
> Przywalcie jeszcze troche, panowie. Tylko podajcie choc jeden motyw
> waszej do siebie nienawisci.

"Nienawisc" i "zemsta" to bardzo duze slowa. Sugeruja, ze chodzi o cos
powaznego, o zycie ludzkie co najmniej. A to po prostu dyskusja,
dyskusja po czesci meta-sieciowa (o IYP) a po czesci nazwijmy to
psychologiczno-spoleczna (o dominacji kobiet).
Ja nie nienawidze swoich rozmowcow. Gdybym ich nienawidzil, to bym nie
dyskutowal, tylko... mozna sobie dopowiedziec. W Polsce repertuar
zaczyna sie od jajek na garniturze a konczy na dole wykopanym w lesie.
Nie mam tez zadnych powodow do zemsty, nie wystepuje ani w obronie
krzywdzonych przez mojego rozmowce kobiet ani nie jestem tajnym agentem
IYP. Po prostu uwazam ze nie ma racji i trzeba o tym powiedziec.
I nie sadze, bym komukolwiek "przywalal", bo to by znaczylo, ze cenie
sobie bardziej chec zniszczenia przeciwnika niz wytlumaczenia, ze nie ma
racji. Ot, dysputa jak dziesiatki innych, jakie byly i jeszcze beda.

Jaroslaw Zielinski
http://winter.it.com.pl/ - Wiadomosci Internetowe

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego