Zabawa w ganianego - Jak to na wojence bywało

Przejdź do treści

Menu główne:

Zabawa w ganianego

Rok 1997

Ciekaw jestem, kiedy Gallowi Anonimowi znudzi sie zabawa
w ganianego. Jeszcze zaden z jego anonimowych liscikow nie
zdolal sie jednak pojawic za posrednictwem serwisu pocztowego
DejaNews. Chyba jednak Internet nie jest taki zupelnie
przezroczysty.:-)

Gdy wysylam poczte z mojego subkonta Leo...@aol.com zawsze
dostaje zwrot z potwierdzeniam, ze list moj jest wysylany z konta
glownego Leo...@aol.com. Czy chcesz dalej wojowac Mistrzu
Anonimie?
   
LeoTar       28.04.1997

P.s. W ponizszym tekscie linijki rozpoczynajace sie od ">..."
zostaly kiedys przeze mnie napisane. Cala reszta to "lipa"
wstawiana przez Mistrza Anonima. Nie wystarczy jednak Mistrzu
poruszac sie swietnie w Internecie. Jestes zwyczajnym oszustem
i to w dodatku nie majacym odwagi sie ujawnic. Szkoda mi Cie,
chociaz caly czas robisz mi reklame.:-)

>==========================================
Subject:      Re: Dementi
From:         leo...@aol.com
Date:         1997/04/28
Message-Id:   <3.0.1.16.19970428142946.607f1f38@mail.sth.capgemini.se>
Newsgroups:   pl.listserv.dziennikarz
[More Headers]
Z naciskiem stwierdzam, ze ponizszy tekst jest falszerstwem
autorstwa Galla Anonima.

> Jeszcze raz stwierdzam, ze NIE jestem autorem ponizszego tekstu.
> Dopiero tera go dostrzeglem przegladajac 'newsy' on-line. Nie dotarl
> on do mnie gdy sciagalem off-line ani tez nie zarejestrowaly go bazy
> DejaNews. Ciekawe, skad Anonim nadaje?
> Wladek Tarnawski
> Leo...@aol.com

Wladek Tarnawski
Leo...@aol.com
>===============================================
-------------------==== Posted via Deja News ====-----------------------
     

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego