Bolszewicy - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Bolszewicy

Wiosna 2015

Data: Tue, 24 Mar 2015 08:35:17 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Ciągle w Polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy z
> tych ludzi wypływające. Prasę otwieramy i co widzimy, konserwatyści
> za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd. No właśnie problem
> polega na tym że to nie są konserwatyści. Dlaczego? Dlatego że
> konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten kręgosłup wygląda tak;
> Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie korzystam, moje wartości
> dotyczą mojej osoby.

A co byś powiedział wówczas, gdy kręgosłup moralny całej społeczności
został zbudowany na błędnych założeniach i trzyma się kupy tylko na
siłę, przemocą. Ale czuć, że nie wytrzymuje parcia różnych zjawisk
społecznych, które obnażają wszystkie słabości konstrukcji. Co byś zrobił?


> Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?

Czyżbyś odbył spotkanie z Freudem? :-)


> Dlatego że to domena bolszewików, to oni uwielbiają taplać
> się w stadzie i innych zmuszać do rzeczy, których sami nie
> przestrzegają, kwitnie hipokryzja, bo nie są to przekonania ich
> osobiście życiowo przemyślane, tak im nakazano i chcą nakazać innym,
> osobiście nie wykonują rzeczy które twierdzą.

Przecież oni, ci bolszewicy, są zaledwie częścią społeczeństwa i
zbudowali swoją moralność na tym samym błędzie na którym zbudowali swoja
moralność religianci. Więc zarówno jedni jak i drudzy utrzymują swoje
konstrukcje społeczne w równowadze stosując przemoc; gdyby jej nie
stosowali ich budowle zawaliłyby się co zresztą można poobserwować w
całkiem nieodległej przeszłości. A teraz szykuje się nam rozpierducha
wśród pseudo-konserwatystów co już można dostrzec. Upadłość
dotychczasowych modeli, zarówno tego bolszewickiego jak i
pseudo-konserwatywnego zbliża się wielkimi krokami. Czym te niedoskonałe
dotychczasowe formacje zastąpić?


> Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca
> dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie
> przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby
> nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce
> prezentować.

Bo kołtuneria obawia się zmian - ludzkość jest bardzo konserwatywna. A
społeczny konserwatyzm to jest nic innego jak strach przed zmianami
wynikający z powszechnego braku poczucia własnej wartości wynikający z
nierozwiązanego kompleksu Edypa. :-)


> W Polsce nie ma konserwatyzmu mamy bolszewików, którzy obecnie robią
> to samo co robili dla mocodawcy kościelnego, bez kręgosłupa moralnego
> są zawsze gotowi się sprzedać czy wieje ze wschodu czy z zachodu.

Bo wszyscy, którzy nie wierzą we własne siły chcą się załapać do
którejkolwiek z sitw by na grzbietach tych mniej zaradnych budować
własny dobrobyt. I to jest rzeczywiście niezależne od tego, czy wiatr
wieje z Zachodu czy Wschodu. A wszystko przez BŁĄD u podstaw, na którym
zostały zbudowane wszystkie dotychczas obowiązujące doktryny państwa i
prawa.

LeoTar



Data: Tue, 24 Mar 2015 17:11:16 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> LeoTar
>> glob pisze:

>>> Ciągle w Polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy
>>> z tych ludzi wypływające. Prasę otwieramy i co widzimy,
>>> konserwatyści za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd.
>>> No właśnie problem polega na tym że to nie są konserwatyści.
>>> Dlaczego? Dlatego że konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten
>>> kręgosłup wygląda tak; Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie
>>> korzystam, moje wartości dotyczą mojej osoby.

>> A co byś powiedział wówczas, gdy kręgosłup moralny całej
>> społeczności został zbudowany na błędnych założeniach i trzyma się
>> kupy tylko na siłę, przemocą. Ale czuć, że nie wytrzymuje parcia
>> różnych zjawisk społecznych, które obnażają wszystkie słabości
>> konstrukcji. Co byś zrobił?

> O dobre, bo narzucanie na zewnątrz innym pewnych wartości świadczy o
> pustocie wewnętrznej, taka osoba musi mieć tłum krzyczących podobnie
> bo nie ma kręgosłupa moralnego, panicznie boi się że ktoś w tym
> stadzie zacznie wyznawać coś innego, tym samym broni nihilizmu a
> przeszkadza ludziom mieć wartości osobiste. Kościół to nihilizm i
> relatywizm.

Ja nie pytałem o to co Ty sądzisz o Kościele katolickim. Ja zapytałem o
to co Ty zrobiłbyś z założeniami na których zbudowany został nasz świat
gdybyś się zorientował, że te (lub to) założenia są błędne? Zamiast
wydziwiać katolikom i innym religiantom odpowiedz na pytanie, które Ci
zadałem.


>>> Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?

>> Czyżbyś odbył spotkanie z Freudem? :-)


(...)

>>> Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca
>>> dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie
>>> przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby
>>> nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce
>>> prezentować.

>> Bo kołtuneria obawia się zmian - ludzkość jest bardzo konserwatywna.
>> A społeczny konserwatyzm to jest nic innego jak strach przed
>> zmianami wynikający z powszechnego braku poczucia własnej wartości
>> wynikający z nierozwiązanego kompleksu Edypa. :-)

> Freud uważał że katolicy cierpią na nierozwiązany kompleks Edypa, są
> jak dzieci których bóg ma prowadzić za rączkę, nie potrafili dojrzeć
> do samostanowienia o swoim życiu i szukają opiekunów, partii czy
> kapłanów którzy niedojrzałym dzieciom będą mówić jak żyć jak ojcowie
> dzieciom.

Pełna zgoda. Ale zastanów się DLACZEGO ludzie, nie tylko katolicy,
szukają zewnętrznego Autorytetu, od którego ciągle oczekują
potwierdzania słuszności podejmowanych przez nich decyzji by w razie
porażki móc zrzucić na ten Autorytet wszelką  odpowiedzialność za swoje
klęski. Dlaczego nie są w stanie zaufać samym sobie i być gotowymi do
samodzielnego podejmowania decyzji oraz odpowiedzialności za te decyzje?
Nazywasz to niedojrzałością ale to nie jest odpowiedź na pytanie
DLACZEGO tak postępują? Jaka jest PRZYCZYNA niewiary we własne siły i
jak się od tej przyczyny uwolnić?

LeoTar



Data: Tue, 24 Mar 2015 15:29:38 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

LeoTar pisze:
> glob pisze:

>> Ciągle w Polsce myli się pojęcia i błędnie nazywa ludzi i rzeczy z
>> tych ludzi wypływające. Prasę otwieramy i co widzimy, konserwatyści
>> za zakazem in vitro, za zakazem antykoncepcji itd. No właśnie problem
>> polega na tym że to nie są konserwatyści. Dlaczego? Dlatego że
>> konserwatysta ma kręgosłup moralny, a ten kręgosłup wygląda tak;
>> Jestem przeciwnikiem in vitro, więc nie korzystam, moje wartości
>> dotyczą mojej osoby.

> A co byś powiedział wówczas, gdy kręgosłup moralny całej społeczności
> został zbudowany na błędnych założeniach i trzyma się kupy tylko na
> siłę, przemocą. Ale czuć, że nie wytrzymuje parcia różnych zjawisk
> społecznych, które obnażają wszystkie słabości konstrukcji. Co byś zrobił?


>> Dlaczego nie chcesz innym narzucać tych wartości?

> Czyżbyś odbył spotkanie z Freudem? :-)


>> Dlatego że to domena bolszewików, to oni uwielbiają taplać
>> się w stadzie i innych zmuszać do rzeczy, których sami nie
>> przestrzegają, kwitnie hipokryzja, bo nie są to przekonania ich
>> osobiście życiowo przemyślane, tak im nakazano i chcą nakazać innym,
>> osobiście nie wykonują rzeczy które twierdzą.

> Przecież oni, ci bolszewicy, są zaledwie częścią społeczeństwa i
> zbudowali swoją moralność na tym samym błędzie na którym zbudowali swoja
> moralność religianci. Więc zarówno jedni jak i drudzy utrzymują swoje
> konstrukcje społeczne w równowadze stosując przemoc; gdyby jej nie
> stosowali ich budowle zawaliłyby się co zresztą można poobserwować w
> całkiem nieodległej przeszłości. A teraz szykuje się nam rozpierducha
> wśród pseudo-konserwatystów co już można dostrzec. Upadłość
> dotychczasowych modeli, zarówno tego bolszewickiego jak i
> pseudo-konserwatywnego zbliża się wielkimi krokami. Czym te niedoskonałe
> dotychczasowe formacje zastąpić?


>> Mamy tym samym rozwrzeszczaną kołtunerię, która skacze na pechowca
>> dokładnie za to czego sami nie przestrzegają, im bardziej nie
>> przestrzegają tym bardziej pechowiec jest obrzucany błotem, jakby
>> nie miał prawa do decydowania o swoim życiu i jakie wartości chce
>> prezentować.

> Bo kołtuneria obawia się zmian - ludzkość jest bardzo konserwatywna. A
> społeczny konserwatyzm to jest nic innego jak strach przed zmianami
> wynikający z powszechnego braku poczucia własnej wartości wynikający z
> nierozwiązanego kompleksu Edypa. :-)


>> W Polsce nie ma konserwatyzmu mamy bolszewików, którzy obecnie robią
>> to samo co robili dla mocodawcy kościelnego, bez kręgosłupa moralnego
>> są zawsze gotowi się sprzedać czy wieje ze wschodu czy z zachodu.

> Bo wszyscy, którzy nie wierzą we własne siły chcą się załapać do
> którejkolwiek z sitw by na grzbietach tych mniej zaradnych budować
> własny dobrobyt. I to jest rzeczywiście niezależne od tego, czy wiatr
> wieje z Zachodu czy Wschodu. A wszystko przez BŁĄD u podstaw, na którym
> zostały zbudowane wszystkie dotychczas obowiązujące doktryny państwa i
> prawa.

A właściwie chodzi o jeden obowiązujący model państwa, państwo
hierarchiczne czyli najzwyczajniej niewolnicze. Takie państwo wyrasta z
rodziny o strukturze hierarchicznej czyli takiej gdzie ojciec dominuje
nad synem a matka nad córką. Taka niewolnicza struktura rodziny powstała
wskutek ZAKAZu edukacji seksualnej i inicjacji dzieci wśród, którego
efektem jest NIERÓWNOŚĆ między dzieckiem a rodzicem tej samej płci.

LeoTar



Data: Wed, 25 Mar 2015 17:17:16 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> LeoTar napisał:
>> glob napisał:

>>> Freud uważał że katolicy cierpią na nierozwiązany kompleks Edypa, są
>>> jak dzieci których bóg ma prowadzić za rączkę, nie potrafili dojrzeć
>>> do samostanowienia o swoim życiu i szukają opiekunów, partii czy
>>> kapłanów którzy niedojrzałym dzieciom będą mówić jak żyć jak ojcowie
>>> dzieciom.

>> Pełna zgoda. Ale zastanów się DLACZEGO ludzie, nie tylko katolicy,
>> szukają zewnętrznego Autorytetu, od którego ciągle oczekują
>> potwierdzania słuszności podejmowanych przez nich decyzji by w razie
>> porażki móc zrzucić na ten Autorytet wszelką  odpowiedzialność za
>> swoje klęski. Dlaczego nie są w stanie zaufać samym sobie i być
>> gotowymi do samodzielnego podejmowania decyzji oraz odpowiedzialności
>> za te decyzje?
>> Nazywasz to niedojrzałością ale to nie jest odpowiedź na pytanie
>> DLACZEGO tak postępują? Jaka jest PRZYCZYNA niewiary we własne siły
>> i jak się od tej przyczyny uwolnić?

> Leo Przyczyn jest sporo, na pewno zatrzymanie procesu dojrzałości ma
> swoją przyczynę w przemocy domowej, gwałcenie dzieci to jej
> najdrastyczniejsza cecha.

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie w sposób jednoznaczny. Zamiast mnożyć
w nieskończoność przyczyny powinieneś raczej dążyć do stosowania
'brzytwy Ockhama', nie mnożyć w nieskończoność bytów, które niczego
ostatecznie nie wyjaśniają a tylko gmatwają. Zachowujesz się tak jakbyś
chciał być grubą rybą, która w mętnej wodzie pływa. :-)

Nie mąć wody lecz postaraj się objaśnić kwestię PRZYCZYNY posługując się
pytaniem DLACZEGO? Na końcu tego łańcucha pytań znajdziesz ostateczne
wyjaśnienie dlaczego ludzie cierpią na brak poczucia własnej wartości i
JAK się z tego stanu uwolnić.

LeoTar



Data: Wed, 25 Mar 2015 18:56:04 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> LeoTar napisał:
>> glob napisał:

>>> Leo Przyczyn jest sporo, na pewno zatrzymanie procesu dojrzałości
>>> ma swoją przyczynę w przemocy domowej, gwałcenie dzieci to jej
>>> najdrastyczniejsza cecha.

>> Nie odpowiedziałeś na moje pytanie w sposób jednoznaczny. Zamiast
>> mnożyć w nieskończoność przyczyny powinieneś raczej dążyć do
>> stosowania 'brzytwy Ockhama', nie mnożyć w nieskończoność bytów,
>> które niczego ostatecznie nie wyjaśniają a tylko gmatwają.
>> Zachowujesz się tak jakbyś chciał być grubą rybą, która w mętnej
>> wodzie pływa. :-)
>>
>> Nie mąć wody lecz postaraj się objaśnić kwestię PRZYCZYNY
>> posługując się pytaniem DLACZEGO? Na końcu tego łańcucha pytań
>> znajdziesz ostateczne wyjaśnienie dlaczego ludzie cierpią na brak
>> poczucia własnej wartości i JAK się z tego stanu uwolnić.

> Leo Wymieniłem jedną tylko a świat nie jest czarno biały, sobie
> brzytwą okhmana obetnij łeb, wtenczas większość problemów napewno
> rozwiążesz.

Przemoc domowa ma wiele różnych oblicz ale można zidentyfikować ich
jedną przyczynę. A nie ma innej logiki poza tą, która PRAWDA albo FAŁSZ,
świat jest albo czarny albo biały. Wszelkie inne ujęcia to tylko
manipulacja po to by nie zaakceptować trudnej do przyjęcia Prawdy.

LeoTar



Data: Thu, 26 Mar 2015 04:13:38 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo
> Dla prymitywa świat jest czarno biały.

Podobnie jak Ty lubię świat wielobarwny, różnorodny. Ale najważniejszym
jest dla mnie bezpieczeństwo tego świata. A będzie on niebezpieczny
dopóty dopóki będą funkcjonować zło i dobro, które były elementami
niezbędnymi na drodze Bytu od Nieświadomości do Pełnej Świadomości. By
doszło do zjednoczenia dobra ze złem, czarnego z białym musi nastąpić
samouświadomienie (oświecenie) Bytu-Człowieka. A nie nastąpi to dopóty
dopóki Syn nie będzie równy Ojcu a Córka Matce, dopóki nie nastąpi
Zjednoczenie przyszłości z przeszłością. Dopiero po zjednoczeniu Syna z
Ojcem i Córki z Matką nastąpi pełne wyzwolenie Mocy Człowieka.

LeoTar



Data: Thu, 26 Mar 2015 04:54:08 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo Świat robi się bardzo agresywny jeśli ogranicza się go do
> prostackiego dobra i zła, każda niejasna sytułacja wywołuje agresje,
> bo nie mieści się w prostym umyśle.

Istotnie, każda niejasna sytuacja wywołuje agresję gdyż ludzie żyją w
stanie permanentnego braku zaufania między sobą co jest wynikiem braku
zaufania do samego siebie. A przyczyną braku zaufania do samego siebie,
braku wiary we własne siły, jest brak poczucia własnej wartości. Jeżeli
nie wierzymy ufamy samym sobie to odpowiedzialność za nasze decyzje
próbujemy zepchnąć na czyjeś barki - najprościej na barki życiowego
partnera - ale w taki sposób, by on się w tej manipulacji nie
zorientował. By można było manipulować partnerem najłatwiej jest go od
siebie w jakiś sposób uzależnić. Nie da się jednak całkowicie ukryć
manipulacji i zazwyczaj budzi ona sprzeciw (agresję) manipulowanego
(oszukiwanego). Jeżeli chcesz kimś manipulować to zazwyczaj zaczynasz od
ukrycia czegoś przed partnerem czyli od niejasności, o czym sam
napisałeś. W mętnej wodzie grube ryby pływają. :-)

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego