Celibat (dla globa). - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Celibat (dla globa).

Jesień 2015

Data: Sun, 11 Oct 2015 11:50:20 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:

> Celibat jest dla prawdziwych mężczyzn a nie dla pętaków. Dla prawdziwych
> mężczyzn, którzy którzy potrafią powściągnąć popęd rozumem a nie dla
> pętaków, którzy są niewolnikami popędu.
> Celibat jest dla ludzi wolnych.

Czy takie postrzeganie celibatu dotyczy również kobiet?

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 12:18:02 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 11:50, LeoTar pisze:

>> Czy takie postrzeganie celibatu dotyczy również kobiet?

> Kobiety o wiele częściej umieją panować nad popędem

Z tego wynikało by, że są bardziej wolne i niezależne od mężczyzn...?
A czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym dlaczego tak jest?

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 12:34:57 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 12:18, LeoTar pisze:

>> Z tego wynikało by, że są bardziej wolne i niezależne od mężczyzn...?
>> A czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym dlaczego tak jest?

> Kwestia kultury, samiec musi się wyszumieć, a kobieta powinna być dziewicą.

Chyba nie zrozumiałeś mojego pytania. Wyjaśnię więc, że pytałem o to:

Dlaczego kobiety wykazują się w działaniu większą niezależnością w
podejmowaniu decyzji od mężczyzn?

Dlaczego mężczyźni są bardziej uzależnieni od kobiet aniżeli one od nich
mimo iż chcą pozorować coś wręcz odwrotnego?

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 12:56:54 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 12:34, LeoTar pisze:
>> Chyba nie zrozumiałeś mojego pytania. Wyjaśnię więc, że pytałem o to:

>> Dlaczego kobiety wykazują się w działaniu większą niezależnością w
>> podejmowaniu decyzji od mężczyzn?

> A wykazują się? Chyba wręcz coś odwrotnego

Są odważniejsze w podejmowaniu decyzji gdyż wiedzą, że i tak w taki
sposób zmanipulują mężczyznę, że to on poniesie odpowiedzialność za
decyzję, którą one podejmą. Dlatego nie pchają się na najwyższe
stanowiska lecz wolą rządzić zza męskich pleców, z tylnego siedzenia.


>> Dlaczego mężczyźni są bardziej uzależnieni od kobiet aniżeli one od nich
>> mimo iż chcą pozorować coś wręcz odwrotnego?

> A są? Chyba wręcz coś odwrotnego

Buńczuczność mężczyzn bierze swój początek w braku poczucia własnej
wartości. A w relacjach z kobietami boją się okazania własnej słabości i
przez zachowania wielkościowe chcą ukryć (a może pokonać) strach i
niepewność przed nimi.

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 13:14:28 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> napisał w wiadomości
> news:mvdbpe$630$2@node2.news.atman.pl...
>> W dniu 11.10.2015 o 11:50, LeoTar pisze:

>>> Czy takie postrzeganie celibatu dotyczy również kobiet?

>> Kobiety o wiele częściej umieją panować nad popędem

> I tak, i nie. Mężczyznom się coś produkuje - i musi znaleźć ujście.
> Kobietom nie. Natomiast jeśli się kobietę rozbudzi - to IMO o wiele
> trudniej jej utrzymać wstrzemiężliwość płciową niż mężczyźnie

Uniwersalne pytanie: DLACZEGO tak się dzieje?

i drugie:

Dlaczego chłopcy (mężczyźni) przed inicjacją seksualną są bardziej
'napaleni' seksualnie od dziewcząt?

Skąd takie różnice?

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 14:22:13 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 13:14, LeoTar pisze:

>> Dlaczego chłopcy (mężczyźni) przed inicjacją seksualną są bardziej
>> 'napaleni' seksualnie od dziewcząt?

> Kultura mówi że chłopcy mogą się wyszumieć a kobieta powinna być
> dziewicą. To patriarchat, który chcą zmienić feministki.

Tak podpowiada tradycja. Ale co Ty o tm myślisz?

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 14:22:41 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 13:14, LeoTar pisze:

>> Dlaczego chłopcy (mężczyźni) przed inicjacją seksualną są bardziej
>> 'napaleni' seksualnie od dziewcząt?

> Czy pierwszą w życiu masturbację zaliczasz do inicjacji seksualnej?

Nie.

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 15:11:01 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 14:22, LeoTar pisze:

>>> Czy pierwszą w życiu masturbację zaliczasz do inicjacji seksualnej?

>> Nie.

> Masturbacja to nie inicjacja?

Masturbacja to nie jest inicjacja. Czy dotarło to wreszcie do Ciebie?


> Czyli jest wielu mężczyzn prowadzących aktywne życie seksualne, którzy
> nie mieli nigdy inicjacji?

Inicjacja to wprowadzenie do czegoś. To jakaś aktywność wykonywana po
raz pierwszy. Jest bardzo ważna gdyż jest utrwalana jako wzorzec dla
następnej tego typu aktywności. Ważne więc są warunki w jakich dokonuje
się oraz kto jest nauczycielem. według mnie powinna odbywać się w
warunkach pełnego zaufania ucznia do nauczyciela/li, bez cienia ryzyka
niepowodzenia i niepewności, gdyż tylko wtedy utrwalony wzorzec będzie
doskonałym przykładem na przyszłość. Ponadto, w wyniku inicjacji, uczeń
musi osiągnąć stopień mistrzowski, stać się równy swojemu
nauczycielowi/mistrzowi.

Te warunki determinują nauczyciela/li oraz środowisko, w którym
inicjacja powinna się odbywać.

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 15:00:10 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:mvdgk9$e2e$1@portraits.wsisiz.edu.pl...
>> Chiron pisze:
>>> Użytkownik "zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> napisał w wiadomości
>>> news:mvdbpe$630$2@node2.news.atman.pl...
>>>> W dniu 11.10.2015 o 11:50, LeoTar pisze:

>>>>> Czy takie postrzeganie celibatu dotyczy również kobiet?

>>>> Kobiety o wiele częściej umieją panować nad popędem

>>> I tak, i nie. Mężczyznom się coś produkuje - i musi znaleźć ujście.
>>> Kobietom nie. Natomiast jeśli się kobietę rozbudzi - to IMO o wiele
>>> trudniej jej utrzymać wstrzemiężliwość płciową niż mężczyźnie

>> Uniwersalne pytanie: DLACZEGO tak się dzieje?
>>
>> i drugie:
>>
>> Dlaczego chłopcy (mężczyźni) przed inicjacją seksualną są bardziej
>> 'napaleni' seksualnie od dziewcząt?
>>
>> Skąd takie różnice?

> FIZJOLOGIA. Fabryka, jaką są jądra - produkuje różne takie- które muszą
> gdzieś znaleźć ujście. No i albo poprzez zmazy nocne, albo onanizm -
> ujście znajduje. Sam wytrysk u mężczyzny powoduje orgazm.

Czyli uznajesz, że decydującą rolę odgrywa biologia a nie Umysł...?


> Młody chłopak już więc wie, co to orgazm (ściślej: ma o tym jakieś
> pojęcie) - no i chciałby - co naturalne - ulżyć sobie w sposób taki, do
> jakiego jego organy zostały stworzone. Czyli: młody chłopak łazi
> naładowany energią seksualną - budują mu ją naturalne procesy
> fizjologiczne- i szuka tylko okazji, nie mogąc się skupić na czymś innym.

Ale przecież te procesy fizjologiczne nie wzięły się same z siebie lecz
zostały zapoczątkowane przez Umysł, a dokładniej przez pobudzenie
emocjonalne. Kto mógł pobudzić młodego chłopaka w taki sposób już w
wieku kilku lat? Według mnie dokonała tego jego matka czyniąc sobie z
niego emocjonalnie partnera seksualnego (bez fizycznych stosunków
seksualnych) gdy oddalała się od męża, którego traktuje jako tego
odpowiedzialnego za jej upokorzenie w uprawianiu prostytucji małżeńskiej.

W każdej rodzinie kobieta musi mieć partnera a mężczyzna partnerkę. Gdy
żona oddala się od męża jego miejsce zajmuje syn, na który matka
przenosi wszystkie swoje uczucia, w tym marzenia seksualne. Podnieca
chłopca ale nie uprawia z nim seksu młodzian chodzi coraz bardziej
nabuzowany niczym pershing. A ponieważ istnieje zakaz stosunków
kazirodczych utrwalony w jego podświadomości przez wychowanie więc dąży
do rozładowania napięcia seksualnego przy pierwszej lepszej nadarzającej
się okazji. Uważam, że za nadpobudliwość seksualną chłopców odpowiadają
matki oraz... ojcowie, którzy nie akceptują inicjacji seksualnej synów w
rodzinie.

Gdyby kobieta-matka nie cierpiała na brak poczucia własnej wartości i
była świadoma swojej roli w edukacji seksualnej syna to nie uprawiała
by prostytucji z własnym mężem i nie kierowała by nadmiaru swoich
potrzeb seksualnych w stronę syna. W związku z tym nie rozbudzałaby syna
niepotrzebnie przed momentem inicjacji seksualnej i jego rozwój potrzeb
seksualnych nie byłby tak gwałtowny a sam akt inicjacji seksualnej
odbyłby się w ściśle zaplanowanym momencie. Zniknęłoby ryzyko gwałtów,
których dopuszczają się młodzi mężczyźni gdyż młodzi mężczyźni byliby
zaspokojeni dzięki właściwym relacjom między nimi a rodzicami. A tak
mamy syf.


> Kobieta- no cóż, dokąd nie jest wzbudzona (przez kogoś lub nawet przez
> siebie)- to nawet nie odczuwa tego typu potrzeb. Fizjologia jej nie
> pogania tak, jak chłopaka - więc nie musi się nawet onanizować (różnie
> podają, ale onanizm uprawia kilkanaście procent dziewcząt, obecnie może
> więcej - i 100% chłopców w pewnym wieku)

Wszystko j.w. z tą różnicą, że oddziaływanie przyciągające ojców na
córki jest znacznie słabsze aniżeli oddziaływanie matek na synów. Poza
tym dominującą pozycję w rodzinie - nieufne i z wybrakowanym poczuciem
własnej wartości - kobiety zapewniają sobie dzięki manipulowaniu
emocjami wszystkich pozostałych członków rodziny. Właściwie działają na
zasadzie "dziel i rządź" zezwalając bądź też zakazując na głębsze
kontakty emocjonalne między pozostałymi członkami rodziny. W ten sposób
relacje między ojcami a córkami są wypaczone i kontrolowane przez wolę
matek.

Dlatego uważam za powszechnie występujące kazirodztwo emocjonalne między
matkami i synami i rzadko występujące kazirodztwo fizyczne między ojcami
i córkami. A wszystko przez ten fenomenalny zakaz inicjacji seksualnej
dzieci wśród rodziców prowadzący do powstania kompleksu Edypa/Elektry
czyli praktycznie do braku poczucia własnej wartości (lub poczucia
niższości), którego następstwami: brakiem zaufania we własne siły i
nieodpowiedzialnością. W rezultacie powstaje prostytucja małżeńska,
najpowszechniejszy i najstarszy zawód świata, która napędza "wyścig
szczurów" wśród mężczyzn i poniżanie przez nich kobiet. Kobiety dostają
po prostu to co same prowokują.

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 15:16:00 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 13:40, Chiron pisze:

>> Zobacz, jakimi zakazami są obłożone w Starym Testamencie kobiety
>> mające menstruację. One są uważane za nieczyste.

> Z drugiej strony nie wyobrażam sobie kobiety udzielającej spowiedzi.
> Kobiety nie potrafią utrzymać sekretu. Taka kobieta wyobraża sobie
> że pęknie jeśli nie powie o sekrecie swoim psiapsiółkom.

Gdyby kobiety nie potrafiły dotrzymywać tajemnicy to "spisek jajników",
którego podłożem jest poczucie wyższości nad mężczyznami i poczucie
wspólnej krzywdy (małżeńska prostytucja), nie byłby w stanie trwać tak
skutecznie przez tyle wieków. Kobiety wyżalą się między sobą ale żadna
nie puści pary z gęby przy mężczyźnie. :-)

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 14:20:37 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 13:11, Chiron pisze:

>> I tak, i nie. Mężczyznom się coś produkuje- i musi znaleźć ujście.
>> Kobietom nie. Natomiast jeśli się kobietę rozbudzi- to IMO o wiele
>> trudniej jej utrzymać wstrzemiężliwość płciową niż mężczyźnie

> Wątek miał być o mężczyznach kapłanach a zeszło na kobiety.
> (właśnie, dlaczego kobiety są niegodne aby być kapłanami?)

A może to nie tylko o kapłaństwo chodzi? Może chodzi o wszystkie
organizacje skupiające mężczyzn i mające charakter tajny jak mafia,
masoneria, wojownicy, etc. i inne grupy i środowiska społeczne do
niedawna zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn (wojsko, policja,
politycy, gangsterzy, ...)?

Dzięki tym męskim organizacjom zbiorowy Mężczyzna mógł zachować resztki
wolności by przeciwstawić się zbiorowej Kobiecie, która totalnie
zdominowała wewnętrzną organizację rodziny (matriarchat) zjednoczona
przekonaniem o wyższości kobiet nad mężczyznami jako tych, które są
rozsadnikami życia oraz przekonana w swej zbiorowości, że za poniżający
kobiety proceder małżeńskiej (rodzinnej) prostytucji odpowiedzialni są
wyłącznie mężczyźni.

Ten "spisek jajników" to powszechna i tajna organizacja kobieca
jednocząca wszystkie kobiety, której przez tysiąclecia przeciwstawiali
się nieliczni wtajemniczeni mężczyźni starający się podświadomie
zrównoważyć tę dominację kobiet. Byli jednak od siebie oddzieleni całymi
tabunami kobiet i dlatego stosowali drastyczne metody walki o zachowanie
resztek wolności. A przy tym poszukiwali 'kamienia filozoficznego',
który rozwiązałby wszystkie ich problemy.

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 15:16:00 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 13:40, Chiron pisze:

>> Zobacz, jakimi zakazami są obłożone w Starym Testamencie kobiety
>> mające menstruację. One są uważane za nieczyste.

> Z drugiej strony nie wyobrażam sobie kobiety udzielającej spowiedzi.
> Kobiety nie potrafią utrzymać sekretu. Taka kobieta wyobraża sobie
> że pęknie jeśli nie powie o sekrecie swoim psiapsiółkom.

Gdyby kobiety nie potrafiły dotrzymywać tajemnicy to "spisek jajników",
którego podłożem jest poczucie wyższości nad mężczyznami i poczucie
wspólnej krzywdy (małżeńska prostytucja), nie byłby w stanie trwać tak
skutecznie przez tyle wieków. Kobiety wyżalą się między sobą ale żadna
nie puści pary z gęby przy mężczyźnie. :-)

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 15:41:52 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 11.10.2015 o 15:16, LeoTar pisze:

>> Gdyby kobiety nie potrafiły dotrzymywać tajemnicy to "spisek jajników",
>> którego podłożem jest poczucie wyższości nad mężczyznami i poczucie
>> wspólnej krzywdy (małżeńska prostytucja), nie byłby w stanie trwać tak
>> skutecznie przez tyle wieków. Kobiety wyżalą się między sobą ale żadna
>> nie puści pary z gęby przy mężczyźnie. :-)

> Ale między sobą plotkują. Wyobraźmy sobie proboszczkę która plotkuje na
> temat czyichś grzechów.

Zapewne gnębiłaby, czyli ujawniała grzechy, wyłącznie mężczyzn jeszcze
bardziej podkreślając wyższość swojej płci.

LeoTar




Data: Sun, 11 Oct 2015 18:30:12 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:

> [...]
> Czyli- stawiasz tezę, że chłopak wychowany przez samotnego ojca - kiedy
> dojdzie do wieku pokwitania - nie będzie chodził "nabuzowany"?

Nie wiem, ale spróbuję głośno pomyśleć.

Wydaje mi się, że jeśli ojciec będzie spokojny, świadomy i zrównoważony
to syn ma duże szanse przejąć od ojca takie zachowanie. Nie można jednak
wykluczyć negatywnego wpływu otoczenia poza taką połówkową, niekompletną
rodziną, otoczenia, które będzie podkręcać chłopaka.

Brak kobiety w rodzinie, partnerki ojca będzie natomiast negatywnie
wpływał na tworzenie u chłopca wzorców relacji kobieta-mężczyzna. Ojciec
chłopaka zapewne zdecydował się na samotne wychowywanie syna, gdyż nie
ufa kobietom i jestem pewien, że tę nieufność przekaże podświadomie
synowi, który również nie będzie potrafił zaufać kobiecie.

Ponadto brak kobiety w życiu ojca oznacza, że niemożliwa będzie do
przeprowadzenia inicjacja seksualna w rodzinie co będzie skutkowało
brakiem wzorca kobiety u chłopaka i o ile zwiąże się z kobietą to będzie
to wybór przypadkowy - przypadnie mu w udziale ta, której uda się go
zmanipulować i wzbudzić w nim cień (złudny) zaufania. No chyba, że
będzie ona świadoma i nie będzie jej celem podporządkowanie i
uzależnienie go od siebie.

Na temat przyszłości takiego związku można by dywagować w nieskończoność
ale wydaje się mieć szanse przetrwania jeżeli kobieta przeszła inicjację
seksualną w rodzinie i celem jej życia nie jest dominacja. Wydaje się
jednak, że musi dokończyć z chłopakiem to czego nie mógł zrealizować
samotny ojciec, czyli wyedukować go seksualnie.

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 18:41:19 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "Ikselka" <ikselk@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:2revvkwidrr4$.1rdfc21a5vnrt$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Sun, 11 Oct 2015 13:11:43 +0200, Chiron napisał(a):

>>> I tak, i nie. Mężczyznom się coś produkuje - i musi znaleźć ujście.
>>> Kobietom nie.

>> To mit. Produkuje się - ale w miarę zużywania 3-]

> To nie to samo. Dlatego napisałem o kobiecie, która jeszcze jest
> niewzbudzona seksualnie
> --
> Chiron

Nieświadoma kobieta, która poznała smak władzy możliwej do sprawowania
nad mężczyzną dzięki seksowi i niskiej samoocenie faceta będzie się
zachowywać jak drapieżnik, który zakosztował świeżej krwi ofiary. Będzie
chciała coraz więcej i wciąż będzie narzekać na niską jakość jego usług.
Aż zmieni go na... lepszy model. A potem powtórzy cykl jeszcze wiele
razy by się ciągle utwierdzać w tym, że każdego faceta zdominuje i w ten
sposób będzie chwilowo poprawiać sobie poczucie własnej wartości, czyli
leczyć się z kompleksu Elektry.

LeoTar



Data: Sun, 11 Oct 2015 21:41:49 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:mve34b$948$1@portraits.wsisiz.edu.pl...
>> Chiron pisze:

>>> [...]
>>> Czyli- stawiasz tezę, że chłopak wychowany przez samotnego ojca - kiedy
>>> dojdzie do wieku pokwitania - nie będzie chodził "nabuzowany"?

>> Nie wiem, ale spróbuję głośno pomyśleć.
>>
>> Wydaje mi się, że jeśli ojciec będzie spokojny, świadomy i
>> zrównoważony to syn ma duże szanse przejąć od ojca takie zachowanie.
>> Nie można jednak wykluczyć negatywnego wpływu otoczenia poza taką
>> połówkową, niekompletną rodziną, otoczenia, które będzie podkręcać
>> chłopaka.

> Resztę wyciąłem - nie ma nic wspólnego z pytaniem. Właściwie to nie
> odpowiedziałeś - albo może niezbyt otwarcie to napisałeś. O ile zrozumiałem:
>
> chłopak wychowany wyłącznie przez ojca (załóżmy - matka umarła przy
> porodzie, ojciec nie szuka innej) - i to spokojnego, statecznego,
> opanowanego - spowoduje (WBREW biologii) że chłopak w wieku pokwitania
> nie będzie "nabuzowany". Czy tak?

Odpowiedziałem, że nie wiem ale skłaniam się ku ocenie, że jest bardziej
prawdopodobne, iż nie będzie "nabuzowany".

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 09:05:17 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:mveebk$btt$1@portraits.wsisiz.edu.pl...
>> Chiron pisze:
>>> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> napisał w wiadomości
>>> news:mve34b$948$1@portraits.wsisiz.edu.pl...
>>>> Chiron pisze:

>>>>> [...]
>>>>> Czyli - stawiasz tezę, że chłopak wychowany przez samotnego ojca -
>>>>> kiedy dojdzie do wieku pokwitania - nie będzie chodził "nabuzowany"?

>>>> Nie wiem, ale spróbuję głośno pomyśleć.
>>>>
>>>> Wydaje mi się, że jeśli ojciec będzie spokojny, świadomy i
>>>> zrównoważony to syn ma duże szanse przejąć od ojca takie zachowanie.
>>>> Nie można jednak wykluczyć negatywnego wpływu otoczenia poza taką
>>>> połówkową, niekompletną rodziną, otoczenia, które będzie podkręcać
>>>> chłopaka.

>>> Resztę wyciąłem - nie ma nic wspólnego z pytaniem. Właściwie to nie
>>> odpowiedziałeś - albo może niezbyt otwarcie to napisałeś. O ile
>>> zrozumiałem:
>>>
>>> chłopak wychowany wyłącznie przez ojca (załóżmy - matka umarła przy
>>> porodzie, ojciec nie szuka innej) - i to spokojnego, statecznego,
>>> opanowanego - spowoduje (WBREW biologii) że chłopak w wieku pokwitania
>>> nie będzie "nabuzowany". Czy tak?

>> Odpowiedziałem, że nie wiem ale skłaniam się ku ocenie, że jest
>> bardziej prawdopodobne, iż nie będzie "nabuzowany".

> No to wracamy doo naszej kwestii:
>
> czyli dopuszczasz możliwość, że jednak "nabuzowany" będzie. Skoro tak-
> to z jakiego powodu? No bo biologię w 100% odrzuciłeś poprzednio

Po odrzuceniu negatywnego wpływu ojca pozostaje negatywny wpływ
otoczenia: kolegów którzy się będą z niego naśmiewać, że strachliwy w
stosunku do dziewcząt i dziewcząt, które będą go testować zachęcone jego
niewinnością i 'naiwnością'. Choć z wielkim oporem ale w końcu ulegnie
tym naciskom gdyż wskutek braku inicjacji wśród rodziców nie posiada
kręgosłupa moralnego.

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 09:21:41 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "Fragi" <satinelle@op.pl> napisał w wiadomości
> news:18c7lh4lwuuc6.1kt1dtnzsjr9d.dlg@40tude.net...
>> Dnia Sun, 11 Oct 2015 22:58:08 +0200, Chiron napisał(a):
>>> Użytkownik "ikka" <ikka@nospam.pl> napisał w wiadomości
>>> news:mvedqj$99b$3@node2.news.atman.pl...
>>>> W dniu 2015-10-11 o 21:29, Chiron pisze:
>>>>> Użytkownik "ikka" <ikka@nospam.pl> napisał w wiadomości
>>>>> news:mve5c5$veg$3@node2.news.atman.pl...
>>>>>> W dniu 2015-10-11 o 12:24, zdumiony pisze:
>>>>>>> W dniu 11.10.2015 o 12:18, LeoTar pisze:

>>>>>>>> Z tego wynikało by, że są bardziej wolne i niezależne od
>>>>>>>> mężczyzn...? A czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym
>>>>>>>> dlaczego tak jest?

>>>>>>> Kwestia kultury, samiec musi się wyszumieć, a kobieta powinna
>>>>>>> być dziewicą.

>>>>>> Bo ponieważ?

>>>>> ...ponieważ żaden pożądny facet nie chce się zadawać z dziwką. Zanim
>>>>> ona się zorientuje, że pożądne koleżanki dawno powychodziły za mąż,
>>>>> a do niej przychodzą faceci tylko po seks- może już się nieźle
>>>>> zestarzeć.

>>>> Znowu nie zrozumiałeś. Dlaczego samiec musi się wyszumieć? Żadna
>>>> poRZądna kobieta nie chce się zadawać z męską dziwką, która nie wiadomo
>>>> jakiego syfa do domu przywlecze.

>>> Z moich doświadczeń- czyli tego, co w życiu obserwuję- wynika jednak co
>>> innego, niż napisałaś.

>> Tzn, że porządna kobieta chętnie będzie zadawać się z męską dziwką???

> Odpisałem już:-)
> Napisałem, że są też takie. Ot - traktują takiego jako świetną zdobycz:
> no bo był z jej pięknymi koleżankami, a jednak to ona została jego żoną.

Czyli kobiety wykazują się - ni mniej nie więcej - brakiem poczucia
własnej wartości. No bo skoro poszukują potwierdzenia tego przez faceta
to znaczy, że same sobie nie ufają, nie są dla siebie samych
autorytetami. A być powinny... gdyż przed nimi życie, decyzje i
odpowiedzialność.


> Czasem też myślą sobie, że skoro już się wyszumiał, to teraz będzie
> tylko z nią. Oczywiście - to nadzieje płonne. Jednak postawiłem tezę, że
> wiele porządnych kobiet tak uważa. Natomiast raczej żaden facet nie
> będzie rad z faktu, że jego żona miała wielu partnerów

A z kim, wobec tego, miałaby zdobyć doświadczenie, którego facet oczekuje?

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 09:25:37 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Sun, 11 Oct 2015 23:19:34 +0200, Chiron napisał(a):

>> Są jednak
>> kobiety- uważam, że porządne, które takiego playboya traktują na zasadzie:
>> "miał tyle pięknych kobiet, a jednak jest ze mną". Chociaż wydaje mi się, że
>> takie tłumaczenie sobie jest naiwne- jednak dotyczy ono także kobiet
>> porządnych.

> Głupie kobiety też bywają porządne... czy też odwrotnie.

Obydwa zdania bywają prawdziwe.

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 09:29:14 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> Chiron Użytkownik "Fragi" <sati...@op.pl> napisał w wiadomości
> news:1nqmqx9g759c8$.1r938nupx42uk$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Sun, 11 Oct 2015 21:29:31 +0200, Chiron napisał(a):

>>>>>>> Z tego wynikało by, że są bardziej wolne i niezależne od
>>>>>>> mężczyzn...? A czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym
>>>>>>> dlaczego tak jest?

>>>>>> Kwestia kultury, samiec musi się wyszumieć, a kobieta
>>>>>> powinna być dziewicą.

>>>>> Bo ponieważ?

>>>> ...ponieważ żaden pożądny facet nie chce się zadawać z dziwką.

>>> A żadna pożadna kobieta z 'wyszumiałym' playboyem.

>> Jednak obserwuję co innego. Owszem, uważam, że masz sporo racji. Są
>> jednak kobiety - uważam, że porządne, które takiego playboya
>> traktują na zasadzie: "miał tyle pięknych kobiet, a jednak jest ze
>> mną". Chociaż wydaje mi się, że takie tłumaczenie sobie jest naiwne
>> - jednak dotyczy ono także kobiet porządnych. Jeśli natomiast
>> chodzi o mężczyzn: raczej żaden facet nie będzie się cieszył z
>> faktu, że jego żona miała wielu partnerów

> A po co komu kalectwo co tyłkiem nie umie kręcić? Tak jak mężczyzna
> zdobywa doświadczenie, tak obecnie kobiety zdobywają doświadczenie.
> Co następnie wzbogaca przyjemności w związku. Mieć kobietę co jest
> dziewicą albo mało doświadczona to jest kobieta niepełnosprawna.

Zadziwiasz mnie soją postępowością. :-)

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 09:42:00 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Sun, 11 Oct 2015 21:09:38 +0200, Chiron napisał(a):
>> Użytkownik "Ikselka" <ikselk@gazeta.pl> napisał w wiadomości
>> news:c7yn7gy6mjxh.1t2prkg8dzenr.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Sun, 11 Oct 2015 18:06:09 +0200, Chiron napisał(a):
>>>> Użytkownik "Ikselka" <ikselk@gazeta.pl> napisał w wiadomości
>>>> news:2revvkwidrr4$.1rdfc21a5vnrt$.dlg@40tude.net...
>>>>> Dnia Sun, 11 Oct 2015 13:11:43 +0200, Chiron napisał(a):

>>>>>> I tak, i nie. Mężczyznom się coś produkuje- i musi znaleźć ujście.
>>>>>> Kobietom nie.

>>>>> To mit. Produkuje się - ale w miarę zużywania 3-]

>>>> To nie to samo. Dlatego napisałem o kobiecie, która jeszcze jest
>>>> niewzbudzona seksualnie

>>> "Niewzbudzenie" to kolejny mit. Są różne poziomy pobudliwości - z kobiety
>>> oziębłej nic ani nikt nie zrobi lwicy seksu.

>> No ale ja nie o tym. Piszę o IMO pewnej "średniej". Poza tym uważam, że
>> (poza rzadkimi zmianami biologicznymi) jest to kwestia psychiki. Czyli-
>> kobieta zimna to po prostu kobieta z zaburzonym libido seksualnym. A to
>> umiejętną terapią (chyba najlepsza- dobry partner)- można uleczyć

> Pozostaje kwestia wybrania dobrego partnera 333333-]

A w sytuacji odwrotnej, czyli zaburzeń u partnera, trzeba wybrać dobrą
partnerkę. Problem w tym jak ocenić 'dobroć'... kiedy partner/partnerka
są 'dobrzy'. Co to ma znaczyć?

LeoTar  



Data: Mon, 12 Oct 2015 09:44:28 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "zdumiony" <zdumiony@jestem.pl> napisał w wiadomości
> news:mveduv$7sn$5@node2.news.atman.pl...
>> W dniu 11.10.2015 o 21:37, Ikselka pisze:

>>>> No ale ja nie o tym. Piszę o IMO pewnej "średniej". Poza tym uważam, że
>>>> (poza rzadkimi zmianami biologicznymi) jest to kwestia psychiki. Czyli-
>>>> kobieta zimna to po prostu kobieta z zaburzonym libido seksualnym. A to
>>>> umiejętną terapią (chyba najlepsza- dobry partner)- można uleczyć

>>> Pozostaje kwestia wybrania dobrego partnera 333333-]

>> Na to żaden partner nie pomoże. Będzie miał przerąbane.

> Wręcz przeciwnie. Przyjąć takie wyzwanie - to zaszczyt
> :-)
> --
> Chiron

By się zabrać do takiej 'roboty' trzeba jednak znać przyczynę
niedomagania. Inaczej polegniesz zaszczytnie. :-)

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 13:31:42 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Fragi pisze:
> Dnia Mon, 12 Oct 2015 09:21:41 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Chiron pisze:
>>> Użytkownik "Fragi" <satinelle@op.pl> napisał w wiadomości
>>> news:18c7lh4lwuuc6.1kt1dtnzsjr9d.dlg@40tude.net...

[...]

>>>> Tzn, że porządna kobieta chętnie będzie zadawać się z męską dziwką???

>>> Odpisałem już:-)
>>> Napisałem, że są też takie. Ot - traktują takiego jako świetną zdobycz:
>>> no bo był z jej pięknymi koleżankami, a jednak to ona została jego żoną.

>> Czyli kobiety

> Z tej grupy, o której wspomina Chiron. Nie kobiety w ogólności.

A ja właśnie analizuję hurt nie detal. :-)


>> wykazują się - ni mniej nie więcej - brakiem poczucia
>> własnej wartości. No bo skoro poszukują potwierdzenia tego przez faceta
>> to znaczy, że same sobie nie ufają, nie są dla siebie samych
>> autorytetami. A być powinny... gdyż przed nimi życie, decyzje i
>> odpowiedzialność.

> I z Tobą czasami się zgodzę :) Niesamowite... I przerażające ;)

Cenię sobie zdanie opozycji. :-) Jakiekolwiek ono jest.


>>> Czasem też myślą sobie, że skoro już się wyszumiał, to teraz będzie
>>> tylko z nią. Oczywiście - to nadzieje płonne. Jednak postawiłem tezę, że
>>> wiele porządnych kobiet tak uważa. Natomiast raczej żaden facet nie
>>> będzie rad z faktu, że jego żona miała wielu partnerów

>> A z kim, wobec tego, miałaby zdobyć doświadczenie, którego facet oczekuje?

> Wg globa na ten przykład z każdym, byle nie z nim :) Ale spokojna jego
> rozczochrana, chętnych na bycie nauczycielem nie brakuje :)

Tylko czy ci nauczyciele-zdobywcy nie zaspokajają aby swoje potrzeby
emocjonalnej "bycia lepszym" na niedoświadczonych owieczkach?
Czy niestabilna emocjonalnie osobowość dowartościowująca samą siebie
przez kolejne 'podboje' jest w stanie stworzyć stabilną owieczkę?

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 13:34:07 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Fragi pisze:
> Dnia Mon, 12 Oct 2015 09:42:00 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Sun, 11 Oct 2015 21:09:38 +0200, Chiron napisał(a):
>>>> Użytkownik "Ikselka" <ikselk@gazeta.pl> napisał w wiadomości
>>>> news:c7yn7gy6mjxh.1t2prkg8dzenr.dlg@40tude.net...
>>>>> Dnia Sun, 11 Oct 2015 18:06:09 +0200, Chiron napisał(a):

[...]

>>>>>> To nie to samo. Dlatego napisałem o kobiecie, która jeszcze jest
>>>>>> niewzbudzona seksualnie

>>>>> "Niewzbudzenie" to kolejny mit. Są różne poziomy pobudliwości - z kobiety
>>>>> oziębłej nic ani nikt nie zrobi lwicy seksu.

>>>> No ale ja nie o tym. Piszę o IMO pewnej "średniej". Poza tym uważam, że
>>>> (poza rzadkimi zmianami biologicznymi) jest to kwestia psychiki. Czyli-
>>>> kobieta zimna to po prostu kobieta z zaburzonym libido seksualnym. A to
>>>> umiejętną terapią (chyba najlepsza- dobry partner)- można uleczyć

>>> Pozostaje kwestia wybrania dobrego partnera 333333-]

>> A w sytuacji odwrotnej, czyli zaburzeń u partnera, trzeba wybrać dobrą
>> partnerkę. Problem w tym jak ocenić 'dobroć'... kiedy partner/partnerka
>> są 'dobrzy'. Co to ma znaczyć?

> Dla każdego coś innego.

Hmmm. Specjalistą od różnorodności jest... glob. :-)

LeoTar



Data: Mon, 12 Oct 2015 15:38:35 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Fragi pisze:
> Dnia Mon, 12 Oct 2015 13:31:42 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Fragi pisze:
>>> Dnia Mon, 12 Oct 2015 09:21:41 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Chiron pisze:
>>>>> Użytkownik "Fragi" <satinelle@op.pl> napisał w wiadomości
>>>>> news:18c7lh4lwuuc6.1kt1dtnzsjr9d.dlg@40tude.net...

>> [...]

>>>>>> Tzn, że porządna kobieta chętnie będzie zadawać się z męską dziwką???

>>>>> Odpisałem już:-)
>>>>> Napisałem, że są też takie. Ot - traktują takiego jako świetną zdobycz:
>>>>> no bo był z jej pięknymi koleżankami, a jednak to ona została jego żoną.

>>>> Czyli kobiety

>>> Z tej grupy, o której wspomina Chiron. Nie kobiety w ogólności.

>> A ja właśnie analizuję hurt nie detal. :-)

> Tak też myślałam... Ech.
> No cóż, ja rozpatruję detalicznie :)

Ty patrzysz na Fakty, 'tu i teraz'.
Ja dociekam Przyczyn, które prowadzą do faktów.

Ty obserwujesz statykę a mnie interesuje dynamika procesów.


>>>> wykazują się - ni mniej nie więcej - brakiem poczucia
>>>> własnej wartości. No bo skoro poszukują potwierdzenia tego przez faceta
>>>> to znaczy, że same sobie nie ufają, nie są dla siebie samych
>>>> autorytetami. A być powinny... gdyż przed nimi życie, decyzje i
>>>> odpowiedzialność.

>>> I z Tobą czasami się zgodzę :) Niesamowite... I przerażające ;)

>> Cenię sobie zdanie opozycji. :-) Jakiekolwiek ono jest.

> Ja również.
> Jednak są granice, które gdy zostają przekroczone, zamykają jakąkolwiek
> szansę na dalszą rozmowę.

Analiza historii Życia pokazuje, że przekraczanie granic zawsze
prowadziło do poszerzenia horyzontów i do nowej jakości. Może więc nie
taki diabeł straszny jak go malują... :-)


>>>>> Czasem też myślą sobie, że skoro już się wyszumiał, to teraz będzie
>>>>> tylko z nią. Oczywiście - to nadzieje płonne. Jednak postawiłem tezę, że
>>>>> wiele porządnych kobiet tak uważa. Natomiast raczej żaden facet nie
>>>>> będzie rad z faktu, że jego żona miała wielu partnerów

>>>> A z kim, wobec tego, miałaby zdobyć doświadczenie, którego facet oczekuje?

>>> Wg globa na ten przykład z każdym, byle nie z nim :) Ale spokojna jego
>>> rozczochrana, chętnych na bycie nauczycielem nie brakuje :)

>> Tylko czy ci nauczyciele-zdobywcy nie zaspokajają aby swoje potrzeby
>> emocjonalnej "bycia lepszym" na niedoświadczonych owieczkach?

> A licho ich wie. Myślę, że dość często tak może być.

Jak to, nie masz swojego zdania na ten tak wrażliwy temat?

A Kalibabki i Casanovy nie pamiętasz?

I chociaż mężczyźni-manipulanci to obiekty rzadsze niż
kobiety-manipulantki ale też się od czasu do czasu pojawiają.


>> Czy niestabilna emocjonalnie osobowość dowartościowująca samą siebie
>> przez kolejne 'podboje' jest w stanie stworzyć stabilną owieczkę?

> Moim zdaniem raczej nie. Ale jak widać, można mieć odmienne zdanie.

Niwni/Naiwne bo nieświadomi/nieświadome.


> Osobiście dziwiłabym się kobiecie chętnej na związek z 'wyszumiałym'
> playboyem. I jeśli byłby to związek z wyrachowania, to absolutnie nie
> nazwałbym jej kobietą 'porządną'.

Czasem się nawet zgadzamy. :-)

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego