Ciotki naukowo. - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Ciotki naukowo.

Lato 2015

Data: Tue, 14 Jul 2015 00:36:36 +0200
Nadawca: Ikselka <ikselk@gazeta.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Dnia Mon, 13 Jul 2015 14:34:11 -0700 (PDT), szklanynocnik@gmail.com
napisał(a):

> http://www.pch24.pl/badania-nad-bliznietami-dowodza--iz-homoseksualizm-nie-ma-uwarunkowan-genetycznych,35955,i.html#ixzz3b9ivltF2
>
> Nie zgadzam się w 100%, ale ciekawe:)

"Jak wskazują wyniki naukowych badań, przeprowadzonych na bliźniętach w
Stanach Zjednoczonych, Australii i krajach skandynawskich, dewiacja
homoseksualizmu nie ma uwarunkowań genetycznych. Informacji tych do tej
pory nie podały w Polsce jakiekolwiek media głównego nurtu."

Wreszcie powrót do WŁAŚCIWEJ nazwy:  DEWIACJA!

XL



Data: Tue, 14 Jul 2015 16:34:21 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Pszemol pisze:
> <szklanynocnik@gmail.com> wrote:
>> użytkownik Pszemol napisał:

>>> A co do zaskoczenia, to przecież od dawna trąbi się
>>> wszędzie że "wrodzone" nie znaczy "genetyczne".

>> Nie bardzo kumam, fixacji genetycznych jest dużo,
>> jedne wady w chromosomie odpowiadają np. za autyzm:
>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Chromosom_3
>>
>> wady w innym chromosomie za płeć:
>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Chromosomy_p%C5%82ci
>>
>>
>> A to wszystko co zbadano do tej pory jest tylko drobnym
>> ułamkiem całości.
>>
>> Czyli możliwe są zaburzenia tak w rozumowaniu jak i
>> funkcjonowaniu jakiegoś organu, a kombinacji
>> może być dużo.
>>
>> A takie zdanie:
>> "Bielactwo wrodzone jest zatem silnie uwarunkowane genetycznie"
>>
>> Na jedno wychodzi, wrodzone = genetyczne, chyba że napiszesz
>> ze 3 zdania wtedy może zajarzę:)

> No wlasnie nie jest tak. Każde jabłko to owoc ale nie każdy owoc to jabłko,
> wiec nie możesz postawic rownosci owoc = jablko!
>
> Jakis defekt genow bedzie tylko jednym z rodzajow przypadłości wrodzonej.
>
> Wiele czynnikow wplywa jednak na ksztaltowanie się seksualizmu i właśnie
> dlatego bada się bliźnięta zbliżone genetycznie aby badać inne rodzaje
> schorzeń wrodzonych a nie genetycznie uwarunkowanych.
>
> Aby Ci wyraźniej uzmysłowić różnice pomiędzy znaczeniem słowa "wrodzony" a
> "genetyczny" wystarczy podać przykład chorób jakie powstają u dziecka pod
> wpływem intoksykacji ciężarnej matki biorącej narkotyki, pijącej alkohol
> czy chorej na HIV lub syfilis itp. Masz wpływ na dziecko środowiska
> płodowego od matki dające wadę wrodzoną ale niegenetyczną.

Jakkolwiek nie nazwiesz wady, czy to genetyczną czy też wrodzoną to
jedno jest pewne, że zniekształceniu uległa informacja kształtująca
organizm. Wystąpił znaczny "odjazd" wartości rzeczywistej od
oczekiwanej. To tyle w kwestii mutacji biologicznych.

Równie ważne są emocje matki, które kształtują psychikę płodu i
ujawniają się po urodzeniu dziecka w różnych odcieniach autyzmu czyli
deformacji psychiki dziecka. Matka cierpiąca na brak poczucia własnej
wartości będzie uzależniać od siebie rosnący płód a to uzależnienie
objawi się po urodzeniu dziecka w najdziwniejszy sposób.



> I teraz, jesli za preferencje seksualne (te w głowie) miałyby odpowiadac np
> stezenia hormonow plciowych matki w czasie ciąży to zaburzenie ich stężeń w
> tym czasie może dać efekt wrodzony a niegenetyczny. I to sie bada.

Kto to badał i jakie uzyskał rezultaty?


> Wrogość niektórych ludzi do środowiska LGBT objawia się między innymi
> silnym przekonaniem (często niepopartym żadną wiedzą w tym temacie) że
> homoseksualizm to jakas nabyta cecha której gdyby "poszkodowany" chciałby
> się pozbyć to by się pozbył i był "normalny". To są próby zwalenia winy,
> odpowiedzialności na geja za jego gejostwo.

Może się uwolnić jeżeli potraktuje swoją odchyłkę jako wynik
emocjonalnego uzależnienia od rodziców, a szczególnie od matki, i
wspólnie z rodzicami doprowadzi do emocjonalnego uwolnienia się od nich.
Może tego również dokonać samodzielnie, gdy rodziców już nie ma, jeżeli
uświadomi sobie jak doszło do uzależnienia od rodziców jednakże będzie
to wymagało od niego  dyscypliny i bezwzględności w stosunku do duchów
rodziców.

Zarówno w przypadku gejów jak i lesbijek kluczowym jest uwolnienie się z
emocjonalnego uzależnienia od matki.


> Moim zdaniem jest to rzecz wrodzona (niekoniecznie genetyczna). A wiec
> rodzisz się już z takim ukształtowaniem, i ujawnia się to w czasie
> dorastania, jak tykająca bomba ustawiona już w Twoim życiu płodowym.
> Nabytość zjawiska polega na tym, moim zdaniem, że ludzie dorastają w
> różnych środowiskach i presja środowiska może tylko wpłynąć na to czy Ty
> będziesz czuł swobodę i przyznasz się publicznie do swojej inności czy też
> (wiedząc co się w Twoim otoczeniu robi z gejami) będziesz żył w ukryciu i
> zakłamaniu do końca życia.

J.w. w kwestii wrodzoności i genetyczności.
Natomiast samo przyznanie się i zaakceptowanie odmienności w
postrzeganiu tej samej płci nie wystarczy - trzeba zrozumieć cały proces
uzależniania i wyzwolić się z pętających umysł uzależnień.


> Woja o równouprawnienie LGBT polega właśnie na tym, aby Ci ludzie
> (niewielki procent społeczeństwa) mogli dorastać w atmosferze tolerancji,
> akceptacji, aby mieli swobodę życia takimi jakimi się czują, bez ukrywania
> się, frustracji, przygnębienia czy samobójstw.

Pełna akceptacja Twojego podejścia.

Mogą nie zdecydować się na bolesny proces wyzwoleńczy, uwolnienia się z
uzależnień emocjonalnych (seksualnych) od rodziców i pozostać
homoseksualistami i ich wybór powinien być uszanowany z jednym
ograniczeniem: nie wolno im wychowywać dzieci, ani lesbijkom ani gejom.
Poza tym wszystkie prawa dla par powinny być im dostępne.

LeoTar



Data: Tue, 14 Jul 2015 16:53:00 +0200
Nadawca: gazebo <gaz@eb.o>
Firma/Organizacja: A noiseless patient Spider
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 14.07.2015 o 16:37, LeoTar pisze:
> Ikselka pisze:
>> Dnia Tue, 14 Jul 2015 02:27:41 -0700 (PDT), szklanynocnik@gmail.com napisał(a):

>>> Jak pokazuje genetyka, fixacji genu odpowiadającego za płeć
>>> może być dużo.

>> Co ma tu do roboty gen (płci czy czegokolwiek innego)? - rozmawiamy o
>> ODCHYLENIACH seksualnych, czyli o gejach/lesbijkach. Oni mają bardzo
>> konkretną płeć, męską/żeńską, nie mają zaburzonych genów - a tylko w
>> główkach mają nie po kolei i to mają NABYTE.

> Czy ikselska i XL to jedna i ta sama postać? :-)

jedna z nich to lesba

gazebo



Data: Tue, 14 Jul 2015 17:17:16 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Penetrator pisze:
> LeoTar writes:

>> Homoseksualizm jest efektem
>> działania środowiska, a wiec jest nabyty. -

> NIE jest wrodzony , ale nie chodzi o geny tylko o hormony. Na płód
> podczas ciąży działa TESTOSTERON i on kształtuje płeć płodu i jego
> orientacje. NATURA NIE TWORZY ZBOCZEŃ , ZBOCZENIA TWORZY KULTURA
> REPRESJI DO SEKSUALNOŚCI....dlatego kler tak jebie dzieci, bo to
> zboki jak ty.

Środowisko to zarówno hormony i toksyny w organizmie matki jak i szeroko
pojmowana kultura, w tym religia i normy (czytaj represje) seksualne.

LeoTar



Data: Tue, 14 Jul 2015 17:50:38 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Penetrator pisze:

> Oddawna wiadomo skąd się biorą homki, katolicy tu sieją
> zakłamaną propagande, a że wiadomo skąd się biorą homki to masz
> obecnie USA , IRLANDIE itd.. legalizowane takie związki, zauważyłeś
> że wszędzie legalizują, bo wiadomo.
>
> - Czy wiadomo skąd się bierze u człowieka taka a nie inna orientacja
> seksualna?
>
> - Wiadomo. Nasza orientacja seksualna formuje się w okresie prenatalnym
> i zależy od wypływu hormonów na kształtujący się układ nerwowy. Na
> początku każdy płód czy to męski czy żeński rozwija się w identyczny
> sposób. Potem, żeby wyróżnicował się mózg i narządy płciowe mężczyzny
> musi zadziałać testosteron. Jeśli zadziała on na płód męski w innym
> czasie niż zwykle lub też będzie w niskim stężeniu wykształci się
> orientacja homoseksualna, bądź też ta orientacja nie będzie
> zdefiniowana i wtedy mówimy orientacji biseksualnej. Jeśli natomiast
> testosteron zadziała na płód żeński większym niż zwykle, u kobiety
> wykształci się orientacja homoseksualna.
>
> Rozmowa z Wiesławem Czernikiewiczem, seksuologiem z Polskiego
> Towarzystwa Seksuologicznego
>
> http://comingout.ueuo.com/czernikiewicz.html

Penetratorku! Pan dr Czernikiewicz upraszcza zagadnienie sprowadzając
wszystko do biologii a ja twierdzę, że równie istotne jest oddziaływanie
na psychikę dziecka  przez wychowanie. Te dwa czynniki mogą i zazwyczaj
są ze sobą ściśle sprzężone gdyż matka toksyczna dla płodu jest również
(musi być) silnie uzależniająca psychicznie.

Jeżeli spojrzysz bez emocji na swoich rodziców i rozszerzysz spojrzenie
na inne rodziny to zobaczysz, ze przy obowiązującym, zakazowym systemie
wychowawczym WSZYSTKIE kobiety uzależniają swoje dzieci skąd płynie
prosty wniosek, że wszyscy jesteśmy homoseksualistami z wychowania i
tylko tradycyjny nakaz zawierania małżeństw sprawia, że w większości nie
jesteśmy jawnymi homoseksualistami. Dopiero uświadomiwszy to sobie można
podjąć kroki zaradcze. By stać się świadomym trzeba zaakceptować
PRZYCZYNĘ tego stanu rzeczy czyli brak wychowania seksualnego i
inicjacji dzieci wśród rodziców. To jest przyczyna, która w kolejnych
pokoleniach produkuje homoseksualistów.

LeoTar



Data: Tue, 14 Jul 2015 18:15:59 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Penetrator pisze:

> Kler to ZBOCZEŃCY Buraki to PATOLOGIA, zwalcza normalnych, modli się
> do zboków. Katol ZAWSZE KŁAMIE, prawdziwy CUD by był gdyby katol nie
> kłamał. Nauka zbadała i podaje....

Nauka g.... zbadała. Nie wyjaśniła mechanizmu powstawania a więc g... wie.


> - Homoseksualistą się jest czy się zostaje?
>
> - Nie można zostać homoseksualistą. Nie nabywamy homoseksualizmu w
> procesie socjalizacji, nikt nie staje się homoseksualistą, dlatego że
> został uwiedziony. To nie choroba, nie można się zarazić.
> Homoseksualizm jest wrodzony i nie do zmiany.

Doktorkowi coś świta, ale nie potrafi tego uporządkować. Mnóstwo
obserwacji i zero wniosków.


> - Jak często rodzą się homoseksualiści?
>
> - Jest ich od 4 do 6 procent w każdej populacji.

100% bo taki mamy system wychowawczy. Tyle, że tylko nieliczni się
ujawniają. Reszta żyje w cieniu.


> - Czy orientacja seksualna naprawdę jest nie do zmiany? Przecież co
> jakiś czas pojawiają się w mediach informacje, że komuś udało się
> "wyleczyć" homoseksualistów.
>
> - Orientacja seksualna oznacza preferowaną płeć partnera seksualnego.
> Jest to program wpisany w ośrodkowy układ nerwowy. Póki co, nie ma
> żadnych metod, żeby ten program zmienić.

Bo się nie wyjaśniło DLACZEGO mamy do czynienia z homoseksualizmem.


> Człowiek rodzi się albo
> heteroseksualny, albo homoseksualny, albo biseksualny. Zdarzają się
> oczywiście homoseksualiści egodystoniczni, czyli tacy, którzy nie
> akceptują swojego homoseksualizmu. Wśród tej grupy można z
> powodzeniem wzmocnić ów brak akceptacji. Można wytrenować człowieka
> żeby żył niezgodnie ze swoją orientacją seksualną. My w Polsce bez
> takiej terapii mamy przykłady życie niezgodnego ze swoją orientacją
> seksualną: geje żenią się, a lesbijki wychodzą za mąż. Nie znaczy to,
> że są "wyleczeni", ani że zmieniła im się orientacja seksualna.

Bla, bla, bla i ani słowa na temat mechanizmu zjawiska homoseksualizmu.
W zamian stek niepotrzebnych słów.


> Kilkanaście lat temu była już informacja o tym, że można w toku
> terapii zmienić orientację seksualną. Potem po kilku latach zbadano
> ponownie rzekomo wyleczonych: część z nich wróciła do praktyk
> homoseksualnych, a część znalazła się pod opieką psychiatrów, wielu z
> nich popełniło samobójstwo. Wszystkie doniesienia o możliwości zmiany
> orientacji seksualnej u człowieka, o których czytałem, to
> fałszerstwa. Jedyną metodą sprawdzenia tego czy możliwa jest zmiana
> orientacji jest zrobienie badania reakcji genitalnej przed terapią i
> reakcji genitalnej po terapii. Jeśli reakcja genitalna wykaże, że gej
> zaczął reagować na kobiety, mógłbym uznać, że dokonano cudu i
> zmieniono orientację seksualną....
>
> http://comingout.ueuo.com/czernikiewicz.html

Bezwartościowy ściek...

LeoTar



Data: Tue, 14 Jul 2015 19:35:18 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

gazebo pisze:
> W dniu 14.07.2015 o 18:15, LeoTar pisze:
>> Penetrator pisze:

>>> - Jak często rodzą się homoseksualiści?
>>>
>>> - Jest ich od 4 do 6 procent w każdej populacji.

>> 100% bo taki mamy system wychowawczy. Tyle, że tylko nieliczni się
>> ujawniają. Reszta żyje w cieniu.

> cholera, czy to twoj coming out?

Moje ciało jest hetero i jest podporządkowane mojemu androgynicznemu
Umysłowi.

LeoTar



Data: Tue, 14 Jul 2015 19:31:39 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Pszemol pisze:
> LeoTar <LeoTar@wp.pl> wrote:

>> Jeżeli spojrzysz bez emocji na swoich rodziców i rozszerzysz spojrzenie
>> na inne rodziny to zobaczysz, ze przy obowiązującym, zakazowym systemie
>> wychowawczym WSZYSTKIE kobiety uzależniają swoje dzieci skąd płynie
>> prosty wniosek, że wszyscy jesteśmy homoseksualistami z wychowania i
>> tylko tradycyjny nakaz zawierania małżeństw sprawia, że w większości nie
>> jesteśmy jawnymi homoseksualistami.

> Z tego co napisałeś wnioskować można tylko tyle, że Ty nie wiesz co to
> znaczy być człowiekiem homoseksualnym!
>
> Wybacz dosadność, ale ja nie muszę ćwiczyć mojej reakcji na widok nagiej
> kobiety: ta reakcja nie jest u mnie wyuczona, jest instyktowna. Nie ma u
> mnie takiej reakcji na widok nagiego ciała mężczyzny.

Czyżbyś uważał że biologia steruje Twoją potencją?
Jaką rolę zatem pełni Twój Umysł?


> Homoseksualny mężczyzna odczuwa seksualne podniecenie (m. inn. erekcję
> członka) na widok ciała mężczyzny i nie doświadcza erekcji na widok ciała
> kobiety. Biseksualny mężczyzna jest niejako pośrodku, bo jest w stanie
> osiągnąć erekcję w obu przypadkach.

A potrafisz wytłumaczyć: dlaczego?


> Ten profesor mówi o biologii, jak słusznie sam zauważyłeś, bo erekcja to
> reakcja biologiczna i z wychowaniem nie ma nic wspólnego!

Potwierdziłeś moje wcześniejsze przypuszczenie. ;-)

LeoTar



Data: Wed, 15 Jul 2015 08:08:57 +0200
Nadawca: Ghost <ghost@everywhere.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Użytkownik "Pszemol"  napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:mo3j1q$p2u$1@dont-email.me...

> Biologia, instynkty - nazwij jak chcesz.
> Za erekcję członka nie odpowiada "umysł".
> Choć umysł to przecież też biologia.

Esencja pszemolenia.

Ghost



Data: Thu, 16 Jul 2015 13:55:27 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

szklanynocnik@gmail.com pisze:
> użytkownik Pszemol napisał:

>> Biologia, instynkty - nazwij jak chcesz.
>> Za erekcję członka nie odpowiada "umysł".
>> Choć umysł to przecież też biologia.

> Mózg jest inicjatorem
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Sildenafil#/media/File:Sildenafil_mechanizm.svg

Nie mózg lecz Umysł który mózgiem zarządza.

LeoTar



Data: Thu, 16 Jul 2015 17:03:14 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Pszemol pisze:
> LeoTar <LeoTar@wp.pl> wrote:
>> szklanynocnik@gmail.com pisze:
>>> użytkownik Pszemol napisał:

>>>> Biologia, instynkty - nazwij jak chcesz.
>>>> Za erekcję członka nie odpowiada "umysł".
>>>> Choć umysł to przecież też biologia.

>>> Mózg jest inicjatorem
>>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Sildenafil#/media/File:Sildenafil_mechanizm.svg

>> Nie mózg lecz Umysł który mózgiem zarządza.

> Potrafisz to wykazac?

Czy tworzenie zaczynasz od idei (zamysłu) czy od dupy strony?
Czy też może jest tak jak według Ciebie, że to materia poprzedza myśl?

Logicznych aksjomatów się nie dowodzi!

LeoTar



Data: Thu, 16 Jul 2015 22:45:26 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Penetrator pisze:

> Pszemol Weź LSD. To włpynie na chemie w mózgu twoim, tym samym
> świadomość obserwująca otoczenie, co zobaczy jak na stole leży mózg w
> słoiku twojej baci?. Twoja świadomość zacznie rozmawiać z mózgiem
> babci, nie jesteś w stanie pozbyć się tej zawsze interpretującej
> świadomości nawet jak patrzysz na mózg. Tym samym terapia
> barbituranami bez psychoanalizy gówno daje, bo barbituran zmieni ci
> chemie mózgu i znikną żydki za każdym drzewem, ale problem znowu
> wróci bo problem jest w świadomości tej osoby, on musi przebudować
> świadomościowy problem, aby bez leków móc normalnie funkcjonować.

Zamiast LSD i barbituranów można wesprzeć psychoanalizę sprzężeniem mózg
<-> soft <-> audio  w stanie głębokiej relaksacji umysłu/mózgu.
Amerykanie robią to od kilku lat weteranami, uzależnionymi oraz np. z
Alzheimerem. Chciałbym takie ustrojstwo zainstalować w Polsce i
wspomagać nim tę wiedzę, którą tutaj prezentuję. Tyle tylko, że brakuje
mi pieniędzy a Owsiak nie chce wspomóc.
Może któryś z grupowiczów skrzesi jakiś pomysł. :-)

LeoTar


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego