Coś dla naszego przygłupa XL - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Coś dla naszego przygłupa XL

Zima 2014/15

Data: Wed, 25 Feb 2015 18:24:08 +0100
Nadawca: XL <ikselk@gazeta.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia Wed, 25 Feb 2015 16:52:13 +0100, Ghost napisał(a):

> znaczy dla chrumci:
>
> http://www.fakt.pl/wydarzenia/epidemia-odry-powraca-epidemia-odry-w-niemczech-ofiary-odry,artykuly,526792.html
>
>Gratuluje współudziału w globalnym debilizmie.

Odra wraca _POMIMO_ szczepień? - poczytaj sobie, PRZYGŁUPIE, dlaczego:

"Literatura medyczna przedstawiona na tym portalu dostarcza dowodów na
następujące wnioski:

   już w pierwszej połowie XX wieku infekcja wirusem odry stała się
chorobą o malejącej z roku na rok umieralności a w okresie powojennym
kwalifikowano tę chorobę jako ?do przechorowania przez wszystkich?, co
przeczy dzisiejszemu opisowi tej choroby jako ?wielce niebezpieczna?,

   liczba zgonów związanych z odrą (spowodowanych wtórnymi infekcjami np.
zapaleniem płuc) malała z roku na rok bez udziału szczepień, z ilości ponad
400 zarejestrowanych zgonów rocznie w latach 50-tych do 70 zarejestrowanych
zgonów rocznie w okresie wprowadzania szczepień,

   najcięższe powikłania dotykały dzieci z grup wysokiego ryzyka, czyli
dzieci niedożywionych, z niedoborami odporności lub niemowląt, co jest
charakterystyczne dla każdej choroby zakaźnej,

   z przeprowadzonych na przełomie lat 60. i 70. badań wynika, że w tamtym
okresie częstotliwość poważnych powikłań (zapalenia  płuc, dławiec rzekomy,
zapalenia zatok, zapalenia ucha środkowego i powikłań neurologicznych)
wynosiła 89 przypadków na 1000 chorujących na odrę dzieci,

   wprowadzenie szczepień przeciw odrze w Polsce w 1972 roku i wpisanie
tego szczepienia do programu szczepień spotkało się z brakiem zrozumienia
środowiska lekarskiego i niechęcią do szczepień wśród rodziców, dominowały
opinie o braku celowości masowego zapobiegania tej chorobie wśród polskich
dzieci,

   rezygnacja ze szczepień miała miejsce w latach 70-tych a nawet 90-tych
(np. Kraków), a przesuwanie terminu szczepień na późniejszy wiek dziecka
odnotowywano w Polsce już od roku 2000, a może nawet wcześniej,

   indywidualne decyzje o szczepieniu dzieci wytworzyły zbiorową odporność
jako ?produkt uboczny?, przez co doszło do ograniczenia wirusa odry w
środowisku z pozytywnymi ale i bardzo negatywnymi skutkami medycznymi i
społecznymi, m.in. zanikaniem naturalnego mechanizmu dożywotniej odporności
przeciwko odrze  jak i zanikaniem biernego uodparniania noworodków (matka
-> dziecko),

   obecnie podstawą do propagowania masowych i obowiązkowych szczepień
jest przede wszystkim niedoskonałość samych szczepionek, ponieważ zniesiono
prawie wszystkie przeciwwskazania do szczepień,

   wysoka skuteczność witaminy A w zapobieganiu śmierci i komplikacjom
wśród chorujących na odrę (i  inne choroby wirusowe) poznana została już w
latach 30tych XX wieku, jednak praktyka suplementowania dzieci z ciężkim
przebiegiem odry rozpoczęła się dopiero w latach 80-tych, a w niektórych
najbiedniejszych krajach świata nadal nie jest stosowana,

   na zakończenie ? brak wiedzy o chorobach zakaźnych i niedbanie o
zdrowie i  układ immunologiczny dziecka od momentu jego poczęcia to wielka
nieodpowiedzialność niezależnie od decyzji dotyczących szczepień."

https://szczepieniaodra.wordpress.com/

XL



Data: Tue, 03 Mar 2015 13:19:15 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

adam pisze:
> W dniu 2015-02-25 o 22:15, Pszemol pisze:
>> "adam" <adamw2@wp.pl> wrote in message
>> news:54ee2b16$0$14678$65785112@news.neostrada.pl...
>>> W dniu 2015-02-25 o 20:37, Ghost pisze:

>>>> Aaaa, naczy o to chodzi, znalazł sobie chudszą?

>>> :))))
>>> dawno już doszedłem do tego wniosku

>> Jesteście panowie okrutni dla naszej miłej grupowiczki ;-)

> Sama sobie zgotowała ten los.
> Zastanawiam się tylko nad jednym, dlaczego do tej miłej główki nic nie
> dociera? Od wielu lat na grupach jest uważana za ..., już nie napisze za
> kogo, poniżana, a ona ciągle swoje. Mnie jakby tyle nawtykano, to bym
> się choć trochę zastanowił nad swoim charakterem i przymknął się. A
> ikselka nic, brnie do przodu, nie przebierając w słowach i sposobach.
> Jako nauczycielka powinna dawać wzór, a ona bardzo źle prezentuje swoje
> środowisko.

Mylisz się, tylko PRAWDZIWY NAUCZYCIEL potrafi drążyć temat aż do samego
dan nie zależnie czy spotyka go z tego powodu poniżenie czy podziw. I
Ikselka robi to znakomicie broniąc tezy, że: "nie da się udowodnić
przekonania o skuteczności szczepionek". To jest dokładnie tak samo jak
z niemożnością udowodnienia przez wierzących tezy o istnieniu boga. Jest
natomiast prawdą, że i zarówno w jednym jak i w drugim przypadku zarówno
propagatorzy szczepień jak i propagatorzy religii nie biorą
odpowiedzialności za efekty swojej agitacji. Jest również prawdą, że
zarówno książęta religii jak i producenci szczepionek robią na swoich
biznesach niezłą kasę.

LeoTar



Data: Tue, 03 Mar 2015 15:36:04 +0100
Nadawca: adam <adamw2@wp.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

W dniu 2015-03-03 o 13:19, LeoTar pisze:

> Mylisz się, tylko PRAWDZIWY NAUCZYCIEL potrafi drążyć temat aż do samego
> dan nie zależnie czy spotyka go z tego powodu poniżenie czy podziw. I
> Ikselka robi to znakomicie broniąc tezy, że: "nie da się udowodnić
> przekonania o skuteczności szczepionek"
(...) itd

Nie chodzi mi akurat o szczepionki, ani żaden konkretny inny temat, ale
o ogół zachowań, które prezentuje na kilku grupach przez szereg lat.



Data: Tue, 03 Mar 2015 15:50:20 +0100
Nadawca: Andrzej Lawa <alawa_news@lechistan.SPAM_PRECZ.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

W dniu 03.03.2015 15:36, adam pisze:
> W dniu 2015-03-03 o 13:19, LeoTar pisze:

>> Mylisz się, tylko PRAWDZIWY NAUCZYCIEL potrafi drążyć temat aż do samego
>> dan nie zależnie czy spotyka go z tego powodu poniżenie czy podziw. I
>> Ikselka robi to znakomicie broniąc tezy, że: "nie da się udowodnić
>> przekonania o skuteczności szczepionek"
>> (...) itd

> Nie chodzi mi akurat o szczepionki, ani żaden konkretny inny temat, ale
> o ogół zachowań, które prezentuje na kilku grupach przez szereg lat.

Oczekujesz logiki od tego oszalałego pedofila?

Popatrz jakie brednie wypisuje na innych grupach!



Data: Wed, 04 Mar 2015 05:05:51 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Ikselka pisze:
> Dnia Tue, 03 Mar 2015 15:36:04 +0100, adam napisał(a):
>> W dniu 2015-03-03 o 13:19, LeoTar pisze:

>>> Mylisz się, tylko PRAWDZIWY NAUCZYCIEL potrafi drążyć temat aż do samego
>>> dan nie zależnie czy spotyka go z tego powodu poniżenie czy podziw. I
>>> Ikselka robi to znakomicie broniąc tezy, że: "nie da się udowodnić
>>> przekonania o skuteczności szczepionek"
>> (...) itd

>> Nie chodzi mi akurat o szczepionki, ani żaden konkretny inny temat, ale
>> o ogół zachowań, które prezentuje na kilku grupach przez szereg lat.

> LeoTar powiedział samą esencję - ale dopiszę: nie tylko PRAWDZIWY
> NAUCZYCIEL (którym owszem, byłam - i własnie dlatego musiałam odejść i mam
> na to niezbite dowody), ale każdy PRAWDZIWIE WOLNY człowiek.

To, że cenię sobie bardzo Twoje podejście to tematu nie oznacza jeszcze,
że się z Tobą zgadzam w każdej sprawie. Akurat w sprawie szczepionek
jestem po Twojej stronie natomiast w sprawie smoleńskiej, w której
jesteś zwolenniczką teorii spiskowej, uważam, że chociaż Rosjanie
zachowali się niejednoznacznie to jednak bezpośrednią odpowiedzialność
za wypadek ponosi pilot, gdyż to on podejmował ostateczne decyzje i
musiał widzieć, że nic nie widzi. No chyba, że jakiś amok wywołał u
niego zanik instynktu samozachowawczego i nakazał mu lądować "na
wyczucie", które nie wystarczyło do przeżycia.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 21:38:32 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Ikselka pisze:
> Dnia Wed, 04 Mar 2015 05:05:51 +0100, LeoTar napisał(a):

>> To, że cenię sobie bardzo Twoje podejście to tematu nie oznacza jeszcze,
>> że się z Tobą zgadzam w każdej sprawie. Akurat w sprawie szczepionek
>> jestem po Twojej stronie natomiast w sprawie smoleńskiej, w której
>> jesteś zwolenniczką teorii spiskowej, uważam, że chociaż Rosjanie
>> zachowali się niejednoznacznie to jednak bezpośrednią odpowiedzialność
>> za wypadek ponosi pilot, gdyż to on

> I tak trzymaj! (jak Ci powiedzieli...)

Mam wystarczająco obszerną wiedzę i wyobraźnię by mieć własne zdanie i
nie kierować się tym co wyskrobią różne pismaki oraz ich polityczni
mocodawcy.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 06:36:40 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

LeoTar pisze:
> adam pisze:
>> W dniu 2015-03-03 o 13:19, LeoTar pisze:

>>> Mylisz się, tylko PRAWDZIWY NAUCZYCIEL potrafi drążyć temat aż do samego
>>> dna niezależnie czy spotyka go z tego powodu poniżenie czy podziw. I
>>> Ikselka robi to znakomicie broniąc tezy, że: "nie da się udowodnić
>>> przekonania o skuteczności szczepionek"
>> (...) itd

>> Nie chodzi mi akurat o szczepionki, ani żaden konkretny inny temat, ale
>> o ogół zachowań, które prezentuje na kilku grupach przez szereg lat.

Ja cenie ją za to, o czym napisałem wcześniej: za to, że zmusza swoich
oponentów do wysiłku intelektualnego. Zmusza również do tego samą siebie
by w końcu stanąć oko w oko z Prawdą. I wtedy właśnie na końcu drogi
okaże się czy będzie w stanie przyznać, czy się pomyliła (lub nie) lub
też zgodzić się na to, że sprawa jest nie do wyjaśnienia. Wtedy
przekonamy się czy ikselka jest "wielka" czy "mała". :-)

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 06:28:07 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

LeoTar pisze:
> Budzik pisze:
>> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>>> I Ikselka robi to znakomicie broniąc tezy, że: "nie da się udowodnić
>>> przekonania o skuteczności szczepionek".

>> Hmm. Uwazasz, ze ma sens twierdzenie, ze korelacja miedzy podawaniem
>> szczepionki i ogromnym zmniejszeniem zachorować ma sens?
>> Ja tu bardziej widzę "pójscie w zaparte" niz drążenie tematu.

To zależy od tego jak podejdziemy do choroby, czy uznajemy ze jest ona
tylko dolegliwością ciała (Materii) czy też uznamy, że ma swój początek
w psychice (Informacji, Energii). Jeżeli uznamy, że źródło (przyczyna)
choroby leży w psychice, że jest nim defekt psychiki to oddziaływanie
wyłącznie na ciało może się okazać mało lub całkowicie nieskuteczne.
Jeżeli słusznym jest że każda choroba zaczyna się w umyśle to, nie
wnikając na razie w etiologię choroby psychicznej, wirus umysłu
doprowadzi wcześniej lub później do utrwalenia tej zmiany w materii
(ciele) w postaci zmiany w zapisie DNA. Materialne DNA jest nośnikiem
tworzącej je informacji i znika gdy znika informacja. Nie da się
oddzielić informacji od jej nośnika - są ze sobą symbiotycznie
"zrośnięte", Informacja kształtuje Materię i na odwrót.

Jeżeli więc jakiś wirus umysłu oddziaływał na Materię w czasie ewolucji
i nie został usunięty to utrwalił się w postaci zapisu DNA i jest
przekazywany z pokolenia na pokolenie ujawniając się w postaci różnych
chorób charakterystycznych dla poszczególnych faz rozwojowych organizmu
ludzkiego. Czy nie można by w ten sposób potraktować wszystkich chorób?

A swoją drogą, czy inne zwierzęta również cierpią na choroby wieku
dorastania?

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 08:26:48 +0100
Nadawca: Andrzej Lawa <alawa_news@lechistan.SPAM_PRECZ.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

W dniu 04.03.2015 08:19, Budzik pisze:
> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>> Jeżeli więc jakiś wirus umysłu oddziaływał na Materię w czasie ewolucji
>> i nie został usunięty to utrwalił się w postaci zapisu DNA i jest
>> przekazywany z pokolenia na pokolenie ujawniając się w postaci różnych
>> chorób charakterystycznych dla poszczególnych faz rozwojowych organizmu
>> ludzkiego. Czy nie można by w ten sposób potraktować wszystkich chorób?

> Czekaj, czekaj, bo chyba nie zrozumiałem tego metafizycznego podejscia.
> Czy ty sugerujesz ze taka np. odra o ktorej najwiecej rozmawiamy jest
> chorobą genetyczna zapisana w DNA?

Mo to trochę śmierdzi scjentologią...



Data: Wed, 04 Mar 2015 09:53:56 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Budzik pisze:
> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>> Jeżeli więc jakiś wirus umysłu oddziaływał na Materię w czasie ewolucji
>> i nie został usunięty to utrwalił się w postaci zapisu DNA i jest
>> przekazywany z pokolenia na pokolenie ujawniając się w postaci różnych
>> chorób charakterystycznych dla poszczególnych faz rozwojowych organizmu
>> ludzkiego. Czy nie można by w ten sposób potraktować wszystkich chorób?

> Czekaj, czekaj, bo chyba nie zrozumiałem tego metafizycznego podejscia.
> Czy ty sugerujesz ze taka np. odra o ktorej najwiecej rozmawiamy jest
> chorobą genetyczna zapisana w DNA?

Każdy organizm jest jednostką materialno-informacyjną - nie ma
informacji bez materii i materii bez kształtującej ją informacji. Każde
odchylenie informacji (zniekształcenie, zaburzenie, dyspersja)
kształtującej materię w stosunku do wartości oczekiwanej wywołuje w
konsekwencji zmiany w materii. Jeżeli zatem w strukturze informacji
funkcjonuje wirus - abstrahując na razie na czym polega jego działanie -
uniemożliwiający osiągnięcie przez informację stanu oczekiwanego to
powinien się on również ujawniać w deformacji formy materialnej.

Idąc dalej konsekwentnie tym tropem dojdziemy do tego, że choroby ciała
fizycznego są skutkami chorób umysłowych, a właściwie jednej choroby
wspólnej dla wszystkich organizmów żywych. Tę filozofię prezentowałem w
równoległym wątku zatytułowanym "Wiedza, Świadomość i koniec
Determinizmu". Zapraszam do zapoznania się z tym.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 10:39:43 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Budzik pisze:
> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>>>> Jeżeli więc jakiś wirus umysłu oddziaływał na Materię w czasie ewolucji
>>>> i nie został usunięty to utrwalił się w postaci zapisu DNA i jest
>>>> przekazywany z pokolenia na pokolenie ujawniając się w postaci różnych
>>>> chorób charakterystycznych dla poszczególnych faz rozwojowych organizmu
>>>> ludzkiego. Czy nie można by w ten sposób potraktować wszystkich chorób?

>>> Czekaj, czekaj, bo chyba nie zrozumiałem tego metafizycznego podejscia.
>>> Czy ty sugerujesz ze taka np. odra o ktorej najwiecej rozmawiamy jest
>>> chorobą genetyczna zapisana w DNA?

>> Każdy organizm jest jednostką materialno-informacyjną - nie ma
>> informacji bez materii i materii bez kształtującej ją informacji. Każde
>> odchylenie informacji (zniekształcenie, zaburzenie, dyspersja)
>> kształtującej materię w stosunku do wartości oczekiwanej wywołuje w
>> konsekwencji zmiany w materii. Jeżeli zatem w strukturze informacji
>> funkcjonuje wirus - abstrahując na razie na czym polega jego działanie -
>> uniemożliwiający osiągnięcie przez informację stanu oczekiwanego to
>> powinien się on również ujawniać w deformacji formy materialnej.
>>
>> Idąc dalej konsekwentnie tym tropem dojdziemy do tego, że choroby ciała
>> fizycznego są skutkami chorób umysłowych, a właściwie jednej choroby
>> wspólnej dla wszystkich organizmów żywych. Tę filozofię prezentowałem w
>> równoległym wątku zatytułowanym "Wiedza, Świadomość i koniec
>> Determinizmu". Zapraszam do zapoznania się z tym.

> Nie dziękuje.
> Wole podejscie naukowe.

Filozofia to też nauka chociaż kiedyś, jako "ścisłemu umysłowi"
inżyniera, wydawała mi się wielce nieciekawa. Na wszystko przychodzi
jednak pora. :-)

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 11:42:30 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 04.03.2015 10:34, Budzik pisze:

>>> Idąc dalej konsekwentnie tym tropem dojdziemy do tego, że choroby ciała
>>> fizycznego są skutkami chorób umysłowych, a właściwie jednej choroby
>>> wspólnej dla wszystkich organizmów żywych. Tę filozofię prezentowałem w
>>> równoległym wątku zatytułowanym "Wiedza, Świadomość i koniec
>>> Determinizmu". Zapraszam do zapoznania się z tym.

>> Nie dziękuje.
>> Wole podejscie naukowe.

> Jak widać ten podejrzewany o pedofilię osobnik jest też "chrześcijańskim
> 'naukowcem'" lub podobnym oszołomem, który nowotwory leczyłby
> "zamawianiem" czy innymi czarami.
>
> Sterylizacja, sterylizacja, sterylizacja.

Wygląda raczej na to, że to Twój umysł jest całkowicie wysterylizowany,
albo i wykastrowany. :-)

LeoTar



Data: Wed, 4 Mar 2015 20:16:04 +0100
Nadawca: Ikselka <ikselk@gazeta.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia Wed, 04 Mar 2015 20:14:03 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):
> W dniu 04.03.2015 o 19:19, Ikselka pisze:
>> Dnia Wed, 04 Mar 2015 10:51:23 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):

>>> Sterylizacja, sterylizacja, sterylizacja.

>> Wspomnienia?
>>:->

> Poniekąd. Mam trzy koty.

Tak, kotku.

XL



Data: Thu, 05 Mar 2015 18:34:03 +0100
Nadawca: Qrczak <qr@qrnik.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia 2015-03-04 10:51, obywatel Andrzej Lawa uprzejmie donosi:
> W dniu 04.03.2015 10:34, Budzik pisze:

>>> Idąc dalej konsekwentnie tym tropem dojdziemy do tego, że choroby ciała
>>> fizycznego są skutkami chorób umysłowych, a właściwie jednej choroby
>>> wspólnej dla wszystkich organizmów żywych. Tę filozofię prezentowałem w
>>> równoległym wątku zatytułowanym "Wiedza, Świadomość i koniec
>>> Determinizmu". Zapraszam do zapoznania się z tym.

>> Nie dziękuje.
>> Wole podejscie naukowe.

> Jak widać ten podejrzewany o pedofilię osobnik jest też "chrześcijańskim
> 'naukowcem'" lub podobnym oszołomem, który nowotwory leczyłby
> "zamawianiem" czy innymi czarami.
>
> Sterylizacja, sterylizacja, sterylizacja.

Phi... wystarczą powikłania po śwince.

Q



Data: Thu, 05 Mar 2015 23:53:59 +0100
Nadawca: Andrzej Lawa <alawa.news@lechistan.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

W dniu 05.03.2015 o 18:34, Qrczak pisze:

>> Jak widać ten podejrzewany o pedofilię osobnik jest też "chrześcijańskim
>> 'naukowcem'" lub podobnym oszołomem, który nowotwory leczyłby
>> "zamawianiem" czy innymi czarami.
>>
>> Sterylizacja, sterylizacja, sterylizacja.

> Phi... wystarczą powikłania po śwince.

Czyli właśnie sterylizacja ;->



Data: 26 Feb 2015 09:27:58 GMT
Nadawca: Budzik <budzik61@poczta.o.n.e.t.pl.nie.spam.oj>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Użytkownik zażółcony redart@ciach.op.pl ...

> Jak się nie szczepisz - umierasz nagle, albo nabierasz
> naturalnej odporności. Strategia nie szczepienia się
> stawia na naturalne mechanizmy ewolucyjne - które mają
> w koszt wpisaną śmierć. Zaletą tej strategii jest
> walka z rzeczywistym wrogiem, który realnie pojawia
> się w środowisku.

Hmm, ale to wypadałoby bć konsekwentnym.
Czyli jak natura to natura - rezygnujemy z lekarzy, lekarstw, prądu,
sklepów.



Data: Thu, 26 Feb 2015 07:08:46 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zażółcony napisał:
>W dniu 2015-02-26 o 10:27, Budzik pisze:

>>To nie jest kwestia religii czy konserwatyzmu, tylko życie,
>>panie, życie.

>Są ludzie, którzy w danym konkretnym problemie są w stanie
>mi pomóc, są tacy, którzy mi pomimo szczerych chęci nie pomogą
>i są tacy, którzy pomogą, ale mnie na tę pomoc nie stać.
>Są i tacy, którzy wiele wezmą a mi zaszkodzą, zamiast pomóc.
>
>Konkretnie co do szczepionek, to jest to kalkulacja
>wewnątrz-rodzinna i genetyczna. Są ludzie wrażliwi na szczepionki
>i mniej wrażliwi. Są ludzie wrażliwi na choroby i mniej wrażliwi.
>
>Ja mam swoje słabości i siły, żona ma swoje a dzieci
>mają kompozycję. Kroimy pod siebie.
>Mój syn źle reaguje na chemię gospodarczą, skóra
>schodzi mu z rąk jak umyje je zwykłym mydłem,
>moja córka takich problemów nie ma. Żona ciężko
>choruje po szczepieniach na grypę, mnie tylko trochę
>telepie - więc się nie szczepimy. Mamy lepszy sposób
>- jemy dużo taniej witaminy C (kwas L-askorbinowy)
>z Chin - firma StanLab sprowadza. Wychodzi dużo taniej,
>niż tabletki w aptece. Jak się coś dzieje
>to bierzemy końskie dawki (których zgodnie z tym
>co piszą np. na Wikipedii brać nie powinniśmy, ale gdzie
>indziej piszą, że ...) i to realnie działa.
>W ciągu roku moja rodzinka zjadła 1kg, niebawem
>osiągniemy 2kg.
>
>Jeśli szukasz tu ideologicznej konsekwencji, to jej
>nie znajdziesz. Chyba, że jest to ideologia "obserwuj,
>zdobywaj wiedzę, ostrożnie sprawdzaj/ufaj i stosuj,
>jeśli przynosi pozytywy".

.....
1. Szczepienia były zwalczane dwa wieki temu przez kościół katolicki i pochłoneło to tysiące ofiar.
2. Obecnie antyszepieńkowcy to głównie religianci, gdzie klerykalne strony wmawiają debilą, że szczepienia są robione z abordowanych dzieci i wywołują choroby.
3. Jak to masz w przypadku z homo znaleźli się słabi lekarze, którzy robią na tym kariery, przekupieni przez grupy religijne.
4. Co chwila wybuchają w europie i w usa miniepidemie wywołane przez grupy religiantów nie szczepiących dzieci.
5. Religie podnoszą swój morderczy łeb , nie tylko islam zaczął szaleć, również fanatyzm katolicki.



Data: Wed, 04 Mar 2015 05:16:34 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 03.03.2015 o 20:21, Ikselka pisze:

>>> A moglbys podac przyklady postow, w ktorych ta rzekoma "sprzedajna
>>> lobbystka" chocby wspomina o stosowaniu i/lub naklanianiu do stosowania
>>> homeopatii ?

>> Wiesz, akurat ja stosuję leki homeo z powodzeniem, i nie tylko ja, lecz
>> rodzina i znajomi - i być może nawet o tym wspomniałam kiedyś, wcale się
>> nie wypieram.

> Czy ktoś ma jeszcze wątpliwość, że ikselka jest niedorozwinięta umysłowo?
>
> Homeopatia to OSZUSTWO. Mit na poziomie wróżb z kart czy fusów.
>
> Czysta matematyka pokazuje, że w homeopatycznych magicznych eliksirach
> prawdopodobieństwo znalezienia aktywnej chemicznie cząstki nadającej
> niby całemu eliksirowi jego właściwości jest w praktyce zerowe.
>
> Opowieści o "pamięci wody" to zwykły szamanizm.

A może w homeopatii wcale nie chodzi o to ile aktywnych chemicznie
cząsteczek znajduje się w eliksirze lecz o to, że pacjent jest
przekonany (może być wierzy) o skuteczności zawiesiny (równie dobrze
może to być czysta woda). Skuteczność homeopatii jest potwierdzeniem dla
tezy, że choroba ciała zaczyna się w umyśle i by wyleczyć ciało należy
zacząć od leczenia umysłu.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 10:18:54 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 04.03.2015 08:19, Budzik pisze:
>> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>>>> Opowieści o "pamięci wody" to zwykły szamanizm.

>>> A może w homeopatii wcale nie chodzi o to ile aktywnych chemicznie
>>> cząsteczek znajduje się w eliksirze lecz o to, że pacjent jest
>>> przekonany (może być wierzy) o skuteczności zawiesiny (równie dobrze
>>> może to być czysta woda). Skuteczność homeopatii jest potwierdzeniem dla
>>> tezy, że choroba ciała zaczyna się w umyśle i by wyleczyć ciało należy
>>> zacząć od leczenia umysłu.

>> To jest chyba jedyne mozliwe działanie leków homeopatycznych.

> Cóż, jeśli ktoś ma urojoną chorobę to urojony "lek" może być na nią
> skuteczny - tak samo jak na wymyślonego smoka działa równie wymyślony
> magiczny miecz ;)
>
> Niemniej jednak jest to leczenia syfa pudrem - hipochondrii nie należy
> leczyć dostarczając fikcyjne "leki" (i przy okazji okradając frajera)
> tylko naprawiając jego psychikę.

To na ile jest rozwinięta (zaawansowana) choroba ciała zależy od tego
jakim uszkodzeniom uległa psyche. Według mnie wszelka dolegliwość
psychiczna ma swój początek w ZAKAZie, który jest najmniej oczywista a
zarazem najbardziej perfidną formą przemocy, którą jeden człowiek
(rodzic) może zaserwować drugiemu człowiekowi (dziecku), który w dodatku
jest od niego całkowicie uzależniony.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 10:12:52 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Budzik pisze:
> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>>> Opowieści o "pamięci wody" to zwykły szamanizm.

>> A może w homeopatii wcale nie chodzi o to ile aktywnych chemicznie
>> cząsteczek znajduje się w eliksirze lecz o to, że pacjent jest
>> przekonany (może być wierzy) o skuteczności zawiesiny (równie dobrze
>> może to być czysta woda). Skuteczność homeopatii jest potwierdzeniem dla
>> tezy, że choroba ciała zaczyna się w umyśle i by wyleczyć ciało należy
>> zacząć od leczenia umysłu.

> To jest chyba jedyne możliwe działanie leków homeopatycznych.

Ale czy nie warte rozważenia? Bo ze skutecznością farmaceutyków bywa
różnie i zazwyczaj ze skutkami ubocznymi dla organizmu podczas gdy woda
jest powszechnie dostępna i na dodatek pożyteczna. :-)

Ale wracając do meritum; nie można skonstruować sensownej terapii bez
zagłębienia się w filozofię życia i zdefiniowania PRZYCZYNY chorób.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 11:39:06 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

masti pisze:
> Budzik wrote:
>> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>>>> Opowieści o "pamięci wody" to zwykły szamanizm.

>>> A może w homeopatii wcale nie chodzi o to ile aktywnych chemicznie
>>> cząsteczek znajduje się w eliksirze lecz o to, że pacjent jest
>>> przekonany (może być wierzy) o skuteczności zawiesiny (równie dobrze
>>> może to być czysta woda). Skuteczność homeopatii jest potwierdzeniem dla
>>> tezy, że choroba ciała zaczyna się w umyśle i by wyleczyć ciało należy
>>> zacząć od leczenia umysłu.

>> To jest chyba jedyne mozliwe działanie leków homeopatycznych.

> nie, ale przede wszystkim lekarz homeaopata poświęca pacjentowi dużo
> więcej czasu niż ten w przychodni i zbiera dużo więcej bardziej
> szczegółowych informacji.

Dokładnie. Tak samo postępują praktykujący tradycyjną medycynę chińską,
którzy, podobnie jak homeopaci, zbierają informacje o psychice
człowieka. Nasz "tradycyjna" czyli materialistyczna medycyna
"zapomniała" o tym, że świat, a w nim wszystko co żyje, ma naturę
dualną. Że wszystko co materialne ma swoją duszę (albo informację,
energię). Wniknięcie w pierwiastek niematerialny wymaga znacznie więcej
zachodu i wyobraźni aniżeli dość prosta, wizualna ocena stanu materii.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 12:10:14 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

masti pisze:
> LeoTar wrote:
>> masti pisze:
>>> Budzik wrote:
>>>> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>>>>>> Opowieści o "pamięci wody" to zwykły szamanizm.

>>>>> A może w homeopatii wcale nie chodzi o to ile aktywnych chemicznie
>>>>> cząsteczek znajduje się w eliksirze lecz o to, że pacjent jest
>>>>> przekonany (może być wierzy) o skuteczności zawiesiny (równie dobrze
>>>>> może to być czysta woda). Skuteczność homeopatii jest potwierdzeniem dla
>>>>> tezy, że choroba ciała zaczyna się w umyśle i by wyleczyć ciało należy
>>>>> zacząć od leczenia umysłu.

>>>> To jest chyba jedyne mozliwe działanie leków homeopatycznych.

>>> nie, ale przede wszystkim lekarz homeaopata poświęca pacjentowi dużo
>>> więcej czasu niż ten w przychodni i zbiera dużo więcej bardziej
>>> szczegółowych informacji.

>> Dokładnie. Tak samo postępują praktykujący tradycyjną medycynę chińską,
>> którzy, podobnie jak homeopaci, zbierają informacje o psychice
>> człowieka. Nasz "tradycyjna" czyli materialistyczna medycyna
>> "zapomniała" o tym, że świat, a w nim wszystko co żyje, ma naturę
>> dualną. Że wszystko co materialne ma swoją duszę (albo informację,
>> energię). Wniknięcie w pierwiastek niematerialny wymaga znacznie więcej
>> zachodu i wyobraźni aniżeli dość prosta, wizualna ocena stanu materii.

> nawet bez wchodzenia w część duchową żeby dobrze wiedzieć co dolega
> pacjentowi trzeba się tego wywiedzieć. nie da się tegto zrobić w 15
> minut, w tym wypełnianie stosu papierków.
>
> A i pacjenci po paru takich wizytach potrafią się lepiej obserwować i
> przekazać więcej bardziej precyzyjnych danych.
>
> i stąd coś więcej niż rozmaowa w stylu:
> - Boli mnie gardło
> - angina. Antybiotyk. Naaaaastępny!

Będę jednak obstawał przy swoim: w leczeniu należy uwzględnić leczenie
duszy człowieka a leczenie materialne traktować jako wspierające dla
porządkowania świata duchowego. Ograniczenie leczenia do farmakologii to
tylko zatruwanie organizmu.

LeoTar



Data: Thu, 05 Mar 2015 20:39:16 +0100
Nadawca: Qrczak <qr@qrnik.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia 2015-03-05 20:06, obywatel Ikselka uprzejmie donosi:
> Dnia Thu, 05 Mar 2015 19:37:49 +0100, Qrczak napisał(a):
>> Dnia 2015-03-04 15:16, obywatel Ikselka uprzejmie donosi:
>>> Dnia Wed, 4 Mar 2015 10:58:49 +0000 (UTC), masti napisał(a):

>>>> nawet bez wchodzenia w część duchową żeby dobrze wiedzieć co dolega
>>>> pacjentowi trzeba się tego wywiedzieć. nie da się tegto zrobić w 15
>>>> minut, w tym wypełnianie stosu papierków.
>>>>
>>>> A i pacjenci po paru takich wizytach potrafią się lepiej obserwować i
>>>> przekazać więcej bardziej precyzyjnych danych.
>>>>
>>>> i stąd coś więcej niż rozmaowa w stylu:
>>>> - Boli mnie gardło
>>>> - angina. Antybiotyk. Naaaaastępny!

>>> Mnóstwo ludzi zażywa homeopatyczne leki z powodzeniem. Na pewno nie na
>>> ciężkie choroby typu nowotworowego czy uszkodzenia somatyczne, ale na
>>> często spotykane dolegliwości oraz przewlekłe lżejsze, np alergie i skórne
>>> oraz inne. Ja sama wyleczyłam się z wielu infekcji, także rodzina. Poza
>>> homeopatią jest jeszcze tzw medycyna niekonwencjonalna - idąc za niegdyś
>>> wyśmianą przeze mnie poradą sprzed lat, kiedy i mnie dopadło, SAMA w
>>> tydzień (!!!!!!) wyleczyłam prawie roczną nieustającą dolegliwość barku
>>> (nieustające bóle i blokada, lekarze rozkładali rączki tylko) okładami
>>> nocnymi z GORCZYCY (czarnej + białej) i od tej pory ani śladu choroby -
>>> moze mi kto chce naskoczyć na co chce, a ja mam zdrowy bark i TO jest dla
>>> mnie JEDYNY argument, a nie złorzeczenia.

>> Ale to akurat nie jest przykład homeopatii.

> Bo to jest "akurat" przykład tego, o czym masz w moim tekście ciut PONIŻEJ
> homeopatii, a ciut POWYŻEJ Twych możliwości czytelniczych, jak widać.

Już kotkiem? Tak prędko?
Biedny kotek, znów wyhaftuje ładnego pawia na makatce.

Q



Data: Wed, 04 Mar 2015 20:11:57 +0100
Nadawca: Andrzej Lawa <alawa.news@lechistan.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

W dniu 04.03.2015 o 14:46, masti pisze:

>>> nie, ale przede wszystkim lekarz homeaopata poświęca pacjentowi dużo
>>> więcej czasu niż ten w przychodni i zbiera dużo więcej bardziej
>>> szczegółowych informacji.

>> To nie jest LEKARZ!

> chcesz powiedzieć, ze ten dyplom akademii medycznej i doktorat, które
> widziałem to sfałszowane? udowodnij.


>> To OSZUST!

> oczywiście. pokażesz swój dyplom?

Dr Mengele też miał dyplomy i doktoraty.

Dyplom i doktorat nie gwarantują uczciwości, a akurat homeopatia to
bezdyskusyjnie szwindel, tak samo jak wszelkie wróżby, numerologie, feng
shui i podobne czary.



Data: Wed, 04 Mar 2015 19:45:09 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Ikselka pisze:
> Dnia Wed, 04 Mar 2015 05:16:34 +0100, LeoTar napisał(a):

>> A może w homeopatii wcale nie chodzi o to ile aktywnych chemicznie
>> cząsteczek znajduje się w eliksirze lecz o to, że pacjent jest
>> przekonany (może być wierzy) o skuteczności zawiesiny (równie dobrze
>> może to być czysta woda). Skuteczność homeopatii jest potwierdzeniem dla
>> tezy, że choroba ciała zaczyna się w umyśle i by wyleczyć ciało należy
>> zacząć od leczenia umysłu.

> Nie, nie o to chodzi w homeopatii.

Czyż homeopatia nie polega wyzwalaniu własnych, psychicznych mocy
uzdrowicielskich organizmu?

LeoTar



Data: Thu, 05 Mar 2015 19:38:57 +0100
Nadawca: Qrczak <qr@qrnik.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia 2015-03-04 20:49, obywatel Andrzej Lawa uprzejmie donosi:
> W dniu 04.03.2015 o 20:17, Ikselka pisze:
>> Dnia Wed, 04 Mar 2015 19:45:09 +0100, LeoTar napisał(a):

>>>>> zacząć od leczenia umysłu.

>>>> Nie, nie o to chodzi w homeopatii.

>>> Czyż homeopatia nie polega wyzwalaniu własnych, psychicznych mocy
>>> uzdrowicielskich organizmu?

>> Ale nie umysłu. Polega na wyzwalaniu reakcji ORGANICZNYCH.

> Pffff....
>
> Przy pomocy wody.

Ale za to jak cudownej.

Q



Data: Wed, 04 Mar 2015 21:26:45 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Ikselka pisze:
> Dnia Wed, 04 Mar 2015 19:45:09 +0100, LeoTar napisał(a):

>>>> zacząć od leczenia umysłu.

>>> Nie, nie o to chodzi w homeopatii.

>> Czyż homeopatia nie polega wyzwalaniu własnych, psychicznych mocy
>> uzdrowicielskich organizmu?

> Ale nie umysłu. Polega na wyzwalaniu reakcji ORGANICZNYCH.

Woda nie uruchomi reakcji organicznych ale przekonanie o skuteczności
lekarstwa homeopatycznego uruchomi psychikę, która zacznie efektywnie
oddziaływać na materię. Jeżeli nie uznajesz dualizmu ludzkiej osoby a
wyznajesz biologizm to jesteś typową kobietą-materialistką.

LeoTar



Data: Wed, 04 Mar 2015 21:50:04 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 04.03.2015 o 21:37, Ikselka pisze:
>> Dnia Wed, 04 Mar 2015 21:26:45 +0100, LeoTar napisał(a):

>>>> Ale nie umysłu. Polega na wyzwalaniu reakcji ORGANICZNYCH.

>>> Woda nie uruchomi reakcji organicznych

>> Bo nie woda je uruchamia, a ślad substancji w niej rozpuszczanej.

> Śladu nie ma - przy tych stopniach rozcieńczenia w praktyce nie
> znajdziesz ani jednej cząsteczki rzekomo rozpuszczanej substancji.

Ale "pamięć" o niej pozostanie. :-)

LeoTar



Data: Thu, 05 Mar 2015 06:18:41 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 04.03.2015 o 21:50, LeoTar pisze:
>> Andrzej Lawa pisze:
>>> W dniu 04.03.2015 o 21:37, Ikselka pisze:
>>>> Dnia Wed, 04 Mar 2015 21:26:45 +0100, LeoTar napisał(a):

>>>>>> Ale nie umysłu. Polega na wyzwalaniu reakcji ORGANICZNYCH.

>>>>> Woda nie uruchomi reakcji organicznych

>>>> Bo nie woda je uruchamia, a ślad substancji w niej rozpuszczanej.

>>> Śladu nie ma - przy tych stopniach rozcieńczenia w praktyce nie
>>> znajdziesz ani jednej cząsteczki rzekomo rozpuszczanej substancji.

>> Ale "pamięć" o niej pozostanie. :-)

> Woda nie ma żadnej pamięci.

Tak się zagalopowałeś w swym zacietrzewieniu, że nawet nie dostrzegłeś
kpiny w tym co napisałem. :-)

LeoTar



Data: Thu, 05 Mar 2015 23:53:08 +0100
Nadawca: Andrzej Lawa <alawa.news@lechistan.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

W dniu 05.03.2015 o 06:18, LeoTar pisze:

>>> Ale "pamięć" o niej pozostanie. :-)

>> Woda nie ma żadnej pamięci.

> Tak się zagalopowałeś w swym zacietrzewieniu, że nawet nie dostrzegłeś
> kpiny w tym co napisałem. :-)

Wypisujesz takie brednie, że ta (całkiem popularna) byłaby tylko jeszcze
jedną więcej.



Data: Thu, 05 Mar 2015 06:24:44 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Ikselka pisze:
> Dnia Wed, 04 Mar 2015 21:47:03 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):
>> W dniu 04.03.2015 o 21:37, Ikselka pisze:
>>> Dnia Wed, 04 Mar 2015 21:26:45 +0100, LeoTar napisał(a):

>>>>> Ale nie umysłu. Polega na wyzwalaniu reakcji ORGANICZNYCH.

>>>> Woda nie uruchomi reakcji organicznych

>>> Bo nie woda je uruchamia, a ślad substancji w niej rozpuszczanej.

>> Śladu nie ma - przy tych stopniach rozcieńczenia w praktyce nie
>> znajdziesz ani jednej cząsteczki rzekomo rozpuszczanej substancji.

> "Ślad" to nie musi być cząsteczka, wystarczy trwała zmiana (na skutek
> działania substancji aktywnej) pewnych właściwości wody, względem których
> Ty akurat nie masz pojęcia o wyobrażeniu. W ogóle wątpię, czy wiesz o
> wodzie więcej ponad "H2O"...

Jakie to właściwości?
Albo jest chemia, albo jej nie ma...
A może woda ma "duszę"?


> http://www.biotech.uni.wroc.pl/wp-content/uploads/2014/09/Biofiz.-z-el.-biofiz.-b%C5%82on-teoria.pdf
> Polecam "1. Budowa i właściwości wody."

I kolejna teoria oparta na jakichś założeniach, która zapewne niczego do
końca nie wyjaśnia lecz komplikuje. Teoria, która daje jej twórcom
satysfakcję, że oto okazali się lepsi od innych (nierozwiązany kompleks
Edypa). :-)

LeoTar



Data: Wed, 4 Mar 2015 19:55:44 +0100
Nadawca: @ <samya@poczta.onet.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Użytkownik "Ikselka" <ikselk@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:1hfv3xs10t33k.1alxga69ht8f5$.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 04 Mar 2015 05:16:34 +0100, LeoTar napisał(a):
>> Andrzej Lawa pisze:
>>> W dniu 03.03.2015 o 20:21, Ikselka pisze:

>>>>> A moglbys podac przyklady postow, w ktorych ta rzekoma "sprzedajna
>>>>> lobbystka" chocby wspomina o stosowaniu i/lub naklanianiu do
>>>>> stosowania homeopatii ?

>>>> Wiesz, akurat ja stosuję leki homeo z powodzeniem, i nie tylko ja, lecz
>>>> rodzina i znajomi - i być może nawet o tym wspomniałam kiedyś, wcale
>>>> się nie wypieram.

>>> Czy ktoś ma jeszcze wątpliwość, że ikselka jest niedorozwinięta
>>> umysłowo?
>>>
>>> Homeopatia to OSZUSTWO. Mit na poziomie wróżb z kart czy fusów.
>>>
>>> Czysta matematyka pokazuje, że w homeopatycznych magicznych eliksirach
>>> prawdopodobieństwo znalezienia aktywnej chemicznie cząstki nadającej
>>> niby całemu eliksirowi jego właściwości jest w praktyce zerowe.
>>>
>>> Opowieści o "pamięci wody" to zwykły szamanizm.

>> A może w homeopatii wcale nie chodzi o to ile aktywnych chemicznie
>> cząsteczek znajduje się w eliksirze lecz o to, że pacjent jest
>> przekonany (może być wierzy) o skuteczności zawiesiny (równie dobrze
>> może to być czysta woda). Skuteczność homeopatii jest potwierdzeniem dla
>> tezy, że choroba ciała zaczyna się w umyśle i by wyleczyć ciało należy
>> zacząć od leczenia umysłu.

> Nie, nie o to chodzi w homeopatii.

O to rowniez. Kazda terapia ma wieksze szanse powodzenia, kiedy nastawienie
pacjenta jest pozytywne i kiedy wierzy w jej efekty. Psychika ma ogromne
znaczenie - najprostszy przyklad - nieumiejetnosc radzenia sobie ze stresem,
zwlaszcza dlugotrwalym, moze doprowadzic nie tylko do depresji w postaci
"obnizonego nastroju", ale tez szeregu objawow somatycznych. Oczywiscie
wszystkie te objawy leczone sa osobno, przez rozmaitych specjalistow
(kardiolog - bo arytmia i przyspieszone tetno, albo skoki cisnienia,
neurolog - bo bole i zawroty glowy, gastrolog - bo ucisk w zoladku, itd.) -
bezskutecznie. W efekcie lekarze przepisuja multum lekow "na wszystko", co
tylko pogarsza stan zdrowia, bo taka "terapia" nie eliminuje przyczyn a
jedynie wycisza objawy. Na tym sie niestety skupia medycyna akademicka - nie
patrzy na organizm jako calosc, tylko na organy, ktore rzekomo niedomagaja.
Bez wnikania w przyczyny dlaczego niedomagaja.

Co do homeopatii, ja nie wierze w jej moc lecznicza, co wcale nie oznacza,
ze jej nie posiada.
U mojego dziecka nie przyniosla zadnego rezultatu - tonacy brzytwy sie
chwyta, wiec gdy juz nic, ale to absolutnie nic nie pomagalo na jego wieczne
infekcje, a comiesieczne kuracje antybiotykowe mnie wreszcie zezlily, bo go
calkowicie pozbawily flory bakteryjnej - poszlam do znanej i uznanej w
Krakowie homeopatki. Wydalam 2 stowy na wizyte, tyle samo na leki, a za
miesiac trzeba bylo podac kolejny antybiotyk.
Zapewne dlatego, ze podstawa homeopatii to pobudzenie do dzialania
naturalnych sil odpornosciowych organizmu (o! mechanizm podobny do dzialania
szczepionki, a to sie Lawa ucieszy), a wiec moze sie sprawdzac tylko wtedy,
kiedy ktos ta odpornosc juz posiada. Mam kolezanke, ktora z powodzeniem
stosuje homeopatie u swojego dziecka (od urodzenia), nie uzywala nigdy lekow
chemicznych, a dziecko - w tej chwili 6 letnie - okaz zdrowia.

Pozdrawiam
@



Data: Thu, 05 Mar 2015 06:32:01 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Budzik pisze:
> Użytkownik Ikselka ikselk@gazeta.pl ...

>>>>> ...oraz tzw ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie,

>>>> i będziesz do upadłego bronić prawa twojego męża do lania cię w domu?

>>> Do upadłego. Chocby upadła pod stoł czy łóżko!

>> Twoja żona???

> Wybacz ale ja nie jestem przeciwko uchwale ktora ma na celu zmniejszenie
> tego procederu dlatego ze podzielam obawy koscioła o zmianie
> patriarchalnego modelu rodziny na bardziej partnerski.

Patriarchat panuje tylko "na zewnątrz" rodziny natomiast "wewnątrz"
rodziny dominuje kobieta, skrajny matriarchat. dlatego zamiast
współpracy między płciami mamy między nimi wojnę o to kto kogo zdominuje
definitywnie. Co zrobić, jakich przemian dokonać aby rywalizację o
dominację jednej płci nad druga zastąpić prawdziwym partnerstwem i
pokojową współpracą?

LeoTar



Data: Wed, 4 Mar 2015 20:13:27 +0100
Nadawca: Ikselka <ikselk@gazeta.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia Wed, 4 Mar 2015 14:05:22 +0000 (UTC), masti napisał(a):
> Ikselka wrote:

>> ...oraz tzw ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie,

> i będziesz do upadłego bronić prawa twojego męża do lania cię w domu?

Będę (m.in.) bronić mojego męża przez laniem przeze mnie :->
Ty wiesz w ogóle, o czym traktuje ta ustawa, czy (jak widzę - raczej) masz
o jje treści wieści obiegowe rodem z magla?
http://stopfeminokracji.bloog.pl/id,345453762,title,Protest-naukowcow-przeciwko-Konwencji,index.html?smoybbtticaid=61472d
http://www.pch24.pl/antyrodzinna-ustawa-w-trybunale-konstytucyjnym-,25112,i.html
http://prawo.rp.pl/artykul/749670.html

XL



Data: Wed, 4 Mar 2015 19:05:23 +0100
Nadawca: Ikselka <ikselk@gazeta.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia 04 Mar 2015 16:55:41 GMT, Budzik napisał(a):

> Wybralem sobie jedno po patrzac po tytułach, o wielu z tamtych spraw wiem z
> mediów wiec nie wiem na czym ma polegac to "nie mówienie".
>
> No i co?
> Po pierwsze ta informacja jest w internecie na wielu portalach wiec nie
> wiem jakie ukrywanie masz na mysli.

Informacje zaplątane w tysiącach stron w necie nie są tym, co
statystycznemu obywatelowi sie DOBROWOLNIE serwuje NA TACY w tzw masmediach
- masmedia to tv i gazety jednak. To one docierają do obywateli nazwę to
"drugiej kategorii światopoglądowej" (a tacy sa w większości). Natomiast
żeby w internecie coś znaleźć, to... trzeba już wczesniej o tym COŚ wiedzieć :->

XL



Data: Wed, 4 Mar 2015 20:00:29 +0100
Nadawca: Ikselka <ikselk@gazeta.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci,pl.rec.dom

Dnia Wed, 4 Mar 2015 19:17:18 +0100, @ napisał(a):

> Użytkownik "Ikselka" <ikselk@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:100sl06ejpaf7.y928vm22zdbd.dlg@40tude.net...
>> Dnia 04 Mar 2015 16:55:41 GMT, Budzik napisał(a):

>>> Wybralem sobie jedno po patrzac po tytułach, o wielu z tamtych spraw wiem
>>> z  mediów wiec nie wiem na czym ma polegac to "nie mówienie".
>>>
>>> No i co?
>>> Po pierwsze ta informacja jest w internecie na wielu portalach wiec nie
>>> wiem jakie ukrywanie masz na mysli.

>> Informacje zaplątane w tysiącach stron w necie nie są tym, co
>> statystycznemu obywatelowi sie DOBROWOLNIE serwuje NA TACY w tzw
>> masmediach
>> - masmedia to tv i gazety jednak. To one docierają do obywateli nazwę to
>> "drugiej kategorii światopoglądowej" (a tacy sa w większości). Natomiast
>> żeby w internecie coś znaleźć, to... trzeba już wczesniej o tym COŚ
>> wiedzieć :->

> Czasem wystarczy tylko chciec.
> Ale wiekszosc wejdzie ze 2 razy dziennie na onet czy interie i uwaza, ze
> uzyskal wyczerpujaca wiedze.
> Niby internet jest w kazdym domu, ale ludzie nie czytaja, bo im sie po
> prostu nie chce wysilac i poszukac informacji, ktore nie sa tak "medialne",
> zeby je zamieszczac na onetowym smietniku sensacyjnym.

Nie czytają, bo _nie chcą_ wiedzieć.

XL

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego