Do Centrum Pomocy Sołecznej Warszawa-Śródmieście. - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Do Centrum Pomocy Sołecznej Warszawa-Śródmieście.

Wiosna 2015

Data: Tue, 14 Apr 2015 15:51:01 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Mam czworo dzieci, córkę z pierwszego małżeństwa i trójkę z drugiego, w
tym syna z zespołem Down’a, rocznik 1980. W latach 1990-94
rehabilitowaliśmy syna pod kierunkiem Instytutów Osiągania Ludzkich
Możliwości w Filadelfii, PA, USA metodą Domana-Delcato. Moje dzieci z
drugiego małżeństwa nie wiedziały, że mają siostrę z mojego pierwszego
małżeństwa; moja druga żona tak mną manipulowała bym nie miał okazji
powiedzieć o tym fakcie dzieciom. Moim marzeniem było jednak by
wszystkie moje dzieci się znały i utrzymywały ze sobą kontakt. W 1994
znalazłem więc okazję by przyznać się do tego dzieciom jednak bez zgody
ich matki. Wyzwoliło to jej tak wielką agresję, że z kuchennym nożem w
ręce wyrzuciła mnie z domu i przerwała mi wszelką komunikację z dziećmi.
Przyczyna była prosta – straciła kontrolę nad przepływem informacji w
rodzinie a więc, w jej przekonaniu, straciła władzę którą dotychczas
sprawowała dzięki sprytnej manipulacji. Splot różnych zdarzeń w moim
życiu sprawił, że już w momencie gdy wyrzucała mnie z domu wiedziałem
dlaczego to zrobiła i dlaczego ja ulegałem jej wcześniejszej manipulacji
(przemocy emocjonalnej). Po pogłębionej analizie okazało się, że oboje
mieliśmy deficyty w poczuciu własnej wartości i każde z nas na swój
sposób starało się podporządkować sobie to drugie. Zamiast współpracy
opartej na szacunku i zaufaniu walczyliśmy o władzę by z jej pomocą
przerzucać na tę drugą stronę odpowiedzialność za decyzje które każde z
nas podejmowało w imieniu rodziny. Niechęć i unikanie odpowiedzialności
za własne decyzje wynika z braku wiedzy, nie-bycia autorytetem dla
samego siebie co wyraża się brakiem poczucia własnej wartości. Zacząłem
więc szukać i doszukałem się, że rodzice (biologiczni lub rodzina
zastępcza) uniemożliwiają dziecku dostęp do wiedzy w sferze
najważniejszej z punktu widzenia trwania gatunku, czyli w sferze życia
seksualnego. Dziecko uczy się przez obserwowanie, naśladowanie i
doświadczanie z rodzicami i jest najbystrzejszym obserwatorem. Rodzice
postępują zgodnie z tradycją i zakazują dziecku dostępu do wiedzy o ich
życiu seksualnym i nie biorą pod uwagę tego, że dziecko i tak wszystko
wypatrzy. Nie biorą pod uwagę również tego, że ten zakaz z ich strony
jest najbardziej pierwotnym i nieuświadamianym sposobem poniżania
dziecka, a więc przemocy rodzica w stosunku do dziecka, które jest
ciekawe wszelkiego poznania, a szczególnie w sferze seksualnej. Syn chce
doświadczyć tego co doświadcza jego ojciec a córka chce doświadczyć
tego, czego doświadcza jej matka. Rodzice są dla dziecka opiekunami
zapewniającymi pożywienie, bezpieczeństwo i dostarczają wszelkiego
rodzaju pierwszych doświadczeń życiowych. Dlatego są dla dziecka
bezapelacyjnymi autorytetami, które dziecko naśladuje bezwiednie i z
absolutnym zaufaniem dopóty, dopóki nie odkryje, że jest przez swoje
autorytety oszukiwane. Dla uczącego się dziecka to, że z powodu
tradycyjnych zakazów jego opiekunowie nie dostarczają mu wiedzy, nie ma
żadnego znaczenia i podświadomie traktuje zakaz jak oszustwo. Zaczyna
się bunt dziecka i poszukiwanie brakującej wiedzy poza rodziną.

Wracając do głównego nurtu mojego wywodu. Rodzice są dla dziecka
pierwszymi wzorcami kobiety i mężczyzny. Syn chce być taki jak ojciec i
marzy o kobiecie takiej jak jego matka; podobnie córka chce być tak a
jak matka i marzy o mężczyźnie takim jak jej ojciec. Chodzi o wszystkie
zachowania, w tym seksualne, a może przede wszystkim seksualne gdyż
wszystkie inne sfery naszej aktywności są podporządkowane życiu
seksualnemu, które decyduje o trwaniu gatunku, a dalej Życia na Ziemi.
Matka jawi się więc synowi jako pierwszy obiekt seksualny i odpowiednio
ojciec córce. Doświadczenie z rodzicami jest najważniejszą szkołą życia
dla dziecka gdyż wzorce są przekazywane przez emocje, które nie oszukują
w przeciwieństwie do niejednoznacznych nauk werbalnych. Każde pierwsze
doświadczenie jest najważniejsze gdyż utrwala się jako wzorzec na całe
życie. Jeżeli pierwsze doświadczenie jest niepewne to dziecko będzie w
przyszłości poszukiwało doskonałości ale trudno mu będzie tę doskonałość
osiągnąć bez wsparcia pierwszych autorytetów.

Syn zaczyna więc rywalizować z ojcem o matkę by w  drodze doświadczenia
poznać kobietę, którą jego ojciec uznaje za doskonałą; podobnie córka
rywalizuje z matka o mężczyznę, którego ta uznała za swoją doskonałość.
Ponadto syn chce się stać równy ojcu przez sięgnięcie po kobietę ojca a
córka chce się stać równa matce sięgnąwszy po mężczyznę matki ale to
rodzice muszą wyrazić zgodę na takie doświadczenie. Uniemożliwienie
spełnienia tych doświadczeń prowadzi do trwałej nierówności między
dzieckiem a rodzicem tej samej płci. Jeżeli rodzice uniemożliwią dziecku
takie zrównanie się z nimi w drodze emocjonalnego doświadczenia to w
wyniku mamy kompleks Edypa u syna i kompleks Elektry u córki.
Niezaspokojone dążenie dziecka do zrównania się z rodzicem staje się
zalążkiem wszelkiej rywalizacji, która z jednej strony napędza rozwój
technologiczny i niby-postęp w sferze społecznej, z drugiej zaś grozi
zagładą biologicznego życia na Ziemi. Rozwiązaniem jest wychowanie
seksualne łącznie z inicjacją seksualną dziecka wśród rodziców. W samym
misterium inicjacji seksualnej biorą udział oboje rodzice i dziecko,
przy czym to dziecko inicjuje sam akt seksualny. Jeżeli inicjatorem aktu
jest rodzic to inicjacja seksualna, której celem jest całkowite
wyzwolenie dziecka od rodziców, przeradza się w kazirodztwo, którego
skutkiem jest całkowite uzależnienie dziecka od rodzica. Przy czym
kazirodztwo nie musi mieć charakteru fizycznych relacji między córką i
ojcem czy synem i matką. Wystarczy by dziecko było uzależnione od
rodzica emocjonalnie.

To co przedstawiłem to zaledwie zarys patologicznych zjawisk, które
społecznych, które możemy na co dzień obserwować. Nie wspomniałem o
powszechnie uprawianej przez kobiety-matki prostytucji małżeńskiej,
homoseksualizmie, rozpadzie rodziny czy wojnach. Nie wspomniałem również
o tym, że ten zakaz skutkuje patologiami biologicznymi takimi jak
choroby, mutacje genetyczne i inne. Jeżeli przyjąć moją hipotezę za
prawdziwą to jej wpływ sięga od filozofii, poprzez religię, nauki
społeczne, medyczne aż po prawo i organizację państwa.
Obecnie weryfikuję postawioną hipotezę przez badanie oddziaływania tej
wiedzy na mężczyzn w wieku poniżej 40 lat mieszkających w Domu Pomocy
Społecznej w Ostrowinie k/Oleśnicy, gdzie sam również mieszkam.
Sprawdzam, czy uświadomienie im przyczyny ich uzależnień spowoduje ich
zresocjalizowanie. Test jest prowadzony pod nadzorem personelu DPS-u. Po
około 20 dniach od podania im „zastrzyku” z wiedzy wyniki są wręcz
rewelacyjne. Przewiduję rozszerzenie badania skuteczności mojej
„technologii” na pensjonariuszy zamkniętego zakładu karnego.

Na powyższe tematy piszę w polskim Usenecie z przerwami od 1996 roku.
Wyciągi z tych dyskusji przedstawiam na mojej stronie
http://www.leotar.friko.pl. Jest tam wprawdzie wiele wątków pobocznych
zaśmiecających najważniejszy przekaz ale cierpliwy czytelnik odtworzy
całość mojej koncepcji.

Jeżeli moje spostrzeżenia wydają się interesujące proszę o kontakt:

Władysław Tarnawski
Ostrowina 21
56-400 Oleśnica
e-mail: LeoTar@wp.pl
tel. 661294908

Na cele rozpowszechniania mojego podejścia do wychowania seksualnego
dzieci zawiązałem jednoosobową działalność gospodarczą pod nazwą:
Sunrise Services Władysław Tarnawski.

Ostrowina, 09.04.2015.

LeoTar



Data: Tue, 14 Apr 2015 16:58:55 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Bo ty źle adresujesz;
>
> ROPS - Gostynin trafiają chorzy psychicznie sprawcy czynów zabronionych, którzy dopuścili się najcięższych przestępstw. Są to zabójstwa, usiłowania zabójstwa, poważne uszkodzenia ciała, gwałty, podpalenia lub czyny niosące za sobą zagrożenie dla społeczeństwa o ogromnych rozmiarach, np. akty terrorystyczne.
>
> http://www.rops-gostynin.pl/miejscerops.html

Dzięki globie za wskazówkę.:-)

LeoTar



Data: Tue, 14 Apr 2015 20:21:27 +0200
Nadawca: ikka <ikka@nospam.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2015-04-14 o 15:51, LeoTar pisze:

> [...]

Dlaczego nie zostawisz w spokoju tych biednych ludzi? Żony, ośrodków
pomocy społecznej, dzieci? Warto uporać się najpierw ze swoimi
problemami zanim zacznie się urządzać życie innym. Co zresztą IMO jest
głęboko nietaktowne.
Kiepski to terapeuta, który nosi w sobie takie poczucie krzywdy.

ikka

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego