Do czego doprowadzono kobiety w Polsce? - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Do czego doprowadzono kobiety w Polsce?

Zima 2014/15

Data: Wed, 28 Jan 2015 20:47:47 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Zdumiony Od dawna znane, ale wiesz niezbyt znane dla umysłowego
> średniowiecza.
>
> Wracając jednak to poglądów Fromma. Uznał on, że wzbudzanie poczucia
> winy daje najskuteczniejszą kontrolę nad umysłami. Ingeruje bowiem w
> bardzo istotną część psychiki, którą mają wszyscy ludzie poza
> psychopatami - wspomniane już superego. Tak się składa, że żyjąc w
> świecie surowych zakazów nakreślonych przez doktrynę katolicką
> poczucie winy musi czuć dosłownie każdy z tego prostego powodu, że
> żaden zdrowy człowiek nie jest w stanie całkowicie wyzwolić się od
> swojego popędu seksualnego. Choć można próbować, ostatecznie i tak
> ponosi się bolesną porażkę.
>
> Ta zależność jest podstawowym mechanizmem sprawowania kontroli
> stosownym przez Kościół katolicki. Od poczucia winy nie ma żadnej
> ucieczki, bo poprzez wprowadzenie do doktryny pojęcia nieuniknionego
> "grzechu pierworodnego", jego ciężar został przypisany wszystkim bez
> wyjątku.

Czy cytując Fromma zastanowiłeś się globku na czym polegać może "grzech
pierworodny" i co takiego może być tak że jest tak powszechne, że dotyka
każdego?

Przyjmij na chwilę moją koncepcję wychowania seksualnego i pomyśl, że
wszystkie dzieci pragną tego samego: zapoznania się z życiem seksualnym
w szkole, w której jedynymi nauczycielami są rodzice. I że nauka ta jest
dzieciom bezwzględnie potrzebna do tego by stały się autorytetami dla
samych siebie, oraz że osiągnąć to mogą tylko dzięki doświadczeniu z
rodzicami bo nie znają żadnych innych, bardziej godnych zaufania
nauczycieli.
Finałem tego rodzicielskiego nauczania ma być inicjacja seksualna dzieci
wśród rodziców, czynność przez dziecko bezwzględnie, choć nieświadomie,
oczekiwana która z pewnych powodów została zakazana. O przyczynach
ustanowienia zakazu już pisałem ale możemy je dyskutować. Ja myślę, że
wprowadzenie zakazu po pierwsze wynikało z niewiedzy naszych
praprzodków, a po drugie - a może ważniejsze - z konieczności
zapewnienia dominacji kobiecie/matce w pierwotnej hordzie i takiej jej
organizacji by człowiek przetrwał w trudnych warunkach.

Coś co było/jest niezbędne i bezwzględnie pożądane w przygotowaniu
dziecka do samodzielnego życia i kontynuowania gatunku w zdrowiu zostało
zakazane. Pożądanie tej edukacji dotyczy każdego/ej z nas a równocześnie
jest przez tradycję uważane za coś niedopuszczalnego. Tak głęboko
utrwaliło się w historii człowieka, że jest uważane za coś nie do
pokonania, za integralną część naszego wychowania. Paradoks: jest
niezbędne a zarazem zakazane, a równocześnie dotyczy każdego człowieka.
Czyż nie przypomina to właśnie "grzechu pierworodnego", czynności,
której każdy z nas oczekuje ale która jest uważana za skrajnie nieczystą.


> Jesteśmy więc z założenia winni i źli, a tym samym
> kompletnie zależni od Kościoła, bo to on udziela (lub nie!)
> rozgrzeszenia, przyznając sobie prawo do obdarzania poczuciem ulgi.

Jeżeli potraktujesz inicjację seksualną tak jak ją przedstawiam jako
"grzech pierworodny" to nasuwa się prosty wniosek, że prawda o tym jak
rodzice powinni wychowywać dzieci została ukryta przed ludźmi do czasu,
gdy znikną przeciwwskazania społeczno-ekonomiczne do jej odsłonięcia.
Rozgrzeszenie udzielane przez duchownego jest zdejmowaniem poczucia winy
z osoby; zakaz, którego być nie powinno, ale który został narzucony
przez społeczeństwo i jest pod groźbą najstraszniejszych kar egzekwowany
wywołuje poczucie winy w każdej jednostce. Spowiedź i rozgrzeszenie
zdejmują z penitenta to poczucie winy, przynoszą ulgę od niespełnionego
(bo zakazanego) podświadomego pragnienia.

W swej pierwotnej fazie Człowiek był słaby z uzależniony od Przyrody.
Rodząca Kobieta stała się pierwszą instytucją odpowiedzialną za
przetrwanie gatunku; rodząc stała się fizycznie świadoma swojej roli w
przekazywaniu życia w przeciwieństwie do Mężczyzny, który tej
świadomości nie posiadał i był swawolnym chłopcem. By zmusić go do
współudziału w zabezpieczeniu potomstwa kobieta podświadomie wyczuła, że
może go zachęcić do tego używając seksu.
Gdy pojawiły się dzieci, córki i synowie, mężczyzna chciał uprawiać
swobodny seks również z córkami czemu sprzeciwiła się matka dopatrując
się w tym zagrożenia dla materialnego bezpieczeństwa dzieci -
rozpraszanie sił Mężczyzny stwarzałoby zagrożenie dla już zrodzonych i
potrzebujących opieki dzieci. I najprawdopodobniej na tym etapie powstał
zakaz kontaktów seksualnych między córkami a ojcami. Kobieta dysponowała
w tym celu bardzo skuteczna bronią, seksem.

Zakaz kontaktów seksualnych synów z matkami był prawdopodobnie sprawą
wtórną zakazu dotyczącego córek i ojców ale nie wyobrażam sobie jeszcze
co bezpośrednio do tego zakazu doprowadziło.


> Jego podejście różni się fundamentalnie od praktyk dominujących w
> religiach protestanckich, które nie wymagają spowiedzi przed
> kapłanem, tylko bezpośrednio przed Bogiem. Poczucie winy łamie dumę i
> godność, uderzając w sam rdzeń samoakceptacji. W konsekwencji
> zniszczona zostaje niezależność człowieka, bo jedyną drogą od
> odzyskania spokoju ducha i poczucia własnej wartości jest powtórne
> upokorzenie, czyli wyznanie swoich grzechów przed księdzem
> nakładającym psychiczną karę zwaną pokutą. A taka zależność daje
> faktyczną władzę nie tyle nad "duszami", co po prostu umysłami.

Spowiedź i pokuta to forma nacisku psychicznego na jednostkę, aby
poszukiwała dlaczego poddaje się takiemu upokorzeniu. Nikt nie lubi być
upokarzany a obie czynności, wprawdzie przynoszą ulgę, są jednak dla
ludzi upokarzające. Może więc tymczasowo akceptując tę formę uwolnienia
od poczucia winy będą ludzie poszukiwać rozwiązania dlaczego czuja się
winni i cierpią z powodu czegoś co nazwano "grzechem pierworodnym" ?


> Religia pojmowana dosłownie i rygorystycznie staje się systemem
> totalitarnym, w którym strażnik i więzień to ta sama osoba, czyli my
> sami. Istotą jego ustroju jest dążenie do całkowitej władzy nad
> człowiekiem, zmonopolizowanie jego wiedzy o świecie, myśli, uczuć,
> poczucia godności.

... by w końcu zmusić człowieka do uwolnienia się od przyczyny, która
powoduje poczucie winy i sprawia, że sami dla siebie jesteśmy oprawcami.
I że cierpimy nie z własnej przyczyny lecz za sprawa nieświadomych
rodziców, którzy nie wychowali nas na ludzi wolnych od wszelkich
zakazów. Zakazów, które ograniczają nasza wiedzę.

LeoTar



LeoTar pisze:
> glob pisze:

>> Jesteśmy więc z założenia winni i źli, a tym samym
>> kompletnie zależni od Kościoła, bo to on udziela (lub nie!)
>> rozgrzeszenia, przyznając sobie prawo do obdarzania poczuciem ulgi.

> Jeżeli potraktujesz inicjację seksualną tak jak ją przedstawiam jako
> "grzech pierworodny" to nasuwa się prosty wniosek, że prawda o tym jak
> rodzice powinni wychowywać dzieci została ukryta przed ludźmi do czasu,
> gdy znikną przeciwwskazania społeczno-ekonomiczne do jej odsłonięcia.
> Rozgrzeszenie udzielane przez duchownego jest zdejmowaniem poczucia winy
> z osoby; zakaz, którego być nie powinno, ale który został narzucony
> przez społeczeństwo i jest pod groźbą najstraszniejszych kar egzekwowany
> wywołuje poczucie winy w każdej jednostce. Spowiedź i rozgrzeszenie
> zdejmują z penitenta to poczucie winy, przynoszą ulgę od niespełnionego
> (bo zakazanego) podświadomego pragnienia.
>
> W swej pierwotnej fazie Człowiek był słaby z uzależniony od Przyrody.
> Rodząca Kobieta stała się pierwszą instytucją odpowiedzialną za
> przetrwanie gatunku; rodząc stała się fizycznie świadoma swojej roli w
> przekazywaniu życia w przeciwieństwie do Mężczyzny, który tej
> świadomości nie posiadał i był swawolnym chłopcem. By zmusić go do
> współudziału w zabezpieczeniu potomstwa kobieta podświadomie wyczuła, że
> może go zachęcić do tego używając seksu.
> Gdy pojawiły się dzieci, córki i synowie, mężczyzna chciał uprawiać
> swobodny seks również z córkami czemu sprzeciwiła się matka dopatrując
> się w tym zagrożenia dla materialnego bezpieczeństwa dzieci -
> rozpraszanie sił Mężczyzny stwarzałoby zagrożenie dla już zrodzonych i
> potrzebujących opieki dzieci. I najprawdopodobniej na tym etapie powstał
> zakaz kontaktów seksualnych między córkami a ojcami. Kobieta dysponowała
> w tym celu bardzo skuteczna bronią, seksem.

Dzikość prawa ustanowionego przez Kobietę polegała również na tym, że
decydowała ona o tym, czy i które z dzieci ma przeżyć. W sytuacjach
skrajnego zagrożenia życia dla niej samej i dla dziecka wybierała życie
swoje gdyż bez jej opieki bezbronne dziecko i tak nie byłoby w stanie
przeżyć więc je zabijała ona natomiast mogła stworzyć kiedyś następne by
zapewnić trwanie gatunku. Prawdopodobnie współczesne nam matki, które
decydują się na zabicie własnych dzieci, kierują się tym właśnie prawem
stworzonym przez kobietę-heterę oraz tę żyjącą w matriarchacie. To
dzikie prawo pierwotnej kobiety dopuszcza również eliminowanie ze
społeczności mężczyzn, którzy zagrażają jej dominacji przez ustanawianie
coraz mniej radykalnych i bezwzględnych praw, którymi dzika kobieta
zabezpieczała trwanie gatunku. Kobieta nie wyrosła jeszcze ze stanu
pierwotnego i wciąż kieruje się prawami swych poprzedniczek.

LeoTar



glob pisze:

> Leo
> Problem pedofila polega na tym że nienawidzi kobiet i nawet na wątku o egzorcyzmach będzie truł zaburzeniec.

Zastanawiam się nad tym, kiedy Ty zaczniesz odróżniać życzliwość od
nienawiści.

LeoTar



XL pisze:
> W dniu poniedziałek, 26 stycznia 2015 23:28:47 UTC+1 użytkownik
> Chiron napisał:
>> Uzytkownik "XL" <nowegooglowe@gmail.com> napisal w wiadomosci
>> news:52543cb2-8bf1-4b30-a39c-788292c077a2@googlegroups.com...

>>> https://boskamatka.wordpress.com/2014/01/31/nie-bede-przepraszac-za-urlop-macierzynski/

>>A myślałaś, że po co jest ten cały feminizm? Aaron Russo powiedział
>> wprost, ze chodzi o to, żeby pracował niewolnik - ojciec i jego żona dla
>> swoich panów. Ekonomicznie- bardziej opłacalne. A przecież służy
>> upadkowi rodziny- wiec tym bardziej (z punktu widzenia NWO) warte
>> popierania

> Ale jaki "ojciec i jego żona"? - feminizm to właśnie wyzucie ludzi z
> tych pojęć, bo niewolnik ma być SAM - bez rodziny i absolutnie
> zależny od pana, sterowalny doraźnie środkami najprostszymi - żarciem
> i seksem. Rodzina tu psuje szyki, bo rodzina to nie tylko oparcie,
> ale i motywacja do myślenia o niezależności od pana, wolności i
> przyszłości, ba, w ogóle do MYŚLENIA. Pan nie chce mieć myślących
> niewolników.
> -- XL

Ale w rodzinie też nie ma myślenia, jeżeli całe jej działanie
podporządkowane jest materialnemu, fizycznemu zabezpieczeniu kobiety i
dzieci. A kobiety właśnie do tego ograniczają funkcje rodziny traktując
mężczyzn jak wyrobników, którzy maja nie myśleć lecz podporządkować się
porządkowi narzuconemu przez kobiety-matki. To kobiety sprowadzają
właśnie działanie rodziny do środków najprostszych: żarcia i seksu,
którym manipulują. A mężczyzna dopóty znajduje w rodzinie oparcie dopóki
nie chce się wyrwać z tak zdefiniowanej, przez kobiety, wolności. Jest
wspierany dopóki jest posłuszny materialnym celom kobiety. Kobiety nie
lubią ale i lubią niezależnie myślących mężczyzn; nie lubią gdyż tacy
mężczyźni zagrażają dominacji kobiet a lubią gdyż myślący mężczyzna jest
dla kobiety szansą wyrwania się z "piekła kobiet" czyli wyzwolenia od
seksualnego zniewolenia i prostytucji małżeńskiej.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego