Ewolucja Świadomości Stwórcy - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Ewolucja Świadomości Stwórcy

Lato 2015

Data: Sun, 23 Aug 2015 10:07:23 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Przed Wielkim Początkiem było tylko nieskończone nieświadome siebie
samego NIC, Pustka Wszechświata. W pewnym momencie to nieskończone i
nieświadome nawet siebie samego NIC zaczęło się bać, że zniknie
bezpowrotnie i bezpotomnie nie pozostawiwszy po sobie żadnego śladu
swego istnienia i stworzyło cokolwiek, czyli COŚ materialnego, w którym
mogło przetrwać. I był to Pierwszy Akt Stwórczy nieświadomego NIC-a,
który nieświadomie stworzył Dualizm czyli Logikę. Teraz NIC zbratane ze
swoim dualnym i nieodłącznym partnerem, czyli z COŚ, mogło zacząć
wreszcie doświadczać by uświadomić sobie KIM/CZYM jest. Droga do
poznania samego siebie była jednak daleka, gdyż nie posiadało Wiedzy o
samym sobie i mogło te Wiedzę pozyskać jedynie w drodze Doświadczenia.
Ale jak pozyskać Wiedzę o samym sobie będąc równocześnie materialnym
podmiotem eksperymentu (Materia)  i niematerialnym obserwatorem (Duch,
Świadomość)? Czy jest to w ogóle możliwe? Czy zmiana stanu powoduje
zmianę stanu Wiedzy o samym sobie i czy Nieświadomość stanu początkowego
NIC-a nie będzie obciążającą dla postępów w rozwijaniu się jego
samoświadomości?

Oświadczający sam ze sobą nieświadomy Androgyn okazał się jednak bardzo
konsekwentny w stosowaniu Logiki, którą nieświadomie stworzył na samym
początku procesu samo-uświadamiania, i by przerwać niemożność pozyskania
nowej Wiedzy o samym sobie uciekając z zaklętej przestrzeni swoich
zjednoczonych dwóch stanów: COŚ-NIC (Materia-Duch), stworzył parę
osobników seksualnych. Taka para : Męski i Żeński była już zdolna do
pokonania zaklętego kręgu niezdolności Androgyna do rozwiązania
paradoksu kota Schroedingera, gdyż każdy z osobników takiej pary mógł
obserwować i prowokować doświadczenie u partnera płci przeciwnej. I nie
miało znaczenia jaka byłaby nasza kwalifikacja tego doświadczenia z
punktu widzenia świadomości-nieświadomości obserwatora oraz
doświadczanego. Ważne jest to, że możliwe stało się przeprowadzanie
kolejnych doświadczeń modyfikowanych analizami wyników doświadczeń
poprzednich. To ciągłe doświadczanie, analizowanie i syntezowanie nowych
doświadczeń prowadzi do odtworzenia Początku Tworzenia Czegoś z Niczego,
do odzyskania przez Stwórcę świadomości samego siebie i uwolnienia go od
zakazów, które sam sobie narzucił gdyż nie był świadom tego KIM jest.
Ewolucja Życia na naszym globie odtwarza tę wędrówkę Stwórcy w
poszukiwaniu swojej tożsamości; pokazuje nam jak zmieniały się stany
świadomości Stwórcy poczynając od Nieświadomości a skończywszy na pełnej
Świadomości Absolutu.

LeoTar




Data: Sun, 23 Aug 2015 14:00:14 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.fzyka

Zenek Kapelinder pisze:

> A możesz napisać o co Ci kurwa chodzi?

To chyba proste. Chodzi SKUTKI Jego nieświadomości tego jaką Wiedzę
powinien był przekazać swojemu potomstwu. Ponieważ On tego nie wiedział,
bo i skądże miał wiedzieć skoro nie miał swoich rodziców, to wskutek
swojej niewiedzy nie przekazał swoim potomnym czego mają nauczyć swoje
dzieci.

Ponadto czy nigdy Cię nie zastanawiało to DLACZEGO Stwórca (według
innych Bóg) w ogóle zaczął coś tworzyć? Czy przypadkiem proces tworzenia
nie miał się dla Niego stać procesem samopoznania?

LeoTar



Data: Sun, 23 Aug 2015 17:25:05 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Aaaa o boga Boga chodzi. To postać literacka. Prawdziwym bogiem jest
> bóg Zeus. On miał rodziców.

Jasne że o boga Boga. On nie istniał bo jak może istnieć NIC?

LeoTar



Data: Mon, 24 Aug 2015 21:18:24 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

skorpss@gmail.com pisze:
> W dniu niedziela, 23 sierpnia 2015 10:07:29 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:

>> Przed Wielkim Początkiem było tylko nieskończone nieświadome
>> siebie samego NIC, Pustka Wszechświata. W pewnym momencie to
>> nieskończone i nieświadome nawet siebie samego NIC zaczęło się bać,
>> że zniknie bezpowrotnie i bezpotomnie nie pozostawiwszy po sobie
>> żadnego śladu swego istnienia i stworzyło cokolwiek, czyli COŚ
>> materialnego, w którym mogło przetrwać. I był to Pierwszy Akt
>> Stwórczy nieświadomego NIC-a, który nieświadomie stworzył Dualizm
>> czyli Logikę. Teraz NIC zbratane ze swoim dualnym i nieodłącznym
>> partnerem, czyli z COŚ, mogło zacząć wreszcie doświadczać by
>> uświadomić sobie KIM/CZYM jest. Droga do poznania samego siebie
>> była jednak daleka, gdyż nie posiadało Wiedzy o samym sobie i mogło
>> te Wiedzę pozyskać jedynie w drodze Doświadczenia. Ale jak pozyskać
>> Wiedzę o samym sobie będąc równocześnie materialnym podmiotem
>> eksperymentu (Materia)  i niematerialnym obserwatorem (Duch,
>> Świadomość)? Czy jest to w ogóle możliwe? Czy zmiana stanu
>> powoduje zmianę stanu Wiedzy o samym sobie i czy Nieświadomość
>> stanu początkowego NIC-a nie będzie obciążającą dla postępów w
>> rozwijaniu się jego samoświadomości?
>>
>> Oświadczający sam ze sobą nieświadomy Androgyn okazał się jednak
>> bardzo konsekwentny w stosowaniu Logiki, którą nieświadomie
>> stworzył na samym początku procesu samo-uświadamiania, i by
>> przerwać niemożność pozyskania nowej Wiedzy o samym sobie uciekając
>> z zaklętej przestrzeni swoich zjednoczonych dwóch stanów: COŚ-NIC
>> (Materia-Duch), stworzył parę osobników seksualnych. Taka para :
>> Męski i Żeński była już zdolna do pokonania zaklętego kręgu
>> niezdolności Androgyna do rozwiązania paradoksu kota Schroedingera,
>> gdyż każdy z osobników takiej pary mógł obserwować i prowokować
>> doświadczenie u partnera płci przeciwnej. I nie miało znaczenia
>> jaka byłaby nasza kwalifikacja tego doświadczenia z punktu widzenia
>> świadomości-nieświadomości obserwatora oraz doświadczanego. Ważne
>> jest to, że możliwe stało się przeprowadzanie kolejnych doświadczeń
>> modyfikowanych analizami wyników doświadczeń poprzednich. To ciągłe
>> doświadczanie, analizowanie i syntezowanie nowych doświadczeń
>> prowadzi do odtworzenia Początku Tworzenia Czegoś z Niczego, do
>> odzyskania przez Stwórcę świadomości samego siebie i uwolnieni go
>> od zakazów, które sam sobie narzucił gdyż nie był świadom tego KIM
>> jest. Ewolucja Życia na naszym globie odtwarza tę wędrówkę Stwórcy
>> w poszukiwaniu swojej tożsamości; pokazuje nam jak zmieniały się
>> stany świadomości Stwórcy poczynając od Nieświadomości a
>> skończywszy na pełnej Świadomości Absolutu.

> o ile podzielam twoja opinie to uważam ze jestem kretynem leotar otoz
> dlaczego:
>
> Przed Wielkim Początkiem było tylko nieskończone nieświadome siebie
> samego NIC, Pustka Wszechświata

... albo nieświadoma ŚWIADOMOŚĆ.
Spróbuj rozważyć Świadomość jako Stwórcę, który z początkowego stanu
całkowitej nieświadomości zmierza ku pełni świadomości tego kim/czym
jest? Jest Stwórcą samego siebie i wszystkie formy martwe i żywe są jego
emanacjami.


> dużo podmiotow nadajesz temu nic, czy to nie samooszukiwanie samego
> siebie?  Komu chcesz zaiponowac? czytałem komentarze ludzie na tym
> forum maja cie za leszcza,

Zależy gdzie ucho przyłożysz to różne rzeczy możesz o mnie usłyszeć.
Pewnie są i tacy, którzy uważają mnie za frajera czy jak wolisz leszcza.


>> pewnym momencie to nieskończone i nieświadome nawet siebie samego
>> NIC zaczęło się bać, że zniknie

> w pewnym momencie hahaha, to jest nic czy istnieje czas? a skoro czas
> to i przestrzen, to albo mamy nic albo przestrzen

Moment nie oznacza żadnego czasu lecz pewien stan Świadomości. Zmiana
stanu czegoś tam, w tym Świadomości, nie ma nic wspólnego z upływem czasu.


>> COŚ

> sory ale czy ty cos brales? masz objawy schizofrenii
>
> poza tym zaczelo się bac? czy było nieświadome, to jak było
> nieświadome to jak moglo się bac.

Tego jeszcze nie potrafię jasno wyjaśnić, ale myślę, że miało coś
wspólnego ze zmianą stanów kwantowych Pustki Świadomości, jej fluktuacji.
Może fizyka kwantowa przyda się wreszcie do czegoś. :-)


> ok człowieku masz jakies tam mgliste pojecie, ale całkowicie mylisz
> pojęcia i starasz się opisac cos co zrozumiesz dopiero po śmierci,
> albo poczujesz i powinieneś zapomniec, twój blad to tkwicie w swiecie
> ego i pruba udowodnienia komus innemu czegos czego i tak nie
> zrozumie, bo na to nie ma matematyki, idz człowieku znajdz sobie
> dziewczyne która to zrozumie, albo kolege od grzybko pogadacie sobie
> o jazdach i innych halucynacjach, albo wracaj do matki niech ci zycie
> ratuje bo grzyby nie sa dobre.

Same cenne POrady. Może z którejś skorzystam...:-)


> to nie miejsce dla ciebie dobrze ci radze, tu sa ludzie scisli,
> wierza we wzory czy jesteś na to za glupi
>
> idz do kogos kto interesuje się filozofia a nie matematyka, tyle
> ode mnie

Może i głupi jestem ale raz na zawsze skończyłem z jedną wielką
manipulacją jaką jest matematyka. Jej wytwory nie są bezużyteczna ale
równocześnie dzięki nim manipulujący matematycy  tworząc różne
niesamowite konstrukcje mają okazję poczucia się lepszymi od innych,
którym nie dane było stworzyć równie atrakcyjnych abstrakcyjnych tworów
w wyobraźni (świadomości). Dzięki temu poprawionemu samopoczuciu
chwilowo poprawiają swój wizerunek we własnych oczach i pokonują
poczucie niższości wynikające z nierozwiązanego kompleksu Edypa.
Matematycy to władcy umysłów: niby nie sprawują władzy ale są w stanie
manipulować czym tylko zapragną.

Skończyłem z matematyką i fizyką i zostałem filozofem, hihi.


> albo napisz sobie komiks, może kogos tym oswiecisz

Nie umiem żyć niepoważnie.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego