Hawkinga bzdury o Wielkim Wybuchu. - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Hawkinga bzdury o Wielkim Wybuchu.

Wiosna 2015

Data: Sat, 30 May 2015 22:51:05 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę, przez NIC,
przez Pustkę Kosmosu, którego pierwszą myślą był strach, że zginie
bezpowrotnie i bezpotomnie nie zaistniawszy. Strach Stwórcy spowodował
powstanie Materii, która umożliwiła Stwórcy pierwsze doświadczenie
samego siebie. Ta interakcja Myśli i Materii stała się zalążkiem
ewolucji świadomości Stwórcy. Myśl jest pierwotna względem Materii.

LeoTar



Data: Sat, 30 May 2015 23:59:06 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Pszemol pisze:
> "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> wrote in message
> news:mkd80f$3nj$1@node2.news.atman.pl...

>> Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę, przez
>> NIC, przez Pustkę Kosmosu, którego pierwszą myślą był strach, że
>> zginie bezpowrotnie i bezpotomnie nie zaistniawszy.

> Przypisujesz bardzo ludzkie cechy tej nicości... na jakiej podstawie?
> I co to za "nic" skoro ma myśli, emocje strachu, myśli o potomności?
> Wpadłeś w pułapkę antropomorfizacji boga.

Stanem początkowym Umysłu była nieświadomość. By doświadczyć samego
siebie musiał się zmaterializować, gdyż doświadczenie jest możliwe tylko
i wyłącznie w sferze materialnej. Pierwsze doświadczenie samego siebie
dzięki sprzężeniu zwrotnemu pozwoliło Umysłowi na korektę (wzrost,
uporządkowanie) jego samoświadomości  i podjęcie (przez interakcję
Umysłu z Materią) dalszych akcji porządkujących.

A co do antropomorfizacji Stwórcy, którą mi zarzucasz... No cóż, chyba
przyznasz, że jesteśmy twórcami swoich dzieci, naszych światów potomnych
(lub też wszechświatów równoległych), które służą nam jako podpowiadacze
w odzyskiwaniu poczucia własnej wartości, której nigdy nie było dane
zaznać naszym nieświadomym rodzicom od pierwotnego stanu Umysłu Stwórcy
poczynając. Jesteśmy więc materializacją Stwórcy. Jak podaje zresztą
Biblia: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" czyli przed samym
sobą. Odrzucanie równoważności Człowieka i Stwórcy jest niczym innym jak
poniżaniem samego siebie wskutek braku poczucia własnej wartości.


> Albo jest NIC, Pustka Kosmosu, albo jest OSOBA myśląca - jedno przeczy
> drugiemu.

Nieświadomy Stwórca w stanie początkowym wcale nie musi myśleć; myślenie
pojawia się wraz z działaniem w wyniku doświadczania z Jego formą
materialną. W wyniku współdziałania Umysłu z Materią.


> A jeśli jest już ten skomplikowany byc to myśli o swoich potomkach i
> zdolny jest do działania kierowany swoimi (ludzkimi) emocjami stachu to
> pojawia się pytanie kto JEGO stworzył?

Nieświadomość jest jednym z dwóch stanów Umysłu, całkowitej
nieświadomości samego siebie. Drugim stanem jest pełna (absolutna)
świadomość Umysłu (Absolut). Umysł wcale nie musi myśleć by doświadczać,
tak jak uczące się dziecko, które najpierw poznaje samo siebie a dopiero
później doświadcza otaczającego je świata.


>> Strach Stwórcy spowodował powstanie Materii,
>> która umożliwiła Stwórcy pierwsze doświadczenie samego siebie.

> Chyba wcześniej *doświadczył* siebie w formie odczucia swojego strachu,
> nie?

Do poznania swego stanu potrzebne jest materialne doświadczenie. Dopiero
gdy myśl się zmaterializuje możemy zamknąć doświadczenie (sprzężenie
zwrotne, interakcja)


>> Ta interakcja Myśli i Materii stała się zalążkiem ewolucji świadomości
>> Stwórcy. Myśl jest pierwotna względem Materii.

> Czekamy z niecierpliwością na zalążek jakiś Twojej świadomości...

Ja już wymędziłem: proces samouświadamiania sie Umysłu Stwórcy zostanie
zakończony, gdy potomek (wszechświat potomny) stanie się równy swemu
Stwórcy (rodzicowi) w w emocjonalnym akcie inicjacji seksualnej. Ten akt
(inicjacji dziecka wśród rodziców/opiekunów) będzie finałem
samouświadamiania sie Stwórcy. Takie dziecko posiądzie wiedzę oraz
zdolności Absolutu.

LeoTar



Data: Sun, 31 May 2015 01:23:41 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Pszemol pisze:
> "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> wrote in message
> news:mkdc01$87r$1@node2.news.atman.pl...
>> Pszemol pisze:
>>> "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> wrote in message
>>> news:mkd80f$3nj$1@node2.news.atman.pl...

>>>> Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę, przez
>>>> NIC, przez Pustkę Kosmosu, którego pierwszą myślą był strach, że
>>>> zginie bezpowrotnie i bezpotomnie nie zaistniawszy.

>>> Przypisujesz bardzo ludzkie cechy tej nicości... na jakiej podstawie?
>>> I co to za "nic" skoro ma myśli, emocje strachu, myśli o potomności?
>>> Wpadłeś w pułapkę antropomorfizacji boga.

>> Stanem początkowym Umysłu była nieświadomość.

> ??? A zanim Umysł powstał? I z czego powstał?
>
> I co to jest ten twój ten nieświadomy umysł??

Gadaj jak do słupa a słup swoje: było NIC, Pustka !


>> By doświadczyć samego siebie musiał się zmaterializować,
>> gdyż doświadczenie jest możliwe tylko i wyłącznie w sferze materialnej.

> Potrafisz taką tezę udowodnić?

A  czy Ty potrafisz sobie wyobrazić doświadczenie bez materialnego obiektu?


>> Pierwsze doświadczenie samego siebie dzięki sprzężeniu zwrotnemu
>> pozwoliło Umysłowi na korektę (wzrost, uporządkowanie) jego
>> samoświadomości  i podjęcie (przez interakcję Umysłu z Materią)
>> dalszych akcji porządkujących.

> Jakie to sprzężenie zwrotne istnieje w nicości???

Właśnie o to chodzi, że musi zaistnieć COŚ by DOŚWIADCZENIE stało się
możliwe i by możliwa była OBSERWACJA. Obserwacja dostarcza informacji
zwrotnej o stanie wytworzonej formy materialnej. Wszystko przebiega w
sferze świadomości/nieświadomości Umysłu, który jest zarazem obiektem
obserwacji jak i obserwatorem samego siebie.


>> A co do antropomorfizacji Stwórcy, którą mi zarzucasz...
>> No cóż, chyba przyznasz, że jesteśmy twórcami swoich dzieci,

> Absolutnie nie przyznam.

A więc kto je stwarza? A może ich nie masz?


>> naszych światów potomnych (lub też wszechświatów równoległych),
>> które służą nam jako podpowiadacze w odzyskiwaniu poczucia
>> własnej wartości, której nigdy nie było dane zaznać naszym
>> nieświadomym rodzicom od pierwotnego stanu Umysłu Stwórcy poczynając.
>> Jesteśmy więc materializacją Stwórcy.

> Nie wiem skąd bierzesz te brednie.

Niby co uważasz za brednie? Jeśli masz jakieś watpliwości to chętnie
służę wyjaśnieniami. :-)


>> Jak podaje zresztą Biblia:
>> "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"
>> czyli przed samym sobą.

> Czemu interesuje Cię co miał do powiedzenia na ten temat autor Biblii?

Bo oprócz historii narodu wybranego, a także wielu bzdur Biblia zawiera
bardzo wiele cennych obserwacji poczynionych przez ludzi poszukujących
sensu naszego istnienia.


>> Odrzucanie równoważności Człowieka i Stwórcy jest niczym innym jak
>> poniżaniem samego siebie wskutek braku poczucia własnej wartości.

> Stawianie równości pomiędzy płodzeniem dzieci a tworzeniem Wszechświata
> jest czym?

A czy istnieje coś innego poza Świadomością Twórczego Umysłu?


>>> Albo jest NIC, Pustka Kosmosu, albo jest OSOBA myśląca - jedno przeczy
>>> drugiemu.

>> Nieświadomy Stwórca w stanie początkowym wcale nie musi myśleć;
>> myślenie pojawia się wraz z działaniem w wyniku doświadczania z Jego
>> formą materialną. W wyniku współdziałania Umysłu z Materią.

> Jaką formą materialną w nicości??? Plątasz się bezsensownie.

Myśl materializuje się do postaci materialnej.. Czy to tak trudno pojąć?


>>> A jeśli jest już ten skomplikowany byc to myśli o swoich potomkach i
>>> zdolny jest do działania kierowany swoimi (ludzkimi) emocjami stachu to
>>> pojawia się pytanie kto JEGO stworzył?

>> Nieświadomość jest jednym z dwóch stanów Umysłu, całkowitej
>> nieświadomości samego siebie. Drugim stanem jest pełna (absolutna)
>> świadomość Umysłu (Absolut). Umysł wcale nie musi myśleć by
>> doświadczać, tak jak uczące się dziecko, które najpierw poznaje samo
>> siebie a dopiero później doświadcza otaczającego je świata.

> Po co komu te brednie które niczego nie tłumaczą ?

Może uda mi się do Ciebie dotrzeć. :-)


>>>> Strach Stwórcy spowodował powstanie Materii,
>>>> która umożliwiła Stwórcy pierwsze doświadczenie samego siebie.

>>> Chyba wcześniej *doświadczył* siebie w formie odczucia swojego strachu,
>>> nie?

>> Do poznania swego stanu potrzebne jest materialne doświadczenie.

> Bo tak powiedział kto?

Tak mi tłumaczył mój Prof. Andrzej Jelonek. By możliwym stal się pomiar
musi być jakaś informacja zapisana na nośniku. Materia jest nośnikiem
(przechowalnią) dla Idei (myśli). Dopiero po zmaterializowaniu się myśli
można dokonać pomiaru (obserwacji) i dopiero po tym fakcie może
zadziałać sprzężenie zwrotne od formy materialnej do myśli.


>> Dopiero gdy myśl się zmaterializuje możemy zamknąć doświadczenie
>> (sprzężenie zwrotne, interakcja)

> A ja myślę ze wcześniej. I co Ty na to?

Spróbuj mi to wytłumaczyć... i obronić swoją tezę.


>>>> Ta interakcja Myśli i Materii stała się zalążkiem ewolucji świadomości
>>>> Stwórcy. Myśl jest pierwotna względem Materii.

>>> Czekamy z niecierpliwością na zalążek jakiś Twojej świadomości...

>> Ja już wymędziłem: proces samouświadamiania sie Umysłu Stwórcy
>> zostanie zakończony, gdy potomek (wszechświat potomny) stanie się
>> równy swemu Stwórcy (rodzicowi) w w emocjonalnym akcie inicjacji
>> seksualnej. Ten akt (inicjacji dziecka wśród rodziców/opiekunów)
>> będzie finałem samouświadamiania sie Stwórcy. Takie dziecko posiądzie
>> wiedzę oraz zdolności Absolutu.

> Rzyg.

LeoTar



Data: Sun, 31 May 2015 11:21:08 +0200
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>

W dniu 31.05.2015 o 01:23, LeoTar pisze:
> Pszemol pisze:

[...]

>> Jaką formą materialną w nicości??? Plątasz się bezsensownie.

> Myśl materializuje się do postaci materialnej.. Czy to tak trudno pojąć?

[...]

>> Rzyg.

Niestety, dla osób zindoktrynowanych od małego na lekcjach religii,
materializm trąci herezją i wielkim diabłem Kościoła Karolem Marxem,
którym straszy się dzieci przed zaśnięciem.

CookieM



Data: Sun, 31 May 2015 00:32:01 +0200
Nadawca: bartek <bartek@gmail.com>
Firma/Organizacja: ATMAN - ATM S.A.
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

On 30.05.2015 23:07, Pszemol wrote:
> "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> wrote in message

Pszemolu, mógłbyś nie sprowadzać na fizykę tego półmózga pedofila?

pzdr, bez odbioru
bartekltg



Data: Sun, 31 May 2015 00:09:45 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka

zdumiony pisze:
> W dniu 2015-05-30 o 22:51, LeoTar pisze:

>> Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę, przez NIC,
>> przez Pustkę Kosmosu, którego pierwszą myślą był strach, że zginie
>> bezpowrotnie i bezpotomnie nie zaistniawszy. Strach Stwórcy spowodował
>> powstanie Materii, która umożliwiła Stwórcy pierwsze doświadczenie
>> samego siebie. Ta interakcja Myśli i Materii stała się zalążkiem
>> ewolucji świadomości Stwórcy. Myśl jest pierwotna względem Materii.

> Skąd o tym wiesz?

Czyżbyś nigdy nie zastanawiał się nad tworzeniem przez ludzi dóbr
materialnych? Najpierw mamy pomysł, ideę a dopiero potem zabieramy sie
za stworzenie materialnej repliki pomysłu. To jest czysto inżynierska,
twórcza praca. :-)

LeoTar



Data: Sun, 31 May 2015 00:43:55 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Penetrator pisze:

> Leo Nie ma żadnego stwórcy, fizyka kwantowa obaliła mity że wszystko
> jest przyczynowe i wykazała że coś powstaje z niczego.

Ależ ja również twierdzę, że nasz świat powstał z Niczego. Twierdzę
również, że dwa stany kwantowe to dwa początkowe stany nieświadomego
Umysłu Stwórcy: Idea (myśl) i Materia. Te dwa stany przestaną istnieć w
momencie gdy nieświadomy Stwórca osiągnie stan Absolutu, czyli wtedy gdy
stanie się świadomy samego siebie i zniknie nieciągłość między Jego
nieświadomością i świadomością. Przyczyną nieciągłości (nieoznaczoności)
jest brak łączącego doświadczenia między tym co następuje po (potomek) a
tym co idzie przed i co stworzyło świat potomny (rodzic).


> Dlatego Hawking cały czas opowiada że jest to kolejny gwóźdź do
> wszelkich wymysłów religijnych.

Całkowicie się z nim zgadzam. Osiągnięcie przez Człowieka świadomości
Absolutu będzie końcem wszelkich wierzeń i religii, gdyż Człowiek
świadomy samego siebie i własnej Mocy będzie ufał we własne siły i w
swoje możliwości. Bogowie to tymczasowi pomocnicy ludzkości w jej
dążeniu do Absolutu. A kluczem do osiągnięcia przez ludzkość tego stanu
(Absolutu) jest wychowanie seksualne dzieci w rodzinie. :-)

LeoTar



Data: Sun, 31 May 2015 06:48:49 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Penetrator pisze:

> Leo Ta teoria(teoria bo dowód) (hipoteza brak dowodu) właśnie
> wyklucza istnienie stwórcy, baranie.

Globiku. W poszukiwaniu korzeni swojego pochodzenia oraz celu swego
istnienia ludzkość wytworzyła dwie odmienne i przeciwstawne  techniki:
religię i naukę. Religia przyznaje prymat Duchowi a nauka Materii. Ta
dychotomia znika, jeżeli przyznamy, że całe nasze istnienie rozgrywa się
w świadomości/nieświadomości przedwiecznego Bytu-Stwórcy-Absolutu i że
nasza wędrówka przez życie jest niczym innym jak Jego poszukiwaniem
własnej tożsamości, uświadamianiem sobie samego siebie.

LeoTar



Data: Sun, 31 May 2015 18:58:11 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Penetrator pisze:
> CookieM W dniu 31.05.2015 o 01:08, Penetrator pisze:

>>> Leo Ta teoria (teoria bo dowód) (hipoteza brak dowodu) właśnie
>>> wyklucza istnienie stwórcy, baranie.

>> Świat kwantów to też swoisty wszechświat cząstek, rządzący się
>> własnymi prawami. Jeżeli wszechświat się rozszerza, obowiązkiem
>> człowieka jest go eksplorować. Pytanie o Boga jest pytaniem o
>> Człowieka, takie pytanie zadał sobie Christopher Nolan w najnowszym
>> 'Interstellarze.'

> Według religii Bóg wykreawał świat i mamy opowiastkę o tym jak Bóg to
> zrobił, nielogiczną bo to wymysł ludzi będących małpami, biegających
> z dzidami, dzieci w pięc minut obecnie lepiej coś podobnego wymyślą.
> Nauka non stop podważa halucynacje pod wływem grzybków ludzi-małp z
> dzidami, a w tym momencie mamy wyjaśnienie że nie stała żadna
> pierwsza świadoma przyczyna, bo non stop z niczego powstają wirtualne
> cząstki i znikają przez zderzenie ze sobą, czasem się nie zderzą i
> kształtują wszechświat i antywszechświat, to oczywiście obala fizykę
> klasyczną z jej przyczynowością i istote stwórce, bo widzimy cząstki
> wirtualne powstające z niebytu i kształtujące się od czasu do czasu w
> coś ogromnego. Tym samym że przy kwantach umysł obserwatora kreuje
> rzeczywistość to człowiek jest Bogiem, kreatorem rzeczywistości i
> stwarza nawet Bogów.

Rozdzielone od siebie Świadomość i Nieświadomość to dwa kwantowe stany
Umysłu nieświadomego jeszcze samego siebie. Przechodząc z jednego stanu
do drugiego (tunelowanie) Umysł stwarza coraz to nowe obiekty i poszerza
swoją świadomość. Gdy Umysł osiągnie stan Absolutu czyli stanie się
świadom samego siebie, Świadomość zespoli sie z Nieświadomością, skończy
się proces samopoznawania Umysłu i skończy się tunelowanie. Przestaną
istnieć dwa oddzielne stany kwantowe i zniknie nieciągłość
rzeczywistości (Materii). Zniknie również fizyka kwantowa, która jest
dobrym przybliżeniem rzeczywistości materialnej na etapie poznawania jej
struktury. Gdy okaże się, że rzeczywistość jest ciągła (zespolenie
Materii i Idei wskutek osiągnięcia przez Umysł stanu pełnej
samoświadomości) wówczas przestanie istnieć uzasadnienie dla dalszego
funkcjonowania dyskretnego (kwantowego) modelu Wszechświata.

LeoTar



Data: Sun, 31 May 2015 12:55:47 -0700 (PDT)
Nadawca: Penetrator <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

ja

Leo
To że FK jest trudna, to nie upoważnia to pisania bzdur. Bo właściwie to napisałeś, że ci mózg przetunelował przez ścianę. No poważnie.

Po to działa fizyka klasyczna czyli makro, aby kubek z cherbatką nie tunelował przez dłoń, a ty ogłosiłeś jedność ze ścianą, a mózg poszedł sobie pracować pewnie w przemyśle pornogrfaicznym, no bo wiesz takie fajne dwie półkule ściskające.

Penetrator



Data: Sun, 31 May 2015 13:18:00 +0200
Nadawca: Jacek Maciejewski <jacmac@go2.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Dnia Sun, 31 May 2015 11:26:15 +0200, CookieM napisał(a):
> W dniu 31.05.2015 o 03:00, Budzik pisze:
>> Użytkownik LeoTar LeoTar@wp.pl ...

>>> ---
>>> Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez
>>> oprogramowanie antywirusowe Avast. http://www.avast.com

>> Jakies gówno ci sie do Twojej pierwotnej mysli przykleiło....

> Don't judge the book by its cover.

Jaki pan taki kram :)

Jacek



Data: Sun, 31 May 2015 11:00:36 +0200
Nadawca: Maciej Woźniak <mlwozniak@wp.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Użytkownik "LeoTar"  napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:mkd80f$3nj$1@node2.news.atman.pl...

[..]
A co ma z tym wspólnego biedny idiota Hawking?



Data: Wed, 03 Jun 2015 22:43:01 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

Simpler pisze:
> W dniu sobota, 30 maja 2015 22:53:36 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>> Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę, przez NIC,
>> przez Pustkę Kosmosu, którego pierwszą myślą był strach, że zginie
>> bezpowrotnie i bezpotomnie nie zaistniawszy. Strach Stwórcy spowodował
>> powstanie Materii, która umożliwiła Stwórcy pierwsze doświadczenie
>> samego siebie. Ta interakcja Myśli i Materii stała się zalążkiem
>> ewolucji świadomości Stwórcy. Myśl jest pierwotna względem Materii.

> A dlaczego tak głupio kłamiesz, że nawet dziecko cię wyrucha?
>
> No, bo przecież nie masz nawet najbladszego pojęcia
> czym jest ta świadomość, czy też czym mogłaby być - hipotetycznie,
> na której opierasz swoje urojenia (ewentualnie nie ty osobiście,
> no boś huj blady, lecz ten jakiś... nieszczęsny zjeb Hawking).

Więc może mi wytłumaczysz jak Ty rozumiesz świadomość, bardzo chętnie
dowiem się czegoś czego jeszcze, według Ciebie, nie pojmuję. ;-)

LeoTar



Data: Thu, 04 Jun 2015 08:44:59 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka

Simpler pisze:
> W dniu środa, 3 czerwca 2015 22:43:00 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:
>> Simpler pisze:
>>> W dniu sobota, 30 maja 2015 22:53:36 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>>>> Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę, przez NIC,
>>>> przez Pustkę Kosmosu, którego pierwszą myślą był strach, że zginie
>>>> bezpowrotnie i bezpotomnie nie zaistniawszy. Strach Stwórcy spowodował
>>>> powstanie Materii, która umożliwiła Stwórcy pierwsze doświadczenie
>>>> samego siebie. Ta interakcja Myśli i Materii stała się zalążkiem
>>>> ewolucji świadomości Stwórcy. Myśl jest pierwotna względem Materii.

>>> A dlaczego tak głupio kłamiesz, że nawet dziecko cię wyrucha?
>>>
>>> No, bo przecież nie masz nawet najbladszego pojęcia
>>> czym jest ta świadomość, czy też czym mogłaby być - hipotetycznie,
>>> na której opierasz swoje urojenia (ewentualnie nie ty osobiście,
>>> no boś huj blady, lecz ten jakiś... nieszczęsny zjeb Hawking).

>> Więc może mi wytłumaczysz jak Ty rozumiesz świadomość, bardzo chętnie
>> dowiem się czegoś czego jeszcze, według Ciebie, nie pojmuję. ;-)

> Naprawdę?
> A niby jak chcesz to zrozumieć,
> skoro świadomość oznacza właśnie rozumienie... błehehe!

świadomość to coś więcej niż tylko myślenie. To zdolność do tworzenia,
do kreowania nowej rzeczywistości duchowej i materialnej z Niczego.


> To tak samo jakbyś chciał zrozumieć jak pływać,
> czy jeździć na rowerze.
>
> Możesz jedynie nauczyć się tego i tyle.
> Przecież pływacy i rowerzyści wcale nie
> rozumieją jak oni to robią - naprawdę!
> Oni po prostu to robią... no i cześć. :)

Ty rozważasz skutki, post factum, a ja zajmuję się przyczynami. Nie
byłoby pływania i jazdy na rowerze gdyby w Umysł nie zgłosił
zapotrzebowania na spowodowanie jakiegoś ułatwienia dla życia
materialnego. To w Umyśle a nie w Materii powstał zamysł przemieszczania
się w wodzie czy też przyśpieszenia poruszania się na lądzie.
Rozwiązanie powstało w Umyśle.


> Nie ma w tym nic ekstra, ani special;
> no i podobnie jest z myśleniem.

No ale Ty dalej poruszasz się w świecie ogólników niczego nie
wyjaśniając. Rozumiem Twoją opisową metodę ale niczego nowego nie
wniosłeś do rozmowy.


> Weź przykład: srasz świadomie czy też nie?
> Albo inaczej: ile tej świadomości potrzeba do zrobienia doktoratu...
> z astrofizyki, medycyny, biologii, socjologii, itp. duperelek?
>
> Ależ oczywiście że nic!

Wiedza książkowa to nie to samo co Świadomość. Tworzenie teorii i faktów
naukowych ma na celu... zwiększenie poczucia własnej wartości i
przybliżenie nas do doskonałości Absolutu jednakże osiągnięcie tego
stanu (Absolutu) nie jest możliwe bez zgody naszego Stwórcy, czyli
rodzica który nieświadomie zakazał nam Poznania z drzewa wiedzy, z
drzewa życia. Zakazał nam Pierwszego, najważniejszego Doświadczenia
gdyż sam takowego nie przeżył.


> Wniosek?
>
> Świadomość waży tyle samo co dusza... no i tyle samo też kosztuje. :)

A ja myślę, że świadomość samego siebie jest bezcenna.

LeoTar



Data: Fri, 05 Jun 2015 08:02:54 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu czwartek, 4 czerwca 2015 08:47:34 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>>> Naprawdę?
>>> A niby jak chcesz to zrozumieć,
>>> skoro świadomość oznacza właśnie rozumienie... błehehe!

>> świadomość to coś więcej niż tylko myślenie. To zdolność do tworzenia,
>> do kreowania nowej rzeczywistości duchowej i materialnej z Niczego.

> No, i to jest właśnie ten głęboki kanał, w którym leżysz,
> a razem z tobą cała ta pseudoteoria o myśleniu, świadomości itd.
>
> A dowód jest wręcz natychmiastowy...
> wystarczy prosty fakt, w postaci pytania:
>
> dlaczego prymitywy, czyli tzw. szara masa, zawsze wygrywa ostatecznie?

Bo tylko tzw. szara masa jest zdolna do rewolucji w odpowiedzi na
despotię i dekadentyzm tzw. elit umysłowych. Elity, które nie są w
stanie zaoferować niczego nowego na drodze ludzkości ku pełnemu
wyzwoleniu z niewolnictwa umysłowego i jego pokłosia niewolnictwa
materialnego, muszą odejść. Tego powinna Cię była nauczyć analiza
historii ludzkości i nie tylko ludzkości. :-)


> No, bo jest tak - zarówno w tym świecie zwierzaków,
> jak i widać to bardzo dobrze w historii ludzkości.
>
> Popatrz przykładowo na te wielkie starożytne kultury,
> weźmy te najbliższe: Egipt, Grecja, Rzymianie.
>
> No i dlaczego oni padli - przegrali,
> pomimo swoich ogromnych osiągnięć w wiedzy, technice, i kulturze?
> No i kto ich wyruchał?
>
> Tamtejsza hołota - szara masa, oczywiście.

Przegrali dlatego, że nie byli w stanie uwolnić swoich społeczeństw od
fenomenu przemocy gdyż nie byli w stanie wyjaśnić pochodzenia przemocy i
celu jej zaistnienia. Każda rewolucja jest sprzeciwem wobec przemocy.
Nie będąc świadomymi mechanizmu, celu i źródła przemocy jedynie ją
nieświadomie intensyfikowali, wzmacniali po to by również nieświadomie
popchnąć ludzkość odrobinę do przodu ku wyjaśnieniu tego fenomenu i
wyzwoleniu ludzkości z jego okowów. Mam nadzieję, że zgodzisz się ze mną
iż przemoc i jej skutek niewolnictwo to wielki negatyw nie tylko naszych
czasów lecz wszelkiego stworzenia od pierwszej akcji Stwórcy poczynając.


>> No ale Ty dalej poruszasz się w świecie ogólników niczego nie
>> wyjaśniając. Rozumiem Twoją opisową metodę ale niczego nowego nie
>> wniosłeś do rozmowy.

> Wyjaśniłem to bardzo wyraźnie: świadomość,
> jak i to całe zasrane myślenie, rozumowanie, itp. pierdoły,
> to tylko puste słówka, i nic więcej!
>
> Faktycznie są to tylko iluzje, generowane w samym mózgu.

Czy uważasz nasze istnienie za iluzję rozgrywającą się wewnątrz równie
iluzorycznego Umysłu? Bo chyba nie uważasz materialnego mózgu za
Stwórcę. Dla mnie mózg jest tylko mieszkaniem S(T)wórcy.


>> A ja myślę, że świadomość samego siebie jest bezcenna.

> Bardzo hipotetycznie byłoby to chyba możliwe...
> no, zatem szkoda że nic takiego istnieje, bo jest niemożliwe. :)

Bezsens. Czyżbyś o czymś zapomniał? A może to freudowska pomyłka...? :-)


> Liczy się tylko akcja - działanie...
> żadnego myślenia bóg nie stworzył, ani nie wymyślił,
> ponieważ on sam nie myślał wcale...

Zachowujesz się niczym Kobieta, niby myślisz a jednak nie jesteś w
stanie uwolnić się od przekonania, że dominującą jest Materia  w akcji.


> bowiem myślenie jest przelewaniem z próżnego w puste,
> czyli jest całkowicie bezużyteczne...
> o czym świadczy cała historia, a nawet i te biblijne przekazy:
> tam opisano akcję - czyny, zdarzenia, a nie jakieś myślenie...

A jednak bez myślenia nie byłoby tych wielkich akcji i dokonań ludzkich.


> No niby po huj komu to myślenie i inne takie zabobony,
> skoro mózg i tak musi działać podświadomie, bo inaczej zdechłbyś w 3s?! :)

A skąd Ty o tym wiesz?

LeoTar



Data: Fri, 05 Jun 2015 20:01:22 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu piątek, 5 czerwca 2015 08:05:30 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>>> dlaczego prymitywy, czyli tzw. szara masa, zawsze wygrywa ostatecznie?

>> Bo tylko tzw. szara masa jest zdolna do rewolucji w odpowiedzi na
>> despotię i dekadentyzm tzw. elit umysłowych. Elity, które nie są w
>> stanie zaoferować niczego nowego na drodze ludzkości ku pełnemu
>> wyzwoleniu z niewolnictwa umysłowego i jego pokłosia niewolnictwa
>> materialnego, muszą odejść. Tego powinna Cię była nauczyć analiza
>> historii ludzkości i nie tylko ludzkości. :-)

> Przegrywają słabsi - gorzej dostosowani,

A w jaki sposób oceniasz i mierzysz kto jest słabszy i gorzej dostosowany?


> zatem ta twoja wielgaśna rzekom świadomość tylko osłabia,
> no i dlatego przegrywa... nawet z tą nieświadomą masą,
> ponieważ masa działa maszynowo, od razu - dziko i żywiołowo,
> zamiast marnować czas na jakieś tam myślenie.

Masa ma ogromną inercję ale gdy już się ją już poruszy to wspomnisz
słowa "Międzynarodówki"...


>> Przegrali dlatego, że nie byli w stanie uwolnić swoich społeczeństw od
>> fenomenu przemocy gdyż nie byli w stanie wyjaśnić pochodzenia przemocy i
>> celu jej zaistnienia. Każda rewolucja jest sprzeciwem wobec przemocy.
>> Nie będąc świadomymi mechanizmu, celu i źródła przemocy jedynie ją
>> nieświadomie intensyfikowali, wzmacniali po to by również nieświadomie
>> popchnąć ludzkość odrobinę do przodu ku wyjaśnieniu tego fenomenu i
>> wyzwoleniu ludzkości z jego okowów. Mam nadzieję, że zgodzisz się ze mną
>> iż przemoc i jej skutek niewolnictwo to wielki negatyw nie tylko naszych
>> czasów lecz wszelkiego stworzenia od pierwszej akcji Stwórcy poczynając.

> Przegrali bo wpadli w świat urojeń - iluzji,
> to znaczy zbyt dużą rolę przykładali do tego myślenia,
> rozumowania, itp.

Popadali w chorobę umysłu, którą Ty zwiesz urojeniami a ja uważam, ją za
skutek działania wirusa umysłu, którym został zainfekowany nieświadomy
Umysł Stwórcy. Wirusem tym jest ZAKAZ poznania wywołany tym, że
nieświadomy swych rodzicielskich obowiązków Stwórca zakazał stworzonym
przez siebie owocom poznania go.


> No i nie dziwne że tak się to kończy...
> bo niby co tu jest do rozumienia?

Rzeczywiście dla takiego materialisty jak Ty niewiele jest do
zrozumienia gdyż unikasz samodzielnego myślenia i akceptujesz
bezkrytycznie to co Ci podali na tacy Twoi mistrzowie.


>> A jednak bez myślenia nie byłoby tych wielkich akcji i dokonań ludzkich.

> Możesz sobie nazywać wielkimi te prozaiczne bzdety...
> zapewne mrówki nie inaczej oceniają historię swojego mrowiska.. hihi!

Z niewielkich, jak je nazywasz, "bzdetów" rodzą się wielkie działania
zmiatające z powierzchni Ziemi dobrze zakonserwowane i - wydawałoby się
- niezniszczalne systemy dominujące na naszym skromnym globie.


>>> No niby po huj komu to myślenie i inne takie zabobony,
>>> skoro mózg i tak musi działać podświadomie, bo inaczej zdechłbyś w 3s?! :)

>> A skąd Ty o tym wiesz?

> To akurat z medycyny (tej urazowej zwłaszcza) wiadomo od dawna...
> każda część ciała - od skóry po kości,
> jak i każdy organ - jelita, serce, płuca, itd.
> muszą być non-stop nadzorowane, sterowane poprze mózg, inaczej amen;

Widzę, że Twoje pojmowanie sterowania jest ograniczone do materialnej
części systemu. Zapominasz o tym jak ogromną rolę w działaniu każdego
systemu stanowi jego oprogramowanie a w przypadku organizmów żywych ich
świadomość dla której mózg jest jej materialną lokacją. Ty działanie
mózgu sprowadzasz do biologii a to nie jest prawdą, czyli że Ty
popełniasz błąd.


> żadne zasrane myślenie i świadomość, ani bogowie nic na to nie poradzą.

Bogów nie ma a świadomość poszukującego Umysłu zmienną jest. ;-)

LeoTar



Data: Sat, 06 Jun 2015 05:46:37 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka

Simpler pisze:
> W dniu piątek, 5 czerwca 2015 20:03:59 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>>> Przegrywają słabsi - gorzej dostosowani,

>> A w jaki sposób oceniasz i mierzysz kto jest słabszy i gorzej dostosowany?

> Po tym co przetrwa, przeżyje, rozmnoży się...
>
> Innego kryterium tu nie ma.
> Ty samym stwierdzenie, że lepszy wygrywa jest tautologią -
>
> Stąd też powszechnie znana samosprawdzająca się przepowiednia:
> 'niech lepszy wygra', hihi!

A kto ma być tym oceniającym Twoją rywalizację z z Twoją własną
nieświadomością? Czy jest to ktoś poza Tobą ?


>>> Przegrali bo wpadli w świat urojeń - iluzji,
>>> to znaczy zbyt dużą rolę przykładali do tego myślenia,
>>> rozumowania, itp.

>> Popadali w chorobę umysłu, którą Ty zwiesz urojeniami a ja uważam, ją za
>> skutek działania wirusa umysłu, którym został zainfekowany nieświadomy
>> Umysł Stwórcy. Wirusem tym jest ZAKAZ poznania wywołany tym, że
>> nieświadomy swych rodzicielskich obowiązków Stwórca zakazał stworzonym
>> przez siebie owocom poznania go.

> Możesz tak to sobie nazywać... potocznie.
> Natomiast realnie jest tak: umysł nie istnieje, bo to jest tylko iluzja...
> jak ta tęcza, która pięknie wygląda, no ale zmierzyć,
> zważyć, ani chwycić, tego nie można - dlaczego?
> No bo tego tam nie ma wcale... hihi!

A kto generuje tę iluzję?


> Natomiast to że ktoś coś rozumie znaczy tyle samo co potrafi,
> i nic ponadto - to są synonimy!
>
> Przykłady są oczywiste:
> poeta mówi: potrafię pisać wiersze
> drwal mówi: potrafię rąbać
> bandyta mówi: umiem napadać i rabować
> itd.
>
> Oni wszyscy rozumieją doskonale czym się zajmują,
> bo potrafią to robić... no a potrafią bo to robią - po owocach to widać, hihi!

Zapomniałeś o kimś ważnym, mianowicie o oszuście.
Dlaczego oszust manipuluje i oszukuje?
I gdzie się tego fachu można nauczyć?


>>> No i nie dziwne że tak się to kończy...
>>> bo niby co tu jest do rozumienia?

>> Rzeczywiście dla takiego materialisty jak Ty niewiele jest do
>> zrozumienia gdyż unikasz samodzielnego myślenia i akceptujesz
>> bezkrytycznie to co Ci podali na tacy Twoi mistrzowie.

> W ogóle nie wolno myśleć - trzeba działać od razu i natychmiast!
> Inaczej huj - zginiesz marnie jak tamci wielcy zasrańcy...
> działając też zginiesz, rzecz jasna...
> no ale cokolwiek zrobisz przynajmniej, wiec i żalu nie będzie,
> ani zgrzytania zębów, hihi!

Po co cokolwiek robić skoro i tak pisana jest nam śmierć?


>> Widzę, że Twoje pojmowanie sterowania jest ograniczone do materialnej
>> części systemu. Zapominasz o tym jak ogromną rolę w działaniu każdego
>> systemu stanowi jego oprogramowanie a w przypadku organizmów żywych ich
>> świadomość dla której mózg jest jej materialną lokacją. Ty działanie
>> mózgu sprowadzasz do biologii a to nie jest prawdą, czyli że Ty
>> popełniasz błąd.

> Nie ma żadnego pojmowania!
> Potrafisz coś albo nie.

To po co myślisz skoro skoro uważasz myślenie za zbędne?


>>> żadne zasrane myślenie i świadomość, ani bogowie nic na to nie poradzą.

>> Bogów nie ma a świadomość poszukującego Umysłu zmienną jest. ;-)

> Nie ma żadnej aktywnej świadomości - to jest projekcja, iluzja,
> czyli pasywny bzdet - jak tęcza i fatamorgana!

Czym wobec tego jest Materia skoro świadomość jest złudzeniem?

LeoTar



Data: Fri, 05 Jun 2015 21:59:48 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

the_foe pisze:
> W dniu 2015-05-30 o 22:51, LeoTar pisze:

>> Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę, przez NIC,
>> przez Pustkę Kosmosu, którego pierwszą myślą był strach, że zginie
>> bezpowrotnie i bezpotomnie nie zaistniawszy. Strach Stwórcy spowodował
>> powstanie Materii, która umożliwiła Stwórcy pierwsze doświadczenie
>> samego siebie. Ta interakcja Myśli i Materii stała się zalążkiem
>> ewolucji świadomości Stwórcy. Myśl jest pierwotna względem Materii.

> jak już jestesmy przy ontologii, to na zadadzie brzytwy Okhama,
> najbardziej prawdopobnym obrazem rzeczywistości jest to, ze JA jestem
> jedynym bytem.

Dlaczego uważasz, że tylko -prawdopodobnym- ? :-)

LeoTar



Data: Sat, 06 Jun 2015 11:56:14 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Piotr Wyderski pisze:
> LeoTar wrote:

>> Świat został stworzony z niczego przez nieświadomego Stwórcę

> A kto i z czego stworzył nieświadomego Stwórcę?
>
>      Pozdrawiam, Piotr

Nie pojąłeś. Pustka, NIC jest naszym S(T)wórcą.

LeoTar



Data: Sun, 07 Jun 2015 08:33:18 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

Simpler pisze:
> W dniu sobota, 6 czerwca 2015 05:49:15 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:

>>> Stąd też powszechnie znana samosprawdzająca się przepowiednia:
>>> 'niech lepszy wygra', hihi!

Czy zdajesz sobie sprawę z tego dlaczego pochwalasz rywalizację? Wszak
celem rywalizacji jest podporządkowanie sobie innych stworzeń.


>> A kto ma być tym oceniającym Twoją rywalizację z z Twoją własną
>> nieświadomością? Czy jest to ktoś poza Tobą ?

> Sama ocena nie zmienia wyniku, bo nie ma wpływu na stan rzeczy.
>
> Obecnie możesz sobie oczywiście oceniać co jest dobre a co złe, ale
> tak naprawdę to nie są twoje oceny, lecz po prostu zbiorowe -
> zostałeś wychowany w pewnym środowisku, które toleruje to i to, a
> tamto zakazuje...

Zakaz to brak zaufania i wola narzucania innym własnej woli.

Narzucanie innym swojej bez objaśnienia motywów a odwołując się jedynie
do tradycji oznacza akceptowanie ślepej przemocy.


> i z przyczyn czysto praktycznych: to co nazywamy dobrym sprzyja
> przetrwaniu społeczności, a to co złym - przeciwnie.
>
> Zwłaszcza zabijanie jest zakazane, bo to jest przecież bezpośrednie
> niszczenie tejże społeczności.
>
> Zatem mordercy są szkodliwi dla nas... i nieważne czy oni robią to
> świadomie, czy też nie! Trzeba ich eliminować - jak każde inne
> obiektywne zagrożenie i tyle.

I tak bez wyjaśnienia motywów, które popychają ich ku zbrodni?

Czyż nie powinniśmy zrobić wszystkiego by wykorzystać tak skrajne
doświadczenie jakim jest zabieranie komuś życia do wyjaśnienia
mechanizmu, który wywołał tak skrajne zjawisko?

Czy nigdy nie pomyślałeś o tym by potraktować mordercę jako kogoś, kto
został zmuszony przez własną podświadomość do udowodnienia samemu sobie,
że jest lepszy od tego kto stanął mu na drodze i nie chciał się podać
jego dyktatowi?

Czy nigdy nie spojrzałeś na mordercę jako na kogoś, kto jest
wynaturzonym produktem rywalizacji?


> Podobnie: bandyci, złodzieje, gwałciciele, itd. To są mniejsze
> szkodniki, no ale nadal szkodzą, więc takich trzeba też eliminować -
> leczyć, uczyć, resocjalizować, itd.

W moim przekonaniu resocjalizację można podjąć dopiero wówczas gdy
zrozumie się mechanizm i ujawni przyczynę popełnienia przestępstwa.
Bez zrozumienia mechanizmu nie ma co marzyć o skutecznej resocjalizacji
i o ile mi wiadomo to społeczeństwo, pomimo wielu podejść, nie
wypracowało jeszcze całościowego systemu, który wyjaśniałby mechanizm
powstawania zbrodni.

Nie wiem ile moich tekstów przeczytałeś i czy akurat do tego dotarłeś
ale ja oferuję wyjaśnienie fenomenu zbrodni: jak dochodzi do
powszechnego zainfekowania ludzkiego umysłu poczuciem niższości z
którego każdy z nas chce się wyzwolić poprzez rywalizację.

Wyjaśniam dlaczego rywalizacja nie jest celem samym w sobie a jedynie
metodą, dostępną nam techniką w wyniku stosowania której albo pokonamy
zakaz ograniczający naszą wolność i przetrwamy albo też zginiemy jako
gatunek.


>> Zapomniałeś o kimś ważnym, mianowicie o oszuście. Dlaczego oszust
>> manipuluje i oszukuje? I gdzie się tego fachu można nauczyć?

> Z tego samego powodu co drwal rąbie, nauczyciel naucza, lekarz
> leczy... hihi!
>
> Nie ma tu powodu: on to potrafi, więc to robi.
>
> Zatem nauczył się tego gdzieś... w środowisku w którym żył,
> oczywiście, ewentualnie ma uraz - fizyczna wada mózgu.
>
> W każdym razie to nie niego wina, że jest szkodnikiem, no ale to nie
> ma znaczenia dla nas: trzeba go leczyć i tyle.

Jak myślisz, które środowisko ma największy wpływ na kształtowanie
człowieka od poczęcia zaczynając?

Podpowiem Ci za darmo: to jest rodzina. To w rodzinie żyjącej zgodnie z
tradycyjnymi zakazami dziecko uczy się jak oszukiwać by przetrwać
nieświadome poniżanie ze strony opiekunów.

Bo zakaz jest najprostszym a zarazem najmniej oczywistym sposobem
poniżania dziecka.

Zakaz inicjuje wirusa umysłu, i jesteśmy nim wszyscy zainfekowani. Jest
przyczyną choroby umysłowej toczącej całą naszą cywilizację bez żadnych
wyjątków a przemoc jest narzędziem, które ma nas od niego wyzwolić.
Przemoc zmusza nas do tego byśmy się stawali coraz bardziej uważnymi i
empatycznymi by zaglądać we własne wnętrze i by próbować zrozumieć
motywy działania innych.

Aż w końcu nastąpi tak wielka akumulacja doświadczeń, że ich analiza
oraz synteza wypływających zeń wniosków zmuszą ludzkość do pozbycia się
ostatniego z obowiązujących zakazów.


>> Po co cokolwiek robić skoro i tak pisana jest nam śmierć?

> Po cokolwiek robić skoro i tak wiecznie żyć będziesz... hihi!
>
> Nieśmiertelni mieliby identyczne problemy... albo i nawet większe,
> bo wówczas samo życie byłoby jeszcze cenniejsze: zabicie
> nieśmiertelnego byłoby zbrodnią nieskończenie potworną!

A czy zabicie "przeciętniaka" nie jest równie wielką zbrodnią?
Nawet jeśli on sam popełnił zbrodnię w amoku wywolanym przez wirusa umysłu.


>>> Nie ma żadnego pojmowania! Potrafisz coś albo nie.

>> To po co myślisz skoro skoro uważasz myślenie za zbędne?

> Ja nie myślę - mnie nie ma w zasadzie wcale... mózg generuje takie i
> takie rzeczy i tyle: to "Ja" to iluzja.

Jesteś materialistycznym biologistą... Zaprzedałeś duszę Materii.

LeoTar



Data: Sun, 07 Jun 2015 18:26:24 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia,pl.soc.prawo

Simpler pisze:
> W dniu niedziela, 7 czerwca 2015 08:35:58 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>> Zakaz to brak zaufania i wola narzucania innym własnej woli.

> Bzdura... te zakazy dotyczą wszystkich.
> I o żadnej własnej woli nie ma tu mowy - liczy się sam akt, dzieło, wynik.

... i bezmyślne podporządkowanie się woli równie bezmyślnej większości.


>> I tak bez wyjaśnienia motywów, które popychają ich ku zbrodni?

> One są zawsze oczywiste, i nieistotne;
> Samo zagrożenie nie zależy od motywu sprawcy,
> dlatego też np.: sztorm, huragan, czy powódź
> należy tak samo traktować jak mordercę - jako zagrożenie obiektywne.

Gdyby motywy były oczywiste i nieistotne to dlaczego i po co istnieją
sądy oraz instytucja sędziego? Widocznie nie dla wszystkich jest takie
oczywiste, że przestępca działał wyłącznie z własnej woli.


>> Czyż nie powinniśmy zrobić wszystkiego by wykorzystać tak skrajne
>> doświadczenie jakim jest zabieranie komuś życia do wyjaśnienia
>> mechanizmu, który wywołał tak skrajne zjawisko?

> Nikt tu nie mówi o zabijaniu:
> przestępców należy leczyć, uczyć, itd. podobnie jak dzieci;
>
> Jedynie w ostateczności można niszczyć...
> tz. gdy dany osobnik jest definitywnie,
> nieodwracalnie popsuty, a zarazem szkodliwy dla stada.

A kto, kiedy i na jakiej podstawie ma ocenić że przestępca definitywnie
nie nadaje się do resocjalizacji?


>> Czy nigdy nie pomyślałeś o tym by potraktować mordercę jako kogoś, kto
>> został zmuszony przez własną podświadomość do udowodnienia samemu sobie,
>> że jest lepszy od tego kto stanął mu na drodze i nie chciał się podać
>> jego dyktatowi?

> Nie ma to żadnego znaczenia:
> sam akt, czyn, fakt dokonany, jest tu szkodliwy;
> należy eliminować przestępców, a nie samych ludzi -
> jako członków tej samej społeczności,

Przestępca to też człowiek. W dodatku wychowany przez tę właśnie
społeczność do której należy. Może to w tejże społeczności tkwi ukryty
błąd wychowawczy, który sprawia, że niektórzy wkraczają na drogę
przestępstwa. Może, z punktu widzenia przyszłego funkcjonowania
społeczności, są oni (przestępcy)znacznie cenniejsi aniżeli tzw. zwykli
zjadacze chleba gdyż  obnażając zakamarki ich psychiki mogą się
przyczynić do wyjaśnienia zagadki powstawania ślepej przemocy.


> którą przecież właśnie chronimy, durniu!

O widzę, że Ci puszczają nerwy...

Czy Twoja negatywna i lekceważąca postawa dotyka wszystkich, którzy mają
zdanie odmienne od Twojego?

Pewnie lekceważąc chociaż przez moment czujesz się lepszy od swego
oponenta co jest typowym zachowaniem dla skompensowania braku poczucia
własnej wartości pochodzącego od nierozwiązanego kompleksu Edypa...


> ...
> Sama rywalizacja jest konieczna, niestety,
> bo tak natura działa... słabsze zginie, bo silniejsze je zeżre...
> i nie dlatego żeby sobie mordować dla rozrywki,
> co te biblijne pierdołki sugerują: szatan itp. wynaturzone idiotyzmy,
> ale po prostu żeby przetrwać, przeżyć.

Czy aż tak dużo potrzebujesz do przeżycia by gnębić i poniżać innych?

Czy, w skali naszego globu, ci wszyscy, którzy mają bardzo dużo aby tego
wszystkiego potrzebują by przeżyć?

Przecież ich bogactwo bierze się z gnębienia i wyzyskiwania innych i
wcale nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa.

Dlaczego więc to robią, co ich popycha ku niekończącemu się wyścigowi
szczurów?

LeoTar



Data: Sun, 07 Jun 2015 18:39:29 +0200
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia,pl.soc.prawo

[...]
Obecną degrengoladę państwa i społeczeństwa najlepiej opisuje poniższy
wpis z forum wyborczej. Dlatego właśnie potrzebna jest odnowa moralna
PiS-u i odbicie się od dna.

Sądownictwo - kasta bezkarnych, zdemoralizowanych półbogów o bardzo
miernych kwalifikacjach mentalnych i merytorycznych traktująca ludzi jak
hołotę. Do tego fasadowe urzędy typu rzecznik praw obywatelskich ,
równouprawnienia, dziecka itp , które oprócz zatrudniania całych dworów
urzędasów nie robią nic dla zwykłych obywateli. Pozorowane działania i
odwracanie uwagi od spraw istotnych na dyrdymały. Te instytucja powołane
w teorii by chronić obywatela przed wszechwładzą urzędowo-sądowniczą
zawsze staja po stronie aparatu. Medią uwikłane w polityczne zależności,
wazeliniarskie w stosunku do rządzących , przesiąknięte jaką ideologiczą
pseudonowoczesnością typu gender, feminizm co zwykli ludzie mają w du..,
kasują wszystko to co nie pasuje do "wspaniałej " wizji świata. Problemy
zamiatane i niezauważane to najlepsza metodą opisywania kulawej
rzeczywistości. Wszystkie te ideologie mają wspólny mianownik wymagają
państwowych funduszy na zatrudnianie coraz to nowych urzędasów
kontrolujących, nadzorujących, badających,"
pomagających"",wyręczających" np rodziców z troski i opieki nad swoimi
dziećmi oczywiście nie za darmo itp obsługujących problemy których
wcześniej nie było.Kościół też poszedł w przejmowanie , odzyskiwanie
majątków ,stawianie stopni w szkolach a zapomniał bliskim kontakcie z
człowiekiem. Skargi obywateli traktowane są jako pieniactwo. Uwagi
lekceważone. To musiało runąć. By to naprawić trzeba będzie bardzo
głęboko sięgnąć do fundamentów ,

Cały tekst:
http://wyborcza.pl/1,75968,18056588,Potraktujmy_powaznie_ten_bunt.html#ixzz3cOYEiFam



Data: Sun, 7 Jun 2015 10:02:33 -0700 (PDT)
Nadawca: donek999bronek@gmail.com
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

użytkownik CookieM napisał:

> [...]
> Obecną degrengoladę państwa i społeczeństwa najlepiej opisuje poniższy
> wpis z forum wyborczej. Dlatego właśnie potrzebna jest odnowa moralna
> PiS-u i odbicie się od dna.

Spoko, spoko. Wszystko przed nami:)

Wszystko się samo reguluje, jak pasożytów przybywa, wytwarzają
się przeciwciała.

https://www.youtube.com/results?search_query=leszek+%C5%BCebrowski

Teraz jest młoda demos kratos na dzikos, tzw. kurwa kurwie
łba nie urwie, taka mikro mafijka włoska:) Z rządem na czele:

Komorowski i WSI - porażające informacje o prezydencie Polski
https://www.youtube.com/watch?v=1RDv8_iaXWE



Data: Sun, 07 Jun 2015 19:11:33 +0200
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 07.06.2015 o 19:02, donek999bronek@gmail.com pisze:

[…]

Źle mnie zrozumiałeś, prawicowe ekipy zrobią tutaj jesień średniowiecza,
po której lud się obudzi i pozbędzie się/wyrżnie wszystkich pasożytów
(kościół, mafie i układy na styku polityki i biznesu, daj boże samą
prawicę też).



Data: Sun, 7 Jun 2015 10:25:05 -0700 (PDT)
Nadawca: donek999bronek@gmail.com
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

użytkownik CookieM napisał:

> Źle mnie zrozumiałeś, prawicowe ekipy zrobią tutaj jesień średniowiecza,
> po której lud się obudzi i pozbędzie się/wyrżnie wszystkich pasożytów
> (kościół, mafie i układy na styku polityki i biznesu, daj boże samą
> prawicę też).

Za daleko wybiegasz
- ludzie nie mają takich informacji
- nikt mając wodę w kranie nie wyjdzie na ulicę

Dla kogoś kto po studiach jest w stanie napisać biznes plan,
są pieniążki w peoskim modelu zarządzania, sam jadę
po PO ostro, ale dla kogoś kto chce, możliwości rozwoju są.

Tak czy siak, PO kradną ponadprzeciętnie, mniej niż SLD czy PIS.



Data: Sun, 7 Jun 2015 10:54:48 -0700 (PDT)
Nadawca: donek999bronek@gmail.com
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

użytkownik CookieM napisał:

> Wszystkie wymienione partie robią loda kościołowi.

Ile to kosztuje podzielone na 16mln pracujących?


> A Polska to ostatnia
> na mapie Europy "córa kościoła." Jako rzecze LeoTar, terror kościelny
> służy wyzwoleniu się spod jarzma nieświadomości owieczek, które już
> ledwie dychają od obsługiwania tych złodziei.

Znaczy kościoła? A ile to kosztuje w przeliczeniu na 16mln
pracujących?


> Złodzieje zaś niosą
> wszystko w darze kobietom, których niepohamowana żądza władzy i bogactw
> odebrała rozum już dawno.

Można se kupić koze, ble, ble ble.



Data: Sun, 07 Jun 2015 20:02:26 +0200
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 07.06.2015 o 19:54, donek999bronek@gmail.com pisze:
> użytkownik CookieM napisał:

>> Wszystkie wymienione partie robią loda kościołowi.

> Ile to kosztuje podzielone na 16mln pracujących?

Kościelne nauczanie powoduje demoralizację pracy, bo liczy się to, jak
się ustawić, żeby zap...ł jakiś frajer.


>> A Polska to ostatnia
>> na mapie Europy "córa kościoła." Jako rzecze LeoTar, terror kościelny
>> służy wyzwoleniu się spod jarzma nieświadomości owieczek, które już
>> ledwie dychają od obsługiwania tych złodziei.

> Znaczy kościoła? A ile to kosztuje w przeliczeniu na 16mln
> pracujących?

Jak wyżej.


>> Złodzieje zaś niosą
>> wszystko w darze kobietom, których niepohamowana żądza władzy i bogactw
>> odebrała rozum już dawno.

> Można se kupić koze, ble, ble ble.

No, koza nie ma takiego pola rażenia.



Data: Sun, 7 Jun 2015 21:10:03 +0200
Nadawca: Chiron <chiron@onet.eu>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Użytkownik "CookieM" <tomek@do.not.spam> napisał w wiadomości
news:55748733$0$8366$65785112@news.neostrada.pl...
>W dniu 07.06.2015 o 19:54, donek999bronek@gmail.com pisze:
>> użytkownik CookieM napisał:

>>> Wszystkie wymienione partie robią loda kościołowi.

>> Ile to kosztuje podzielone na 16mln pracujących?

> Kościelne nauczanie powoduje demoralizację pracy, bo liczy się to, jak się
> ustawić, żeby zap...ł jakiś frajer.


>>> A Polska to ostatnia
>>> na mapie Europy "córa kościoła." Jako rzecze LeoTar, terror kościelny
>>> służy wyzwoleniu się spod jarzma nieświadomości owieczek, które już
>>> ledwie dychają od obsługiwania tych złodziei.

>> Znaczy kościoła? A ile to kosztuje w przeliczeniu na 16mln
>> pracujących?

> Jak wyżej.

>>> Złodzieje zaś niosą
>>> wszystko w darze kobietom, których niepohamowana żądza władzy i bogactw
>>> odebrała rozum już dawno.

>> Można se kupić koze, ble, ble ble.

> No, koza nie ma takiego pola rażenia.

Ty masz pojęcie o kościelnym nauczaniu jak ja o agrotechnice.

Chiron



Data: Sun, 07 Jun 2015 20:24:42 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

donek999bronek@gmail.com pisze:
> użytkownik CookieM napisał:

>>> Ile to kosztuje podzielone na 16mln pracujących?

>> Kościelne nauczanie powoduje demoralizację pracy, bo liczy się to, jak
>> się ustawić, żeby zap...ł jakiś frajer.

> Ile mnie kosztuje utrzymanie kościoła pomijając ich "usługi"?

Koszty to umysłowe zniewolenie, uzależnienie i nieświadome
podporządkowanie się owieczek.

Chociaż z drugiej strony to ktoś musi podprowadzić tę całą cywil-bandę
nad skraj przepaści by zmusić ją do dokonania wyboru: albo samodzielne
myślenie i odpowiedzialność za własne decyzje albo śmierć.

LeoTar



Data: Mon, 08 Jun 2015 07:03:14 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu niedziela, 7 czerwca 2015 18:29:05 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:

>> ... i bezmyślne podporządkowanie się woli równie bezmyślnej
>> większości.

> Prawidłowo, ale nie żadnej myśli, lecz wprost.


>> Gdyby motywy były oczywiste i nieistotne to dlaczego i po co
>> istnieją sądy oraz instytucja sędziego? Widocznie nie dla
>> wszystkich jest takie oczywiste, że przestępca działał wyłącznie z
>> własnej woli.

> To są akurat szkodliwe zwyczaje, które należy w przyszłości
> eliminować... tak samo jak morderców i dokładnie.

A kto wówczas będzie wydawał werdykty?
Może jakaś inna, nowo powstała instytucja?

By można było wyeliminować instytucje prawnicze należy wpierw zmienić
świat na wolny od manipulacji, oszustwa, przestępstwa i, ogólnie rzecz
biorąc, od przemocy. By tego jednak dokonać należy zrozumieć naturę
przestępstwa, poznać przyczynę przestępstwa, czyż nie?


> Jest od dawna wiadome że prawnicy byliby zupełnie zbyteczni... gdyby
> nie prawicy.
>
> Ten zawód to właśnie sztuka oszustwa... tyle że wyrafinowanego. A
> ponieważ jedynie oszust może sprostać oszustowi, więc taka sztuka
> funkcjonuje, bo jest skuteczna... w prymitywnych społecznościach.

Które więc społeczności zasługują - według Ciebie - na miano nie
prymitywnych?


>> A kto, kiedy i na jakiej podstawie ma ocenić że przestępca
>> definitywnie nie nadaje się do resocjalizacji?

> Obecnie nie ma jednoznacznej oceny w tej sprawie, a i zapewne nigdy
> nie będzie... dlatego też wymyślono więzienie - miejsce tymczasowej
> izolacji, a zarazem obserwacji osobnika, w celu oznaczenia stanu
> delikwenta.

Czyli jednak znajdujesz jednak jakieś uzasadnienie dla istnienia
instytucji prawniczych, hmm?


> Więzienie ewidentnego psychola, np. wielokrotnego mordercy, nie ma
> sensu - takiego należy zniszczyć momentalnie.
>
> I żadne pierdoły o miłosierdziu, jak i zemście, nie mają tu racji
> bytu - to jest zwyczajna konieczność: profilaktyka i ekonomia!

A może właśnie taki wielokrotny morderca może wnieść najwięcej wiedzy na
temat mechanizmu generowania przemocy? Według mnie ci najgroźniejsi
przestępcy to najodważniejsi z odważnych nieświadomie gotowi poświęcić
własne fizyczne bytowanie dla sprawy... wolności swojego wewnętrznego
dziecka. A zarazem doskonali manipulanci podświadomie wykorzystujący
niepewność wiedzy naszego stanowionego prawa codo istoty przestępstwa,
co do jego przyczyny.


>> Przestępca to też człowiek. W dodatku wychowany przez tę właśnie
>> społeczność do której należy. Może to w tejże społeczności tkwi
>> ukryty błąd wychowawczy, który sprawia, że niektórzy wkraczają na
>> drogę przestępstwa. Może, z punktu widzenia przyszłego
>> funkcjonowania społeczności, są oni (przestępcy)znacznie cenniejsi
>> aniżeli tzw. zwykli zjadacze chleba gdyż  obnażając zakamarki ich
>> psychiki mogą się przyczynić do wyjaśnienia zagadki powstawania
>> ślepej przemocy.

> Wybacz, ale nie interesują mnie specjalnie drogi wiodące do
> idealnego społeczeństwa... może pogadaj sobie na ten temat z Leninem,
> Stalinem, Castro, Husajnem itp. geniuszami od socjologi... hehe!

Czyli nie chciałbyś żyć w społeczeństwie wolnym od przemocy...?
A może sam masz sporo 'za uszami' i boisz się ujawnienia Twoich krętactw?


>> Czy Twoja negatywna i lekceważąca postawa dotyka wszystkich,
>> którzy mają zdanie odmienne od Twojego?

> Prawie... np. gdy mucha lata mi wkoło ucha, wtedy robię... jeb, i do
> widzenia. No, niekiedy też otwieram okno... gdy bydlę jest nazbyt
> sprytne, hihi!

Czyli zdarza się, że zdarza Ci się okazać litość, ale tylko w stosunku
do słabszych? Czy tak?


>> Przecież ich bogactwo bierze się z gnębienia i wyzyskiwania innych
>> i wcale nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa.
>>
>> Dlaczego więc to robią, co ich popycha ku niekończącemu się
>> wyścigowi szczurów?

> Prozaiczne pierdoły roztrząsasz... jak Freud, Lenin i inni tacy...
> ślepcy.

A dlaczego uważasz ich za ślepców?

Czyżby ci, którzy niosą pochodnię wolności byli dla Ciebie zwykłymi
frajerami?

LeoTar



Data: Mon, 08 Jun 2015 07:28:47 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

LeoTar pisze:
> zdumiony pisze:
>> W dniu 2015-06-08 o 07:03, LeoTar pisze:

>>>> Prozaiczne pierdoły roztrząsasz... jak Freud, Lenin i inni tacy...
>>>> ślepcy.

>>> A dlaczego uważasz ich za ślepców?
>>>
>>> Czyżby ci, którzy niosą pochodnię wolności byli dla Ciebie zwykłymi
>>> frajerami?

>> Gorzej, to zbrodniarze

> Czy Chrystusa też do nich zaliczysz? Wszak z na bazie Jego nauk wyrosła
> taka

   zbrodnicza

> instytucja jak Kościół katolicki.

LeoTar



Data: Mon, 08 Jun 2015 13:05:10 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

LeoTar pisze:
> LeoTar pisze:
>> zdumiony pisze:
>>> W dniu 2015-06-08 o 07:03, LeoTar pisze:

>>>>> Prozaiczne pierdoły roztrząsasz... jak Freud, Lenin i inni tacy...
>>>>> ślepcy.

>>>> A dlaczego uważasz ich za ślepców?
>>>>
>>>> Czyżby ci, którzy niosą pochodnię wolności byli dla Ciebie zwykłymi
>>>> frajerami?

>>> Gorzej, to zbrodniarze

>> Czy Chrystusa też do nich zaliczysz? Wszak z na bazie Jego nauk wyrosła
>> taka zbrodnicza instytucja jak Kościół katolicki.

Granica między świętością a zbrodnią jest równie cienka jak granica
między kazirodztwem a inicjacją seksualną dziecka wśród rodziców.

LeoTar



Data: Mon, 08 Jun 2015 13:11:15 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 2015-06-08 o 13:05, LeoTar pisze:

>> Granica między świętością a zbrodnią jest równie cienka jak granica
>> między kazirodztwem a inicjacją seksualną dziecka wśród rodziców.

> Taka inicjacja jest kazirodztwem

A Ty niewolnikiem tradycji wyrosłej z nieświadomości Stwórcy.

LeoTar



Data: Wed, 10 Jun 2015 20:30:54 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu poniedziałek, 8 czerwca 2015 07:05:53 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>> Czyli zdarza się, że zdarza Ci się okazać litość, ale tylko w stosunku
>> do słabszych? Czy tak?

> Chyba raczej odwrotnie robimy, to znaczy: tolerujemy tylko silniejszych!
>
> Bo wtedy nie możemy zniszczyć (szkodnika) - jako że jest zbyt silny,
> zatem musimy wybrać inną opcję. :)
>
> Czysta ekonomia przetrwania:
> gdybyśmy atakowali wprost silniejszego,
> wówczas sami ginęlibyśmy w takiej konfrontacji - jasne? :)

A zatem fałsz i oportunizm?
No, no...


> Tolerujemy słabszych?
>
> Raczej bzdura, populistyczny mit...
> my próbujemy ich najpierw wykorzystać dla własnego dobra!
> Po prostu: bezpośrednie zniszczenie takiego jest zwykle mniej opłacalne...
> no, a poza tym: co się odwlecze, to nie ... hihi!
>
> Np.: chronimy zwykle swoje rodziny - partnera, dzieci, rodziców...
> a i dalszych znajomych - kolegów z pracy, itd.
>
> No i niby po co to robimy - może z litości, czy nawet z miłości?
>
> Nie. Tylko z czystego biznesu!
> Przecież oni nam sprzyjają, a nie zagrażają, więc wzmacniają nas,
> a mi ich - nawzajem, czyli razem stanowimy jakby jedną całość - organizm!
>
> Zatem to jest czysty biznes, a nie jakaś łaska - litość, itp. pierdoły...

A więc biznes ze słabszymi to oszustwo?
Utwierdziłeś mnie w tym, ze jesteś hipokrytą i oportunistą... hi, hi

LeoTar



Data: Wed, 10 Jun 2015 20:39:43 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu poniedziałek, 8 czerwca 2015 07:05:53 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:

>>> To są akurat szkodliwe zwyczaje, które należy w przyszłości
>>> eliminować... tak samo jak morderców i dokładnie.

>> A kto wówczas będzie wydawał werdykty? Może jakaś inna, nowo
>> powstała instytucja?

> Przecież prawnicy i tak nie wydają werdyktów w sądach... było tak
> dawniej - w wiekach rządów różnych sekt, klik, czyli w okresie
> skrajnej ciemnoty, tj. w średniowieczu, czyli czasy inkwizycji.
>
> No, w sumie jest tak nadal w kilku zacofanych krajach... a w tym
> chyba i w Polsce!

Skoro nie prawnicy wydają wyroki, to kto?


>> A może właśnie taki wielokrotny morderca może wnieść najwięcej
>> wiedzy na temat mechanizmu generowania przemocy? Według mnie ci
>> najgroźniejsi przestępcy to najodważniejsi z odważnych
>> nieświadomie gotowi poświęcić własne fizyczne bytowanie dla
>> sprawy... wolności swojego wewnętrznego dziecka. A zarazem
>> doskonali manipulanci podświadomie wykorzystujący niepewność wiedzy
>> naszego stanowionego prawa co do istoty przestępstwa, co do jego
>> przyczyny.

> Pewnie że zamiast likwidować można robić z takimi różne inne
> rzeczy... użyteczne dla społeczeństwa, np. lekarz psychopata - 40
> krotny morderca, może nadal leczyć ludzi gdzieś na zadupiu - w
> jakimś Afganistanie... albo po prostu... w więzieniu.
>
> Tylko że to nic nie zmienia: należy teraz ocenić, czy ten psychol
> nadaje się do takiej pracy, bo może nie zechce... i będzie tam
> kontynuował swoje dzieło - mordował pacjentów, zamiast leczyć.

A może to być dla niego doskonała resocjalizacja gdy zapozna się z
cierpieniem maluczkich...


>> Czyżby ci, którzy niosą pochodnię wolności byli dla Ciebie zwykłymi
>> frajerami?

> Oczywiście... szamani też zapewne wielu uleczyli; no ale to jeno
> malutki pikuś w stosunku do ogromu szkód, wynikających nieustannie z
> tej ich durnowatej praktyki.

A kogo wybrałbyś Ty do przewodzenia bandzie nieświadomych oszustów, 
którą jest ludzkość? Czy tych, którzy nie mają nic do pokazania i do
zaoferowania czy też tych, którzy są najdoskonalsi w tym co robią gdy
oszukują? Kto jest w stanie ku lepszej, sprawiedliwszej przyszłości?

LeoTar



Data: Thu, 11 Jun 2015 06:50:13 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu środa, 10 czerwca 2015 20:33:37 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>> A więc biznes ze słabszymi to oszustwo?
>> Utwierdziłeś mnie w tym, ze jesteś hipokrytą i oportunistą... hihi

> Biznes zawsze jest nakierowany na słabszych...
> dlatego też np. szewc nie sprzedaje butów innym szewcom.
>
> No, a pod względem ogólnym jest to jeszcze bardziej oczywiste:
> my nie mielibyśmy nic do zaoferowania przysłowiowym kosmitom,
> tzn. wysoce zaawansowanej cywilizacji, która dysponuje
> technologią pozwalającą na podróże międzygwiezdne, itd.
> no bo inaczej nie moglibyśmy się spotkać z takimi -
> przecież my nie potrafimy dolecieć nawet do... Marsa.

Bujasz w obłokach wierząc w kosmitów zamiast wyjaśniać i rozwiązywać
przyziemne problemy takie jak patologie naszego życia, zarówno te
biologiczne jak i społeczne. Tworzenie hipotetycznych bytów bez
rozwiązania problemów nas nurtujących to ucieczka do przodu: a niech ich
rozwiązywaniem zajmą się inni... frajerzy a ja sobie będę żył wygodnie
tworząc science fiction. To jest oszustwo, kłamstwo czyli - nawet w
świetle naszego niedoskonałego prawa - przestępstwo. A za to należy się
kara a nie  nagroda.


> Zatem tylko ich biznes zadecydowałby o wszystkim:
> wedle naszych mniemań mogliby nas zajebać momentalnie,
> no ale cóż to za biznes byłby dla nich? :)

Gdybaj sobie gdybaj aż Ci jakiś przestępca z naszego świata łeb rozwali.


> Najbardziej sprzyjający nam scenariusz byłby taki:
> oni daliby nam trochę swojej technologii,
> a tylko po to żeby uzyskać coś tam...
> np. zasoby, których im akurat potrzeba,
> więc my byśmy im to dostarczali...
> i za pomocą tej ich technologii właśnie, której nam użyczyli!

Zgadzasz się na to by planeta Ziemia wraz z dumną ludzkością była
kosmiczną kolonią uzależnioną od rzekomej wyższej cywilizacji
przybywającej nie wiadomo skąd. Tak jak Polska - montownia dla obcych
technologii czy Rosja - zaplecze surowcowe. Marne jest Twoje mniemanie o
sobie; nierozwiązany kompleks Edypa Ci wyłazi niczym słoma z butów.


> Tylko że najbardziej prawdopodobny scenariusz byłby nieco inny:
> prawdopodobnie nie było dla nich nic ciekawego na Ziemi,
> zatem po prostu odlecieliby sobie... i tyle;
> czyli nikt by o nich nic nie słyszał - i dokładnie tak jak obecnie.

I nie usłyszy gdyż ONI z niewolnikami się nie zadają... hihi.

LeoTar



Data: Thu, 11 Jun 2015 06:35:08 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia
55b99154aa@googlegroups.com>

Simpler pisze:
> W dniu środa, 10 czerwca 2015 20:42:25 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>> A może to być dla niego doskonała resocjalizacja gdy zapozna się z
>> cierpieniem maluczkich...

> Doskonała resocjalizacja?
> Typowe zawracanie dupy...

A więc uważasz, że przemocy i przestępczości nie uda się wyeliminować z
życia ludzkości, czy tak?


> należy zniszczyć jego jakieś tam wady umysłowe,
> ale zarazem pozostawić całą resztę - tak?

Usunąć wirusa umysłu, który spowodował agresywne zachowania.


> No ale przecież nikt nie naprawia gruchota,
> np. 100 letniego auta - a dlaczego?
> Dlatego że znacznie łatwiej i taniej wyprodukować całkiem nowe...

I takoż dotychczas działa ludzkość produkując coraz to bardziej
zaawansowane pojazdy, którym właściciele nie są w stanie samodzielnie
pomóc i są coraz bardziej uzależnieni od dobrej lub złej woli
naprawiaczy. Coraz bardziej wyszukane metody naprawiania systemów
technicznych oraz systemów społecznych (ludzkości) nie spełniają jednak
swojego zadania i robi się coraz niebezpieczniej na tym łez padole.


>> A kogo wybrałbyś Ty do przewodzenia bandzie nieświadomych oszustów,
>> którą jest ludzkość? Czy tych, którzy nie mają nic do pokazania i do
>> zaoferowania czy też tych, którzy są najdoskonalsi w tym co robią gdy
>> oszukują? Kto jest w stanie ku lepszej, sprawiedliwszej przyszłości?

> Nikogo.
> Nich sam żywioł decyduje...

To już przerabialiśmy gdy rządziły nami hetery i ludzkość pleniła się
jak nieuporządkowane zielsko. Całkowita dominacja kobiet i totalne
zniewolenie nieświadomych mężczyzn nie zdających sobie sprawy z tego
zniewolenia i z tego, że uczestniczą w przekazywaniu życia. Ukryta
przemoc (niewolnictwo to przemoc), która rozwinęła się do monstrualnych
rozmiarów w naszych czasach. Nieświadomą ludzkość trzeba zmusić do
rozwiązania zagadki przemocy jej własnymi rękami bo inaczej ten nasz
świat zbudowany na nieświadomości zginie a wraz z nim Świadomość czyli
nasz Stwórca.

LeoTar



Data: Thu, 11 Jun 2015 21:40:30 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu czwartek, 11 czerwca 2015 06:52:56 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>> Bujasz w obłokach wierząc w kosmitów zamiast wyjaśniać i rozwiązywać
>> przyziemne problemy takie jak patologie naszego życia, zarówno te
>> biologiczne jak i społeczne. Tworzenie hipotetycznych bytów bez
>> rozwiązania problemów nas nurtujących to ucieczka do przodu: a niech ich
>> rozwiązywaniem zajmą się inni... frajerzy a ja sobie będę żył wygodnie
>> tworząc science fiction. To jest oszustwo, kłamstwo czyli - nawet w
>> świetle naszego niedoskonałego prawa - przestępstwo. A za to należy się
>> kara a nie  nagroda.

> Pewnie że należy uciekać do przodu... inaczej amen.

Sama ucieczka do przodu bez analizy przeszłości i syntezy wniosków jest
bezwartościowa gdyż nie pozwala na obnażenie korzenia, rdzenia naszego
istnienia i zaistnienia oraz mechanizmy jak doszło do eskalacji
przemocy. Retrospekcja i introspekcja są tutaj niezbędne, a jeżeli tego
nie zrobisz to istotnie czeka Cię... amen.


> Po prostu: bez dostatecznej wiedzy na temat
> stanu, funkcjonowania samego mózgu delikwenta,
> my nigdy nie wyeliminujemy tych różnych szkodników, pozerów, oszustów...
> bowiem, bez tej wiedzy, po prostu nie potrafimy
> takich identyfikować, rozpoznawać!

Ponieważ nie święci garnki lepią więc proponuję Ci bliższe zapoznanie
się z moją koncepcją powstania świata i dlaczego doszło do wykreowania
przemocy i jak się ona kręci. Bez tego zrozumienia mechanizmów przemocy
nie jesteśmy w stanie zmienić naszego świata: najpierw zrozumieć a
później działać. Tak jak w tworzeniu tak i w rozwiązywaniu problemów
Myśl zawsze poprzedzać musi materię czyli materialne doświadczenie. Myśl
(energia, Duch) idzie przed Materią i fizycznym Doświadczeniem.


>> Gdybaj sobie gdybaj aż Ci jakiś przestępca z naszego świata łeb rozwali.

> No i cóż z tego?
> Równie dobrze mogę poślizgnąć się na ogryzku, a finał będzie identyczny.
> Albo piorun mnie pierdolnie w biały dzień,
> czy też rozczłonkuje mnie jakiś tam cyklon;

I Ty tak dobrowolnie zgadzasz się na śmierć? Cóż za brak poczucia sensu
życia i poczucia wartości samego siebie. Samemu dobrowolnie skazywać się
na śmierć... Cóż za dno...


> ...
> No, w każdym razie za dużo przeróżnych utopii - urojeń,
> pustych schematów, opartych na fałszywych przesłankach...
> nagromadziłeś w główce, co zwykle nazywamy po prostu irracjonalizm.

Może jak przeczytasz wszystko to w połączeniu ze swoimi doświadczeniami
życiowymi odnajdziesz w tym sens. A jeżeli takowego doświadczenia
życiowego z kobietami i dziećmi nie masz to proponuję zakończyć tę
jałowiejącą rozmowę i niech każdy pozostanie przy swoim chociaż na dobrą
sprawę to Twojego zdania co do materii przemocy i powstania Życia nie
usłyszałem. Szkoda naszego czasu.

LeoTar



Data: Wed, 17 Jun 2015 09:31:27 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Piotr Wyderski pisze:
> LeoTar wrote:

>>> Czemu interesuje Cię co miał do powiedzenia na ten temat autor Biblii?

>> Bo oprócz historii narodu wybranego, a także wielu bzdur Biblia zawiera
>> bardzo wiele cennych obserwacji poczynionych przez ludzi poszukujących
>> sensu naszego istnienia.

> I nie tylko, zawiera również sporo porad praktycznych, m.in.
> w zakresie budowy latryny i niełączenia pewnych potraw, bo
> efektem może być s* dalej, niż się widzi. Tylko jaki związek
> ma chrześcijańska Biblia z Twoim Bogiem i z w związku z tym
> dlaczego jej treść jest argumentem na cokolwiek?

Moim Stwórcą (dla Ciebie może być: Bogiem) jest Umysł, którego stanem
początkowym była nieświadomość i który poprzez doświadczanie z Materią
zmierza ku poznaniu samego siebie, ku samoświadomości, ku Absolutowi.
Biblia spisana przez ludzi natchnionych, przez introwertyków, jest
przejawem tej aktywności Stwórcy na Jego drodze ku doskonałości Absolutu.

LeoTar


Data: Wed, 17 Jun 2015 08:27:58 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.fizyka,pl.sci.psychologia

Simpler pisze:
> W dniu czwartek, 11 czerwca 2015 21:43:16 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>>> Pewnie że należy uciekać do przodu... inaczej amen.

>> Sama ucieczka do przodu bez analizy przeszłości i syntezy wniosków jest
>> bezwartościowa gdyż nie pozwala na obnażenie korzenia, rdzenia naszego
>> istnienia i zaistnienia oraz mechanizmy jak doszło do eskalacji
>> przemocy. Retrospekcja i introspekcja są tutaj niezbędne, a jeżeli tego
>> nie zrobisz to istotnie czeka Cię...

> Twoja analiza i tak zostanie zmiażdżona przez tzw. naturę;
> bo jest pozorna - improwizowana,
> jako że mierzona wedle twoich doraźnych kryteriów,
> które wypracowałeś sobie z opinii i poglądów,
> różnych... zasrańców, co tu dużo gadać. :)

Mylisz się. Przede wszystkim korzystałem z własnego doświadczenia gdyż
to moje doświadczenia rodzinne stanowią szkielet teorii zaś
doświadczenia innych służą mi tylko do wypełnienia tego szkieletu
detalami. Dzięki temu mogę upraszczać analizy by nie zajmować się
niepotrzebnie wszystkimi manipulacjami na których zasadzone są
mechanizmy obronne każdego człowieka. Wbrew Twojej ocenie moje analizy
ani nie są improwizowane ani też nie posługuję się wieloma kryteriami.
To co zbudowałem jest maksymalnie uproszczone gdyż dotyczy najbardziej
pierwotnej formy poniżania potomka przez rodzica.


> Bowiem z religii przede wszystkim, no i tzw.
> 'nauki' o moralności zapewne,
> gdzie aż roi się od błędów - fałszów...
> i do tego w najczystszej formie,
> jak wolna wola, itp. banialuki - zgadza się?

Nie, nie zgadza się. Mój system etyczny uniemożliwia popełnianie
jakiejkolwiek manipulacji, kłamstwa. Ujawniam PRZYCZYNĘ i CEL
manipulacji oraz wskazuję co należy zrobić by się wyzwolić ze szponów
oszustwa na którym nieświadomy Stwórca zbudował ten świat.


>> Ponieważ nie święci garnki lepią więc proponuję Ci bliższe zapoznanie
>> się z moją koncepcją powstania świata i dlaczego doszło do wykreowania
>> przemocy i jak się ona kręci. Bez tego zrozumienia mechanizmów przemocy
>> nie jesteśmy w stanie zmienić naszego świata: najpierw zrozumieć a
>> później działać. Tak jak w tworzeniu tak i w rozwiązywaniu problemów
>> Myśl zawsze poprzedzać musi materię czyli materialne doświadczenie. Myśl
>> (energia, Duch) idzie przed Materią i fizycznym Doświadczeniem.

> Nie istnieje żadna przemoc w sensie obiektywnym, niestety.

Co to znaczy, według Ciebie, w sensie obiektywnym? Według mnie przemoc
jest faktem fizycznym, spotykamy się z nią na c odzień. Wyjaśnij proszę
jak doszedłeś do tego, że przemocy nie ma.


> A gdybyś był konsekwentny w tej swojej zasranej... ideologii,
> i tak do końca - wiesz co by się stało?
>
> Wpierdoliłby cię dawno i na żywca:
> muchy, karaluchy, szczury i różne inne robale.

Niby jak?


>> I Ty tak dobrowolnie zgadzasz się na śmierć? Cóż za brak poczucia sensu
>> życia i poczucia wartości samego siebie. Samemu dobrowolnie skazywać się
>> na śmierć... Cóż za dno...

> Niestety, ale to Ty żyjesz tylko mimochodem, bo wbrew swoim zasranym poglądom.

Ja wiem, że moje życie ma głęboki sens więc piszesz chyba o sobie... ;-)


>> Może jak przeczytasz wszystko to w połączeniu ze swoimi doświadczeniami
>> życiowymi odnajdziesz w tym sens. A jeżeli takowego doświadczenia
>> życiowego z kobietami i dziećmi nie masz to proponuję zakończyć tę
>> jałowiejącą rozmowę i niech każdy pozostanie przy swoim chociaż na dobrą
>> sprawę to Twojego zdania co do materii przemocy i powstania Życia nie
>> usłyszałem. Szkoda naszego czasu.

> Nachlałeś się szaleju... no i to tyle w tym mistycyzmu, hehe!

Nie jestem mistykiem, jestem twardym realistą. I humanistą...

LeoTar



Data: Wed, 17 Jun 2015 11:01:59 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 17.06.2015 o 05:13, Pszemol pisze:

>>> Poza tym nie bardzo wiem, dlaczego będąc tak głęboko przekonany
>>> o nieistnieniu Boga wciąż asekurujesz się tym "prawdopodobnie"... ;p

>> Przecież głębokie przekonanie nie jest równe pewności.
>> To nie jest asekuracja tylko raczej uczciwość - pewności nie ma.

> Ano właśnie. Pewność to domena religii.

A czy nauka nie poszukuje pewności, Prawdy absolutnej?

LeoTar



Data: Wed, 17 Jun 2015 12:29:21 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Slawek [am-pm] pisze:
> "LeoTar"  napisał w wiadomości grup dyskusyjnych
> news:mlrd7f$jfc$1@node1.news.atman.pl...

>>> Ano właśnie. Pewność to domena religii.

>> A czy nauka nie poszukuje pewności, Prawdy absolutnej?

> W żadnym wypadku. Przespałeś ostatnie kilkaset lat
> jej rozwoju.
>
> Nawiasem pisząc, nauka niczego nie szuka. To ludzie
> czegoś szukają (choćby naukowcy), i na pewno nie ma
> zgody na to, że wszyscy szukają tego samego. A jeśli
> znajdzie się naukowiec, który powie, że szuka pewności,
> ujawni tym samym, że jest durniem, a nie naukowcem.

Czymże więc jest Nauka jeśli nie poszukiwaniem Prawdy ostatecznej? Po
cóż te wszystkie coraz bardziej wysublimowane teorie i coraz doskonalsze
urządzenia stwarzane przez naukowców, których celem jest dokopanie się
do początku stworzenia oraz poznanie Stworzyciela?

A może uważasz, że to sam 'wyścig szczurów' jest celem samym w sobie? A
może nie sam wyścig jest ważny ile to by okazać się lepszym od tego
drugiego by dzięki 'zwycięstwu' w rywalizacji nabrać poczucia pewności
siebie i poczucia własnej wartości, którego nie wynieśliśmy z domu
rodzinnego? Może w 'wyścigu szczurów' chodzi właśnie o odnalezienie
przyczyny, która spowodowała, że brakuje nam poczucia własnej wartość by
uwolnić wreszcie następne pokolenia od błędu nieświadomego Stwórcy,
który MUSIAŁ popełnić ten błąd gdyż nie miał żadnego doświadczenia w
stwarzaniu i zaczynał się uczyć fachu metodą prób i błędów.

Czyż my, ludzie nie uczymy się właśnie metodą prób i błędów? I czy nie
pragniemy stać się doskonałymi, czy nie dążymy do osiągnięcia wiedzy
Absolutnej?

LeoTar



Data: Wed, 17 Jun 2015 12:35:12 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Piotr Wyderski pisze:
> LeoTar wrote:

>> A czy nauka nie poszukuje pewności, Prawdy absolutnej?

> Poszukuje, ale nie twierdzi, że ją znalazła i w każdej chwili jest
> gotowa (choć niechętnie, naukowcy to tez tylko ludzie...) zastąpić
> pomysły dobre lepszymi. Pokaż mi teraz religię, która o swoich
> świętych księgach mówi, że są prowizoryczne, choć w określonych
> warunkach użyteczne i zostaną zastąpione nowymi zaraz po ich
> napisaniu. W międzyczasie testując doświadczalnie liczbę chórów
> anielskich, bo dostępne obserwacje znacznie lepiej tłumaczy się przez
> zapostulowanie kolejnej ich generacji...

Żadna z religii monoteistycznych nie uznaje prowizorki i tymczasowości,
czyli nie powątpiewa w doskonałość Stwórcy (boga) chociaż wokół Niego
pełno jest blichtru i kretyństwa.

LeoTar


Data: Wed, 17 Jun 2015 17:36:13 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Pszemol pisze:
> "Chiron" <chiron@onet.eu> wrote in message
> news:558152fa$0$8377$65785112@news.neostrada.pl...
>> Użytkownik "Pszemol" <Pszemol@PolBox.com> napisał w wiadomości
>> news:mlqokh$tr8$1@dont-email.me...

>>> Pewność siebie jest cechą głupców.

>> Szkoda, że nie potrafisz odnieść tego do siebie

> Szkoda że Ty nie jesteś na tyle dobrym obserwatorem
> aby dostrzec wątpliwości jakie wyrażam bardzo często.

Wątpić rzeczą ludzką. Do tego by popchnąć ludzi do przodu trzeba jednak
nie tylko wątpić ale mieć zacięcie konstruktorskie.
Konstruktywny sprzeciw, to rozumiem. Ale by się tylko sprzeciwiać tak
dla jaj nic nie oferując w zamian... ;-)

LeoTar



Data: Wed, 17 Jun 2015 17:39:30 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Pszemol pisze:
> "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> wrote in message
> news:mlrd7f$jfc$1@node1.news.atman.pl...
>> Andrzej Lawa pisze:
>>> W dniu 17.06.2015 o 05:13, Pszemol pisze:

>>>>> Poza tym nie bardzo wiem, dlaczego będąc tak głęboko przekonany
>>>>> o nieistnieniu Boga wciąż asekurujesz się tym "prawdopodobnie"... ;p

>>>> Przecież głębokie przekonanie nie jest równe pewności.
>>>> To nie jest asekuracja tylko raczej uczciwość - pewności nie ma.

>>> Ano właśnie. Pewność to domena religii.

>> A czy nauka nie poszukuje pewności, Prawdy absolutnej?

> W nauce przyzwyczajony jesteś do braku pewności i częstych zmian kursu
> bo codziennie są nowe odkrycia, nowe pomysły i nowe wnioski które
> zmieniają opinię na dany konkretny temat.

Tyle t i ja, nie-uczony, wiem. Ale czy coś z tego konstruktywnego wynika
poza tym, że jesteśmy coraz bardziej zagrożeni jako gatunek. I nie tylko
my ludzie...

LeoTar



Data: Wed, 17 Jun 2015 17:41:26 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Pszemol pisze:
> "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> wrote in message
> news:mlrim9$qal$1@node2.news.atman.pl...

>> Żadna z religii monoteistycznych nie uznaje prowizorki i
>> tymczasowości, czyli nie powątpiewa w doskonałość Stwórcy (boga)
>> chociaż wokół Niego pełno jest blichtru i kretyństwa.

> Doskonałość i nieomylność w religii dotyczy również ludzkich przywódców.

Chyba nie masz na myśli Głównego Watykańczyka...?
Ale w końcu jego poglądy też ewoluują.

LeoTar



Data: Wed, 17 Jun 2015 17:47:28 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.fizyka,pl.soc.religia

Pszemol pisze:
> "Ikselka" <ikselk@gazeta.pl> wrote in message
> news:1frb15zpl6eqh.rg8ldoedhvuh.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 17 Jun 2015 13:17:12 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>>> W dniu 17.06.2015 o 13:13, Ikselka pisze:
>>>> Dnia Wed, 17 Jun 2015 10:55:53 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

>>>>> Bo wiem, że nie wiem wszystkiego.

>>>> Postęp!

>>> To jest oczywiste dla każdego racjonaliści. To kretynki takie jak ty
>>> zawsze mają pewność - jak np. masz pewność, że szczepionki to spisek.

>> Ba.

> A pewność jest domeną głupców. Wszystko się zgadza.

A podtrzymywanie niepewności domeną manipulantów i oszustów. ;-)

LeoTar




Data: Mon, 29 Jun 2015 19:06:27 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "Fragi" <satinelle@op.pl> napisał w wiadomości
> news:52ft0rcs077r$.oc055b7b6xmm$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Fri, 19 Jun 2015 13:38:54 +0200, Chiron napisał(a):
>>> Użytkownik "FEniks" <xxx@poczta.fm> napisał w wiadomości
>>> news:mm0rmf$vj7$2@news.icm.edu.pl...
>>>> W dniu 2015-06-19 o 06:57, Chiron pisze:

>>>>> Nie znam się na tym- bazuję na opowiadaniach lekarza:-). Ponoć lambie
>>>>> zaatakowały mu wątrobę- i dlatego nie mogli się ich pozbyć. Umierał
>>>>> kilka lat.

>>>> Lamblie można złapać bez żadnego problemu także u nas. Nie umiera
>>>> się na to.

>>> Trener umarł. Wycieńczyły go. To były lata siedemdziesiąte (umarł
>>> gdzieś w 1980 albo 1981). Ponoć miał je w wątrobie

>> Być może utworzyły się ziarniniaki...

> Nie wiem. Pamiętam, bo byłem dosyć blisko. Chodziło o to, że Kubańczykom
> nic się nie działo. Mieli oni szczegółowe badania. Naprawdę szczegółowe-
> bo wtedy medycynę mieli na bardzo wysokim poziomie- o jakim Polska nie
> może nawet marzyć. Wychodzi na to, że na danym terenie ludzie w dużym
> stopniu uodparniają się na istniejące tam pasożyty, bakterie, etc
> --
> Chiron

Wszystko się rozjaśnia jeżeli potraktujemy człowieka jako złożony
autonomiczny system informacyjny komunikujący się (wymieniający
informację)ze swoim środowiskiem wewnętrznym i zewnętrznym poprzez
kanały informacyjne kształtowane w procesie ewolucji samego siebie,
które są wyposażone w filtry (system immunologiczny) zabezpieczające
system przed absorpcją szkodników (bakterie, wirusy, i inne złośliwe
mikroorganizmy), które również są tworami informacyjnymi zasiedlającymi
ekosystem. Te zaburzenia informacyjne powstały w wyniku działania wirusa
nieświadomego Umysłu.

Jeżeli zaakceptujemy czynnik środowiskowy jako jeden z ważnych czynników
wywołujących przemiany informacyjne całego systemu
(nieświadomości/świadomości) oczywistym staje się dlaczego to co jest
nieszkodliwe dla tubylców może okazać się niebezpieczne dla gości
(niekoniecznie wszystkich), których filtry (indywidualne systemy
immunologiczne) nie są przygotowane do odparcia lokalnych zagrożeń
których to ich filtry nie są w stanie rozpoznać i zneutralizować.

Te złośliwe informacyjne zagrożenia to pozostałości po wirusie Umysłu,
który opanował nieświadomego Stwórcę na samym początku. Ten wirus
ewoluuje wraz z ewoluującą Świadomością   walcząc o swoje przetrwanie i
ulegnie - według mnie - całkowitej destrukcji gdy tylko Stwórca stanie
się świadom samego siebie i totalnie wyeliminuje ze swego działania
przemoc, przemoc, która była mu potrzebna do odzyskania samoświadomości.
By jednak wyeliminować przemoc ze swego arsenału środków walki o
wyzwolenie musi Stwórca wyeliminować  ZAKAZ, który jest najbardziej
pierwotnym zaburzeniem Umysłu, wirusem Umysłu bez którego jednak NIC by
nie zaistniało a my, wcielenie Świadomości nie bylibyśmy tym czym
jesteśmy. Bylibyśmy nadal nicością.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego