I teraz traf na taką... - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

I teraz traf na taką...

Wiosna 2015

Data: Mon, 15 Jun 2015 11:08:38 +0200
Nadawca: Przemysław Dębski <po_zboju@go2.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Użytkownik "Penetrator" <robert.pawlowski4@gmail.com> napisał w wiadomości
news:94bf17be-e34b-4cbb-893d-2334293ca1ca@googlegroups.com...

>>>" jestem katoliczką a on chce żebym robiła mu loda  "

>> katoliczka z dylematem pisze....
>>
>> "Bardzo go kocham ale rozmawiałam z księdzem i on powiedział, że takie
>> praktyki to grzech i to ciężki, nie wiem jak mojemu mężowi wytłumaczyć, że
>> nie mogę robić takich rzeczy?"

> No i życie zmarnowane. Ksiądz wie jak doprowadzić do rozwodu.

Ale tu ksiądz nic nie winien. Został zapytany to i w zgodzie ze swoimi
poglądami odpowiedział. Nikomu na siłę swoich mundrości nie wciskał. A ta
pani właśnie swojego męża zdradziła, bez jego wiedzy i zgody sama z siebie
zaprosiła do ich intymnych spraw osobę trzecią. I pewnie będzie chciała tak
przeflancować sprawę by kwestia jej nielojanlości nie wypłynęła wogóle jako
temat. Ale to już ogólnie działka Leotara ;)

Dębska



Data: Mon, 15 Jun 2015 16:36:18 +0200
Nadawca: Przemysław Dębski <po_zboju@go2.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Użytkownik "Penetrator" <robert.pawlowski4@gmail.com> napisał w wiadomości
news:6e559e35-c344-4b41-b28c-62bc9292dee7@googlegroups.com...
> Przemysław Dębski napisał:


>> Ale tu ksiądz nic nie winien. Został zapytany to i w zgodzie ze swoimi
>> poglądami odpowiedział. Nikomu na siłę swoich mundrości nie wciskał. A ta
>> pani właśnie swojego męża zdradziła, bez jego wiedzy i zgody sama z siebie
>> zaprosiła do ich intymnych spraw osobę trzecią. I pewnie będzie chciała tak
>> przeflancować sprawę by kwestia jej nielojanlości nie wypłynęła wogóle jako
>> temat. Ale to już ogólnie działka Leotara ;)

> To że ona dzieli się łóżkiem z całą parafią a nie mężem świadczy o zerwanych
> więziach emocjonalnych, taka kobieta nie jest w stanie ich wytworzyć,
> właśnie dzięki dogmatom kleru, który wchodzi ze swoim rygorem w życie
> osobiste, ze swoimi dewiacjami na temat seksu i właściwie zakazuje
> wszystkiego co tej miłości służy, wprowadzając do alkowy cierpienie. Ludzie
> którzy tego słuchają mają problemy z pożyciem seksualnym i albo terapia,
> która ich otworzy że seks i przyjemność nie jest grzechem albo są skazani na
> samotność bo brzydzą się partnerem jak swoim ciałem też.

Nie, to taki typ człowieka. Jak by nie było księdza, to by by była
psiapsiółka/mamusia/tatuś etc.

Dębska



Data: Mon, 15 Jun 2015 09:18:35 -0700 (PDT)
Nadawca: Penetrator <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Przemysław Dębski napisał:
> Użytkownik "Penetrator" <robert.p...@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:6e559e35-c344-4b41-b28c-62bc9292dee7@googlegroups.com...
>> Przemysław Dębski napisał:


>>> Ale tu ksiądz nic nie winien. Został zapytany to i w zgodzie ze swoimi
>>> poglądami odpowiedział. Nikomu na siłę swoich mundrości nie wciskał. A ta
>>> pani właśnie swojego męża zdradziła, bez jego wiedzy i zgody sama z siebie
>>> zaprosiła do ich intymnych spraw osobę trzecią. I pewnie będzie chciała tak
>>> przeflancować sprawę by kwestia jej nielojanlości nie wypłynęła wogóle jako
>>> temat. Ale to już ogólnie działka Leotara ;)

>> To że ona dzieli się łóżkiem z całą parafią a nie mężem świadczy o zerwanych
>> więziach emocjonalnych, taka kobieta nie jest w stanie ich wytworzyć,
>> właśnie dzięki dogmatom kleru, który wchodzi ze swoim rygorem w życie
>> osobiste, ze swoimi dewiacjami na temat seksu i właściwie zakazuje
>> wszystkiego co tej miłości służy, wprowadzając do alkowy cierpienie. Ludzie
>> którzy tego słuchają mają problemy z pożyciem seksualnym i albo terapia,
>> która ich otworzy że seks i przyjemność nie jest grzechem albo są skazani na
>> samotność bo brzydzą się partnerem jak swoim ciałem też.

> Nie, to taki typ człowieka. Jak by nie było księdza, to by by była
> psiapsiółka/mamusia/tatuś etc.

Nie, to już dziadek psychologii zauważył i jak on to tłumaczył. Dziecko rzecz jasna się dotyka, bo poznaje swoje ciało, dorośli to poznawanie ciała, błędnie odbierają jako czynności seksualne, szczególnie w rodzinie katolickiej, taka mama bierze rączki dziecka i mu mówi, FE, BRZYDKO, NIEDOBRE DZIECKO i masz uderzenie w psychikę, pokazanie że ciało jest FE. To dziecko gdy jest dorosłe zgadnij co skojarzy jak zobaczy piękną WAGINĘ..... to brzydkie, to wstrętne, to niewłaściwe, to ochydne, to straszne......to samo będzie do własnego ciała, wstyd że ma się przyrodzenie, seks tabu, to tam gorszące. Taka osoba idąc do kościoła gdzie celibatyków ten seks ciągle boli i mają obsesje na jego temat, chłostania, piętnowania, diabła między nogami. Od tego wycia frustratów....nie bałabyś się dotknąć członka, bo bozia ukarze? Tak ją wmanewrowali że niezdolna do związku.



Data: Mon, 15 Jun 2015 20:07:45 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Penetrator pisze:

> Dlatego wiem co mówię bo ten problem ciągle w wypowiedziach mężczyzn
> czy kobiet się pojawia...... Wagina jest obrzydliwa, miałbym ją
> całować, brrr...... To mnie zaczeło zastanawiać jak byłem małolatem,
> dlaczego dla mnie piękna, a dla nich straszna( odkryła mi to
> psychologia dlaczego są zaburzeni). A dlaczego ja się tak nie
> zachowywałem i mnie to nurtowało dlaczego widzę inaczej? Bo maja
> matka napewno nie była katoliczka i lubiła zasuwać nago na golasa po
> domu, utwalił mi się obraz piękna kobiecego ciała.   Teraz feministki
> wyzwalają vaginę i artystki feministyczne, bo kultura katolicka
> niesłusznie ją zobrzydziła.

Wszystko gra Penetratorku poza jednym: równie piękny i ważny jak vagina
kobiety jest męski penis. Obie części powinny więc być prezentowane jako
równie ważne podczas gdy feministyczne artystki starają się przedstawić
vaginę jako coś ważniejszego od penisa. Na poniżaniu mężczyzny chcą
budować swoje dobre samopoczucie, którego im brakuje, gdyż - jak się już
zapewne domyślasz - brakuje im poczucia własnej wartości wskutek
nierozwiązanego kompleksu Elektry. Dlatego ukazywanie vaginy bez penisa
uważam za fałsz i obłudę.

LeoTar



Data: Tue, 16 Jun 2015 06:17:09 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Penetrator pisze:
> LeoTar Penetrator pisze:

>>> Dlatego wiem co mówię bo ten problem ciągle w wypowiedziach
>>> mężczyzn czy kobiet się pojawia...... Wagina jest obrzydliwa,
>>> miałbym ją całować, brrr...... To mnie zaczeło zastanawiać jak
>>> byłem małolatem, dlaczego dla mnie piękna, a dla nich straszna(
>>> odkryła mi to psychologia dlaczego są zaburzeni). A dlaczego ja się
>>> tak nie zachowywałem i mnie to nurtowało dlaczego widzę inaczej? Bo
>>> maja matka napewno nie była katoliczka i lubiła zasuwać nago na
>>> golasa po domu, utwalił mi się obraz piękna kobiecego ciała.
>>> Teraz feministki wyzwalają vaginę i artystki feministyczne, bo
>>> kultura katolicka niesłusznie ją zobrzydziła.

>> Wszystko gra Penetratorku poza jednym: równie piękny i ważny jak
>> vagina kobiety jest męski penis. Obie części powinny więc być
>> prezentowane jako równie ważne podczas gdy feministyczne artystki
>> starają się przedstawić vaginę jako coś ważniejszego od penisa. Na
>> poniżaniu mężczyzny chcą budować swoje dobre samopoczucie, którego im
>> brakuje, gdyż - jak się już zapewne domyślasz - brakuje im poczucia
>> własnej wartości wskutek nierozwiązanego kompleksu Elektry. Dlatego
>> ukazywanie vaginy bez penisa uważam za fałsz i obłudę.

> Feministki to romantyczki z perwersyjnym umysłem i ich troska o
> edukacje seksualną jest i do kobiet i do mężczyzn skierowana, bo
> chodzi o partnerstwo, równość i szacunek obopólny, jednocześnie
> kobieca seksualność była bardziej piętnowana niż męska, tym samym ich
> problemy są też trochę inne, z tym że vagina wcale nie jest ohydna i
> grzeszna, dla mężczyzn gdzie penis jest raczej powodem do dumy.

Pewnie, że jest piękna i każdy zdrowy facet powinien się nią zachwycać.
Skąd więc tyle niechęci i obaw do niej, w szczególności wśród
sukienkowych? Musi istnieć jakaś przyczyna, że powstała grupa mężczyzn
tak bardzo obawiających się vaginy, że - zamiast czerpać z nią wspólnie
rozkosz - zdolnych do palenia jej na stosach. Dlaczego zostali
doprowadzeni do takiego stanu? W końcu z dawien dawna pierwszą osobą,
która ma z mężczyzną (chłopcem) kontakt od porodu i gdy stawia pierwsze
kroki, jest kobieta, matka. Dlaczego jego stosunek do kobiet jest tak
ambiwalentny; z jednej strony zaczadzenie kobietą a z drugiej skrywana
nienawiść do niej? I dlaczego działa to również w drugą stronę: podziw
kobiet dla mężczyzny a zarazem chęć skrytego wykorzystania go?

Kilka dni temu jechałem sobie tramwajem z Krzyków do centrum Wrocławia.
Naprzeciwko mnie siedziały dwie starsze panie i rozmawiały o trzeciej,
która obroniła doktorat z jakiejś orientalnej kuchni. "A mimo tego -
stwierdziła jedna z nich - ciągle brakuje jej poczucia własnej
wartości." Dla mnie woda na młyn wiec zacząłem się im bliżej przyglądać.
Patrzyłem swobodnie jednej z nich prosto w oczy, tak jak mam w zwyczaju
i wtedy poczułem jak za pomocą wzroku chciała mnie sobie podporządkować.
Mam nadzieje, że znasz to uczucie gdy ktoś siłuje się z Tobą wzrokiem.
Kilka lat temu uciekłbym ze wzrokiem ale już nie teraz: z uśmiechem na
twarzy zaglądam na samo dno duszy takiej osoby. Wszak oczy są
zwierciadłem duszy człowieka. Nie walczyłem z nią ale też nie
podporządkowałem się jej woli mimo zimnej bezwzględności z jaką patrzyła
mi w oczy, jej chęci manipulowania moją duszą. Jestem przekonany, że
robiła to podświadomie tak jak zapewne robiła to po wielokroć ze swoim
partnerem.

LeoTar


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego