Już nie ma świąt katole. - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Już nie ma świąt katole.

Zima 2015
Data: Sun, 27 Dec 2015 14:33:16 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Przeżarliście się, zachlaliście za bardzo ryje katoliki, że nie
> plujecie z nienawiści, dwa dni cenzury świątecznej już mineło .Można
> srać z nienawiści na kogo popadnie, no nie ma kogo do
> zaprześladwania?. Wstawać pijusy i obrzartuchy i chłapać, kijem
> trzeba was pogonić, proboszcze za mało podpuszczali, byście dupy z
> bud wywleki do szczekania?

Stajesz się coraz mniej wiarygodny broniąc wściekle interesów złodziei i
oszustów z PO, Nowoczesnej oraz PSL tworzących z woli Narodu opozycję.
Przestań się ośmieszać globku; przy okazji coraz bardziej kompromitujesz
swoich mocodawców. Ale jeśli chcesz to niech Ci będzie, pluj sie dalej. :-)

LeoTar



Data: Sun, 27 Dec 2015 17:41:23 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> LeoTar

>> Stajesz się coraz mniej wiarygodny broniąc wściekle interesów
>> złodziei i oszustów z PO, Nowoczesnej oraz PSL tworzących z woli
>> Narodu opozycję. Przestań się ośmieszać globku; przy okazji coraz
>> bardziej kompromitujesz swoich mocodawców. Ale jeśli chcesz to
>> niech Ci będzie, pluj się dalej. :-)

> Złodziei i układ to masz w Pisie, którzy biorą pieniądze za to by w
> mediach robić z niewinnych ludzi złodziei i układ. Typowa obłuda
> buractwa oparta o projekcje. Oni mówią o sobie.

Nie mam zamiaru bronić w PiS-ie nikogo, kto w przeszłości ubabrał się w
błocie, ale doceniam wolę zmiany. Wszyscy ludzie, którzy żyją w
nieświadomości tego kim są i co jest celem ich życia, popełniają błędy.
Nie popełni błędu tylko ten, kto nic nie robi. Jeżeli stanem wyjściowym
jest nieświadomość to każda działalność, której celem jest wyrwanie się
z nieświadomości jest POZYTYWNA, nawet jeżeli w rezultacie dochodzi do
przekrętów. Najgorzej jest nie robić nic, krytykować i czekać aż cel sam
zostanie osiągnięty bez wysiłku. Przestępstwem staje się trwanie w
błędzie gdy już wiadomo, że w działaniu popełniony został błąd a reduty
broni się tylko i wyłącznie z przyczyn merkantylnych i ambicjonalnych.
Tak właśnie działa teraz PO: chce uchronić bandę kolesiów żerujących do
niedawna na całym społeczeństwie. Chociaż z drugiej strony patrząc nie
byłoby wygranej PiS-u i wymuszonych zmian gdyby nie przekręty PO. PO
jest współautorem tego, co się w Polsce dzieje i pewnie PiS nie
wyciągnie w stosunku do byłych rządzących żadnych poważniejszych
konsekwencji. Taki to już przywilej rządzących... :-)

LeoTar



Data: Sun, 27 Dec 2015 17:25:43 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 27 grudnia 2015 14:33:27 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> glob pisze:

>>> Przeżarliście się, zachlaliście za bardzo ryje katoliki, że nie
>>> plujecie z nienawiści, dwa dni cenzury świątecznej już minęło.
>>> Można srać z nienawiści na kogo popadnie, no nie ma kogo do za
>>> prześladowania?. Wstawać pijusy i obżartuchy i chłapać, kijem
>>> trzeba was pogonić, proboszcze za mało podpuszczali, byście dupy
>>> z bud wywlekli do szczekania?

>> Stajesz się coraz mniej wiarygodny broniąc wściekle interesów
>> złodziei i oszustów z PO, Nowoczesnej oraz PSL tworzących z woli
>> Narodu opozycję. Przestań się ośmieszać globku; przy okazji coraz
>> bardziej kompromitujesz swoich mocodawców. Ale jeśli chcesz to
>> niech Ci będzie, pluj sie dalej. :-)

> Że się wtrącę - podsumowałeś opozycję, ale partia rządząca też
> niczego sobie, a wola Narodu jest zmienna - raz się opowiada za jedną
> grupą o tendencjach rozbójniczych, raz za inną, więc nie należy jej
> tak bardzo absolutyzować.

Gdyby społeczeństwo (nie dotyczy to zresztą tylko naszej społeczności)
było samoświadome i zdolne do samodzielnego funkcjonowania to nie byłby
potrzebny żaden rząd, gdyż wszyscy działali by dla realizacji wspólnego
celu, trwania. Społeczeństwo zachowywało by się niczym ocean, który nie
potrzebuje żadnej władzy a jednak trwa od niepamiętnych czasów zanim
jeszcze pojawiło się Życie w postaci przez nas uznawanej za jedyną. To,
że w życiu biologicznym, we wszystkich jego odmianach, funkcjonowali i
funkcjonują rozbójnicy, jest tylko przejawem organizowania się Życia do
form coraz doskonalszych wśród których przemoc jest czynnikiem
sprzyjającym doskonaleniu się i lepszemu samopoznaniu. Według mnie
samopoznanie jest celem S(T)wórcy, który swój początek ma w
nieświadomości Kosmosu (Świadomości) ze wszystkimi konsekwencjami tego
stanu a rozwój Życia jest Jego drogą od całkowitej nieświadomości do
pełnej świadomości Absolutu (pełnia Wiedzy). Doświadczalna wiedza
dyskretna jednostek jest opisywana coraz doskonalszymi teoriami
cząstkowymi by wreszcie zamienić się w Teorię Wszystkiego, która zamieni
świat zindywidualizowany (dyskretny) w ciągłą i spójną Rzeczywistość, w
której Wiedza będzie powszechnie dostępna i nie będzie reglamentowana
przez tych, którzy wskutek braku poczucia własnej wartości
(nierozwiązany kompleks Edypa/Elektry) chcą ograniczać jej
rozpowszechnianie po to, by przez sprawowanie zarządu nad Wiedzą
utrzymywać innych w stanie uzależnienia. Uzależnienie to metoda
sprawowania władzy, która bierze swój początek w rodzicielskim zakazie
ograniczającym dostęp dziecka do wiedzy o tym jak ma żyć by trwać.
Rozbójnictwo ma swój początek w nieświadomej rodzinie, a przemoc
seksualna stanowiona przez kobiety jest czynnikiem, który ma zmusić
mężczyznę do pokonania zakazu, osiągnięcia przez S(T)wórcę (Kobietę i
Mężczyznę) pełni świadomości (Wiedzy Absolutnej) i opanowanie sposobu
przekazywania tej Wiedzy następnym pokoleniom. Wola narodu zmienną jest
dopóty, dopóki ludzie nie posiądą Wiedzy o tym jak nie tracić poczucia
własnej wartości którą nabywamy w chwili narodzin.


> Na przykład mi nie za bardzo odpowiada obecna władza m.in. z tego
> powodu, że przy prokościelnej zmianie układów jeszcze bardziej
> zmaleją moje szanse na bezpieczne wydanie w Polsce mojego drugiego
> tomiku poezji. Oraz na przełom kulturowo ideologiczny, który
> otworzyłby drogę do upowszechnienia rynku literatury nazwijmy to
> wiccańsko-pogańsko-szamanistycznej na podobną skalę, jak dzieje się
> to na Zachodzie.

Jesteś egoistą, gdyż marzysz tylko i wyłącznie o zaspokojeniu własnych
ambicji i wyimaginowanych potrzeb. Myślisz o tym, w jaki sposób wybić
się ponad innych, poprawić poczucie własnej wartości jeszcze bardziej. W
tym w czym się specjalizujesz osiągnąłeś już bardzo wysoki poziom a
jednak ciągle czujesz niedosyt. Wciąż chciałbyś być bardziej znanym i
gromadzić coraz więcej pieniędzy ponieważ wydaje Ci się, że jest to
droga do wykazania się przed Twoim ojcem, że zasługujesz na jego
szacunek i... nagrodę z jego rąk.


> Na obecnej skali można robić tylko reklamę różnych kierunków
> politeizmu i niszową modę, ale nie da się zarobić na tym żadnych
> porządnych pieniędzy, a zafiksowanie rządu na chrześcijaństwie i
> frumerskim judaizmie (gdzie jedyną koncesją dla ezoteryki jest wersja
> biblijno-kabalistyczna) zabetonuje rynek na kilka ładnych lat. To ja
> już wolę z dwojga złego takich materialistów jak "N" niż kogoś, kto
> ma ambicję konkurowania na poletku powiedzmy
> okultystyczno-astralnym.

A może zająłbyś się poletkiem, które ja od lat próbuję propagować?
Możesz wykorzystać swoją ogromną wiedzę by wzbogacić moje inżynierskie i
bardzo suche wywody.:-)

LeoTar



Data: Sun, 27 Dec 2015 21:37:02 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 27 grudnia 2015 17:25:55 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:

>> Jesteś egoistą, gdyż marzysz tylko i wyłącznie o zaspokojeniu własnych
>> ambicji i wyimaginowanych potrzeb. Myślisz o tym, w jaki sposób wybić
>> się ponad innych, poprawić poczucie własnej wartości jeszcze bardziej. W
>> tym w czym się specjalizujesz osiągnąłeś już bardzo wysoki poziom a
>> jednak ciągle czujesz niedosyt. Wciąż chciałbyś być bardziej znanym i
>> gromadzić coraz więcej pieniędzy ponieważ wydaje Ci się, że jest to
>> droga do wykazania się przed Twoim ojcem, że zasługujesz na jego
>> szacunek i... nagrodę z jego rąk.

> Z tymi pieniędzmi to trafiłeś jak kulą w płot, bo na razie to mam cienko.
> Nie dla pieniędzy się przynajmniej jak dotąd bawię w różne takie historie
> wydawnicze, bo wydławcy i nakradcy mnie wydymali na publikacjach.
> Dochody mam dużo poniżej średniej krajowej. Jedyne co mnie trzyma przy
> działalności, jakiejkolwiek! to kwestie ideologiczne.

Odnoszę wrażenie, że nie masz zdefiniowanej swojej własnej ideologii
lecz to co Cię wyróżnia to eklektyzm Twoich poglądów.


>> A może zająłbyś się poletkiem, które ja od lat próbuję propagować?
>> Możesz wykorzystać swoją ogromną wiedzę by wzbogacić moje inżynierskie i
>> bardzo suche wywody.:-)

> Nie obraź się Leo, zabrnąłeś w ślepą ścieżkę mizoginii, ponieważ u Ciebie
> aktywność (mężczyzna) odmawia podporządkowania się zasadzie mądrości (kobiecej,
> jak głosi tradycja tybetańska w przeciwieństwie do indyjskiej, gdzie jest na
> odwrót). Próby panowania umysłu - Pradżniaparamity (mądrości doskonałej) nad
> materią usiłujesz widzieć jako zniewolenie przemocą mężczyzny przez kobietę
> i dlatego muszę z Tobą polemizować. Czytam ostatnio Tsultrim Allione "Kobiety
> Mądrości" i dociera do mnie jak potężną siłą umysłu obdarzona jest tantryczna
> kobieta taka jak Machig Labdron i inne bohaterki przedstawionych tam
> hagiografii.

Mizoginem ne pewno nie jestem natomiast masz rację co do tego, że nie
uznaję podporządkowania Mężczyzny Kobiecie ale też nie akceptuję relacji
odwrotnej czyli podporządkowania Kobiety Mężczyźnie. To co akceptuję to
absolutna wolność obojga i dobrowolna współpraca oparta na szacunku i
zaufaniu. Ty natomiast uznajesz wyższość Kobiety nad Mężczyzną czyli
akceptujesz niewolnicza pozycje Mężczyzny w stosunku do Kobiety. Czyżbyś
sam czuł się emocjonalnie kobietą a swoją płeć fizyczną nienawidził? Bo
tylko tym można wytłumaczyć (w myśl mojej analizy) tę chęć wywyższenia
Kobiety, a pośrednio siebie.


> W ogóle umyka Ci ten "babski" aspekt - Prajna Paramita/Haghia Sophia
> (Mądrości Bożej) która jest rodzaju żeńskiego/das ewige Weibliche Goethego -
> zejście do Matek. Mądrość Odhina w "Eddzie Poetyckiej" wzięła się z zejścia
> do Helheimu - zimnej i mrocznej krainy Piekieł, królestwa bogini Hel (będącej
> mrocznym aspektem Freyi). Pluton/Nergal w Hadesie greckim (Kur mezopotamskiej)
> króluje w wiecznym zjednoczeniu z małżonką Ereshkigal, są to siły chtoniczne,
> które są tak potężne, że zabijają Dumuziego (Adonisa) i zagrażąją życiu samej
> Inanny. Tylko poprzez zejście do Otchłani Odhin odkrywa gnozę Run, Orfeusz
> gnozę Misteriów, a Jezus Chrystus - gnozę tajemnych słów i labiryntów
> Księgi Jeu, które odsłaniają siedem pieczęci Apokalipsy. Otchłań (Wiedza/Daath)
> jest ukrytą jedenastą sefirą Kabbały, którą trzeba przejść na drodze do sfery
> mądrości (Chokmah). Gdziekolwiek chcesz przejść, musisz przejść przez Drzwi,
> które z natury swojego kształtu i funkcji są związane z zasadą żeńską (łonem).
> Lao Tzu napisał w Księdze Drogi i Cnoty iż o ile korzyść jest z tego co jest,
> użyteczność jest z tego co jest puste (wewnątrz naczynia) oraz o Duchu Doliny,
> starszej od pojawienia się Twórcy Świata. Mam cytować więcej przykładów
> znaczenia pierwiastka Yin - iż od niego to pochodzi mądrość, kiedy od Yang -
> bezwiedna aktywność? Jak mogę współpracować z kimś, kto albo nie poznał
> sekretnej gnozy albo ją odrzuca na rzecz iluzji wolności?

Nic mi nie umyka Jakubie, kiedyś tak jak to robisz Ty teraz, również
pasjonowała mnie ulotna ezoteryka rozpowszechniająca tajemnice rzekomo
dostępne tylko nielicznym, przez co czułem się lepszy od innych, którzy
nie byli w stanie pojąć całej tej alchemii... oszustwa i ułudy. W ten
sposób kompensowałem sobie nierozwiązany wówczas jeszcze kompleks Edypa.
Gdy odnalazłem jądro kompleksu Edypa/Elektry i zaakceptowałem sam przed
sobą metodę zabezpieczającą kazdego człowieka przed powstaniem kompleksu
E. wówczas zniknęła potrzeba zajmowania się ezoteryką. Po prostu
zszedłem z obłoków na ziemię, czyli ze świata fantazji i manipulacji
słowami zająłem się realnymi działaniami, które - jak już wcześniej
napisałem - zabezpieczą człowieka przed powstaniem i utrwaleniem się
kompleksu E. oraz zapewnią człwoiekowi to, że nie utraci wolności danej
mu z urodzenia.


> Prawdziwą wolność daje gnostyczna inicjacja w pierwiastek Yin, ponieważ daje ona
> znajomość fundamentów 10 000 rzeczy. Tego na czym świat stoi, a przeważnie
> siedzi ;) - siła Kundalini bierze się z czakry Mula-dhara i przebija się przez
> wszystkie 7 czakram aż do Korony. Aktywuje się i wizualizuje symbole, diagramy,
> pieczęci, labirynty, poznaje ideogramy, liczby i figury geometrii, aby uruchomić
> uśpione drzemiące programy i wzorce. Jak chcesz otworzyć drogę Mocy i Mądrości,
> kiedy boisz się zniewolenia przez Moc i Mądrość? Jak chcesz chronić się przed
> uderzeniami węży ognistych jak nie przez spojrzenie w diagram Węża Miedzianego -
> wizualizację i aktywację energii Kundalini.

Piszesz o inicjacji bawiąc się przy tym bajecznymi niesłychanie pisami.
Nie wiem, czy chociaż jeden z grupowiczów jest w stanie coś z tego
pojąć. Weź i przetłumacz to na język polski nie uciekając się do tych
tajemnych - rzekomo - mocy, jak to fizycznie przeprowadzić inicjację. Bo
bujać to sobie możemy do końca naszego życia takie bujanie kosztuje co
najwyżej samotność i brak potomstwa. Czy celem inicjacji ma być
wtajemniczenie i zachowanie tajemnicy zapewniające poczucie wyższości
nad niewiedzącymi czy też klarowny przekaz gwarantujący emocjonalną
całkowitą stabilność umysłu osobnika inicjowanego? Jaki jest cel
inicjacji według Ciebie?


> Ale żeby to zrobić, musisz wziąć rozbrat z jahwizmem, z arymaniczną, fizyczną
> siłą samca Alpha, który wszystko niszczy, a jeśli coś buduje, to w kątach
> prostych, pozbawionych uroku fraktalności. Kosmiczny oszust, który chciał
> pozbawić Adama daru przejścia przez Otchłań, multiplikacji i nauki w ponownych
> wcieleniach z powrotem do natury Buddhy i do epoki tysiąca Buddhów, do punktu
> Omega. Teza pozbawiona antytezy nie daje syntezy.

A Ty dalej swoje o utrzymywaniu czegoś w tajemnicy. Nie chcesz zauważyć,
że ujawnienie tajemnicy w inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców
wkłada w ich ręce, a raczej głowy, taką samą moc jak alchemiczna
inicjacja wśród ezoteryków tyle, że ezoterycy są niestabilni jak płomień
świecy i muszą ciągle dominować manipulując swoim otoczeniem. Wolni od
manipulacji i woli dominacji stają się natomiast ci, którzy byli
inicjowani wśród rodziców gdyż to oni stali się niezależni od swoich
bogów, stali się autorytetami dla samych sebie.


> W większości czasu ta wiedza była osłonięta tabu - nie, żeby kłóciła się
> z pospolitą moralnością, ale znajomość podstaw rzeczy była niebezpieczna
> wewnętrznie dla supermęskich, wojowniczych elit władzy, którzy kształcili mięso
> armatnie, ginące z uśmiechem na ustach od szrapneli w czasie dwóch Wielkich
> Wojen. Dopiero Beat Generation i era hippies przełamała to tabu w kulturze
> Zachodu, ale gubiąc po drodze moralność. Nie chodzi o to, żeby to robić - należy
> zachować metafizyczne, rewolucyjne aspekty Counterculture w kwestii wyzwolenia
> kobiecości, jednocześnie pilnując wypracowanych dawniej zasad współżycia
> i nie-szkodzenia, widzianych w nowym świetle ahimsy.

Nie-szkodzenie jest możliwe do osiągnięcia tylko wówczas jeżeli nie ma
woli dominacji, a ta zniknie jeżeli nie będzie woli walki o poczucie
bycia lepszym wskutek tego, że nie było okazji zrównania się z rodzicem
wskutek zakazu inicjacji seksualnej wśród rodziców. Brak tego aktu
istotnie stwarza podstawę o psychicznej dominacji kobiety nad mężczyzną,
która manipulując podświadomością mężczyzny jest w stanie zepchnąć go w
przepaść braku poczucia własnej wartości a potem delikatnie ten stan
podsycać. Używając do tego celu seksu w charakterze pieniądza, którym
opłacała mężczyznę by zdobyć brzęczącą monetę stała się kobieta
prostytutką nienawidzącą mężczyzny za to, że sama, z własnej woli
(chociaż nieświadomie) handlowała seksem. Taki był przymus dziejowy,z
którego kobieta chce się uwolnić. Ale raz zdobywszy władzę nie che się
od tej władzy uwolnić. Resztę dośpiewaj sobie sam lub poszukaj na moich
stronach.:-)


> Odczytanie Biblii sprzed jogicznej rewolucji Counterculture było złe,
> koncentrowało się na zasadach podporządkowania i posłuszeństwa, wszelkie jej
> związki z misteryjną tradycją Egiptu i wiedzą parapsychiczną były zacierane
> przez purytanów i frumerów, skoncentrowanych na prawie doczesnym i stroniących
> od nauki praktycznego cudotwórstwa. O ile przed latami 60-tymi magia
> funkcjonowała w Ameryce w sferze ludowych zabobonów Pow-Wow, o tyle w latach
> rewolucji Flower POWer nastąpiło wielkie WOW, przebudziły się uśpione dotąd
> loże Zakonów Mistycznych i Wiccańskie Coveny, zaczęło się wielkie otwarcie
> na praktyczne cuda. Chodzi o zachowanie ducha tego otwarcia - otwartych,
> czystych niezablokowanych czakram. I tu właśnie mają rolę kobiety, które Mocą
> i Mądrością otwierają te ośrodki, zamknięte przez lata strachu i gniewu,
> powodowanego przez brutalną fizyczną męską przemoc. Skarżysz się na presję
> psychiczną - ano musi być taka, ktoś musi uderzać w to dno butelki, żeby
> wyskoczył korek!

Szkoda byś się marnował Jakubie, z Twoją wszechstronną wiedzą
ezoteryczną i antropologiczną. Dołącz do mnie - może napisalibyśmy
Biblię od nowa...? :-)

LeoTar


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego