Komu zależy na deprawacji? - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Komu zależy na deprawacji?

Jesień 2015

Data: Thu, 15 Oct 2015 13:53:42 +0200
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>
Firma/Organizacja: Telekomunikacja Polska
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 15.10.2015 o 12:45, zdumiony pisze:

> Swego czasu (rok 1993) Gazeta Wyborcza popełniła artykuł "Onanizm
> polski" http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127823,12690254,Onanizm_polski.html
> zachęcający do samogwałtu

Nie wiem, kogo ten artykuł ma zdeprawować. Chyba nie nastolatków, którzy
mają w swoim wieku inne zajęcia niż czytanie sążnistych analiz z
"Wyborczej". Problem onanizmu jest wielowymiarowy i ten tekst uczciwie
stara się przedstawiać punkt widzenia każdej ze stron. Niestety u
niektórych (czytaj: hipokrytów i świętoszkowatych stróżów moralności,
chociaż też pewnie i dużej liczby tzw. zdrowej części społeczeństwa, co
to nie zabija i nie gwałci ale swoje sadystyczne ciągoty zaspokaja w
inny sposób) samo użycie tzw. słów nieskromnych w periodyku zaliczającym
się do opiniotwórczych wywołuje atak gniewu. Dla mnie onanizm jest
przede wszystkim rodzajem borderline'owego tripu na styku rzeczywistości
i fantazji, służącego do rozładowania we wszystkich możliwych wymiarach.
Ta czynność fizjologiczna jest często jedynym sposobem na zachowanie
zdrowia, zarówno somatycznego, jak i psychicznego, szczególnie kiedy
onanista obraca się w nieprzyjaznym, zakazowym, poniżającym go
środowisku a natura domaga się jednocześnie swoich praw.



Data: Thu, 15 Oct 2015 18:08:10 +0200
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>
Firma/Organizacja: Telekomunikacja Polska
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 15.10.2015 o 17:53, zdumiony pisze:
> W dniu 15.10.2015 o 17:51, glob pisze:

>> Kalifat przyciąga frustratów seksualnych.
>> Na intymny kontakt z kobietą mogą liczyć tylko ci młodzi mężczyźni,
>> którzy się ożenią, a na ożenek niewielu może sobie pozwolić

> masturbacja nie prowadzi do zadowolenia, wręcz przeciwnie

Tak, ale jak to się mówi: kiedy się nie ma tego, co się lubi, to się
lubi co się ma. Masturbacja w żaden sposób nie zastąpi normalnego
kontaktu seksualnego, więcej, przez swoją specyfikę może, moim zdaniem,
doprowadzić do jakichś zaburzeń w psychice, szczególnie, jeżeli jest
jedynym sposobem aktywności seksualnej. Chociaż z tym też bywa różnie.
Ja np. rozpocząłem od masturbowania się, ale bardzo zależało mi na "tym"
z kobietą. Gdy wreszcie już do tego doszło, na jaką taką radość z
seksualnego obcowania z kobietą, długim cieniem położyła się męka
związana z obcowaniem pozaseksualnym z nią. Otóż kobiety są pod tym
względem straszne i podzielam tu zdanie LeoTara.



Data: Fri, 16 Oct 2015 21:46:55 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

FEniks pisze:
> W dniu 2015-10-15 o 18:08, CookieM pisze:

>> z kobietą. Gdy wreszcie już do tego doszło, na jaką taką radość z
>> seksualnego obcowania z kobietą, długim cieniem położyła się męka
>> związana z obcowaniem pozaseksualnym z nią. Otóż kobiety są pod tym
>> względem straszne i podzielam tu zdanie LeoTara.

> I dlatego dyskusje z LeoTarem dla Ciebie mogą być wyjątkowo szkodliwe.
>
> Ewa

No pewnie. Jak ujawnia, manipulację kobiet to istotnie mogę być dla
nich, znaczy się kobiet, szkodliwy. Ale nie dla relacji
kobieta-mężczyzna, która powinna wreszcie zostać oparta na zaufaniu,
szacunku wzajemnych, wolności i równości. Chcę doprowadzić tylko i
wyłącznie do wyzwolenia mężczyzn spod władzy hymenu a kobiety uwolnić
od roli prostytutek, którą same sobie narzucają w rodzinie. A wszystko
co złe dzieje się przez brak poczucia własnej wartości i brak zaufania
jako pokłosie nierozwiązanego problemu kompleksu Edypa/Elektry.

Czy to coś złego Ewo?

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego