Prawo. - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Prawo.

Jesień 2015

Data: Wed, 14 Oct 2015 17:29:51 +0100
Nadawca: DHSL <dhasiaehl@wp.pl>
Firma/Organizacja: virginmedia.com
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

On 14/10/2015 16:59, CookieM wrote:
> W dniu 14.10.2015 o 17:37, glob pisze:

>> Weźmy Rzym starożytny, kodeks prawny był bardzo obfity w kary i
>> powinności obywatelskie. Po co tworzyć prawo, no po to aby stworzyć
>> społeczeństwo, które nie wali się maczugami po łbie, tylko razem
>> funkcjonuje, bez naruszania temu drugiemu jego czci czy własności. Ten
>> kodeks nadal jest podwaliną prawo, oczywiście już bardzo zmienionego,
>> bo zmieniają się problemy społeczne, ale student prawa bez prawa
>> rzymskiego nie zostanie prawnikiem.
>> Czy ktoś używa w kodeksie prawa 10 przykazań?
>> No to by była kpina, bo nic uregulować by nie można było, stworzyć
>> cywilizowanego społeczeństwa.
>> To pokazuje niesamowity prymitywizm plebsu Mojżesza, dziesięć
>> przykazań, które umacniały prawo Mojżesza na poddanymi, a i tak wogóle
>> co chwila mordowali, czyli nawet tego nie byli wstanie przestrzegać.
>> Czy to nie głupie, że ludzie taki podziw mają do tych 10 przyjazań
>> prymitywa, kiedy kodeksy prawa na te czasy były o wiele lepsze i
>> mogące stworzyć cywilizowane społeczeństwo?
>> Dlaczego nie modlicie się do kodeksu karnego, on stworzy społeczeństwo
>> cywilizowane, a dziesięć bzdur Mojżesza tego nie zrobią, tonąc w
>> pierwotnym barbarzyństwie życia plemiennego?

> Myślę, że prawo dziesięciu przykazań zawierało idee na kolejne pokolenia
> ludzi, było i jest nadal taką filozofią judaizmu w pigułce. Nie
> zapominaj, że zawierało ono także ponad 600 przykazań, tzw. mniejszych a
> kasta ich interpretatorów robiła z hierarchii ich przestrzegania niezły
> mętlik w głowach zwykłym ludziom, chociażby w czasach Jezusa. Prawo
> rzymskie było, jak zresztą wszystko u Rzymian, czysto technicznym
> katalogiem przepisów i sankcji za ich nieprzestrzeganie.

Prawo rzymskie w teorii oczywiscie bazowalo na zasadzie ze podstawa
sukcesu wladzy jest spoleczenstwo. A w praktyce zwykly, szary obywatel
nie mial zadnych praw a podstawowym jego obowiazkiem bylo placenie
podatkow na kolejne kampanie wojenne.

Polecam w tym temacie wspaniala ksiazke Tom'a Holland'a:
"Rubicon: The Triumph and Tragedy of the Roman Republic"
(niestety chyba nie ma wydania w j. polskim)




Data: Wed, 14 Oct 2015 21:02:02 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> CookieM napisał:

>> Myślę, że prawo dziesięciu przykazań zawierało idee na kolejne
>> pokolenia ludzi, było i jest nadal taką filozofią judaizmu w pigułce.
>> Nie zapominaj, że zawierało ono także ponad 600 przykazań, tzw.
>> mniejszych a kasta ich interpretatorów robiła z hierarchii ich
>> przestrzegania niezły mętlik w głowach zwykłym ludziom, chociażby w
>> czasach Jezusa. Prawo rzymskie było, jak zresztą wszystko u Rzymian,
>> czysto technicznym katalogiem przepisów i sankcji za ich
>> nieprzestrzeganie.

> To raczej jakieś wręcz powarkiwania te dziesięć przykazań, bo właśnie
> chodzi o to, że każde plemię tworzy sobie jakieś zasady, a tu jest
> tylko 10 i tym samym w porównaniu przy tysiącach paragrafów
> rzymskiego prawa, to są to jakieś właśnie porykiwania jeleni,
> dzikich, z puszczy i nieosiągalne jest społeczeństwo w szerszym
> zakresie, bo im więcej luda to trzeba to wszystko regulować.

I pewnie najlepiej byłoby wtedy, gdyby - tak jak się to próbuje robić w
naszych czasach - wszelką ludzką działalność działalność obwarować
detalicznymi przepisami. A ponieważ obszary ludzkiej działalności mnożą
się w nieskończoność więc i ilość paragrafów należy mnożyć w
nieskończoność.

Czy możliwym będzie egzekwowanie takiego nieskończenie rozbudowanego i
zarazem rozdrobnionego prawa?

Czy będzie w ogóle możliwe skatalogowanie nieskończoności przestępstw?

Przy okazji ginie gdzieś sam człowiek, który powinien być podmiotem a
nie przedmiotem. W pogoni za karaniem winnego przestępstwa ginie sam
sens kary, której celem powinna być stymulacja do wyjaśnienia przyczyny
przestępstwa. Celem stosowania prawa, oprócz wznoszenia organizacji
społecznej na coraz to wyższy poziom, powinno być dążenie do wywołania
takich zmian kulturowych by porządek społeczny oparty sile (przemocy)
zastąpiony został przez porządek oparty na zaufaniu i szacunku
wzajemnym, które są podstawą uczciwości. Takie organizacja społeczna nie
wymagałaby siłowych struktur egzekwujących poszanowanie prawa a samo
prawo byłoby prawem naturalnym.


> Dlatego debilny jest brak szacunku do kodeksu karnego, a zachwyty nad
> powarkiwaniami barbarzyńskimi. To wizualnie wygląda tak, że wchodzisz
> do takiego muzeum rzymskie, a tu rzeźby, malowidła, wszelkie
> ozdobności. Idziesz do muzeum Mojżesza, a tam patyki ze dwa na
> podłodze, a debilni ludzie zachwyceni jakie bogactwo .

I co z tego, że mamy rozbudowany kodeks karny gdyż i tak co rusz
pojawiają się coraz sprytniejsi oszuści, którzy omijają stawiane im
zapory i lamią prawo. Nie wystarczy namnożyć przepisów jak wyżej
napisałem. Trzeba odszukać przyczynę powodująca, że ludzie popełniają
przestępstwa i odwołując się do tej korekty stworzyć Człowieka prawego,
któremu nie będzie w głowie popełnianie przestępstwa, człowieka, który
będzie kierował się swoim wewnętrznym prawem naturalnym; człowieka
empatycznego i asertywnego zarazem.

LeoTar



Data: Wed, 14 Oct 2015 21:10:45 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo Dlatego od oświecenia masz prawa człowieka, gdzie prawa państwa
> stoją w sprzeczności. Już nie ważne jest stado kosztem jednostek,
> jednostka dostaje prawa, czego kler tak nienawidzi, a bo pacjent ma
> prawa go chroniące. Znowu dzicz atakuje cywilizacje.

Globie, racz zauważyć, że prawa człowieka są poprzedzane przez prawa
dziecka. Jeżeli będziesz łamał prawa dziecka to wychowasz społeczeństwo
które będzie łamać prawa człowieka. Podstawowym zaś prawem dziecka jest
prawo do wiedzy a obowiązkiem rodziców/opiekunów dziecka jest prawo to
zrealizować.

LeoTar



Data: Wed, 14 Oct 2015 21:07:06 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

CookieM pisze:
> W dniu 14.10.2015 o 18:47, Ikselka pisze:
>> Dnia Wed, 14 Oct 2015 17:29:51 +0100, DHSL napisał(a):

>>> Prawo rzymskie w teorii oczywiscie bazowalo na zasadzie ze podstawa
>>> sukcesu wladzy jest spoleczenstwo.

>> Wielkie mi odkrycie - trudno sprawować władzę, kiedy nie ma nad kim 3-]]]

> Chodziło raczej o to, że wszelkie przepisy były ustanawiane na podstawie
> obyczajów panujących i aprobowanych w społeczeństwach, które je stanowiły.

Prawo sankcjonowało chorą tradycję wychowawczą. Bo to właśnie
ograniczająca, zakazowo-nakazowa tradycja wychowawcza ustanawiająca
przemoc wobec dzieci rodzi przestępstwo.

LeoTar



Data: Wed, 14 Oct 2015 21:34:08 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> LeoTar
>> glob pisze:

>>> Leo Dlatego od oświecenia masz prawa człowieka, gdzie prawa
>>> państwa stoją w sprzeczności. Już nie ważne jest stado kosztem
>>> jednostek, jednostka dostaje prawa, czego kler tak nienawidzi, a
>>> bo pacjent ma prawa go chroniące. Znowu dzicz atakuje
>>> cywilizacje.

>> Globie, racz zauważyć, że prawa człowieka są poprzedzane przez
>> prawa dziecka. Jeżeli będziesz łamał prawa dziecka to wychowasz
>> społeczeństwo które będzie łamać prawa człowieka. Podstawowym zaś
>> prawem dziecka jest prawo do wiedzy a obowiązkiem
>> rodziców/opiekunów dziecka jest prawo to zrealizować.

> Dlatego dzieci chroni prawo przed przemocą, pochodna praw człowieka.

Na odwrót. To prawa człowieka powinny być pochodną praw dziecka -
najpierw jesteś dzieckiem a dopiero później stajesz się dorosłym i
jeżeli byłeś torturowany psychicznie lub fizycznie jako dziecko to
dokładnie tak samo będziesz działał jako dorosły. Dziecko uczy się
doświadczając ze swoimi rodzicami/opiekunami.


> Dla porównania dzieci w religii nie są chronione, liczy się szacunek
> jedynie do dorosłego, tym samym jest to struktura, która katuje
> słabszych bez żadnej ochrony prawnej, dlatego barbarzyński kler tak
> klnie na prawa antyprzemocowe kobiet i dzieci, bo to ogranicza jego
> brak szacunku do słabszych. Tu musi szanować bo złamie prawo, a aby
> istniał tradycyjny model kobiety i dzieci praw nie mają, mają być
> posłuszne, robią za zniewolonych roboli pod batem zdemoralizowanego
> kleru, za chłopów panszczyźnianych, czy niewolników murzyńskich.
> Dlatego taki wrzask do ustaw cywilizacyjnych chroniących słabszych.

Ja również jestem przeciwko tak sformułowanej ustawie ponieważ do
jednego worka wrzucono w niej oprawcę psychicznego czyli kobietę i
ofiarę kobiecej przemocy psychicznej czyli dziecko. To matka jest
pierwszym oprawcą dziecka gdyż manipuluje nim w celu podporządkowania go
sobie i uzależnienia go od siebie by było posłuszne jej woli. Nie, ona
nie robi tego świadomie - ona postępuje zgodnie z tradycją, która
nakazuje by wychować Dziecko (Człowieka) na niewolnika posłusznego
Rodzicowi (czyli Bogu/Stwórcy).

LeoTar



Data: Wed, 14 Oct 2015 21:57:43 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo Prawa człowieka idą wiekami w coraz słabszych by ich chronić, w
> kobiety,następnie niewolników, chłopów, dzieci i zwierzęta bo
> cierpią. Nie jest dziwne że prawa człowieka chroniące dzieci ci się
> nie podobają jak klerowi, bo nie można ich bezkarnie penetrować
> przemocowo.

Ty jednak czytać ze zrozumieniem nie potrafisz. Jak byk napisałem, że:

"To prawa człowieka powinny być pochodną praw dziecka - najpierw
jesteś dzieckiem a dopiero później stajesz się dorosłym i jeżeli byłeś
torturowany psychicznie lub fizycznie jako dziecko to dokładnie tak samo
będziesz działał jako dorosły."

To znaczy, że prawa dziecka powinny być szczególnie chronione, gdyż ich
łamanie prowadzi w przyszłości do tego, że dziecko ani nie będzie
szanowało siebie ani też nie będzie szanowało innych, gdyż wyniosło brak
szacunku z domu rodzinnego. A nauczone zostało tego doświadczalnie.

Dziecko chce opanować wszystkie czynności, które zaobserwuje wykonywane
przez rodziców i uczy się tego doświadczając z rodzicami jako
najbardziej zaufanymi i najbezpieczniejszymi obiektami do doświadczania.
Pośród różnych zainteresowań dziecka jest życie seksualne rodziców, o
którym dziecko dowiaduje się nawet mimo starannego ukrywania tej
aktywności przed dzieckiem przez rodziców (lub opiekunów). Dziecko chce
doświadczyć tego wraz z rodzicami i pomijam wszystkie inne aspekty
takiego kontaktu dziecka z rodzicami. Jest to element edukacji dziecka
do życia dorosłego a najlepszymi nauczycielami byliby rodzice gdyby nie
fałsz i kłamstwo, które między nimi funkcjonują.

LeoTar




Data: Thu, 15 Oct 2015 08:01:56 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo Gwałcenie dzieci to przemoc do dzieci. Dlatego tacy idą siedzieć.

Jeszcze raz powtórzę Ci: to nie rodzic ma sięgać po dziecko lecz dziecko
ma zaspokoić na rodzicach i przy ich pomocy swoje pragnienie i dążenie
poznawcze. To nie rodzic ma sięgnąć po dziecko gdyż byłoby to
kazirodztwo lecz dziecko ma się odważyć sięgnąć po partnera rodzica.
Wtedy i tylko wtedy stanie się równe rodzicowi gdy przestanie się go bać
i traktować jako coś nieosiągalnego (Boga). To właśnie z tego strachu
przed rodzicem stworzyło sobie postać Boga, którego z przymusu
psychicznego traktuje jako coś od siebie lepszego. Taki stosunek Dziecka
do Rodzica-Stwórcy tworzy relację nierówności między nimi, która
przejawia się w kompleksie Edypa/Elektry i poczuciu niższości lub innymi
słowy braku poczucia własnej wartości. Potem przez całe swoje dorosłe
życie Dziecko walczy by ten kompleks pokonać.


> Nie podoba się to takim co są w okresie antyludzkim, gdy nie było praw
> kobiet i dzieci, czyli tradycyjny niemoralny model, z punktu widzenia
> współczesnej etyki.

Bzdury gadasz. Współczesna etyka konserwuje tradycyjny, według mnie
amoralny model relacji międzyludzkich, gdyż brakuje w nim równości. W
przeciwieństwie do tego co wypisujesz, ja uważam, że to Kobieta, walcząc
o wyrwanie się z kompleksu Elektry, ograniczyła wolność Mężczyzny i
Dziecka i posiłkując się przemocą seksualną zmusza Mężczyznę do tego by
ją z tego kompleksu uwolnił. A rozwiązanie problemu tkwi jak zwykle tam
gdzie najciemniej czyli pod latarnią. :-)

LeoTar



Data: Thu, 15 Oct 2015 10:46:51 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo Dziecko nie ma potrzeby współżycia seksualnego, bo ani fizycznie
> ani psychicznie nie jest do tego zdolne. Tym samym wmawianie dziecku,
> że chce współżyć jest projekcją swoich zachciewajek zboczonych.

Tym się różnimy od siebie Globku, że Ty jesteś teoretykiem bez praktyki
z dziećmi ja natomiast mam dzieci i nauczyłem się wsłuchiwać w ich
potrzeby i pragnienia. To córka, którą kocham nad życie i nigdy nie
odważyłbym się jej skrzywdzić, wskazała mi czego oczekuje. I wprawdzie
była to wskazówka wypaczona nieco przez jrj matkę, która ją poniżała, to
jednak dała mi wiele do myślenia.

Ty natomiast może i przeczytałeś wiele książek ale nie przeżyłeś niczego
z dziećmi i powielasz błędne myślenie naszych przodków o relacjach
miedzy rodzicami i dziećmi. A ich myślenie musiało być błędne gdyż nasi
pierwsi rodzice, kimkolwiek byli, nie wiedzieli jak wychowywać swoje
dzieci gdyż nie mając rodziców nie wiedzieli czego i w jaki sposób mają
uczyć swoje dzieci. Jesteś bezmyślnym, acz inteligentnym, powielaczem
swoich przodków.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego