Tato nie kąp dziecka - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Tato nie kąp dziecka

Zima 2014/15

Data: Sat, 6 Dec 2014 15:10:21 +0100
Nadawca: XL <ikselk@gazeta.pl>
Firma/Organizacja: Telekomunikacja Polska
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

"Manipulacje medialne wokół tematu przemocy seksualnej wobec dzieci

Opisany ostatnio w mediach brutalny gwałt na dwuletnim dziecku - którego
dokonać miał jego własny ojciec - budzi zrozumiałe oburzenie. Jednak
epatowanie patologicznymi przypadkami pedofilii, przedstawionymi w sposób
jednostronny, niesie za sobą ryzyko kształtowania stereotypu mającego
niewiele wspólnego z obiektywnym opisywaniem rzeczywistości społecznej.

Zauważmy, że od dłuższego już czasu w medialnych przekazach budowany jest
klimat społecznego lęku przed pedofilami. W massmediach pojawiają się
często wypowiedzi profesjonalistów działających w obszarze tzw. "kultury
ofiary", którzy tworzą mity o ogromnej skali przemocy seksualnej w
rodzinach i ukrywaniu takich przypadków. Ze strony tychże środowisk padają
pseudonaukowe tezy, że zaburzenia relacji między rodzicami - a szczególnie
frustracje i niezaspokojone potrzeby seksualne rodziców - prowadzą do
wykorzystywania seksualnego własnych dzieci, czyli do tak zwanej "pedofilii
kazirodczej". Na bazie takich pseudonaukowych przesłanek coraz częściej o
czyny kazirodcze oskarżani są na przykład ojcowie, którzy w procesach
rozwodowych walczą do prawa do wychowania dzieci. Przejawem molestowania
seksualnego stać się może afirmowanie uczuć: mówienie do dziecka "gili,
gili", łaskotanie, branie na kolana, a nawet przytulanie. Zdarza się, że
naturalne czynności opiekuńcze rodzica, który podczas mycia dziecka dotyka
jego miejsc intymnych, specjaliści, biegli psychologowie - zafiksowani na
sferze seksualnej - interpretują jako molestowanie seksualne. Nic dziwnego,
że narastają protesty ojców pomawianych o takie czyny.

Pojawia się jeszcze jeden mechanizm psychologiczny, z rzadka poruszany w
mediach, związany z powstawaniem oskarżeń o molestowanie: otóż jest nim źle
prowadzona psychoterapia, w trakcie której terapeuta doszukuje się
nieuświadomionej traumy seksualnej z okresu dzieciństwa, która prowadzi do
zaindukowania fałszywych wspomnień (fenomen już rozpoznany i opisany w
podręcznikach psychologii). Bywa, że osoba poddana terapii nagle
"przypomina sobie" traumatyczne zdarzenia przed kilkudziesięciu laty i
oskarża rodziców (albo krewnych) o molestowanie w dzieciństwie, które tak
naprawdę nigdy nie miało miejsca. Niestety, takie przypadki rzadko trafiają
do opinii publicznej, albowiem media - nagłaśniające drastyczne przypadki
przemocy seksualnej wobec dzieci - nie są zainteresowane opisywaniem
fałszywych oskarżeń. To również temat tabu w środowisku psychologów i
psychoterapeutów.

Najbardziej jednak niepokoi, że przedstawiane w mediach jednostkowe
drastyczne przypadki brutalnych gwałtów na dzieciach przez najbliższych
opiekunów, są traktowane na równi z molestowaniem seksualnym. Nie
rozgranicza się dwóch odmiennych kategorii zachowań, jakie mogą mieć
miejsce: przypadków rzeczywistego i brutalnego krzywdzenia dzieci z użyciem
przemocy, mających potwierdzenie np. w obdukcji lekarskiej, od "innych
czynności seksualnych", określanych jako molestowanie seksualne, których
jedynym dowodem są subiektywne przekazy werbalne przy braku dowodów
materialnych. Problem nabiera szczególnego znaczenia teraz, po wprowadzaniu
(pod wpływem medialnej propagandy?) zmian w przepisach prawa karnego, które
wydłuża okres ścigania sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci do 30
roku życia domniemanej ofiary. Czy politycy rozważyli wszystkie możliwe
skutki społeczne wprowadzenia takich zmian w przepisach prawa?

Warszawa, 08.08.2014r."

http://www.stopmanipulacji.info.pl/art.php?p=80


PS. Właśnie obserwuję, jak pewna... hmmm, żona, złożyła pozew o rozwód,
zarzucając mężowi (człowiek z mojej dalszej rodziny) molestowanie dzieci.
Jakoś do tej pory, zanim rok temu ów zły mąż stracił lukratywną posadę
płatną ponad 10000 zł, żonka była zadowolona, licząc mężowskie pieniądze i
ciesząc się z kupionego na kredyt drugiego mieszkania! WTEDY wszystko było
okej. Gnida jedna.

XL



Data: Tue, 09 Dec 2014 07:59:23 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: ATMAN - ATM S.A.
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Paulinka pisze:
> W dniu 2014-12-06 o 15:10, XL pisze:

>> "Manipulacje medialne wokół tematu przemocy seksualnej wobec dzieci
>>
>> Opisany ostatnio w mediach brutalny gwałt na dwuletnim dziecku - którego
>> dokonać miał jego własny ojciec - budzi zrozumiałe oburzenie. Jednak
>> epatowanie patologicznymi przypadkami pedofilii, przedstawionymi w sposób
>> jednostronny, niesie za sobą ryzyko kształtowania stereotypu mającego
>> niewiele wspólnego z obiektywnym opisywaniem rzeczywistości społecznej.
>>
>> Zauważmy, że od dłuższego już czasu w medialnych przekazach budowany jest
>> klimat społecznego lęku przed pedofilami. W massmediach pojawiają się
>> często wypowiedzi profesjonalistów działających w obszarze tzw. "kultury
>> ofiary", którzy tworzą mity o ogromnej skali przemocy seksualnej w
>> rodzinach i ukrywaniu takich przypadków. Ze strony tychże środowisk
>> padają pseudonaukowe tezy, że zaburzenia relacji między rodzicami - a
>> szczególnie frustracje i niezaspokojone potrzeby seksualne rodziców -   
>> prowadzą do wykorzystywania seksualnego własnych dzieci, czyli do tak
>> zwanej "pedofilii kazirodczej".
>> Na bazie takich pseudonaukowych przesłanek coraz częściej o
>> czyny kazirodcze oskarżani są na przykład ojcowie, którzy w procesach
>> rozwodowych walczą do prawa do wychowania dzieci. Przejawem molestowania

Skoro oskarżani są ojcowie to kto jest oskarżycielem?


>> seksualnego stać się może afirmowanie uczuć: mówienie do dziecka "gili,
>> gili", łaskotanie, branie na kolana, a nawet przytulanie. Zdarza się, że
>> naturalne czynności opiekuńcze rodzica, który podczas mycia dziecka
>> dotyka jego miejsc intymnych, specjaliści, biegli psychologowie -
>> zafiksowani na sferze seksualnej - interpretują jako molestowanie
>> seksualne. Nic dziwnego, że narastają protesty ojców pomawianych
>> o takie czyny.

A która płeć dominuje wśród tzw. biegłych psychologów i narzuca
społeczeństwu swój punkt widzenia?


>> Pojawia się jeszcze jeden mechanizm psychologiczny, z rzadka poruszany w
>> mediach, związany z powstawaniem oskarżeń o molestowanie: otóż jest nim
>> źle prowadzona psychoterapia, w trakcie której terapeuta doszukuje
>> się nieuświadomionej traumy seksualnej z okresu dzieciństwa, która prowadzi do
>> zaindukowania fałszywych wspomnień (fenomen już rozpoznany i opisany w
>> podręcznikach psychologii). Bywa, że osoba poddana terapii nagle
>> "przypomina sobie" traumatyczne zdarzenia przed kilkudziesięciu laty i
>> oskarża rodziców (albo krewnych) o molestowanie w dzieciństwie, które tak
>> naprawdę nigdy nie miało miejsca. Niestety, takie przypadki rzadko
>> trafiają do opinii publicznej, albowiem media - nagłaśniające drastyczne
>> przypadki przemocy seksualnej wobec dzieci - nie są zainteresowane
>> opisywaniem fałszywych oskarżeń. To również temat tabu w środowisku
>> psychologów i psychoterapeutów.

Bo refleksja nad mechanizmami przemocy wobec dzieci i przemocy w
rodzinie w ogóle zmusiłaby do poszukiwania PRZYCZYNY przemocy. A na to
leniwym psychologom szkoda jest "marnować" czasu - lepiej oddać się
niefrasobliwym przyjemnościom i korzystaniu z wygodnego życia.


>> Najbardziej jednak niepokoi, że przedstawiane w mediach jednostkowe
>> drastyczne przypadki brutalnych gwałtów na dzieciach przez najbliższych
>> opiekunów, są traktowane na równi z molestowaniem seksualnym. Nie
>> rozgranicza się dwóch odmiennych kategorii zachowań, jakie mogą mieć
>> miejsce: przypadków rzeczywistego i brutalnego krzywdzenia dzieci z użyciem
>> przemocy, mających potwierdzenie np. w obdukcji lekarskiej, od "innych
>> czynności seksualnych", określanych jako molestowanie seksualne, których
>> jedynym dowodem są subiektywne przekazy werbalne przy braku dowodów
>> materialnych. Problem nabiera szczególnego znaczenia teraz, po wprowadzaniu
>> (pod wpływem medialnej propagandy?) zmian w przepisach prawa karnego,
>> które wydłuża okres ścigania sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci
>> do 30 roku życia domniemanej ofiary. Czy politycy rozważyli wszystkie możliwe
>> skutki społeczne wprowadzenia takich zmian w przepisach prawa?

W sytuacji kiedy nieznana jest PRZYCZYNA przemocy ludzie dokonujący
przemocy nie powinni być karani gdyż dopuszczają się przemocy pod
wpływem nieuświadomionych bodźców. Gdyby jednak zupełnie zwolnić ich z
odpowiedzialności za popełnianą przez nich przemoc wówczas nie
poszukiwali by oni wyzwolenia od przemocy. Represja jest czynnikiem,
który wymusza poszukiwanie wyjaśnienia fenomenu przemocy. A im bardziej
dotkliwa represja tym intensywniejsze poszukiwanie rozwiązania. Dlatego
za przemoc, w tym przemoc domową powinna być wymierzana jak najwyższa
kara ale nie tylko mężczyznom którzy sieja postrach w rodzinach, również
kobietom które mężczyznami manipulują dla osiągnięcia własnych korzyści.
Bo manipulacja to przemoc emocjonalna i powinna być traktowana na równi
z przemocą fizyczną.


>> Warszawa, 08.08.2014r."
>>
>> http://www.stopmanipulacji.info.pl/art.php?p=80
>>
>> PS. Właśnie obserwuję, jak pewna... hmmm, żona, złożyła pozew o rozwód,
>> zarzucając mężowi (człowiek z mojej dalszej rodziny) molestowanie dzieci.
>> Jakoś do tej pory, zanim rok temu ów zły mąż stracił lukratywną posadę
>> płatną ponad 10000 zł, żonka była zadowolona, licząc mężowskie pieniądze i
>> ciesząc się z kupionego na kredyt drugiego mieszkania! WTEDY wszystko
>> było okej. Gnida jedna.

> Gnida a jakże! A to, że psychologowie to taka sama pospolita nijaka i
> nijako wartościowa pracownicza grupa, która się kształci jak reszta
> społeczeństwa z należytą nijako jakością, to mały pikuś.
> Kim jest dla mnie psycholog, który pieprzy farmazony, bo sam nie do
> końca zrozumiał, za co mu zaliczają egzaminy?
>
> Pedofilia to wg Ciebie tylko urojony problem bogatych ludzi?
> I urojony problem antyklerykałów?
>
> A może to problem przede wszystkim tych wszystkich zgwałconych dzieci na
> całe życie.

Tak, to problem dzieci na których dokonano przemocy nie tylko fizycznej
ale również manipulowano ich psychiką, ponieważ to one, skrzywdzone
dzieci tworzą naszą przyszłość, która wskutek przemocy będzie tak samo
zdegenerowana jak nasza rzeczywistość. Polecam przeczytać Lloyda deMause
"The History of Child Abuse" @ http://www.psychohistory.com/

LeoTar
Rozmowy z LeoTar'em @ http://leotar.friko.pl/fall_2014/

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego