Trudno się nie zgodzić z prawdą. - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Trudno się nie zgodzić z prawdą.

Jesień 2015

Data: Fri, 2 Oct 2015 19:49:11 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Młody Karol Marks pisał, że "naszym wrogiem jest bóg. Nienawiść do
> boga jest początkiem wszelkiej mądrości." Ale przedmiotem jego
> wrogości nie była istota zewnętrzna względem ludzkiego świata. Marks
> wskazywał, że religia stanowi ważną część panujących stosunków
> społecznych - ich przedłużenie i potwierdzenie. Jej tezy nie są
> fałszywe, ponieważ adekwatnie opisują społeczeństwa nowoczesnego
> świata. Religia jest siłą, która wytwarza i podtrzymuje jasno
> określony typ ładu społecznego. Dogmaty wiary nie wyrażają
> ponadczasowych prawd, ani nie są irracjonalne. Są instrumentem w
> walce o władzę i kontrolę nad społeczeństwem. Ateiści nie mają racji
> - królestwo niebieskie istnieje, tyle tylko, że istnieje ono na
> Ziemi. Religijne prawdy wpływają bowiem na życie społeczne,
> przenikają je i kształtują. Ludzie wierzący mylą się tylko wtedy, gdy
> treściom wiary nadają samoistną wartość i wiążą je z rzeczywistością
> niezależną od ludzkich doświadczeń. Od czasów świętego Augustyna kler
> stopniowo powiększa swoje wpływy, przywołując religijne dogmaty i
> przedstawiając je jako wieczne prawdy. Ale religia jest takim samym
> stanowiskiem politycznym, jak wszystkie inne, a swoją siłę zawdzięcza
> skutecznej propagandzie, zgodnie z którą nie wyraża ona ani nie broni
> żadnych partykularnych interesów. Bóg katolicki to nie bezpartyjny
> ekspert od spraw moralności, tylko ideolog konserwatywnej prawicy.
> Kościół nie jest apolityczny, bo religia jest polityczna. Opowiada
> się ona zawsze po czyjejś stronie i walczy o władzę. Broniąc
> autorytarnego modelu wychowania, patriarchalnej rodziny i roszcząc
> sobie prawo do totalnej kontroli, kościół realizuje swój program
> wyborczy, którym jest religia. Krytyka religii musi wiązać się z
> odsłonięciem dominacji i represji, które się za nią kryją. Religia
> nie jest transcendentnym sacrum, lecz ideologią, która uzasadnia
> krzywdę kobiet, represje wobec homoseksualistów, ateistów czy
> komunistów. Samowola kleru nie stanowi nadużycia, tylko prawidłowość,
> wpisaną w samą strukturę doktryny katolickiej. Sprzeciw wobec religii
> i kościoła to protest wobec świata, w którym one panują. Chorobą
> przenikającą kościół katolicki nie jest grzeszność poszczególnych
> księży. Dążą oni do realizacji swoich interesów, jak wszystkie inne
> grupy nacisku. Wady kościoła kryją się głównie w jego wymiarze
> boskim, a nie ludzkim. To religia, a nie ludzkie słabości księży,
> czyni kościół represyjną i antydemokratyczną instytucją. Jej
> odrzucenie oznaczałoby zniesienie stosunków panowania, które ona
> wytwarza i podtrzymuje. Dlatego dopiero po jej obaleniu stanie się
> możliwe ustanowienie w pełni demokratycznego, wolnego społeczeństwa.
>
> http://www.humanizm.net.pl/riw.htm

100/100. Brawo globie !!!

LeoTar



Data: Fri, 2 Oct 2015 21:58:09 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> LeoTar pisze:

>> 100/100. Brawo globie !!!

> No nie bardzo bo wtenczas też nie będzie gwałcenia pedofilnego .

Pokaż mi gdzie i czy kiedykolwiek akceptowałem i propagowałem gwałt ?
Rzucasz słowa na wiatr licząc, że Twoje matactwo zostanie poczytane za
prawdę. Obrzucasz błotem i liczysz na to, że przyklei się i przyschnie.


> Kościół narzucając ludziom swoje zdanie, nie pozostawia ludziom
> wyboru, bo przykładowo nikt nie ciągnie katoli na inwitro, zakaz, to
> akt gwałtu na społeczeństwie.

Dokładnie o tym samym piszę: zakaz to przemoc. I nie jest ważne czego
ten zakaz dotyczy. A zakaz edukacji dzieci jest najbardziej traumatyczny
dla dzieci.


> Dokładnie takiego samego jak gwałcenie dzieci, którym narzuca się
> obcowanie przemocą.

I znowuż piszesz nieprawdę: ja pozostawiam wybór dzieciom, to one mają
zdecydować o tym czy chcą swój "pierwszy raz" przeżyć z rodzicami w
znanym sobie i najbardziej przyjaznym otoczeniu czy też chcą zaliczyć
pierwszy akt seksualny w otoczeniu niepewnym i przypadkowym. Zauważ, że
inicjacja seksualna z rodzicami to przede wszystkim emocjonalne
zrównanie się syna z ojcem i córki z matką. To akt w którym dziecko
staje się równe swemu Stwórcy/Bogu. Jest to przeżycie tak
wieloaspektowe, że powierzenie go przypadkowi to tak jak rosyjska ruletka.


> Seks to psychika, nie trzeba badań chociaż pomagają, Gdyż na własne
> oczy widzimy każda wypowiedz biskupa jest zboczona, narzucająca
> ludziom dyktat.

Duchowni, nie tylko katoliccy, ale również protestanccy, prawosławni,
szamani, czarownicy i inni robią ludziom wodę z mózgu by sprawować nad
stadem kontrolę gdyż w ten sposób czują się lepsi od innych, którym tę
władzę narzucą. W ten sposób chwilowo uwalniają się od kompleksu Edypa.
A bezwolna tłuszcza kupuje ich czary mary gdyż nie ma własnego zdania. Bo
jakże by mogła je mieć skoro szeregowi członkowie (mężczyźni) każdej
społeczności cierpią na kompleks Edypa. Kobiety również cierpią z powodu
braku poczucia własnej wartości ale one dzięki temu, że są w stanie
podporządkować sobie mężczyzn używając w tym celu seksu (handlują seksem
niczym każdym innym towarem) więc czują się władczyniami kompensując
sobie częściowo kompleks Elektry zadowalając się tym częściowo i chwilowo.
O tym skąd sie obydwa kompleksy biorą nie będę Ci po raz setny tłumaczył. :-)


> W demokracji to ludzie podejmują decyzje co dla nich jest dobre, tym
> samym znika z przestrzeni i seksualnej proces gwałcenia innych bo
> innych trzeba szanować, a to wyklucza pedofilie w dużym stopniu.

Mamy demokrację i co z tego. Przestępstw seksualnych mamy jeszcze więcej
niż za komuny. A sama demokracja to manipulacja, w której sprytniejszy i
odważniejszy potrafi sobie zrobić z gawiedzi niewolnicze stado.
Darwinowska doktryna, że silniejszy musi zwyciężyć jest kontynuatorką
doktryny, którą reprezentują wszystkie religie, w których mamy do
czynienia z bogami, bożkami, aniołami, boginiami etc., którym wierni
muszą sie podporządkować.

Ale jak już tutaj dotarliśmy to zastanów się czy wszystkie te ideologie
hołubiące niewolnicze relacje społeczne nie mają za swój cel...
zmuszenie ludzi do samodzielnego myślenia. Ci którzy zaczną samodzielnie
myśleć przetrwają a ci, którzy nie zaczną pójdą z dymem, znikną w
czeluściach niebytu. Może właśnie przemoc, ale świadoma, jest lekarstwem
(antidotum) na przemoc ślepą. Wystarczy tylko uświadomić sobie cel,
któremu ślepa i nieświadoma przemoc służy. I wystarczy uświadomić sobie
jakie warunki musi spełniać przemoc świadoma, czym ma się ona kierować, 
czyli z jakiego drogowskazu ma korzystać.

LeoTar




Data: Sat, 3 Oct 2015 09:41:36 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> "znowuż piszesz nieprawdę: ja pozostawiam wybór dzieciom, to one
> mają zdecydować o tym czy chcą swój "pierwszy raz" przeżyć z
> rodzicami"
>
> Czy mam to komentować?

No wlaśnie glob, brakuje tutaj Twojego "rzeczowego" komentarza.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego